Dodaj do ulubionych

Agresja rodzi agresję

02.07.21, 10:11
Nie ukrywam, że lubię TT- fakt, banieczka, bo tylko część ludzi używa TT- ale też nic szybciej, bardziej nie pokazuje pewnych zachowań/przekonań itd. Do tego obserwuję ludzi z każdej strony i politycznej, i światopoglądowej, pozwala to wyjść spoza bańki.
I dziś wpis takiej wrocławianki:
"Mój dorosły syn uderzył mnie dzisiaj w twarz. Od dzisiaj nic nie będzie już takie samo…"
I gdy przeglądam jej wpisy, także polityczne, to jedno naładowanie agresją/ złością.
twitter.com/KasiaJarymek/status/1410728608465702912?s=20
A wpisy na tym poziomie: złość, wściekłość mogę zrozumieć, takie poziomu komunikacji- nie:

Obserwuj wątek
    • netlii Re: Agresja rodzi agresję 02.07.21, 10:23
      Nie znam konkretniej tematu, ale jednak da radę nie przenosić irytacji na skraju wrzenia w sferze politycznej do domu. Bo nie wydaje mi się aby inwektywy pod adresem rządzących kierowane były również na co dzień w komunikacji z nastolatkiem.

      Działa to na tej samej zasadzie jak nie przynosi się stresu z roboty do domu a my z mężem nie przynosimy zwyczajów z sal treningowych w domowe pielesze i przy mocniejszej wymianie zdań nie sparujemy kto ma rację.
      • sumire Re: Agresja rodzi agresję 02.07.21, 11:15
        Mnie ostatnio rozwala inba wokół posła Sterczewskiego, który śmiał coś powiedzieć o Tusku i wszystkie dziadersy z Tomaszem Lisem na czele codziennie od rana go atakują. Dawno nie widziałam czegoś takiego.
      • pani07 Re: Agresja rodzi agresję 02.07.21, 11:53
        borsuczyca.klusek napisała:

        > A dla mnie Twitter to nieoficjalny następca komentarzy na Onecie. Szamba jakie
        > potrafi się tam wylać z niczego próżno szukać w innych zakątkach internetu.
        >
        >

        Oczywiście i otworzyło mi oczy, że nie da się spojrzeć 0-1 , która strona tak działa. Prawda jest jedna: jesteś chamskim agresorem/agresorką, będziesz nią, niezależnie po której stronie jesteś.
        Nic bardziej tego nie pokazuje niż TT.
    • ichi51e Re: Agresja rodzi agresję 02.07.21, 11:48
      o ile zgadzam się ze poniekąd agresja rodzi agresje (i ze rodzic który bije dziecko w końcu dostanie). To akurat "jebac i się nie bać" w kontekście strajku kobiet mówi o czym zupełnie innym.
    • carrierowiczka1 Re: Agresja rodzi agresję 02.07.21, 12:24
      Agresja w żadną stronę nie jest rozwiązaniem. Mimo liberalnych poglądów - nie jestem fanką agresji kierowanej w czyjąkolwiek stronę. Oczywiście walka o prawa to co innego, a co innego wyzywanie. Ludziom nerwy pękają, bo się ich nie słucha, ale to nie powód do agresji. Co do syna - to życzę tej pani żeby udało jej się poprawić relacje. A wszystkim, którzy mają problem z kulturalną komunikacją polecam ten e-book: www.silnapsychika.pl/produkt/komunikacja/ bo da się mówić z kulturą o tym co nas boli, tylko trzeba umieć wink Pozdrawiam.
      • kobietazpolnocy Re: Agresja rodzi agresję 02.07.21, 12:33
        Zgadzam się.
        Mam wrażenie, że ludziom wydaje się, że jak zaczną bluzgać, to ktoś ich - wreszcie - usłyszy.
        Tyle tylko, że jest raczej odwrotnie - im więcej bluzgów i agresji, tym bardziej ta druga strona się zamyka i głuchnie, i koncentruje na samej agresji (ataku - niebezpieczeństwie).
        A dla postronnych obie strony wydają się równie jazgotliwe i nieobliczalne. Treść zanika.
        • pani07 Re: Agresja rodzi agresję 02.07.21, 12:42
          kobietazpolnocy napisał(a):

          > Zgadzam się.
          > Mam wrażenie, że ludziom wydaje się, że jak zaczną bluzgać, to ktoś ich - wresz
          > cie - usłyszy.
          > Tyle tylko, że jest raczej odwrotnie - im więcej bluzgów i agresji, tym bardzie
          > j ta druga strona się zamyka i głuchnie, i koncentruje na samej agresji (ataku
          > - niebezpieczeństwie).
          > A dla postronnych obie strony wydają się równie jazgotliwe i nieobliczalne. Tre
          > ść zanika.

          Zgadzam się z całością , a tym zaznaczonym szczególnie.
          Pokażcie mi cokolwiek stałego, sensownego zbudowanego na emocjach: zarówno tych pozytywnych (och, ach, jak wspaniale, cudownie itd), jak i tych negatywnych. Niedasię.
          Kobiety mi zwyczajnie żal, bo próbuję sobie wyobrazić syna uderzającego mnie w twarz- żadnej kobiecie tego nie życzę, żadnej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka