Dodaj do ulubionych

Zespół crohna Leśniowskiego pilnie przepis potrzeb

04.07.21, 23:35
Dziewczyny, wierzę, że mi pomożecie.
Jutro odwiedza nas rodzina, z różnych powodów jest to pierwsze spotkanie po wielu latach.
Cieszymy się wszyscy bardzo.
Tylko, że nastolatek ma zespół Crohna Leśniowskiego i nie wiem co mogłabym zrobić do jedzenia, żeby i on.zjadl?
Wiem, że z tym bywa różnie bo co jednemu szkodzi to inny toleruje

Ale są jakieś produkty które nie szkodzą.
Podrzucie jakieś pomysły?
Oni akurat mają zwalony problem na głowę i nie chce jeszcze ich pytać co zrobić.
Powiedzieli, że celowo przyjadą po obiedzie żebym nie stresowała. Ale będą przejazdem.wiec chcislabym, żeby coś zjedli.
Podpowiecie coš? Jakąś sałatkę, ciasto? Inny deser?
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Zespół crohna Leśniowskiego pilnie przepis po 05.07.21, 11:40
      To jest bardzo indywidualane. Znana mi osoba z tą chorobą sama do końca nie wiedziała co jej szkodzi, choroba objawiała się w sposób bardzo nieprzewidywalny. Czasem dłuższe fazy spokoju, a potem nagle trzęsienie ziemie, niezależnie od jedzenia.
      Starała się jednak oszczędzać jelita, więc jadła rzeczy tylko świeżo gotowane, nigdy przetworzone produkty i fastfoody, jak najmniej egzotycznych składników, czyli raczej produkty z lokalnego rynku. Raczej lekko strawne, unikała cukru, nadmiaru nabiału i błonnika.
      Więc nie stresuj się i zrób coś prostego, gdzie składniki można od siebie łatwo oddzielić. Np. mały bufet, gdzie można sobie samemu coś zestawić, surowe i gotowane warzywa, trochę pieczonego mięsa, ryż, czy coś w ten deseń. Akurat mieszanych sałatek bym nie ryzykowała, bo tam może być sporo fruktozy.
      A co do słodyczy, to trzeba jednak pytać, moja znajoma preferowała suche babki, unikała wszystkiego z kremem, mokrym nadzieniem i dużą ilością owoców.
    • aguar Re: Zespół crohna Leśniowskiego pilnie przepis po 05.07.21, 13:30
      Daj sobie spokój. Zrobisz coś specjalnie, on się będzie czuł niezręcznie, będzie czuł presję, żeby coś zjeść, bo specjalnie przygotowałaś itd. Mam syna z neofobią i generalnie nie lubi on, jak ktoś robi z jego jedzenia "big deal", zamieszanie. Zazwyczaj takie pytanie się wcześniej, co przygotować, kończy się nagabywaniem w trakcie wizyty, aby coś zjadł, a on tego nie lubi. Zawsze mamy coś swojego na wypadek, jakby był głodny. Im mniej zamieszania, tym lepiej. Przygotuj, co Ci pasuje i się nie interesuj, czy on je, czy nie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka