Dodaj do ulubionych

Rozmowa o prace. Doradżcie.

21.06.21, 14:35
W środe mam rozmowę o prace. Od 19 lat siedzę w jednej branży. 18 lat prowadziłam firmę, w ub. roku zamknęłam ją, kilka miesięcy popracowałam w branży w firmie takiego chama, który stosował mobbing, płacił część pod stołem, kazał pracować po godzinach bez zapłaty i bez możliwości odbioru godzin i wiele takich. Odeszłam. Teraz pracuję zdalnie na pół etatu, ale szukam czegoś na cały etat.
W środę rozmowa, branża ta sama i teraz zonk...co odpowiedzieć na pytanie- dlaczego nie pracuje już pani w firmie X (czyli u tego mobbingowca i płacącego część pod stołem). Takie pytanie na 99% padnie. Tym bardziej, ze w tej branży ludzie się znają.
Jak do pana zadzwonią po opinię, może mnie oczernić, przedstawić w złym świetle.
Ja nie chcę żle mówić o byłym pracodawcy, nawet to nie pasuje tym bardziej na rozmowie o pracę. Ba, w ogóle nie chce o nim mówić.
Jak ładnie odpowiedzieć na rozmowie o pracę na pytanie o byłego pracodawcę. Doradżcie coś prosze.
Obserwuj wątek
    • zuzanna_a Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 14:53
      Powiedziałabym:

      "W mojej poprzedniej firmie Mobing sp. z o.o. współpraca przebiegała dobrze, ale nastąpiła dość nieoczekiwana konieczność pracy w późnych godzinach, czasami przez wiele godzin i bez wcześniejszej informacji. Oczywiście rozumiem to - czasami duży projekt powoduje, że wcześniej ustalone warunki nieco się dezaktualizują. Rozumiałam takie podejście - ale niestety nie mogłam się zgodzić na zmianę wymiaru czasu pracy ze względów na obowiązki rodzinne ( dziecko/ opieka nad matką/ psem - cokolwiek ?) i o ile jeśli wiem wcześniej, że trzeba zostać w pracy dłużej to nie jest to problem, to tam akurat burzyło to życie rodzinne/ inne obowiązki ponieważ informacja pojawiała się dość nagle i bez uprzedzenia, więc niestety nie mogłam dłużej świadczyć usług na takich warunkach i zdecydowałam się odejść, mimo, że pracowało mi się bardzo dobrze. Z tego co wiem na moje miejsce przyszła osoba o wiele większej dyspozycyjności niż klasyczne 8 godzin - więc myślę, że dla obu stron takie rozwiązanie było bardzo dobre. Dla mnie te kilka miesięcy również było ciekawym doświadczeniem".

      Myślę ze tak wybrniesz, słowo uzgodnienie powinno skutecznie zniechęcić do telefonów do ex firmy, jednocześnie dasz sygnał jakie są twoje warunki - to znaczy że ok, możesz zostać ale fajnie jakby ktoś raczył uprzedzić. Myślę, że każdy kto ma dom / dzieci - w ogole nie będzie podważał takiego argumentu.
    • puella_174 Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 15:17
      Moja bliska osoba miała taka sytuacje: przepracowała miesiąc w miejscu z mobbingiem, oszukiwaniem na premiach i kierowniczka z piekła rodem, która zapewnia firmie stała rotację pracownikow - nikt nie wytrzymuje nawet pół roku.

      Szybko zaczęła szukać nowej pracy w tej branży, wysłała CV i na rozmowie okazało się, że co prawda ta nowa firma jej nie odpowiada i ona im też nie, ale kierowniczka zna tamta okropna kierowniczkę, ponieważ sama od niej uciekała big_grin
      I w ramach zemsty i satysfakcji, że podbierze tamtej pracownika i narobi jej problemów z obsada personelu (branża z wiecznym niedoborem specjalistów), poleciła moja bliska osobę do jeszcze innej firmy, gdzie ostatecznie podjęła pracę.

      Bywa więc i tak, że takie wieści się niosą i to nie na niekorzyść pracownika, lecz odwrotnie.
    • cegehana Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 15:29
      Prawda się obroni, to klasyczny przykład. A jeśli Twoje obawy są slusNe i nowy szef zna poprzedniego (chama i mobbera) i liczy się z jego opinią to nie masz czego żałować. Ja uważa że pytanie o zmianę pracy nie musi paść i możliwe że będziesz zaskoczona, że tyle osób zna tajemnicę Poliszynela.
      • sundace46 Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 15:36
        hrabina_niczyja napisała:

        > A po co te kilka miesięcy wpisujesz w cv?

        Bo mnie wq..a pytanie...a tu pani miałą przerwę, dlaczego?
        Raz mi się takie coś zdarzyło i wpisałam ta cholerną firmę mobbingową, żeby dziury nie było.

        Ale jak już wiedzą to po prostu krótk
        > o mieliśmy rozbieżne oczekiwania. Tyle.

        Dobre.
            • jednoraz0w0 Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 16:51
              No, ukrywanie zatrudnienia w sytuacji w której prawdopodobnie znają byłego pracodawcę może się kalkulować lub nie, ale IMO pytanie o półroczna dziurę w cv jest pytaniem z gatunku "czy planuje pani zajść w ciążę", choć nie jest nielegalne. Choc powinno być, bo ktoś mógł mieć przerwę np. z powodu depresji czy innej choroby i nie chcieć o tym mówić. Nie ma obowiązku pracowania na okrągło i jeśli dziura w cv nie ma związku z przyszłą pozycją (na przykład było sie neurochirurgiem lub skrzypkiem i doznało się skomplikowanego złamania ręki, po którym rehabilitacja potrwa następne dwa lata, żeby odzyskać sprawność dłoni) to po co o niej pisać? Wielu doradców instruuje, żeby nie wpisywać w cv pozycji, które nie są związane z doświadczeniem oczekiwanym na stanowisku. A hasło "przerwa z powodu Covid" jest szalenie pojemna - od kwarantanny do utraty klientów z powodu zastoju w branży.
            • hrabina_niczyja Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 17:31
              Bez przesady. To nie jest panienka po studiach, a doświadczona kobieta. Jeżeli nowe miejsce pracy będzie spinać poślady, bo autorka nie wpisała kilku miesięcy pracy w Januszeksie to niech się w dupe ugryzą. Nie jest to miejsce pracy dla niej.
        • hrabina_niczyja Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 17:28
          A dlatego miałam przerwę, że chciałam mieć przerwę. Nie ma przymusu pracy cały czas. Więcej pewności siebie, nie siedź jak dziewczynka dopiero po studiach. 18 lat prowadziłaś firmę, więc niech się młoda siksa w rekrutacji ogarnie i nie zadaje debilnych pytań.
    • jedn0raz0w0 Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 15:42
      Kiedyś byłam świadkiem rozmowy o pracę przez telefon (czyli słyszałam tylko jedną stronę) w branży, w której wszyscy się znają, a kandydat wcześniej pracował dla kompletnego dupka. Tak to leciało: "Tak, oczywiście, że znam W..... Tak, to kompletny dupek..... To zaczynam w poniedziałek o 8?... Dziękuję, do zobaczenia".
      • shmu Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 16:09
        Ano właśnie. Jak branza mała, to już to wiedza. Ale póki nie padnie z ich strony jakiś negatyw to bym nie mówiła nic złego. Ogólnie nawet w takim wypadku lepiej wymownie się uśmiechnąć czy powiedzieć z uśmiechem coś w stylu: nie zaprzecze, niż się negatywnie wypowiadać.
    • shmu Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 16:05
      Nie pasowały Ci warunki pracy, które oferował. W zasadzie jeśli płacił Ci część pod stołem, to zatrudniał Cię formalnie na niepełne etat. Ty szukasz pełnego. Nie oczerniasz, nie wyrażasz się źle i poniekąd mówisz prawdę.
    • rozaliaolaboga Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 18:30
      Zmieniałam pracę wielokrotnie, pracowałam tez w Hr i zapewniam Cię, ze pytanie o powody odejścia z poprzedniej pracy nie ma wielkiego znaczenia. Ot taki standard, wystarczy jesli udzielisz ogólnej odpowiedzi, typu „mialam inne oczekiwania co do pracy” lub „nie odpowiadała mi kultura pracy w tej formie”, jesli chcesz dać znać, ze uważasz poprzednią pracę za porażkę smile
      Nie zajmuj sie tym przesadnie, nikt tego nie analizuje.
      • shmu Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 22.06.21, 10:41
        Nie pracuje w HR, ale ogólnie pytanie jest z tych, że nie tyle chcesz znać dokładna odpowiedź, tylko sprawdzić jak kandydat wybrnie z sytuacji. I jak szukałam pracy to to pytanie padało zawsze.

        Choć jak szukałam opiekunki do dziecka to jak najbardziej interesowała mnie odpowiedź i drazylam bardzo.
    • taje Re: Rozmowa o prace. Doradżcie. 21.06.21, 22:27
      To nie to, że coś ci w poprzednim miejscu nie pasowało i chciałaś odejść (=brak negatywnej motywacji) ale po prostu chcesz pracować dla nowej firmy bo wydaje Ci się, że idealnie pasujesz temperamentem/nowa firma ma bardziej interesujący profil etc (=pozytywna motywacja). Pracodawcy bywają sceptycznie nastawieni do pracowników krytykujących swoich dotychczasowych pracodawców (bo nie chcą być następni) ale mało kto oprze się pochlebstwu (wiadomo, że jesteśmy lepsi niż konkurencja).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka