Dodaj do ulubionych

Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regulamin ?

28.06.21, 07:15
Poznańskie zoo nie wpuściło z jeździkiem chorego chłopca

Z jednej strony oczekiwano nagięcia regulaminu z powodu choroby chłopca.
Z drugiej - w tymże regulaminie wyraźnie napisano o zakazie wstępu z chodzikami, jeździkami i hulajnogami.
Z wózkami dziecięcymi, inwalidzkimi oczywiście można.

Mama chłopca przyznaje, że regulaminu nie przeczytała.

Co o tej sytuacji myślicie?
Obserwuj wątek
    • sabek81 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:23
      Nieznajomosc prawa szkodzi🤷‍♀️ Bez wzgl czy ktos jest zdrowy czy chory.
      • ladymercury Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 19:47
        Gdyby chłopiec miał pojazd dla niepełnosprawnych (chodzik, wózek inwalidzki, wózek elektryczny, platformę itd) , zostałby wpuszczony. Korzystał z pojazdu standardowego, nie przystosowanego więc jak najbardziej reakcja zgodna z regulaminem. Zresztą miał wózek dziecięcy.
    • huang_he Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:24
      Musiałabym zobaczyc ten jezdzik, bo nie wiem, czym mowa. Czy dziecko porusza sie nim wolno, jak inni pieszy, czy tez za pomocą jezdzika moze dostac przyspieszenia
      • memphis90 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:48
        Skrzyżowanie hulajnogi z rowerkiem biegowym
        • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:59
          Jesli to bylo cos tego typu to serio dla chorego dziecka mozna bylo zrobic wyjątek. Coz zamiast sie klocic z pracownikiem rodzice powinni pojsc do kogos wyzej.
          Pracownicy czasem maja najgłupsze przekonania o ludziach. Mi pracownik nie pozwolil przeprowadzic roweru przez ogrod botaniczny (bo wiadomo ze zaraz wsiądę - przeciez oczywiste!) napisalam list do zarządu w tej sprawie okazalo sie ze nie maja prawa zabronić prowadzic roweru.
          • paskudek1 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:09
            No właśnie o takim podejściu pisze cały czas trzebasiebawic bodajże. Że pracownica Zoo nie miała prawa oskarżać tych ludzi o coś, czego jeszcze NIE ZROBILI
          • jowita771 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:17
            Ale wiesz, że jak do tego przełożonego zwraca się pracownik z takim samym pytaniem, czy można pozwolić na to czy tamto, to często słyszy, że absolutnie nie? A potem klient idzie bezpośrednio i osoba zarządzająca się zgadza i robi za super gościa, co ma głupich pracowników.
          • memphis90 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:34
            >esli to bylo cos tego typu to serio dla >chorego dziecka mozna bylo zrobic >wyjątek.
            Ale z górki po asfalcie mogłoby pojechać aż miło... Wystarczy chwila nieuwagi. Nadal - ryzyko wypadku. Mogliby, gdyby miało kijek z tyłu.
          • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:47
            A co jakby w to cos wbiegło inne dziecko?? I od kiedy te wyjątki?? Bo niepełnosprawności cała masa. MOja kolezanka ma dziecko niepełnosporawne i opóźnione...ja widziałam je w akcji. Jest nie do okiełznania i co wtedy?
            • potworia116 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 15:14
              hanusinamama napisała:

              > A co jakby w to cos wbiegło inne dziecko?? I od kiedy te wyjątki?? Bo niepełnos
              > prawności cała masa. MOja kolezanka ma dziecko niepełnosporawne i opóźnione...j
              > a widziałam je w akcji. Jest nie do okiełznania i co wtedy?
              >
              Na smycz gówniarza. Albo niech w domu siedzi.
          • magia Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 18:10
            widziałaś z jaka predkoscia mozna jezdzic ta hulajnoga micro?
            bo moje dzieci jezdzily i czasem trzeba bylo przy nich biec, zeby nadążyć.
            Zoo to nie jest miejsce dla takich sprzętów
            • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 18:17
              no ale to dziecko ledwo chodzi - na insta jest w chodziku - jego maks to dystans 60m. serio myślisz ze to chodzi o to ze 2latek kogoś rozjedzie?
              • magia Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 20:49
                2 latek bez problemu kogos czyms takim moze rozjechac, np. innego 2 latka.
                Ochroniarz mialby uwierzyć rodzicom na slowo, ze akurat to dziecko bedzie powolutku jechalo? a jesli nie bedzie, albo jadac z gorki potraci innego 2 latka. Kto wtedy za to odpowie.
                • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 20:51
                  butach please - tam przecież przez kata nie było zakazu i jakoś nie rozjeżdżali. zakaz jest bo jeździ tamtędy kolejka - kierowca może dzieciaka zwyczajnie nie zauważyć.
          • georgia.guidestones Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 21:44
            ichi51e napisała:

            > Jesli to bylo cos tego typu to serio dla chorego dziecka mozna bylo zrobic wyją
            > tek. Coz zamiast sie klocic z pracownikiem rodzice powinni pojsc do kogos wyzej
            > .
            > Pracownicy czasem maja najgłupsze przekonania o ludziach. Mi pracownik nie pozw
            > olil przeprowadzic roweru przez ogrod botaniczny (bo wiadomo ze zaraz wsiądę -
            > przeciez oczywiste!) napisalam list do zarządu w tej sprawie okazalo sie ze nie
            > maja prawa zabronić prowadzic roweru.
            >
            Mozna bylo zrobic wyjatek ale np wiele miejsc nie wpusci osoby niepelnosprawnej na wozku z dostawka elektryczna lub skuterze bo takie mają przepisy.
    • januszekxxl Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:40
      madame_rita napisał(a):
      > Z jednej strony oczekiwano nagięcia regulaminu z powodu choroby chłopca.

      Jeden sobie nagnie regulamin ZOO a inny nagnie sobie konstytucję i mamy burdello a nie państwo.
    • jaga34 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:46
      Wszystko jest okej dopóki nie ma jakiegoś wypadku. Wtedy zaczyna się tłumaczenie i wyciąganie konsekwencji.
    • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:47
      cierpie takiego sztywnego, biurokratycznego podejcia. Prawo i regulaminy sa dla ludzi. Jak nie maja sensu bo jakas sytuacja nie pasuje do tego co napisane, tobiwazam ze ludzie powinni uzywac mozgu i zdrowego rozsadku.
      • berdebul Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:56
        Nie pracujesz z ludźmi, prawda? big_grin big_grin Mózg i zdrowy rozsądek to rzadkość. Trzeci raz w tym roku wymieniamy syfon w pracy, bo kretyn wlewa tam nierozcieńczone kwasy. Dodajmy, kretyn ma doktorat z chemii.
    • ophelia78 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:49
      Zgadzam się z zoo co do treści, mniej co do formy.
      Skoro rodzice wyjaśniło ze chodzi o dziecko chore (plus zakładam ze to widac) to może należało od razu zaproponować przechowanie jeździła i udostępnienie meleksa czy wózka którym zoo dysponuje
      • januszekxxl Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:54
        ophelia78 napisała:
        > Skoro rodzice wyjaśniło ze chodzi o dziecko chore (plus zakładam ze to widac) t
        > o może należało od razu zaproponować przechowanie jeździła i udostępnienie mel
        > eksa czy wózka którym zoo dysponuje

        Najlepiej żeby pracownik zoo nosił to dziecko na rękach.
        Rodzice mieli wózek dziecięcy.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:55
        Oni mieli własny wózek i nie potrzebowali pożyczanego. A wozidło im ostatecznie przechowano.
        • jowita771 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:57
          No to gdzie jest problem? Dziecko mogło wejść do zoo. O co cała afera?
        • sko.wrona Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:46
          No właśnie o to afera. Rozłożyli wozidło na części, włożyli do plecaka, a zoo nie chciało ich wpuścić. „Bo i tak pewnie złoża i mały będzie jeździł”. Nikt im nie proponował, że wozidło przechowa. Mieli postawić obok rowerów. Bez zabezpieczenia.
          • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:02
            No wlasnie to jest bardzo czest postawa w takich miejscach - „nie wolno jezdzic” interpretują jako „nie wolno wprowadzac - bo oszuście zaraz bedziesz jezdzil jak cie z oczu spuścimy” to jest przegiecie. należnymi prostu tych złapanych na jeździe karać mandatami a nie zakladac ze kazdy jest oszustem i cwaniakiem
            • wkswks Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:04
              Ale wiele osob tak robi. Łamie zasady za pierwszym
              Rogiem. Nieufność z powietrza sie nie bierze.
              • araceli Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:05
                wkswks napisał(a):
                > Ale wiele osob tak robi. Łamie zasady za pierwszym
                > Rogiem. Nieufność z powietrza sie nie bierze.


                No niestety - Polacy to gigantyczni cwaniacy i kombinatorzy uncertain
              • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:17
                Wlasnie ze bierze mam wrazenie. Skad wiedza ze ludzie jezdza skoro nikogo nie wpuszczaja?
                • black.emma Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:34
                  Bo na początku pewnie wpuszczali smile Jako młoda osoba pracowałam w turystyce i ŻADEN, absolutnie żaden, zapis w regulaminie mnie już nie zdziwi...
                • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:07
                  Bo pewnie monza było wnieść, rodzice się zarzekali ze nie bedą używać...a używali. Chyba za długo juz poza PL mieszkasz.
                  • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 18:23
                    no to kara - jakby był mandat 500 zeta dla każdego złapanego (nie wierze ze tam nie ma kamer) ludzie by się 3 razy zastanowili czy warto
      • memphis90 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:48
        Rodzice mieli wózek.
      • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:46
        Ale przeciez oni weszli bo mieli wózek dla dziecka.
    • kandyzowana3x Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:55
      uwazam, ze dla osob niepelnosprawnych, ktorym taki jezdzik ulatwia posruszanie sie powinny byc wyjatki, nawet jesli mialoby to sluzyc tylko wygodzie i frajdzie tych osob
      • memphis90 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:50
        Ale bileterka nie jest w stanie ocenić jaka hulajnoga służy niepełnosprawnemu, a jaka nie.
        • lauren6 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:18
          Nie jest jej rolą oceniać na jakich pojazdach poruszają się osoby z niepełnosprawnością ruchową. O tym, że dziecko jest niepełnosprawne wiedziała: na 99% rodzice przedstawili odpowiednią legitymację, by kupić tańszy bilet dla opiekunów osoby niepełnosprawnej.
          • berdebul Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:00
            Zebys się nie zdziwiła. Obejrzyj insta pani, mówi między innymi o tym, ze nie lubi i nie chce wszystkim tłumaczyć niepełnosprawności syna.
          • memphis90 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:03
            Czyli dziecko z astmą i papierem o niepełnosprawności też mogłoby wnieść rower, bo nie jest rolą bileterki oceniać jakiego sprzętu używa osoba niepełnosprawna?
            • kandyzowana3x Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:50
              Na prawdę tak łatwo uzyskać zaświadczenie o niepełnosprawności?
              • black.emma Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:56
                W przypadku astmy nie ma problemu. Orzeczenie na czas określony.
      • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:46
        Ale oni mieli ze soba tez wózek i z tym weszli, poza tym osobom niepełnosprawnym proponowany jest meleks...
        • z_lasu Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:53
          Ale nie chcieli ich wpuścić z dzieckiem w wózku, bo mieli w plecaku złożony jeździk. I nie zaproponowali im żadnej możliwości przechowania tego jeździka. Po prostu "nie i koniec, wy... ć". Moim zdaniem zachowanie pracownicy zoo skandaliczne.
          • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:50
            Są takie przepisu i już. Powiem tak rozumiem rodziców ze sie zdenerwowali...ale rozumiem tez pracownika. Ma pilnować ich sprzetu zeby ktoś nie podpieprzył? Wpuścic tez bym nie wpuściła. Za duzo nzam osób,. które by sie zarzekały ze dziecko na tym jechac nie bedz,e ja to bede tylko niosła...a potem dzieciak i tak by jeździł.
            • z_lasu Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:56
              Raport mniejszości. Należy ludzi karać prewencyjnie.
              • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:08
                Nie..pozwalać na samowolkę a potem odpowiadać karnie za wypadki...
                • z_lasu Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 14:23
                  Jaką samowolkę? Nie rozumiesz, że nikt nie ma prawa z góry zakładać, że złamiesz jakikolwiek przepis, dopóki go nie złamiesz???
                  • araceli Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 14:32
                    z_lasu napisała:
                    > Jaką samowolkę? Nie rozumiesz, że nikt nie ma prawa z góry zakładać, że złamies
                    > z jakikolwiek przepis, dopóki go nie złamiesz???

                    No - pozwólmy wnosić bomby do samolotu w częściach - wszak dopóki nie wybuchnie to nikt nie ma prawa zakładać, że chcesz coś wysadzić tongue_out
                    • iwles Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 14:54
                      araceli napisała:


                      > No - pozwólmy wnosić bomby do samolotu w częściach - wszak dopóki nie wybuchnie
                      > to nikt nie ma prawa zakładać, że chcesz coś wysadzić tongue_out


                      dlatego w przepisach masz DOKŁADNIE wymienione, czego nie możesz wnieść na pokład samolotu (np. substancje wybuchowe, toksyczne, chemiczne).
                      • wkswks Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 19:17
                        W regulaminie zoo jest napisane wnosić, wprowadzać.
    • kadfael Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 07:57
      Bezpieczeństwo! W nowym zoo jest naprawdę duży ruch. Jeżdżą takie kolejki, meleksy, biegają dzieci. Zoo ma rację.
    • zuzanna_a Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:09
      Ze matka powinna dac dziecko do wózka.
      Jezdziki i hulajnogi sa zakazane poniewaz osobami ktore nimi kieruja sa dzieci, na umiejetnosciach i odpowiedzialnosci ktorych polegac nie mozna i zwyczajnie w takim tlumie mozna rozjechac innego uczestnika drogi, szczwgolnie jak uczestnik ma lat 2.
      Wozki, wozki inwalidzkie czy te drewniane skrzynki na kolkavh sa dozwolone bo kieruje nimi osoba dorosla ktora w zalozeniu nikogo nie rozjedzie.
      Wiec jesli tak jest w regulamienie to nie i koniec. Rodzice mogli dac dziecko do wozka jesli nie chodzi i z tej perspektywy pokazywac zoo.
      • asia_i_p Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:20
        Wózkiem inwalidzkim spokojnie może już kierować 10-latek, niepopychany, sam. Dwulatek na jeździku nie ma masy ani prędkości żeby kogoś rozjechać, równie dobrze mógłby wpaść na kogoś biegnąc.

        Pracownika ZOO rozumiem, że nie wpuścił skoro miał taki regulamin (dlaczego nie wpuścił także, kiedy rozmontowali jeździk i schowali do plecaka, rozumiem już dużo mniej), bo on nie był w tym momencie decyzyjny. Ale ten regulamin jest niewystarczający, bo nie przewiduje, że niepełnosprawny może mieć inny sprzęt wspomagający niż wózek.
        • wkswks Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:05
          Dwulatek na jezdziku zrobi krzywdę dwulatkowi na nóżkach. Dorosłemu oczywiście raczej nie.
          • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:07
            Tak tak codziennie dwulatki na jezdzikach rozjezdzaja inne dwulatki na placek. Koniecznie potrzebne sa przepisy, prawo jazdy na jezdziki dla dwulatkow
            • kadfael Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:19
              Ale to nie chodzi o to, że ten dwulatek zrobi komuś krzywdę. Tylko, że jemu krzywdę zrobi - przechodzący dorosły, który nie spojrzy pod nogi, melex, kolejka, która tam jeździ, starsze dzieci, które będą biegać po alejkach.
            • jowita771 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:20
              Nie, nie rozjeżdżają codziennie. Rzadko też zdarza się śmierć po zdarzeniu pieszego z rowerem, ale jeden taki przypadek znam.
              • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:52
                Ja tez slyszalam o tym przypadku a jednak codziennie wychodze z domu
            • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:52
              Tak tam mogą. Tam jest masa ludzi...dzieciak miał wózek mogł jechać w wózku.
              • z_lasu Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:58
                No właśnie nie mógł, bo w wózku też go nie chcieli wpuścić. Czytacie ze zrozumieniem.
                • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:09
                  Wpuścili. Nie chciwli wpuscic z hulajnogą w plecaku...
                  • z_lasu Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 14:29
                    Równocześnie nie proponując nic w zamian poza niewpuszczeniem. Niedasie i koniec.
        • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:51
          Ma masę poza tym tak są ścieżki pod kątem i dzieciak sam sie moze wypierniczyć i rozbić.
        • m_incubo Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 15:20
          Naprawdę myślisz, że to chodzi o masę dwulatka, którą może kogoś staranować?
          Nie, chodzi o to, że dzieciak na jezdziku w ciągu sekundy może zrobić manewr, który wpakuje go np. pod meleks, może jadąc szybko przewrócić się komuś pod nogi itp.
          Kto wtedy będzie winny? Oczywiście zoo.
      • sko.wrona Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:50
        Nie wiem jak duże jest zoo poznańskie i ile godzin trwa zwiedzanie, ale nie znam żadnego dwulatka, który by chętnie siedział przypięty do wózka przez pół dnia. Ten chłopiec nie chodzi samodzielnie.
        • memphis90 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:52
          Jest olbrzymie.
          • conena Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:05
            memphis90 napisała:

            > Jest olbrzymie.
            >


            bez przesady, nie jest olbrzymie. jest średnie, atrakcji jest niewiele, szału w tym naszym zoologu nie ma.
            • z_lasu Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:17
              > bez przesady, nie jest olbrzymie. jest średnie, atrakcji jest niewiele, szału w
              > tym naszym zoologu nie ma.

              Na pewno piszesz o poznańskim nowym zoo? Niezależnie od ilości atrakcji teren jest olbrzymi.
            • rosapulchra-0 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:11
              Powierzchnia tego zoo wynosi 120 hektarów.
        • zuzanna_a Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:11
          No wiec mowisz o zdrowym dwulatku ktory nie da sie uwiezic w wozku.
          Niechodzacy dwulatek jest poniekad przykuty do wozka i nie zna innej formy poruszania sie wiec moze i niestety musi wytrzymac nie tylko w zoo ale i markecie, muzeum czy w teatrze.

          Poznanskiego zoo nie znam ale bylam w innym z malymi dziecmi i dostosowalam wycieczke do ich mozliwosci i zobaczylismy sobie kilkanascie zwierzakow w dwie godziny. Nie mialabym sumienia targac 8 godzin zadnego dziecka tylko dlatego ze zaplacilam. Chlopiec sie nie porusza, nie chce byc 8 godzin w wozku, jest maly - biore na pol g na rece,
          Pol g do wozka, kocyk, odpoczynek, znow do wozka i do widzenia, koniec wycieczki. Ciekawa jestem jak niechodzace dziecko mialo sie niby w tym jezdziku dlugie godziny poruszac, szczegolnie ze to cos rozmontowali u schowali do plecaka wiec to nie byl jakis profesjonalny sprzet do przewozu niepelnosprawnego dziecka.
    • wkswks Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:11
      To dziecko miało wózek. Moim zdaniem jest to robienie przez rodziców g-burzy.
      • jowita771 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:58
        Też tak uważam.
      • potworia116 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 15:17
        Miało wózek, siedziało w wózku i mimo tego nie zostało wpuszczone. Zrobilabym podniebny dym.
        • wkswks Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 19:23
          Bo hulajnoga była
          W plecaku. Widac jak w narodzie czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Mam na mysli i ciebie i mamuśkę.
          • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 20:02
            mi się wydaje ze oni cos tam wiedzieli... kto idąc na spacer z dzieckiem z wózkiem i hulajnoga bierze jeszcze plecak...
            • cruella_demon Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 20:13
              ichi51e napisała:

              > mi się wydaje ze oni cos tam wiedzieli... kto idąc na spacer z dzieckiem z wózk
              > iem i hulajnoga bierze jeszcze plecak...
              >
              Eeee ja?
            • araceli Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 20:14
              ichi51e napisała:
              > mi się wydaje ze oni cos tam wiedzieli...

              Państwo z tego co rozumiem schowali jeździk przy ochroniarzach więc trudno im było "nie widzieć".
              • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 20:45
                bardziej mi chodzi o to ze wiedzieli ze z tym jeździliśmy nie wjadą bo jest zakaz ale myśleli ze jak schowają do plecaka to ich wpuszcza (i dlatego mieli plecak) a tu zonk
                • cruella_demon Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 21:18
                  Ja jak idę z dziećmi zawsze nam plecak. Nawet jak biorę wózek. Po pierwsze, nie wszystko się zmieści pod wózek, pod mój np niewiele, a nie wiemy jaki mieli ci ludzie. Po drugie, z małym dzieckiem jest sporo rupieci, picie, żarcie, pieluchy, chusteczki, pewnie jakaś zabawka, to dziecko do tego chore, to być może coś więcej. W końcu po trzecie, to dziecko porusza się słabo, na tym jeździku długo nie ujedzie, więc być może noszą plecaki, żeby jak dzieciak się zmęczy, nie musieć targać nieporęcznego koromysła w ręku.
                  Ja jak idę z dziećmi lubię jednak mieć ręce wolne, a plecak to umożliwia.
                  Pamiętam twój jakiś stary wpis, jak to na tygodniowy wyjazd wakacyjny bierzesz jedną zmianę ubrania i buty te, co masz na sobie, ale wyobraź sobie, że jednak większość ludzi nie jest takimi minimalistami.
                  • wkswks Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 21:27
                    Ee pod moj sie mieściło wszystko. Tęskniłam za nim chyba dłużej niz córka, jak juz poszedł w odstawkę.
                  • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 21:27
                    nie dziwi mnie samo branie plecaka wink zwróć uwagę ze ten plecak jest pusty poza tym ze jest tam hulajnoga. Czyli albo przerzucili zawartość plecaka do wózka albo mieli ze sobą pusty plecak.
                    • little_fish Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 21:37
                      Może mieli po to, żeby nosić tam ten pojazd, jak dziecko jedzie w wózku.
                      • cruella_demon Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 21:58
                        little_fish napisała:

                        > Może mieli po to, żeby nosić tam ten pojazd, jak dziecko jedzie w wózku.

                        No dokładnie, choćby w tym nieszczęsnym tramwaju. A poza tym to dziecko pewnie szybko się męczy i długo na tym nie wytrzyma.
    • lauren6 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:18
      Sprawa skończyła się happy endem tylko dlatego, że do dyskusji włączył się ochroniarz, który jest przyzwoitym człowiekiem. Gdyby sprawę miała rozwiązać pani służbistka ta rodzina nie weszłaby do zoo.

      Myślę, że pani zachowała się bezdusznie. Przepisy przepisami, ale jako pracownik warszawskiego zoo musi dbać jeszcze o wizerunek firmy. Nie jestem przekonana czy warszawskie zoo chce być kojarzone jako instytucja, która nie wpuszcza na swój teren niepełnosprawnych ruchowo dzieci. Wręcz przeciwnie.

      W tym przypadku można było pójść na kompromis: zaproponować przechowanie jezdzika, podwózkę meleksem itd, bo przypadek był szczególny. Pracownica zoo wolała jednak poczuć władzę przez te 5 minut, dowartościować się kosztem niepełnosprawnej osoby.
      • januszekxxl Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:23
        lauren6 napisała:
        > W tym przypadku można było pójść na kompromis: zaproponować przechowanie jezdzi
        > ka, podwózkę meleksem

        Dlaczego meleksem a nie mercedesem?
        Rodzice mieli wózek dziecięcy. Wózek dziecięcy służy do wożenia dzieci.
        • palacinka2020 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:11
          Przeciez w tym zoo byly wlasnie meleksy dla niepelnosprawnych. Problem byl w tym, ze tego "jezdzika", ktory chyba byl maly, pani ochroniarka nie chciala w ogole ba terenie zoo. Nawet zlozonego. A oni nie mieli gdzie tego zostawic.
      • little_fish Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:39
        Tak dla sprostowania - zoo było poznańskie.
      • black.emma Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:40
        Sprawa dotyczy poznańskiego zoo, a jeździk przechowano. Gdyby to albo inne dziecko uległo wypadkowi, to pracownica by poniosła odpowiedzialność. Przy tych tłumach jakie są w zoo, to ja w ogóle się dziwię rodzicom, ze chcieli puszczać takiego malucha w jeździku. Przecież to byłaby chwila i mógłby zostać stratowany.
        • lauren6 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:51
          Tak jak napisałam wyżej: jezdzik przechował ochroniarz, który włączył się do rozmowy. Gdyby nie jego interwencja to dziecko nie weszłoby do zoo.
          • black.emma Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:12
            Facet złamał procedury i ja go rozumiem, pewnie poznał dziecko, o którym jest głośno. Natomiast potrafię się wczuć w sytuację tej kobiety, która nie ma możliwości spełniania zachcianek każdego rodzica, a przy takich tłumach jak w każdym zoo tych jest dziennie tysiące. Jest kilka opcji dla osób niepełnosprawnych i można z nich korzystać. W razie wypadku kobieta by poniosła odpowiedzialność.
            • lauren6 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:27
              Jakie procedury złamał przechowując w ochroniarskiej kanciapie jezdzik dwulatka? Myślisz, że mógł być naładowany trotylem i wybuchnąć?
              • asia_i_p Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:38
                Procedury przewidujące, że ochroniarz musi być burkliwym i niekomunikatywnym mizantropem. Muszą gdzieś takie być.
                • black.emma Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:05
                  Pewnie był, nie bronię. Natomiast zdaję sobie sprawę, że ochroniarz mógłby dostać porządny ochrzan od kierownictwa za to. Jest BHP, ppoż, jak coś się wydarzy to nie ma życzliwości.
                  • lauren6 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:12
                    A co jest dokładnie w tym BHP, które rzekomo ochroniarz pogwałcił?
              • black.emma Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:03
                lauren6 napisała:

                > Myślisz, że mógł być naładowany trotylem i wybuchnąć?

                Tak właśnie myślę. Ja pas, nie chce mi się dyskutować w ten sposób.
              • berdebul Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:06
                Nie wolno im przechowywać niczego. Bezpieczeństwo, pandemia, ograniczone miejsce, bhp i ppoż. Wszędzie tak jest. Spróbuj zostawić hulajnogę w urzędzie, lub innej instytucji.
                • black.emma Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:41
                  To jest oczywiste ale lauren ci napisze, że hulajnogi wybuchają (hehe), a ludzie się boją zarazić niepełnosprawnością.
                • asia_i_p Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:44
                  A wolno im odmawiać wstępu klientom na podstawie tego, co mają w plecaku? Nie na zdrowy rozsądek, skoro z niego zrezygnowaliśmy, tylko ściśle w zgodzie z przepisami.
                  • berdebul Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:54
                    Jak zachodzi uzasadnione podejrzewanie (a godzinne kręcenie wora takim jest), to pewnie tak. 🤷‍♀️
                    Pani miała do dyspozycji wózek, dwoje sprawnych rodziców, melex, kolejkę (przystosowany wagon dla osób z niepełnosprawnością), wolała zrobić awanturę. Mogła przeczytać regulamin i wyposażyć jeździk w kijek i już nie byłoby problemu.
            • rosapulchra-0 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:47
              Ta kobieta to jakaś prostacka chamka. Mówiła m.in. "a co mnie to obchodzi, że on (to dziecko) jest niepełnosprawny" i tym podobne teksty.
              • rosapulchra-0 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:50
                To wyżej to o ochroniarce, która nie chciała wpuścić niepełnosprawnego dwulatka do zoo
                • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 13:12
                  bardziej nie chciała w sumie wpuścić jeździka ale oczywiście niepełnosprawne dziecko brzmi bardziej dramatycznie.
                  Przepisy są jasne. Babka mogła się wykazać kreatywnością i powiedzieć "to ja państwu tu schowam ten jeździk" ale może niezbyt chętna do pomocy zastrachana ze ukradną albo kończyła zmianę - trzeba było dzwonić do zwierzchnika - jakby była kreatywna i ogarnięta nie pracowałaby zapewne jako bileterka
              • berdebul Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 13:01
                Byłaś tam? Czy wierzysz w instastory?
          • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:53
            Tak ale czemu pracownik ma przechowywać jeździki? Bo rodzice nie przeczytali regulaminu?? I teraz wszyscy inni bedą chcieli przechować sobie coś, a jak zginie a jak sie zniszczy kto odpowie??
            • asia_i_p Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:14
              Bo się nie chce zgodzić na ich przeniesienie w plecaku rodziców.
              • hanusinamama Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:26
                BO ja rodzice wnosili to pozwalali jeździć dziecku...
                • rosapulchra-0 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:52
                  Hanusina, co ty, za przeproszeniem, pie$%^&sz?
            • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 13:26
              hanusinamama napisała:

              > Tak ale czemu pracownik ma przechowywać jeździki? Bo rodzice nie przeczytali re
              > gulaminu?? I teraz wszyscy inni bedą chcieli przechować sobie coś, a jak zginie
              > a jak sie zniszczy kto odpowie??
              >

              Ja sie przyznam ze bylam wiele razy w zoo (roznych) i nigdy nie czytalam regulamu. Jak ide do muzeum czy kina to tez nie czytam regulaminow dzien wczesniej, a zapewne wszystkie miejsca maja regulaminy.
              • little_fish Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 14:12
                Można nie czytać, niestety nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Gdyby rodzice przeczytali to mogliby przed pójściem uzgodnić z pracownikami/ szefostwem jakie są możliwości w takiej sytuacji.
                • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 14:14
                  A ty za kazdym razem czytasz regulamin zoo czy innego muzeum?
                  • little_fish Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 16:29
                    Czasem czytam, czasem nie. Ale jak zostanę poinformowana / zorientuję się na miejscu, że czegoś nie wolno to się dostosowuję.
                    Tutaj sytuacja o tyle trudna, że nie chodziło o "widzimisię" tylko potrzebę małego, niepełnosprawnego dziecka. Ale patrząc na to z innej strony - jak moje dzieci były małe, to też nie wszędzie mogły swoje potrzeby realizować. Wtedy trzeba dokonać wyboru - albo się dostosować rezygnując na jakiś czas z realizacji potrzeb, albo zrezygnować z pobytu w danym miejscu.
      • berdebul Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:04
        Nawet nie ogarniasz w jakim mieście to się stało. big_grin Miało to miejsce w Poznaniu. Zoo jest ogromne, ma ułatwienia dla niepełnosprawnych, w tym osobny wagon kolejki, melexy itd.
        Rodzice powinni byli sprawdzić regulamin, wybierają się z dzieckiem z niepełnosprawnością, oczekują ułatwień.
      • rosapulchra-0 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 12:14
        To było w poznańskim zoo, nie w warszawskim.
    • kasiaabing Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:31
      Zoo ma rację. Może można było rozmawiac z rodzicami inaczej ale to nie zmienia istoty problemu. To nie był wozek inwalidzki albo inny specjalistyczny sprzęt. To była zwykła hulajnoga z siedziskiem.
      Mama przyznaje, że nie przeczytała regulaminu. Trudno, zdarza się.
      W przypadku wypadku były by krzyki: kto wpuścił niepełnosprawne dziecko do zoo na hulajnodze, olaboga!!
    • trzebasiebawic Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:37
      Wytłumaczę jeszcze raz. Nie mam zamiaru marnować swojej energii na kłótnie, ale żeby coś komentować należy znać wszystkie fakty.
      1. Jeździk, to nie tym samym co hulajnoga. Nazywa się jeździk bo ma siodełko i jest dla dzieci, które dopiero uczą się chodzić. Nie można więc nazwać go hulajnogą. Chyba że jakaś dorosła osoba jeżdżącą na hulajnodze, uważa że jeździ na jeździku jak dzidziuś, stawiający pierwsze kroczki i siadający na siodełku co drugi kroczek. Po to się to nazywa jeździk, żeby nazywać to jeździk. Nie ma go w regulaminie. (sprawdzałam)

      2. Rodzice wybrali się na wycieczkę tramwajem po mieście (moze mieli wstąpić do zoo, może nie). Człowiek żyjący w kraju przyjaznym osobom niepełnosprawnym nie siedzi godzinami i nie czyta regulaminu wszystkich miejsc do których się udaje, bo nie wiadomo jakie warunki musi spełnić osoba niepełnosprawna.

      3. Dziecko chore na sma porusza się na jeździku wolniej niż krok rodzica. W pojazdach w zoo, chodzi o to że mobilne dziecko może być poza kontrolą rodzica i za bardzo się oddalić. Dziecko z SMA nie ma takiej możliwości.

      4. Ochroniarz nie ma obowiązku wiedzieć jak porusza się dziecko z SMA. Zgadzam się. Rodzice zostali poinformowani. Szkoda tylko, że z chamski TEKSTEM ŻE JEJ NIE OBCHDOZI CZY DZIECKO JEST NIEPEŁNOSPRAWNE. A powinno. Ją i każde miejsce publiczne. Jako kraj który zmusza kobiety do rodzenia niepełnosprawnych dzieci, powinniśmy być co najmniej krajem przyjaznym dla niepełnosprawnych i empatycznym w stosunku do osób niepełnosprawnych. Tej empatii i przyjazności brakuje bardzo - a wie to każda taka osoba. Wagonik dla dziecka z niepełnosprawnością, nie zrekompensuje podejścia do ludzi.

      5. Skoro przed zoo jest miejsce dla rowerów, które można zabezpieczyć, wszak nie wszyscy poruszają się po mieście w lato samochodami na trasie dom /zoo. Czemu zoo nie ma miejsca strzezonego dla hulajnogi, czy jezdzików dziecięcych, w którym można je pod kluczem przechować? Nawet za dodatkową odpłatą?


      6. Najważniejsze. Rodzice przyjęli do wiadomości NIE i rozebrali chodzik na części na oczach pani z ochrony, która słowem się nie zająknęła że i tak ich nie wpuści.
      Chceili wejść na teren zoo z jezdzikiem w plecaku.
      W regulaminie nie ma słowa o tym, że nie można mieć w plecaku rozłożonego jeździka.
      Nie mięli go gdzie zostawić.
      Zostali oskarżeni że po wejściu go złóżą i złamią regulamin i na tej podstawie nie zostali wpuszczeni. Nie wiem jak w waszym świecie, ale w moim nikt mnie nie oskarża że zrobię coś, czego JESZCZE nie ZROBIŁAM. I nie każe mi ponosić konsekwencji czegoś przez to czego jeszcze nie zrobiłam.
      Jeśli jest zakaz jedzenia w danym miejscu. Nikt mnie nie oskarża, że wyjmę ciasteczka z torebki i będę jadła. I nikt z tego tytułu mnie nie wyrzuca, bo na pewno tak zrobię.

      Na jakiej podstawie?
      • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:42
        👍

        Takie sprawy rozwiazuje sie zyczliwoscia a nie regulaminami.
        • madame_rita Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:07
          Tak, tylko w momencie wypadku kończy się życzliwość, a zaczyna regulamin.
          • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:17
            Strach z domu wyjsc bo mozna miec wypadek.
            • jowita771 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:28
              To wyobraź sobie, że to dziecko potrafiłoby innego dwulatka, tamten by się przewrócił i uderzył głową o ziemię. Ty wiesz, jakie nieprzyjemności miałaby ta kobieta?
              • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:42
                jowita771 napisał:

                > To wyobraź sobie, że to dziecko potrafiłoby innego dwulatka, tamten by się prze
                > wrócił i uderzył głową o ziemię. Ty wiesz, jakie nieprzyjemności miałaby ta kob
                > ieta?
                >

                To wyobraz sobie swiat gdzie ludzie trzymaja sie tylko praw i regulaminow czyli tego co opisane czarno na bialym nawet wbrew zdrowemu rozsadkowi. Jak co wykracza milimetr poza regulamin to nie da sie. Fajna wizja.
              • asia_i_p Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:42
                A wyobraź sobie, że biegnący trzylatek może potrącić innego dwulatka z takim samym skutkiem. Wypadki się zdarzają.

                Od kobiety nikt nie oczekuje, żeby na własną odpowiedzialność wpuściła jeździk, skoro ma go wypisany w regulaminie jako zakazny. Oczekuje, żeby a) zadzwoniła do kierownika i spytała, co zrobić z nietypową sytuacją; b) nie była nadgorliwa i nie usiłowała przewidywać, co rodzice, którzy rozłożyli jeździk i schowali do plecaka, zrobią z nim za pięć minut.
                • araceli Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:44
                  asia_i_p napisała:
                  > A wyobraź sobie, że biegnący trzylatek może potrącić innego dwulatka z takim sa
                  > mym skutkiem. Wypadki się zdarzają.

                  I to by była wina tylko i wyłącznie rodziców - wypadek z "nagnę przepisy i panią z tym jeździkiem wpuszczę" spadłby również na ochroniarkę.
                • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:08
                  10/10. Ci ludzie mieli wozek jezdzik byl złożony - nie pani rola jest przewidywać ze radośni ze rozjeba…li system zaraz go za rogiem złoża.
                  • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 13:27
                    Ale czemu zaklasz ze zlozyliby ten jezdzik?
      • kasiaabing Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:46
        Pokażesz ten jeździk?
        Nie jest to czasem tzw. hulajnoga 3 w 1?
        • lauren6 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:54
          Ojp. Wiesz, że wiele hulajnog waży ok 3 kg i się składa? Spokojnie zmieszczą się do większego plecaka.

          Czy w zoo sprawdzają plecaki wszystkich wchodzących pod kątem przemycania hulajnoga, czy tylko plecaki rodziców niepełnosprawnych dzieci?
          • kasiaabing Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 08:58
            Wiem, chodzi mi tylko o upieranie się że to był JEZDZIK ( którego nie ma w regulaminie). Chodzika pewnie też nie ma a nie wyobrażam sobie żeby ktoś pozwolił, żeby dziecko jezdzilo po tym w zoo.
            W ogóle pchanie się w tłum z niepełnosprawnym dzieckiem na jeździmy, hujalnodze uważam za poroniony pomysł.
            • trzebasiebawic Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:08
              Pewnie niech siedzą w domach. Nie? Po co mają robić innym problemy, tamować ruch, stwarzać zagrożenie dla siebie i innych. A matka polka męczennica nich nosi dziecię swoje aż do 30 roku życia jak nie dalej, na własnych rękach.
              Skoro zoo jest takie nadgorliwe - niech wypisze WSZYSTKIE zakazane pojazdy także chodziki. A najlepiej niech wygospodaruje miejsce przechowywania takich rzeczy aby ich klienci - kupujący bilety nie musieli się martwić, że ktoś im to ukradnie. Proste. Dodatkowo więcej kultury i empatii.
              • kasiaabing Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:16
                Nie, niech zwiedzają, chodzą do zoo i tam gdzie sobie zechcą ale w sposób nie łamiący regulaminu.
                I tak, niech nie stwarza zagrożenia dla dziecka.
                I nikt nie każe jej nosić tego dziecka. Miała wozek, były meleksy więc o co Ci chodzi?
                • trzebasiebawic Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:20
                  Regulaminu niedostosowanego do osób niepełnosprawnych.
                  Pytam jeszcze raz czy zoo kontroluje biegające dwulatki, które nie chcą siedzieć w wózku? Czy stwarzają zagrożenie? W sumie nie wiesz, bo zdrowe, to zdrowe. W przypadku osób chorych i niepełnosprawnych standardowe rzeczy czasem nie działają. Ot, taka mała różnica.


                  Ileż można jeszcze ci razy napisać. Nie mięli gdzie schować jezdździka? Po chińsku ci to trzeba napisać? Schowali więc do plecaka - zostali oskarżeni o to że go złożą na terenie zoo i w związku z tym nie wypuszczeni.
                  • kasiaabing Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:24
                    Przecież summa summarum schowali ten jeździk i weszli do tego zoo.
                    • asia_i_p Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:30
                      Bo się znalazł drugi przytomniejszy ochroniarz, a oni mieli cierpliwość stać i się kłócić. Gdyby nie to, to by sobie stamtąd po prostu musieli iść.
                      Uwielbiam ten argument - ktoś coś wywalczył po długich zabiegach - "no przecież dostałeś, o co się pultasz?"
                • asia_i_p Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:24
                  O to, że to dziecko za moment będzie miało 3-4 lata i powoli będzie mu głupio jeździć w wózku. O budowanie godności, samodzielności tego dziecka. O uwzględnianie w regulaminie, że sprzęt wspomagający dla niepełnosprawnych może być różny. O to, że można zadzwonić do kierownika "mamy tu nietypową sytuację".
                  • lauren6 Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 09:33
                    Przypomina mi to z sytuację z pociągami, gdzie motorniczy nie widzą potrzeby rozkładania platformy dla niepełnosprawnych, bo przecież przyjdzie dwóch pracowników kolei i wniesie taką osobę na wózku do przedziału.

                    Upokarzanie osób niepełnosprawnych ruchowo to chyba nasz sport narodowy.
                    • pierwszychleb Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:10
                      Tak!
                      To sa tego typu sytuacje gdzie wystarczy zdrowy rozsadek i odrobina dobrej woli, a zamiast tego jest calkowity brak tychze i zero elastycznosci.
                      • kropkacom Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:47
                        Pani powinna zadzwonić do dyrekcji czy przełożonego i zapytać.
                        • ichi51e Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:50
                          Otoz to a nie klocic sie z kasjerka
                          • kropkacom Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:51
                            Pani kasjerka powinna.
                            • kropkacom Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 11:52
                              Bo tak to działa. Syn dorabia sobie na kąpielisku i takie tam mają wytyczne.
                • z_lasu Re: Chory chłopiec w ZOO -bezduszność czy regula 28.06.21, 10:08
                  kasiaabing napisała:

                  > Miała wozek, były meleksy więc o co Ci
                  > chodzi?

                  O to, że nie chcieli ich wpuścić nawet z dzieckiem w wózku, bo mieli w plecaku złożony jeździk.