Dodaj do ulubionych

Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa

18.07.21, 08:58
Moje nastoletnie dziecko pojechało z trójką znajomych na wycieczkę do Warszawy. W Warszawie wsiadły do autobusu, oprócz nich wsiadło jeszcze kilka osób. Córka miała bilet w plecaku w portfelu, bo kupiła wcześniej. Przy kasowniku ustawili się ludzie, między innymi koleżanki, które bilety kupowały tuż przed wsiadaniem. Córka usiadła wyjęła bilet z plecaka, wstała i ruszyła z nim do kasownika, który w tym czasie się zwolnił. Przed kasownikiem drogę zastąpił jej pan, wyjął legitymację i nie pozwolił skasować biletu, argumentował to tym, że córka usiadła w autobusie. Wszystko trwało niedługo, przy drugim kasowniku ktoś jeszcze kasował bilety. Jakaś pani ujęła się za moją córką, ale kontroler upierał się, że ponieważ usiadła, to nie może już skasować biletu. Kara spora, ponad 200 zł, jak zapłacimy w ciągu 7 dni, to 188. Jest sens się odwoływać?
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 09:23
      Ach ci okrutni kontrolerzy biletów z Warszawy! Szczególnie okrutnie dla panienek z prowincji. Jeżdżę komunikacją miejską kilkadziesiąt lat i jakoś nigdy mnie coś takiego nie spotkało. Ani nie byłam świadkiem takiej sytuacji. Lepiej przyciśnij pannę i niech ci powie, jak naprawdę było. Pewnie się zagadała z psiapsi i przejechała na gapę kilka przystanków.
      • savignonblanc Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 09:56
        Ja nie z prowincji, a o kontrolerach mam kiepska opinie. Jako nastolatka odbilam bilet na pętli autobusowej i usiadłam. Byłam w autobusie sama. Potem wsiadło kilka osób w tym dwójka mężczyzn wcześniej gadających na zewnątrz autobusu z kierowca, autobus ruszył i kontrola. Podałam swój skasowany bilet, a tu okazuje się, ze bilet z wczoraj. W sensie godzina się zgadza, ale data inna. Mandat. Powiedziałam, ze to musi być wina kasownika, ale panowie pokazali mi, ze kasownik drukuje datę dzisiejsza.
        Wzięłam mandat i potem się odwoływaliśmy. Ewidentne kanary były w zmowie z kierowca, który przestawił datownik uncertain
        Napatrzyłam się tez na ich chamstwo i zagrywki.
        Może są wśród tej grupy zawodowej jacyś porządni ludzie, ale niestety to musi być mniejszość.
      • sajant Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 10:08
        przystanek_tramwajowy napisał:

        > Ach ci okrutni kontrolerzy biletów z Warszawy! Szczególnie okrutnie dla paniene
        > k z prowincji. Jeżdżę komunikacją miejską kilkadziesiąt lat i jakoś nigdy mnie
        > coś takiego nie spotkało. Ani nie byłam świadkiem takiej sytuacji. Lepiej przyc
        > iśnij pannę i niech ci powie, jak naprawdę było. Pewnie się zagadała z psiapsi
        > i przejechała na gapę kilka przystanków.
        >

        Wątek nie jest o tym co cię spotkało, ani co widziałaś. Nie chcesz pomóc, to daruj sobie chociaż takie idiotyczne złośliwości i insynuacje.
          • lauren6 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 11:27
            To nie jest doyebanie się do kogoś.

            W ciąży regularnie jeździłam komunikacją miejską do przychodni obok miejscówki popularnej wśród młodzieży i studentów. W autobusie zawsze wlazłam na kanara. Jeśli kogoś łapał to była to młoda dama poniżej 25 lat.

            I za każdym razem zaczynała się ta sama śpiewka. Ja bilet kasowałam, muszę go mieć gdzieś w torebce. Zaczyna się przetrząsanie torebki, sprawdzanie kolejnych kartoników z ostatniego pół roku. Nie ma. Ojej, zagubił się, musiał jej wypaść. Co teraz? I zaczyna się robienie sarnich oczu do kontrolera. Bo ona nie wiedziała, zgubiła, bo to był ostatni raz.

            Może ta dziewczyna z interioru faktycznie nie wiedziała jak się zachować w autobusie w dużym mieście. Nie zmienia to faktu, że należy do grupy wiekowej cwaniar, którym się wydaje, że ich wiek i uroda zrobi wrażenie na kontrolerze. Warto się odwołać, choć niekoniecznie to zostanie uwzględnione.
      • asia_i_p Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 21:21
        Cóż, co prawda nie w Warszawie, tylko we Wrocławiu, ale znajoma widziała kontrolera, który zbierał się do skasowania staruszki za bilet za tani o 10 groszy. Dzień po zmianie ceny. Popsuła mu szyki, bo spytała starszą panią, ile ma lat, no i okazało się, że od dawna ma prawo jeździć za darmo.
      • szeptucha.z.malucha Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 09:56
        Ale gdy zaczyna się kontrolowanie to kasowniki są blokowane.
        Odwołałabym się. Jeżeli podchodziła do kasownika, miała intencję skasować. Niezwłocznie.
        Nie ma zakazu siadania w kolejce oczekiwania na kasownik.
        I tak, byłam świadkiem przeróżnych sytuacji z kontrolerami, np. zamiast wytłumaczyć grupce zagranicznych turystów, że zakupiony w automacie bilet wymaga skasowania,
        • snajper55 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 17:15
          szeptucha.z.malucha napisała:

          > Ale gdy zaczyna się kontrolowanie to kasowniki są blokowane.
          > Odwołałabym się. Jeżeli podchodziła do kasownika, miała intencję skasować. Niez
          > włocznie.

          Wielokrotnie widziałem osoby podchodzące do kasownika z intencją skasowania biletu, gdy zauważyły kontrolera.

          S.
      • lotka_5 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 10:05
        niezidentyfikowany80 napisał:

        > Złożę reklamację. Napisane na stronie mają, żeby podać numer konta do zwrotu na
        > leżności w razie pozytywnego rozpatrzenia, więc najpierw pewnie zapłacę, zwłasz
        > cza, że wyjdzie taniej, jak zapłacę w ciągu 7 dni.


        Nie wiem jak w Warszawie, ale u mnie ponoć jest tak, że jeśli już się zapłaci to o pozytywnym rozpatrzeniu i zwrocie można pomarzyć. Urzędnicy uznają, że skoro się zapłaciło to jak przyznanie do winy. A ci co od razu się odwołają mają szansę wygrać. Tylko, że u mnie to chryja była z tego powodu i miasto coś miało w tej sprawie zrobić. Być może w Warszawie jest po ludzku jakoś.
    • bo1 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 09:53
      Fragment regulaminu ZTM:
      "1. Pasażer, który nie posiada ważnego biletu lub dokumentu uprawniającego do bezpłatnych przejazdów, w pierwszej kolejności po wejściu do pojazdu lub wchodząc do strefy biletowej metra jest obowiązany skasować/aktywować bilet oraz upewnić się, że kasownik potwierdził fakt skasowania/aktywowania biletu zielonym sygnałem świetlnym i krótkim sygnałem dźwiękowym."

      Czyli, (zdaniem ZTM) pasażer nie może szukać miejsca, siadać, grzebać w czeluściach bagażu w poszukiwaniu biletu, odbierać telefonu itp., tylko z biletem już w dłoni bezzwłocznie udać się do kasownika. Dla pasażera wygodne to nie jest, ale regulamin ustala nie on, a ZTM. Odwołanie zawsze można napisać. Przejrzą monitoring i prawdopodobnie uznają, że skasowanie biletu nie było pierwszą czynnością córki i zażalenie odrzucą. Jak do sprawy podszedłby sąd - nie wiadomo. Być może uznałby, że skoro kasownik był zajęty, to córka nie musiała tkwić przy nim na baczność, tylko właśnie usiąść. A może uznałby, że skoro najbliższy kasownik był zajęty, to powinna podejść do dalszego? No ale wtedy, skasowanie biletu nie byłoby pierwszą czynnością tylko drugą po przemieszczeniu się do dalszego kasownika. Czyli cała sprawa jest mocno uznaniowa.
      • lotka_5 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 10:13
        Ale przepisy nie mówią o tym, że jesli kolejka do biletomatu/kasownika jest długa - dziecko nie może sobie przysiąść obok czekając na swoją kolej.

        Kontrola nie powinna tak wyglądać, że bez blokady kasownika jakiś koleś nagle wyciąga sobie legitke i wypisuje mandat widząc, że dziecko idzie z biletem go skasować. Baa u mnie przeważnie wygląda to tak, że kontrola wchodzi na początku do autobusu blokując kasowniki. Z oczywistych powodów nowowsiadajacy nie są kontrolowani bo nie mają możliwości skasowania biletu w trakcie kontroli.

        Albo kontrola jednak kontrolą nie była, bo wygląda jak typowe czyhanie na łup w postaci biednego dziecka, albo dziecię przejechało spory kawał bez biletu. Może dziecię zapomniało. Zdarza się. Wtedy cóż zapłacić trzeba. Ale jeśli kontroler wyrósł jak spod ziemi bez normalnego toku kontroli/blokowania kasowników itd to sorry.
        Słyszałam o takich przypadkach dzieci u mnie. Wszystkie sprawy wygrane.
          • lotka_5 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 10:28
            Moje dziecko nie dostało nigdy mandatu ani ja. Obserwuję wpisy młodzieży na FB bo u mnie często dochodziło do nadużyć. Tylko, że rady były takie aby nie płacić bo pracownicy uznają wtedy winę i z odwołania nici. Doradzali nie płacić i się odwoływać.

            Ale nie moge ci doradzić co u ciebie będzie lepsze bo to zależy od pracowników. Ciężko stwierdzić czy w Warszawie lepiej opłaca się zapłacić i odwołać czy nie płacić.
            Może popytaj na grupie FB ? Może doradzą z doświadczenia jak lepiej.
        • bo1 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 10:29
          lotka_5 napisał(a):

          > Ale przepisy nie mówią o tym, że jesli kolejka do biletomatu/kasownika jest dłu
          > ga - dziecko nie może sobie przysiąść obok czekając na swoją kolej.

          Przepisy wielu rzeczy nie mówią, bo są nieprecyzyjne niestety, a czasem niezgodne ze zdrowym rozsądkiem. Dlatego piszę, że cała sprawa jest uznaniowa. Odwoływać się można, można też pójść do sądu. Wybór należy do zainteresowanej.
    • lotka_5 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 10:24
      Na Twoim miejscu przestudiowałabym dokładnie regulamin jak powinna wyglądać kontrola. Z opisu dziecka to jakaś pseudokontrola i tu sprawa raczej z góry powinna być wygrana.

      Pisałam wyżej jak np u mnie (duże miasto wojewódzkie) to wygląda. Kontrolerzy stają przy wszystkich drzwiach gdy autobus podjeżdża na przystanek. Kasowniki są blokowane i rozpoczyna się kontrola. Nawet komunikat głosowy jest : proszę przygotować bilety do kontroli. Ci co dopiero wsiadają, w ogóle nie są kontrolowani.

      To wg regulamin. Ale.. na forum FB ma jej miejscowości często pojawiały się wpisy dzieci, młodzieży opisujące niezbyt fajne zachowania kontrolerów. Przykładowo, wsiada sobie dziewczyna, wyciąga telefon żeby przez aplikacje kupić bilet. Staje przy oknie. Odblokowuje tel i w tym momencie podbiega jakis facet, macha legitymacją i każe okazać bilet. Jechał prywatnie, nie trwała oficjalna kontrola z 2/3 kontrolerami blokowaniem kasowników itd. Ot tak wypatrzył ofiarę bo myślał, że dziewczę wsiadło i będzie sobie gadać/ grać na tel. Nic nie dało tłumaczenie dziewczyny, że minęło z 20 sekund afkad wsiadła i właśnie uruchamia aplikację. Mandat był, aczkolwiek po odwołaniu został anulowany.


      Pogadałabym z dzieckiem jak wyglądała naprawdę kontrola i poszukała bym czy są jakieś wytyczne w regulaminie jak ma się odbywać.
    • janja11 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 10:33
      Przyjęcie blankietu (bądź uiszczenie grzywny) oznacza przyznanie się do winy i uprawomocnienie się mandatu. To z kolei pozbawia prawa do odwołania. Prawomocny mandat może być tylko uchylony i tylko wtedy, gdy nałożono go za czyn nie będący czynem zabronionym jako wykroczenie. Na przykład dostaniesz mandat za parkowanie w strefie zakazu, a okaże się, że w tym miejscu zakaz taki nie obowiązuje. Uchylenie mandatu następuje z urzędu lub na wniosek ukaranego złożony w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia. Potem bezpowrotnie traci się uprawnienia do żądania uchylenia mandatu.
    • aurinko Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 11:00
      Odwołuj się.
      Moja córka w lutym zapłaciła mandat w Warszawie 164zł, na kontrolera złożyłam skargę, nie za mandat bo się należał ale na zachowanie kontrolera. Kazał jej zapłacić natychmiast bo jak nie to wezwie policję. Córka była przestraszona, zaskoczona sytuacją (zapomniała o bilecie bo w swoim mieście jeździ na kartę mieszkańca i nie musi kasować), pokazała legitymację szkolną, w okładce legitymacji miała kartę bankową i kontroler kazał jej zapłacić kartą odrazu. Nastraszył dzieciaka policją, że odwiozą ją do poprawczaka itp teksty. A ta "sierota" zamiast zadzwonić do mnie to przestraszona zapłaciła kartą sad zachowanie kontrolera było skandaliczne, niestety do dziś nie dostałam żadnej odpowiedzi ani słowa przepraszam.
    • cud_bogini_w_bikini Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 12:07
      Odwołuj się! Jeżdżę prawie wyłącznie komunikacją miejską, a to skutecznie wyleczyło mnie z szacunku do kontrolerów. Z obserwacji wynika, że jeśli jesteś tzw. "karkiem" to na hasło "proszę bilet do kontroli" możesz rzucić wiązanką z gatunku " a w r..a chcesz" i wszyscy 3 kontrolerzy w autobusie ominą cię szerokim łukiem niemal przepraszająco. Jeśli jesteś dzieckiem/matką z dzieckiem/staruszką będą czerpać przyjemność z twojej nieporadności, a dodatkowo straszyć.
      3 przyklady, bo aż mi się gorąco zrobiło, po Twoim poście.
      1.Wsiadałam z zakupami i maleńkim 3 letnim dzieckiem. Bilet razem z siatą trzymalam w ręku. Usadzilam dziecko na siedzeniu, odwrociłam się so kasownika, a tam kontroler wygłaszający formułę, "bilet należy skasować NIEZWŁOCZNIE po wejściu do pojazdu". Usadzając dziecko zaburzyłam to "niezwłocznie". Kiedy byłam spisywana, dodatkowo spędziłam z dzieckiem w autobusie kilka przystanków - nie chciał wysiąść razem ze mną na "moim przystanku".
      Karę płaciłam pomimo odwołania - brak kamer w autobusie starszego typu.

      2.Jako studentka w czasie przedkomórkowym ujęłam się za dzieckiem 11-12 lat, które miało bilet ulgowy, ale zapomniało legitymacji. Dziecko zostało przytrzymane do pętli, kontroler zwracał się do niego per "gnojku", straszył policją, prokuratorem i odebraniem rodzicom, skoro są niewydolni i nie pilnują, żebt "gnojek" zabrał z domu legitymację. Akcja trwała jakieś 20 min. Kontroler czerpał wyraźną przyjemność z płaczu. Masakra.

      3.Starsza pani, podjeżdżająca 1 przystanek z domu pod przychodnię, o kulach, została przewieziona na 2 koniec miasta, ponieważ przez roztargnienie zabrała z sobą tylko legitymację bez zdjęcia. Pani deklarowała wiek 86 lat (widać było, że nie rozmija się z prawdą), a pan pastwił się, że ma szukać w torebce dowodu i nie puści, dopóki nie znajdzie. Albo kurs na policję, ale to dodarkowe koszty.Pani się popłakała a kontroler, że skoro sobie nie radzi, to do depeesu się przenieść. Niestety nie mogłam jej wtedy pomóc, ale pamiętam jej przerażony wzrok.
    • mikams75 Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 12:47
      Kontrolerzy sa przewrazliwieni z tym siadaniem... znam sytuacje kiedy starsza osoba usiadla, zeby odlozyc siatke i wyjac bilet, dla bezpieczenstwa usiadla, to powinno byc jasne dla kontrolera. Ale niestety nie uznano, bo usiadla. Dla mnie absurdalne. Podobno bilet nalezy miec w garsci przygotowany na przystanku, wowczas nie trzeba siadac przed skasowaniem.
      • hanusinamama Re: Mandat dziecka za jazdę bez biletu Warszawa 18.07.21, 12:54
        Taaaaaaaa...szczególnie jak z siatami i dzieckiem wsiadasz. Ćwoki wybierają sobie słabe ofiary. Ciotka opowiadała jak z Uniwersytetu 3 wieku jechały zbiorkomem na zwiedzanie Łodzi i jedna z nich dopadł w podobnej sytuacji kanar. Nie spodziewał sie za jedna emerytką ujmie sie 20 innych taką awanture mu zrobiły ze nawet nie zuwazył jak pani skasowała ten bilet i wysiały wszystkie 3 przystanki dalej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka