Dodaj do ulubionych

Beznadziejny przypadek, czyli okaz zdrowia.

16.07.21, 23:01
Jakiś czas temu pisałam między innymi, że strasznie swędzą mnie plecy (jak to piszę, to widelec do drapania się mam pod ręką). Plus puchną mi stopy (nawet rano potrafię wstać z już lekko spuchniętymi. Zalecono próby wątrobowe.
Ponieważ waga stoi w miejscu (no, minus 1kg w miesiąc, ale do ważenia ściągnęłam nawet zegarek), ale przytyłam przedtem 5kg w 3 tygodnie, to zrewidowałam podejście do diety. Wprowadziłam IF, 14:10, ale przeważnie 16:8, a nawet 18:6, dodatkowo staram się 5:2, rozważam Fast800.
Piję wodę, nie słodzę kawy, nie pijam soków, coli itp. Nie jadam na mieście, jeżeli zamawiam coś to max raz na 2 tygodnie (a i tak wtedy robię dłuższy post). Gotuję, nie smażę, większość duszona lub piekarnik.
Zwiększyłam ilość zjadanych warzyw, ograniczam białe pieczywo, jak już muszę coś słodkiego to gorzka czekolada, orzechy.
Dziś byłam u lekarza, pani przedstawiła mi moje wyniki: morfologia w normie, brak stanu zapalnego, tarczyca w normie, wątroba w normie, nerki w normie, cukier idealnie w normie. No wielorybi okaz zdrowia.
Przemiła pani doktor nie była w stanie nic więcej powiedzieć, powiedziała, że super, że wszystko w normie. Też uważam, że waga 106kg przy 170cm jest super w normie (to sarkazm).
Acha, jestem 4 miesiące po porodzie, ważę chyba tyle co pod koniec ciąży (z dzieckiem i całą resztą w brzuchu!).
Czy macie jeszcze jakieś pomysły, co mogę spróbować? Czy po prostu kontynuować te IF i obserwować?

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka