A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku

10.07.21, 19:22
Padło stwierdzenie ,że co prawda Nowy Jork to drożyzna, szczury i karaluchy, ale jak się zarabia 300-400 tys USD rocznie, to jest fajnie i ok.

No to ja na takie dictum powiem tak - nawet w Port-au-Prince na Haiti za odpowiedni cash można żyć jak w raju.

Co to w ogóle za debilny argument, że za 400 tysięcy dolców to " da się " gdzieś tam żyć. No żesz qrwa mać, wszędzie na świecie za taką kasę da się !

Imo 1000 razy lepsze od Nowego Jorku są Filipiny, gdzie na Palawanie da się całkiem miło przeżyć za polską minimalną krajową (acz bardzo skromnie), a za 5000 zl netto człowiek ma warunki daleko lepsze niż większość nowojorczyków .

Uprzejmie zatem proszę o nieużywanie argumentów z pupy, że za hoooj wie jaki cash, gdzieś tam w wielkim świecie można sobie fajnie żyć.

Jeśli w danym mieście da się akceptowalnie bytować jedynie za czterysta tysięcy dolarów amerykańskich rocznie, to znaczy ,że jest to piekło na ziemi, syf ,kloaka i hoojnia z grzybnią. I tylko tak należy traktować owo miejsce na Ziemi.
    • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 19:29
      Uspokoj sie. Babka rozwazala wyjazd z rodzina w tym dziecmi szkolnymi I byla sklonna zaakceptowac wynagrodzenie za ktore w tym miescie nie da sie godziwie zyc. Chyba dobrze, ze kilka osob sprowadzilo ja na ziemie i bylo zgodnych co do oczekiwan, ktore powinna zasygnalizowac potencjalnemu pracodawcy.
      • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:10
        A Ty miałaś na mysli kwotę z 3 albo 4 z przodu ale na 2 dorosłych czy na każdego dorosłego?
        • picathartes Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:32
          Bywalec, po raz kolejny udowadniasz, że nic nie wiesz, ale musisz się wciąć big_grin

          Magdallenac prawidłową kwotę podała.
          Kwota jest na jedną osobę, bo małżonek w USA nie dostaje wizy pracowniczej "na żonę". Zanim małżonek dostanie wizę pracowniczą, potrwa minimum rok - a z tego co widziałam, bliżej trzy lata smile I to jeszcze zależy, jakie ma kwalifikacje.

          Myśmy mieli na trzyosobową rodzinę w Michigan (niedrogi stan!) 200k, do tego nieopodatkowane. Dało się z tego przyzwoicie żyć, ba! nawet odłożyć, ale my mieliśmy na stanie półroczne dziecko, a nie dwójkę starszych dzieci, więc i dom był mniejszy potrzebny.
          Do tego mamy taką manierę, że żyjemy mocno poniżej tego, na co nas stać; co w USA mocno się w oczy rzucało. Samochód kupiliśmy duży, z dziurą z boku, ale jeździł, przynajmniej póki się nie przejechało dalej niż 100km, bo wtedy wszystkie kontrolki czerwone się zapalały, że zaraz staniemy w płomieniach big_grin big_grin big_grin
          Meble mieliśmy z drugiej ręki bądź z IKEI, itd, wszystko poniżej amerykańskiego standardu.

          W NY byśmy za te pieniądze nie dali rady przetrwać pierwszego roku na podobnym poziomie! A co dopiero z dwójką dzieci, gdzie jeszcze o dobre szkoły trzeba walczyć. Myślę, że to dodatkowe 100k (czyli trójka z przodu) to absolutne minimum, żeby dało się przyzwoicie żyć. Przyzwoicie: dobre ubezpieczenie medyczne + dentystyczne, bezpieczna dzielnica, bezpieczny samochód, zdrowe jedzenie, sensowne mieszkanie i dobre szkoły w okolicy.

          Owszem, da się za dużo mniej. Ale wtedy szczególnie po zmroku jest mocno niebezpiecznie, dzieci o dobrych szkołach mogą zapomnieć (w USA to niestety zamyka większość drzwi już na starcie), i człowiek jest niestety skazany na słabszą egzystencję. Dać się da, miliony ludzi tak żyją. Ale mając wybór i mając już dobre, ułożone życie - czy faktycznie warto się zamienić dla NY?
          • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:43
            Picathartes, sfornarina, ja się tylko pytałem czy ona mówi o dochodzie na osobę czy gospodarstwo domowe. U magdalenyc tylko mąż pracuje ale nie wiem jak u tamtej koleżanki która założyła wątek.

            Do czego zmierzam: 150k rocznie dobry to specjalista spokojnie w us wyciągnie, wiec 300k jak najbardziej w zasięgu na pare.

            Jeśli jednak jedna osoba ma zarabiać 300-499k rocznie to juz musi być manago na konkretnym stanowisku i taka osoba nie pyta o koszty życia w danym miejscu bo o to dba korpo (wynajem domu, samochod, szkoły dla dzieci, ubezpieczenia), taka osoba jednakże pracuje na okrągło praktycznie.
            • picathartes Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:46
              > ale nie wiem jak u tamtej koleżanki która założyła wątek.

              No jak nie wiesz, skoro to ona ma pracę? Mąż pracy/ wizy pracowniczej z automatu nie dostaje. Więc w pierwszym roku nie ma bata, tylko ona jest żywicielem rodziny.

              > Jeśli jednak jedna osoba ma zarabiać 300-499k rocznie to juz musi być manago na konkretnym stanowisku i taka osoba nie pyta o koszty życia w danym miejscu bo o to dba korpo

              Jak to nie pyta? Ile znasz takich osób, które nie pytają? Bo tych co ja znam (a tak się składa, że znam wielu), wszyscy pytają i liczą się z każdym centem, bardziej niż ci, co zarabiają o połowę mniej big_grin big_grin big_grin
              • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:52
                jprd peron wam odjechał i to zdrowo.
                Mediana na gospodarstwo domowe w NYC to 70k rocznie, w bogatej dzielnicy UES 136k.
                Czyli nowojorczyk na środku ma 35k rocznie a ten z bogatej dzielnicy 68k. I to w większości ludzie którzy się urodzili w us a nie przyjechali z Polski.

                Ale nie sforna rina ma pełno znajomych zadabiajacych po 400k USD rocznie i oni oszczędzają każdego centa😅😂🥲

                Nawet w dolinie krzemowej informatycy nie menago nie zarabiają takiej kasy. A mieszkania są tam kosmicznie drogie.

                Magda ma specyficzna sytuacje życiowa z uwagi na ojca męża. Ale ile osób w stanach zwłaszcza emigrantów do US ma takie warunki?

                Come on!!!
                • picathartes Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:56
                  > Ale nie sforna rina ma pełno znajomych zadabiajacych po 400k USD rocznie i oni oszczędzają każdego centa😅😂🥲

                  No widzisz, niektórzy znają trochę innych ludzi, niż Ty. Świat nie składa się z samych bywalców.

                  A tych, co znam, trudno nazwać znajomymi. To klienci. I tak się składa, że mają stanowiska wysoko managerskie oraz dyrektorskie w firmach, których nazwy każdy zna big_grin
                  • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:39
                    picathartes napisał(a):

                    > > Ale nie sforna rina ma pełno znajomych zadabiajacych po 400k USD rocznie
                    > i oni oszczędzają każdego centa😅😂🥲
                    >
                    > No widzisz, niektórzy znają trochę innych ludzi, niż Ty. Świat nie składa się z
                    > samych bywalców.
                    >
                    No wiekszosc gospodarstw domowych w moim otoczeniu to 400k+, takie rodziny wcale nie zyja jakos rozrzutnie. Sporty dzieci, ubezpieczenie, podatek (olbrzymi) od nieruchomosci, drugi dom nad jeziorem (cabin) i z tej pol banki, zostaja jakies drobne na oszczednosci. Dzieci dorastaja i wcale taniej sie nie robi, bo samochod, bo college itd. Ot, inna planeta🤷‍♀️
                • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:00
                  Mieszkanieć NY zarabiający 40k rocznie mieszka 1.5h cuchnącym metrem od pracy w jedną stronę, nie ma żadnych oszczędności, wynajmuje 2bd z wspołlokatorem, nie wyjeżdża na wakacje a na kartach pcha przed sobą 10k zadłużenia.

                  Po co wypowiadasz się o czymś, o czym nie masz pojęcia?
                  • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:04
                    fragile_f napisała:

                    > Mieszkanieć NY zarabiający 40k rocznie mieszka 1.5h cuchnącym metrem od pracy w
                    > jedną stronę, nie ma żadnych oszczędności, wynajmuje 2bd z wspołlokatorem, nie
                    > wyjeżdża na wakacje a na kartach pcha przed sobą 10k zadłużenia.

                    Rozumiem, ze tyczy się to 10 milionów mieszkańców zespołu miejskiego Nowego Jorku?
                    • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:17
                      Najwyraźniej wiesz lepiej, mimo że w życiu w NY nie byłeś. To po co w ogóle pytasz? big_grin
                      • bywalec.hoteli [...] 10.07.21, 23:27
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:43
                          O, widzę że ostro pracujesz na kolejnego bana smile
                          • bywalec.hoteli [...] 11.07.21, 00:03
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:18
                              Właśnie mi napisałaś, że mam "wyp*" tylko bez gwiazdek - i kto tu jest chamem?
                              • bywalec.hoteli [...] 11.07.21, 00:21
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:24
                                  Nie dlatego powiedziałam że masz wypi*, bo nie byłeś w Stanach (ach, wciąż pamiętam wątek w którym już miałeś kupione bilety!), tylko wyraziłam wątpliwość co do kwestionowania doświadczen osób, które tu mieszkają.
                                  • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:47
                                    Wiec nigdy nie mowilem, ze kupiłem bilety do USA. Kłamiesz. Ciekawe ile rzeczy jeszcze o USA kłamiesz? Poprzednio mówiłaś, ze pracujesz w branży filmowej, teraz jako programista. Jutro bedziesz projektantem Tesli?
                              • tiszantul [...] 11.07.21, 13:24
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • homohominilupus Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 22:00
                              bywalec.hoteli napisał:


                              >
                              > Na szczescie ja mam 36 dni urlopu a ty 10. Także cześć pracy!

                              Tak, że
                              To raz
                              Musisz nauczyc się lepiej ukrywać zazdrość, bo brzmisz dosc desperacko
                              To dwa
                      • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:30
                        Moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu tlumaczyc i przekonywac kogos, kto Ameryke ledwie na globusie potrafi znalezc. Ja zanim sie przeprowadzilam do USA, wielokrotnie tu bywalam turystycznie, jednak, kiedy przenioslam sie tu na dobre, okazalo sie ze odkrywanie USA na codzien, jest jak odkrywanie innej planety.
                        • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:52
                          Przy każdej rozmowie z tym osobnikiem dochodzę do wniosku, ze ono nie chce by mu coś opisać czy wytłumaczyć - zawsze sprowadza argumenty do absurdu.

                          Szkoda, bo tematy całkiem ciekawe czasami zapodaje.

                          • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:58
                            lumeria napisała:

                            > Przy każdej rozmowie z tym osobnikiem dochodzę do wniosku, ze ono nie chce by m
                            > u coś opisać czy wytłumaczyć - zawsze sprowadza argumenty do absurdu.
                            >
                            > Szkoda, bo tematy całkiem ciekawe czasami zapodaje.
                            >

                            Dziękuję. Udzieliłas mi nagany i zarazem pochwały.

                            Ale dane statystyczne pokazują kto tu ma rację. Osób z zarobkami 400k nawet w upper east side nie ma większość.

                            I nie mów ze wliczamy do statystyk napływowa sile robocza. Koleżanka założycielka watku tez jest napływowa siła robocza.
                            Nawet jeśli pracuje jako programistka to takie zarobki mogą być daleko ponad jej zasięgiem.
                        • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:55
                          Powiedz wprost koleżance żeby znalazła sobie bogatego męża nowojorczyka z odziedziczonym domem na Upper East Side o przychodach rentiera powyżej pół miliona rocznie to może jakoś skromnie przeżyje w nowojorskiej dżungli smile
                        • a23a23 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:13
                          magdallenac napisała:


                          > okazalo sie ze odkrywanie USA na codzien, jest jak odkrywanie innej planety.

                          Napisalabys, co Cie najbardziej zdziwilo? Albo co jest tak bardzo inne jak w EU?
                          (jesli ktos inny ma podobne doswiadczenia, to tez ofc chetnie poczytam)
                          • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:21
                            Napisze jutro, dzis imprezuje!
                          • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:22
                            Największym zdziwieniem jest to, że ludzie są przyjaźni, bo to może pomóc ich karierze, nie dlatego że autentycznie żywią do Ciebie sympatię.

                            Potrafią przez 20 minut opowiadać praktycznie obcemu człowiekowi o kłopotach typu ojciec z demencją, ciężka sprawa spadkowa, pies się zatruł i miał biegunkę pół nocy itp. A drugiej strony - to wszystko są pozory, nie łączy Cię z tym człowiekiem nic, mimo przeprowadzania tak intymnych rozmów. Ta sama osoba może 3 minuty później donieść na Ciebie szefowi, przez co wylecisz z pracy. W Polsce taki poziom rozmów zazwyczaj oznacza większą zażyłość.
                            • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:53
                              Dzieki Fragile, nas za rowno 2.tyg czeka przeprowadzka do NJ, bylam 2 razy w Ameryce, lata temu, dzieci moje chodzily w Europie do amerykanskie szkoly i troche tych Amerykanow sie poznalo. Tak, sa przyjazni, ale ta przyjazn wydawala mi sie powierzchowna, czasami trudno to wyczuc, wiec wprowadzam zasade ograniczonego zaufania.
                              Na razie szukam na zillow of wielu tyg domu, wynajem jest kosmiczny, chyba lepiej dom kupic. Szkoly w NJ w Bergen County tez sa dobre, i chyba dzieci wyslemy do state school mimo ze firma oplacalaby prywatna przez 3 lata.
                              • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:56
                                Zasada ograniczonego zaufania jest bardzo zdrowa w tym kraju, wiele osób sprzedałaby własną matkę, jeśli miałoby to pomoć w ich karierze uncertain

                                Przy zakupie domu pamiętaj o podatku od nieruchomości, potrafi być kosmiczny (rzędu kilkadziesiat tysięcy rocznie albo i lepiej).
                                • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 01:01
                                  Tak, wiemy o tym podatku, koszty przylrawiaja o zawrot glowy, a czlowiek narzekal kiedys na Council tax w Anglii😂 przy property tax w Stanach to jakas jalmuzna jest😁
                        • berdebul Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 17:08
                          Wrzucisz trochę smaczków? big_grin Na zwiedzanie USA jest fajne, ale na dłużej to opcja po moim trupie.
                          • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 18:42
                            Ja? Najpierw kochana potrzymaj kciuki, zebysmy we wtorek dostali wizy😅 a potem 72h przed wylotem cala piatka negatywne pcr testy! Nawet nie wiem, czy w Stanach boja sie przylatujacych z Anglii, tak jak w Polsce i wymagaja kwarantanny (mielismy leciec z Warszawy, nawet juz bilety byly kupione😔).
                            • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 19:10
                              Na jakiej wizie planujecie wjechac? Bo aktualnie z EU mozna tylko na gc albo obywatelstwie - chyba ze z uk sa inne zasady.
                              • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 19:14
                                L1, dokladnie maz L1a, my L1b. Bede sie chciala starac o pracownicza tez.
                                • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 19:28
                                  I wpuszczają bez problemu mimo travel bana?
                                  • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 19:33
                                    No taka mamy nadzieje, ze nam dadza wizy a potem w juesej wpuszcza! Wizyta w ambasadzie miala byc dopiero na marzec 2022, ale przeforsowalismy na lipiec, wiec skoro dostalismy tak wczesny appointment, jestesmy dobrej mysli. Byla dzis u mnie kolezanka Amerykanka, z NY btw😉, i mowila mi, ze rzeczywiscie jest ban na travel, ona nie moze leciec, ale na ta wize, ktora mamy dostac sa inne zasady.
                                    • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 19:44
                                      Hmmm... wiesz, ja też przedłużałam wizę w trakcie covidu, to nic nie znaczy, nadal nie moge wyjechać, bo nie bede mogla wrocic, chyba ze zrobie sobie 2 tygodnie wakacji w Meksyku uncertain Z tego co wiem, to aktualnie do USA mogą wjeżdżać tylko osoby które spędziły 2 tygodnie poza EU w kraju ze specjalnej listy.

                                      A koleżanka coś chyba pomyliła, osoby z obywatelstwem i GC mogą wjeżdżać normalnie, muszą tylko odbyć kwarantanne (albo i nie, nie wiem jakie są teraz zasady dla zaszczepionych).
                                      • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 19:53
                                        Kurcze Fragile, to terez mi dalas zagwozdke😰 no nic, dowiemy sie we wtorek rano!! Dam znac jak poszlo.
                                        Ps. Kolezanka niezaszczepiona, chyba dlatego. Nie znam za bardzo zasad covidowych w USA, co stan to inaczej ona mi mowila. Ja jestem po 1 dawce, druga mamy miec w przyszlym tyg, a lot 25 lipiec, czyli teoretycznie za 2 tyg mam byc gdzies w NJ😉
                                        • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 19:56
                                          Acha, Anglia juz nie jest w EU, moze figuruje na tej specjalnej liscie😬
                                          • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 20:11
                                            Takie coś znalazłam:

                                            www.cntraveller.com/article/can-i-travel-to-the-usa

                                            Ale nie wiem, czy to jest aktualne, czy nie uncertain Dopytałabym w ambasadzie.

                                            Nie jesteście jeszcze fully vaccinated, to może mieć wpływ.
                                            • 1maja1 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 20:38
                                              OK, dzieki, sprawdze ten artykul. Rzeczywiscie, trzeba byc minimum 2 tyg po 2 dawce, dlatego musialam kasowac caly wyjazd do Polski (no i syn ma ponad 12 lat, tez by mial kwarantanne) . Podjechalismy 2 dni temu na szczepienie, czy moze daliby nam 2 dawke, ale nie trzeba byc 8 tyg po 1szej, 6 dni nam brakowalo.
                                              19 lipca UK znosi prawie wszystkie restrykcje, bedzie to pewnie tez rzutowalo na przylatujacych z uk do usa.
                  • panna.nasturcja Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:17
                    fragile_f napisała:

                    > Po co wypowiadasz się o czymś, o czym nie masz pojęcia?

                    Bo nie jest w stanie ogarnąć rzeczywistości, której nie dotknął palcem.

                • kasiamat00 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 12:41
                  > Nawet w dolinie krzemowej informatycy nie menago nie zarabiają takiej kasy.

                  Jakiej? 400k? Moze jeszcze brutto? Lekkim twistem, to jest pensja gornych stanow "Senior SWE" w FAANG: www.levels.fyi/company/Facebook/salaries/Software-Engineer/E5/
                • po-trafie Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 16:26
                  Bywalec, wiem ze ciezko sie przyznac, ale glupote ogromna tu strzeliles.
                  Porownujac do Londynu:
                  - srednia pensja to 40 000 GBP rocznie
                  - sredni zarobek na gospodarstwo domowe to juz tylko 36 000
                  - a de facto zyc z 4 osobowa rodzina na srednim poziomie to tak od 100k na rodzine.

                  Skad takie liczby? W kazdym
                  duzym miescie/metropolii masz piramide spoleczna i jej dolna, najszersza warstwa, sa tysiace ludzi pracujacych na placy minimalnej, na smieciowkach, zyjacy w biedzie. Codziennej, zwyklej biedzie, podobnej lub gorszej do rodzin na zasilkach.
                  Dopiero gdzies powyzej nich, masz mniejsza warstwe ludzi na pierwszych szczeblach prac z peespektywami, potem sredniej klasy specjalistow, potem ludzi faktycznie wysoko zarabiajacych.
                  Jesli zarabia stednio lub dobrze, ale tylko jedna osoba w rodzine, to bardzo popularnym wyborem jest wypeowadzenie rodziny 1-2h od londynu, do wiekszej nieruchomosci w rozsadniejszej cenie. A osoba zarabiajaca ma wtedy przyjemnosc codziennie do pracy dojezdzac, tracac na to 3-4h dziennie.
                  Bo tak lepiej, niz probowac 3-4sypialnie i zycie w londynie z jednej pensji utrzymac.
                  Przypuszczam, ze w NY to moze byc podobnie, lecz z wiekszym rozstrzalem spolecznym jeszcze.
                  • hungaria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 16:39
                    No. Jak sobie przypomne te 'projects' na Brooklynie czy domki, ktorym pociagi metra na manhattan przejezdzaja prawie przez balkon/ogrodek... Zyc za mniej pewnie sie da, tylko co ta za zycie (i po co, skoro nie trzeba).
                  • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 16:42
                    po-trafie: 👍
                  • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 18:56
                    po-trafie napisała:

                    > Porownujac do Londynu:

                    Porównując do Londynu i do każdej trendy-aglomeracji, to głównym kosztem życia jest dom/mieszkanie tamże. Jeśli masz takowy przybytek odziedziczony po przodkach, to odpada główny koszt życia. Polecam wątki o kosztach życia w Warszawie - jeśli masz w stolicy dom w dobrej lokalizacji lub własne mieszkanie ceny bytowania w stolicy wcale nie są duże.

          • tilijka123 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 12.07.21, 17:13
            picathartes napisał(a):

            > Bywalec, po raz kolejny udowadniasz, że nic nie wiesz, ale musisz się wciąć big_grin
            >
            > Magdallenac prawidłową kwotę podała.
            > Kwota jest na jedną osobę, bo małżonek w USA nie dostaje wizy pracowniczej "na
            > żonę". Zanim małżonek dostanie wizę pracowniczą, potrwa minimum rok - a z tego
            > co widziałam, bliżej trzy lata smile I to jeszcze zależy, jakie ma kwalifikacje.
            >

            Mój brat z żoną spędzili w USA około półtora roku. Bratowa miała wizę pracowniczą, brat bezskutecznie się o nią ubiegał. Po kolejnej odmowie wkurzyli się i wrócili do Europy. Oboje wykształceni po politechnice, z oświadczeniem w przemyśle.
    • str8.up Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 19:36
      Przecież w tamtym wątku chodziło o to, żeby przedstawić wątkodajce na jakie może liczyć życie w NYC przy podanych ograniczeniach finansowych. Nikt tam nie wychwalał życia w NYC, a wręcz przeciwnie.
    • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 19:46
      Ale tak właściwie, to jaki masz problem?

      Porównywanie NY do Palawan nie ma żadnego sensu. Metropolie można porównywać tylko do metropolii, czyli rozmawiamy o standardzie życia miejskiego w NY vs. Sydney albo Londyn. No bo co z tego, że na filipińskiej wyspie żyje się jak w raju, skoro nie ma tam szkół dla dzieci, szpitali, praktycznie żadnej oferty kulturalnej itp.
      • marianna1960 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 19:57
        A po co ta oferta kulturalna, szkoły..
        • marta.graca Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:37
          Serio pytasz po co ludziom szkoły ?
      • a23a23 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:07
        fragile_f napisała:

        > Ale tak właściwie, to jaki masz problem?
        >
        > Porównywanie NY do Palawan nie ma żadnego sensu. Metropolie można porównywać ty
        > lko do metropolii, czyli rozmawiamy o standardzie życia miejskiego w NY vs. Syd
        > ney albo Londyn. No bo co z tego, że na filipińskiej wyspie żyje się jak w raju
        > , skoro nie ma tam szkół dla dzieci, szpitali, praktycznie żadnej oferty kultur
        > alnej itp.

        Nie licząc tego, że pracy nie ma prawie żadnej (dla Europejczyków) - obecnie pozostaje zdalna, ale do niej potrzeby jest świetny internet, a z tą infrastrukturą to już kiepsko.
        Takie "rajskie plaże" są fajne na wakacje, ewentualnie na krótki pobyt - bo okazuje się, że jedzenie na europejskim poziomie/stylu kosztuje dużo więcej niż w Europie, ta "bezludność" która fascynowała na początku zaczyna szybko wkurzać, bo paczka z zakupami idzie miesiąc, a koszty wysyłki są horrendalne. Do tego klimat (wilgotno i gorąco, a przez to trudno do wytrzymania bez klimy), przerwy w dostawie prądu i wody i tubylcy, z którymi nijak nie idzie się dogadać jeśli dyskusja jest o czymś więcej niż zamówienie w knajpie.
        Po prostu żyć nie umierać.
        • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:39
          No jednak Bartek żyje tam ze swoją Igną już półtora roku i na razie wracać nie ma zamiaru. Ok, dzieci nie mają oraz są zdrowi. Natomiast jeśli rozpatrujemy tzw. sens życia, to ja go dalece bardziej widzę w egzystencji Igny i Bartka niż dowolnego mieszkańca Nowego Jorku.
          • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:43
            > jeśli rozpatrujemy tzw. sens życia, to ja go dalece bardziej widzę w egzystencji Igny i Bartka niż dowolnego mieszkańca Nowego Jorku.

            A to dlaczego? I jakimi kryteriami sie kierujesz wystawiajac taka ocene?
            • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 01:14
              lumeria napisała:

              > > jeśli rozpatrujemy tzw. sens życia, to ja go dalece bardziej widzę w egzy
              > stencji Igny i Bartka niż dowolnego mieszkańca Nowego Jorku.
              >
              > A to dlaczego? I jakimi kryteriami sie kierujesz wystawiajac taka ocene?

              No takimi, że sensem życia w moim rozumieniu absolutnie nie jest zachrzanianie w jakiejkolwiek robocie (pomijam ewidentne hobby zamienione w pracę, z której da się godnie żyć - co dotyczy promila ludzi na świecie).

              Spędzanie całych dni na rajskich plażach, na nurkowaniu, na kajaczku, a w nocy na fajnym seksie IMO wyczerpuje znamiona udanego życia.

              Oczywiście, wiadomo mi, że w pewnym momencie pojawiają się także inne potrzeby, przede wszystkim chęć posiadania dziecka (dzieci) - co diametralnie zmienia perspektywę - jednak KAŻDE życie z czasem się zmienia (optyka emeryta też będzie inna niż zamierzenia życiowe dwudziestolatka).

              Tak więc, powtórzę, egzystencja Igny i Bartka jest wielokrotnie bardziej udana niż żywot 95% nowojorczyków (o ile nie więcej).

              Btw na tym forum widuję dość często straszny fetysz pieniądza. Ok, bieda jest straszna - z tym nie polemizuję. Ale często mam tutaj wrażenie takie jak rozmawiając z pewnym moim kolegą - obrzydliwie bogatym gościem, który wciąż narzeka, że w LA nie mógłby żyć na takim poziomie jak w Warszawie. I za cholerę nie jest w stanie zrozumieć, że to kompletnie irracjonalny ból dupy, a za tę kasę jaką już posiada powinien żyć chwilą i cieszyć się każdym dniem. On nie jest w stanie tego przyswoić i się zamęcza tymi swoimi kretyńskimi rozkminami.
              • sumire Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 13:43
                Żeby spędzać całe dnie na rajskich plażach i nurkowaniu, trzeba jednak skądś mieć na to kasę. Zwłaszcza że tacy plażowicze rzadko godzą się na życie w standardzie przeciętnych lokalsów. To, co na Insta, to zwykle mały wyimek rzeczywistości - mój znajomy "mieszkający" w Azji Południowo-Wschodniej nie wspomina followersom o tym, że co kilka miesięcy wraca do Europy, żeby dorywczo popracować fizycznie na kolejne pół roku plaży i nurkowania.

                A poza tym różni ludzie mają różne marzenia - jeden chce być królem życia na rajskiej wyspie w trzecim świecie, drugi pracować na Manhattanie. Generalnie rozkmina twoja jest z cyklu "po co mieszkać w Warszawie, skoro można hodować lawendę w Ropkach".
                • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 15:47
                  Uff, "żyć w standardzie przeciętnych lokalsów " - Ty siebie czytasz? toż to nawet się nie da za bardzo, chciałabyś tam jakieś białe slumsy otworzyć?

                  Kasę na życie TAM, najczęściej przywozi się że świata cywilizowanego i nie widzę nic szczególnie dziwnego ,że ktoś pracuje fizycznie w Europie po to, aby następnie pół roku byczyć się na egzotycznej plaży.

                  Praca na Manhatannie to była jakimś fetyszem może w latach 90-tych. Wiedzą o tym ,że USA to syf w porównaniu z Unią Europejską* ,trafiła już dość dawno pod polskie strzechy .

                  *nie dotyczy forumowiczek z forum emama, które w USA mają roczny dochód w przedziale 300-400 tys USD
                  • sumire Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 12.07.21, 13:29
                    riki_i napisał:

                    > Uff, "żyć w standardzie przeciętnych lokalsów " - Ty siebie czytasz? toż to naw
                    > et się nie da za bardzo, chciałabyś tam jakieś białe slumsy otworzyć?

                    Przeciętność nie oznacza od razu slumsów, panie kolego.

                    > Kasę na życie TAM, najczęściej przywozi się że świata cywilizowanego i nie widz
                    > ę nic szczególnie dziwnego ,że ktoś pracuje fizycznie w Europie po to, aby nast
                    > ępnie pół roku byczyć się na egzotycznej plaży.

                    No czyli jednak nie da się bez pracy, i to ciężkiej, jeśli nie chce się w rzeczonych "slumsach" mieszkać. Oczywiście można wierzyć, że wystarczy zostać influęserę i kaska sama będzie płynąć.

                    > *nie dotyczy forumowiczek z forum emama, które w USA mają roczny dochód w przed
                    > ziale 300-400 tys USD

                    Nikt w tamtym wątku nie pisał, że ma taki dochód (a jeśli nawet, to w czym problem?...), po prostu część znających realia oceniała, ile potrzeba, żeby w jednym z najdroższych miejsc świata żyć, utrzymując rodzinę. Uczepiłeś się bukwieczego, bo cię znowu zazdrość zalała.
          • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:50
            Instagram to nie jest prawdziwe życie, tylko reklama usług. Znam parenaście osób pokazujących swoje idealne życie na insta, w realu jest kompletnie inaczej.
    • sasanka4321 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 20:01
      >No żesz qrwa mać, wszędzie na świecie za taką kasę da się !

      Nie, nie wszedzie. W Rio de Janeiro nie da sie zyc normalnie chocbys mial 500 tys USD rocznie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 20:21
      Tylko na Palawanie, bo pewnie oglądamy tych samych youtuberów mieszkają single ewentualnie ludzie bez dzieci. Jakbyś miał tam zapewnić dzieciom przyzwoitą szkołę to nagle by się okazało, że dom przy plaży jest 50 km od szkoły, jest słaby internet a w ogóle to sprzęt dla dziecka do nauki musisz sciagać z europy i czekać na przesyłkę 2 miechy.
    • konsta-is-me Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 20:32
      Zapędziłes się .
      Przecież nikt nie twierdzi ,że tylko za 500k da się żyć, pytanie było o NY konkretnie, a nie o jakiekolwiek miejsce na ziemi.
    • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 21:39
      >nawet w Port-au-Prince na Haiti za odpowiedni cash można żyć jak w raju

      Zalezy jak sie zdefiniuje ten raj. Jesli to piękne mieszkanie w którym jest sie 24/7 zamkniętym bo na ulice strach wyjść, to ja dziękuję za taki raj.

      Jesli chce sie wyjść na spacer do parku, do restauracji czy zwyczajnie pochodzić po mieście, wysłać dzieci do sensownej szkoły, nie tracić godzin życia na dojazdy w stresie - to jednak Haiti nie zda egzaminu.
      • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:41
        lumeria napisała:

        > Jesli chce sie wyjść na spacer do parku, do restauracji czy zwyczajnie pochodzi
        > ć po mieście, wysłać dzieci do sensownej szkoły, nie tracić godzin życia na doj
        > azdy w stresie - to jednak Haiti nie zda egzaminu.

        Jest tam wąska elita (częściowo z polskimi korzeniami), która nie narzeka. Oglądałem kiedyś dokument na ten temat.
    • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 21:57
      ale po co w o NY pitolić na polskim forum?
      ktoś coś wie ?


      nie ma foruma o NY na green poincie i podobnych ?
      migruj a przecież w poszukiwaniu ziemi obiecanej
      i staż i tipy i cokolwiek


      po co in jematka
      oh , rilly , ermatka wszystko wie tongue_out
      • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 21:59
        O lalkaika w nowej odslonie?
        • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:02
          A to nie dosia albo asma?
        • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:04
          no nie smile
          • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:05
            jakkas takas nie omniwalentna
            • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:06
              tylko ten New York ją strzyka , taka zazdrosna
      • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:02
        nawet o palawaanie z yt
      • stavros2002 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:03
        Bo na tym forum pisuje dużo ekonomicznych i matrymonialnych emigrantek, które nie zasymilowały się w swoich nowych ojczyznach.
    • srubokretka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:05
      Jak zarabiasz 300-400 to karaluchy same wiedza, zeby ci w droge nie wchodzic.

      Na Filipinach mozesz wyciagnac te 300-400?

      W NY , oprocz Manhatanu, 4 osobowa przezyje za te 80k na reke , ale musi miec splacony dom w miare dobrej dzielnicy i samochody. Czyli musi miec papiery i z tego wynikajace przywileje. Np za darmo muzea.
      • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:12
        mowisz ? smile
        • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:15
          że da się ? mając papiery GC i jakiś konkretny zawód ? niemożliwe
      • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:16
        >W NY , oprocz Manhatanu, 4 osobowa przezyje za te 80k na reke , ale musi miec splacony dom w miare dobrej dzielnicy i samochody. Czyli musi miec papiery i z tego wynikajace przywileje. Np za darmo muzea.

        Wiec piszą dziewczyny - jeśli pracodawca zapewni lokum i transportacje, to można zaczynać rozważania o przeprowadzce.

        Czy praca tylko na Manhattanie? Czy może gdzieś w okolicach Nowego Yorku? Wolałabym mieszkać poza NYC i często miasto odwiedzać by je dobrze poznać.
        • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:38
          Madzia anie ma tam forum polonijnego na takie dywagacje ?
          tam bym szukała , the first
          po co mnie emama na info o zasiedlenie , skoro język znam , , naitiive
          • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:39
            A co ci przeszkadza, ze ktoś się pyta o coś, co ciebie nie interesuje ani nie dotyczy?
            • duola77 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:58
              interresuje mnie terapia iliophy
      • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:19
        Nie przezyje, a przewegetuje za $80 tys. W moim “tanszym” stanie byloby na styk, zakladajac, ze dzieci nie uprawiaja sportow i mieszka sie w takiej sobie okolicy.
        • a23a23 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:23
          magdallenac napisała:

          > Nie przezyje, a przewegetuje za $80 tys. W moim “tanszym” stanie byloby na styk
          > , zakladajac, ze dzieci nie uprawiaja sportow i mieszka sie w takiej sobie okol
          > icy.

          A orientujesz się, ile w takim NY zarabia np. sprzedawca w sklepie? Gugiel mówi, że mediana to $50 tys. Prawda to?
          • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:27
            Przecież to zależy - czy w butiku na 5tej Alei czy w bodedze przy lotnisku.
          • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:31
            Nie mam zielonego pojecia🤷‍♀️Wydaje mi sie, ze sklepy to stawki godzinowe, a nie salary. U nas w sklepach pracuje glownie mlodziez i emeryci, bardziej na zasadzie dorobienia sobie extra.
          • srubokretka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 04:04
            > Gugiel mówi, że mediana to $50 tys.

            Wydaje mi sie , ze tak. Chociaz wszystko ulega zmianom obecnie.
            Oczywiscie tez zalezy o jakiego sprzedawce ci chodzi. W sklepie spozywczym? Czy sprzedawce nieruchomosci?
        • srubokretka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 04:36
          >Nie przezyje, a przewegetuje za $80 tys.

          220$ dziennie wegetacja? Mam splacone domy, samochody, dzieci chodza do szkol publlicznych. Musialabym byc zakupoholiczka , zeby dziennie taka kase puszczac. Ny jest drogi, ale bez przesady. Mam za darmo pod nosem plaze, korty, plac do siatkowki, sciezki rowerowe, parki, place zabaw. Sa rodzice, ktorzy woza sowje dzieci na zajecia , ale ja narazie nie widzepotrzeby.

          >i mieszka sie w takiej sobie okolicy.

          70% bialych, 12+% Azjatow.... moze i taka sobie. Ciezko mi jest to ocenic.
          • jednoraz0w0 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 05:03
            > >Nie przezyje, a przewegetuje za $80 tys.

            > 220$ dziennie wegetacja? Mam splacone domy, samochody,

            bardzo wpyte, cieszymy się twoim szczęściem, ale laska, która rozważa przyjazd do NY nie ma spłaconego ani domu ani samochodu, nic w NY nie ma, nawet sztućce i garnuszki se pewnie będzie musiała zmontować od zera.
            • srubokretka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 13:00
              Nie przeczytalas mojej wypowiedzi w tamtym watku i odpowiedzi riki-i w tym, prawa?
          • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 05:52
            Ona musi dom/mieszkanie wynajac i przy dwojce dzieci, albo bedzie musiala celowac w dobry dystrykt szkolny- horrendalne ceny najmu, albo placic za prywatna szkole- horrendalne czesne. Trudno mi sobie wyobrazic wygodne zycie czteroosobowej rodziny za 80 tys. w NY. Gdybym byla sama nawet przez minute bym sie nie zastanawiala- biore robote w NY i traktuje to jako przygode i wyzwanie. Z dwojka dzieci nawet takiego pomyslu nie rozwazam.
            • srubokretka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 12:48
              No to jeszcze raz, bo nie zauwazylas moze.

              srubokretka napisał:

              > W NY , oprocz Manhatanu, 4 osobowa przezyje za te 80k na reke , ale musi miec
              > splacony dom w miare dobrej dzielnicy i samochody.


              • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 13:37
                >ale musi miec splacony dom w miare dobrej dzielnicy i samochody.

                I to jest kolosalne "ale"
      • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:42
        srubokretka napisał:

        > Jak zarabiasz 300-400 to karaluchy same wiedza, zeby ci w droge nie wchodzic.
        >
        > Na Filipinach mozesz wyciagnac te 300-400?

        Po co mi na Filipinach 300-400?
        • srubokretka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 12:57
          >Po co mi na Filipinach 300-400?

          Wlasnie o to chodzi. Na Filipinach nie potrzebujesz takiej kasy, a na Manhattanie tak. Czlowiek jest tak pchany ta potrzeba zarabiania $, ze sporo ludzie nie moze wyhamowac i ma pozniej domy i na Haiti, i Filipinach, w Londynie, Paryzu. Zaczynajac w Ny sie da tak orac i miec, na Filipinach... no moze teraz, w dobie komputerow.
    • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:12
      Tez na to zwróciłem uwagę. Ile procent z 20 milionów nowojorczyków zarabia od 300 do 499 tys. dolarów rocznie? Ematce z dobrobytu chyba peron odjechał smile
      • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:29
        Oglądnij sobie statystyki. W niektórych dzielnicach (np. Upper East Side) - większość.
        • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:37
          lumeria napisała:

          > Oglądnij sobie statystyki. W niektórych dzielnicach (np. Upper East Side) - wi
          > ększość.

          Wiem ze wiki mówi o 2011, ale wtedy mediana dochodu na całe gospodarstwo domowe to ledwie 131k czyli 66,5k na osobę.
          Gdzie ta większość z 300-499k na osobę?
          • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:42
            To było dekadę temu.
            • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 22:46
              lumeria napisała:

              > To było dekadę temu.
              No to nie zmieniło się za bardzo.
              • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:06
                Tu dane nt. Upper East Side
                www.city-data.com/neighborhood/Upper-East-Side-New-York-NY.html

                Dla porównania inna bardzo bogata dzielnica, Park Slope, Brooklyn
                www.city-data.com/neighborhood/Park-Slope-Brooklyn-NY.html
                • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:08
                  153k na gospodarstwo domowe. czyli 76.5k. na osobę. Mniej niż 6,5k $ brutto na miesiąc. Gdzie 300-499 rocznie l?
                  • picathartes Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:15
                    Oczywiście średnia będzie mocno zaniżona przez ludzi, którzy mieszkają na kupie, w najuboższych częściach dzielnicy, oraz przez domestic staff, czyli wszystkie live-in pomoce do dzieci i domowe.
                    Co sprawi, że większość gospodarstw domowych będzie nadal bardzo zamożnych, a pojedyncze będą mocno ubogie.
                    • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:17
                      czy ty wiesz co to jest mediana?
                      • picathartes Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:22
                        > sfornarina mówi o średniej wiec nie wie chyba czym jest mediana

                        nie podcieraj się sfornariną

                        Ja w ogóle nie patrzyłam na medianę, tylko na wykres ilu ludzi zarabia ile. I największa grupa zarabia 150-200+, reszta to małe grupki, do których zaliczysz studentów dorabiających sobie kelnerowaniem, domestic staff i ludzi, którzy za wszelką cenę mieszkają na Manhatanie, choć ich na to nie stać - i się tłoczą na kupie.
                        • bywalec.hoteli [...] 10.07.21, 23:26
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:26
                          150-200 a nie 300-499.

                          koncze wątek bo wszystkie nie ogarniacie podstaw matematyki!
                          • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:34
                            Roznica jest taka, ze ty trzymasz sie stricte statystyki.

                            My rozmawiamy o tym ile potrzeba zarabiać by na dobrym poziomie żyć w danej dzielnicy.
                        • princesswhitewolf Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 13.07.21, 10:56
                          > I największa grupa zarabia 150-200+,

                          gdzie niby?

                          Patrzysz na caly NYC? chyba raczej na Manhattan tylko

                          Prosze tu dane dla otrzezwienia jak wygladaja zarobki w calym NYC

                          slate.com/business/2014/01/new-york-city-census-data-manhattan-and-brooklyn-are-much-poorer-than-you-think.html
                      • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:23
                        Sorry bywalec, zapomniałam, ze bogaci maja do obsługi maluczkich, którzy zarabiają prawie nic. I znowu biedota rozwala zupełnie fajne statystyki. uncertain

                  • lumeria Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:16
                    Czy wiesz cokolwiek o statystykach? Rozumiesz co to "median income" oraz "average income"?
                    • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:18
                      sfornarina mówi o średniej wiec nie wie chyba czym jest mediana
                  • strumien_swiadomosci Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:17
                    Cały czas dzielisz tą medianę na 2 osoby, a dziewczyny Ci tu piszą, że autorka poprzedniego wątku byłaby jedynym żywicielem rodziny i w związku z tym musi zarobić za dwoje.
                  • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 00:56
                    bywalec.hoteli napisał:

                    > 153k na gospodarstwo domowe. czyli 76.5k. na osobę. Mniej niż 6,5k $ brutto na
                    > miesiąc. Gdzie 300-499 rocznie l?

                    Walczysz z wiatrakami. Niektóre panie są niereformowalne, a bronić swojej 'najmojszej racji' będą do upadłego. Przypomina mi się wątek o wysokości emerytur naszych bliskich (to było już jakiś czas temu, a seniorzy większości dyskutantek mieli rzekomo od 3500 w górę) oraz całkiem niedawny wątek o dobrych miejscach do zamieszkania w Warszawie (kosmos absurdu, Miasteczko Wilanów było w nim przedstawiane prawie jak jakiś slums). Ja nie wiem czy to jest poza, świadome kłamstwo, czy też faktycznie jakaś 'banieczka dobrobytu', ale miejscami mi się ulewa (tak jak teraz na kanwie wątku o NY). IMO najgorsze są dziumdzie , które świat oglądają zza swoich bogatych męskich gaci, o prawdziwym życiu nie wiedzą nic, ale czują się w świętym obowiązku wypowiadać na każdy temat i pouczać wszystkich dookoła. Kiedyś zdiagnozowałem tę grupę (w PL, nie wśród emigrantek) jako przeważająco żony programistów - mało mnie tu nie zjadły żywcem.
                    • fragile_f Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 01:04
                      >Niektóre panie są niereformowalne

                      >świat oglądają zza swoich bogatych męskich gaci, o prawdziwym życiu nie wiedzą nic,

                      big_grin
                    • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 01:12
                      Riki. Żeby one chociaż wyglądały jak futbolowe WAGs za te oczekiwania i mniemanie o sobie smile
                      No widać jak sobie z liczeniem radzą - ciekawe jak sobie by poradziły z zarobieniem takiej kwoty? Jak myslisz? smile
                      • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 01:21
                        Musiałyby przede wszystkim zająć się jakąkolwiek robotą , a nie smarowaniem postów na forum kilkanaście godzin na dobę. Już po samych godzinach aktywności na forum, w przypadku niektórych nicków wiem dokładnie, że dana pani żadną pracą się nie hańbi (mimo, że twierdzi co innego). Jeśli mimo to faktycznie jest bogata, w większości przypadków oznacza to uwieszenie się na cennych męskich gaciach.

                        Ps. Właścicielek firm i większych biznesów jest tutaj mało, wypowiadają się raczej oszczędnie , no i od razu można je rozpoznać (a przynajmniej ja je rozpoznaję)
                        • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 02:28
                          riki_i napisał:

                          > Musiałyby przede wszystkim zająć się jakąkolwiek robotą , a nie smarowaniem pos
                          > tów na forum kilkanaście godzin na dobę. Już po samych godzinach aktywności na
                          > forum, w przypadku niektórych nicków wiem dokładnie, że dana pani żadną pracą s
                          > ię nie hańbi (mimo, że twierdzi co innego).


                          Czuje sie wywolana do tablicy, od samego poczatku mojej bytnosci na forum pisalam, ze jestem kura domowa, nigdy nie twierdzilam, ze robie kariere.


                          Jeśli mimo to faktycznie jest bogat
                          > a, w większości przypadków oznacza to uwieszenie się na cennych męskich gaciach

                          Tego to juz w ogole nie rozumiem. Na Twoich gaciach sie uwiesily te pazerne harpie? Zazdroscisz, ze Twoja zona nie moze wylozyc sie na basenie i pol dnia smarowac posty na ematce?


                          > Ps. Właścicielek firm i większych biznesów jest tutaj mało, wypowiadają się rac
                          > zej oszczędnie , no i od razu można je rozpoznać (a przynajmniej ja je rozpozna

                          Brawo, brawo, alez Ty jestes wnikliwy i domyslny! A co z takimi, ktore sie opyerdalaja, ale sa wspolwlascicielkami biznesow i dodatkowo rodzice o nie zadbali i nie wypuscili z jednym tobolkiem w swiat? Do jakiej kategorii je zaliczysz?

                          • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 09:58
                            Magdallenac wyluzuj, personalnie i z konkretnego nicka nikogo tu nie atakuję i atakować nie zamierzam. Po prostu jest pewne zjawisko i ono mnie czasem drażni. To wszystko, rozwijać tego subwątku nie ma sensu. A co do ostatniego akapitu - "współwłaściciel biznesu " to pojemne określenie, może się w nim mieścić zarówno niepracujaca żona dopisana na słupa , jak i faktyczny dyrektor zarządzający z własnymi udziałami. Podobne uwagi można mieć odnośnie "zadbania (wyposażenia dzieci) przez rodziców ", bo rozrzut pomiędzy rentierstwem a jakimś kapitałem/dobrem materialnym na start jest duży. Ale nie dyskutujmy o tym , szkoda czasu.
                            • jedn0raz0w0 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 15:53
                              typie, chodzi o to, że mąż laski która zaczęła dyskusję nie będzie mieć pozwolenia na pracę, więc realnie ona musiałaby zarabiać tyle ile normalnie zarabiają dwie osoby, to raz. Dla dwóch pracujących osób to inaczej wygląda. Dwa, ona by tam wjechała z pustymi rękami i musiałaby kupić wszystko od początku, bo przy cenach bagażu i przesyłek to targanie gratów z Europy nie na sensu. Trzy, oczywiście że da sie przeżyć za mniejszą kasę, ale wtedy właśnie ta kasa idzie na przeżycie a na skorzystanie z oferty tego miejsca (gastro, muzea, Broadway) już nie styka. Bilety na Hamiltona dla czterech osób to tysiąc dolców, na przykład. A jak się jedzie do innego kraju na parę lat i wyrywa dzieci ze środowiska to po to, żeby coś jednak na tym wyjeździe skorzystać (lub oszczędzać na życie po powrocie), ludzie żyjący w NYC za 40K nie mają takiej opcji. That being said, magdalenac trochę przestrzeliła bo jest oderwana od realnego zycia większości ludzi, 100K to faktycznie dupy nie urywa (wystarczy na życie bez spiny 4 osobowej rodziny ale w innym mieście) ale nie jest tak, ze bez 400K się mieszka w piwnicy jak z "Jaś nie doczekaľ".
                              • magdallenac Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 16:43
                                Nie, ja tylko odpisałam komuś tam, że wcale nie jest tak, że jeśli zarabiasz powyżej 300k na gospodarstwo domowe, to hulaj dusza piekła nie ma, można się bujać po najdroższych hotelach i całą rodziną podróżować w biznesie i nie mieć ograniczeń w wydatkach. Podatki od nieruchomości, sporty dzieci, ubezpieczenia potrafią pochłonąć dużą część rocznych zarobków, tej bardzo dobrej pensji. That being said, nie powiedziałam, że w USA nie da się żyć za 100K, napisałam, że to co wydaje się w Polsce oszałamiającą studnią bez dna, tutaj nią nie jest, bo dochodzi szereg wydatków/podatków o które w Polsce nie musisz się martwić. A problemem babki, która założyła post o przeprowadzce do NY, nie jest niemożność skorzystania z oferty kulturalnej NY, a kwestia dwójki dzieci w wieku szkolnym, które, albo powinny iść do dobrej szkoły publicznej, albo do prywatnej i tej kwestii z zarobkami poniżej 100k w NY, nijak nie da się przeskoczyć.
                                • jedn0raz0w0 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 23:11
                                  magdallenac napisała:

                                  > A proble
                                  > mem babki, która założyła post o przeprowadzce do NY, nie jest niemożność skorz
                                  > ystania z oferty kulturalnej NY, a kwestia dwójki dzieci w wieku szkolnym, któr
                                  > e, albo powinny iść do dobrej szkoły publicznej, albo do prywatnej i tej kwesti
                                  > i z zarobkami poniżej 100k w NY, nijak nie da się przeskoczyć.

                                  Da się. Sa charter schools, magnet schools, choice programs. Tulko trzeba się koło tego zakręcić.
                              • princesswhitewolf Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 13.07.21, 11:01
                                > 100K to faktycznie dupy nie urywa

                                cytat: In Manhattan, the median market-rate tenant makes $100,000 per year and pays $2,625 per month in rent, while the median rent-regulated tenant makes $49,200 and pays $1,29

                                slate.com/business/2014/01/new-york-city-census-data-manhattan-and-brooklyn-are-much-poorer-than-you-think.html
                        • bywalec.hoteli [...] 11.07.21, 02:43
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • srubokretka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 03:44
                            Zazdroscisz jej? Co cie tak to boli? Po co pchneliscie ten watek w te strone?

                            Drodzy panowie polecam wam pobyc troszke w Ny, poobserwowac samemu. Zadne nasze opisy tego nie zastapia. Co osoba to opinia i rozniaste doswiadczenia. Te nasze opisy mozna porownac do opisywania niewidomemu jak wyglada las i jak nam sie w nim zyje. Jeden bedzie mial sciezke taka, drugi inna.
                            Moje widzenie Ny tez sie zmienia niemal codziennie. Mozesz spojrzec w prawo i zobaczyc szczura, a mozesz sie spojrzec w lewo i zobaczyc pawia. Zalezy od podejscia do zycia na co zwracasz uwage. Tu przynajmniej jest naprawde duzy wybor.
                            Wbrew temu co pokazuja media, panuje tu taka specyficzna symbioza. Raz biedny sluzy bogatemu, a raz bogaty biednemu. O tej drugiej sluzbie malo sie teraz mowi.

                            Dzis bylam w domu , gdzie roczne podatki od nieruchomosci wynosza 45 tys$. Ubezpiecznie pewnie tak z 10K rocznie. Nie patrzcie na statystyki. Popatrzcie sobie na podatki. Po nich mozecie poznac ile ludzie musza zarabiac, zeby w miare dostatnie zyc.
                            • princesswhitewolf Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 12.07.21, 17:32
                              >Mozesz spojrzec w prawo i zobaczyc szczura, a mozesz sie spojrzec w lewo i zobaczyc pawia.

                              a to bardzo trafny opis NYC akurat...
                    • kandyzowana3x Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 09:31
                      To był ten wątek gdzie twierdziłeś, że praca żony programisty zarabiającego 20 tys netto /miesiąc pogranicza się do wydawania polecen służbie znadbasenu? Podobny poziom absurdu i oderwania od rzeczywistości.
                      • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 09:42
                        to nie ja
                    • thank_you Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 12.07.21, 19:16
                      Riki, jaki ty jestes wstrętny - doskonale wiesz w jakim kontekście i w odniesieniu do czego pisałam o Wilanowie, wiec nie pal teraz Frana i nie pozbawiaj mojej wypowiedzi kontekstu, aby pasowało ci do tezy.
                      • riki_i Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 12.07.21, 22:37
                        Ty krytykowałaś zabudowę MW w kontekście EkoParku, natomiast cała dyskusja stwarzała wrażenie, że Wilanów to substandard. Tak się czasem dzieje, że poszczególne klocki dyskusji układają się w określony całokształt. Btw napisałem wyraźnie, że nie przychrzaniam się do konkretnych nicków...
                        • thank_you Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 13.07.21, 08:23
                          Krytykowałam w kontekście swoich potrzeb, tak jak rozesmialam sie, gdy jedna forumka wciskała mi, ze najwspanialszym miejscem do zamieszkania w wawie są apartamenty przy Flory, z boskim widokiem na Łazienki. Tylko dla każdego cos innego jest boskie i ja swoje mieszkanie przy wejściu do Łazienek mam wynajęte, bo nie spełnia ono moich standardów, od kiedy mam samodzielne dziecko. Kogos kręci widok na Łazienki, mnie kręci możliwość samodzielnego wyjścia mojego dziecka do parku.

                          Nie zapominaj, ze wbrew pozorom na naszym forum siedzi grupa dość specyficznych osób, owszem, jest pełen przekrój społeczny, ale raczej z naciskiem na klase średnia.
      • palaczka_zwlok Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 09:02
        Wątek gdzie Bywalec okazuje się być wyspą rozsądku i rozumu. Znamiennesmile
        • bywalec.hoteli Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 09:26
          thx wink
    • picathartes Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 10.07.21, 23:02
      Skoro wiesz lepiej ... big_grin
    • kandyzowana3x Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 09:52
      Oderwane od rzeczywistości bo twierdzą, że NY jest jednym z najdroższych miast do życia dla pracownika i żeby tu żyć na komfortowym, wyższym poziomie trzeba zarabiać niesamowite pieniądze? O ile się nie mylę nikt nie twierdzi, że za mniejsze pieniądze się nie da. Jak udowadniają miliony nowojorczykow, oczywiście że się da. Po prostu nie warto.
    • ritual2019 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 11:49
      Napisze tak, w Polsce nie da sie bytowac akceptowalnie za zadne pieniadze. Gdybym wygrala na loterii i stala sie super bogata to nie wybralalabym tego kraju do zycia. New York tez nie ale juz inne miejsca tak.
      • chatgris01 Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 14:28
        Ja bym za żadne pieniądze nie chciała mieszkać w UK big_grin
        Nawet za dopłatą.
        • homohominilupus Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 22:10
          A ciekawe skad najma wie, że tak sie koszmarnie w Pl zyje skoro sama się przyznaje ze tam nie bywa.
          • hipinka Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 11.07.21, 23:28
            no przecież pisała, że ona o Polsce wie WSZYSTKO, bo jej znajomi opowiadali wink
      • princesswhitewolf Re: A propos wątku o mieszkaniu w Nowym Jorku 12.07.21, 17:30
        w Polsce daloby sie bytowac i to niezle gdyby tak kler przegonic i PIS. ooo to by bylo fajnie wtedy.

        Niestety z nimi faktycznie ciezko i albo wsadza sie glowe w piasek i wiadomosci nie slucha albo sie czlowiek ciagle irytuje
Pełna wersja