Dodaj do ulubionych

Weekend i przymus organizowania atrakcji dzieciom.

19.06.21, 10:51
Przychodzi długo wyczekiwany weekend a ja nie potrafię odpuścić i odpocząć bo w głowie mam, że muszę zabrać gdzieś dzieci, zorganizować im czas, bo lato, ciepło, trzeba korzystać z pogody, coś robić, zwiedzać, działać !!! Nawet w takie upały jak dziś. I tak co weekend włącza mi się tryb zadaniowy i przymus organizowania atrakcji. Często odpuszczam, nie daję rady, obijam się przez weekend, a potem okupuję to wyrzutami sumienia i moralniakiem. Dodam, że dzieci są tylko na mojej i męża głowie, od urodzenia nikt z rodziny nie zajął się nimi nawet godziny. Jak wy, obarczone przychówkiem matki spędzacie weekendy? Potraficie wyluzować i wypoczywać a dzieci niech się czymś zajmą, czy też macie poczucie obowiązku, że trzeba na basen, do zoo, na wycieczkę, itd., itp.?
Obserwuj wątek
      • sarah_black38 Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 13:26
        kasia_kar napisała:

        > Najlepiej mieć dom z ogrodem z dziećmi w podobnym wieku po sąsiedzku. Wypuszcza
        > m towarzystwo do ogrodu i samo się ze sobą bawi. Mają piaskownicę, huśtawki, tr
        > ampolinę, bańki mydlane... Jak basen to ktoś musi nadzorować, więc nie cały cza
        > s.

        Zwłaszcza jak ten ogród ma 50 m2 i kupa wrzeszczących dzieci po nim lata ... niestety mam takich sąsiadów co organizuja takie ,,animacje". Najgorsze jest to , że nikt nie uciszy tych dzieci z myślą, że inni chcą w ciszy odpocząć. Najwazniejsze, że bombelki mają zorganizowany czas tongue_out
    • lajtova Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 10:58
      " Dodam, że dzieci są tylko na mojej i męża głowie, od urodzenia nikt z rodziny nie zajął się nimi nawet godziny."
      A kto ma się nimi zajmować jak nie wy.

      A my nie mamy problemu z tym że dzieciaki sobię same grają na konsoli, łażą ze znajomymi, grają w piłkę czy sam jeżdżą na rowerach. Akurat w ten weekend aż do wtorku stary zabrał dzieciaki do Czeskiego Raju.
      Kup rower, konsole, komputer, hulajngoe i będziesz miała spokój.
    • alicia033 Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 11:01
      black.imak napisał(a):

      czy też macie poczucie obowiązku, że trzeba na basen, do zoo, na wycieczkę, itd., itp.?


      My, Alicia, na szczęście tak nie mamy. Basen to opcja po moim trupie (od tego mają zorganizowane zajęcia), całkowicie akceptowalne są popołudnia w najbliższym parku z placem zabaw, jak jest co oglądać - kino.
    • kropkacom Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 11:18
      Tak, mieliśmy (zwłaszcza ja) takie poczucie obowiązku. Na szczęście im dalej w las wink tym dzieciaki były starsze a ja znalazłam sposób na cieszenie się aktywizowaniem rodziny. Po prostu zaczęliśmy zwiedzać. Mieszkamy w pięknym regionie, gdzie jest dużo do oglądania. W pewnym oczywiście momencie dzieci same powiedziały stop. Jednak dzięki tym naszym wyjazdom poznaliśmy większość atrakcji turystycznych (zaznaczam) w regionie.
    • julita165 Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 11:28
      Jak syn byl mlodszy mialam taki przymus. Objechalam z nim wszystkie mozliwe atrakcje w promieniu 100km. I to po kilka razy. Przez ostatni rok bardzo jednal wydoroslal i widze ze nie ma teraz lepszej atrakcji niz samodzielnosc z kolegami wiec choc oczywiscie calkiem nie rezygnuje ze wspolnych wyjsc czy wyjazdow ale czasem on po prostu bierze rower i tak jezdza od kolegi do kolegi zaliczajac trampoliny, przy pogodzie baseny, jakies gierki to u jednego to u drugiego a po drodze rozne lodziarnie, zabki itp. A ja delektuje sie cisza i swietym spokojem.
    • homohominilupus Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 11:29
      black.imak napisał(a):

      >
      > otem okupuję to wyrzutami sumienia i moralniakiem. Dodam, że dzieci są tylko na
      > mojej i męża głowie, od urodzenia nikt z rodziny nie zajął się nimi nawet godz
      > iny.

      Jak by Ci to wytłumaczyć... to twoje i meza potomstwo chyba, tak? Cytując kalafiora: chcieliście to macie.
      Rodzina nie ma żadnego obowiazku niańczyć i animować wam dzieci
      • la_mujer75 Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 12:14
        Oczywiście, że nie ma obowiązku. Moi rodzice w sumie 10 razy przez chwilę pomogli mi przy dzieciakach (np. miałam pogrzeb teścia- takie to były sytuacje). Na przestrzeni prawie 17 lat...
        Nie nawiązali żadnej więzi z moimi dziećmi. Żadnej. Dla nich to są obcy ludzie. Przykre.
        Moje dzieci nie będę miał żadnych wspomnień ze swoimi dziadkami. Żadnych. Żadnych wycieczek, wspólnych wyjść do kina, do zoo, czy czegoś w tym stylu.
      • panna.w.paski Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 12:26
        Niesprawiedliwe jest to, co piszesz. Ja mam piękne wspomnienia z wakacji u dziadków, mąż też. Zarówno moi rodzice jak i rodzice męża mieszkają daleko od nas, ale robią naprawdę wiele dla naszego syna a ich wnuka. Kiedy jesteśmy u nich - gotują przysmaki, pracują razem w ogrodzie, bawią się, czytają, jadą na krótkie wycieczki albo idą na lody. Mały wpatrzony zwłaszcza w dziadków (inżynierowie z zacięciem pedagogicznym więc pomaga im i dużo się uczy). Od pewnego czasu zapraszają synka do siebie, teraz właśnie został u nich sam pierwszy raz na 3 noce i jest zachwycony. Jest bardzo związany z dziadkami i bardzo to doceniamy. I nikt nie oczekuje, że dziadkowie rzucą wszystko i przyjadą opiekować się za darmo wnukami - ale po prostu tak to wygląda w naszych rodzinsch, kochamy się i wspieramy się nawzajem.
    • enigma81 Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 12:03
      Chwała bogom mam już duże dzieci, które absolutnie nie chcą, aby im organizować czas.
      Córka spędza czas chłopakiem, syn sam ze sobą i znajomymi z netu. To czas relaksu i luzu, nie tylko dla nich ale też dla nas, rodziców. Wieczorem prawdopodobnie pojedziemy z mężem nad jezioro - zaproponujemy to dzieciakom. Jak będą chciały, to się dołączą a jak nie to nie, luz.

      Współczuję ten napinki, zwłaszcza w taki upał.
    • la_mujer75 Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 12:08
      U nas podział był taki- ja ogarniam wszystko, co się dzieje w tygodniu z dziećmi, a miałam co robić. Ale weekend to było zadanie tatusia. Jeżeli on się wysilił, to dzieci kreatywnie spędzały czas, a jak nie, to trudno. I to chyba jedyna rzecz,, która nigdy nie wzbudzała we mnie wyrzutów sumienia : )
      Po drugie- mną się rodzice tak "nie zajmowali" i mnie - jako dziecku to się podobało. Fakt, że to były inne czasy. Nie było komputerów, telewizji ( w tym sensie, że całe dnie można było oglądać), czyli tego, co obecnie jest problemem.
      Ja mam karne dzieci smile I moje bez pozwolenia nie siedziały przed monitorami. Sami cos sobie wymyślali. A że mamy ogródek, więc i tak całe dnie byli na dworzu. Obaj byli twórczy i cos tam sobie wymyślali.
      Teraz jest gorzej- bo to późne nastolatki, a mało społeczne, więc najchętniej by siedzieli przed komputerem sad
    • aguar Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 12:20
      Przez cały czas zdalnej nauki musiałam się wysilać, a teraz jak jest szkoła i dziubdziuś spędza tam dużo czasu na dworze, ma dużo ruchu, to sobie odpuściliśmy i po szkole, i w weekendy. Zbieramy siły na lipiec, kiedy jeszcze oboje będziemy pracować, a syn będzie miał wolne...
    • kotejka Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 12:26
      Tak i nie, ja jestem krecidupa i głównie dla siebie to robię,
      Dzieciaki mają tak ponapinane grafiki, że dla niech perspektywa porobienia nic w weekend jest swietna
      Zwłaszcza starsi, którzy chcą się spotkać z kolegami na luzie
      Tymczasem rzadko to się zdarza, mały już o osmej rano był na kursie pływania, teraz wrócił i z rozkosza pluska się z dziećmi sąsiadów w basenie, a później jedziemy na grilla do rodziny
      Sredni od rana zasuwa na zgrupowaniu kadry, ma dziś urodziny, a nawet nie zdąży dziś tortu podmuchac, bo wróci późno
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 12:52
      Różne mam podejscie do weekendów.
      Czasami mam wyrzuty że kolejny weekend na nic nie robieniu czyli brak wyjazdów i wycieczek ale:
      -mój syn jest domatorem, to ja go wyciągam gdzieś,
      -najlepszy weekend dla mojego dziecka to jak dziś: rano zajęcia na basenie, teraz kolega na caly dzień i grają na kompie, bawią się a potem odpalę im spryskiwacze na ogrodzie bo basenu jeszcze nie kupiłam,
      - ja bardzo lubię gdzieś jechać, pochodzić, zmęczyć się, jechać nad wodę, ale my jestesmy szybcy, jak nad jezioro to po 2h mamy dość, w góry to musi być trasa żeby iść, iść, iść bo jak spacerkiem mamy podziwiać widoczki to oblecimy w 5min i do domu.

    • kkalipso Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 13:02
      Jak nie w sobotę to w niedzielę (albo odwrotnie) jednak zawsze staramy się coś zorganizować żeby się wyszalały.

      Kiedy nie chce nam się gdzieś dalej jechać to przynajmniej wychodzimy koło domu na ścieżkę tam też jest całkiem fajnie, plac zabaw, mała knajpka na świeżym powietrzu, dzieci mogą rowerami pojeździć a my kawy się napić, spotkać ze znajomymi itd.
    • jakis_wolny Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 13:22
      Też tak mam. Ale ja mam jedynaka.
      Więc mam gorzej, bo muszę mu znaleźć towarzystwo. Jest bardzo ekstrawertyczny. Uwielbia dzieci, więc kombinuje kogo by tu zaprosić, albo gdzieś wspólnie pojechać.

      Na szczęście znalazłam towarzyszy na weekend.

      Często myślę sobie, jaką głupotę zrobiłam, że nie mam drugiego dziecka z małą różnica wieku.

      Gdy jest u nas kolega, to ja leżę tyłkiem i odpoczywam. Mojemu dziecku tak naprawdę wystarczy patyk, woda, podwórko i towarzystwo.

    • ophelia78 Re: Weekend i przymus organizowania atrakcji dzie 19.06.21, 13:51
      Współczuję. Bo mam totalnie inaczej. Lubię organizwoac nam weekendy. Zaczyna piątek od sprawdzenia na fb co się dzieje w mieście (uwielbiamy oboje wszelkie festyny, zwiedzanie itp) I ew ogarnięcia czy z kimś ze znajomych się spotykamy.
      Lubie nicnierobienie ale takie szwedanie się przez cały weekend bez pomysłu by mnie umeczylo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka