Dodaj do ulubionych

Hotel jako kryterium oceny

15.07.21, 16:38
Dla mnie jednym z elementów składającym się na ocenę człowieka jest własnie Hotel Goł*****ski(nie ma znaczenia który). To, że ktoś tam jeździ, zachwyca się tym czymś zapala czerwoną lampkę, która mówi że mam do czynienia z potencjalną patologią. Ewentualnie Januszem czy Grażyno z FPHU Januszex-Grażynex którzy jakiś czas temu zamiast szeleszczących dresów zaczęli ubierać się w tomiego hilfajgera albo EA7.
Nigdy mnie lampka nie zawiodła.
Obserwuj wątek
        • trampki-w-kwiatki Re: Hotel jako kryterium oceny 15.07.21, 17:37
          Oczywiście, że lepiej, za tę kasę wolę jeść świeżą rybę w knajpce gdzieś w Chanii a nie zjeżdżać po zjeżdżalni w Karpaczu. Za darmo bym nie wybrzydzała (gdybym wygrała na loterii czy dostała w ramach łapówki, których niestety nie dostaję 😂) bo moje dziecko kocha baseny i zawsze szukam hotelu z fajną strefą wellness. Ale no nie za te pieniądze, biorąc pod uwagę kicz jaki tam oferują poza basenami. W sąsiedniej Szklarskiej jest hotel pięciogwiazdkowy o niebo bardziej gustowny, z super strefą spa, nawet plażą na dworze. Nowy, z pyszną kuchnią. I przynajmniej w zeszłym roku sporo tańszy był od Gołębia.
          W ogóle Polska jest na tyle droga, że gdyby nie pandemia zagranica byłaby moim pierwszym wyborem.
        • ewcia.1980 Re: Hotel jako kryterium oceny 15.07.21, 22:05
          palaczka_zwlok napisała:
          > O właśnie. Jeszcze cena. Nie lepiej za te pieniądze polecieć do Grecji, Turcji
          > czy na Cypr?

          No tak..... Turcja i Grecja to takie prestiżowe i luksusowe kierunki, że szczęka opada.

            • asia_i_p Re: Hotel jako kryterium oceny 16.07.21, 08:51
              Może komuś po prostu tego typu ładna pogoda nie leży. Miałam mieć kurs językowy w Szkocji, przerzucili mi go na Maltę, bo Covid, komu o tym nie mówię, to "o, jak ci fajnie". No właśnie niefajnie, powyżej 25 stopni Celsjusza się męczę, nie cierpię się opalać i w ogóle kurortowe życie basenik-spa-drink bar do mnie nie przemawia. A w tej szkockiej dziurze, gdzie mieliśmy być zakwaterowani, miałam już obczajone wszystkie nawiedzone miejsca i wyprzedaż w Hobbycrafcie. W każdej chwili biorę też Karpacz zamiast plaży, bo góry po prostu wolę.
                • ewcia.1980 Re: Hotel jako kryterium oceny 16.07.21, 10:49
                  trampki-w-kwiatki napisała:
                  > Ależ ja rozumiem, każdy ma swoje upodobania.

                  No właśnie nie rozumiesz skoro dalej piszesz...

                  " tysiaka za dobę (czy ile tam teraz trzeba zapłacić za Gołębia w Karpaczu) można spożytkować znacznie lepiej. Na przykład jadąc do Szkocji".

                  W tym roku byłam na urlopie w Gołębiewskim w Mikołajkach i to były NAJLEPSZE wakacje w życiu. Każdy wrócił zachwycony.

                  Dzieci bo uwielbiają aquaparki a tu miały nielimitiwaną ilość. Córka jeździ konno i tu miała okazję pojeździć na innych koniach niż na których trenuje. Syn uwielbia tor saneczkowy.
                  Mąż bo dzięki animacjom miał z kim pograć w siatkówkę, piłkę wodną, bule (czy jak to się pisze), krykieta. Poza tym było dużo przepysznego jedzenia.
                  Ja uwielbiam pływać motorówkami i żaglówkami więc dla mnie jezioro jest zdecydowanie atrakcyjniejsze niż może.

                  Wszyscy lubimy pograć w kręgle i jeździć na łyżwach a ładna pogoda dla nas to wcale nie jest słońce i ukrop.
                  Zwiedzanie też nie jest dla nas najważniejsze podczas rodzinnego urlopu.

                  To doradz mi gdzie pojechać w przyszłym roku żeby lepiej spożytkować kasę przy naszych preferencjach.



          • palaczka_zwlok Re: Hotel jako kryterium oceny 16.07.21, 06:49
            Jeden dzień spędzony na Myrthos, Balos, Elafonisi, Tsambice(żeby wymienić te najbardziej znane) bo o tych malych ukrytych plażach jest więcej warty niż miesiąc w takim Gołębiewskim.
            O różnicy w kolacji pomiędzy grecką tawerną a stołówką w gołębiewskim nie wspomne.
      • mid.week Re: Hotel jako kryterium oceny 15.07.21, 17:02
        Nie ma takiego basenu który by zrekompensowal inwestycje Gołębiewskiego. Łapówki, naginanie przepisów, łamanie planów zagospodarowania przestrzennego, dewastacja przyrody, zaburzanie krajobrazu, ściąganie tłumów w dość mała przestrzeń terenów parków narodowych, krajobrazowych i ich zadeptywanie... Nie dołożę do tego ani grosza.
          • mid.week Re: Hotel jako kryterium oceny 15.07.21, 22:31
            www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/hotel-golebiewski-w-pobierowie-tadeusz-golebiewski-buduje-ogromny-hotel-nad-morzem/cbph9mp

            to samo, a nawet gorzej w Karpaczu. Tam zdewastowali zagrożony gatunek. Nie pamiętam już jaki ale wiem, że polukrowali lokalnym władzom i można im było wyrżnąć co chcieli sad
        • erzulie Re: Hotel jako kryterium oceny 16.07.21, 11:19
          Dokładnie, ale kogo obchodzi dewastacja środowiska i krajobrazu, jeżeli można pograć w kręgle czy popluskać się w aquaparku. Z drugiej strony trochę zazdroszczę ludziom, którym sprawia przyjemność spędzanie urlopu w takim kombinacie, potem najgorsze blokowisko niestraszne.
    • joanna266 Re: Hotel jako kryterium oceny 15.07.21, 22:45
      No kurczę coś w tym jest. Byłam w wiślańskim gołębiu kilka razy i moje spostrzeżenia są podobne. Bywa tam sporo napompowanych Karyn i podpitych Sebixów z rozwrzeszczanymi bombelkami.Typ nowobogacki z cyklu: mam kasiorę i wszystkich chromolę. No taki klimat. Można zaniechać odwiedzin tego przybytku lub wpisac to jako element krajobrazu. Mnie tam to nie przeszkadza gdyż w fazach relaksu ciężko mnie wybić z czilautu.A czasem mam po tych obserwacjach fajne refleksje wink
    • riki_i Re: Hotel jako kryterium oceny 15.07.21, 23:36
      Hotele pana Gołębiewskiego są mega porażką, z powodów które wszyscy znają. W końcowych latach 90-tych i początkowych dwutysięcznych jeździłem czasem do Mikołajek na krótkie akcje seksualne. Pokoje były małe i marnie wyposażone. Od tamtego czasu nie byłem i nie zamierzam, a wszystkie przybytki hotelarza-cukiernika najchętniej potraktowałbym odpowiednią ilością trotylu.
    • smillla Re: Hotel jako kryterium oceny 16.07.21, 06:54
      Chętnie bym zatrzymała się w Gołębiewskim, celem studiów obyczajowych i wyrobienia sobie opinii, ale ktoś by musiał zasponsorować. I obawiam się, że nie wchodzi w grę Januszex Sebix, bo choćby i skrycie pragnął, to jednak rozmiar moich ust wyklucza z modnego towarzystwa, koledzy by się śmiali, nie pohulam w Gołębiwskim, o nie!
    • koraleznasturcji Re: Hotel jako kryterium oceny 16.07.21, 08:46
      Pomysł dobry, ale metoda zawodna. Niektórzy ludzie lubią spędzać urlop w tłumie i hałasie, bo albo są aż tak ekstrawertyczni, albo nie mają tego na co dzień. Poza tym nie zawsze niewyszukany gust ("dobre wakacje to dużo basenów i bufet z kilkoma rodzajami frytek") oznacza patologię.

      I co z turystami, którzy wyjeżdżają do estetycznych odpowiedników hoteli G., ale w cieplejszym klimacie?
    • gaskama Re: Hotel jako kryterium oceny 16.07.21, 11:04
      Oczywiście, że można wiele powiedzieć o człowieku po sposobie spędzania urlopów. Byłam 2 razy w G. w Mokolajkach: pierwszy i ostatni. Syn miał z 6 lat i był zachwycony. Konie, baseny, lodowisko, sale gier ..... Mąż za to odmówił chodzenia na sniadania. Jak stwierdził stołówki żywienia madiwego go nie interesują. Dla mnie i męża to był jakiś koszmar. Ale wierzę, że dzieciaki mogą być zachwycone. Bo już mój nastolatek omijałbym szerokim łukiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka