bo_jestem_jedna Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 14:34 Nic mnie tak nie wkurzalo jak zalecenia antybiotykow na zapalenie oskrzeli (tylko w Pl oczywiscie). Dostaje piany i jestem gotowa grysc jak to uslysze. 🤮 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 22:59 Nie wiem gdzie...moja 9 latka i druga 4latka nie dostały antybiotyku na zapalenie oskrzeli ani razu.. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 04.07.21, 00:12 U mnie 9latek i 6latka też ani razu. A młoda miała kilka razy zapalenie oskrzeli. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 14:38 Największą głupotą jest stwierdzenie "widocznie taka pani uroda" acha jak się nie ma wiedzy to idzie się w urodę... Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 15:37 Albo: "dziecko musi się wychorować" Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 16:07 To już w ogóle debilizm. Odpowiedz Link Zgłoś
leia33 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 15:18 Trzy lata temu zdiagnozowano u mnie cukrzycę. Poleciałam wtedy w te pędy do dietetyka po dietę. Dostałam rozpiskę posiłków co trzy godziny, obfitującą w węglowodany, kasze, ryże, ciemne pieczywko, owoce. Dietę biedna stosowałam jakiś czas, dziwiąc się, że źle się czuję a cukier szaleje. Dopiero czwarty dietetyk, którego zresztą uważałam za oszołoma, bo fanatyk pewnego sposobu odżywiania - ustawił mi dietę tak, że w ciągu roku pozbyłam się ponad pięćdziesięciu kilogramów tłuszczu, zmieniłam styl życia i mogę góry przenosić. Odpowiedz Link Zgłoś
cku1 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 16:00 1. Jak to 8 miesieczne dziecko nie siada samodzielnie? Konieczna rehabilitacja, straszne zaniedbanie! (co z tego ze dziecko raczkuje jak szalone i ma doopie siadanie, obecnie ma 13 lat i trenuje akrobatyke sportową) 2. Nie wolno jesc nic surowego przy karmieniu piersią! (położna na wizycie domowej widzac niedokończona sałatkę z pomidorów) 3. Przyszłam ze skierowaniem do szpitala (dziecko po upadku wymiotowało). Pielegniarka rejestrująca (wiem ze pielęgniarka bo potem widzialam jak krew pobierała) - dziecku nic nie jest, bez sensu się pani nasiedzi i tak na oddział nie przyjmiemy. Lekarz był inbego zdania, 3 dni na chirurgii plus badania. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 23:00 Znam takie które biegało ale usiąść samo nie umiało. Tez zdrowa, sprawna dziewczyna...jakos tak to siadanie zostawiła sobie na sam koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
cku1 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 04.07.21, 07:37 Moja dwojka siedzieniem nie byla zainteresiwana wcale przez pierwszy rok zycia, za to przemieszczaniem się jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 05.07.21, 13:24 O! To moja średnia Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 17:03 Przed rozpoznaniem astmy u córki lekarz zalecił na uporczywy suchy kaszel nocny Sinecod. Starsza farmaceutka w aptece nie chciała mi go sprzedać dla dziecka "bo to wpływa na układ nerwowy". Nie sprzedała, kupiłam gdzie indziej. Jakoś fakt, że dziecko nie było w stanie przespać kwadransa był dla pani z apteki mniej szkodliwy niż "działanie na układ nerwowy". Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 23:02 Mnie wkurza podważenie recept albo zalecen od lekarza przez farmaceutów. Ja rozumiem, ze oni sprawdzają czy dobry lek wydają i dawkę. Ale często nie chcą czegoś przedac albo nosem kręcą...jak na sól fizjologiczną, która pani farmceutki zdaniem ma inne stężenie dla dzieci i inne dla dorosłych Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 18:54 Córka była mała, wiek przedszkolny, jedno oczko lekko uciekało, nosiła z tego powodu okulary. Na wizycie zadaję pytania okulistce, lekarska odpowiada i na koniec dodaje: niech się pani nie martwi, Izaura też miała zeza. Odpowiedz Link Zgłoś
ajr27 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 19:11 Padłam🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 19:14 A Leoncio I tak za nią szalał 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 22:39 Ale idiotka. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 05.07.21, 13:33 Mojej najmłodszej też jedno "uciekało", dodatkowo nosiła okulary korekcyjne. Żaden okulista nawet się nie zająknął, że można było jej zrobić operację mięśni oka (pobyt jednodniowy w szpitalu). Dopiero w UK, podczas pierwszej zapoznawczej wizyty u gp od razu dostaliśmy skierowania (to trochę inaczej wygląda niż w Polsce, bo gp wysyła list do specjalisty, a pacjent dostaje list od specjalisty z terminem wizyty) do okulisty, ortodonty i jeszcze do jakiegoś, nie pamiętam. W Polsce próbowałam zapisać najstarszą do ortodonty, najbliższy termin był za dwa lata.. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 05.07.21, 14:11 Wiem, ze masz dorosłą córkę i wtedy mogło być inaczej, ale i tak ale podejrzewam, że z terminem do ortodonty troszkę się mylisz, terminy w latach są na aparat, na wizytę 2-3 miesiące a nawet krócej. Co do zeza. Oboje moich dzieci zezowało. Zez wymagający skomplikowanej terapii leczy się w poradni zeza, nie u zwykłego lekarza okulisty. Zwykły, niewielki zez leczy się okularami, zasłanianiem oka i ćwiczeniami, jak można uzyskać dobry i trwały efekt, bez ryzyka komplikacji po zabiegu, to po co nacinać. Tylko, że takie leczenie trwa kilka lat, bo zasłaniąc oko można dopiero na pewnym etapie rozwoju. Nacinanie grozi uciekaniem oka w drugą stronę, takie mogą być komplikacje i dlatego to ostateczność. Odpowiedz Link Zgłoś
alba27 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 19:21 Bolało mnie kolano więc poszłam do ortopedy z NFZ. Facet zlecił prześwietlenie i poradził nie zginąć nogi, powiedział, że wszystko mam robić z nogą wyprostowana 😉 zapytałam czy coś jeszcze, miałam na myśli jakieś zabiegi to powiedział, że mogę się modlić. Po wyjściu z gabinetu pomyślałam, że w sumie ortopedą to też mogłabym być, bo to bardzo prosty zawód 😉 kupiłam tabletki na odbudowę chrząstki i częściej zaczęłam chodzić na jogę. Kolano wyleczone. Odpowiedz Link Zgłoś
gajmal Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 19:37 Na opiece nocnej dziecko z wysoką niezbijalną gorączką - decyzja lekarza - dziecko anginy chyba nie ma, zapalenia płuc i ucha też chyba nie ma, dam antybiotyk, a pani zdecyduje jak ją leczyć czy go podać czy nie... I druga sytuacja - dziecko zwijające się z bólu brzucha. Po wizycie w przychodni - skierowanie do szpitala. Środek nocy. W szpitalu decyzja lekarza - proszę pilnie wykonać USG brzucha. Na co ja się pytam gdzie mam je zrobić w środku nocy i czemu oni jej go nie zrobią. Usłyszałam, że oni nie mogą bo dziecko spełnia 4 kryteria, a musiałoby 5 żeby jej je zrobili w szpitalu.. Odpowiedz Link Zgłoś
cku1 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 03.07.21, 19:46 Mój tata poszedł kiedyś do ortopedy z powodu bolących kolan. Diagnoza lekarza : mnie też bolą i żyję. Nic z tym nie zrobimy. Inny lekarz zlecił zabiegi, tata chodzi bez bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 04.07.21, 03:40 1. Podejrzenie choroby nowotworowej, w ramach diagnostyki zostałam wysłana na konsultacje do laryngologa. Kobietka patrząc na kiepskie wyniki krwi i węzeł chłonny wielkości śliwki węgierki rzuca tekst; proszę to usunąć, wywalić, zapomnieć, żadnej biopsji bo nie ma sensu. Dobrze że chirurg był mądrzejszy. W trakcie chemii pilnie musiałam zrobić badania , poszłam do laboratorium blisko domu, zrobiłam badania, idę po wyniki nie ma, szukają i nagle ktoś mówi teatralnym szeptem; a .OZE to ten wynik co szefowa zabrała ,no wiesz ten z rakiem? Przychodzi szefowa na korytarz, na którym siedzi kilkanaście osób i rzuca tekst: której pani wynik się zagubił? Zgłaszam.sie i co słyszę? Ma pani postać jakieś białaczki albo innego raka, proszę szybciutko z tym wynikiem do lekarza. Zakończyłam leczenie, minęło trochę czasu i znowu problem z węzłem chłonnym. Rodzinny odesłał mnie do szpitala na badania. Są już wyniki, nie znana mi pani dr patrzy na mnie i mówi: czy to pani była diagnozowana przez dr ... Tak jak I pani żyje? Kilka lat później spędziłam chyba z 10 dni na neurologii, robili mi różne badania , przychodzi Pani ordynator i mówi: jutro może pani isc do domu. Pytam o diagnozę . A no tak, diagnoza , rzut stwardnienia rozsianego ale sytuację opanowaliśmy. Mam przyjaciółkę z SM więc dużo wiem o tej chorobie. Więc ciągnę temat, na jakiej podstawie diagnoza. Na podstawie wyniku rezonansu, zmian w mózgu i objawów ogólnych. Jak mnie przyjmowali to usłyszałam że przeszłam udar w wieku trochę ponad 40 lat. Pytam czy będą badać płyn z kręgosłupa, żeby potwierdzić diagnozę. Nie ma potrzeby bo im wystarczy to co mają a jest za gorąco na pobieranie płynu bo potem trzeba kilka godzin leżeć plackiem i odleżyny mi się zrobią . Odpowiedz Link Zgłoś
cku1 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 04.07.21, 07:43 Jeszcze mi się przypomniało. Jak bylam nastolatką to zachorowałam, potwornie kaszlałam, mialam prawie 40 st gorączki. Mama zamówiła wizytę domowa z przychodni. Przyjechała sfochowana lekarka, od progu wygłosiła parę uwag, ze nic mi na pewno nie jest, ze symuluję, ze na pewno do łóżka polozylam się dopiero jak ona przyjechala. Stwierdzila ze mam zapalenie gardła, dała receptę i pojechala. Po podaniu przepisanego przez nią leku, temperatura skoczyla mi do ponad 41 stopni i zaczelam podobno majaczyć. Mama wezwala pogotowie, lekarz od progu jak tylko usłyszał kaszel stwierdził ze to zaawansiwane zapalenie płuc (miał rację), ze niemozliwe by nie było go słychać kilka h wczesniej. Jak zobaczyl co mi przepisano to złapał się za głowę, bo jednego z tych leków NIE WOLNO stosowac przy zapaleniu płuc (jest to wyraznie napisane w ulotce)... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 04.07.21, 07:50 Za takie coś powinny być konsekwencje dla tej pierwszej lekarki. Odpowiedz Link Zgłoś
cku1 Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 04.07.21, 11:02 Pani jeszcze długie lata leczyła w rejonowej przychodni. Dziwnym trafem do niej zawsze mozna było się z marszu zapisać a do innych zawsze kolejki. Pani czesto zarzucała pacjentom symulowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Głupoty zasłyszane od lekarzy/pięlęgniarek/fa 04.07.21, 13:01 Dziecku (wówczas 2 lata) z rota- mam rosołku nagotować na indyczym skrzydle, bo lekki Odpowiedz Link Zgłoś