Dodaj do ulubionych

Teoretycznie o relacjach i statusie

14.07.21, 11:43
Jak się odnosicie do kwestii sytuacji finansowej a dobory partnera/ki. Moja przyjaciółka uważa, że to głównie warunki życiowe determinują, że wiążemy się, z kim się wiążemy z braku lepszych alternatyw, a ja jestem przeciwnego zdania, czyli że wybieramy ludzi do budowania relacji o wiele bardziej autonomicznie. A skąd w ogóle taka dyskusja? Powiedzmy, że mam w bliskiej rodzinie taki nietypowy przypadek. Rodzeństwo trzydziestolatków dostaje większy spadek po bezdzietnych zamożnych przyjaciołach rodziców. Spadku, którego nawet potencjalnie się nie spodziewali. No długa historia i tu bez znaczenia. Większy, czyli dom i mieszkanie. Po sprzedaży i odprowadzeniu podatku (jakby nie było to trzecia grupa), oboje kupili sobie nowe, ładne mieszkania i samochód, bo do tej pory jedno u rodziców, drugie wynajmowało. Dom był naprawdę sporo warty. No i po niecałym roku od transakcji wieloletnie związki im się posypały. On zerwał z partnerką, nie kryjąc się specjalnie, że był z nią braku laku, a poważna odmiana jego osobistej sytuacji finansowej dała mu nowe możliwości i nowy impuls. Ona podobnie, tylko mówiła bardziej oględnie, że w końcu może urealnić swoje oczekiwania in plus. Powiedzmy, że mowa o moich kuzynach, czyli ciotecznym rodzeństwie jakby niektórzy powiedzieli. Po której stronie w tej dyskusji byłoby Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • jolie Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 14.07.21, 12:44
      Wydaje mi się, że pomieszane tu są dwie sprawy - bycie z kimś z braku laku, wówczas jak najbardziej myśli się głównie o sobie czy szuka pretekstu do odejścia a fakt, że większa zamożność tak obiektywnie wiąże się z większą atrakcyjnością i obracaniem się w innym środowisku. A możliwe, że te wieloletnie związki już się po prostu wypaliły i zmiana sytuacji życiowej była impulsem, żeby i je zakończyć.
    • heniek.8 Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 14.07.21, 13:33
      w dawnych czasach ludzie wiązali się bo to się opłacało, była jakaś synergia, podział ról i pracy
      i relatywnie drogie zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych - jednoosobowe gospodarstwo domowe płaci większy %% swoich dochodów w porównaniu z parą

      obecnie kobieta umie wbijać gwoździe, facet umie prać w pralce, jeżeli sami się potrafią utrzymać to wygodniej jest mieszkać samemu a jeżeli już z kimś w parze - to rzeczywiście musi to być oparte na jakimś pokrewieństwie dusz a nie tylko że tysiaka można zaoszczędzić na czynszu
    • trampki-w-kwiatki Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 14.07.21, 14:08
      Dla jednych status majątkowy partnera to istotny czynnik wyboru, dla innych mniej.
      Ja jestem z tych, dla których mniej, ale po pierwsze mam dość luźny stosunek do pieniędzy (nie w sensie, że je wydaję na lewo i prawo, ale że nie robię dramy z tego, że w życiu może być różnie, dostosowuję się do swojej zmiennej sytuacji majątkowej. Na chleb mi nigdy nie brakowało, więc nie mam jakiegoś lęku przed biedą, nie mam też histerycznego pędu, żeby zawsze być bogatą, coraz bardziej bogatą); a po drugie zarabiam na siebie, nie muszę więc szukać kogoś, kto mnie utrzyma, a ponadto szybka i oparta na doświadczeniu kalkulacja jakie jest prawdopodobieństwo, że w moim wieku i w moim położeniu znajdę kogoś z super urodą/ świetnym charakterem/ fantastycznego w łóżku/ z kim dobrze się spędza czas a do tego bogatego powoduje, że zdaję sobie sprawę z tego, że gdzieś muszę iść na kompromis. A najłatwiej mi zrezygnować z tego bogactwa, bo co mi po bogatym chamie albo z nieudaczniku łóżkowym. No i tym oto sposobem i nie miałam w życiu bogatych chłopców wink
      • igge Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 15.07.21, 10:09
        Nie znam w ogóle ludzi, dla których status majątkowy partnera to istotny czynnik wyboru...
        Na pewno dla drugiej młodszej żony mojego dziadka, lekarki, jego status majątkowy był czynnikiem decydującym, a może wręcz jedynym powodem, dla którego z nim się związała...
    • swinka-morska Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 14.07.21, 14:14
      Zaraz, zaraz - czegoś tu nie rozumiem.

      Masz teorię, że rzucili swoich partnerów bo ci ostatni:
      a) wcześniej ich utrzymywali a teraz nie ma potrzeby? Chyba szału nie było jeśli było wynajmowanie i pomieszkiwanie kątem u rodziców? A sam fakt posiadania mieszkania nie daje dochodu, a wręcz przeciwnie - generuje koszty.
      b) zarabiają za mało? (tylko co się odmieni? sam fakt posiadania mieszkania nie spowoduje przyciągania zamożniejszych kandydatów na partnerów)
      • stasi1 Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 14.07.21, 14:53
        swinka-morska napisała:

        > b) zarabiają za mało? (tylko co się odmieni? sam fakt posiadania mieszkania nie
        > spowoduje przyciągania zamożniejszych kandydatów na partnerów)
        Akurat w tym przypadku chyba jestes w błędzie. Jeśli masz mieszkanie a nie mieszkasz u mamy już jest lepsza sytuacja. Możesz kogoś zaprosić bez oglądania się jak to widzi mama.
        Facet też pewnie mając do wyboru laskę z mieszkaniem lub bez raczej wybierze tą z mieszkaniem
      • hungaria Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 14.07.21, 14:38
        Co nie? Nawet jesli historia prawdziwa - ilez tych bogactw moglo byc? 4 banki na dwie osoby? To nie jest spadek na wozenie sie z kochankami Ferrari do konca zycia. Akurat starczy, zeby wymienic samochod na lepszy, zmienic mieszkanie na wieksze i jechac na wypasione wakacje. A jak ktos mysli o zabezpieczeniu dzieci i emerytury, to juz koniec wydawania.
    • str8.up Re: Teoretycznie o relacjach i statusie 14.07.21, 14:26
      Nie bardzo rozumiem jak można tutaj być po czyjejś stronie, związki się rozpadły, to się rozpadły, bez spadków też się rozpadają.

      Natomiast dla mnie status finansowy partnera ma znaczenie, nie wyobrażam sobie bycia z kimś dużo bogatszym, nie podobałoby mi się, że jego stać a mnie nie, a jakby za mnie płacił, to bym się czuła jak utrzymanka, a w ogóle to wpadłabym w kompleksy, że jestem sierota i sama nie umiem tyle zarobić. W drugą stronę byłoby chyba łatwiej, natomiast przez to, że obracam się w towarzystwie osób o podobnych zarobkach, to zawsze jakoś znajduję partnera o podobnym statusie i tak jest mi wygodnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka