Dodaj do ulubionych

Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta?

15.07.21, 11:29
Policzyłam i wyszło mi, że 10. Z 7 mi wcale nie wyszło, bo nigdy nie byłam z nimi w związku. Pierwszy " zwiazek" rozpadl jakoś, bo pań nie miał czadu i szybko poznał inną. W drugim przestał kochać i nie wiedział, czy chce że mną dalej być, trzeci, bo poznał inną. To tak w skrócie.
Każdy przeżywałam miesiącami i latami, nawet te 7, w których okazywało się, że tylko ja cos czułam.
Liczę czas od pelnoletnosci , nie jakieś zauroczenie jako 15 latka, bo wtedy też były ale i też dostawałam kosze.
Obserwuj wątek
    • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 11:29
      margerytka73 napisała:

      > Policzyłam i wyszło mi, że 10. Z 7 mi wcale nie wyszło, bo nigdy nie byłam z ni
      > mi w związku. Pierwszy " zwiazek" rozpadl jakoś, bo pań nie miał czadu i szybko
      > poznał inną. W drugim przestał kochać i nie wiedział, czy chce że mną dalej by
      > ć, trzeci, bo poznał inną. To tak w skrócie.
      > Każdy przeżywałam miesiącami i latami, nawet te 7, w których okazywało się, że
      > tylko ja cos czułam.
      > Liczę czas od pelnoletnosci , nie jakieś zauroczenie jako 15 latka, bo wtedy te
      > ż były ale i też dostawałam kosze.
      *czasu
    • marta.graca Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 11:47
      Dwa. Jednego z nich podejrzewam, że jest gejem. Drugi niby nie dał mi kosza wprost, ale ewidentnie traktował mnie jak bramkę awaryjną, z możliwością wskoczenia do łóżka. Jak mu powiedziałam, że z tej mąki to chyba chleba nie będzie, to strzelił mega focha, usunął mnie że znajomych i na wszelkich imprezach, jak mnie widział, to ostentacyjnie omijał.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 12:12
        marta.graca napisała:

        > Dwa. Jednego z nich podejrzewam, że jest gejem. Drugi niby nie dał mi kosza wpr
        > ost, ale ewidentnie traktował mnie jak bramkę awaryjną, z możliwością wskoczeni
        > a do łóżka. Jak mu powiedziałam, że z tej mąki to chyba chleba nie będzie, to s
        > trzelił mega focha, usunął mnie że znajomych i na wszelkich imprezach, jak mnie
        > widział, to ostentacyjnie omijał.
        >
        2 to mało. Gej to mi sie nie zdarzył.
        Dosłownie z pozostałych każdy mnie odrzucał. I szedł do innej. Zastanawia mnie, gdzie popełniałam błędy.
          • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:12
            m_incubo napisała:

            >
            > Te "błędy" to prawdopodobnie uderzanie do facetów, którzy zwyczajnie nie są zai
            > nteresowani.
            > A ile koszy ty dałaś facetom, którzy interesowali się tobą?
            > Byli tacy?
            >
            Tak, byli. Nie podobali mi się od początku i nigdy potem nie żałowałam, że nie pociągnęłam znajomości. Kiedyś, pamiętam jak się złamałam, facet wybitnie mi się nie podobał, już pal licho wygląd, ale ogólnie z charakteru, jakiś męczący był . Życzliwa koleżanka namówiła mnie jednak na spróbowanie z nim, bo to jej kolega, ja mu się podobałam, miał pracę, był uczciwy, co mi szkodzi z nim sprobowac-argumentowała. Zwłaszcza, że już byłam " stara" I 2 lata po studiach. Głupia ja umawiałam się z nim, ale po pierwszej rance wiedziałam już, że nic z tego nie będzie, a po kolejnych, że nie chce się spotykać nawet jak z przyjacielem.
            Morał taki, że nic na siłę.
            Co do tych koszy, to rozumiem, że się zdarzają, czasem ktoś dostanie kosza, czasem on da kosza. W końcu jednak będzie sytuacja, że kosza nue będzie. U mnie jednak nie ma czegoś takiego, kosz jest dosłownie za każdym razem. W związkach też. Zawsze ja byłam zostawiana. Dla innej.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 12:29
        srubokretka napisał:

        > Jeden. Nie bylo doslownie kosza. Poprostu sie rozeszlo. Nie bylam pewna jego uc
        > zuc. On byl po popapranym zwiazku, a ja nie chcialam bawic sie w pielegniarke.
        > Usunelam sie spokojnie z jego zycia, mimo ze bylam w nim zakochana.
        NIEMOŻLIWE, ze tylko jeden??
        Mnie spotyka to każdorazowo. hmmm.
              • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 16.07.21, 08:31
                snakelilith napisała:

                > margerytka73 napisała:
                >
                >
                >
                > > Skąd się urwałaś, do jakich znowu celebrytow???
                >
                > No musisz wzdychać do celebrytów w szklanych wieżach, bo przy normalnych faceta
                > ch nikt nie zbiera zawsze odmowy. Ale chyba trzeba najpierw być kobietą, a nie
                > dżenderowym gazeciarzem.
                >
                Ja zbieram i to mnie dziwi. Raz Czy dwa czy trzy, można zebrać. Ale za każdym razem być odrzucana przez " obiektxwestchnien" przez ćwierć wieku, coś musi być nie tak.
        • srubokretka Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:21
          >NIEMOŻLIWE, ze tylko jeden??

          Tak jakos wyszlo. Mialam pasje w czasie kiedy to randkowalam i ona byla na pierwszym miejscu. Latwiej mi bylo ocenic, czy chlopak nadaje sie na dluzsza mete, czy nie. Poprostu nie bylam w 100% emocjonalnie zaangazowana , wiedzialam czego chce (ale bez przesady. Nie bylam wyrachowana). Jak trafilam na odpowiedniego, to slub byl po 3 miesiacach.

          >Mnie spotyka to każdorazowo. hmmm.

          Przykro mi. Domyslasz sie jaka jest przyczyna?
          • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:26
            srubokretka napisał:

            > >NIEMOŻLIWE, ze tylko jeden??
            >
            > Tak jakos wyszlo. Mialam pasje w czasie kiedy to randkowalam i ona byla na pier
            > wszym miejscu. Latwiej mi bylo ocenic, czy chlopak nadaje sie na dluzsza mete,
            > czy nie. Poprostu nie bylam w 100% emocjonalnie zaangazowana , wiedzialam czego
            > chce (ale bez przesady. Nie bylam wyrachowana). Jak trafilam na odpowiedniego,
            > to slub byl po 3 miesiacach.
            >
            > >Mnie spotyka to każdorazowo. hmmm.
            >
            > Przykro mi. Domyslasz sie jaka jest przyczyna?
            Chyba tak.
            Jak zdarzy się, że poznaje kogoś, z kim świetnie mi się rozmawia, podoba mi się fizycznie, na kogo widok cieszę się, a i zdarza mi się myśleć o tej osobie w ciągu dnia, to spinam się przy tej osobie, bo myślę, że zobaczy jaka jestem naprawdę i mnie odrzuci.
            Pracowałam nad tym z psychologiem, g... To dało.
            Natomiast jak kogoś nie lubię, lub jest mi obojętny, to zachowuje się nornalnie-jak na złość wtedy oni chcą się spotykać, a mnie to zupełnie nie interesuje.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 12:31
        tanebo001 napisał:

        > Od kobiet. Przestałem liczyć przy 100...
        >
        Zaraz zaraz, nie liczę koszy typu znajomości z internetu z jakiś Badoo, Sympatii, albo znajomości z ulicy, że facet się uśmiechnął, albo raz czy dwa zatańczył ze mną w klubie, miałam nadzieję na kontynuację, a tu zaraz rozeszło się po kościach.
        Liczę kosze, jak się było zakochanym, zauroczonym, miesiącami wzwychało do tej osoby i myślało się o tej osobie, ale ona wolała kogo innego. 100 razy byłeś zauroczony? Tak się nie da.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 12:58
        angazetka napisała:

        > Zdefiniuj kosza.
        Kosz- poznajesz kogoś, może nie ma od początku efektu wow,poznajecie się na neutralnym gruncie typu praca. Mija czas, rozmawiacie o tym i o tamtym, jest miło, rozmawiacie coraz dłużej, widzicie, że się podobacie ( kobieta to widzi). Facet zaczepia, odprowadza do domu, zagaduje szuka kontaktu ale sprawa stoi w miejscu, a kobiecie nie wypada przecież pierwszej zaprosić do kina. Mijają tygodnie i miesiące, kontakt jest, wkręcacie się dalej, macie wrażenie, że druga strona jest zainteresowana po czym okazuje się, że była zainteresowana ale inną kobieta.
        Odrzucenie typu wykasowanie z db, albo urwanie kontaktu ma Badoo czy jakieś zerwanie kontaktu z nowo poznana osoba na początku znajomości to nie kosz.
        • trampki-w-kwiatki Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 14:11
          Eeeee? Spotykamy się kilka tygodni i ta osoba nie jest zainteresowana? Jest w ogóle coś takiego??
          Ja nie lubię niewiadomych, w ciągu dwóch, trzech randek muszę mieć jasną sytuację na czym stoimy, czyli czy próbujemy w związek czy to może jakiś miły układ z orgazmem w tle. No muszę wiedzieć, i wiem. Albo pytam prosto z mostu albo pan sam pokazuje albo deklaruje jakąś postawę względem mnie. Niezdecydowani, co to by chcieli ale jednak nie chcą mnie nie interesowali. Jak ktoś jest na początku znajomości niezdecydowany to co będzie za trzy lata? Szkoda czasu.
          • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 15:13
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Eeeee? Spotykamy się kilka tygodni i ta osoba nie jest zainteresowana? Jest w o
            > góle coś takiego??
            > Ja nie lubię niewiadomych, w ciągu dwóch, trzech randek muszę mieć jasną sytuac
            > ję na czym stoimy, czyli czy próbujemy w związek czy to może jakiś miły układ z
            > orgazmem w tle. No muszę wiedzieć, i wiem. Albo pytam prosto z mostu albo pan
            > sam pokazuje albo deklaruje jakąś postawę względem mnie. Niezdecydowani, co to
            > by chcieli ale jednak nie chcą mnie nie interesowali. Jak ktoś jest na początku
            > znajomości niezdecydowany to co będzie za trzy lata? Szkoda czasu.
            Nie nie nie. To nie było zadno spotykamy się. Spotkania były często, ale wynikało to z okoliczności. Np pracowaliśmy w tym samym budynku, siłą rzeczy widywaliśmy się codziennie.
            • trampki-w-kwiatki Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 16.07.21, 10:02
              No to jaki kosz? Zaprosiłaś go na kawę a on powiedział nie?
              Może facet wysłał milinpińcet sygnałów i poczuł się zignorowany, to sobie inną przygruchał.
              A może tobie się coś wydawało, mylnie odczytałaś jego intencje.
              Może tam się nic nie działo.
              W każdym razie, nieprzypadkowo jesteś sama. Nie umiesz w komunikację z facetami.
              • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 16.07.21, 10:40
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > No to jaki kosz? Zaprosiłaś go na kawę a on powiedział nie?
                > Może facet wysłał milinpińcet sygnałów i poczuł się zignorowany, to sobie inną
                > przygruchał.
                > A może tobie się coś wydawało, mylnie odczytałaś jego intencje.
                > Może tam się nic nie działo.
                > W każdym razie, nieprzypadkowo jesteś sama. Nie umiesz w komunikację z facetami
                > .
                Chciałabym to naprawić. Nie jestem zbyt wylewna ale i niewylewne kogoś sobie w końcu na stałe znajdują. Coś tych facetów musi ode mnie odstraszać. Z drugiej strony bywali tacy, co za mną latali, ale jak już pisałam,nigdy ani na początku znajomości, ani pozniej ani nawet po latach jak sobie ich przypone- nigdy nie chciałam ich jako facetów, to byli tylko koledzy. A tu jak na złość latali, dzwonili, mimo,że specjalnie byłam niemiła aby ich od siebie odstraszyć.
    • barbibarbi Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 12:57
      NIgdy. Nie wiem czy to powód do dumy, ale to ja zawsze pierwsza miałam dość. Zdarzały mi się problemy z rozstaniami, bo facet nie chciał, walczył szantażami itp, śledził mnie, ale udało się odciąć od niego. Inny delikwent schudł z 10 kg po tym jak go zostawiłam, po miesiącu przyjechał do mnie chudy jak patyk, próbował negocjować, nie zgodziłam się. Podła jestem, wiem. Natomiast moja córka chyba idzie inną drogą, to ona jest tą, której bardziej zależy, ale jest młoda, może jej się odmieni.
      • srubokretka Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:33
        > śledził mnie, ale udało się odciąć od niego. Inny delikwent schudł z 10 kg po tym jak go zostawiłam, po miesiącu przyjechał do mnie chudy jak patyk, próbował negocjować, nie zgodziłam się

        Kurcze, tez na takiego trafilam. Rozstalam sie z nim , bo byl chorobliwie zazdrosny, a ja mam zasade, ze jak u kogos pojawiaja sie takie uczucia, to znaczy, ze sam ma cos na sumieniu. Moje przypuszczenia okazaly sie prawdziwe. Laska nie wiedziala nawet o moim istnieniu.
        On niby w zwiazku na odleglosc z nia, a dlatego ze go zostawilam nie jadl, sledzil mnie codziennie, blagal ludzi zeby mu pomogli w przekonaniu mnie. Chory byl na glowe ewidentnie. Teraz jak sobie przypomne, to mysle, ze mialam duzo szczescia, ze nie skonczylo sie w kronice policyjnej.
    • e-ness Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 12:57
      Nigdy. To ja kończyłam mniej i bardziej zażyłe znajomosci.
      Miałam starszego brata, który dokładnie mi przedstawił „ anatomię” mózgu faceta i wiedziałam kiedy trzeba kończyć.
      Z jednym mi trochę za długo zeszło, zmarnowałam 5 lat, ale ostatecznie pogonilam z satysfakcją.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:18
        m_incubo napisała:

        > Co to znaczy kosza?
        > Że proponujesz kawę /spotkanie, a facet odmawia, bo nie jest zainteresowany?
        > Czy spotykacie się, umawiacie, jesteś już w jakiejś relacji i to facet decyduje
        > , że ją kończy?
        >
        Że spotykamy się ( nie są to spotkania w wyniku zaproszenia tylko przypadkowe), widzę zainteresowanie ( fizyczne, znaczy podobam sie), widzę chęć kontaktu, zaczepki, odprowadzanie, uśmiechy, nie możemy się nagadać.... I tu powinna być ( jeśli jest zainteresowanie) w którymś momencie propozycją margerytka 73, zapraszam Ci w Sobotę do Zoo, na piwo, do lunaparku, na seks, na kolację , cokolwiek. A tu wszystko stoi w miejscu, czlowiek ma wrażenie, że już zaraz za chwilę akcją ruszy do przodu, a tu nic. Po czym za jakiś czas widuje go z inną. Na spacerze czy w kawiarni.

        Raz się przełamałam ( głupia, za namową znajomych) , zaproponowałam spotkanie, usłyszałam, że nie ma czasu. Dawne dzieje.
            • m_incubo Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:40
              No dopóki nie padnie propozycja randki, to nie ma "czegoś więcej" chyba? Jest zwykła znajomość, albo nawet nie znajomość. Z tego co piszesz, to nie piorun sycylijski.
              Czy chcesz powiedzieć, że ty każdego poznanego faceta, z którym się dobrze rozmawia, traktujesz jak potencjalnego kandydata do związku?
              • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:55
                m_incubo napisała:

                > No dopóki nie padnie propozycja randki, to nie ma "czegoś więcej" chyba? Jest z
                > wykła znajomość, albo nawet nie znajomość. Z tego co piszesz, to nie piorun syc
                > ylijski.
                > Czy chcesz powiedzieć, że ty każdego poznanego faceta, z którym się dobrze rozm
                > awia, traktujesz jak potencjalnego kandydata do związku?
                >
                Nie, co Ty.
                Z jednymi fajnie się rozmawia, ale są dla mnie jak bracia. Z resztą dużo Z nich traktuje mnie też tylko jak koleżankę i to jest ok.
                Z niektórymi tylko mnie trafiał piorun i to nie od razu, ale jak ich trochę poznałam bliżej.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:20
        m_incubo napisała:

        , jesteś już w jakiejś relacji i to facet decyduje
        > , że ją kończy?
        >
        To też. Ale to już kosz oczywisty. Zdarzyło mi się usłyszeć po rozstaniu, że byłam zbyt zgodna oraz za spokojna, na wszystko się zgadzałam, a dwa, ja marzę o stabilizacji, a on chce jeszcze iść na studia i zwiedzać świat.
          • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 15:12
            feiticeira napisała:

            > Ale to może jest klucz, że jak już jesteście "w związku", to Ty nie jesteś już
            > żadnym wyzwaniem, może trafiałas dotąd na takich co wolą gonić króliczka, a moż
            > e powinnaś przeczytać "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i wziąć sobie do serca
            > kilka rad.
            Możliwe. Skąd miałam z góry wiedzieć. Meczy mnie to, że jak się nie staram i mi nie zależy, to faceci częściej wykazują inicjatywę.
            Nie chce mieć związku, w którym ciągle kogoś olewam, aby on się starał.
    • conena Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 13:56
      licząc czas od pełnoletności to raz, ale za to całkiem bolesny. bardzo fajny facet, odchorowałam to. poznał dziewczynę na sympatii, nawet mamy podobny typ urody, ale, cóż, widocznie w jego oczach byłam brzydsza i mniej fajna. potem jeszcze przecięliśmy się na gruncie zawodowym i albo sobie wmawiałam albo specjalnie mi opowiadał jaki to jest szczęśliwy, jakie mają fajne dzieci, jak im się powodzi finansowo. niestety był cały czas tak samo przystojny, dowcipny, inteligentny i po prostu fajny. czy nadal jest nie wiem, ale jedna z moich psiapsi pracuje z nim, nie wtajemniczam jej w historię, bo kłopoty mi niepotrzebne, nawet o niego nie pytam, po prostu wiem, że razem pracują, co było dla mnie małym zaskoczeniem.
      ale nie ma tego złego, jak odchorowałam tego kosza, to mi się całkiem fajnie ułożyło życie.
    • kaki11 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 14:03
      Takich sytuacji w stylu, facet się ze mną rozstał a ja chciałam z nim być była jedna i jedna w której myślałam, albo może bardziej miałam jakieś nadzieje, że ten romans (który od początku tak traktowałam) jeszcze się pociągnie ale się rozmył. Ze 3 razy kojarzę sytuacje, że ktoś mi się podobał ale mnie ignorował, tylko że to jest wersja w której ci mężczyźni nie mieli o tym pojęcia bo nigdy nie byłam kobietą, która odważyła by się sama zacząć zabiegać o relacje zanim zaczął ktoś inny- za nieśmiała na to jestem.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 15:09
        kaki11 napisał(a):

        > Takich sytuacji w stylu, facet się ze mną rozstał a ja chciałam z nim być była
        > jedna i jedna w której myślałam, albo może bardziej miałam jakieś nadzieje, że
        > ten romans (który od początku tak traktowałam) jeszcze się pociągnie ale się ro
        > zmył. Ze 3 razy kojarzę sytuacje, że ktoś mi się podobał ale mnie ignorował, ty
        > lko że to jest wersja w której ci mężczyźni nie mieli o tym pojęcia bo nigdy ni
        > e byłam kobietą, która odważyła by się sama zacząć zabiegać o relacje zanim zac
        > zął ktoś inny- za nieśmiała na to jestem.
        Też byłam nieśmiała, po latach myślę, że może wtedy jakbym była bardziej odważna, może i coś by z tego wyszło . A może nie, może dowiedziałabym się, że byłam traktowana tylko jak koleżanka.
        • kaki11 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 16:05
          Może coś by wyszło, a może nie.
          Szczerze mówiąc się nad tym nie zastanawiałam smile Tamte sytuacje były na tyle nie poważne, że ich nie rozpamiętuje - było trochę smutno, ale szybko się z tego leczyłam, i to pewnie lepiej niż gdybym miała w to spróbować wejść a później było by mi źle z tym, że dostałam wprost kosza. Zwłaszcza, że serio nie widziałam tam nic wskazującego na zainteresowanie. A po za tym, każda sytuacja wpływa jakoś na nasze życie, a ja dzisiejszego męża nie zamieniła bym za żadne skarby. Fajnie mi się życie ułożyło.
          • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 16:11
            kaki11 napisał(a):

            > Może coś by wyszło, a może nie.
            > Szczerze mówiąc się nad tym nie zastanawiałam smile Tamte sytuacje były na tyle ni
            > e poważne, że ich nie rozpamiętuje - było trochę smutno, ale szybko się z tego
            > leczyłam, i to pewnie lepiej niż gdybym miała w to spróbować wejść a później by
            > ło by mi źle z tym, że dostałam wprost kosza. Zwłaszcza, że serio nie widziałam
            > tam nic wskazującego na zainteresowanie. A po za tym, każda sytuacja wpływa ja
            > koś na nasze życie, a ja dzisiejszego męża nie zamieniła bym za żadne skarby. F
            > ajnie mi się życie ułożyło.

            Ja męża nie znalazłam. Cudzych nie licze, ale tamteznajomości - jak się dowiadywałam, to od razu ucinałam na początku.
            Rozpamiętuje troche, bo z każdym nie wyszło, a pstatecznego nie znalazłam, to mnie nachodzą myśli, ze gdzieś coś robięnie tak.
    • trampki-w-kwiatki Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 14:14
      Dobra, dostałam raz kosza. Co się nagimnastykowałam z uwodzeniem to moje. Jeeezu, ależ to były wygibasy. W końcu doszło do jakiegoś terefere, ale turnus się skończył, on się nie odezwał. Przeżywałam trochę, młoda byłam.
      Dziś mieszka ze swoim partnerem na Wyspach, mają psa. Dziewczyny nigdy nie miał, zdecydowanie samych chłopców. Więc no.
    • kachaa17 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 14:23
      3 razy. Pierwszy raz na studiach. To było z mojej strony takie zakochanie jak nigdy wcześniej i nigdy potem. Niestety bez wzajemności. Mieszkaliśmy w jednym akademiku i bylismy w jednej paczce. On nigdy mi nie dał znać, że chce czegoś więcej. Moje zakochanie było dość oczywiste. Potem zobaczyłam go po 20 latach i bardzo mi się spodobał znowu. W ciągu ostatnich kilku lat zdarzyło się jeszcze 2 razy. Z jednym niby coś tam było ale wybrał moją koleżankę, która to nie chciała. Drugiego poprosiłam o drobną przysługę - powieszenia żyrandola ale jakoś się wykręcił. W ten sposób chciałam zbadać jego zamiary wobec mnie no i wyszło, że nie ma żadnych. Nie wiem czemu tak jest, że jak mi na kimś zależy to jemu nie i odwrotnie.
    • aniani7 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 14:32
      Raz. Pociagal mnie, bo byl typowym niegrzecznym chlopcem. Zobaczylam, ze ja sie staram, a on coraz bardziej niegrzeczny, ale nie w tym pozytywnym sensie. Stwierdzil, ze sie rozstajemy, na co zgodzilam sie, ale miesiac pozniej zadzwonil i spotkalismy sie. Zauwazylam, ze im mniej mi zalezy, tym jemu bardziej i stwierdzilam, ze ta zabawa mi sie nie podoba. Rozstalam sie juz ostatecznie, nie bez pewnego smutku, ale zdajac sobie sprawe, zeto to bardzo niedobry mezczyzna byl.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 16:14
        pytajacakinga napisał(a):

        > Ja nigdy ale też nigdy pierwsza się nie zauroczyłam zawsze wybierałam z tych fa
        > cetów którzy byli mną zainteresowani.

        Hm Hm hm
        Jak poznaję faceta i mija czas i widzę, ze nie jest mną zainteresowany, nie chce rozmawiać, ucieka, odpowiada półgębkiem albo widze, że kręci się wokół innej - nie zdarzyło mi się takim zainteresować.
        Dopiero jak on wykazuje zainteresowanie - uśmiecha się, lubi długo rozmawiać, nie ucieka, widze, że mu się podobam - wtedy bywało, ze się wkręcałam, podświadomie czekałam na kolejny ruch, kawa kino czy coś, ale to nigdy nie następuje. Może raz nastąpiło, facet bardzo mi się podobał, zaproponował babym do niego wpadła wieczorem, ale wiedziałam, ze ma kobietę, to się nie zgodziłam. Jakoś głupio bym się czuła.
      • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 16:35
        bo_jestem_jedna napisała:

        > Ja tez nigdy, ale to chyba dlatego, ze nie umialam i nie chcialam zaangazowac s
        > ie na 100% przy niewystarczajacym dopasowaniu.
        > Troche dziwie sie dziewczynom, ze tak rzucaja sie na faceta i traktuja go jakby
        > byl ich calym światem. Nie wiem czy to z reguly odrzuca, ale czesto jednak tak
        > .
        To akurat nie ja. Zwykle wzdychałam wtedy w ukryciu. Nie nachodziłam, nie wydzwanialam, nie kupowałam prezentów i nie próbowałam wyciągnąć go do kina. I się rozmywało, a za miesiąc widziałam ich z nowymi dziewczynami na ulicy. Wtedy przeżywałam szok, ale to był bodziec, aby uzmysłowić sobie, że i kolejnym razem nic dalej się nie udało. Potem starałam się unikać tej osoby, aby szybciej zapomnieć i zwykle po roku gdzieś, jak już nie było żadnego kontaktu, przechodziło mnie.
        Kiedyś z ciekawości wyśledziłam prawie och wszystkich na fb. Wszyscy dawno już przeniesiono, mają po jednym, dwoje lub więcej dzieci. Na szczęście po tylu latach nic już nie czuje, więc zdjęcia te mnie nie ziębią i grzeją. Niektórych mam nawet w znajomych.
    • pingus Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 16:56
      Nigdy, a przynajmniej nigdy tak tego nie odebrałam. Może dlatego, że jestem zachowawcza i nie angażuje się zbyt szybko. Nie kręcą mnie faceci o których bym miała przesadnie zabiegać na początku znajomości, czar dla mnie momentalnie pryska. Czyli jeśli by były jakieś spotkania i po czym on rezygnuje, to dla mnie by nie był kosz tylko raczej po prostu okazało sie, że do siebie nie pasujemy. Jeśli nie było związku to co to za kosz, po prostu faza poznawania się. Bo zauroczenie może być chwilowe po obu stronach. Więc tych 7 nie licz smile
        • margerytka73 Re: Ile razy w życiu dostałyście kosza od faceta? 15.07.21, 22:07
          kachaa17 napisała:

          > Kosza wg mnie to się dostaje właśnie nie w związku. Czyli jest sytuacja, że kto
          > ś do kogoś smali cholewki a druga osoba to odrzuca.
          To też dobra definicja. Jeśli chodzi o facetów, to dostałam kosza od kazdego, który mi sie podobał, z którym chciałam sie poznać bliżej i od facetó, z którymi byłam w związku.
          Tak sie zastanawiam, ze to jest statystycznie niemożliwe. A jednak.
          Jak tak patrze wstecz, to ani nie byłam kłótliwa, nie robiłam awantur, byłam dość zgodna, starałam sie unukac kłótni, umiałam zrezygnować ze swoich pragnień i potrzeb na rzecz partnera - to czego oni jeszcze chcieli?

          A jak nie chciałam kogoś blizej poznać, nie interesował mnie jako partner, jako mężczyzna, bywało, że chciałam ich zniechęcić do siebie, bywałam opryskliwa, niemiła, odmawiałam spotkań, słowem specjalnie chciałam ich zniechęcić do siebie - efekt był taki, że coraz bardziej się starali.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka