Dodaj do ulubionych

Czy rodzic może odmówić..

08.07.21, 16:17

Na bazie wątku o prawie do odmowy przez nastolatka zaopiekowania się rodzeństwem w razie nagłej sytuacji kryzysowej. Wiele tam wypowiedzi osób, twierdzących że oczywiście nastolatek ma prawo odmówić i niewłaściwym wręcz jest wymaganie od niego, by w sytuacji nadzwyczajnej zajął się rodzeństwem. Mam zatem pytanie: jak ocenilibyście rodzica, który poza ustawowymi obowiazkami typu zapewnienie dziecku bezpieczeństwa, wiktu, opierunku itd, nie dawałby nic od siebie i nie wydawałby ANI GROSZA na jego powiedzmy potrzeby drugorzędne, typu kino, nowy smartfon, deskorolka. Mówię o sytuacji hipotetycznej, gdzie 500 plus nie istnieje, a rodzice zarabiają dużo i byłoby ich stać na zapewnienie dziecku cokolwiek by sobie nie wymarzyło. Potrzebna bluza? Ok, dostaniesz, nową, za 60 złotych a nie markową za 400. Deskorolka? Nie. Droga wycieczka zagraniczna? Nie. Wyjście ze znajomymi, gdzie potrzebne byłoby odebranie przez rodzica? Nie, ja też, tak jak Ty, mam prawo do odpoczynku i do gry w karty, bo przychodzi do mnie koleżanka. Wszystko w atmosferze ciepła i miłości big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Czy ematki, które w sąsiednim wątku są tak oburzone faktem, że dziubdziuś miałby wykonać coś więcej, niż MUSI, są również tak zasadnicze, jesli chodzi o prawa rodziców do spędzania czasu wolnego z przyjaciółmi ( w sytuacji, gdy w domu jest 17latek nie trzeba z nim siedzieć w pokoju i pilnować) czy wydawania nadwyżki kasy na swoje , a nie dziubdziusia przyjemności?
Obserwuj wątek
          • cegehana Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:49
            Ja widzę nie tyle w ograniczaniu takich czy innych zakupów co w szantażu: jak nie zrobisz.po mojemu to będę cię ekonomicznie ograniczać wiedząc dobrze że jesteś ode mnie zależny i nie masz możliwości zarabiania. Inaczej jest jeśli odmawia się z biedy, z powodu
            pilniejszych wydatkow, bez pasywnej agresji.
        • kautokeino Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:01
          Jezeli Twoj poziom zycia drastycznie odbiega od poziomu zycia Twojego dziecka, to ja tam widze przemoc ekonomiczna. Autorka pisze o odmawianiu dziecku nie z pozycji "naszej rodziny nie stac", ale z pozycji "matka ubiera sie u Armani, dziecko w Pepco". Czyste "nie, bo nie", stojace w kontrascie do sytuacji rodzicow.
                • memphis90 Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:47
                  >a gdzie napisałam , że nie stać
                  Wiesz co - cały świat nie będzie się zastanawiac i domyślać co Ty miałaś gdzieś w głębi umyslu, kiedy wypuszczalas swój strumien świadomości... uncertain

                  >Może nie lubi wydawać zbednie >pieniędzy, cokolwiek
                  No to 17latek zna poglądy rodziców na wydawanie pieniędzy na produkty z logo. Znów - w takiej sytuacji Twoje rozkminy z wątku startowego tracą rację bytu.
            • kautokeino Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:26
              Rowne traktowanie wszystkich to nie jest odmowa. Odmowa zaczyna sie wtedy, gdy rodzice siebie traktuja inaczej niz dzieci. Rodzice maja prawo spotkac sie ze znajomymi, ale dziecko juz nie - to jest wykorzystanie srodkow przymusu ekonomicznego, bo dziecko nie ma jak pracowac i zarabiac, wiec dorosly wydzielajacy srodki steruje tak, zeby maloletniego na kino czy bilet nie bylo stac. Dom na zadupiu to zazwyczaj nie pomysl nastolatkow teskniacych za miejskim zyciem, nastolatek sam sobie niczego w miescie nie wynajmie, jest ekonomicznie zalezny od rodzicow i ich widzimisie - tak, to jest przemoc ekonomiczna.

              Rodzic moze odmowic dziecku wielu rzeczy, oraz wielu zakazac, nieetyczne jest, kiedy robi to dla wlasnego widzimisie. Nie pozwole czterolatkowi skakac z balkonu, ale to jest odmowa podyktowana odpowiedzialnoscia. Nie kupie 17-latkowi motoroweru (czy co tam prawnie moze ujezdzac), ale nie dlatego ze uwazam to za niepotrzebny zbytek, tylko dlatego, ze mnie na to nie stac.

              Prawie 17-latek z watku, ktory rozpetal ta burze, nie odmowil pomocy. On nie wie na czym polega pilnowanie dziecka i myslal, ze poki maly nie piszczy, to wszystko jest w porzadku. Zapomnial o lekarstwach? Ja tez, i to w wieku grubo ponad 17 lat. Wszyscy zauwazyli szkodliwosc wciagniecia sie w gre komputerowa, ale wciagniecie matki w "awarie" jest chetnie pomijane. Dopoki matka nie udowodni, ze nie miala najmniejszej szansy na kontakt z dziecmi i popchniecie spraw w dobrym kierunku, to ja nie widze mozliwosci pzrypisanina calej i wylacznej winy 16-latkowi.
    • januszekxxl Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 16:36
      makinetka82 napisała:
      Czy ematki, które w sąs
      > iednim wątku są tak oburzone faktem, że dziubdziuś miałby wykonać coś więcej, n
      > iż MUSI, są również tak zasadnicze, jesli chodzi o prawa rodziców do spędzania
      > czasu wolnego z przyjaciółmi ( w sytuacji, gdy w domu jest 17latek nie trzeba z
      > nim siedzieć w pokoju i pilnować) czy wydawania nadwyżki kasy na swoje , a nie
      > dziubdziusia przyjemności?
      >

      Jak się chce spędzać wolny czas z przyjaciółmi i nie wydawać kasy na przyjemności dziubdziusia, to się nie robi dziubdziusiów.
      • makinetka82 Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:06
        januszekxxl napisał:

        > makinetka82 napisała:
        > Czy ematki, które w sąs
        > > iednim wątku są tak oburzone faktem, że dziubdziuś miałby wykonać coś wię
        > cej, n
        > > iż MUSI, są również tak zasadnicze, jesli chodzi o prawa rodziców do spęd
        > zania
        > > czasu wolnego z przyjaciółmi ( w sytuacji, gdy w domu jest 17latek nie tr
        > zeba z
        > > nim siedzieć w pokoju i pilnować) czy wydawania nadwyżki kasy na swoje ,
        > a nie
        > > dziubdziusia przyjemności?
        > >
        >
        > Jak się chce spędzać wolny czas z przyjaciółmi i nie wydawać kasy na przyjemnoś
        > ci dziubdziusia, to się nie robi dziubdziusiów

        Rozumiem, że od momentu zostania rodzicem nie uczestniczyłeś w żadnym spotkaniu towarzyskim bez dziecka, i tak planujesz robić do momentu, aż dziecko osiągnie pełnoletność ? Aha.
    • margerytka73 Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 16:51
      Pytanie bez sensu, bo nie ma takich normalnych rodzin. W normalnej rodzinie rodzice na rzęsach stają, by dziecku zapewnić najlepsze warunki, prywatny angielski czy deskorolkę za 500 zł ( tak pewnie było w rodzinie, gdzie 17 latek nie chciał się zająć 3 latkiem. Nie wiemy, czy 3latek mając 17 lat również będzie miał za priorytet tylko kolegów I komputer. Aha niexwierze w tamten wątek, nie ma takich 17 latków, chyba, że ma jakiegoś aspargera czy jest zaburzony itd. Co innego jakby nie sprzątnął pokoju a co innego nie nakarmienie czy nie podanie syropu 3 latkowi)
      W innych rodzinach, które są właśnie takie, że nie dbają o dzieci-bo rodzice na zapewnić nie tylko jedzenie, soanue, wykształcenie i opiekę medyczną oraz ubrania, ridzica obowiązkiem jest też dostarczyć rzeczy materialnych, książek, telefonu, roweru, gier, klocków lego i biletów do kina, a to z tego powodu, że dzieciom nie wolno pracować zawodowo. Oczywiście są rodziny, które tego nie zapewniają, ale to jest oatologia a dyskutujemy o zdrowej i normalnej rodzinie tak?

      Z tego samego powodu 5 latka można chować tak, zebedzie nakarmiony, będzie miał swoje łóżko i będzie miał ubranka. Ale nie dostanie zabawek, klocków, gier, rowerku, sprzętu do piaskownicy, nie obejrzy bajki w TV. Znasz kogoś, kto tak robi?
        • januszekxxl Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:12
          makinetka82 napisała:
          > W zdrowej i normalnej rodzinie poproszenie siedemnastolatka (!!!) o podanie lek
          > arstwa młodszemu bratu nie jest jednoznaczne ze zmuszaniem go do niewolniczej p
          > racy.
          >

          Tam chodziło o nakarmienie, podanie lekarstw i wykąpanie chorego trzylatka. Bo matka "musiała" gdzieś wyjść na wiele godzin.
          • makinetka82 Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:16
            januszekxxl napisał:

            > makinetka82 napisała:
            > > W zdrowej i normalnej rodzinie poproszenie siedemnastolatka (!!!) o podan
            > ie lek
            > > arstwa młodszemu bratu nie jest jednoznaczne ze zmuszaniem go do niewolni
            > czej p
            > > racy.
            > >
            >
            > Tam chodziło o nakarmienie, podanie lekarstw i wykąpanie chorego trzylatka. Bo
            > matka "musiała" gdzieś wyjść na wiele godzin.

            i to przekracza możliwości siedemnastolatka?
            • memphis90 Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:37
              No tu przekroczyło. A może zaplanował wykapac brata o 20, a matka miała swoją wizję, że zrobi to o 19.30 i piec razy zmieni koszulkę? I nadal nie wiemy jaki to lek na katar wymagał podania o ściśle określonej godzinie? Oczywiście - skoro został poproszony i się zobowiązał, to powinien był podać. Ale 1. został poproszony o sporo, nie o drobiazg 2. Wywiązal się czesciowo 3. Trochę dał ciała. I tyle.
          • memphis90 Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:40
            Jeśli chcesz, to możesz zapewniać minimum. Każdy inaczej definiuje minimum (np moje dziecko musi chodzić do prywatnej szkoły, bo edukacja to podstawa) oraz maksimum (oddam nerkę, byle dziubdzius miał firmowe adidaski), każdy inaczej określa "podstawowe" potrzeby dziecka oraz fanaberie (glosna sprawa faceta pozywającego rodziców, że mu szczotkę do zębów za rzadko zmieniali).
    • arthwen Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 16:55
      Relacja dziecko-rodzic nie jest relacją osób o równych prawach i obowiązkach, sorry.
      Potrzeba rozrywek, czy uczestnictwa w aktywnościach grupy rówieśniczej też jest istotna.
      Dlatego - nie, nie działa to tak samo.
      Tym niemniej, prawie dorosłemu człowiekowi, który nie ma na tyle empatii i zwyczajnej przyzwoitości, że w stytuacji kryzysowej olewa małego brata, bo kumpel i gra na kompie, z pewnością pokazałabym, że ja tez mogę jego potrzeby olać (niekoniecznie je olewając, ale pokazałabym na pewno - mając jednocześnie świadomość, że to już chyba trochę późno na wychowywanie, było na to 17 lat... no, ale lepiej późno niż wcale tongue_out)
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:09
      Ale tak funkcjonuje znaczna liczba osób.
      Niecwidzą potrzeby żeby dzieci jeździly nawycieczki, kolonie, a wyjscia szkolne są tylko dla nauczycieli bo im się nie chce lekcji prowadzić a wycieczki! Tylko by wozili dupę. Dają pieniądze na takie ekstrawagancje bo inni dają.
      W klasie syna jest kilkoro dzieci co nigdzie na zajęcia dodatkowe nie chodzi, nawet bezpłatne, teraz są mali i to rodzic wysyla ale jak będą więksi to nie sądze żeby było lepiej.
    • srubokretka Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:10
      Po mocno ograniczonej (nie dalam rady konczyc niektorych wypowiedzi) lekturze wpisow z ostatnich 2 dni. Doszlam do wniosku , ze kobieta jest ja rozrzutnik do gnoju.
      Mam nadzieje , ze bloto ktore wylalo sie z niektorych matek nie naprodukuje niecheci i zlych emocji wzgledem dzieci tych matek , ktore mialy pecha to przeczytac.
    • malia Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:30
      Nawet nie wiesz jak dużo jest takich rodzin, niby nie biednych, a dziecko nie ma NIC. Na wycieczki jeździ rzadko, o lie w ogóle, ciuchy tanie i nie za dużo, inne potrzeby niedostrzegane.
      Kiedyś w mojej obecności rozmawiały dziewczyny 15-16 letnie( 3 klasa gimnazjum), jedna miała trądzikową cerę, po wielu namowach matka poszła z nią do dermatologa, tam dostała zalecenie odpowiedniej pielęgnacji odpowiednie mycie twarzy, jakieś inne kosmetyki i coś na receptę, matka wykupiła tylko receptę. Dziewczyna miała wielki żal, mówiła, że tak u nich jest, że nie ma za co kupić sobie napoju, czy czegokolwiek jak wychodzi z koleżankami i i wiele innych rzeczy.
      Dużo dzieci jako rozrywkę ma tylko stary komputer, jak przestanie działać, to trudno, widać to było u niektórych na nauce zdalnej
    • koraleznasturcji Re: Czy rodzic może odmówić.. 08.07.21, 17:58
      Wiesz co, jak kilkunastolatek na prośbę o posprzątanie pokoju zareaguje trzaskaniem drzwiami i okrzykiem "nienawidzę cię, zmarnowałeś mi życie" to to nie jest dobrze, ale to jest właśnie to, od prostowania czego są rodzice. Na tym polega wychowanie. Ale to nie znaczy, że takie samo trzaśnięcie i taki sam okrzyk byłby dopuszczalną reakcją rodzica na prośbę o nową bluzę.

      Relacja rodziców z nieletnimi dziećmi jest immanentnie pozbawiona symetrii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka