Dodaj do ulubionych

Szansa na nowy związek

29.06.21, 11:36
Po czterdziestce? Istnieje?
Obserwuj wątek
    • aguha Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 13:22
      Pewnie, że tak. Niezależnie od wieku istnieje taka szansa. Jak przeczytałam twój post, to od razu przypomniała mi się teściowa mojej szwagierki. Ma teraz chyba około 70 lat, a spotyka się od paru lat z panem nieco starszym, coś chyba o 15 lat. Pan proponował nawet wspólne mieszkanie, ale pani odmówiła. Jak to powiedziała: "nie będę cudzych gaci prać". 🤣😜
        • feel_good_inc Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 20:02
          makiesza napisał(a):
          > Za to chłopy czterdziestoletnie maja oczekiwania dwudziestolatków, a oferują có
          > ż, czterdziestolatka. XD

          Oferują portfel czterdziestolatka. I jeżeli jest odpowiednio gruby, to mogą wymagać.
          • margerytka73 Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 22:33
            feel_good_inc napisał:

            > makiesza napisał(a):
            > > Za to chłopy czterdziestoletnie maja oczekiwania dwudziestolatków, a ofer
            > ują có
            > > ż, czterdziestolatka. XD
            >
            > Oferują portfel czterdziestolatka. I jeżeli jest odpowiednio gruby, to mogą wym
            > agać.
            >

            Yep. A potem płaczą, ze baby lecą tylko na kasę. big_grin
          • makiesza Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 23:11
            Nie ma czegoś takiego jak portfel czterdziestolatka. Dla wiekszosci dwudziestolatek, czterdziestolatek jest jak emeryt. Portfel niczego nie zmieni, nawet jak mezczyzni beda sobie to recytowac jak mantre.
            • feel_good_inc Re: Szansa na nowy związek 30.06.21, 00:17
              Rajt, dlatego nie ma studentek lecących na profesorów, trophy wifes, a DiKarpio, który ładny przestał być ze dwie dekady temu nie ma co roku nowej dwudziestolatki do dmuchania.
              To, że bogaty czterdziestolatek może nie być pierwszym wyborem dla dwudziestoparolatki to prawda, ale prawdą też jest to, że ma w czym wybierać, bo bogatych jest mniej niż tych niechcących.
                • elenelda Re: Szansa na nowy związek 08.07.21, 22:09
                  O taksmile
                  Trzeba jednak przyznać, że żona bardzo troskliwa:
                  www.google.pl/amp/s/www.pudelek.pl/uczynna-zona-90-letniego-berniego-ecclestone-popycha-go-pomagajac-mu-isc-zdjecia-6654389184825888a%3famp=1
                  • bistian Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 10:58
                    elenelda napisała:

                    > O taksmile
                    > Trzeba jednak przyznać, że żona bardzo troskliwa:
                    > www.google.pl/amp/s/www.pudelek.pl/uczynna-zona-90-letniego-berniego-ecclestone-popycha-go-pomagajac-mu-isc-zdjecia-6654389184825888a%3famp=1

                    Myślałem, że będzie chciała go ustawiać nad przepaścią do fajnego zdjęcia wink
                    a tu takie zaskoczenie
          • homohominilupus Re: Szansa na nowy związek 30.06.21, 10:30
            feel_good_inc napisał:

            > makiesza napisał(a):
            > > Za to chłopy czterdziestoletnie maja oczekiwania dwudziestolatków, a ofer
            > ują có
            > > ż, czterdziestolatka. XD
            >
            > Oferują portfel czterdziestolatka. I jeżeli jest odpowiednio gruby, to mogą wym
            > agać.
            >

            Ten inc w nicku to od incela pochodzi, tak?

            Pewnie nie wiesz biedaku ze dobry związek opiera się na innych zasadach niz prostytucja/ sponsoring. I nigdy się o tym nie przekonasz.
              • waleria_s Re: Szansa na nowy związek 02.07.21, 12:34
                Żyjesz bzdurami rodem z wykopu dla pryszczatych nastolatków. Wyjdź na polską ulicę- gdzie są te tabuny przystojnych i bogatych 40-latków? Polscy faceci dziadzieją często już koło 30 r.ż., nie zliczę takich, którym brzuch rósł wraz z brzuchem ciążowym żony. Tylko kobiety po paru miesiącach znów są szczupłe, a z młodego faceta został podstarzały tatusiek z brzuchem jak piłka. Zgodzę się z tym, że 40-latka nie ma już świeżości i urody kobiety 20 lat młodszej, ale patrzmy realnie, jej rówieśnik też nie jest adonisem, też się starzeje, a to zakola, brzuch, ogólnie tycie. Argument o portfelu- po co kobiecie w średnim wieku cudzy portfel? 40 lat i sama, bez partnera oznacza dobitnie, że finansowo daje sobie radę i nie musi rozpaczliwie szukać portek, żeby łatać domowy budżet.
                Związki 20-latek z panami od nich dwie dekady starszymi były tu omawiane tysiąc razy. To transakcja wiązana, pojawi się lepszy/bogatszy i tyle mężczyzna będzie widział swoje młode trofeum. Ponadto dla masy normalnych, fajnych facetów nie do przeskoczenia będzie wejście w takie układy sponsorowane. To nie generuje takich uczuć, jakby mieć przy sobie kobietę, która autentycznie pożąda, jest zakochana. Jest jak pisałam, transakcja.
          • niebieskie_korale Re: Szansa na nowy związek 07.07.21, 16:41
            To mi troche zakrawa na posiadanie psa, a nie na zwiazek dwojga ludzi, nie wazne w jakim wieku.
            Jesli ktos oferuje wypchany portfel (obojetnie od wieku) to raczej nic innegi nie na do zaoferowania.

            To jest tym bardzie przykre, ze wiekszosc ludzi (niezalenie od pci) robi sie po prostu upierdliwa z wiekiem.
            Kobiety robia sie zgorzkniale i obsesyjne na punkcie swojego wieku (syczac na mlodsze dziewczyny z jadem), a faceci gnusni i zrzedliwi.
            Kobiety dodatkowo nie potrafia pogodzic sie z z samotnoscia, sa bardziej zlaknione pochlebstwa i bardziej stepione na klamstwa, i z depresji wybieraja czesto wszystko jak leci.

            Dodatkow jestem zaskoczona komentarzami, jakie tu padaja, w rodzaju jak jestes ladna i zgrabna to moze kogos znajdzies po 50+ ???????
            Naprawde? A czy komentujacy maja swoich partnerow po 50+ dalej ladnych i zgrabnych? A jesli nie to dlaczego z nimi sa? A czy sami sa ladni i zgrabni? A jesli nie, to czemu jeszcze sa w ziazkach?
            Bo wypada? bo dzieci? bo finanse?

            Jakas masakra........
          • joana012 Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 19:43
            A w czym problem? W każdym wieku można zacząć nowy związek, po 40 jest ok, sporo osób rozwiedzionych, dzieci odchowane, sytuacja zawodowa i finansowe z dużym prawdopodobieństwem stabilna
            • black_halo Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 20:11
              Nie trafiles po prostu na kobiete, ktora bylaby toba zainteresowana. Serio, widze swoje kolezanki w roznym wieku i sa w zwiazkach z facetami, ktorzy obiektywnie przystojni nie sa. Wiele z nich po rozwodzie weszlo w zwiazki z tzw. drugie rozdania, nie patrzac na wyglad a na charakter.

              Druga polowa zycia ma to do siebie, ze wszyscy brzydniemy i robimy sie coraz mnie atracyjni. Fajnie jest spedzic ten czas z kims, z kim sie milo spedza czas, niekoniecznie ten ktos musi byc zaraz modelem.

              Oczywiscie, jak sie szuka modela czy modelki to szansa dramatycznie spada w przedziale wiekowym 30 i wiecej lat bo tak sie sklada, ze modele i modelki maja zwykle mniej niz 3 dyszki na karku. Ale 30+ czy 40+ to nie jest niedoleznosc czy jakas dramatyczna starosc.

              Regula jest taka: do 35 wygrywaja ci, ktorzy spelniaja kryteria estetyczne bo duzo osob mysli, ze w ramach posiadania przystojnika/pieknosci w domu mozna sie jakos przemeczyc z chooyowym charakterem. Po 35 roku zycia wygrywaja ci co maja fajny charakter. Oczywiscie sa tacy co maja i to i to i to nawet dlugo po 40stce, ale nie oszukujmy sie - nie wiekszosc.
              • tanebo001 Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 21:31
                Chyba nie do końca. Mniej więcej od liceum słyszę z ust płci przeciwnej że nie jestem w jej typie. Przez studia począwszy a na pracy skończywszy. Nawet nie chodzi o kobiety które podrywam tylko o koleżanki. Na Tinderze 0 lików nawet jeśli przerzucam wszystkie w prawo. Na inych mediach społecznościowych również. Dlatego też poszedłem na kompromisy choć ematka mnie za to potępia.
                • black_halo Re: Szansa na nowy związek 29.06.21, 22:25
                  Ale przeciez Tobie nic nie brakuje. Widzialam Cie na zdjeciu, wygladasz zupelnie OK.

                  Sorry Tanebo, ale musisz miec cos w charakterze. Nie wiem jak to opisac ale znam na peczaki facetow niezbyt ladnych, brzydkich i skrajnie niewyglednych i wielu z nich ma zony, dzieci albo chociaz jakies partnerki. Ci, ktorzy nie maja - maja zwykle jakies powazne wady charakteru, ktore sa nie do przeskoczenia.

                  W mlodszym wieku mozna jeszcze przeslizgnac sie przez sito lajac lepszy wyglad ale im dalej tym trudnej. 40+ to juz wlasciwie moment ze kiepski charakter przekresla.

                  Nie wiem co jest z Toba nie tak, naprawde. A moze wszystko jest tak, tylko po prostu nie widzisz zainteresowania. Na aplikacjach randkowych wiekszosc facetow ma malo par.
                                          • black_halo Re: Szansa na nowy związek 03.07.21, 08:44
                                            Juz to kiedys pisalam. Niektorzy faceci maja aseksualny sposob bycia. Mam takiego kolege, od lat sam. Nic mu nie brakuje. Ladna twarz - wyglada mlodziej niz by wiek wskazywal, bez grama nadwagi, egzotyczna uroda - pol Kreol/pol Holender, dobra praca, wlasne mieszkanie, samochod i prawie 178 cm wzrostu. Do tego naprawde mozna z nim gadac bez konca. I co? Jest tak aseksualny, ze czlowiek nawet pocalunku nie moze sobie z nim wyobrazic. Nie wiem skad sie to bierze. Spotkaly sie z nim dwie moje wolne kolezanki, obie stwierdzily to samo. Moze to jest problem Tanebo? Brak chocby minimalnego testosteronu.

                                            Znam mnostwo facetow, ladnych, brzydkich, srednich, niskich, wysokich - na serio kazdy, ktory chce miec partnerke to ja ma.
                                            • tanebo001 Re: Szansa na nowy związek 03.07.21, 14:34
                                              Po pierwsze - patrzycie na mnie jak na sąsiada a nie potencjalnego faceta.
                                              Po drugie - dlaczego działa to też w portalach randkowych? Na Tinderze widać tylko to zdjęcie. Trudno więc oceniać mój sposób zachowania po tym. A mimo to klapa całkowita. Przez rok miałem 3 polubienia, wszystkie wycofane po kilku minutach. Podobnie na innych portalach.
                                              Po trzecie - odnoszę wrażenie że niektóre kobiety drażnię sam z siebie. Kiedyś na sympatii dostałem list od jakiejś nieznajomej pełen sugestii "żebym spojrzał w lustro i zastanowił się nad swoim krzywym ryjem". Sprawdziłem i nigdy nawet nie odwiedziłem jej profilu. Bo mieszka za daleko. Podobnie było w realu. Na przykład kiedyś na studiach dobieramy się w grupy do ćwiczeń i przychodzi laska którą pierwszy raz na oczy widzę i mówi: "nie chcę być z nim w grupie". Profesor pyta co jej zrobiłem a ja na to że pierwszy raz kobietę widzę. Grupę zmieniłem bo nie chciałem zgrzytów.
                                              Po czwarte - negatywny odbiór mojej osoby przez kobiety trwa już od przedszkola.
                                              • black_halo Re: Szansa na nowy związek 03.07.21, 18:55
                                                Moim zdaniem "smierdzisz desperacja". Mowie serio.

                                                Kazdy z nas zna takie osoby, ktore reaguja na nas agresja i zloscia, bez konkretnego powodu. Kiedys mialam takiego kolesia w pracy. Jedno spojrzenie i wiedzialam, ze go nienawidze. I te nienawisc zobaczylam tez w jego oczach. Walczylismy ze soba jak lwy. Nie umiem tego wytlumaczyc.

                                                Trafialam w zyciu na osoby, ktore powodowaly u mnie odruch wymiotny. Podejrzewam, ze ja tez robilam taki efekt u niektorych. To jest po prostu normalne. Jednych lubimy, drugich nie lubimy.

                                                Mam teraz w pracy kolege, ktorego wiekszosc kobiet uznalaby za niewartego uwagi. Ale przy blizszym poznaniu to sam miod. Zone tez ma bardzo fajna, moglaby byc modelka a jest doktorem biotechnologii czy jakos tak.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 08:44
                                                    Ja tam nie wiem, ale to jest jakiś kosmos. Mam znajomych totalnych brzydali, naprawdę obleśnych, którzy mają śliczne, fajne żony. I nie złapali ich na żadne fanty czy bogactwa, bo wszystkiego się razem dorabiali. A tu całkiem wyględny facet ma takie dziwne doświadczenia.
                                                  • black_halo Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 10:06
                                                    tanebo001 napisał:

                                                    > black_halo napisała:
                                                    >
                                                    > > Moim zdaniem "smierdzisz desperacja". Mowie serio.
                                                    > twierdzisz że się zbyt staram?
                                                    >

                                                    Nie, to nie o starania chodzi. To chodzi o smrodek desperacji, ktorym pachnie facet w Twojej sytuacji. Mam wrazenie, ze w tym wieku to juz chcesz, zeby wyszlo z kimkolwiek, byle wyszlo. Kobiety maja troche inaczej bo wiedza, ze jak nie ten to inny, zwlaszcza w mlodszym wieku maja chetnych.

                                                    Kobieta widzi ten blysk w oku faceta i dokladnie wie, ktoremu sie podoba. Jak tego nie widzi a facet nadal probuje cos wychodzic, ugrac, zaimponowac pieniedzmi, samochodem, pozycja, znajomosciami to sie wk...wia.
                                                  • black_halo Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 11:06
                                                    tanebo001 napisał:

                                                    > Sęk w tym że praktycznie żadna kobieta nie zna mojej sytuacji. To po pierwsze a
                                                    > po drugie jak nie widzę zachęt ze strony kobiety to traktuję ją jak koleżankę.
                                                    >

                                                    Niektorzy faceci sa na to slepi, polecam lekture slynnego watku na reddit "the most obvious hints you missed". Niektorzy sie budza po pieciu latach, ze mieli szanse na seks/zwiazek/milosc ale byli totalnie slepi.

                                                    Z nami kobietami jest tak, ze czesto wysylamy sygnaly "zachecajace" w kierunku odpowiedniego osobnika. Jesli odpowie odpowiednim blyskiem w oku to przechodzimy do ukrytej ofensywy, niektore do calkiem jawnej. Jesli jednak facet nie zlapie haczyka no to na milosci boska - jedyne co nam pozostaje w tej sytuacji to sie rozebrac, stanac przed facetem i powiedziec "bierz mnie tu i teraz". No ale to jest juz krancowa desperacja i malo ktora kobieta sie na to zdobedzie.

                                                    Ale, zeby nie bylo, ze my kobiety nie jestesmy slepe. Mialam w zyciu kolege w pracy, ktory codziennie przez dwa lata przynosil mi zupe i przychodzil jesc lunch u mnie w biurze. Zawsze twierdzil, ze u niego w biurze nie ma zupy wiec i tak przychodzi tutaj i w sumie zawsze mile jesc razem. Ostatniego dnia pracy wybralam sie do tego budynku zaniesc pozegnalne ciastka i odkrylam, ze zupa byla. 20 metrow od jego biura. Niestety bylam na to totalnie slepa a jak teraz o tym pomysle, to chlopak naprawde na rzesach stawal. W tym wypadku niestety mialam w glowie kogos innego i wszyscy inni dla mnie nie istnieli.

                                                    To moze byc wlasnie Twoj przypadkek - gdzies w glowie masz kobiete, ktorej nie mozesz puscic i kazda jedna wie, ze ona nie bedzie "ta jedyna". Podam przyklady - Ted i Robin w How I Met Your Mother oraz Ross i Rachel w Przyjaciolach.
                                                  • feel_good_inc Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 16:06
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Niektorzy faceci sa na to slepi, polecam lekture slynnego watku na reddit "the
                                                    > most obvious hints you missed". Niektorzy sie budza po pieciu latach, ze mieli
                                                    > szanse na seks/zwiazek/milosc ale byli totalnie slepi.

                                                    A wiesz dlaczego? Dlatego, że od kilkudziesięciu lat kobiety głośno krzyczą, że nie znaczy nie, a zbytnie narzucanie się to powód do narobienia mężczyźnie smrodu koło tyłka.
                                                    Tak więc taki tanebo ryzykuje po pierwsze odrzucenie, po drugie ośmieszenie, a po trzecie przylepienie łatki zboka/potencjalnego gwałciciela. Wyobrażasz sobie, co czułaby kobieta w takiej sytuacji?
                                                    Jednocześnie, jeżeli byłby wystarczająco przystojny, to takie zachowanie uchodziłoby mu na sucho, a wręcz byłoby przez kobiety premiowane.

                                                    > Ale, zeby nie bylo, ze my kobiety nie jestesmy slepe. Mialam w zyciu kolege w p
                                                    > racy, ktory codziennie przez dwa lata przynosil mi zupe i przychodzil jesc lunc
                                                    > h u mnie w biurze.

                                                    To tak a propos tych wątków, w którym kobietom wydaje się, że mają jakichś platonicznych przyjaciół wink

                                                    > To moze byc wlasnie Twoj przypadkek - gdzies w glowie masz kobiete, ktorej nie
                                                    > mozesz puscic i kazda jedna wie, ze ona nie bedzie "ta jedyna". Podam przyklady
                                                    > - Ted i Robin w How I Met Your Mother oraz Ross i Rachel w Przyjaciolach.

                                                    Nie, wydaje mi się, że po prostu chciał kobiety jak ludzi, a nie jak chodzące pola minowe.
                                                  • tanebo001 Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 20:15
                                                    Ale jakaś powinna się trafić. Kwestia statystki i prawdopodobieństwa. Pamiętam że kumpela z którą chodziłem do liceum i studiowałem powiedziała mi że wśród koleżanek byłem jedynym facetem który dla wszystkich był "nie, nawet na bezludnej wyspie"...
                                                  • feel_good_inc Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 20:32
                                                    tanebo001 napisał:
                                                    > Ale jakaś powinna się trafić. Kwestia statystki i prawdopodobieństwa.

                                                    Nope, na tinderkach dobre wyniki osiąga top 10% misiów, jakie takie kolejne 10%, a 80% jest kompletnie niewidzialnych. Były na ten temat już wielokrotnie rozmaite badania i o ile nie jesteś Dżordżykiem Klunejkiem, to jesteś tylko kolejnym lajkiem podbijającym ego babek w apkach dymankowych.

                                                    >Pamiętam
                                                    > że kumpela z którą chodziłem do liceum i studiowałem powiedziała mi że wśród ko
                                                    > leżanek byłem jedynym facetem który dla wszystkich był "nie, nawet na bezludnej
                                                    > wyspie"...

                                                    No to najwyraźniej masz jakiś defekt psychiczny. Może coś ze spektrum ZA, może syndrom miłego gościa. Na to zresztą wskazuje też fakt, że szukasz pomocy w tej kwestii na babskim forum. Wyobrażasz sobie babkę, która szukałaby pomocy w kwestiach sercowo-łóżkowych u braci samców? big_grin
                                                  • beneficia Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 20:53
                                                    > Ale jakaś powinna się trafić. Kwestia statystki i prawdopodobieństwa. Pamiętam
                                                    > że kumpela z którą chodziłem do liceum i studiowałem powiedziała mi że wśród ko
                                                    > leżanek byłem jedynym facetem który dla wszystkich był "nie, nawet na bezludnej
                                                    > wyspie"...
                                                    >
                                                    Może masz jakąś ematkę w swojej okolicy, umów się i dostaniesz szczegółową analizę osobowości i wskazówki big_grin
                                                    (Trochę żartuję a trochę nie, jak jesteś tonący to się chwytaj ematki xD)
                                                    (Serio jesteś ciekawym przypadkiem)
                                                  • tanebo001 Re: Szansa na nowy związek 04.07.21, 23:53
                                                    Doradczynie już miałem. Zwolniłem je za kiepskie osiągi. Swatki też kiepsko się sprawdziły. A co do przypadku - sam nie wiem. Dziwne jest to że nie jestem jakimś świrem przed którym kobiety uciekają. Mam normalne relacje z kobietami. Tylko że erotycznie dla płci przeciwnej jestem na poziomie azotu.
                                                  • black_halo Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 10:49
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > A wiesz dlaczego? Dlatego, że od kilkudziesięciu lat kobiety głośno krzyczą, że
                                                    > nie znaczy nie, a zbytnie narzucanie się to powód do narobienia mężczyźnie smr
                                                    > odu koło tyłka.

                                                    Bo wiekszosc z was nie umie kulturalnie i nie rozumie, ze "nie znaczy nie" i koniec. Jakbys zapytal te forum jakie najgorsze zaloty was spotkaly, ze strony samcow, ktorzy was nie interesowali to naprawde mozna by ksiazke napisac.

                                                    Przeciez my kobiety wiemy, ze w w wiekszosci chodzi tylko i wylacznie o wyru..chanie nas i nic wiecej. Nie obchodzi was nasze wnetrze oprocz kilku otworow gdzie mozecie sobie zapakowac waszego pindola, nie obchodzi was ze dokarmiamy bezdomne kotki, ze pomagamy w hospicjum, ze lubimy po pracy skladac modele samolotow z drugiej wojny i wiele innych. Chcecie seksu i nic wiecej. Oczywiscie dopoki nie traficie na ta jedyna. Tak jak my - tylko, ze my mamy odwrotnie - chcemy seksu jak spotkamy tego jedynego.

                                                    > Tak więc taki tanebo ryzykuje po pierwsze odrzucenie, po drugie ośmieszenie, a
                                                    > po trzecie przylepienie łatki zboka/potencjalnego gwałciciela. Wyobrażasz sobie
                                                    > , co czułaby kobieta w takiej sytuacji?
                                                    > Jednocześnie, jeżeli byłby wystarczająco przystojny, to takie zachowanie uchodz
                                                    > iłoby mu na sucho, a wręcz byłoby przez kobiety premiowane.

                                                    Nie, nie uchodziloby. Roznica jest jednak taka, ze jak ktos atracyjny sie nami intresuje to zawsze jest milej. Niestety dla wiekszosci kobiet meskie zainteresowanie nie ogranicza sie do przystojnych i kulturalnych panow. zainteresowanie w sposob chamski potrafia wyrazic tez pryszczaci nastolatkowie, inceloza wszelkiej masci, starsi panowie a nawet dziadki w wieku 80+ i to w sposob, ktory porowadzi do odruchu wymiotnego.

                                                    Kulturalny podryw dla wiekszosci z was nie istnieje.

                                                    > To tak a propos tych wątków, w którym kobietom wydaje się, że mają jakichś plat
                                                    > onicznych przyjaciół wink

                                                    Maja, maja.

                                                    > Nie, wydaje mi się, że po prostu chciał kobiety jak ludzi, a nie jak chodzące p
                                                    > ola minowe.

                                                    To trzeba kobiety traktowac jak ludzi a nie worki na sperme.
                                                  • tanebo001 Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 10:57
                                                    black_halo napisała:

                                                    > Nie, nie uchodziloby. Roznica jest jednak taka, ze jak ktos atracyjny sie nami
                                                    > intresuje to zawsze jest milej. Niestety dla wiekszosci kobiet meskie zainteres
                                                    > owanie nie ogranicza sie do przystojnych i kulturalnych panow. zainteresowanie
                                                    > w sposob chamski potrafia wyrazic tez pryszczaci nastolatkowie, inceloza wszelk
                                                    > iej masci, starsi panowie a nawet dziadki w wieku 80+ i to w sposob, ktory poro
                                                    > wadzi do odruchu wymiotnego.
                                                    dlatego też uznaję że nie jestem dla nich atrakcyjny
                                                  • black_halo Re: Szansa na nowy związek 07.07.21, 19:39
                                                    primula.alpicola napisała:

                                                    > "a po drugie jak nie widzę zachęt ze strony kobiety to traktuję ją jak koleżank
                                                    > ę. "
                                                    >
                                                    > A kobiety, jak nie widzą zainteresowania, to traktują pana jak kolegę.

                                                    Niektorzy panowie sa slepi na zachety. Widzialam tanebo na zdjeciu, nic mu fizycznie nie brakuje, wyglada OK jak na swoj wiek.

                                                    Naprawde chodza po tym swiecie faceci, ktorzy sa dziesiec razy bradziej brzydcy, maja chujowe charaktery, nic soba nie reprezentuja a jednak jakies kobiety znajduja. Nawet wiecej powiem, kobiety same do nich zagaduja. Jeden z moich bylych szefow jest tego przykladem - brzydki jak nie wiem, czarne i krzywe zeby chociaz calkiem mlody wtedy, ledwo 42 lata. I co? Rozwiodl sie i se nowa babe znalazl raz dwa. Social skill na poziomie wystarszonego kujona z wczesnej podstawowki - przez pierwszy miesiac komunikowal sie ze mna przez komunikator, chociaz dzielil ze mna biurko a jak raz mi podal kartke bo juz nie mogl inaczej to byla mokra od potu. Skoro on mogl to ty tez mozesz.

                                                    Mialam tez przy jednym projekcie kolesia tak brzydkiego, ze nawet nie ma skali, zeby to opisac. Ale gorszy od wygladu byl jego parszywy charakter. I nawet on znalazl jakas babe i zrobil jej dziecko. Serio. Nie wiem jakim cudem.
                                                  • black_halo Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 10:30
                                                    tanebo001 napisał:

                                                    > Kiedyś bardzo dobra znajoma określiła mój wygląd jako aseksualny.
                                                    >

                                                    Wiekszosc facetow jest aseksualna dla wiekszosci kobiet, poniewaz jestesmy bardziej wybredne. Gdyby spoleczenstwo nie trzmalo kobiet pod kloszem patriachatu, to mysle, ze wiekszosc facetow bez problemu mogloby uprawiac seks z wiekszoscia kobiet. Byle po prostu ten seks uprawiac. Wiec tak, tu masz racje, Twoj wyglad dla tej konkretnej kobiety i dla wielu, wielu innych, moze byc zwyczajnie aseksualny bo po prostu tak jest.

                                                    Ale panowie nie rozumiecie czegos innego w kobietach. My wszystkie wiemy na poziomie biologicznym, ktory to facet jest dla nas odpowiedni. My wiemy w pol minuty, ze to TEN. I jak go spotykamy to nie ma takiej sily, zeby nas przekonala, ze to jednak nie ten.

                                                    Dlatego nie wierze, po prostu nie wierze, ze facet taki jak ty jest aseksualny dla wszystkich kobiet.
                                                  • black_halo Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 11:30
                                                    tanebo001 napisał:

                                                    > Jeśli były to ani słowem ani gestem się nie zdradziły i jeszcze pogoniły.
                                                    >

                                                    Bo babski podryw rzadko kiedy jest taki wprost i otwarty.

                                                    Usmiech. Spedzanie czasu, proszenie o pomoc, przypadkowa wiadomosc (nie wysylamy przypadkowych wiadomosci, nawet po alko).

                                                    Mam wrazenie, ze ty tego nie widzisz i po prostu po jakims czasie stajesz sie faktycznie aseksualny. malo ktora z nas stac na scene, w ktorej stajemy w drzwiach faceta w plaszczu, pod ktorym jest tylko bielizna i w progu mowimy "chce cie - bierz mnie tu i teraz". A niektorym nawet i to nie wystarcza. Jedna z moich zdesperowanych kolezanek tak zrobila bo facet uwazal, ze tak atracyjna kobieta nie moze sie nim interesowac. Wiec konsekwentnie wszelkie proby z jej strony bral za zwykle nabijanie sie z niego. I nawet po tym ona musiala z nim usiasc i wylozyc kawe na lawe. Doslownie powiedziec "tak, zakochalam sie w tobie, robie podchody od pol roku, ty na mnie patrzysz tymi swoimi oczetami, wiem, ze ci sie podobam ale zeby nawet zaproszenia na kawe?". No i wtedy facet wreszcie pojal co i jak i od 5 lat sa szczesliwym malzenstwem z trojka dzieci. Ale to wyjatek.

                                                    Nie byl to jakos wyjatkowo przystojny facet, ot taki informatyk, nienawykly do kontaktow z kobietami. Slub wzial po trzydziestce.
                                                  • bistian Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 11:33
                                                    black_halo napisała:

                                                    > Nie byl to jakos wyjatkowo przystojny facet, ot taki informatyk, nienawykly do
                                                    > kontaktow z kobietami. Slub wzial po trzydziestce.

                                                    Czyli jednak zadrwiła sobie z niego i tak ciągnie ten żart? big_grin
                                                  • black_halo Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 17:20
                                                    bistian napisał:

                                                    > black_halo napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie byl to jakos wyjatkowo przystojny facet, ot taki informatyk, n
                                                    > ienawykly do
                                                    > > kontaktow z kobietami. Slub wzial po trzydziestce.
                                                    >
                                                    > Czyli jednak zadrwiła sobie z niego i tak ciągnie ten żart? big_grin

                                                    Jak to zadrwila? Wyczyniala cuda wianki a facet nie lapal zadnych aluzji i sygnalow. Wiec musiala przejsc do ofensywy. Z tym, ze wiedziala, ze ona mu sie tez podoba.
                                                  • tanebo001 Re: Szansa na nowy związek 10.07.21, 12:06
                                                    Nie widzę bo tego nie ma. A wspólne spędzanie czasu traktuję obojętnie bo lubią to też zamężne koleżanki. Wiem jak wyglądają kobiece zaloty bo widziałem to wielokrotnie na przykładzie kumpli. Bawienie się włosami, śmianie się z dennych dowcipów, wpatrywanie się jak wół w malowane wrota w jego oczy, pocieranie nadgarstków, przechylanie głowy jak przy dystoni, bawienie się biżuterią. Nie, nic takiego u znajomych kobiet wobec mnie nie zaobserwowałem.