Dodaj do ulubionych

Klinika Budzik dla dorosłych

16.07.21, 23:32
Powstaje Klinika Budzik dla dorosłych. I mam mieszane uczucia. Czy chciałybyście żyć w długotrwałej śpiączce, z nikłymi szansami na wybudzenie, z ciężką niepełnosprawnością potem (jeżeli uda się wybudzić)? Wiem, są szanse, ale jaka jest cena? Na myśl o córce Ewy Błaszczyk ogarnia mnie groza. Ta dziewczyna zapadła w śpiączkę dwadzieścia lat temu. To tragiczna sytuacja, ale uważam, że ludziom należy pozwolić odejść. Ja chciałabym aby mnie pozwolono odejść. Nie jestem w stanie rozważać co chciałabym, gdyby taki dramat spotkał moje dziecko.
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27335461,klinika-budzik-dla-doroslych-powstaje-przy-szpitalu-brodnowskim.html#s=BoxLoWaMT
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Klinika Budzik dla dorosłych 16.07.21, 23:49
      Tylko ci ludzie moga oddychać, jedynie jesć nie mogą sami.
      Też bym tak nie chciala, nie chcę, żeby syn poswięci życie, żeby ogarniać bezwładną matkę.
      O ile życie bez nogi, ręki, nie stanowi dla mnie żadnego problemu o tyle brak świadomosci nad ciałem jest do dupy, a beak wogóle świadomosci w takim wypadku to akt łaski.
      Ja bym zabiła jeśli wiedzialabym że osoba sobie nie życzyła ratowania za wszelką cenę, ale nie śmiercią głodową tylko zastrzykiem,szybko i bezboleśnie.
      A jakby mnie posadzili to potem za niesprawiedliwosć zabiłabym tych z sumieniem, co mi wisi.
    • mrs.solis Re: Klinika Budzik dla dorosłych 16.07.21, 23:56
      Mezowi kiedys powiedzialam, ze gdybym zapadla w spiaczke to jesli nie wybudzilabym sie do 3 mcy to ma nakazane zeby mnie odlaczyli od wszystkiego co bedzie mnie utrzymywalo przy zyciu . Nie chcialabym dla siebie takiego zycia ani dla moich bliskich.
    • kropkaa Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 00:00
      Znajomej znajomej dziecko zapadło w śpiączkę niedługo przed osiągnięciem pełnoletności. Był w Budziku do 18-tlki, potem już nie można. Leży w domu już kilka lat. Babka nie ma życia, tatuś standardowo nie mógł znieść sytuacji i zmienił miejsce zamieszkania. Nie wiem jak to wygląda, ale gdybym ja była tym synem, nie chciałabym, by mnie odratowano do takiego stanu.
      • ga-ti Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 00:20
        Piszesz, że gdybyś to była Ty to byś nie chciała być ratowana, ok, ale co, gdyby to było Twoje dziecko (czego nikomu nie życzę, tfu, tfu)? Co ma zrobić ta znajoma? Jako rodzic nie mam pojęcia, co bym zrobiła, pewnie szukałabym właśnie takiego "budzika" uncertain
        • kropkaa Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 00:46
          No właśnie na to pytanie nie ma chyba odpowiedzi. Chociaż chłopaka mózg tyle czasu był niedotleniony, że w pewnym momencie powinno się chyba było zaniechać reanimacji. Ta decyzja należała do przybyłych medyków i szkoda, że jej nie podjęli.
    • zwyczajnamatka Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 07:36
      Ciężko się wypowiedzieć w tej sprawie.
      Czytałam kiedyś taki blog o Kajtusiu. Może któraś z was też go czytała. Kajtuś miał chyba półtora roku jak wpadł do oczka wodnego. Reanimowali go bardzo długo. Serce zaczęło bić, ale mózg był za długo niedotleniony. W efekcie śpiączka czuwająca przez wiele, wiele lat. Mama miała jeszcze starszego syna i męża, który był kierowca tira chyba, więc na codzien ogarniała wszystko sama. Zachciało jej się trzeciego dziecka i urodziła trzeciego chłopca. Kiedy ten najmłodszy miał chyba ze dwa latka zginęła w wypadku samochodowym. Jechała z koleżanką na zumbę. Po jej śmierci ten jej najstarszy syn zamieścił w sieci list. Płakać mi się chciało jak go czytałam, był rozpaczliwy. Ich ojciec musiał rzucić pracę żeby zająć się Kajtusiem i tym najmłodszym synkiem. Nie mieli z czego żyć. Ten starszy syn chyba wówczas 18 letni próbował też to ogarniać, chciał się uczyć, ale musiał iść do pracy. No horror. Kajtuś leżący już nastolatek z padaczka, oczopląsem i mpdz.
      Niech takie Budziki powstają, niech pomagają takim rodzinom.
      • 3-mamuska Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 11:13
        Ta babka jakaś nienormalna takie dziecko pod opieką ,a ona w ciąże zachodzi. Mąż no cóż ja zapłodnił wiec potem się zajmował i zrezygnował z pracy.

        Wszystkie mądre ciekawe czy w takim sytuacji/ wypadku powiedzieli by lekarzom nie reanimujcie mojego dziecka niech umiera ,bo nic che w domu warzywka. Tym bardziej ze nie zawsze wiadomo co będzie dalej.
        • zwyczajnamatka Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 12:55
          Kobieta od kilku lat nie zyje. Nie wiem co się teraz dzieje z jej rodziną.
          Czytając jej bloga miałam wrażenie, że ona bardzo długo wierzyła, że Kajtuś z tego wyjdzie i w momencie kiedy dotarło do niej, że on już zawsze będzie w takim stanie, że nie będzie lepiej postanowiła mieć kolejne dziecko. Później już głównie pisała o tym najmłodszym.
          Czy to była dobra decyzja nie mam oceniać. Może chciała w ten sposób wskrzesić Kajtusia w innym dziecku?
          Ja wiem na pewno, że ratowała bym swoje dziecko mimo wszystko. Czy odlaczylanym od aparatury? - myślę, że nie. Siebie bym odłączyła gdybym mogła. Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.
          • mamawojtuska79 Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 22:06
            zwyczajnamatka napisał(a):

            > Kobieta od kilku lat nie zyje. Nie wiem co się teraz dzieje z jej rodziną.

            Pamiętam blog o Kajtusiu, szkoda że został skasowany. A co do rodziny Ani i Kajtka to z facebooka wynika że mąż Ani ma nową partnerkę i nowe dziecko (dziewczynkę), mały Sasza wychowuje się z nimi (jest na fotkach z wyjazdów rodzinnych) , starszy syn Ani studiuje i ma dziewczynę. Kajtek prawdopodobnie jest gdzieś w ośrodku bo nie ma go nigdzie na fotkach, w sumie jest tylko jedna lakoniczna wzmianka o oddaniu 1 % na niego.
    • cegehana Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 07:52
      Ewa Błaszczyk niejednokrotnie mówiła o tym, że Budzik nie jest dla osób takich jak jej córka (bo ona już była za długo po wypadku w dniu powstania kliniki) tylko dla osób świeżo po. u takich osób jest jeszcze sporą szansa na powrót do sprawności a praktycznie żadnej oferty że strony służby zdrowia. Ewa Błaszczyk pisała że z jednej strjej córką dobrze zajęto się na Oiomie po wypadku, uratowano jej życie, a z drugiej strony nie było kontynuacji tej opieki i gdyby nie to że dziewczynka była córką bogatej aktorki to nie miałaby szans na praktycznie żadna sensowną opiekę (która w początkowym okresie daje szansę na sprawność). Jeśli mamy "pozwolić ludziom odejść" to zasadne by było już po likwidować te Oiomy i karetki, bo szkoda zasobów skoro i tak mamy zamiar zostawić potem tego pacjenta. Sytuacje są tragiczne, ale w dniu wypadku ani ładne parę miesięcy potem nikt tak naprawdę nie wie jakie są rokowania więc trudno się dziwić że ludzie po tę karetki jednak dzwonią.
      • marta.graca Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 07:57
        No, ale samemu raczej nie jesteś w stanie ocenić, czy ktoś tylko stracił przytomność i zaraz odzyska, czy ma uszkodzony mózg i zostanie w śpiączce na długi czas. Tego chyba nawet w karetce nie stwierdzą, tylko rezonans/tomografia pewnie.
        • cegehana Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 08:19
          No dokładnie - wtedy nikt nie wie jak sytuacja się rozwinie i w jakim stanie będzie to dziecko za 20 lat. Dla takich osób jest ten Budzik, nie dla takich jak córka Ewy Błaszczyk która jest w śpiączce długo i to co się z nią dzieje nie jest już kontynuacja leczenia powypadkowego.
          • marta.graca Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 08:27
            W mojej okolicy młody chłopak zatruł się czadem, wybudził się chyba po kilku miesiącach i nadal jest rehabilitowany, udało mu się zacząć znowu mówić, trochę ruszać- trzeba przyznać, że efekty są bardzo dobre, ale wymaga to dużo ćwiczeń i nakładów finansowych.
    • lot_w_kosmos Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 08:02
      Ja mówiłam bliskim nie raz że mnie mogą ratowac, owszem. Tego zabronić nie mogę. Sama rstowałabym długo. To jest naturalne.
      Ale mają zaprzestać uporczywej terapii.
      Kiedy? Myślę, że to indywidualne i każdy przypadek traktuje się oddzielnie.

      Gdyby jezcze prawo za tym nadążało.....
      • joana012 Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 08:18
        A jakie są możliwości w Polsce w takiej sytuacji gdy ktoś wybudza się z uszkodzonym mózgiem i pracującym sercem? Człowiek nie korzysta z maszyny tylko leży i brak z nim kontaktu. Chyba nic się nie da zrobić bo eutanazja niedozwolona. Jak ktoś jest zamożny to może kombinować w Holandii czy Szwajcarii a jak nie to cała rodzina jest skazana na wegetację. Samo cierpienie i bezradność.
        Bliska mi osoba po zawale i zatrzymaniu akcji serca miała niedotlenienie, po przebudzeniu zero kontaktu. Po miesiącu na oiomie trafił do szpitala zwykłego gdzie zmarł bo ni8było jakiejś szczególnej opieki i stawania rzęsach. Zmarł, śmierć była wybawieniem.
        Jestem za eutanazją ale w kraju katolickich okrutników, którzy jarają się ludzkim cierpieniem to nierealne
    • jowita771 Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 08:16
      Nie chciałabym być podtrzymywana przy życiu za wszelką cenę. A co do budzika - bliskai osoba pracuje z dzieckiem, które było tam jakiś czas. To nie jest tak, że tam robią nie wiadomo co. Akurat to dziecko wyszło w stanie nawet gorszym niż poszło, chociaż to nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia, bo i tak jest to dziecko bezkontaktowe.
    • spirit_of_africa Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 09:53
      Jestem za z 2 powodów. Przy śpiączce należy działać szybko z jakimikolwiek próbami rehabilitacji, pobudzania. A w Pl niestety wiekszosc opieki nad pacjentem w szpitalu spada na rodzinę. Znam to z autopsji. A drugi powód taki, ze w katotalibanie eutanazja jest niestety nie do załatwienia.
    • irma223 Re: Klinika Budzik dla dorosłych 17.07.21, 17:26
      Powinni móc się jedynie wypowiadać w tej sprawie wyłącznie obudzeni. Oni wiedzą, o czym mowa, my nie wiemy. Rodziny nie porzucą swojej nadziei, nie nasza zatem sprawa.
      Ja z mojej strony mogę tylko powiedzieć, że znam relację osoby krótkotrwale uznanej za zmarłą (bez wypełnienia dokumentów, na szczęście). Osoba ta słyszała dyskusję lekarzy prowadzoną nad nią i była wszystkiego świadoma, tylko nie była w stanie zareagować. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło, ale sama bym nie chciała zostać uznana za zmarłą za życia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka