Dodaj do ulubionych

Przejście dla pieszych - kto miał rację?

01.07.21, 15:42
Wdałam się wczoraj w dyskusję z kumplem.

Kolega na zielonej strzałce skręcił w prawo. Musiał przepuścić pieszych na pasach którzy mieli zielone. Droga była wielopasmowa. Piesi byli już na pasach, ale po drugiej stronie drogi - czyli w odległości 2 pasów od nas.
Czy on miał prawo przejechać (absolutnie nie stanowił cienia zagrożenia dla pieszych), czy powinien poczekać aż przejdą?
Obserwuj wątek
          • koronka2012 Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 19:16
            arthwen napisał(a):

            > Ależ jak najbardziej musza przepuścić pieszych. Ale to, że pieszy ma pierwszeńs
            > two nie znaczy, że nie można wjechać na pasy, bo on jest na drugim ich końcu, n
            > a litość. Można, tylko nie pieszemu przed nos.

            Logika tak nakazuje ale była mowa o tym że w świetle nowych przepisów trzeba zaczekać nawet kiedy pierwszy dopiero dochodzi do pasów
    • leosia-wspaniala Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 16:03
      JPRDL. Piesi mają pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Kolega niech się wróci na kurs może? A co jeśli pieszy po drugiej stronie przejścia nagle zacznie biec, bo zauważy, że zbliża się jego autobus? Jak się szanowny kolega będzie tłumaczył? Wrrr... Nie cierpię tych kierowców, co prawie po butach człowiekowi przejeżdżają, bo przecież oni "jeszcze zdążą".
    • arthwen Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 16:51
      Hmm, przed zmianami przepisów na pewno mógłby przejechać - oczywiście uwzględniając to, że musiał się zatrzymać, a przejeżdżając zachowuje szczególną ostrożność i oczywiście nie ma opcji, że zajeżdża tym piewszym drogę. Nie wiem jak teraz jest to interpretowane, po tej ostatniej zmianie. Wydaje mi się, że tu nie powinno być różnicy, ale nie mam pewności.
    • katriel Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 17:04
      Wszystkie bez sensu odpowiadacie "piesi mieli pierwszeństwo". Jasne że mieli, przecież nikt temu nie przeczy.

      Kolega miał obowiązek ustapić pierwszeństwa, to znaczy powstrzymać się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić [...] pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku (to jest kodeksowa definicja ustąpienia pierwszeństwa, Prawo o ruchu drogowym, art. 2, pkt 23). Z opisu zrozumiałam, że kolega przejechał przed pieszymi, w żaden sposób nie zmuszając ich do zatrzymania się ani zwolnienia. A skoro tak - miał prawo tak zrobić.
      • saszanasza Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 18:03
        katriel napisała:

        > Wszystkie bez sensu odpowiadacie "piesi mieli pierwszeństwo". Jasne że mieli, p
        > rzecież nikt temu nie przeczy.
        >
        > Kolega miał obowiązek ustapić pierwszeństwa, to znaczy powstrzymać się od ru
        > chu, jeżeli ruch mógłby zmusić [...] pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia
        > lub przyspieszenia kroku
        (to jest kodeksowa definicja ustąpienia pierwszeńs
        > twa, Prawo o ruchu drogowym, art. 2, pkt 23). Z opisu zrozumiałam, że kolega pr
        > zejechał przed pieszymi, w żaden sposób nie zmuszając ich do zatrzymania się an
        > i zwolnienia. A skoro tak - miał prawo tak zrobić.

        No chyba nie do końca. Zmieniony art 26 mówi coś zupełnie innego
        • arthwen Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 18:09
          I co w tym jest "zupełnie" innego? Ma udzielić pierwszeństwa, czyli w tym wypadku umożliwić przejście. Jeśli czekasz na to przejście od strony tego pasa, którym jedzie samochód, to siłą rzeczy musi się on zatrzymać. Ale jak przejdziesz przez ten "jego" pas jezdni, to spokojnie może ruszyć i jechać, mimo tego, że ty jeszcze nie zeszłaś z pasów. I tak samo - jeśli jesteś po przeciwnej stronie, i wchodzisz na przejście dla pieszych z lewej strony, na czteropasmowej jezdni, to stojąc na skrajnym prawym spokojnie może przejechać, bo jegoprzejazd w ogóle nie koliduje z twoim przechodzeniem. Zanim dotrzesz do prawego pasa, to samochód będzie już daleko.
          • prawackie_trolliszcze Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 18:19
            Przede wszystkim saszanasza zacytowała nowy przepis nie w takim brzmieniu, w jakim został faktycznie uchwalony:
            Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście [...]

            Druga sprawa - jeśli pieszy STOI przed przejściem, to kierowca NIE MUSI się przed nim zatrzymać, właśnie ze względu na definicję ustąpienia pierwszeństwa zawartą w art. 2 ust. 23. Ponieważ niezatrzymanie pojazdu nie zmusza pieszego "do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku"

        • araceli Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 18:24
          saszanasza napisała:
          > No chyba nie do końca. Zmieniony art 26 mówi coś zupełnie innego

          To nie jest prawidłowa treść - nie prowadzaj w błąd!


          "Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
          obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie
          narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie
          wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu
          albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.
          "

          isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf
        • katriel Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 18:40
          Ranyyyy... jeszcze raz.
          Nie dyskutujemy, czy piesi mieli pierwszeństwo. Mieli.
          Dyskutujemy, czy przejechanie przed nosem pieszych - ale na tyle daleko, że nie musieli zwolnić - jest nieustąpieniem pierwszeństwa. Nie jest.

          To, co wkleiłaś, to nie jest obowiązujące brzmienie ustawy. To jest projekt nowelizacji, autorstwa Koalicji Obywatelskiej, który nigdy nie został uchwalony. I bardzo słusznie, bo jest (przynajmniej w tym punkcie) durny jak kilo gwoździ: pieszy oczekujący na możliwość wejścia na przejście nie może zatrzymać się ani zwolnić, bo już stoi, więc ustępowanie pierwszeństwa go nie dotyczy.

          Dygresja: podobnie jest z autobusem ruszającym z przystanku. Zauważ, że odpowiedni przepis - art. 18 PORD - nie mówi, że kierowca ma ustąpić pierwszeństwa takiemu autobusowi, tylko że ma zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu. Z tego samego powodu: nie da się ustąpić pierwszeństwa uczestnikowi ruchu, który się nie porusza.

          Faktycznie obowiązujący przepis mówi, że ustąpić pierwszeństwa należy pieszemu znajdującemu się na przejściu albo wchodzącemu na przejście. I to ma sens, ale to kolega BeatyJ zrobił.
      • sojka.99 Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 19:12
        katriel napisała:

        > Wszystkie bez sensu odpowiadacie "piesi mieli pierwszeństwo". Jasne że mieli, p
        > rzecież nikt temu nie przeczy.

        Dokładnie. Każdy tylko pierwszeństwo i pierwszeństwo. Czyli jak wyjeżdżają z podporządkowanej to czekają aż na drodze głównej nie będzie żadnego samochodu na horyzoncie, bo trzeba stać i czekać aż ten z pierwszeństwem przejedzie.
      • bo1 Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 22:00
        prawackie-trolliszcze napisał:

        > Miał prawo przejechać.
        Oczywiście, że tak. Jeżeli piesi byli jeszcze daleko, a z postu założycielskiego tak właśnie wynika, jak najbardziej mógł przejechać. Dodatkowo wszyscy uczestnicy ruchu drogowego są zobowiązani do zapewnienia jego płynności.
    • shmu Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 18:21
      Piesi mają pierwszeństwo i jeśli są na pasach to nie ma prawa wjechać na pasy. Z ciekawości, choć to raczej nie zmienia mojej odpowiedzi - piesi już przeszli przez miejsce gdzie przejechaliscie, czy dopiero mieli przejść? (W sensie oddalali się czy przybliżali do was?)
    • araceli Re: Przejście dla pieszych - kto miał rację? 01.07.21, 18:33
      beataj1 napisała:
      > Kolega na zielonej strzałce skręcił w prawo. Musiał przepuścić pieszych na pasa
      > ch którzy mieli zielone. Droga była wielopasmowa. Piesi byli już na pasach, al
      > e po drugiej stronie drogi - czyli w odległości 2 pasów od nas.
      > Czy on miał prawo przejechać (absolutnie nie stanowił cienia zagrożenia dla pie
      > szych), czy powinien poczekać aż przejdą?


      Odpowiedź padła wyżej ale zacytuję cały przepis, żeby nie było wątpliwości:

      U S T AWA
      Prawo o ruchu drogowym
      Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
      23) ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby
      zmusić
      kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany
      prędkości, pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku,
      a osobę poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch – do
      zatrzymania się, zmiany kierunku albo istotnej zmiany prędkości;
      isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf


      Także - jak piesi byli 2 pasy dalej to mógł przejechać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka