Dodaj do ulubionych

Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma?

27.06.21, 22:00
Tak też się zapytuję?
Obserwuj wątek
    • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 28.06.21, 14:35
      Od kiedy chcesz. Tylko naprawdę trzeba mieć wywalone na to, co ludzie mówią (myślą), bo nawet na tym niby nowoczesnym forum panuje podejście, że im młodziej i zadbaniej, tym lepiej.

      Dla mnie te "sexy at fifty" jest z tej samej bajki, co "jesteś piękna - nawet jeśli jesteś mocno otyła/mocno wychudzona, wyraźnie chora, masz ZA, niepełnosprawność fizyczną, itd.". Jakby nie można było być OK bez bycia piękną.
      • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 28.06.21, 15:49
        kobietazpolnocy napisał(a):


        > Dla mnie te "sexy at fifty" jest z tej samej bajki, co "jesteś piękna - nawet j
        > eśli jesteś mocno otyła/mocno wychudzona, wyraźnie chora, masz ZA, niepełnospra
        > wność fizyczną, itd.". Jakby nie można było być OK bez bycia piękną.


        Zaczynasz przeginać w drugą stronę. Pozytywna samoocena jest potrzebna do psychicznego zdrowia, dlatego nie ma nic złego w tym, gdy kobiety czują się piękne i seksowne. Niezależnie od wieku i wyglądu. Komu to niby szkodzi? Naprawdę nie trzeba czuć się staro i brzydko, by udowodnić nowoczesność. Ważne, by to poczucie piękna było wewnętrznym przekonaniem, a nie ambiwalencją zależną od oceny innych. Ja mam wywalone na to, czy inni uważają mnie za atrakcyjną. Ja czuję się piękna i atrakcyjna i przez to jestem piękna i atrakcyjna, niezależnie od tego jak obiektywnie wyglądam. Punkt.
        • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 28.06.21, 17:20
          Nic nie zrozumiałaś.
          Chodzi o to wewnętrzne poczucie piękna. Nawet jeśli obiektywnie pięknym się nie jest. Po co to sobie wmawiać, po co w to wierzyć? Bez względu na zadbanie bądź jego brak.
          Największa wolność jest wtedy, kiedy po prostu siebie lubisz i szanujesz i uważasz, że jesteś OK, bez jakichkolwiek afirmacji o atrakcyjności - obiektywnej bądź nie.

          A to czy ktoś istotnie jest ładny, (tylko) zadbany albo całkowicie zapuszczony to już sprawa drugorzędna.


          • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 28.06.21, 17:47
            kobietazpolnocy napisał(a):

            > Nic nie zrozumiałaś.
            > Chodzi o to wewnętrzne poczucie piękna. Nawet jeśli obiektywnie pięknym się nie
            > jest. Po co to sobie wmawiać, po co w to wierzyć?

            Wytłumaczyłam ci. Dlatego. że pozytywna samoocena jest ważna dla zdrowia psychicznego, a piękno jest konotowane pozytywnie, czy chcesz tego, czy nie. I niczego nie trzeba sobie wmawiać. Kreyteria piękna są tak szerokie, że każdy może się w nich odnaleźć. Ty chciałabyś świadomie równać w doł i nie odczuwać z tego powodu żadnego dyskomfortu. Tak się nie da, to przeczy ludzkiej naturze. Afirmacja zawsze jakaś będzie, neutralność, brak oceny to są rzeczy nieosiągalne.
            • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 28.06.21, 20:03
              Nic nie rozumiesz, nic a nic, ale w ogóle mnie to nie dziwi.

              Pozytywna samoocena nie powinna być związana z poczuciem piękna, bo kryteria piękna nie są wcale aż tak szerokie. Piękni fizycznie są naprawdę nieliczni ludzie. Ja w zasadzie takich z mojego otoczenia nie znam (celebrytów pomijam).
              Kryteria atrakcyjności są już znacznie szersze, ale i tak nie wszyscy w nie wpadają, no chyba, że wliczamy w to też osoby, które podobają się nielicznym.

              Pozytywna samoocena naprawdę nie musi się automatycznie wiązać z poczuciem piękna. I moim zdaniem nie powinna, bo wkręca ludzi w jakąś ciągłą pogoń za nieosiągalnym ideałem. Zdrowiej i mądrzej jest być szczerym wobec siebie i mieć pozytywną samoocenę bez względu na wygląd.

              I nie mówię tu o całkowitym odpuszczeniu sobie wyglądu, tylko o trzeźwym i uczciwym podejściu do własnych możliwości, i nie przejmowaniu się, jeśli się "pięknym i atrakcyjnym" nie jest.
              • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 28.06.21, 20:26
                kobietazpolnocy napisał(a):


                > Pozytywna samoocena nie powinna być związana z poczuciem piękna, bo kryteria pi
                > ękna nie są wcale aż tak szerokie. Piękni fizycznie są naprawdę nieliczni ludzi
                > e.

                OJP. Wyciągnij ten kij z odwłoku, bo zanudzasz. Jeden terror chcesz zastępować innym. Nie będziesz kobietom dyktować, jak mają się czuć. Jak chcą czuć się piękne, to mają do tego prawo. I więcej nie piszę, bo najwraźniej masz problemy z pojęciem, o czym jest tu mowa.
                • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 11:20
                  Hej, snejk, jak zawsze tak miło się z tobą rozmawia. big_grin Kiedy dane nam będzie poznać te twoje legendarne wyluzowanie i wdupiemanie...?

                  Nikomu nic nie dyktuję, o co ci chodzi? Niech sobie ludzie wmawiają, że są piękni i seksowni, bez względu na wygląd i wiek. W teorii brzmi to niby słusznie, ale w realu często ta bańka pryska przy każdym mniej udanym zdjęciu z rodzinnej imprezy albo kolejnym urodowym wątku na forum, gdy okazuje się, że ktoś woli włosy długie/krótkie, makijaż bądź nie, itd. i robi się jatka.

                  A co do kija w odwłoku, że tak zacytuję eksperta od luzu - jest niezależny od tego, jak się o siebie dba. Ileż to ja znam super zadbanych paniuś nie mogących znieść, że ktoś bez ciśnienia na wygląd ma powodzenie i sympatię, gdy one tak się starają. Znam też takie, co sobie odpuszczają i potem krytykują te dbające o "nieznanie swojego miejsca". Samoakceptacja - taka prawdziwa, nie wmawiana sobie - naprawdę nie jest automatycznie skorelowana z wyglądem.
                  • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 12:02
                    kobietazpolnocy napisał(a):


                    > Nikomu nic nie dyktuję, o co ci chodzi? Niech sobie ludzie wmawiają, że są pięk
                    > ni i seksowni, bez względu na wygląd i wiek. W teorii brzmi to niby słusznie, a
                    > le w realu często ta bańka pryska przy każdym mniej udanym zdjęciu z rodzinnej
                    > imprezy albo kolejnym urodowym wątku na forum, gdy okazuje się, że ktoś woli wł
                    > osy długie/krótkie, makijaż bądź nie, itd. i robi się jatka.

                    No i bardzo dobrze, że robi się jatka, bo to pokazuje, że ludzie różnie odbierają piękno. Jednym się podoba to, a innym tamto. Gdyby wszyscy było zgodni do tego, że tylko osobę X można nazwać piękną, a każda inna ma poważne deficyty, więc na ten predykat nie zasługuje, to byłoby tak jak piszesz. Większości po spojrzeniu na rodzinne zdjęcie psułby się humor. Więc to nie mój sposób afirmacji jest szkodliwy, a twoje upieranie się przy tym, że piękni mogą być tylko nieliczni, reszta musi się pogdzić u tym, że nigdy nie będzie mogła się tak nazwać. Chore.
                    Propagujesz też hasło "ja jestem ok, ty jesteś ok", a nazywasz inne kobiety "paniusiami". Wygląda więc na to, że nie podobasz się sobie, zazdrośnie spoglądasz na inne, w twoim odczuciu, lepiej wyglądające od ciebie kobiety i racjonalizujesz tylko swoje negatywne emocje. Do mojej samoakceptacji to bardzo ci daleko.
                    • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 18:10
                      snakelilith napisała:

                      Więc to nie mój sposób afirmacji je
                      > st szkodliwy, a twoje upieranie się przy tym, że piękni mogą być tylko nieliczn
                      > i, reszta musi się pogdzić u tym, że nigdy nie będzie mogła się tak nazwać. Cho
                      > re.

                      Raczej oznaka dojrzałości.

                      > Propagujesz też hasło "ja jestem ok, ty jesteś ok", a nazywasz inne kobiety "pa
                      > niusiami". Wygląda więc na to, że nie podobasz się sobie, zazdrośnie spoglądasz
                      > na inne, w twoim odczuciu, lepiej wyglądające od ciebie kobiety i racjonalizuj
                      > esz tylko swoje negatywne emocje. Do mojej samoakceptacji to bardzo ci daleko.
                      >

                      big_grin
                      A to ci się, snejk, udało, pierwszy udany żart z twojej strony!
                      I argument godny prawdziwie wyluzowanej i pełnej samoakceptacji mądrej i atrakcyjnej kobiety. Brawo, ewolucja od "pukania się w łeb" i "kijów w odbycie".

                      Jak już ci wkurw minie, to tak ci uprzejmie zwrócę uwagę, że im mniej atrakcyjnych i pięknych kobiet na świecie, tym lepiej dla ciebie, więc nie musisz aż tak się przejmować tym, że ktoś nie podziela twojego zajoba na punkcie wyglądu.

                      A jak już całkowicie ochłoniesz i będziesz w stanie sobie wmawiać, że jesteś mistrzem zen i wyluzowania, to zastanów się, czemu moje argumenty aż tak cię denerwują. Nie uważam zbyt wielu osób za pięknych i jednocześnie nie widzę w tym żadnej dla nich ujmy - aż tak jesteś łasa na komplementy, że ci anonimowy byt na forum aż tak wchodzi na odcisk? Coś nad tym zen musisz jeszcze popracować.
                      • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 19:04
                        kobietazpolnocy napisał(a):


                        > Raczej oznaka dojrzałości.

                        Mało wiesz o dojrzałości kobieto. Postawiłaś jakąś tam tezę. która wydaje ci się bardzo mądra. Niestety, to tylko życzeniowe myślenie.

                        > A to ci się, snejk, udało, pierwszy udany żart z twojej strony!
                        > I argument godny prawdziwie wyluzowanej i pełnej samoakceptacji mądrej i atrakc
                        > yjnej kobiety. Brawo, ewolucja od "pukania się w łeb" i "kijów w odbycie".

                        No już się tak nie nadymaj i nie rób z siebie ofiary. To TY mnie pierwsza obraziłaś, pisząc, że jak zwykle czegoś nie rozumiem. Zniżyłam się więc tylko do twojego poziomu sztywniaro. I zajoba na punkcie wyglądu to ty musisz mieć, kiedy w każdym wątki o duperelach próbujesz ściągać kobiety do parteru. Co cię tak bardzo uwiera w tym, że kobiety czują się atrakcyjne, seksowne i gadają o kosmetykach, włosach, ciuchach czy innych powierzchownych tematach afirmując swoją kobiecość? Musisz mieć chyba tragiczne kompleksy. Pytanie więc, czemu cię to tak drażni zadaj lepiej sobie, bo to ty jedziesz przeciwko konwencji na forum, a nie ja.
              • maze.runner Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 09:52
                kobietazpolnocy napisał(
                >
                > Pozytywna samoocena nie powinna być związana z poczuciem piękna, bo kryteria pi
                > ękna nie są wcale aż tak szerokie. Piękni fizycznie są naprawdę nieliczni ludzi
                > e. Ja w zasadzie takich z mojego otoczenia nie znam (celebrytów pomijam).

                Ale o co ci tak naprawdę chodzi? Bo w tych wypowiedziach czepiasz się głównie semantyki. Co za różnica czy ktoś nazwie siebie pięknym, atrakcyjnym, albo użyje zwrotu „lubię siebie”? To bardzo dziwna reakcja ze tak strzeżesz słowa „piękno”, jakby niewłaściwe - niewłaściwe według twoich tylko kryteriów - było szkodliwe, coś odbierało, i dlatego należy ten ruch powstrzymać.

                I zupełnie nie rozumiem dlaczego lubienie siebie sprowadzasz do budowania poczucia własnej wartości tylko do wyglądu. To nie jest zerojedynkowe, sam fakt ze ktoś lubi dbać o włosy nie znaczy ze nie ma innych potrzeb albo zainteresowań. I co z innymi elementami dobrego samopoczucia? Jeśli lubię swoją prace albo jestem spełniona rodzinnie, to tez są zewnętrzne wpływy. Tez je negatywnie i jednostronnie oceniasz czy tylko z wyglądem masz problem?
                • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 11:27
                  Jest ogromna różnica między mówieniem o sobie "jestem piękna" i "jestem OK". Inne podstawy do samoakceptacji, inne sposoby testowania tego przekonania.
                  W tym wątku o wygląd się rozchodzi, ale to można rozszerzyć na wiele innych cech: mądrości, zaradności, siły... Tu chodzi bardziej o kwantyfikator. Im większe superlatywy na swój temat, tym większe ryzyko zjazdu przy pierwszym potknięciu, bo nikt z nas nie jest zawsze wybitny, mądry, czy błyskotliwy, a świat to sprawdza regularnie.

                  "I am OK, you are OK" nie wystarcza?
                  • maze.runner Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 11:42
                    Mam wrażenie ze teraz dzielisz włos na czworo i czepiasz się słówek. A tak jak większość pozytywnej i afirmacyjnej psychologii, tak i to podejście przywędrowało do nas z zachodu. Po angielsku beauty oznacza zarówno piękno jako koncept jak i po prostu urodę. Nie widzę różnicy między nazwaniem siebie czy kogoś pięknym albo bardzo ładnym. W innych sferach życia, mogę powiedzieć ze mam fantastyczne dzieci czy tez należy je określić jako jedynie przyzwoite, bo czasami marudzą i robią bałagan?

                    A to czy jest to wmawianie sobie czy stan rzeczywisty, znowu, to może sie odnosić do wszystkich sfer życia. Zadowolenie z życia rodzinnego tez może sie skończyć załamaniem nerwowym kiedy ta rodzina sie rozpadnie, satysfakcja z pracy - kiedy firma zbankrutuje. A jednak tylko lubienie swojego wyglądu spotyka się z taka pogarda.
                    • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 15:02
                      Wszystko fajnie, ale nie wyobrazam sobie w naszej kultirze takiej dyskusji facetow. Oni nie buduja swojej tozsamosci na urodzie, nie rozkminiaja jej znaczenia, nie poswiecaja na jej pielegnacje czasu i pieniedzy. I kompleksow nie maja i body positive zwyczajnie nie potrzebuja... No nie mowcie, ze maja gorzej tongue_out
                      • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 16:01
                        fornita111 napisała:

                        > Wszystko fajnie, ale nie wyobrazam sobie w naszej kultirze takiej dyskusji face
                        > tow. Oni nie buduja swojej tozsamosci na urodzie, nie rozkminiaja jej znaczenia
                        > , nie poswiecaja na jej pielegnacje czasu i pieniedzy. I kompleksow nie maja i
                        > body positive zwyczajnie nie potrzebuja... No nie mowcie, ze maja gorzej tongue_out

                        No i ? Faceci mają swoje problemy. Jakieś norwoody, długość penisa i od kiedy trzeba kupować wiagrę. Zamiast na kosmetyki i operacje wydają forsę na przedłużenie potencji w postaci młodych kochanek, szybkich samochodów i innych gadżetów, a jak którego nie stać, to zaczynają chlać i pławić się w żałości.
                      • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 17:04
                        fornita111 napisała:

                        > Wszystko fajnie, ale nie wyobrazam sobie w naszej kultirze takiej dyskusji face
                        > tow. Oni nie buduja swojej tozsamosci na urodzie, nie rozkminiaja jej znaczenia
                        > , nie poswiecaja na jej pielegnacje czasu i pieniedzy. I kompleksow nie maja i
                        > body positive zwyczajnie nie potrzebuja... No nie mowcie, ze maja gorzej tongue_out

                        Aha, a my koniecznie musimy być, jak faceci, tkwić w facetocentrycznym świecie i robić z nich punkt odniesienia w każdej kwestii. Cokolwiek zrobisz, zastanawiaj się, co by zrobił facet...
                          • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 18:40
                            Facetom jest o tyle łatwiej, że ich kryteria sukcesu są znacznie łatwiej policzalne: im więcej pieniędzy i większa siła (kiedyś fizyczna, teraz bardziej rozumiana jako władza), tym lepiej. Łatwiej ustalić hierarchię, jak w zawodach.
                            W przypadku kobiet i ich urody te kryteria są bardziej zamazane, coś jak ocena programu artystycznego w łyżwiarstwie figurowym wink Więc łatwiej zarówno o jatki, jak i o gorączkowe rzucanie się na kolejną modę (mam wrażenie, że cokolwiek nam się wmówi, my to łykamy, czy to gorsety i krynoliny, czy dziwaczne fryzury, hybrydy, plastyka łona, whatever), bo kryteria atrakcyjności urodowej wciąż są (do pewnego stopnia) kwestionowane.
                          • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 19:02
                            fornita111 napisała:

                            > Alez skadwink Tylko akurat tutaj faceci maja ewidentnie lepiej, bo kobieca fiksac
                            > ja na urodzie jest wytworem patriarchalnej kultury a nie biologii. Wiec nie prz
                            > ekazujmy jej dalej, bo to opresja a nie jakies miody i ambrozja. Wyzwolenie sie
                            > z patriarchalnych kajdan to nie "nasladowanie facetow".

                            Plażo, proszę... Mam sobie odmawiać makijażu i dbania o włosy, bo ktoś ma fiksację na punkcie "co zrobiłby facet"? A w dupie!
                            • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 19:11
                              I facet i kobieta moze sie malowac i dbac o wlosy. Rzecz w tym, zeby zadne z nich tego nie robilo pod presja. A zgadnij, ktore czesciej pod presja robi... Oczywiscie, na tym forum wszystkie sie maluja i gola nogi dla siebie, nawet na bezludnej wyspie by to robily tongue_out Ale ja tak szerzej i ogolniej pisze- a nie o wyjatkowych ematkach.
                              • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 19:28
                                Ja nie golę nóg, a się maluję. Pod jakąż to presją jestem? I czyją? Wiesz, mam wyebane nawet na to, co kto sądzi o moich motywacjach. Interesuje mnie zdanie męża, aczkolwiek też nie nadmiernie, bo on lubi mnie w krótkich włosach, a ja noszę długie.
                                To, co robisz, to też wywieranie presji, tylko w drugą stronę.
                                • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 19:34
                                  Nie, to co robie to tylko pisanie oczywistosci, juz dawno zbadanych przez socjologow. A jak kogos to osobiscie rusza, to pociesze: to dotyczy w mniejszym, lub wiekszym stopniu wiekszosci ludzi. Rzecz nie w tym, zeby sie na sile "uwalniac", tylko, zeby tej fiksacji nie nakrecac, nie przekazywac swoim dzieciom itd.
                                      • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 21:17
                                        fornita111 napisała:

                                        > Oj duzo by pisac. Caly ogromny przemysl kosmetyczny i fitness na niej stoi.

                                        Oczywiście, że tak. To jest potężna gałąź gospodarki zbudowana na wmawianiu nam wad, aby móc znaleźć cudowny ich naprawiacz. Ale błędne jest zakładanie, że każdy, kto dba o wygląd, bezrefleksyjnie poddaje się presji otoczenia i jest bezmyślnym konsumentem proponowanych dóbr.
                                          • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 21:38
                                            Fornitto, kobiety są tresowane pod bardzo różnymi kątami. Popatrz choćby na to, co spotyka panie, które się spod tej tresury wyrywają. Nie jesteś na forum od dziś, prawda? To poczytaj, co jest, jak kobieta: nie farbuje włosów, szczególnie siwiejących/siwych, nie depiluje tego czy tamtego (zobacz wątek o skrajnościach w wyglądzie - omg, Maria Peszek ma włosy pod pachami, omg!!!), kiedys obrywało się nieopalonym, bo bladość jest "nieestetyczna", obrywa się grubym, z cellulitem, z rozstępami (bo to ponoć zaniedbanie, a wystarczy wcierać mustelę czy inne gówno, które pomoże jak umarłemu kadzidło). Obrywa się za dekolty, bo cyc jest wulgarny (popatrz na niedawny wątek o Joannie Liszowskiej, no jak tak można z wielkim cycem), i obrywa się za chodzenie bez stanika, bo omg, sutki, omg!!! No, ale ostatecznie jak masz cyc jędrny i stojący jak u nastolatki, to ostatecznie, ewentualnie.
                                            Widzisz tę paranoję? Jak jesteś kobietą, to masz przewalone z każdej strony. Zawsze znajdzie się kij. Zawsze usłyszysz, że jesteś niewolnicą patriarchatu, albo że jesteś zaniedbanym kocmołuchem. Najczęściej od innych kobiet. Wiec proszę, nie mów mi o presji na wygląd, bo jesteśmy poddawane presji na wszystko. Jedyny sposób aby nie sfiksować (hehe wink ) to mieć wyjeb@ne na czyjekolwiek zdanie i robić to, co gra nam w duszy i z czym dobrze się czujemy.
                                              • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 17:04
                                                ludzikmichelin4245 napisał(a):

                                                > madzioreck napisała:
                                                >
                                                > > Jedyny sposób aby nie sfiksować (hehe wink ) to mieć wyjeb@ne na czyjekolwi
                                                > ek zdanie i
                                                > > robić to, co gra nam w duszy i z czym dobrze się czujemy.
                                                >
                                                > Wykonalne chyba jedynie dla osób żyjących poza społeczeństwem.

                                                Nie. Gdyby to była prawda, nie byłoby osób, które nie żyją spod społeczne dyktando.
                                            • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 21:54
                                              Presji 'na wszystko"? No nie. Na kariere, zarobki- gdzie ta presja spoleczna nalozona na kobiety w tych kwestiach? Ale na wyglad tak- i to widac wszedzie. Jak kobieta protestuje w sprawie Bialorusi, to najwazniejsze, ze stanika nie ma pod bluzka uncertain Kobiety sa non stop oceniane przez pryzmat wygladu i osobista "wyebka" na zdanie innych w tym kontekscie to kropla w morzu.
                                              • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 22:42
                                                fornita111 napisała:

                                                > Presji 'na wszystko"? No nie. Na kariere, zarobki- gdzie ta presja spoleczna na
                                                > lozona na kobiety w tych kwestiach?

                                                Gdzie? Tu również wystarczy poczytać emamę big_grin Postanowiłaś zająć się dziećmi w domu? Garkotłuk bez ambicji wiszący na mężu, powinnaś być niezależna. Wróciłaś do pracy? Wyrodna matka, jak to tak bombelka zostawiać. Nie masz wcale dzieci? Egoistka, niedojrzała, tylko kariera i imprezy, itd.! Więc nie, to nie tylko wygląd. To także milion innych "należy", "trzeba" i "nie wypada".

                                                Ale na wyglad tak- i to widac wszedzie. Ja
                                                > k kobieta protestuje w sprawie Bialorusi, to najwazniejsze, ze stanika nie ma p
                                                > od bluzka uncertain Kobiety sa non stop oceniane przez pryzmat wygladu i osobista "wye
                                                > bka" na zdanie innych w tym kontekscie to kropla w morzu.

                                                Nie, to nie jest "kropla w morzu". A już na pewno nie dla jednostki, która zyskuje fantastyczne poczucie wolności, kiedy przestaje się przejmować tym jazgotem, pierdololo innych ludzi. I jak chce, to się odchudza/maluje/depiluje/stroi i fajnie, a jak nie chce, to się nie odchudza/nie maluje/nie depiluje/nie stroi i też fajnie. Jak napisała Marta Frej, nie można przejmować się tym, co mówią inni, bo innych jest dużo i każdy mówi co innego.
                                                • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 22:59
                                                  Bagatelizowanie spolecznej presji na wyglad nalozonej na kobiety, bo przeciez sa i inne presje (owszem, sa, ale nie "na wszystko, dla wszystkich) nie jest wg mnie dobra droga. Nalezy nazywac szkodliwe zjawiska po imieniu. I nie oznacza to zabraniania kobietom malowania sie wink Mysle, ze gdybys naprawde miala gdzies zdanie innych, to nie zareagowalabys na moj pierwszy wpis tak jak zareagowalas. Cofnij sie i zobacz od czego sie zaczelo...
                                                  • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 14:25
                                                    fornita111 napisała:

                                                    > Bagatelizowanie spolecznej presji na wyglad nalozonej na kobiety, bo przeciez s
                                                    > a i inne presje

                                                    Zacznijmy od tego, że ja jej nie bagatelizuję. Wręcz przeciwnie, wk...a mnie.

                                                    Mysle, ze gdybys naprawde miala gdzies
                                                    > zdanie innych, to nie zareagowalabys na moj pierwszy wpis tak jak zareagowalas.
                                                    > Cofnij sie i zobacz od czego sie zaczelo...

                                                    A to już argument z serii "kończą mi się argumenty", więc spróbuję ugryźć osobiście. Otóż, Fornitto, jedną rzeczą jest to, na ile te presje dotykają mnie osobiście i na ile mam pewne rzeczy ja, w odniesieniu do samej siebie mam gdzieś. A drugą rzeczą jest to, że samo zjawisko wywierania presji mnie wk...
                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 14:33
                                                    Co pisalas, to pisalas, na poczatku zdaje sie twierdzilas, ze zasnej fiksacji i presji nie ma, tylko ja chce zabronic kobietom sie malowac, zeby byly jak faceci w facetocentrycznym swiecie wink Jakos tak to szlo. I uparcie chcesz rozmawiac o sobie- a uparcie odmawiam, bo pisze uogolniajac, o trendzie a nie o tym jak to konkretnie u tej, czy tamtej forumki wyglada.
                                                  • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 14:37
                                                    fornita111 napisała:

                                                    > Co pisalas, to pisalas, na poczatku zdaje sie twierdzilas, ze zasnej fiksacji i
                                                    > presji nie ma,

                                                    Nie, niczego takiego nie napisałam. Napisałam za to: "Oczywiście, że tak. To jest potężna gałąź gospodarki zbudowana na wmawianiu nam wad, aby móc znaleźć cudowny ich naprawiacz. Ale błędne jest zakładanie, że każdy, kto dba o wygląd, bezrefleksyjnie poddaje się presji otoczenia i jest bezmyślnym konsumentem proponowanych dóbr. " W kolejnych postach pisałam też o presji w innych sprawach, ale wygodnie to pomijasz, więc ja chyba kończę dyskusję, bo rozmawiasz o tym, czego ja nie powiedziałam.
                                                  • madzioreck Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 01.07.21, 17:53
                                                    Aż przeczytałam całość naszej dyskusji... Być może zamieszanie wprowadziło podanie siebie za przykład, ale to nie miał być przykład nieistnienia presji na wygląd, tylko tego, że można się jej nie poddawać, w mniejszym lub większym stopniu, albo robić pewne rzeczy niezależnie od niej. A zaczęło się od założenia, że cokolwiek robimy dla wyglądu, robimy dla facetów, a oni takich problemów nie mają. Co też nie jest prawdą, faceci też mają kompleksy i wielu dba o wygląd (i podobnie jak kobietom, niekoniecznie pomaga to na kompleksy). Mój 14 letni siostrzeniec, kupując jakikolwiek ciuch, przede wszystkim zastanawia się, czy nie wygląda w nim... grubo sad 14-letni dzieciak, w dodatku bez nadwagi! Więc nie, nigdy nie twierdziłam, że presja nie istnieje, wręcz przeciwnie, jestem jej doskonale świadoma, strasznie mnie wpienia. Ale wpinia mnie też sugerowanie, że jeśli kobieta dba o wygląd, to tylko dla innych. Wiesz, po co noszę długie włosy? Bo czuję się w nich sobą. Lubię je czesać, zaplatać warkocze (oj, obrywa się, obrywa, nie dość, że nie farbowane, to jeszcze w warkoczu, jak pensjonarka, a to stara dupa 39 lat), patrzeć na nie. A do ludzi zwykle wychodzę w zamotanych byle jak, bule nie miziały mnie po plecach.
                                                    Ale kobieta jest między młotem a kowadłem - zobacz wątek o pazurach kasjerki. To w końcu robić te paznokcie, czy nie robić big_grin
                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 01.07.21, 18:12
                                                    Ok wink I faceci oczywiscie tez maja fiksacje wygladowe (no chocby nasz forumowy jozek i jego lysina) ale skala jest nieporownywalna. Dlatego to bardziej kobiecy problem. I nie pisalam, ze cokolwiek robimy (z uroda) robimy to dla facetow. Pisalam, ze w duzym stopniu, wiele z nas, robi to ze wzgledu na presje spoleczna. To nie znaczy, ze kazda i totalnie wszystko co robi z cialem, robi pod presja. Przyklad z forum- zapalona kolarka depiluje sie na dole dla wlasnej wygody i komfortu podczas uprawiania sportu. Ona sie rzeczywiscie nie wpisuje w ogolny trend depilacji "bo tak wypada".
                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 23:28
                                                    * i zeby nie bylo, ja tej presji na wysokie zarobki wcale nie uwazam za cos fajnego, czym nalezy zastapic fiksacje urodowa wink Ale jednak wciaz to facet czesciej uslyszy, ze nie jest dobra partia, bo za malo zarabia, ze to on powinien utrzymywac rodzine itp. Kobiecie za to zawsze mozna dowalic wygladem, ocenic jej wyglad- obojetnie czy jest polityczka, piosenkarka...
                                                  • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 11:32
                                                    Ja to widzę tak.

                                                    Wymagania wobec kobiet są rozliczne i tak naprawdę niemożliwe do spełnienia, bo często sprzeczne ze sobą. I bycie kobietą to nieraz jest jak chodzenie po linie nad przepaścią - jeden mały błąd i jest kara. Tolerancja błędów u mężczyzn jest znacznie wyższa, stąd znacznie większa beztroska ich życia i znacznie więcej sukcesów zawodowych.

                                                    Natomiast źródła tych wymagań są różne. Tak jak mężczyźni - uogólniając - oczekują od kobiety głównie wystarczającej atrakcyjności, gospodarności i posłuszeństwa, tak kobiety zakładają większe pułapki: pracuj, nie pracuj, zajmuj się dziećmi, rozwijaj się, bądź wyzwolona - ale nie za bardzo, bo zbyt wyzwolonych koleżanek w towarzystwie nie chcemy, itd. Największe kajdany niemożliwych oczekiwań nakładają kobiety na siebie nawzajem.

                                                    Mam często skojarzenie z ulem: królowa jest tylko jedna, a gro mieszkańców to robotnice: pracujące, pielęgnujące, karmiące, zawsze trzymane w ryzach i na swoim miejscu. A faceci to takie trutnie, które mają beztroskie, choć krótkie, bo zakończone po kopulacji, życie.
                                                    I większość kobiet to takie właśnie robotnice. Muszące wypełnić mnóstwo obowiązków na co dzień, włączając w to dbanie o urodę, zawsze trzymane w ryzach i muszące znać swoje miejsce, bo miejsce na samym szczycie jest zarezerwowane tylko dla tych nielicznych z nielicznych.
                                                    To nie znaczy, że ich egzystencja ma być beznadziejna, wręcz przeciwnie. Ale po co dokładać sobie kolejnych ciężarów do i tak niełatwego życia, nie wiem. I znów, niebycie piękną (a "jedynie" fajną, sympatyczną, zdolną, dobrą, whatever) naprawdę nie jest żadną ujmą, ani powodem do rozpaczy. Szacunek do siebie powinien się brać z samej sympatii do siebie i poczucia istnienia, a nie tego, jak jest się odbieranym przez otoczenie (bo piękno istnieje tylko w obecności widza, więc jest uzależnione od spojrzenia innych).
                                                  • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 23:37
                                                    fornita111 napisała:

                                                    > Szczerze wierze. Ale jednak procentowo kobiet, ktore "musza wygladac" jest duuu
                                                    > zo wiecej, niz tych, ktore musza miec stopien naukowy/kase/prestiz. W Polsce w
                                                    > kazdym razie i to w wielu roznych badaniach wychodzi.

                                                    Nie chodzi o prestiż, a o sam wymóg zawodowej pracy, bo kobietom nie należy się dziś już opiekun zarabiający na rodzinę, a same muszą dokładać do budżetu. To już wystarczy. W ten sposób zmusza się kobiety do podwójnego obciążenia, bo tradycyjne kobiece role w społeczeństwie są ciągle bardzo niechętnie zajmowane przez mężczyzn. Jeżeli kobieta chce żyć sama, bez wspierającej kieszeni faceta, to musi zarabiać lepiej od przeciętnej babki, inaczej będzie klepać biedę. Czyli de facto musi się mocno postarać, uważnie wybrać zawód, broń Boże nie babski i/albo być w swoim zawodzie najczęściej lepsza od facetów. Wymóg ładnego wyglądu, to przy tym mały pikuś.
                                                  • ludzikmichelin4245 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 23:45
                                                    snakelilith napisała:

                                                    > fornita111 napisała:
                                                    >
                                                    > > Szczerze wierze. Ale jednak procentowo kobiet, ktore "musza wygladac" jes
                                                    > t duuu
                                                    > > zo wiecej, niz tych, ktore musza miec stopien naukowy/kase/prestiz. W Pol
                                                    > sce w
                                                    > > kazdym razie i to w wielu roznych badaniach wychodzi.
                                                    >
                                                    > Nie chodzi o prestiż, a o sam wymóg zawodowej pracy, bo kobietom nie należy się
                                                    > dziś już opiekun zarabiający na rodzinę, a same muszą dokładać do budżetu. To
                                                    > już wystarczy. W ten sposób zmusza się kobiety do podwójnego obciążenia, bo tra
                                                    > dycyjne kobiece role w społeczeństwie są ciągle bardzo niechętnie zajmowane prz
                                                    > ez mężczyzn. Jeżeli kobieta chce żyć sama, bez wspierającej kieszeni faceta, to
                                                    > musi zarabiać lepiej od przeciętnej babki, inaczej będzie klepać biedę.

                                                    Dokładnie tak. Zgadzam się po całości.
                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 23:59
                                                    Fakt, ze dorosly czlowiek (kobieta, czy mezczyzna, obojetne) musi na siebie (i ewentualnie na swoje dzieci) zarabiac jest czyms naturalnym i trudno to nazwac "szkodliwa presja". Brak rownouprawnienia na rynku pracy i niesprawiedliwy podzial obowiazkow domowych sa oczywiscie ogromnym problemem, ale nie widze za bardzo zwiazku z pierwotnym tematem. Troche mam wrazenie, jakby z rozmowy o pedofili w kosciele przeszlo na akcje #metoo w hollywood wink
                                                  • snakelilith Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 00:11
                                                    fornita111 napisała:

                                                    > Fakt, ze dorosly czlowiek (kobieta, czy mezczyzna, obojetne) musi na siebie (i
                                                    > ewentualnie na swoje dzieci) zarabiac jest czyms naturalnym i trudno to nazwac
                                                    > "szkodliwa presja".

                                                    Owszem jest presją, jeżeli dla kobiety obciążonej rodzinnymi obowiązkami staje się oczekiwaną przez środowisko koniecznością, a nie wyborem. Możesz oczywiście robić pogadanki facetom, by zaczęli w sprawiedliwy sposób udzielać się rodzinnie i domowo, ale do tego czasu to znowu kobiety mają być cierpliwe i spełniać "naturalne" obowiązki pracy zarobkowej na siebie. Nie, to nie są naturalne obowiązki, to społeczna umowa. Domowa praca to także ważna praca i nie powinna być w społeczeństwie gorzej oceniania od pracy zawodowej tylko dlatego, że wykonywały i wykonują ją tradycyjnie kobiety.
                                                  • ludzikmichelin4245 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 00:28
                                                    fornita111 napisała:

                                                    > Fakt, ze dorosly czlowiek (kobieta, czy mezczyzna, obojetne) musi na siebie (i
                                                    > ewentualnie na swoje dzieci) zarabiac jest czyms naturalnym i trudno to nazwac
                                                    > "szkodliwa presja". Brak rownouprawnienia na rynku pracy i niesprawiedliwy podz
                                                    > ial obowiazkow domowych sa oczywiscie ogromnym problemem, ale nie widze za bard
                                                    > zo zwiazku z pierwotnym tematem. Troche mam wrazenie, jakby z rozmowy o pedofil
                                                    > i w kosciele przeszlo na akcje #metoo w hollywood wink

                                                    To ja odpowiem w związku z tematem - na wygląd starej wiedźmy (w moim odczuciu) w realiach patriarchalnego porządku społecznego można sobie pozwolić, jeśli jest się kobietą stuprocentowo niezależną od tego, czy w domu jest druga pensja. Zarabiającą na tyle, by móc samodzielnie nabyć własny dach nad głową, zabezpieczyć się na różne okoliczności życiowe typu choroba czy niezdolność do pracy, sfinansować sobie emeryturę i opiekę na starość. Oczywiście jeśli oprócz braku drugiej pensji są dzieci, to konieczne zabezpieczenia rosną jeszcze bardziej.

                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 00:42
                                                    I takich kobiet jest duzo- i bedzie coraz wiecej. Z jednym ale: na wszystkie ewentualnosci zabezpieczyc sie nie da nigdy. Jak rikiego nie trawie, tak troche ma racje z tym spadaniem z wysokiego konia i traceniem fortun. Pandemia nam pokazala, ze super zaplanowany biznes tez moze upasc, no nie da sie miec nigdy planu na kazda ewentualnosc.
                                                  • ludzikmichelin4245 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 01:08
                                                    Owszem, nie da się. Można jedynie zmniejszać ryzyko. Pytanie zatem, czy na przykład niezamężna kobieta z kredytem zarabiająca 4k jest w stanie przejść przez kryzysową sytuację tak samo, jak wówczas, gdy jest jeszcze backup w postaci małżonka.
                                                    Ewidentnie np. banki uznają, że ta pierwsza kredytobiorczyni jest bardziej ryzykowna.
                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 08:26
                                                    Ok, ale to samo dotyczy przeciez facetow, im tez latwiej isc przez zycie z kims u boku z druga pensja. Wiec moze wcale nie trzeba dla nich wygladac wink Moze to juz teraz, w tym momencie jest kompletnie nieuzasadniony relikt patriarchatu. Jezeli dobrze zrozumialam, napisalas, ze kobieta tak dlugo nie bedzie sobie mogla bimbac na wyglad, jak dlugo nie bedzie w pelni samodzielna finansowo- wiekszosc jest (w naszej rzeczywistosci). Statystycznie zarabiamy mniej i to jest granda, ale nie jest to jednak sytuacja w ktorej zeby przejsc przez zycie trzeba zlowic portki. I pamietajmy, ze kobiety moga miec sex na pstrykniecie palcow, faceci nie- wiec to moze oni powinni kupowac tony kosmetykow i stroszyc pawie ogony tongue_out
                                                  • ludzikmichelin4245 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 11:07
                                                    To prawda, że upraszczam - nie jesteśmy w sytuacji, w której bez męża powszechnie ginie się z głodu na ulicy w łachmanach.
                                                    Ale - weźmy na tapetę mój przypadek: 3k to same kredyty i opłaty mieszkaniowe, jakieś 500 na emeryturę, drugie 500 to fundusz opieki nad matką (bo w którymś momencie będzie wymagała całodobowej opieki, a to są horrendalne koszty), kolejne 500 to jakieś inwestycje w kursy i szkolenia, do tego trzeba doliczyć odkładanie na czarną godzinę. Czyli mamy już ponad 5k, a jeszcze nie doszłysmy do zwykłych kosztów życia. Nie wiem w jakim świecie byłabym sobie w stanie pozwolić na "kobiecą" pensję, tj. pensję niskopłatnych, sfeminizowanych zawodów. A gdybym jeszcze chciała samodzielnie mieć dziecko, to chyba musiałbym prewencyjnie skapitalizować nerkę.
                                                    Owszem, mężczyźni również czasem wykonują niskopłatne prace, a z dwóch pensji żyje się łatwiej niezależnie od płci. En masse zarabiają jednak więcej, więc ich ekonomiczna stabilność życiowa jest choćby statystycznie mniej zależna od tej drugiej pensji.

                                                    To oczywiście sarkazm z tym, że dopóki szuka się męża, to nie można mieć wywalone na wygląd (który w końcu jest tylko jednym ze składników złożonego i zindywidualizowanego konceptu atrakcyjności dla płci przeciwnej). Ale co do stabilności ekonomicznej, uwzględniając chociażby obecne ceny nieruchomości, to naprawdę decyduje o poziomie życia, czy ten kredyt rozkłada się na jedną, czy dwie osoby, oraz jaki procent pensji stanowi. Ok, wraz z przyrostem lokatorów zapotrzebowanie na metraż rośnie - ale znów: im mniejsze mieszkanie, tym droższe w przeliczeniu na metr.
                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 11:15
                                                    A ok, tu sie nie ma z czym klocic. Czyli troche juz chyba zatoczylysmy kolo i wrocilysmy do znanej prawdy, ze im mniej rzeczywistego, realnego rownouprawnienia, im gorsza pozycja kobiety w spoleczenstwie, tym presja na wyglad wieksza. Czyli z ta presja mozemy walczyc przede wszystkim (!) walczac o rownouprawnienie a dopiero w drugiej kolejnosci: nie poddajac sie terrorowi piekna. Tak to widze.
                                                  • ludzikmichelin4245 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 13:13
                                                    fornita111 napisała:

                                                    > A ok, tu sie nie ma z czym klocic. Czyli troche juz chyba zatoczylysmy kolo i w
                                                    > rocilysmy do znanej prawdy, ze im mniej rzeczywistego, realnego rownouprawnieni
                                                    > a, im gorsza pozycja kobiety w spoleczenstwie, tym presja na wyglad wieksza. Cz
                                                    > yli z ta presja mozemy walczyc przede wszystkim (!) walczac o rownouprawnienie
                                                    > a dopiero w drugiej kolejnosci: nie poddajac sie terrorowi piekna. Tak to widze
                                                    > .

                                                    Widzę na to małe szanse w realiach neoliberalnej ekonomii i myślę, że to "realne równouprawnienie" to kwestia przebiegająca nie tylko po osi płci, ale też po osi klasy społecznej. W sytuacji, kiedy globalnie zwrot z kapitału przewyższa zwrot z pracy i nierówności majątkowe rosną, chyba najskuteczniejszą strategią wobec córek jest wyposażanie ich w maksymalny możliwy majątek.




                                                  • fornita111 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 13:30
                                                    Strategia wobec corki (nie mam, ale mam nadzieje miecwink ) powinna byc wielowymiarowa. Jak bedzie widziec mame, ktora nie ma problemu z wyjsciem z domu bez makijazu, nie laduje kupy kasy i nie poswieca morza czasu na pielegnacje urody, to latwiej jej bedzie opierac sie presji spoleczenstwa. Moze jestem naiwna, ale mam nadzieje, ze moja corka jak zechce bedzie mogla isc na impreze z owlosionymi nogami w ogole nie myslac o tym, ze ktos to odbierze jako demonstracje, ze ktos na to zwroci uwage. Ewolucja kulturowa jest w toku, tylko blokuja ja faceci, ktorzy nie chca utracic nad nami wladzy jaka daje im ocenianie nas przez pryzmat wygladu. Blokuja ja tez kobiety, ktore na urodzie opieraja swoje poczucie wartosci i nie moga scierpiec, ze inne tak nie maja.
                                                  • kobietazpolnocy Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 30.06.21, 11:17
                                                    Czyli argumentujesz, że odpowiedni wygląd (jakikolwiek miałby być) to nie jest tak naprawdę wyłącznie (głównie?) wewnętrzna potrzeba danej kobiety związana z jej samoakceptacją, itd., tylko konieczność wymuszona utrzymaniem mężczyzny przy sobie?
                                                    Bo jeśli tak, to w sumie potwierdzasz trochę tezy podawane przez formitę, mnie i innych: presja na urodę jednak istnieje i nie do końca i nie zawsze jest związana z wewnętrzną potrzebą danej kobiety.
                                                    Ja się z tym zgadzam. Widzę, w jakich kulturach panuje największy nacisk na dobry wygląd u kobiet (mniejszy na mężczyzn, i choć to też się zmienia, to skala nacisku jest nieporównywalna) i jak bardzo pokrywa się z nierównościami między płciami (prawnymi bądź kulturowymi).
                      • ludzikmichelin4245 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 19:59
                        fornita111 napisała:

                        > Wszystko fajnie, ale nie wyobrazam sobie w naszej kultirze takiej dyskusji face
                        > tow. Oni nie buduja swojej tozsamosci na urodzie, nie rozkminiaja jej znaczenia
                        > , nie poswiecaja na jej pielegnacje czasu i pieniedzy. I kompleksow nie maja i
                        > body positive zwyczajnie nie potrzebuja...

                        Jak najbardziej dostrzegam tę opresję wśród mężczyzn w społeczności gejowskiej.
    • ritual2019 Re: Kiedy już wolno wyglądać jak stara wiedźma? 29.06.21, 10:17
      A z czym Jenna ma problem? Jesli nie chce nie musi byc sexy wcale. Spoleczenstwo wcale tego nie oczekuje ani nie ma zadnego demanding. Wiele kobiet czuje sie i wyglada sexy po 50-tce, a wiele przez cale zycie nie czuje sie ani nie wyglada. Ja lubie podobac sie innym ale tez sobie, kiedy staje przed lustrem chce widziec ladna, zadbana, fajnie ubrana osobe. Nie chce nigdy zamienic sie w zaniedbana babe. Oczywiscie ze sie starzeje ale w kazdej kategorii wiekowej sa osoby wygladajace roznie. Ja zawsze chce wygladac dobrze co nie oznacza ze zawsze bede miala super cialo, brak zmarszczek i bede wygladac jak 20-latka. Ciekawe co ja tak sfrustrowalo, przeciez moze wygladac jak chce.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka