Dodaj do ulubionych

Rośnie popularność harcerstwa?

15.07.21, 15:08
Ciągle słyszę: ewakuowano w 3 województwach 40 obozów harcerskich, dworce są okupowane przez harcerzy, w DMB albo rocznicę PW młodych ludzi w mundurach na ulicach jest serio sporo. Drużyna mojego dziecka 6 lat temu dopiero powstawała, miała 10 osób, teraz w tej samej szkole są dwie równoległe drużyny (około 50 dzieciaków) - to tylko wiek 10-13, bo starsi i jeszcze starsi mają swoje jednostki.
Ponieważ mam harcerkę w domu, to wydaje mi się, że wszyscy dookoła są harcerzami (ale i obiektywnie - w pracy na 10 osób w zespole troje ma właśnie dzieci na obozach, w podstawówce pół klasy było w drużynie, na jednej z moich fejsbukowych grup rodzicielskich jest bardzo dużo rodziców harcerzy).
Wydaje mi się? Czy harcerstwo wraca jednak do łask?
Obserwuj wątek
            • biala_ladecka Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 16:50
              mundur + bluza + drobiazgi umundurowania, buty, plecak ze stelażem (moja córka bierze dwa), porządny śpiwór, mata, menażki, kosmetyki biodegradowalne, linka do wyplatania pryczy... i pewnie sto innych rzeczy, o których już nie pamiętam, że kupiłam. Dzień przed wyjazdem zostawiłam w auchan 250zł za prowiant na trzy tygodnie. Kupowanie wszystkiego na jednorazowy wypad to szaleństwo. Skończmy z mitem tanich wakacji w harcerstwie. To jest hobby i jak każde hobby ciągnie po kieszeni.
              • tilijka123 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 19:05
                biala_ladecka napisała:

                > mundur + bluza + drobiazgi umundurowania, buty, plecak ze stelażem (moja córka
                > bierze dwa), porządny śpiwór, mata, menażki, kosmetyki biodegradowalne, linka d
                > o wyplatania pryczy... i pewnie sto innych rzeczy, o których już nie pamiętam,
                > że kupiłam. Dzień przed wyjazdem zostawiłam w auchan 250zł za prowiant na trzy
                > tygodnie. Kupowanie wszystkiego na jednorazowy wypad to szaleństwo. Skończmy z
                > mitem tanich wakacji w harcerstwie. To jest hobby i jak każde hobby ciągnie po
                > kieszeni.
                >

                Większość tego wyposażenia nie jest jednorazowa. Jeśli nie planujecie tego powtarzać można odsprzedać.
              • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 19:17
                Całe życie spędziłam w harcerstwie, więc w te 1800 złotych nie uwierzę nigdy w życiu, to raz.
                Dwa: żaden prowiant nie jest dziecku na obóz harcerski potrzebny, tam jest normalne wyżywienie/
                Trzy: harcerz lub zuch mają mundur od dawna, to nie jest wydatek przedobozowy.
                Cztery: część z tego, co wymieniłaś to rzeczy przydatne także poza harcerstwem.
                Pięć: jeśli harcerz ma problemy z kosztami obozu na ogół hufiec/szczep/drużyna dofinansowuje by harcerz pojechał.
                Sześć: wyślij dziecko na 3-4 tygodnie innego obozu związanego z hobby i pogadamy.
              • heca7 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 19:45
                Ja musiałam kupić synowi całe ubranie. Bo poszło z dymem w styczniu. Kupiłam więc dwie pary spodni (długie i krótkie), bluzę, pagony, chustę, czapkę, wszelkie naszywki, znaczki, pryczówkę, apteczkę i plecak. I kilka koszulek. Zostawiłam jakiś 1 tysiąc.
                A syn dziś wrócił po 5 dniach do domu bo im zmiotło obóz całkowicie. Straż pożarna nie wpuszcza i sprząta teren. Dzieci wróciły tak jak stały, większość nie wzięła z namiotów nawet telefonów. Tak że czekamy na dobytek.
              • profes79 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 20:02
                Mundur nie jest tylko obozowy. Buty, plecak ze stelażem itd. to są rzeczy jak najbardziej przydatne poza harcerstwem. Nawet menażki - zwłaszcza, że to akurat jedna z nielicznych rzeczy z których dzieci nie wyrosną tongue_out A menażka się przyda na każdy wyjazd gdzie nie będzie żywienia stołówkowego. Kwestię kupowania prowiantu na trzy tygodnie w ogóle pominę milczeniem bo na obozie jest normalne wyżywienie i nawet jak się idzie gdzies w trasę na cały dzień to dostaje się z kuchni zaprowiantowanie.
                Nie mówię, że t w ogóle darmo i zero kosztów - ale gros tych kosztów jest jednorazowa. Po pierwszym obozie na pozostałe jeździ się już praktycznie bez dodatkowych kosztów.
                • biala_ladecka Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 22:09
                  To ogarnij, że moje dziecko na co dzień nie chodzi w traperach (nigdy), a plecaka ze stelażem poza obozami nie użyła ani razu. Sporo jeździmy na campingi i w życiu nie braliśmy menażki, mata obozowa też jest nam zbędna, bo używamy innego sprzętu. Cały harcerski stuff leży poza sezonem w najdalszych zakamarkach szaf. Kwestie prowiantu możesz przemilczeć, realia są jednak takie, że u młodej WSZYSCY zabierają sporo jedzenia bowiem sklepu przez trzy tygodnie na oczy nie widzą, a nie samym rozgotowanym ryżem człowiek żyje. Sama linka na prycz to 100zł i raz wróciła w całości, niestety zapomnieliśmy, gdzie ją wetknęliśmy. Obóz harcerski to nie bieda wakacje, jak się zwykło uważać.
                  • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 22:50
                    Oczywiście, że nie bieda wakacje.
                    Porządne obozy mają normalne dobre wyżywienie, nikt nie bierze prowiantu, zwłaszcza na tak długo.
                    Skoro córka na co dzień nie chodzi w traperach to co nosi do munduru? W ciągu roku nie używa plecaka i śpiwora czyli nie jeździ na rajdy, biwaki, kursy, zimowiska? Dziwne to Wasze harcerstwo.
                    A tańszego równie długiego wypoczynku związanego z hobby jakoś nie umiesz pokazać.
                    Jakieś wyjątki mogą się oczywiście znaleźć, ale generalnie to jest tańsza forma wypoczynku niż wszelkie obozy i kolonie komercyjne.
                    Tylko, że trzeba być zaangażowanym w harcerstwo a nie przypominać sobie o tym od obozu do obozu.
                  • tiffany_obolala Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 10:01
                    Pryczówka kosztuje 35 pln za 50 metrów i więcej jej nie potrzeba.
                    Jeśli w Waszym środowisku komendant nie potrafi zatrudnić normalnego kucharza na obóz, a drużynowa nie potrafi zorganizować biwaku/rajdu/wyjazdu poza HALiZ, i mundur zabiera się wyłącznie na obóz, to faktycznie nie dziwię się wydatkom.
                    Ja musiałam dokupić SOBIE śpiwór-menażkę-plecak - myślałam, że będę pożyczać od dziecka, ale sprzęt jest w użyciu każdy weekend od kwietnia do października i w ferie (wyjazdy ze swoją drużyną, wyjazdy z młodszą drużyną, w której się pełni służbę, wyjazdy hufcowe, zloty), i niemal całe wakacje (3 tygodnie wolontariatu na obozie - za to nie płacę, 3 tygodnie własnego obozu wędrownego - za ten pieniądze są tak śmieszne, że obawiam się, że z głodu padną). I tak od 6 lat, co roku bardziej big_grin
                    Dokupuję tylko elementy munduru, bo figura się młodej kobiecie zmienia - ale na to dziecko zarabia w trakcie akcji zarobkowej. Sporo przydatnych gadżetów (walkie-talkie, latarki, kochery, apteczki) dostają w podziękowaniu za służbę.
                    Siostrzenica jedzie na swój pierwszy obóz - wszystko ma pożyczone, bo nie wiadomo, czy jej się spodoba, czy się wciągnie. Pożyczać mogła od ludzi z drużyny.

                    To jest jednak jedno z tańszych hobby... Chociaż atrakcyjność harcerstwa bynajmniej nie ogranicza się do taniości.
              • kafana Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 22:20
                Za moich czasów mundur mialo się użuwany po starszych. Maty i linki nie trzeba było bo spaliśmy na kanadyjkach. Śpiwór wystarczył jakiśwink siedzieliśmy większość czasu w lesie wiec kieszonkowe nie musialo być duze. Prowiant tylko na podróż bo przecież normalnie dają tam jesc. Zdecydowanie były to tańsze wakacje niż każde inne.
                • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 22:51
                  U nas buduje się prycze więc linka potrzebna. Ale nie żadne maty, bo na na linki daje się materace wojskowe, kieszonkowe w ogóle nie było potrzebne, bo z lasu się nie wychodzi.
                  A z mundurami nadal tak jest, że się wymienia, bo dzieciaki rosną, zwłaszcza zuchy.
                  • wkswks Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 21:22
                    Faktycznie dziwne to hatcerstwo. U mnie sezon nie kończył sie nigdy. Nawet raz w roku spaliśmy w zimie pod namiotami i w okresie miedzy bożym narodzeniem a sylwestrem jeździliśmy na wędrówki z czeskimi skautami u nich,
                    Bo to taka ich tradycja od czasów komuny.
                    A na obozach był/ jest kucharz wraz z pomocnikami. Na zimowiskach zamawiałam catering.
                    • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 22:59
                      No jest tez i wędrownicza watra, gdzie całe wyposażenie przydaje się zimą.
                      Ale przede wszystkim rajdy, biwaki, wyjazdy wszelakie, kursy, tego jest zawsze masa.
                      U nas kucharzy nie było, gotują harcerze, jest ktoś, kto pomaga doprawić, przyrządzić mięso, ale nie ma zatrudnionych kucharzy a tym bardziej kateringu.
                        • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 09:40
                          Kolejny raz nie masz pojęcia o czym piszesz, próbowałaś mi już wmówić, ze w ZHP z powodu sanepidu nie buduje się pryczy.
                          Owszem, kuchnia prowadzona przez harcerzy jak najbardziej jest przez sanepid akceptowana, musi tylko spełniać przepisy i spełnia.
                          Zapraszam na prawdziwy obóz harcerski.
                          • wkswks Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 14:09
                            Ja wiem tyle, ze wyjazd powyżej 5 dni musi mieć kucharza. Kilka takich organizowałam, wiec przepisy znam. Owszem w wędrowniczej i kręgu instruktorskim robiliśmy rożne pol legalne akcje, ale tam byli albo sami dorośli albo prawie.
                            • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 14:16
                              My nie robimy akcji półlegalnych.
                              Normalne legalne obozy maja budowane prycze przez harcerzy (zuchy jeżdżą do lasu, ale maja kanadyjki), służbę w kuchni pełnia harcerze, niektóre szczepy testują model gotowania w podobozach.
                              Są to obozy jak najbardziej zatwierdzone przez sanepid i w pełni legalne.

                              Tak samo legalne są obozy ZHR, nie wiem po co powtarzasz te bzdurę, ze oni nie musza spełniać norm sanepidu, bo każdy zorganizowany wyjazd dzieci i młodzieży musi, nie ma innej opcji.
                              • wkswks Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 17:13
                                Ja wiem swoje, ty wiesz swoje- nie ma sensu sie spierać. Zeby mieć kontakt z żywnością, trzeba mieć książeczkę zdrowia sanepidowska- tyle wiem. Kiedyś mogły dzieci obierać warzywa, oczekiwać ziemniaki itp. Ale ostatni raz w 1996 było to mozliwe. Ty jestes instruktorem, zajmowałas sie organizowaniem obozu od strony ogarniania papierologii czy tylko teoretyzujesz?
                                Półlegalnie to np zgłoszenie wyjazdu jako dwóch biwaków pod rząd, ale z ludźmi poniżej 16 rz nie praktykowałam. Wtedy mozna sobie gotowac.
                                • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 17:22
                                  No czyli jeździłaś na obozy do baz, byłaś w tzw. kolonijno eventowym harcerstwie, ja byłam w trochę innym.
                                  Obozy klasycznie puszczańskie wciąż istnieją, są legalne, zgłoszone w kuratorium.
                                  Na inne wokół mnie się nie jeździło i nie jeździ.
                                  Owszem, jestem harcmistrzynią i nie, absolutnie nie jestem teoretykiem.
                                  W życiu nie zgłaszałam dwóch biwaków pod rząd jako obozu, mamy obozy normalnie zgłaszane.

                                  Ty od lat nie mieszkasz w Polsce a niby lepiej wiedźm jak ruch harcerski tu wyglada.
                                  A bzdury o nielegalnych obozach ZHR bez zgody sanepidu wypisujesz.
                                  Po samym niebudowaniu prycz, bo rzekomo sanepid zabrania widzę jaki rodzaj harcerstwa reprezentujesz.
                                  • wkswks Re: Rośnie popularność harcerstwa? 18.07.21, 12:08
                                    Bardzo fajnie to wyglada, tym niemniej warunki jakie trzeba spełnić by zorganizować taki obóz sa straszne. I dlatego wiele środowisk tego niw robi, lub rezygnuje po straciu z przepisami. Ty dh hm chyba sobie powinnaś odświeżyć prawo harcerskie, zwłaszcza punkt 4 i 10 tez, bo buta z ciebie wyrasta okropna.
                                    • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 18.07.21, 14:16
                                      Warunki są zupełnie normalne, spełnia je każdy obóz u nas.
                                      Wcześniej pisałaś, ze nie wolno, nie da się, trzeba oszukiwać, co sama robiłaś półlegalnie.
                                      Te obozy są legalne i zgodne z prawem.
                                      Jak Ci udowodniłam, ze nie masz pojęcia o czym piszesz to przeszłaś do ataków personalnych.
                                      Wiec z mojej strony koniec rozmowy.
                                    • tiffany_obolala Re: Rośnie popularność harcerstwa? 18.07.21, 15:16
                                      Chyba nie są takie straszne te warunki, skoro ogarnęła je 18-latka, pwd, granatowy sznur od
                                      miesiąca, organizująca zimowisko dla swojej drużyny. Od A do Z, od papierologii poprzez nocleg i wyżywienie do programu. Fakt, że dostała za to wyróżnienie od zwierzchników.
                                      • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 18.07.21, 16:30
                                        Tiffany, dokładnie tak jest. Jest taka karta, na której musisz uzyskać zgody odpowiednich organów, jedziesz i załatwiasz. Nadleśnictwo, sanepid itd.
                                        Po prostu jak foremka wyżej jeździła zawsze na takie harcerskie jakby kolonie, do baz, gdzie są murowane kuchnie, łazienki, często domki to wtedy dostają od takiej bazy kartę kwalifikacyjną obiektu i tam już masz zgodę sanepidu, straży pożarnej, wszelkie wymagane by obiekt mógł funkcjonować, sama tego nie załatwiasz.
                                        A jak jedziesz na obóz do lasu to musisz to załatwić sama, każdy urząd oddzielnie, ale to żaden problem jest, bo to jest przecież jedna gmina, dzwonisz, umawiasz się, jedziesz.
                                        Miejscami na obóz w lesie środowiska się "wymieniają", to są znane miejsca, raz jedzie jeden szczep, potem drugi z danego hufca.
                                        Załatwienie tego nie stanowi żadnego problemu, nadleśnictwa i sanepid godzą się bez problemu, nie ma żadnego problemu z budową pryczy, kuchni, gotowaniem przez harcerzy, są to normalne legalne obozy.
                                        Po prostu Wkswks nigdy na takim nie była i nie wie, że są hufce i szczepy, gdzie to jest norma od zawsze, obozy zawsze takie były, bo puszczaństwo jest nieodłącznym elementem metody harcerskiej.
                                • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 17:27
                                  Zajrzyj sobie na przykład na strone 40naobozie.pl zobaczysz jak może wyglądać harcerski obóz.
                                  Jak sie tam cofniesz to jest tez kilka obozów z poprzednich lat.
                                  Zobaczysz prycze, harcerzy w kuchni, wieże ciśnien, stołówkę, kuchnie, harcerstwo zobaczysz...
                                • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 19:42
                                  Proszę, specjalnie dla Ciebie poszukałam odpowiednich zdjęć, obóz z zeszłego roku, w tym jeszcze zdjęć kuchennych nie było. Nie tylko do ziemniaków, ale i do mięsa się harcerze dotykają, wszyscy żyją.
                                  40naobozie.wordpress.com/2020/08/24/wedrowki-chatki-obiady-zajecia/
                            • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 14:20
                              I jeszcze jedno, bo może my się nie rozumiemy. To, ze jest osoba dorosła i odpowiedzialna za kuchnie i przygotowanie posiłków nie oznacza, ze ona te posiłki sama przygotowuje i ma jakieś osoby zatrudnione do pomocy.
                              Ona odpowiada za ciągłość, głównie właśnie doprawienie, obróbkę mięsa.
                              Ale służbę kuchenną ma zastęp służbowy i to oni przygotowują posiłki.
                              Kateringu nie mieliśmy nigdy w życiu.
                              Ale tez my nie jeździmy do baz, nie mamy murowanej kuchni, stołówki, budujemy je sami, wozimy cegły na kuchnie robioną na kwaterce.
        • marszawka Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 20:04
          U mnie 2 tyg za 1600 pln ( co prawda zuchy) i to rzeczywiście jest tanio. Pozostałe komercyjne obozy na 11 dni to koszt od 2500 pln wzwyż. A tych starych chłopów biegających w przykrótkich portkach nie widuję wcale. Druhny mają po 25 lat.
        • ga-ti Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 23:58
          U nas w tym roku też 3 tygodnie za 1800 zł. Podrożało, dwa lata temu koszt 1600, ale wszystko zdrożało, więc co się dziwić.
          Za to zabierają ze sobą tylko śpiwór, karimatę, menażkę, niezbędnik, kubek, 100 metrów linki pryczówki i ciuchy, mundur, ale to to normalka. Żadnych dodatkowych kosztów po za kieszonkowym, które w sporej części wraca, bo nie ma gdzie wydawać wink
          • ga-ti Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 00:07
            Jakby tak się uprzeć to też wydałam trochę forsy przed obozem, bo dziecko chciało jakies nowe koszulki, spodnie, klapki, bo się stare zużyły, kosmetyki, spray na komary, żarełko na drogę, itp. ale takie zakupy to na każdy wyjazd się robi, normalka. Tak samo, jak to, że dziecko jadące pierwszy raz musi kupić plecak, mundur, czy inne wyposażenie. Na obóz dżudo musi mieć dżudokę, a jak z jednej wyrośnie to kupuje się mu nową. Na obóz piłkarski potrzebuje korków, a noga tez rośnie itd. Nie rozumiem zdziwienia.
    • joxanna1 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 16:00
      W pewnym momencie też mi się tak wydawało, wśród znajomych. My i znajomi mieliśmy wówczas 35-45 lat, dzieci 10-15 - i rodzice przypomnieli sobie swoje dzieciństwo i trochę szukali drużyn dla swoich dzieci. Niektórzy znaleźli fajne drużyny, Niektórym dzieciom się spodobało. inni nie znaleźli, albo dzieciom się nie spodobało.

      Moi należą (no, córka już wyrosła i odeszłasmile). Lubię harcerstwo. W różnych kwestiach może przaśne, ale jak widzę - to nie ma innych tak bardzo odjechanych wakacji jak obozy własnoręcznie zbudowane w lesie. I nie widzę jakoś za bardzo innych zajęć dla dzieci, w których dzieci nie są zawsze na pozycji klienta, albo takie warianty szkoły. Może są, ale ja nie trafiłam.

      Ale generalnie - mam wrażenie, że to niszowa sprawa. A szkoda.
    • heca7 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 16:02
      Zależy gdzie. Znam takie hufce (czy jak tam to się nazywa bo sama nie byłam) gdzie już trzecie pokolenie jeździ i się udziela. Są bardzo prężne i liczne. Mają swoje stałe bazy w Polsce. Córka była w gimnazjum harcerką i to jedna z najbardziej popularnych i dużych drużyn po tej stronie Wawy. Zorganizowani, dopięci na ostatni guzik w własną wypasioną harcówką. I mają stale chętnych. Syn jest w mniejszej drużynie. Zapalony szyszkojad (jak nazywa go starszy brat) woli jechać na obóz do lasu gdzie musi sobie wypleść łóżko niż jak brat polecieć na Maltę. No i nie ma się co dziwić, że nad wszystkim czuwają dorośli.Kto ma czuwać, dzieci?! I wcale nie muszą mieć krótkich spodenek.
      • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 16:18
        Jednostkowo zależy gdzie. Sumarycznie liczba zuchów, harcerzy i instruktorów spada.
        Przed pandemia ZHP liczyło 110 tysięcy osób, teraz po około 20 tysięcy osób mniej.
        W PRL w ZHP było około miliona osób, ale mało gdzie bylo to naprawdę harcerstwo a nie wyrób pionieropodobny.
    • ga-ti Re: Rośnie popularność harcerstwa? 15.07.21, 23:53
      Wydaje Ci się. Też mam dziecko w harcerstwie, działa prężnie, ale obserwuję, że zaczynało sporo zuszków, później się wykruszali i zostali najwytrwalsi albo ci, którzy faktycznie załapali bakcyla i ci trwają. Podobno kryzys jest w wieku nastoletnim, choć u nas akurat raczej nikt się nie wykruszył. Za to 'nabór' do zuchów ostatnio kuleje, mało chętnych.
      Także są, mają się dobrze, ale nadmiaru nie zauważyłam smile
    • mja-15 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 10:54
      A było kiedyś w łaskach? Może na wsi. W mojej klasie, w podstawówce, nikt tym się nigdy nie parał i nie należał do harcerstwa. Nie znam de facto żadnej osoby, która należałaby do harcerstwa w dzieciństwie, oprócz własnego męża. Sic!
      • tiffany_obolala Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 11:29
        Nie wiem, czy na wsi. W Warszawie są wręcz legendarne środowiska, takie jak Hufiec ZHP Mokotów.
        W łaskach było z całą pewnością przed wojną, potem było źle, potem był okres przemian i powrotu do źródeł i chyba teraz znów jest dobrze. A przynajmniej coraz lepiej.
        Faktem jest, że w środowisku mojego dziecka wśród tych najbardziej wytrwałych, którzy zostali do wieku wędrowniczego, zdecydowana większość ma co najmniej jednego rodzica harcerza.
    • palacinka2020 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 11:00
      Jedyna osoba ktora znam ktora byla w harcesrtwie jest kolezanka z pracy, i rzeczywiscie wszystkie jej dzieci naleza teraz do harcerstwa. Sama harcerstwo znam jedynie z ksiazek, u mnie w rodzinnej miejscowosci mozna sie bylo zapisac jedynie na oaze.

      Sama nie zapisalabym do typowego harcerstwa, bo nie wiem czy to jest dla wszystkich oczywiste, ale to jest organizacja katolicka. Przysiega harcerska zaczyna sie od "Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłuszną/posłusznym Prawu Harcerskiemu" . W duzych miastach mozna znalezc organizacje skautowskie niepowiazane z kosciolem, ale nie jest to proste.
    • asfiksja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 11:58
      Znam teraz jedną harcerkę (wiek około 35 lat, jest instruktorką) i kilka zuchenek z klasy córki. Harcerzy w wieku pośrednim nie znam. Wielu osobom się jednak chyba obozy harcerskie kojarzą z tym, co było za "naszych czasów". Czyli dużo dzieciaków z patologii, seks, alkohol, do tego niemiły dryl wojskowy. Niby potem utworzono ZHR, które miało zachować to, co dobre, ale wyeliminować nieprawidłowości. Ale nie wiem, czy to się udało, nie mam osobistych doświadczeń.
          • asfiksja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 14:12
            Wytłumacz koniecznie, dlaczego śmiech na sali. Czy twoje dzieci należały do ZHR i było tam jeszcze więcej patologii niż w ZHP? Ja bym się bała zapisać dzieci do ZHR ze względu na zagrożenie ideologią narodowo-socjalistyczną (ale może to niesprawiedliwa ocena, nie miałam z tą organizacją do czynienia).
            Na pewno w ZHP były rzeczy dobre - bo z perspektywy czasu widzę, że próby integrowania dzieci z trudnych środowisk były może naiwne, ale OK. Te dzieci się wyróżniały mimo jednakowych mundurków (były odwszawiane, zachowywały się bardziej wulgarnie itd.).
            • profes79 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 14:51
              Dlatego, że określanie ZHR jako lekarstwa na "patologię" w ZHP to kpina. Jak napisałaś - formacja umocowana w środowiskach narodowościowych i katolickich; ot, takie dziecięce przygotowanie do ONR. Co ciekawe, w ramach ZHP zetknąłem się z drużyną bardzo mocno osadzoną w środowisku katolickim (łącznie z obowiązkowymi niedzielnymi wyjściami na msze itd.) ale jakoś normalnie w ramach ZHP funkcjonowali (inna sprawa, że nie wiem jak sytuacja się rozwinęła bo drużyna była tolerowana przynajmniej dopóki nie usiłowali prowadzić krucjat nawracających ale współdziałanie z nimi było czasami naprawdę specyficzne).

              W ramach ZHP i obozów nie zetknąłem się z "patologiami" większymi niż te spotykane na normalnych koloniach - a na obozy na ogół jeździli ludzie w jakiś tam sposób zgrani, karni i zdyscyplinowani - z doświadczeń wynika, że źródłem największych problemów były właśnie pojedyncze zastępy cywili, nie mające pojęcia o funkcjonowaniu obozu; często będące na nich pierwszy raz i nie potrafiące się do funkcjonowania zgrupowania dopasować. Ale podejrzewam, że dokładnie takie same problemy w tej sytuacji mieliby w ZHR.

              Często żartowaliśmy, że jak ZHR jedzie na obóz to jeszcze nie mają latryn wykopanych ale już musi stać krzyż.
              • arwena_11 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:02
                Za czasów licealnych miałam znajomych w harcerstwie. Królowało powiedzenie "harcerz pije i pali byle go nie złapali" a także dowcip typu
                Harcerz nie pije, nie pali, nie przeklina - O k..wa mać, papieros mi do kieliszka wpadł.

                Po tym co znajomi opowiadali ( a byli oni już w tym wieku, że mieli pod sobą inne dzieciaki ) - w życiu nie powierzyłabym im psa a co dopiero dziecka. Ogólnie fajni ludzie - ale mocno rozrywkowi wink Odchodzili z harcerstwa w wieku mocno 20+
                • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:08
                  Czyli w harcerstwie nie byłaś, ale do powiedzenia masz mnóstwo.
                  Nigdy nie zapłaciłam papierosa i jestem abstynentką, tak zachowywali się wszyscy instruktorzy w moim środowisku, a do dziś właśnie wielu pozostało abstynentami, nawet poza organizacją.
                  Dziś w organizacji nadal nie piją, choć dziesiąty punk Prawa Harcerskiego się zmienił.
                  • arwena_11 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:57
                    Oj byłam - całe 6 miesięcy. Do pierwszego zimowiska. Miałam jakieś 11 lat.
                    Po tym jak nasze druhny wysłały wszystkie zastępy w zimie w góry - każdy zastęp w inne miejsce ( trzeba było przynieść stamtąd coś co one zostawiły tam kilka tygodni wcześniej, jak śniegu nie było ) - a same grzały dupy w ciepłym domu.
                    Pamiętam jak lazłyśmy w śniegu po uda i szukałyśmy drogi na jakąś górę. Napotkany facet jadący furmanką na pytanie jak dojść do... zaczął się śmiać i zapytał - dzieci a co za debil was tam wysłał. Jak leży śnieg tam nie ma dojścia. Ponieważ zapadał zmierzch - to kazał nam wsiadać na furmankę i nas zwiózł do wsi.
                    Dostałyśmy opieprz od "druhen" za niewykonanie zadania. Inny zastęp przywiozła policja ze wsi oddalonej o jakieś 20 km. Do komisariatu dotarły o 23, zmarznięte i przerażone.
                    Po powrocie z zimowiska się rozpętało piekło - bo rodzice już wiedzieli co się działo. Gdyby nie to, że po tych wyprawach zostało jakieś 3 dni do powrotu - chyba wszyscy rodzice byliby po dzieci wcześniej.
                    • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 16:01
                      Tak, tak, oczywiście.
                      Sorry, Arwena, ale wiadomo ile masz lat, ja jestem od Ciebie akurat tyle starsza żeby wiedzieć czy w tamtych czasach w sąsiednim hufcu, lub wręcz moim, bo nie wiem gdzie dokładnie mieszkałas, całe zimowisko rodzice wcześniej wywieźli do domu.
                      W dodatku wiadomo gdzie chodziłaś do liceum i jakie środowisko harcerskie tam działało, jak w tamtych czasach wyglądało, wiec Twoje opinie o kolegach instruktorach mało wiarygodne są.
                      Nie dasz rady mi nic wmówić, nawet jak za chwile się okaże, ze na pewno masz koleżankę, która ....
                      • arwena_11 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 16:20
                        Gdzie ja napisałam, że wywieźli? Napisałam, że gdyby nie to, że zaraz się skończyło - to tak by się skończyło. W każdym razie moi rodzice i rodzice moich koleżanek by nas zabrali.
                        Pozostawianie dzieci pod opieką kretynek - byłoby zdecydowanie nieodpowiedzialne.

                        Żeńska drużyna harcerska w szkole za jakiś czas została rozwiązana - już nie pamiętam kiedy, bo moja noga po zimowisku nie postała na ani jednej zbiórce.

                        Wiele lat później jeździłam na obozy żeglarskie jako instruktor - do dziś dnia dziwię się jak można było być tak nieodpowiedzialnym jak te niunie na tamtym zimowisku. Przypuszczam, że teraz to skończyło by się konsekwencjami prawnymi.
                        Moje dzieci nigdy nie były w harcerstwie.
                        • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 17:31
                          Wiem, ze Twoje dzieci nigdy nie byly w harcerstwie,
                          A skoro nie były to Ty musisz pisać o tym źle, inaczej się nie da.
                          Sorry, Arwena, ale za blisko mnie się wychowalas i za mała różnica wieku by, nie widziała w jakim harcerstwie miałaś wtedy szanse być.
                          I nie, nie mówię, ze to się ma każdemu podobać, wręcz przeciwnie, harcerstwo zdecydowanie nie jest dla każdego.
                          Ale nie trzeba zaraz pisać źle i wymyślać bzdur jak się samemu nie ma nic do powiedzenia.
              • asfiksja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:39
                >Co ciekawe, w ramach ZHP zetknąłem się z drużyną bardzo mocno osadzoną w środowisku katolickim (łącznie z obowiązkowymi niedzielnymi wyjściami na msze itd.)
                Też się z tym spotkałam. A krzewienia ideologii socjalistycznej nie było w ogóle (w moich czasach, bo wcześniej zapewne tak).
          • wkswks Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:37
            Zhr powstało tylko dlatego, ze Dh. Orsza nie mógł dostać krzesła naczelnika zhp. Obraził sie i założył zhr. Moj przyjaciel byl jednym z 20 ojców i matek założycieli. Ciekawe ze 10 lat pózniej conajmniej połowa z nich wraz ze swoimi środowiskami była znow w zhp.
        • asfiksja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 14:05
          >Seks, alkohol i dryl wojskowy
          Byłam na bardzo wielu obozach ZHP, niekiedy przez całą "akcję letnią". Wprawdzie nie jako harcerka, a jako dziecko instruktorki. Więc to i owo widziałam, zapewniam, być może nieco więcej niż przeciętne dziecko-uczestnik (oby).
          • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:09
            Nie byłaś na obozach harcerskich, jak mawiają: strój to mało, nawet kartofle bywają w mundurkach.
            Jeździłaś na wyjazdy osób w mundurach, którzy nigdy nie pojęli idei harcerstwa i nie przestrzegali Prawa oraz Przyrzeczenia. Wiec nie, to nie byli harcerze.
            • asfiksja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:41
              >Jeździłaś na wyjazdy osób w mundurach, którzy nigdy nie pojęli idei harcerstwa i nie przestrzegali Prawa oraz Przyrzeczenia
              Aż takie zero-jedynkowe to nie było, bo było tam dużo młodych ludzi z ideałami. Tylko że nader często zdarzała się ta łyżka dziegciu.
              • panna.nasturcja Re: Rośnie popularność harcerstwa? 16.07.21, 15:48
                Napisałaś, ze za Twoich czasów tak własne było. I ze z tym Ci się harcerstwo kojarzy.
                Nie wiem ile masz lat, chyba jestem starsza, ale za moich w moim hufcu tak nie było, nadal nie jest i mnie się nie kojarzy.
                Ale ja miałam szczęście wychować się w jednym z najlepszych hufców w ZHP, z cały czas żywą ideą.
                • wapaha Re: Rośnie popularność harcerstwa? 18.07.21, 15:30
                  Nie ma idealnych w pełni środowisk. Przez kilka lat przebywałam w gronie harcerzy - mocno zaangażowane wujostwo (wuj z-ca komendanta hufca). Było fantastycznie, rodzinnie, kulturalnie, bezpiecznie. Jeździłam też jako kadra - ten sam hufiec, z racji wieku inni ludzie. Jako dorosła widziałam więcej... Jednak wszystko mieściło się w granicach.
    • glittergirl Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 07:30
      Dziś wysyłam dwie córki na obóz harcerski.
      2 tygodnie, cena 1100 zł. Z prowiantu biorą wyłącznie jedzenie na drogę i jakąś słodycz.
      Co do zakupów przed to jak starsza córka pierwszy raz jechała na swój pierwszy obóz to tak, trzeba było kupić i plecak i śpiwór i trapery itp i trochę kasy poszło ale to są rzeczy prawie wieczne więc bez problemu (no, z wyjątkiem butów, wiadomo). Teraz dołącza młodsza której musiałam pełny letni mundur sprawić bo miała tylko bluzę z której wyrosła, no i śpiwór.
      • sylwianna2018 Re: Rośnie popularność harcerstwa? 17.07.21, 22:19
        Byłam kilka lat w harcerstwie bardzo prężnym w mojej szkole, byłam na obozie zagranicznym i zimowisko w polskich górach. Bardzo dobrze wspominam. W ogóle w latach 80 super u nas działało harcerstwo. Moja córka wstąpiła do harcerstwa w 5 klasie i bardzo się zaangażowała. Harcerstwo nauczyło ją samodzielności, w gimnazjum bez, problemu organizowała biwaki dla swojego zastępu czyli catering, ubezpieczenie, zgody burmistrza. Jeżdzili spora na, weekendowe biwaki, spali w szkołach lub hufcach na karimatach. Była 4 razy na obozie harcerskim- po 25 dni ok. 1500- 1700 zł. Na ostatnim już jako młodociana kadra - przyboczna. Ten obóz był dla harcerzy i zuchów, a póżniej był taki 10 dniowy dla cywili z z niespecjalnych środowisk. Raz zakupiony sprzęt służył kupę lat. Plecak, karimata, menażki, dwa razy mundur bo wyrosła z pierwszego, peleryna, buty itp. Porobiła fajne kursy np ratownicze, umie zarządzać dzieciakami. Bez, problemu spała w namiocie choć robali mega się brzydzi. Przeżyła ze 3 spore burze nad morzem 200 m od obozu. Żadnego prowiantu jej nie kupowałam tyle co na drogę nad morze. Normalnie mieli kuchnię gdzie gotowano posiłki. Uważam, że harcerstwo do którego podchodziła bardzo poważnie dużo jej dało. Było jej pomysłem. Pandemia przy hamowała działalność drużyn. Córka miała też mniej czasu w liceum i chyba już dość tej przygody.
        Natomiast w moim niedużym małopolskim mieście tradycje harcerskie są mocno. Ze szkoły córki liczącej może ok. 800 uczniów tak z 60 osób było w zuchach i harcerstwie krócej lub dłużej. Sporo drużynowych kontynuowało nawet na studiach działalność.
        Szczęśliwie obozy trzymały dyscyplinę i głównym problemem nie był alkohol i inne używki tylko płacze niektórych bombelków za domem i wychodzący brak samodzielności.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka