Dodaj do ulubionych

Mandaty- Polska a inne kraje.

02.07.21, 09:49
Wracałam wczoraj od lekarza z miasta wojewódzkiego- za miastem lasy, długie drogi i szaleństwo na drodze w wykonaniu niektórych kierowców- a do tego po drodze krzyże, jako pamięć, że tam zginęli ludzie, dużo tych krzyży.
A w Polsce kara, mandat to 500 zł.
Aż sprawdziłam, jak to w innych krajach wygląda- i chyba w tym kierunku powinno to iść:
Chorwacja:
Przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym:
- o 30 - 50 km/h - 1,8 tys. do 4,2 tys. zł
- o ponad 50 km/h - 6 tys. do 20 tys. zł
Polska. Przekroczenie prędkości o obojętnie ile: 500 zł
Jeszcze bardziej to rozbudowane w Norwegii:
kieruneknorwegia.pl/mandaty-w-norwegii-2021-aktualny-taryfikator/
Nawet na Litwie- koleżanka jechała na wycieczkę na Litwę, ten jadący z nadmierną prędkością kierowca nagle na Litwie trzymał się przepisów.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Mandaty- Polska a inne kraje. 02.07.21, 09:56
      Tak, powinno.
      Przyznam, że tłumaczenia, że pan dwudziestoletnim fiatem jechał 50 km za szybko, żeby zdążyć do Biedronki i kupić chorej matce ostatnią bułkę z przeceny są równie męczące jak te, że pijanemu kierowcy nie powinno się odbierać prawa jazdy, bo jest jedynym żywicielem rodziny, a pracuje jako kierowca TIRa
    • martishia7 Re: Mandaty- Polska a inne kraje. 02.07.21, 10:52
      Tak, powinno. Tabela mandatowa powinna nadążać co najmniej za minimalną płacą, żeby poziom dolegliwości sankcji został utrzymany. Ale to tylko jedna strona medalu - wysokość kary. Druga to skuteczność w jej nakładaniu. I tutaj pojawia się drugi problem, bo jakkolwiek prędkość oczywiście jest problemem, tak jest wiele innych zachowań które powoduję poważne niebezpieczeństwo na drogach - jak chociażby wyprzedzanie na pasach, czy jazda na zderzaku. Karanie takich przypadków idzie policji słabo, delikatnie rzecz ujmując, bo jest bardziej wymagające czasowo.
    • heca7 Re: Mandaty- Polska a inne kraje. 02.07.21, 11:21
      Nie wiem ile to kosztuje (tzn mandat) ale mogę napisać jak wygląda w Serbii na autostradzie. Jedzie się i mija wiadukty. Na jednym z nich stoi policjant z fotoradarem. Za kawałek stoją następni, zwykle na jakimś małym MOP-ie. I zgarniają tych zarejestrowanych. Zabierają dokumenty do samochodu i czekasz. Zależy kiedy uzbiera się około 5 innych delikwentów. Czasem i godzinę. Po czym przyjeżdża następny radiowóz, policjant zabiera wszystkie dokumenty i każe jechać za sobą do najbliższego zjazdu z autostrady. Do miasteczka. Tam karawana podjeżdża pod komisariat i kierowcy idą gdzieś tam , do jakiegoś gabinetu gdzie każdy ma oddzielnie naliczany mandat. Mandat należy opłacić w dinarach. Ale przelewem na poczcie big_grin Czyli najpierw jeśli nie masz dinarów zasuwasz do banku, wymieniasz euro na dinary. Z nimi na pocztę, opłacasz mandat i z kwitkiem z powrotem na komisariat. Dopiero wtedy dokumenty samochodu zostają zwrócone. Gwarantuję, że po takiej ścieżce zdrowia większość już nigdy nie przekroczy szybkości w Serbii tongue_out
    • ritual2019 Re: Mandaty- Polska a inne kraje. 02.07.21, 11:28
      W Anglii £100 i 3 punkty, chyba ze dostanie sie opcje pojcia na kurs speed awareness wtedy be punktow. Policja decyduje, jesli sie nie bylo na takim kursie w ostatnich 3 latach to mozna. Jesli sie uwaza ze za niewinnego przekroczenia predkosci to sad decyduje ale jesli uzna za winnego to kary sa duzo wyzsze.
    • daniela34 Re: Mandaty- Polska a inne kraje. 02.07.21, 11:46
      Taka jeszcze uwaga na marginesie: postępowanie w sprawie wykroczeń drogowych (nie tylko tych "prędkościowych") to jest w ogóle osobny temat do dyskusji. Z jednej strony mamy kierowców ewidentnie winnych, ale z postawą "a nie przyjmę mandatu i będę się odwoływał aż do samego Starsburga, a co mi tam!", kierowców błędnie zakładających, że jak mają graniczną liczbę punktów, a nie przyjmą mandatu to nie stracą prawa jazdy (ostatecznie stracą)-zawalających sądy, z drugiej- policjantów z własną interpretacją przepisów drogowych, przyjeżdżających na miejsce z własnymi teoriami co do tego, co i który kierowca powinien. Ale same grzywny za wykroczenia drogowe są za niskie. Tu się zgadzam. Miałam okazję rozmawiać z konsulem słowackim (jest prawnikiem z wykształcenia) jak na Słowacji zmieniła się sytuacja na drogach po zaostrzeniu u nich przepisów.
      • martishia7 Re: Mandaty- Polska a inne kraje. 02.07.21, 13:26
        > Z jednej strony mamy kierowców ewidentnie winnych, ale z postawą "a nie przyjmę mandatu i będę się odwoływał aż do samego Starsburga, a co mi tam!"

        Taka postawa nie bierze się z nikąd. W bardziej obłożonych sądach jest szansa na przedawnienie nim się doczeka orzeczenia w drugiej instancji. A przynajmniej tak było, kilka lat temu trochę wydłużyli. Nie ma się czym chwalić, ale mnie na tej zasadzie dwa mandaty z fotosptryczków poszły do piekła.
    • engine8 Re: Mandaty- Polska a inne kraje. 02.07.21, 21:32
      W krajch cywilizowanych nie ma sczegos takiego jak jedna predkosc w kazdym obszarze zabudowanym.
      Przecie sa roznej szerokosci ulice, rozne odleglosci pomiedzy swiatlami, rozne naworzchnie, rozny ruch i samochodowy i pieszy etc...
      I wlasnie dlatego nierozsadnym jest nawet ocekiwanie ze kierowcy beda tego przestrzegac.

      U nas
      Predkosc na kazdej ulicy jest ustalna oddzielnie i logicznie na podstawie danych i testow.

      Wiesz jak jest ustalana predkosc na ulicach miast w Kaliforni?
      Wiec tlumacze.

      Przez jakis czas nie egzekwuje sie ograniczen i pozwal jechac ludziom tak szybko jak uwazaj za bezpieczne i rozsadne i logoczne. I mierzy sie dystrybucje predkosci. Pomija sie oczywiscei predkosci nie miszczace sie w gruppei sttystycznej.
      Zaklada sei ze 85% kieorwcow jedzie z predkoscia wlasciwa do sytuacji
      A wiec max predkosc z jak ludzi jada i obniza sie o 15%- zaokragla do najbliszej 5 mil/h i to jest max predkosc predkosc dopuszczalna..
      A potem nikt si etak naprawde nie przyczepia do przekraczania o 10-15%. Nie dostaje sie mandatu za przekroczenie do 5 mil/h bo to moze byc kwestia kalibracji urzdzen policji, licznika w aucie etc.. i rzadko dostaje si emandat przy przekroczeniu ponizej 10 m/h.
      I te statystyczne 15% potem ktorzy prtzesadzja dostaja mandaty.
      W zwiazku z tym w miescie mamy ulice gdzie ograniczenia sa 25mph (40 km/h) ale i 50mph (80 km/h)
      I u nas Policja nie ocenia wysokosci mandatow i nie pobiera kasy - tylko spisuja i kierowca podpisuje ze przyjal do wiadomosci, ale robi to "sad drogowy" ktory wysyla mandat wg tabeli i mozna go zaplacic ale jedoczesnie ma sie dzien i godzine aby stand przed sadem i sie bronic. I stajac przed sadem - policjant musi sie wstawic i wyjasnic wszelkie okolicznosci zwiazane - np czy on sie nie pomylil, czy mial wlasciwe i homologowane urzadzenia itp oraz mozna od miasta zarzadac potwierdzenia zasadnosci ograniczenia np kiedy byly ostatnie pomiary jak wyzej i jakie byly wyniki.
      A wybierajac rozprawe w sadzie sedzie ocenia wysokosc madatu i moze go anylowac, zmniejszyc albo zwiekszyc. Np za przekorczenie ok 15% zaplacilem mandat $450.

      I anegdotka - prawdziwa.
      Na spotkaniu lokalnej policji z ludzmi osiedla ludzie naciskali policje aby egzekwowal predkosc na glwnej ulicy ktora jest 50 mph i nie tolerowal tych co jada 65mph.
      A policja wytlumaczyla to tak ze hjak by tak robili - tzn postawili pilicjhanotw i karali mocno to rzeczywiscie po jakim czasie wszyscy by jechali 50mph albo wolniej.
      I tera przy nastepnym pomiarze miast by ocenilo ze ruch sie odbywa 50 mph i obnizyla by max predkosc o 15% a wiec do 40mph co nie mialoby juz sensu dlatego ze nie mozna ogranczac praw 85% ludzi tylko dlatego ze 15% je przekracza. A jak sa wypadki to rola policji jest ustalic z jakich przyczyn - a wina nie zawsze jest po stronie kierowcy tylko moze rowerzysty a moze pieszego ktory nie uwaza a ma tez obowiazek..

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka