Dodaj do ulubionych

Nie mam nic...

27.06.21, 12:40
Gdy wydaje się, że pan juz przeminął, "Rzeczpospolita" raczyła przypomnieć i zrobiła z nim wywiad:
zero, zero widzenia w sobie jakiejkolwiek winy, że to wyszło, jak wyszło:
obwinia innych: winny Schetyna i GW , ale naprawdę rozbawiła główna "wina" Jarkacza big_grin
Obserwuj wątek
      • kokokoko_euro_spoko Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:01
        chococaffe napisała:

        > Rozwalił fantastyczną rzecz sad

        Fantastyczną rzecz i na wiele lat zburzył zapal ulicy. Wielka odpowiedzialność tego pana. Na strajkach kobiet byłoby 2 x tyle ludzi, gdyby nie syf zorganizowany przez niego.
      • tiszantul Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:39
        "Rozwalił fantastyczną rzecz"

        Ciekawe, ze dokładnie to samo można było usłyszeć o Marcie Lempart.
        Zwyczajnie nasze środowisko "wykształconych i oświeconych Europejczyków" nie może wyłonić nikogo lepszego i oferuje tego rodzaju standard.
        Z drugiej strony PiS zlikwidował 150 tys. obywateli (nadprogramowe śmierci non-covid) i nie ma tematu. Za to ZUS odetchnie
      • vivi86 Re: Nie mam nic... 27.06.21, 15:52
        Myślę, że to od początku była ustawka obliczona na powrót Tuska. Najpierw Kijowski miał zagospodarować niechęć społeczna, a że swoje miał za uszami to w odpowiednim momencie mocodawcy mówią -zdejmujwmy. Gwiazda na scenie może być jedna suspicious
      • pani07 Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:03
        triss_merigold6 napisała:

        > A nie mówiłam, że gość dłużnik alimentacyjny jest z definicji małym krętaczem..
        > .
        oj tam, oj tam, nagrodzono go do tego Nagrodą Obywatelską Parlamentu Europejskiego big_grin
      • kokokoko_euro_spoko Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:04
        triss_merigold6 napisała:

        > A nie mówiłam, że gość dłużnik alimentacyjny jest z definicji małym krętaczem..
        > .

        Te jego długi alimentacyjne to chyba najmniejsze z przewin. Stary pasożyt, żyję z datków i nawet na uberze go nie chcą. Gnojek.
        • tiszantul Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:35
          "Te jego długi alimentacyjne to chyba najmniejsze z przewin"

          Parę lat temu czołowi dziennikarze pisali, ze demokracja jest ważniejsza niż jakieś tam alimenty.
          Później była zbiórka pieniędzy "stypendium wolności". Na dziecko pozbawione alimentów? Nie, dla Kijowskiego na życie
          • pani07 Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:43
            Dodaj- strona główna w GW, wzniosło-śmieszne tytuły itp. I jak on ma się pogodzić z tym, że dostawał niezłą kasę, był twarzą protestów, nagradzany w samej UE i teraz nic?
            • tiszantul Re: Nie mam nic... 27.06.21, 14:24
              Za to teraz każdy alimenciarz pójdzie dwa razy na protest antypisu i może się powoływać na Żakowskiego i Wyborczą, ze demokracja jest ważniejsza niż alimenty. Ciekawe co na to sąd i biegli, jak alimenciarz przyjdzie z wycinkami artykułów z Wyborczej smile
          • kokokoko_euro_spoko Re: Nie mam nic... 27.06.21, 15:02
            tiszantul napisała:

            > "Te jego długi alimentacyjne to chyba najmniejsze z przewin"
            >
            > Parę lat temu czołowi dziennikarze pisali, ze demokracja jest ważniejsza niż ja
            > kieś tam alimenty.
            > Później była zbiórka pieniędzy "stypendium wolności". Na dziecko pozbawione ali
            > mentów? Nie, dla Kijowskiego na życie

            Nie umniejszam jego winy. Jasne, że alimenciarz to złodziej i nic z niego nie będzie. Ale zło, które wyrządził ludziom na ulicach, jest z obecnego punktu widzenia gorsze. Mojego punktu widzenia, dodam. Na żadnym etapie nie broniłam tego człowieka i nie zasłaniałam go dobrem demokracji. Najwyraźniej inni dali się nabrać. Szumowina.
    • lauren6 Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:47
      Dyrektora informatyki 🤯

      Niestety nie mam dostępu do całości wywiadu. Sam jednak pomysł, żeby iść do Rzepy obsmarowywać Michnika jest kuriozalny.

      Prawdziwy kombatant, męczennik o demokrację sciana
      • pani07 Re: Nie mam nic... 27.06.21, 13:49
        lauren6 napisała:

        > Dyrektora informatyki 🤯
        >
        > Niestety nie mam dostępu do całości wywiadu. Sam jednak pomysł, żeby iść do Rze
        > py obsmarowywać Michnika jest kuriozalny.
        >
        > Prawdziwy kombatant, męczennik o demokrację sciana

        No i jak Jarkacz mógł nie wprowadzić stanu wojennego- mnie ten fragment śmieszy bardzo.. Bo wtedy to KOD byłby jak Solidarność.
      • tiszantul Re: Nie mam nic... 27.06.21, 14:28
        "Sam jednak pomysł, żeby iść do Rzepy obsmarowywać Michnika jest kuriozalny"

        Kijowski wcześniej wielokrotnie zwracał się do Michnika i nie dostał odpowiedzi. Nic dziwnego, ze obywatel zwrócił się o pomoc do wolnych mediów, tak działa demokracja.

        List otwarty do Michnika:

        mateuszkijowski.naczatach.pl/2021/05/29/list-otwarty-mateusza-kijowskiego-do-adama-michnika/
      • tiszantul Re: Nie mam nic... 27.06.21, 14:40
        "Adaś Michnik też dobry.Mógł go przygarnąć."

        Nie te czasy, kiedy mógł przygarnąć Maleszkę. Gazeta w tych dniach właśnie się rozpaczliwie broniła przed optymalizacją, czyli masowymi zwolnieniami. Co ciekawe, uchwałę w obronie Wyborczej podjął KOD, ale już bez swojego założyciela
        • taniarada Re: Nie mam nic... 27.06.21, 14:42
          pani07 napisał(a):

          > mama303 napisała:
          >
          > > wykończyli go, był niebezpieczny dla tej władzy
          > >
          > Ty tak serio czy to niezauważona przeze mnie ironia?
          Niektórzy nie chcą pewnych rzeczy widzieć .Ciekawe co motocyklem kupionym za nie swoje pieniądze.Przerosło go to wszystko.
    • taki-sobie-nick To już nie jest fryzjerem?! 27.06.21, 23:03
      Mógłby trochę bardziej pracować nad wizerunkiem.

      Swego czasu był jednocześnie (wedle różnych źródeł) bezrobotnym i współwłaścicielem firmy.

      Co do pieniędzy, które uzyskał rzekomo jako programista, oznajmiał "one nie są na moim koncie ani na koncie żony, ale na koncie SPÓŁKI", co miało, jak rozumiem, uspokoić tych, którzy je zapłacili. tongue_out tongue_out

      Następnie była zrzuta "Stypendium Wolności" (nie wiadomo, na co poszły pieniądze ze zrzuty).

      Następnie biedaczek szukał pracy, ale koniecznie za pensję powyżej 8000 zł, bo on musi się utrzymać i płacić alimenty.

      Ponieważ na tego typu ogłoszenie pracodawcy nie odpowiadali, jęczał, że pracować nie może, bo go "władza załatwiła".

      Potem odnalazł się jako fryzjer, a teraz biedak znowu nic nie ma i nic nie zarabia?! Szykuje się kolejna zrzuta?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka