Dodaj do ulubionych

Putin napisał, die Zeit wydrukował…

22.06.21, 19:58
…taki oto artykuł:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,27236449,wladimir-putin-opublikowal-tekst-w-die-zeit-oskarzyl-zachod.amp
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Putin napisał, die Zeit wydrukował… 23.06.21, 10:58
      Fragment:
      "Niemiecki tygodnik "Die Zeit" opublikował na swojej stronie internetowej artykuł Władimira Putina. Prezydent Rosji obwinia Zachód o rozpętanie konfliktu na Ukrainie, a jednocześnie deklaruje wolę partnerstwa z Europą.

      Tekst pod tytułem "Otwarci, pomimo przeszłości" opublikowano w 80. rocznicę niemieckiej napaści na Związek Radziecki. "Die Zeit" wyjaśnia na marginesie, że publikację zaoferowała Ambasada Federacji Rosyjskiej.

      Jak pisze Władimir Putin, 22 czerwca 1941 roku był dla "narodu sowieckiego" początkiem "Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, najkrwawszej w historii naszego kraju". Podkreśla dumę z odwagi żołnierzy Armii Czerwonej oraz robotników, "którzy bronili nie tylko niepodległości i godności swej ojczyzny, ale także uratowali Europę i cały świat przed zniewoleniem".

      "Nie zważając na ostatnie próby napisania na nowo tego rozdziału przeszłości, prawdą jest, że żołnierz sowiecki nie postawił stopy na niemieckiej ziemi po to, by zemścić się na Niemcach, ale aby wypełnić szlachetną i wielką misję wyzwoleńczą" - twierdzi Putin.

      Rozszerzenie NATO i zniweczone nadzieje
      Podkreśla, że pomimo strasznych przeżyć narody europejskiej zdołały przezwyciężyć wrogość, zbudować wzajemny szacunek i zaufanie oraz obrać kurs na integrację, a "kolosalną rolę" dla stworzenia takiej Europy odegrało - zdaniem Putina - pojednanie między narodem rosyjskim a Niemcami. Chwaląc w tym kontekście zasługi niemieckich przedsiębiorstw, które jego zdaniem były "pionierami" współpracy z jego krajem, pisze o wspólnych "wspaniałych projektach, jak Nord Stream".

      "Mieliśmy nadzieję, że koniec zimnej wojny będzie oznaczać zwycięstwo dla całej Europy" - pisze rosyjski prezydent. Twierdzi, że Rosja chciała zbudować swoje stosunki z Europą, kierując się "logiką stworzenia wielkiej Europy, która byłaby połączona wspólnymi wartościami i interesami". "Zarówno my, jak i Unia Europejska mogliśmy wiele osiągnąć, idąc tą drogą. Jednak przebiła się inna kalkulacja. U jej podstaw leżało rozszerzenie Sojuszu Północnoatlantyckiego, który sam był reliktem zimnej wojny. Bowiem została stworzona dla konfrontacji tamtych czasów" - ocenia Putin.

      I stwierdza: "Podstawową przyczyną narastającej wzajemnej nieufności w Europie było przesunięcie sojuszu wojskowego na wschód, które zresztą zaczęło się od tego, że sowieckie władze de facto zostały przekonane do zgody na przystąpienie zjednoczonych Niemiec do NATO".


      "Ówczesne ustne zapewnienia zgodne z mottem, że 'to nie jest wymierzone w was' albo 'granice bloku nie zbliżą się do was' bardzo szybko popadły w zapomnienie. Stworzono precedens" - pisze Putin. Według niego pięć kolejnych "fal" rozszerzenia NATO i przyjęcie 14 nowych członków, w tym dawnych republik sowieckich "de facto zniweczyło wszelkie nadzieje na kontynent bez linii podziałów".

      "Po co wspieraliście zamach stanu na Ukrainie?"
      "Wiele krajów zostało postawionych przed sztucznym wyborem - albo wspólnie z Zachodem, albo z Rosją. De facto było to ultimatum" - twierdzi Putin. I dalej obwinia Europę i USA o rozpętanie konfliktu na Ukrainie, a rosyjską aneksję Krymu w 2014 roku nazywa "wystąpieniem" Krymu z ukraińskiego państwa.

      Jak pisze, konsekwencje tej agresywnej polityki NATO "dobitnie pokazuje przykład ukraińskiej tragedii z 2014 roku". "Europa aktywnie wspierała zbrojny, sprzeczny z konstytucją zamach stanu na Ukrainie. Od tego wszystko się zaczęło. Po co to było? Urzędujący wówczas prezydent Wiktor Janukowycz zaakceptował już wszystkie żądania opozycji. Dlaczego USA zorganizowały ten zamach stanu na Ukrainie i wystąpienie Krymu z państwa ukraińskiego?" - oskarża Putin.

      Jego zdaniem cały europejski system bezpieczeństwa jest obecnie w "opłakanym stanie", napięcia narastają, a "ryzyko nowego wyścigu zbrojeń jest namacalne". "Pozwalamy, by umknęły nam ogromne możliwości, jakie stwarza współpraca. Ta jest dziś tym ważniejsza, bo jesteśmy konfrontowani ze wspólnymi wyzwaniami pandemii i jej nad wyraz poważnymi skutkami społecznymi i gospodarczymi" - ostrzega.""

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka