Dodaj do ulubionych

Przed wschodem słońca - zdarzyło się Wam?

03.07.21, 21:15
Akurat leci na Kulturze "Przed wschodem słońca". O ile sam ten film mnie średnio ciekawi, to takie historie są zawsze ciekawe.
Przydarzyło się Wam kiedyś coś takiego? Że poznaliście kogoś w podróży i spędziliście fajny czas razem?
A potem np. rozstanie. Co było dalej?

Ja pamiętam, że kiedyś, chyba w 2000 roku czekałem na Słowacji na dworcu do 4 rano w nocy na pociąg do Polski (wracaliśmy z kolegą z jakiegoś wyjazdu, chyba to był nawet wyjazd studencki quasi-naukowy). To była chyba jakaś przesiadka ale naprawadę nie pamiętam powodu takiego nocnego czekania na dworcu. Wtedy zagadałem się z jedną dziewczyną na dworcu, która była Amerykanką (ale o czeskich korzeniach), która tu przyjechała pozwiedzać Europę i przy okazji odwiedzić rodzinę w Czechach.
Gadaliśmy po angielsku i bardzo dobrze się gadało. Mogliśmy gadać i gadać. Nawet chyba emailami się wymieniliśmy (wtedy nie było fejsbuka a komórki jeszcze nie miałem). Jak jedno z nas musiało już wsiadać na swój pociąg to tylko się przytuliliśmy i papa. Już kontaktu nie nawiązaliśmy.
Dzisiaj zaraz byśmy byli na fejsie połączeni wink Ale czy potoczyłoby się to inaczej, chyba nie smile

No i jeszcze raz w pociągu z Warszawy do Poznania poznałem Warszawiankę w przedziale i też świetnie się gadało. Po prostu czasami widzisz osobę i jak nadajecie na wspólnych falach, to można gadać i gadać. Ona studiowała fiński język big_grin w Poznaniu. Nawet raz się spotkaliśmy w Poznaniu, ale ja miałem wtedy dziewczynę a ona chłopaka i nie dokonaliśmy tutaj żadnych zmian. Po studiach chyba wróciła do Warszawy. Może szkoda smile
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka