Dodaj do ulubionych

To gdzie byście chcieli mieszkać?

11.07.21, 12:07
Jak w tytule, ciekawa jestem konfrontacji marzeń z rzeczywistością, a na emamie mamy sporo emigrantek. Załóżmy, że zarabiacie tyle ile teraz przełożone na warunki danego miejsca (czyli, jeśli zarabiacie podwójną średnią warszawską, a chcecie w NYC, to zarobki to podwójna średnia nowojorska).

Mnie się niezmiennie marzy Neapol, ale mam świadomość, że jakbym miała pracować z beztroskimi Włochami z południa, to mógłby mnie szlag trafić prędzej niż mi się wydaje smile
Obserwuj wątek
          • str8.up Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:55
            celandine napisała:

            > Mogę Ci wszystko opowiedzieć. Znam to miasto od wnętrzności. Jest sporo cudzozi
            > emców, każdy ma inny powód, jedni są zachwyceni, inni cierpią.

            Pięknie proszę! Moja przygoda z Neapolem skończyła się w latach mlodzienczych, ale wówczas moje życie, to była głównie zabawa i zero zobowiązań smile
            • celandine Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:48
              Wady: brud i syf oczywiście. Obecnie nie ma kryzysu śmieciowego ale ogólnie jest brudno. Nie wszystkie dzielnice mają z tym problem, Vomero w ostatnich latach jest w miarę spoko. Ja mieszkam centralnie koło Muzeum Archeologicznego, więc jest kiepsko. Osławiona przestępczość to raczej nie dotyczy zwykłych mieszkańców, no chyba, że w jakichś dzielnicach typu Scampia, ale ja tam nawet nigdy, w ciągu 15 lat nie byłam, bo po co. Nie czuję żadnych specjalnych zagrożeń, nigdy mi nic nie ukradli, nie wyrwali torby, szlajałam się nocami, ogólnie nie zdarzają się w ogóle gwałty np. W dodatku w dzielnicy wszyscy się znają, więc jest raczej bezpiecznie. Służba zdrowia wcale nie jest zła, zresztą w czasach covida neapolitański szpital Cotugno był miejscem dokąd przywożono z całych Włoch najcięższe przypadku, a eksperymentalna kuracja Tocilizumabem, którą wypróbował tu prof. Ascierto została zaaprobowana przez WHO. Szpitale są brzydkie, ale za darmo dla każdego. Urodziłam to 4 dzieci i miałam 4 cc, elegancko mnie zoperowali za każdym razemi miałam widok na Capri z pokoju. Miałam też operację oka i w Polsce okulista powiedział, że świetnie zrobiona. Szkoły państwowe są w strasznym stanie, posyłam do prywatnej podstawówki i jest ok, są dobre licea i uczelnie. Zalety: ludzie przyjaźni, łatwo się zintegrować, u nas cała kamienica to przyjaciele, jemy raz tu raz tam, dzieci łażą po domach. Dużo muzeów, koncertów, spore środowisko intelektualne i artystyczne, moja dzielnica to tradycyjnie dzielnica femminielli czyli transgenderów i lgbt więc można ich spotkać na ulicy i nikt ich nie bije. O pracę trudno, ale jak już się znajdzie to pracuje się mało i jest czas na życie. Żeby coś urzędowego załatwić to najlepiej mieć znajomego, który tam pracuje. Inaczej trochę jest chaotycznie.
              • str8.up Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:56
                No i w ogóle mnie nie zniechęciłaś, motyla noga! Czy w ostatnich kilkunastu latach zrobiło się chociaż brudniej albo syfniej? Służbą zdrowia jestem zaskoczona, co prawda od Neapolitanczykow słyszałam, że nie jest źle, ale oni nie mają porównania. Wychodzi na to, że muszę dalej męczyć szefa o relokację 😂
                • celandine Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 15:14
                  Nie, trochę się nawet starają oczyścić i takie dzielnice jak Chiaia są nawet spoko, centro storico to niestety nadal syfiarnia. Teraz będzie nowy burmistrz, więc nie wiadomo jak będzie. Służba zdrowia naprawdę jest ok, warunki są zazwyczaj kiepskie z wyglądu, ale są dobrzy specjaliści, zresztą protokoły leczenia są takie same w całej Italii, więc tu po prostu jest tylko obskurniej. Nalatałam się z dziećmi po laryngologach, chirurgach, dermatologach i nie mogę powiedzieć, żeby ktoś coś schrzanił. Jedynie nie polecam dentysty, bo ceny są straszne. Jak masz możliwość tu pomieszkać trochę i mieć pracę, to warto sobie pozwiedzać. Jak przeklinam codziennie to cholerne miasto i życzę mu pogrzebania pod lawą, kiedy ja będę w Polsce oczywiście, ale jak w zeszłym roku przeszłam przez rekrutację w innym kraju, i jak policzyłam, ile bym musiała godzin pracować realnie w stosunku do tego, co teraz, to zrezygnowałam, bo wolę mieć dużo czasu dla dzieci i długie wakacje. Aha, klimat jest obecnie dość uciążliwy, zimą są gwałtowne ulewy a latem strasznie gorąco.
              • celandine Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:59
                W mieście tragicznie brak parków itd, natomiast łatwy dojazd do plaż i innych atrakcji turystycznych, ładnie jest nie tylko nad morzem, wyspy itd, ale są też fajne góry do łażenia jak Monti Picentini, Alburni itd. Jak ktoś lubi zwiedzać i ogólnie starożytność, to jest na kilka lat zwiedzania. Psy wszędzie mile widziane i niestety też dzieci, dzieci w restauracji, dzieci na ulicach o 2 w nocy. Jedzenie dobre i tanie, restauracje dobre i tanie. Nie ma gdzie kupować ciuchów, wszystko w dziwnym stylu ala stara zdzira. Ogólnie jest hałaśliwie, choć to zależy, ja mam super cicho ale to ostatnie piętro kamienicy. Ale wszyscy się wydzierają zamiast mówić.
                Warto poczytać dzienniki G. Herlinga-Grudzińskiego, który tu mieszkał aż do śmierci, dobrze oddaje klimat miasta i mentalność mieszańców.
              • taki-sobie-nick Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 23:22
                więc można ich spotkać na ulicy i nikt ich nie bije

                Postulat, żeby nie bić gejów (wówczas mowa była jedynie o gejach) wysunięto w Polsce już 20 lat temu.

                Od tego czasu pojawiło się sporo nowych postulatów... Czy Włosi są masowo zwolennikami adopcji dzieci przez lgbt, na przykład?
    • kalafiorowa.es Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 12:18
      Zakladajac, ze odrzucamy wersje: "w X, ale gdyby zmienic tam A, B i C"... bo wszak kazde miejsce na ziemi ma swoje trupy w szafie (najczesciej w stolicy, w instytucji nie-rzadzacej)...

      Tu, gdzie mieszkam. Naprawde. Znalazlam moje miejsce na ziemi.
      Odpowiada mi klimat, uksztaltowanie terenu, niesamowita roznorodnosc w tak malenkim regionie (wielkosc woj opolskiego), architektura, ludzie, profil ekonomiczny okolicy dopasowany do mojego wyksztalcenia, duze poczucie bezpieczenstwa.
      Polozenie dajace mozliwosci spedzania aktywnie czasu wolnego na dziesiatki sposobow, od surfingu po wedrowki po gorach.

      I gastronomia. Wlasnie wypakowalam kolejna paczke i znalazlam w niej kieliszek do wina i szklanke do cydru smile az sie usmiechnelam. Sery i szynki juz kupilam i nie czekam na pojemniki, leżą luzem w lodowce. Ale wino najlepiej smakuje z kieliszka. Jeszcze miske na oliwki musze znalezc w tym balaganie.
      • krisdevalnor Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:14
        kalafiorowa.es napisał(a):

        > Zakladajac, ze odrzucamy wersje: "w X, ale gdyby zmienic tam A, B i C"... bo ws
        > zak kazde miejsce na ziemi ma swoje trupy w szafie (najczesciej w stolicy, w in
        > stytucji nie-rzadzacej)...
        >
        > Tu, gdzie mieszkam. Naprawde. Znalazlam moje miejsce na ziemi.
        >
        Ja mam tak jak Kalafiorowa. Przeprowadzilismy sie z Londynu do malego miasta w Algarve i codziennie jestem gotowa calowac tutaj ziemie. Odpowiada mi prawie wszystko, za nic na swiecie nie wrocilabym do Londynu chyba, ze na kilka dni zeby odwiedzic muzea.
        Tu, gdzie teraz mieszkamy mam wymarzony klimat, slonce, najlepsza kawe, milych ale nie natretnych ludzi dookola, pyszne jedzenie, piekne domy w porownaniu do nor w Londynie, ocean i plaze 5 minut samochodem. Minusy to biurokracja, niemoznosc zalatwienia najprostszej sprawy od razu, nikt nic nie wie i nie pomoze, masakra. Drugi minus to brak parkow i wypasionych placow zabaw dla dzieci.
        Nic innego na razie nie zauwazylam.
      • bialeem Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:00
        Lizbona - klimat, piękno, Portugalia, Portugalczycy, żarcie, rzut beretem od Madery. Na minus - turyści i nie znam języka
        Londyn - kultura, język. Na minus - tłok, drożyzna, zdarzają się terroryści
        Zurich - oborzujaktampięknie dookoła. Na minus - język (słabiutko znam i nie lubię) i germański sznyt.
        • andace Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:08
          Mogę odczarować Lizbonę smile przeprowadziłam się tam zachwycona miastem w trakcie pobytów turystycznych, uciekłam po roku z ulgą smile Portugalia na wakacje tak, do mieszkania dla koneserów (i Portugalczyków 😉). Do Hiszpanii mogłabym się przeprowadzić i jutro (ale nie do Barcelony 😂).
            • andace Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:17
              Takie podstawy: Znalezienie mieszkania do wynajmu w sensownej cenie (ceny nieadekwatne do jakości), pogoda i brak sensownego ogrzewania w mieszkaniach, jedzenie (znalezienie warzywniaka z dużym wyborem świeżych warzyw i owoców graniczyło z cudem), Portugalczycy którzy są dość zamkniętym i klasowym narodem, nieprawdopodobny nepotyzm no i załatwienie czegokolwiek w urzędach. Mieszkałam tam dobrych pare lat temu wiec może coś się zmieniło np na rynku wynajmu i da się negocjować bo jak ja szukałam mieszkania to elastyczności ze strony właścicieli nie było żadnej. Ogólnie żadnej elastyczności, wszystko trudne, skomplikowane i męczące. Ocenianie po pochodzeniu, zamieszkaniu i wykształceniu i tworzenie podziałów.

              Do tego kiepska państwowa opieka zdrowotna a prywatna (przynajmniej w Lizbonie) w bardzo wysokich cenach. Co ciekawe nawet leki były kilkakrotnie droższe niż w Hiszpanii.
              Co do szkół się nie wypowiem bo nie mam doświadczenia.
              Miałam portugalskich przyjaciół, pracowałam z Portugalczykami i miałam partnera Portugalczyka i z częścią nadal utrzymuje kontakt, ale wszyscy wychowani lub dorastający czy studiujący za granicą. Z przyjemnością tam wracam ma wakacje ale nie przeprowadziłabym się ponownie ma stałe.
          • bialeem Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:36
            To mam na myśli przez germański sznyt. Jakoś w żadnym z tego typu miast nie czuję się dobrze. Mam jednak w sobie więcej południowej krwitongue_out
            Niestety południowe miasta mają południowe minusy (bród i południowców). Dlatego tak lubię Portugalię. Jest odpowiednim miksem.
            Wciąż jednak "oborzejaktampięknie dookoła" działa w Zurichu pełną siła. Żarcie też dobre. Nad Limmatem stałam i zastanawiałam się jakie sztuczki stosują, że tak czysto.
            • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:15
              bialeem napisał:

              > To mam na myśli przez germański sznyt. ;

              Zurych jest mało germański. Sama nie wiem jaki jest, jakiś taki międzynarodowy przepych dla mega bogatych i trochę autystycznych Francuzów i Włochów, ale oprócz języka, germańskich wpływów jest tam niewiele. Nawet ta czystość nie jest tak naprawdę germańska. Tego nie ma w żadnym niemieckim mieście.
              • chatgris01 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:42
                snakelilith napisała:

                > Nawet ta czystość nie jest tak naprawdę germańska. Tego nie ma w żadnym niemieckim mieście.


                Serio tak się zmieniło od 1989 roku?! surprised
                Do dziś pamiętam mój ówczesny szok, jak (pierwszy raz w życiu) zobaczyłam w Monachium kobietę szorującą szczotką i wodą z detergentem chodnik przed domem, oraz kompletny brak niedopałków, papierków i innych śmieci na chodnikach.
                A, Genewa taka czysta nie była, nawet w połowie (Zurichu nie znam).
                  • myfaith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 15:49
                    Ja tez choć zwiedzałam Szwajcarię jako turystka. Ale i tak najbardziej podobała mi sie część włoska (choć Włochy nie bardzo , taki paradoks)

                    eliszka25 napisała:

                    > Bo Genewa to już inny świat, za „Röschtigraben“ i tam jest zupełnie inaczej niż
                    > w niemieckojęzycznej części Szwajcarii. Mieszkam w Zentralschweiz i przeżyłam
                    > lekki szok, kiedy pierwszy raz pojechaliśmy do Genewy 😉
                    • eliszka25 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 18:02
                      myfaith napisała:

                      > Ja tez choć zwiedzałam Szwajcarię jako turystka. Ale i tak najbardziej podobała
                      > mi sie część włoska (choć Włochy nie bardzo , taki paradoks)
                      >

                      Włoska część Szwajcarii jest piękna i też zupełnie inna, bo jest po południowej stronie Alp, więc ma nawet inny klimat. To jest takie coś pomiędzy Włochami i Szwajcarią. Włosi są nadal po południowemu wyluzowani, ale jednak widać, że to już nie Włochy.
                      • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 18:11
                        eliszka25 napisała:


                        > Włoska część Szwajcarii jest piękna i też zupełnie inna, bo jest po południowej
                        > stronie Alp, więc ma nawet inny klimat. To jest takie coś pomiędzy Włochami i
                        > Szwajcarią. Włosi są nadal po południowemu wyluzowani, ale jednak widać, że to
                        > już nie Włochy.

                        Dla równowagi polecam Wallis. Klimat jak we Włoszech, a ludzie jeszcze szwajcarscy. wink No i mają Matterhorn, absolutnie magiczną górę.
                • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 16:37
                  chatgris01 napisała:


                  > Serio tak się zmieniło od 1989 roku?! surprised
                  > Do dziś pamiętam mój ówczesny szok, jak (pierwszy raz w życiu) zobaczyłam w Mon
                  > achium kobietę szorującą szczotką i wodą z detergentem chodnik przed domem,

                  W moim mieście też jest taka kobieta. 600tys mieszańców, a wszyscy ją znają. Jak powiesz biały dom z marmurowym posągiem w ogródku, to wiadomo, że to tam gdzie baba szoruje chodniki. Ale to nie jest normalne w Niemczech i śmieci na ulicach są też normalnym zjawiskiem, coć może nie tak ekstremalnie jak w krajach południowych. Ale nawet w Holandii jest czyściej niż w Niemczech.
                    • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 17:02
                      krolewska.asma napisała:


                      > Kiedys byl niemiecki porzadek.

                      Kiedy i gdzie? W filmach propagandowych Goebbelsa? Bo ja mieszkam w Niemczech od 1988 roku i żadnego porządku sobie nie przypominam. Ale pochodzę z Górnego Śląska, to może szok kulturowy miałam mniejszy.
                        • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 18:18
                          krolewska.asma napisała:

                          > Dawno temu mieszkałam w Niemczech i było czyściej niż w Polsce
                          >
                          > Ale nie w zagłębiu rury - tam powietrze zanieczyszczone było to i pewnie ulice
                          > tez bo ludziom nie zależało


                          Gdzieś mieszkałaś asma, ale na pewne nie w Niemczech. W Zagłębiu Ruhry nie ma też zanieczyszczonego powietrza, bo zagłębie to jest tylko polska nazwa historyczna, a region pod nazwą Ruhrgebiet z przemysłem zatruwającym powietrze od wielu lat nie ma nic wspólnego.
                  • chatgris01 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 16:58
                    To się jednak chyba zmieniło, bo wtedy byłam pod wrażeniem wręcz upiornej czystości tych niemieckich ulic. Ani jednego papierka, ani jednego niedopałka, NIC surprised
                    Aż mnie korciło, żeby rzucić jakimś papierkiem tongue_out (choć normalnie nigdy nie rzucam niczego na ulicy, niosę do kosza).
                      • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 17:10
                        W białych spodniach ja też mogę chodzić i chodzę. Faktycznie błota u mnie specjalnie nie ma. Ale u nas ciągle pada, więc syf zmywa się jakoś od samości. No i powietrze mamy bardziej czyste. Ale brak śmieci na ulicach, to jakiś mit i może po prostu w pierwszym entuzjazmie wyparłaś z pola widzenia big_grin
                        • chatgris01 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 17:19
                          Nie, serio nie było nic, specjalnie wypatrywałam, że może choć JEDEN niedopałek, papierek. Dlatego wywarło na mnie takie wrażenie (potem w Paryżu miałam ekstremum w drugą stronę, więc się zrównoważyło big_grin ).
                          Z tym, że to było 32 lata temu (mogło się zmienić), no i w jednym mieście, Monachium, w innych się nie przyglądałam (bo tylko przejeżdżaliśmy przez inne).
                  • chatgris01 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 12.07.21, 00:40
                    Nie wyidealizował, wryło mi się w pamięć na wieki (pierwszy raz w życiu zobaczyłam coś takiego). Ale Snake może mieć rację z tym świeżym przejazdem śmieciar, nie mogłam tego widzieć (a jakieś święto w związku z piwem faktycznie wtedy było). W każdym razie efekt był wstrząsający big_grin
          • eliszka25 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:17
            Wiele rzeczy słyszałam o Zurychu, ale chyba pierwszy raz czytam, że jest tam nudno 😳. To jest bardzo miltikulturalne miasto, w którym mnóstwo się dzieje. W sumie nawet niemieckiego nie trzeba koniecznie znać, bo bez problemu wszędzie dogadasz się po angielsku, a nawet pracę da się znaleźć. U mojego męża w pracy językiem do komunikacji jest angielski, bo zespół tworzą ludzie z różnych części świata i tylko angielski znają wszyscy.
    • kropkacom Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 12:40
      Rzeczywistość zawsze z czasem bywa gorzka. Z czego, lepiej mieszkać w miejscu ładnym, przyjaznym, dobrze skomunikowanym i tak dalej. Wtedy nawet jak zrobi się bardziej gorzko to jest łatwiej. W Polsce chciałabym mieszkać w Gdyni. Chciałbym chyba kiedyś pomieszkać trochę we Wiedniu. Tu gdzie mieszkam jest też ok.
    • lot_w_kosmos Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 12:44
      Ja mam dużo takich miejsc;
      - na Islandii podczas zim. Mieć fomek z widokiem na Fiordy i Góry ( patrz serial na Netlixiev Pułapka)
      - w podlaskiej puszczy w chacie na odludziu
      - w Beskidzie Żywickiim miec piękny domek z tarasem, wydoko, żeby z taradu widzieć tylko dolinę i perspektywę gór
      - na jakiejś zanzibarskiej lub karaibskiej plaży z widokiemna ocean i wodą podchodzącą pod chatę na palach i wielką laguną do spacerowania w wodzie
      - na Alasce w górach gdzie podchodzą Grizli, rwnifery i wszelakie ptactwo

      Mogę tak dalej ....
      • bialeem Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 12:50
        Tu chyba nie chodzi o skakanie po miejscach, a o życie na stałesmile
        Większość z powyższych by była fajna na kilka miesięcy, ale na stałe, to nawet taki odludek jak ja by się zanudził (a nudzić się nie zwykłam w swym własnym towarzystwie)
        Na Alasce komary są wielkości i chłonności pijawek, chaty mają tendencję do braku prundu i bieżącej wody etc
      • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:01
        lot_w_kosmos napisała:


        > - na Islandii podczas zim. Mieć fomek z widokiem na Fiordy i Góry ( patrz seria
        > l na Netlixiev Pułapka)

        Na Islandii zimą nic nie zobaczysz. Ja byłam zimą w Danii ( na wysokości szwedzkiego Götteborga) i jasno, a raczej szaro, robi się tam dopiero po 10 rano, a o 15 panują już egipskie ciemności. Na Islandii zimą w ogóle nie ma dnia.
    • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 12:50
      Neapol to wyjątkowo brudne, chaotyczne i głośne miasto z bardzo wysokim stopniem ubóstwa i kryminalności. Tam można pojechać na krótko, pooglądać, poekscytować się egzotyką i z ulgą wrócić do funkcjonującej rzeczywistości.

      Dla mnie idealne do życia są uporządkowane skandynawskie miasta z wysokim standardem życia wszystkich mieszkańców, najlepiej małe, typu Aarhus w Danii. Ten klimat i podjeście do wspólnej przestrzeni najbardziej mi też odpowiada. Oraz bliskość do zachodnich plaż Jutlandii, które uważam za zjawiskowe i gdyby zimą nie padał tam deszcz równolegle do ziemi, to wybrałabym jakąś dziurę w parku narodowym Thy.

      Ale tu gdzie mieszkam jest też fajnie. Lubię serdeczność i bezpretensjonalność ludzi z Zagłębia Ruhry. I podoba mi się, że po industrializacji zostały już tylko ślady i jest więcej zieleni niż w wielu regionach Europy, które uważane są za naturalne. U mnie też zdecydowanie ławiej o pracę w moim zawodzie i życie jest tańsze niż w Danii.
      • str8.up Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 12:57
        Oj, to ja nie wracałam z ulgą po pomieszkiwania w Neapolu, tylko że łzami w oczach. Ale przyznaje, że nie musiałam tam pracować i korzystać z opieki zdrowotnej, a to mogłoby nastręczyć poważnych problemów. Ja znowu na północy Europy bym się nie odnalazła - klimat + mentalność ludzi szybko wpędziłyby mnie w depresję.
        • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:35
          leosia-wspaniala napisał(a):


          > Wiemy, wiemy, wieeeemy, poza Niemcami i Skandynawią nie ma życia na poziomie go
          > dnym Snake. A teraz daj ludziom pomarzyć, ok?

          Racz się ode mnie łaskawie od..pie.dolić. Jedyną osobą, która komuś czegoś zabrania w tym wątku jesteś ty. Mnie moich wpisów.
          • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:05
            gulcia77 napisała:

            > Ale ja mam podobnie jak snake. Nie znoszę południa Europy.

            Nie bardzo rozumiem, co w takim myśleniu jest dziwnego. Południe Europy jest latem coraz bardziej upiorne pod względem temperatur i będzie coraz gorzej. Region się wysusza, stepowieje, zaczyna brakować wody i wiele krajów regularnie nękanych jest przez pożary. Do tego miasta są brudne, zadeptywane przez turystów, głośne i chaotyczne, ruch samochodowy to piekło. I brakuje tam pracy, więc młodzi ludzie uciekają od biedy na północ - do Niemiec, Holandii, Skandynawii i podobnych wyśmiewanych tu krajów.
            • gulcia77 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 14:43
              Ja to wiem. Chodzi mi raczej o mentalność, hałaśliwość, permanentne poczucie chaosu. Nawet zawodowo wolę pracować z północą, niż z południem Europy.
              Lubię dystans, spokój (wręcz chłód) w relacjach. Obrazowo: bardziej mi odpowiada kibicowanie partii snookera niż meczowi piłki nożnej.
                • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 21:56
                  alpepe napisała:

                  > Najbardziej chaotyczni klienci mojej firmy to Duńczycy, i to nie jedna agencja
                  > reklamowa.

                  Czy chaotyczni jako klienci to nie wiem, ale poznałam wielu komunikatywnych, wesołych i nawet bardzo bezpośrednich Duńczyków. Duńczycy są też bardzo kreatywni, co drugi uważa się za artystę i wielu faktycznie ma do tego talent. big_grin Duńczycy nie zajmują jednak wiele przestrzeni publicznej, nie są głośni i nie są natrętni, a to przeszkadza mi u wielu ludzi na południe od Alp.
          • leosia-wspaniala Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 13.07.21, 11:43
            >Mentalnie jest mi blisko do Skandynawów i Finów.

            Mnie też. Ale to jest wątek o fantazji i marzeniach: gdzie bym zamieszkała, jakbym spała na forsie i mogła zamieszkać, gdzie tylko chcę. A Snejkowa jak zwykle ze swoim ściśniętym dupskiem i pouczającym tonem: "Tam można pojechać na krótko, pooglądać, poekscytować się egzotyką i z ulgą wrócić do funkcjonującej rzeczywistości". A inni może z ulgą wyjeżdżają z chłodnej, poukładanej i zdystansowanej Skandynawii, żeby powrócić w gwar, słońce, życie kawiarniane i chaos? Bo to lubią, pomimo wad?
      • riki_i Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:08
        magia napisała:

        > Mauritius, mała wyspa ale maja i cudne plaze i gorki i teren plaski jak drut. K
        > limat super, jezyk ludzki. Praca pewnoe bylaby zdalna, ale kto wie.

        Strasznie przeludniona wyspa, poza hotelowymi resortami żyje się ciężko. Poza tym jest segregacja na bardzo bogatych i całą resztę- nie ma klasy średniej. Owszem, w willowej dzielnicy bogaczy koło Le Morne można sobie pożyc , ale to getto dla bogatych. Ponadto uważam, że z Hindusami , którzy tam dominują, trudno złapać porozumienie kulturowe.
    • trampki-w-kwiatki Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:03
      Jeśli w Polsce to w Trójmieście. Marzę o tym od dawna i coraz częściej o tym myślę. Tyle, że całe moje życie jest kilka godzin drogi stamtąd i to nie jest takie proste.

      Jeśli za granicą to gdzieś w Hiszpanii, albo na jakiejś włoskiej prowincji. Gdzieś gdzie jest ciepło, blisko do wód i gór, gdzie jest dobre jedzenie.

      • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:32
        krypteia napisała:

        > Lauterbrunnen

        O Szwajcarii też kiedyś myślałam. Turystycznie to kraj bomba. Ale... Szwajcarzy są bardzo konerwatywni, niemalże ksenofobiczni. Życie jest tam parszywie drogie, nawet wysokie zarobki tego wyrównują i trzeba być bogatym, by żyć tam wygodnie, tym bardziej, że Szwajcarzy nie mają tego skandynawskiego luzu i pieniędzy nie należy się w Szwajcarii wstydzić. I chociaż kocham góry, to widziałam co życie na takich wysokościach robi ze skórą, niestety, człowiek szybciej wygląda starzej. Choć można zostać szczuplejszym. wink
    • leia33 Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:31
      Ja bym chciała w jakimś cichym, chłodnym miejscu, gdzie nie byłoby dużo ludzi, a ci, co są żeby byli mili i uczynni i lubili proste życie, z sąsiadami, z którymi można by było wspólnie pić kawę i piec chleb, gdzie nie trzeba by było dużo pracować, żeby się utrzymać, a wolny czas spędzałoby się z rodziną i znajomymi nad czystą rzeką, gdzieś, gdzie status materialny nie stanowiłby o wartości człowieka. Gdzie nie byłoby pudelków, celebrytów, polityków. Gdzie powietrze byłoby czyste, trawa zielona i z chwastami, których nikt by nie traktował roundapem, gdzie nikt by nie słyszał o istnieniu kostki brukowej, spalinowych kosiarek, grilli i wielkich smrodzących samochodów. Gdzie program szkolny byłby prosty, jasny i przydatny, a nauczyciele kompetentni i przyjaźni a dzieci z radością chodziłyby do szkoły. Gdzie wszyscy by sobie pomagali a budziki nie istniały. Gdzie by można było jeść dużo dobrych rzeczy i nie tyć. Gdzie byłoby mnóstwo drzew, kwiatów, ptaków i zwierząt. Jest takie miejsce?
        • snakelilith Re: To gdzie byście chcieli mieszkać? 11.07.21, 13:49
          str8.up napisał(a):

          > Moja znajoma mieszka w okolicy Trondheim, sporo warunków jest tam spełnionych,
          > ale wspólna kawa z sąsiadami, to nie wiem. Ona tam chyba nie ma sąsiadów 😂

          To nie do końca prawda. Owszem, Skandynawowie nie są zbyt wylewni, ale praktykują serdeczne kontakty społeczne. Widziałam wiele razy. Sama nawet bywałam na takich festynach regionalnych, gdzie ludzie wspólnie się bawią, śmieją i intensywnie komunikują. Skandynawowie są jednak bardziej wyczekujący, to TY jako obcy musisz do nich podejść z inicjatywą i nie oczekiwać, że zaraz za pierwszym razem zrobią z ciebie członka rodziny.
        • </