Dodaj do ulubionych

Wasze rady na przeprowadzkę.

11.07.21, 12:56
Drogie eMamy!

Mam kilka tygodniu na spakowanie dobytku i przeprowadzkę. Miałam sukcesywnie przeglądać rzeczy, wywalać starocie, na razie wyszło mi słabo. Większość rzeczy idzie do przechowania na czas remontu mieszkania. Zostają meble, sprzęt AGD. Do ogarnięcia mąż, dziecko-zbieracz zabawek i artykułów wszelakich oraz ja i dobytek kumulowany przez 10 lat.

Na razie pozbyłam się starych książek (mama, biblioteka, kawiarnia dziecięca), nienoszonych ubrań, promila zabawek, starej elektroniki (z 6 starych laptopów, ładowarek do telefonów) teraz zastanawiam się jak i w co się pakować. Na razie wymyśliłam:

1. Ciuchy, pościele do worków próżniowych
2. Książki - do toreb ikea, zakupowych
3. Zabawki - te, co zostaną, do pudel plastykowych przezroczystych
4. Kuchnia - No i tu mam problem. W co się zapakować, w co owijać talerze etc. Przydałaby się folia i nieduże kartony. Gdzie to można kupić?

Spakowanie rzeczy na dwa miesiące wyprowadzki.

1. Spakujemy się w walizki jak na wakacje, będziemy prac na bieżąco.
2. Kosmetyki - niezbędne minimum. Ja i tak na HO głównie.
3. Książki i inne

Jakie są Wasze najlepsze sposoby na selekcje, pakowanie i przeprowadzkę? Pomóżcie!!!

Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 13:05
      Kartony wyprosisz w lokalnym supermarkecie, mają tego na tony. Ja dostałam dwie płaskie paczki, już poskładanych. Ważne, żeby nie byly za duże, bo kto to będzie nosił. Plus dużo taśmy i nożyczki, najlepiej kilka par, bo się lubią gubić w zamieszaniu. Grube, duże worki foliowe też się przydają. Gazety do przekładania talerzy, owijania kubków i td

      Co do zabawek - ponegocjuj z dzieckiem, przecież na pewno z części już wyrósł, a częścią się nie bawi.
    • kalafiorowa.es Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 13:08
      Tez oddawalam na przechowanie i u mnie sprawdzily sie pudla: w dwoch rozmiarach, duze i srednie. Latwo poustawiac, latwo szczelnie wypelnic.
      Wypelnianie - mieszanka. Tlukace sie naczynia pozawijane w ubrania, poskladane jak matrioszki czasami (kieliszek zawiniety w skarpete i wlozony do kubka zawinietego z kolei w bluze 🤦). Ksiazki z poduszkami bo ksiazki ciezkie a poduszki lekkie. Zostawic minimum sztuccow, talerzy, kosmetykow, wszystkiego.
      Aaaa i wyjesc zapasy do maksimum! Bosz, ze 20 sloikow marynowanej papryki przeprowadzalam, kilogramy roznych ryzow, makaronowi mąk. To wlasnie bylo najgorsze - oproznic kuchnie. Zadne pudlo tyle nie wazylo.

      W mieszkaniu zostawilam tyle, ze zmiesciloby sie na raz do furgonetki. Tylko ja bez mebli i w pojedynke, wiec normalne ze u Was bedzie duzo wiecej.
      • eliszka25 Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 13:31
        kalafiorowa.es napisał(a):

        >
        > Wypelnianie - mieszanka. Tlukace sie naczynia pozawijane w ubrania, poskladane
        > jak matrioszki czasami (kieliszek zawiniety w skarpete i wlozony do kubka zawin
        > ietego z kolei w bluze 🤦). Ksiazki z poduszkami bo ksiazki ciezkie a poduszki
        > lekkie. Zostawic minimum sztuccow, talerzy, kosmetykow, wszystkiego.

        A ja ten sposób akurat autorce wątku bym odradzała i to bardzo. To jest świetny sposób, jeśli po przeprowadzce wszystko możesz od razu rozpakować. Jeśli natomiast przez jakiś czas musisz przynajmniej częściowo rzeczy przechować spakowane, to jest to strasznie upierdliwe, bo praktycznie w każdym kartonie masz wszystko, więc nie jesteś w stanie części kartonów odłożyć do piwnicy czy magazynu.

        Przeprowadzaliśmy się tuż przed ubiegłorocznym locdownem. Wiele rzeczy spakowałam właśnie tak. W poprzednim mieszkaniu mieliśmy głównie meble pod zabudowę, do nowego musieliśmy mnóstwo dokupić, ale zanim zdążyliśmy, pozamykali sklepy. Przez niemal 3 miesiące żyliśmy „z kartonu”, bo nie wszystko dało się/chcieliśmy przez internet, terminy dostawy były długie itd. Ile ja się naprzeklinałam, na to, że mam wymieszane ciuchy z naczyniami, książkami itd. Rok później znów się przeprowadzaliśmy i już nie popełniłam takiego błędu. Przewoziliśmy za to rzeczy pomieszczeniami, czyli wszystko z jednego pokoju było razem, graty z kuchni razem, zawartość piwnicy razem itd. O wiele łatwiejsza przeprowadzka.
        • kalafiorowa.es Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 13:48
          Zgadza sie. Ja sie przeprowadzalam do umeblowanego mieszkania, malo tego, przywoze teraz te pudla po 1-2, za kazdym razem mam niespodzianke co tam znajduje. Ale ja sobie takie minimum zostawilam, ze reszta jest mi przez kilka muesiecy doskonale zbedna.

          Noi najwazniejsze, odpada mi czynnik "mamo, gdzie jest moje (wstaw dowolne)". Wiec jak czegos nie ma to nie ma i kropka. Mam do wyboru kupic i potem miec nadmiar albo znalezc zamiennik i jesc zupy z garnka zanim nie znajde miski. Nawet mam z tego frajde, nie powiem.
          • eliszka25 Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 13:57
            No tak, bo jest jeszcze kwestia tego, czy przeprowadza się jedna osoba, dwie dorosłe osoby czy rodzina z dziećmi. U nas taki sposób pakowania bardzo się nie sprawdził. Zdecydowanie wygodniej było mi zapakować graty kuchenne w małe skrzynki, które damy radę unieść i postawić jedną na drugą w jednym kącie.
      • karola2122 Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 12.07.21, 22:00
        kalafiorowa.es napisał(a):
        .
        > Wypelnianie - mieszanka. Tlukace sie naczynia pozawijane w ubrania, poskladane
        > jak matrioszki czasami (kieliszek zawiniety w skarpete i wlozony do kubka zawin
        > ietego z kolei w bluze 🤦). Ksiazki z poduszkami bo ksiazki ciezkie a poduszki
        > lekkie. Zostawic minimum sztuccow, talerzy, kosmetykow, wszystkiego.

        Taaaak! Do tego wszystko podpisać, a te najważniejsze rzeczy, które trzeba szybko rozpakować (kuchnia, łazienka, podstawowe ubrania) zaznaczyć w jakiś sposób, by było widać, że od nich trzeba zacząć rozpakowywanie. Sprawdza się zwykła numeracja + opis zawartości. 1 = najważniejsze, itd. Do tego osobna lista: 1 -zawartość, 2-zawartość, 3....

        Kartony są do wzięcia w hipermarketach, supermarketach, dyskontach. Faktycznie, jak ktoś pisał, trzeba mieć dużo szerokiej taśmy klejącej, itd. Kartony z zwartością nie powinny być za ciężkie. Można zaczynać od pakowania książek, potem dokładać resztę, itd.
    • rozaliaolaboga Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 13:37
      Talerze i inne kuchenne też pakowałam w torby z ikei, nic się nie potłukło.
      Przeprowadzałam się ze 30 razy... Najważniejsze dla mnie jest mieć pudło/torbe na przetrwanie. W niej wszystko co potrzebne na już po dojechaniu na nowe miejsce: po talerzu i widelcu na głowę, kubek, kawa, cukier, ładowarka do telefonu, recznik, papier toaletowy, etc. To wszystko, bez czego nie moge przeżyć nawet jednego dnia.
      Reszta nie ma znaczenia smile
      Nienawidzę się pakować i przeprowadzać.
    • lumeria Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 14:09
      Najlepszym wynalazkiem do przeprowadzki to jednakowe pudla. Dla mnie warto kupic, bo potem przenoszenie i skladowanie jest naprawde latwe i szybkie. Z takimi zebranymi pudlami o roznych rozmiarach traci sie czas ta 3-wymiarowy tetris - i to kilka razy.

      Od razu kupic kilka rodzajów. Male i mocne na ciezkie rzeczy - ksiazki, narzedzia, przybory kuchenne. Większe pudla na lżejsze rzeczy - ciuchy, bielizna, zaslony, zabawki, etc. Pudla garderobowe oraz płaskie na obrazy i lustra. Pare wielkich pudel na poduchy i koldry.

      Pakować podobne rzeczy razem, podpisywać pudla z opisem zawartości. Nie tracić czasu na zbytnia optymalizacje - np. zawijac talerze w papier pakunkowy do tego zakupiony a nie szukac odpowiednich sciereczek czy recznikow do pakowania statków. Nie wciskać przydasi w nielogiczne pudla tylko dlatego, ze jest miejsce.
      Takie przemieszanie powoduje chaos, trudno potem doszukać gdzie co jest.
    • karotka_plus Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 14:25
      Cały dobytek razem z meblami, pracą, dzieckiem (najpierw sama, drugi raz z mężem) przerabiałam 2x. Kartony miałam od znajomego z papierni - miały być do wyrzucenia (krzywy nadruk logo) - dostałam za darmo. Plus kartony z marketów, z zamawianych paczek - składowałam wszystko w piwnicy, przydało się. Sukcesywnie zbierałam gazetki z marketów do owijania talerzy itp. Można też owinąć, przełożyć np.talerze ręcznikami papierowymi które można potem ponownie wykorzystać. Lub ścierkami kuchennymi, ręcznikami zwykłymi.
      Książki w torby wielorazowe jak najbardziej bo to ciężkie jest i karton rozwali się - przerabiałam.
      Dwie torby które pilnowałam jak oka w głowie (to już dzień dwa przed przeprowadzką). W jednej nożyki, taśmy, flamastry, długopisy, noże, śrubokręty kartki do ew podpisania i inne takie typowo do ogarnięcia. W drugiej worki na śmieci, reklamówki, torby i inne siatki oraz chusteczki nawilżane i chusteczki higieniczne i papier toaletowy big_grin
      Przeprowadzałam się latem więc pakowanie zaczynałam od ubrań zimowych, zimowych kołder, pościeli. Potem pakowałam rzeczy nieużywane jak np. pamiątki, albumy, książki, zdjęcia, większość ubrań (zostawiłam komplety na 2-3 dni dla każdego domownika i to było w torbie), rzeczy kuchenne jak miksery, większość garnków, patelni (zostawiłam po 1 talerzu, 1 widelcu, nożu, kubku, 1 patelnia 1 garnek - absolutne minimum). Generalnie to co będzie potrzebne w ilości minimalnej pod ręką - torby podróżne. Cała reszta do kartonów, siatek. I koniecznie podpisuj gdzie co masz, my jak wnosiliśmy to było wiadomo co do jakiego pomieszczenia idzie i co w danym kartonie jest. To ułatwia organizację i szansę na szybsze znalezienie czegokolwiek.
    • turzyca Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 14:47
      Po pierwsze: niech Cię ręka boska broni przed używaniem worków na śmieci jako materiału do pakowania! Miliony ludzi wpadły na ten pomysł i opowiadają, jak ktoś przez przypadek wyniósł na śmietnik Bardzo Cenne Rzeczy, bo mu się worki pomyliły.

      Kartony to Twój przyjaciel, można po nich pisać, można je dobrze składować.

      Na książki kartony po 20-40 litrów, to się da podnieść. Jeśli nie są specjalnie do książek, to dobrze im wzmocnić dno dodatkową warstwą kartonu. Jeśli książki są dla Ciebie ważne i istnieje ryzyko, że będziesz potrzebować jakiejś konkretnej książki, to nadajesz kartonom numer bieżący, fotografujesz go, fotografujesz włożone książki, zamykasz karton.

      Na ciuchy i inne materiały kartony po 80 litrów, opisz mazakiem co jest. Opis musi być na trzech stronach i górze, bo karton zawsze stoi w złą stronę. Zawsze.

      Na delikatne kuchenne kup sobie wypełniacz z kukurydzy plus zgarnij gazetki reklamowe marketów. Oznacz wyraźnie, że to się tłucze. Ja wolę na to kartony książkowe bo są stabilniejsze.

      Przemyśl opis, moje robią się coraz bardziej skomplikowane, ale jeśli ktoś Ci te paczki ma wnieść do docelowego mieszkania, to zawsze oznaczaj, w którym pomieszczeniu paczka ma wylądować. Ja je oznaczam wielkimi cyframi i naklejam kartki z numerami na drzwi poszczególnych pomieszczeń. Panowie sobie radzą.

      Ludzie od przeprowadzek mają świetne oko, zaproś trzy firmy, żeby Ci wyceniły, ile metrów sześciennych dobytku masz. Rozważ też pakowanie i transport ich siłami, ma swoje wady, ale jak Ci 4 chłopa zaczyna pakować, to masz sprawę załatwioną błyskiem. Tylko trzeba system przemyśleć.
        • turzyca Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 15:08
          >Co za seksizm i dyskryminacja!

          Nie seksizm, tylko bolesne doświadczenia, tragarze zatrudniani przez firmy przeprowadzkowe inteligencją nie błyszczą, często nie są w stanie sprawnie czytać w języku kraju, bo to świeża imigracja, więc zamiast pisać "kuchnia" lepiej napisać "3". Albo ułatwisz pracę im albo będziesz poprawiać po nich błędy. Nie chcesz zacząć mieszkania od przenoszenia kartonów, uwierz mi.

          I tak, też tęsknię do czasów, gdy się przeprowadzaliśmy w gronie studenckim i towarzystwo myślało, gdzie co położyć, łącznie z rozmieszczeniem w obrębie pomieszczenia, ale towarzystwo się rozjechało i trzeba sobie radzić z firmami przeprowadzkowymi. Czasem można być miło zaskoczonym, raz miałam genialny zespół, ale zazwyczaj jest źle albo bardzo źle. Niezależnie od ceny.
    • 1papryczka.chili Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 14:54
      My zamówiliśmy kartony, folię bąbelkową i strecz. Rzeczy z kuchni, szkło owijałam w bąbelkowa i do kartonu. Obrazki, ramki itp w strecz. W sumie wszystko mieliśmy w kartonach, opisane z każdej strony markerem. Dużo tego było ale wszystko było łatwe do odnalezienia i potem do rozpakowania.
    • ginger.ale Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 15:51
      Książek nie pakowalabym do toreb Ikea, tylko do małych kartonów. Książki są b.ciężkie.

      Talerze owijałam, a raczej przekładałam, ściereczkami kuchennymi. Szklanki folią bąbelkową.

      Miałam też jedną torbę Ikea z ubraniami, ręcznikami plus żel pod prysznic i jeden karon z rzeczami kuchennymi (sztućce, kubki, po 1 talerzu na głowę) na dzień, a raczej wieczór przeprowadzki - żeby nie szukać piżamy czy ręcznika po wszystkich kartonach.
    • palacinka2020 Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 15:53
      Przeprowadzalam sie jakies 8 razy I moje rady to:
      - przeprowadzka to duzo pracy i naprawde nie zaluj troche kasy, by sobie pomoc. Nie rob wszystkiego sama.
      - zbieranie pudel z supermarketow zajmuje czas. Sama ostatnio wypozyczylam- przyjechal pan, dal mi 40 plastikowych pudel, i po tygodniu odebral
      - ludzie oddaja tez pudla na fb
      - polecam tez pudelka po bananach, bo wszystkie sa takie same, i nie trzeba ich dodatkowo tasmowac (co zajmuje czas!)
      - jesli cie stac to najbardziej polecam usluge pakowania. Kosztuje to 3-4 tys pln, przyjezdza brygada i pakuje wszystko w kilka godzin.
      • chatgris01 Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 16:26
        palacinka2020 napisała:

        > - polecam tez pudelka po bananach, bo wszystkie sa takie same, i nie trzeba ich
        > dodatkowo tasmowac (co zajmuje czas!)


        Właśnie miałam polecać, pudła po bananach są idealne przy przeprowadzkach (oraz składowaniu rzeczy na pawlaczach/w piwnicy/na strychu/w składziku), stosuję od 30 lat (niektóre nawet do Francji ze mną przyjechały wink ).
      • turzyca Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 20:12
        Ja do pakowania przez firmę mam mieszane uczucia, bo pakują sprawnie, ale z całym bałaganem i do tego tworzą dalszy, człowiek sobie zazwyczaj przy okazji zazwyczaj porządkuje, przenosi zapomnianą książeczkę dziecka do pokoju dziecięcego lub odnosi kubek do kuchni, panowie tego nie zrobią.
        Tak więc o ile nie mam wątpliwości, żeby im dać do pakowania tekstylia, szafki kuchenne, zabawki dziecięce czy książki rozrywkowe, to przy książkach zawodowych, gdzie mam bardzo konkretny układ, pakowanie przez kogoś innego kończyło się irytacją, bo potem nigdy nie widziałam, gdzie co jest, wszystkie serie wydawnicze miałam poprzerywane. Koszmar. To samo dotyczy się zawartości biurka, płyt DVD (tak, mamy i to dużo, ułożenie ich we właściwy sposób zajmuje 6 godzin) i paru innych obszarów wrażliwych. Ale np. mojemu chłopu jest wszystko jedno, jeśli chodzi o książki zawodowe, każdy ma swoje słabości.
        • palacinka2020 Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 20:20
          Trzeba po prostu takie rzeczy ulozyc w odpowiedniej kolejnosci zanim przyjda panowie i poprosic, by ten uklad trzymali. Albo spakowac te 2-3 pudla samemu. Przed przyjsciem panow powywalalam czesc starych ubran i pozaczynanych kosmetykow, ale wszystko mi spakowali, zadnego balaganu nie zrobili, a jakie tempo mieli...
            • bakis1 Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 20:58
              Ja będę przenosiła się własnymi siłami połączonymi o te mężowskie. Mam tez na to tydzień urlopu. Mam za sobą chyba z 6 przeprowadzek, ale wtedy nie miałam tylu rzeczy. Dziękuje za wszystkie porady! Przeprowadzam sie do mieszkania po drugiej stronie ulicy na czas remontu, ale wszystkie klamoty musimy wywieźć dalej.

              Samo pakowanie mnie nie przeraża, ale bardziej potrzeba odgruzowania się. Ale z drugiej strony patrzę na to tak, ze już dawno nie miałam okazji tak przewietrzyć mieszkania i odgruzować się z niepotrzebnych rzeczy. Nie mam problemu np. z ubraniami, ale mam ogromny z książkami. Nawet słabych kryminałów czytanych w wakacje nie potrafiłam się pozbyć, do mamy wywiozłam… nad notatkami ze studio prawie płakałam jak się ich pozbywałam… a nie zajrzałam do nich od 15 latsmile
          • turzyca Re: Wasze rady na przeprowadzkę. 11.07.21, 20:45
            >Albo spakowac te 2-3 pudla samemu.

            To nie są 2-3 pudła. Przy 2-3 nie robiłabym dramatu, to jest znacząca wielokrotność tego. Niestety nawet instrukcja obrazkowa i strzałki na regałach nie pomogły, książki to książki, wszystko jedno jak, byle w pudle. Parę razy mi się zdarzyło, dlatego lojalnie ostrzegam, że jak się ma coś, co musi być w konkretnym porządku, to zlecenie pakowania bywa złudną oszczędnością czasu.

            Przy czym zdarzyła mi się też przeprowadzka bez mojego udziału i z umiarkowanym udziałem chłopa, bo w czwartek przed weekendem przeprowadzkowym wylądowałam w szpitalu, mieszkanie pakowali i rozpakowywali znajomi, zaś chłop kursował z obłędem w oku między mieszkaniami a szpitalem w zupełnie innej części miasta (bo akurat tam był ostry dyżur w tamtą noc) i książki były w nowym miejscu ustawione z sensem, z zachowaniem ciągłości serii. Tak więc da się i bez mojego nadzoru, porządek jest dość oczywisty. Filmy zresztą też ktoś nam ustawił kolekcjami i w kolejności w obrębie kolekcji. To, ile czasu zajmuje ich ustawienie od zera, wiem dokładnie, bo po ostatniej przeprowadzce wsadziliśmy do regałów jakkolwiek a potem na spokojnie ustawiliśmy, trzy godziny pracy na cztery ręce. Przy zachowaniu porządku przy pakowaniu zajmuje to znacznie mniej czasu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka