Dodaj do ulubionych

Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach?

10.07.21, 22:30
Oraz o pensjonatach agroturystycznych? Taki standardzie: zasuwa para w dużej korporacji, ma spore zarobki ale pracy dużo i na duzych obrotach. I tacy ludzie marzą, zeby otworzyć własna restauracje, knajpę albo pensjonat agroturystyczny. I cześć nawet to realizuje co widać na przykładzie niesławnej ostatnio Ruiny w Poznaniu.
A przecież własny biznes turystyczny czy gastronomiczny oznacza jeszcze więcej pracy, natłoku spraw a w szczególności intensywnej pracy w weekendy, w święta, w czasie wakacji kiedy najchętniej by się korzystało z pogody i odpoczywało. praca do nocy i potem bardzo wczesne poranki bo trzeba gościom przygotować śniadanie. No i jest zawsze ryzyko ze knajpa padnie albo państwo zamknie interes poprzez lockdown. Pracownicy się zwiną. Itp itd.

Myślący ludzie dążą do tego by maksymalizować dochody, inwestować oszczędności i zmniejszać obciążenia.
Obserwuj wątek
    • kotletymielone5 Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 10.07.21, 22:53
      Bo wierzą jak w mantrę w idiotyczne pseudoreportaże w gazetach - przeważnie wnętrzarskich, jak to "sprzedali kawalerkę w Warszawie i wystarczyło na cały pałac w Bieszczadach + foty ze sprytnie urządzonych wnętrz, o jakich przeciętny korposzczurek może tylko pomarzyć i wydaje im się, że oni też to udźwigną + brak doświadczeń w tym zakresie (tj. co jest potrzebne, aby odnieść sukces na tym polu) w starszych generacjach lub przerwanie takich doświadczeń. Stąd złudzenie, że "my też sobie poradzimy". Po drugie ludzie inteligentni i twórczy nie wyrabiają psychicznie harować na spłatę długu za mieszkanie w szufladzie na 15 piętrze i oglądanie normalnego jeziora i lasu przez 2,5 tygodnia w roku. Z drugiej strony sprowadzenie się w interior bez szans na kontakt z ludźmi swojego pokroju + co będziemy tam robić przeraża. Itp. itd. zawsze potrzebny jest łut szczęścia typu współmałżonek z danych okolic z oparciem w starszej generacji. etc.
      • zuzanna_a Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 11.07.21, 00:25
        Akurat znajoma sprzedala mieszkanie na krakowskim przedmiesciu w wawie za tyle kasy ze na poludniu ma ogromną chalupe z ogrodem 1500 m2 a kasy tyle ze moze latami nie pracowac ale zalozyla firme eventowa i dobrze sobie radzi.
        Ja osobiscie bylam w szoku ze ktos zaplacil za to mieszkanie tyle kasy no ale takie sa ceny. Jak 90
        M na trzecim pietrze potrafi kosztowac 2 bańki to chyba nikogo nie dziwi ze za polowe tego mozna sobie wybudowac prawie pałac na uboczu duzego miasta na poludniu i tez miec prace w korpo.
        • bywalec.hoteli Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 11.07.21, 00:45
          Firmę eventową i dobrze sobie radzi? Przy 2 długich lockdownach? W duzych firmach od czasów pandemii nie ma wyjazdów integracyjnych, kolacji świątecznych, pilników rodzinnych spędów na kilkaset osób, nawet podróży służbowych prawie nie ma. I zarządy zauważyły jaka to oszczędnośc.

          A koleżance nikt nie odda za utracony zysk. Chyba ze te zyski to czerpie z tarczy (czyli od nas pracujących)
            • zuzanna_a Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 12.07.21, 12:19
              ale czy ja powiedziałam że przeprowadziła się i założyła firmę teraz? to było jakieś 5 lat temu.
              w epidemii z eventów przerzuciła się na śluby i wesela - doskonale zna rynek sal, dj, fotografów bo to podobne ekipy a wesela odbywały się i w zeszłe wakacje i w te i roboty ma po kokardę a domy weselne robią wesela od poniedziałku do piątku i szybko przed wrześniem żeby zdążyć przed deltą. ta branża ma się na dzisiaj świetnie. o ile wiem radzi sobie nieźle, zapiernicza równo ale odkuje się w te kilka miesięcy bo tych ślubów robi od groma więc starczy na przetrwanie potem. czy z tarczy brała kase nie wnikam. ale skoro były to miała prawo i nie mnie to oceniać.
    • makurokurosek Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 11.07.21, 00:39
      Z prostej przyczyny, bo uznają że skoro zapierniczają od świtu do nocy to lepiej już zapierniczać na swoim. Przy czym bardzo często błędnie zakładają, że skoro będą pracowali na swoim to i więcej zarobią. Przy dobrych wiatrach może im się to udać, mają doświadczenie w kierowaniu zespołem, mają doświadczenie w negocjacjach brakuje im tylko doświadczenia w zarządzaniu finansami i na tym wielu poległo, bo w przeciwieństwie do konta prywatnego na koncie firmowym nie wszystkie pieniądze są nasze, na tym koncie jest tak duży ruch, że bez zmysłu finansowego łatwo mylnie odebrać faktyczną sytuację finansową firmy.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 11.07.21, 09:16
      Bo to ludzie z prostym przepisem na życie, zacharować się przez 10 lat, zarobić duzo pienięży a potem wieść spokojne życie, bez kredytów i klopotów finansowych. Moja koleżanka przez 10 lat zapier.... z męzem, wyjeżdżala na kontrakty, zero wakacji, zero dzieci, liczy się cel.
      Cel osiagnięty, mieszka na wsi, ma konie, kyey, kozy, alpaki, zrobila sobie kursy żeby prowadzić zajęcia z dziećmi. Ma teraz 40 lat, pracuje w luznych godzinach, ma dziecko, maż na dzialalnosci też bierze co mu pasuje, zero kredytów, fajny dom, fajne samochody, gajne wyksztaucenie w którym już nie pracują.
      Ale ona faktycznie przez 10 lat się prawie zajechała, projekty które ogarniala przez 20 godzi na dobę przez 6 dni w tygodniu.
      Jakbym teraz miala wybór to zrobilabym tak samo.
    • kropkaa Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 11.07.21, 17:52
      Kto marzy, ten marzy. Wystarczy pooglądać "Daleko od miasta" na Canal+ Domo - słynne Mazury to zwykłe wygwizdowo, dom z ogrodem to ruina i zapuszczony kawał ziemi. Kasa topi się niczym lodowce w Alpach, stąd pani bierze się za łapacze snów, a pan na tokarstwo w drewnie, żeby koszmarkami hand made wypełnić miejsca koło szafy z pchlego targu i toaletki z demobilu. Do większości z tych miejsca za nic w świecie bym nie pojechała, bo nie kręci mnie spa p.t.: cynowa balia na brzegu polany czy wuposażenie z Ikea w stodole. Sprzątanie po gościach, pranie i prasowanie pościeli, trzy posiłki dziennie i to wszysko z pieśnią na ustach. W takich chwilach myślę, że korpo nie jest najgorszym miejscem pracy 😁
    • po-trafie Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 11.07.21, 23:09
      Czesc to mrzonki, czesc niewiedza, czesc nadzieja.
      Ze skoro wiesz, co znaczy ciezka praca, to mozesz ciezko pracowac na swoim.
      Ze widoki, powietrze, cisza i ilosc ruchu codziennego bedzie zdecydowanie na plus w porownaniu do biurowca.
      Ze stres zapewne niewiekszy niz w korpo.
      Ze efekty bardziej namacalne, przewidywalne i szybciej widoczne.
      Ze „tymi recami”…

      Wszystko to razem wg mnie przegrywa z finansowymi realiami. Szanse, by takie agro albo restauracja dawaly zyski, regularne stabilne zyski, chocby na poziomie 80% korpo, sa wg mnie naprawde niekorzystne.
      • mlodyniedowziecia Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 16.07.21, 12:32
        Niewiele jest agro, które dają zyski na poziomie 80% korpo. Tylko, że mieszkając w swoim argo, wydajesz znacznie mnie na własne potrzeby niż w Warszawie. I tu jest pies pogrzebany. 5000 zł na wsi to już spokój i luz, w Wilanowie nie starcza na życie i raty.
        Polecam książkę Natalii Sosin-Krosnowskiej, sprowadza marzycieli na ziemię. Kiedyś kalkulowałem taki pomysł, mam dom w doskonałej okolicy, na te 5000 zł musiałbym pracować sporo więcej niż dotychczas, tylko w zimie miałbym luz. No i inwestycje spore trzeba poczynić (poza zakupem domu, równowartość 2-pokojowego mieszkania w mieście).
        Zresztą z rozmów z właścicielami pensjonatów wiem - tu liczy się efekt skali. Agroturystyka to max. 5 pokoi, a żeby dobrze żyć trzeba ich mieć 10-20.
    • anorektycznazdzira Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 12.07.21, 07:06
      Bo są za głupi, żeby ocenić trzeźwo ile mieli naskładane hajsu osobnicy snujący w telewizjach śniadaniowych opowieści, jak to rzucili korpo i kupili posiadłość w Bieszczadach. Po posiadłości widać, że musieli być na stanowiskach mocno kierowniczych i mieć zarobione znacznie (znaaaacznie) więcej niż kawalerkę w Wawie. Ale nie każdy chce to widzieć i przyjąć do wiadomości.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 12.07.21, 09:44
      Bo, jak to pisał ś.p. Bourdain, mają wizję, że jako successfulny właściciel przechadzają się po knajpie pełnej zadowolonych gości i przyjaciół zbierając zachwycone opinie.

      Z jedną taką laską pracowałam w korpo, przejęła knajpę, na dzień dobry utopiła w niej górę pieniędzy na całkowicie zbędne rzeczy, po czym doszła do wniosku, że skoro jest na swoim, to czas na dzieci. Intensywnie wspierana kasą męża przetrwała aż 1,5 roku.
    • swinka-morska Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 12.07.21, 10:25
      Z moich obserwacji - ludziom w korpo wydaje się, że pewne rzeczy "po prostu się udają".
      Widzą business plany, które potem jakoś tak psiejsko-czarodziejsko się spiełniają.
      Gubią z oczu co stoi za takim planem i jego sukcesem (praca wielu ludzi, różnych specjalizacji, duży kapitał, marka, zbudowana sieć sprzedaży itd. itp.).
      A potem na fali pracowej frustracji, robią kolację dla znajomych, zbierają pochwały "och jak ty dobrze gotujesz" albo "och jaką piękną bluzeczkę uszyłaś sama dla dziecka" i wydaje im się, że oto tadam! znaleźli sposób na własny biznes. Potem okazuje się, że jak już zaopatrzą wszystkich znajomych w te nieszczęsne bluzeczki (owszem ładne, ale z reguły w cholerę drogie i kończy się na jednym zakupie), jak już wszyscy znajomi przyjdą grzeczościowo zjeść jeden raz w tej knajpie, to się pula klientów kończy.
      ZUS, US, dostawcy i pracownicy okazują się wredni i nie działają jak w zegarku, do czego przyzwyczaiło ich dobrze poukładane korpo.
      • kropkaa Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 12.07.21, 10:58
        Poza tym co innego gotować w domu, a co innego w restauracji. Ludziom często się wydaje, że restauracja to prościzna. I że wystarczy kupić gotowca w bierze, odgrzać w mikrofali, a głupi tłum będzie wyskakiwać z kasy. Po "Kuchennych rewolucjach" i koszykach pełnych mięsa mielonego z dyskontu, gdzie to głównie zaopatrują się lokalne knajpy, mocno ograniczyłam jedzenie na mieście. Co gorsza, nawet niespecjalnie mi szkoda upadających knajp cwaniaków, którzy prowadzą w taki sposób biznes. Dobre jedzenie jest drogie, ale płacić za byle jakie, szkoda zdrowia, czasu i pieniędzy.
    • mariarikka Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 12.07.21, 23:11
      Nie kazdy sie nadaje do prowadzenia biznesu, ale jak juz ktos sie nadaje i sobie radzi to pieniadze sa nieporownywalnie wieksze niz na nawet najlepszym stanowisku w firmie.
      Trzeba ciezko pracowac, ale przynajmniej pracuje sie na siebie i dla swoich dzieci, a nie na kogos. I nikt cie w tylek nie kopnie i nie wywali po latach poswiecen.
      Nie trzeba znosic dziwnych szefow, dziwnych ukladow pracowych, mozna byc bardziej soba.
        • engine8 Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 17.07.21, 21:19
          Kto ma 10 dni urlopu? I jak zarabiasz duzo , duzo to przeciez mozesz sobie wziac bezplatny?
          Zreszta ja nigdy w ciagu wszytkich lat tuaj nie mialem problemu aby wziac tyl eurlopu ile potrzebowalem.
          Zapominasz ze tu nie Polska i jak nie masz wystarczjaco na papierze to albo mozesz "pozyczyc" na poczet nastpengo roku albo bos ci da "za dobre sprawowanie."

          Majc 10 dni jechalem do Polski na 3 - 4 tygodnie. Magic?

          I kto nie ma sensownej opieki zdrowtenej? Ten co chce? OK - ma prawo.
          Co w naszej opiece zdrowotnej nie ma sensu - oswiec mnie bo nie widze zwlaszcza w porownaniu z Polska.
            • engine8 Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 18.07.21, 00:03
              Kazdy przeciez ma prawo i wrecz powinien patrzec na zycie ze swojej perspektywy?
              Ok. Mam sasiada co byl polowe zycia nalogwym alkoholikiem a polowe zwyklym elektrykiem na roznych budowach i ten tez ma podobne zdanie ze opiek medyczna w USA jest moze ni enajtansza ale dostepna dla chcacycch i najlepsza na swiecie.
              Ale zawsze mial jakies tam ubezpieczenie jak nie z jego to z zony pracy i zawsze oszczedzal. Teraz na emeryturze ma 2 domy - jeden na zachodnim a drugi na wschodnim wybrzezu. Co rok jedza tzn plyna na miesiac na statkch (tska podroz to ok $15-30K ale co rok przyjedzja do Kaliforni na pare miesiecy na badania i inne zabiegi - bo ponoc tu lepsze. Mila mase roznych operacji i zabiegow i nigdy nie zbankrutowal.
              Wczoraj rozmawialem z innym sasiadem co to pracowal w UPS - tym od rozwozenia paczek i mial na tematy ubezpieczen takie samo zdanie jak ja. Kto chce to moze miec ale sa tacy co uwazja ze nie musza i nie maja
              Mowil mi ze ma pierd... brata co to zamiast placic skladki na ubezpieczenie zdrowotne placil leasing na nowe auta bo przeciez byl mlody i zdrowy....
              A teraz jest stary i chory i G ma wiec go K rzad za darmo leczy a teraz za darmo trzymaja go w domu opieki i podobno calkime dobrym ale on narzeka na amerykanska niespawiedliwosc spoleczna co wg normalnego brata jest oznaka glupoty i swiadmego igrania z ogniem i takim nie nalezy wspolczuc bo robil to swiadomie.
              I wlasnie tacy wolaja media a tamte pisza super artykuly o tym niesprawiedliwym systemie opieki medycznej - to sa jego slowa.
    • claudel6 Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 16.07.21, 00:13
      my dużo jeździmy po agroturystykach, tych z gatunku wypasionych i ja zawsze sobie myślę, że taka praca to po moim trupie. co innego być gościem, mieć posprzątane i przygotowane, spać do południa, a po południu pić wino na tarasie z książką przy śpiewie ptaków, a co innego zapierdalać w tym samym miejscu od 6 rano, żeby ogarnąć całą logistykę, aprowizację itd. dla rotujących gości.
    • princesswhitewolf Re: Dlaczego w korporacjach marzą o restauracjach 17.07.21, 22:52
      Aby prowadzic agroturystyke z prawdziwego zdarzenia trzeba byc rolnikiem. Lubic konie krowy doic, swinie pasc, owce, kury itd. Do tego dobrze gotowac tradycyjna wiejska kuchnie

      Owszem znam zone pewnego Pana z korporacji co ma kury i swinie i miod....a w miescie urodzona. Ale to rzadkosc.


      Aby prowadzic restauracje trzeba tez miec pojecie o gotowaniu i ludzkich gustach

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka