Dodaj do ulubionych

Nasze dziwactwa oczami naszych dzieci

30.06.21, 14:37
Czytając niektóre wypowiedzi w wątku o dziwactwach rodziców, pomyślałam, że moje dzieci też mogłyby pewnie o mnie coś napisać.
Pierwszą sprawa. Kubki dla gości. Mamy różne kubki, niektóre są z jakiegoś "kompletu" (2 lub 3 tego samego typu), ale część pojedynczych, bo się bardzo spodobał, a był tylko jeden taki. Są też kubki od kompletu, które wolę, żeby nie były używane, bo się stłuką. Jak reszta jest w zmywarce, to dzieci z radością atakują kubki dla gości. Chyba lekko przesadzam z tymi kubkami, bo czasem któraś przynosi do mycia kubek dla gości i od razu zastrzega, że inne były brudne. Dobrze, że zdałam sobie z tego sprawę, zaraz zmienię podejście.
Druga sprawa: zbieranie ubrań. Mam problem z wyrzucaniem, nawet, jak w czymś nie chodzę, to wydaje mi się, że jak wyrzucę, to napewno w niedługim czasie będzie mi to bardzo potrzebne.
Trzecia sprawa: jak coś mi opowiadają, to prawie na pewno kogoś mi się zrobi żal. Dzieci się ze mnie podśmiewają i same zaczęły przy różnych okazjach mówić: ooo, biedny. Albo opowiadają mi coś i w decydującym momencie ja się powstrzymuję, a one zamierają w oczekiwaniu i wreszcie mówią: no co, nic nie powiesz?
Kolejna sprawa: kupowanie masła w promocji. Zawsze mam zapas masła w lodówce, bo kupuję 6 albo od razu 12 kostek, jak jest promocja. Ostatnio starsza córka powiedziała, że mama koleżanki ma to samo. Dzieci potrafią wysłać mi wiadomość, że gdzieś jest promocja na masło, bo jadąc autobusem zobaczą na billboardzie.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka