Dodaj do ulubionych

Do mieszkających wszędzie (byle za granicą)

19.07.21, 02:49
Czy w kraju waszego zamieszkania orzeka się niepełnosprawność raz na zawsze, czy w kółko jak u nas?

A może zależy od rodzaju niepełnosprawności?
Obserwuj wątek
    • eliszka25 Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 06:14
      Nie orientuję się jakoś bardzo szczegółowo, ale mój syn urodził się z wadą wrodzoną układu moczowego. Nie powoduje ona wprawdzie niepełnosprawności jako takiej, bo nie jest on inwalidą, ale wymaga stałej opieki lekarskiej. Mój syn jako noworodek przeszedł serię badań, które określiły dokładnie rodzaj wady i dalsze postępowanie. Później zadzwonił do mnie pediatra ze szpitala, w którym syn się urodził z informacją, że zgłosił go do ubezpieczenie inwalidzkiego, bo jest to wada wrodzona i ono nam się należy. Po jakimś czasie dostaliśmy list z informacją, że syn został do tego ubezpieczenia zakwalifikowany i wszelkie leczenie powiązane z tą wadą jest za darmo. Czyli nie dostajemy fizycznie pieniędzy do ręki, ale np. przez dwa lata syn brał leki, za które nie zapłaciłam ani grosza. Dostawałam je w aptece za darmo po okazaniu karty ubezpieczeniowej.

      Teraz syn ma prawie 12 lat. Przez cały ten czas nikt nas nie ciągał po żadnych komisjach i nie musieliśmy udowadniać, że jego wada magicznie nie zniknęła. Ba, syn przeszedł też operację likwidującą tę wadę, ale musi być pod stałą kontrolą urologa. W związku z tym nadal podlega pod to ubezpieczenie i nadal nikt nie wzywa nas na żadne komisje i nie każe niczego udowadniać. Podejrzewam więc, że jak ktoś np. nie ma ręki, to też nie musi regularnie udowadniać komisji, że mu nie odrosła.

      A, piszę o Szwajcarii.
      • kochamruskieileniwe Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 06:54
        Eliszka - w Polsce o niepoełnosprawności orzeka komisja. I w zależności od tego, co komisja orzeknie- wiążą się różne "przywileje".
        Począwszy od sławetnego punktu 7 - czyli wiązącego się z pieniędzmi za to, że opiekun siedzi w domu, po kartę parkingową (czyli mozliwość parkowania na kopertach dla niepełnosprawnych).
        Oraz sporo innych - np mozliwość dofinansowania remontu łazienki przystowujęcego pomieszczenie dla osoby niepełnosprawenej, zwolnienie pracodawcy zatrudniającego niepełnosprawnego ze składek na PFRON, skrócony czas pracy oraz dłuższy urlop dla pracującego niepełnosprawnego, możliwości zwolnień podatkowych, punkty rekrutacyjne do placówek oświatowych, itp itd (to co wymieniłam, to tak na szybko, co mi do głowy przyszło...)

        • eliszka25 Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 09:04
          Ale mój syn nie był i nie jest niepełnosprawny, więc nie potrzebował niczego innego. Za to jak była potrzebna droga i skomplikowana operacja, to ja nie musiałam zbierać 1% podatku i jechać za granicę tylko do szpitala, w którym syn był leczony zjechali się specjaliści, a koszt operacji pokryło to ubezpieczenie.

          Jak to działa w Polsce, to ja wiem. Moja nieżyjąca siostra musiała co roku stawiać się na komisję, choć jej choroba była nieuleczalna. Mam w rodzinie dziecko z porażeniem mózgowym, które funkcjonuje dość dobrze tylko dlatego, że jego rodziców stać na prywatną rehabilitację.

          W naszym przypadku też zadecydowała odpowiednia komisja. Tylko nikt nie kazał mi targać na nią noworodka. Wystarczyła dokumentacja przesłana przez lekarza. Mój syn nie był i nie jest niepełnosprawny, więc nie dostałby w Polsce żadnego stopnia niepełnosprawności. Tutaj też nie dostał, ale komisja orzekła, że należy mu się całkowicie darmowe leczenie, więc również wszelkie zapisane przez lekarza leki miałam za darmo. W Polsce bym musiała to wszystko normalnie wykupić w aptece, a przez pierwsze 2 lata życia mojego syna co tydzień odbierałam z apteki nowe leki w zawiesinie.
          • mamamisi2005 Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 10:28
            To chyba z tym orzekaniem jednak analogicznie jak w Polsce, tylko oferta dla beneficjentów w Szwajcarii lepsza 😉. Niepełnosprawność przecież jest nie tylko ruchowa, czy intelektualna, ale jest też związana z zaburzeniem struktury, czy funkcji narządu. Np. dzieci z wadami narządów wewnętrznych, będąc w normie intelektualnej i sprawne ruchowo jak najbardziej mogą takie orzeczenie otrzymać.
            • eliszka25 Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 10:52
              Ale ja nie twierdzę, że niepełnosprawność jest tylko ruchowa czy intelektualna. Po prostu mój syn ma wadę, taką a nie inną. Może z nią normalnie funkcjonować, a wszelkie możliwe leczenie wraz z potrzebnymi lekami ma za darmo. Nie każda wada narządów wewnętrznych oznacza niepełnosprawność. W Polsce też nie. Tutaj po prostu jest tak, że jeżeli dziecko ma jakiekolwiek wady wrodzone czy inne dysfunkcje od urodzenia, to lekarz automatycznie zgłasza coś takiego odpowiedniej instytucji. Rodzice nie muszą się o nic starać, nic wysyłać ani nigdzie jeździć.
              • mamamisi2005 Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 11:09
                Ok, absolutnie nic nie chcę wmawiać tobie czy twojemu synowi. Ale zasadniczo wada narządów wewnętrznych jest formą niepełnosprawności wg powszechnie obowiązujacej międzynarodowej klasyfikacji ICF. Klasyfikacja powstała nie w celu stygmatyzacji, tylko do identyfikacji potrzeb osób wymagających wsparcia.
                Fajnie, że w Szwajcarii otrzymuje się pomoc adekwatną do potrzeb. Syn otrzymał darmowe leki i operację. W Polsce niestety bardzo wiele jest do zrobienia w tym zakresie.
        • eliszka25 Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 20.07.21, 05:02
          Nic nie musiałam robić. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego mojemu synowi się należy. Wadę zauważył mój ginekolog jeszcze w trakcie ciąży, a dzień po porodzie mój syn miał usg, które wykazało, na czym ona konkretnie polega. Już po wyjściu do domu zadzwonił do mnie pediatra ze szpitala, w którym syn się urodził i poinformował mnie, że wysłał stosowną dokumentację do odpowiedniej instytucji. Jakieś 2 tygodnie później dostaliśmy list z informacją, że nasze dziecko podlega pod specjalne ubezpieczenie, które pokrywa w całości koszty wszystkiego, co wiąże się z leczeniem i profilaktyką jego wady. Od tamtej pory nie wydałam ani grosza na leki, lekarzy itp.
    • bei Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 07:57
      Zawozilam kiedyś dokumentację chorej do orzecznika ZUS, na poczekalni siedział schorowany mężczyzna, od kilku lat miał amputowaną nogę (organizm wyniszczyła cukrzyca). Co dwa lata przyjeżdżał do orzecznika z dokumentacją, czy leczy się i jak postępuje choroba. Nie miał stałej renty chorobowej. Wcześniej pracował na kolei. Chora, której dokumentację zawozilam- od lat chorowała na nowotwór piersi, nie mogła się stawić bo była hospitalizowana. Jej stan był ciężki. Dostała orzeczenie o niepełnosprawności na rok. Była po kilku operacjach, miała uzupełnioną kość udową i łopatkę cyrkonem, przerzuty na wątrobę, płuca.. zapewne w Jej przypadku to komisja stwierdziła, ze i tak dają na wyrost, bo nie dożyje termińu kolejnej komisji. Przeczyła jeszcze 4 miesiącesad.
    • szeptucha.z.malucha Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 09:41
      Ostatnio o tym rozmyślałam po tym jak znów stałam w 1,5 -godzinnej kolejce do komisji, by potwierdzić zgodność z oryginałami dokumentów mojego syna. Chorzy i niepełnosprawni ledwo stojący ludzie lub ich bliscy. Zawiązała się społeczność kolejkowa. Poznałam wiele historii i usłyszałam sarkastyczną uwagę mężczyzny, który przyszedł z mamą: "to zrozumiałe, że nas tak traktują, przecież przychodzimy żebrać o jałmużnę..."
      Ja drżę o to, czy mój syn dostanie orzeczenie. Dwa lata temu z wielką łaską przyznali do 16 r.ż.. Teraz kwalifikuje się do orzeczenia stopnia znacznego niepełnosprawności a ja nie wiem, gdzie mam spodziewać się ciosu. Od orzeczenia zależy dostęp do programów terapeutycznych.
      Też będę wdzięczna za wskazówki, jak jest gdzie indziej, bo chciałabym uczestniczyć w grupach nacisku, zmieniających sytuację w Polsce.
      • taniarada Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 09:58
        szeptucha.z.malucha napisała:

        > Ostatnio o tym rozmyślałam po tym jak znów stałam w 1,5 -godzinnej kolejce do k
        > omisji, by potwierdzić zgodność z oryginałami dokumentów mojego syna. Chorzy i
        > niepełnosprawni ledwo stojący ludzie lub ich bliscy. Zawiązała się społeczność
        > kolejkowa. Poznałam wiele historii i usłyszałam sarkastyczną uwagę mężczyzny, k
        > tóry przyszedł z mamą: "to zrozumiałe, że nas tak traktują, przecież przychodzi
        > my żebrać o jałmużnę..."
        > Ja drżę o to, czy mój syn dostanie orzeczenie. Dwa lata temu z wielką łaską prz
        > yznali do 16 r.ż.. Teraz kwalifikuje się do orzeczenia stopnia znacznego niepeł
        > nosprawności a ja nie wiem, gdzie mam spodziewać się ciosu. Od orzeczenia zależ
        > y dostęp do programów terapeutycznych.
        > Też będę wdzięczna za wskazówki, jak jest gdzie indziej, bo chciałabym uczestni
        > czyć w grupach nacisku, zmieniających sytuację w Polsce.
        Wszędzie lepiej niż w naszym kochanym kraju Praca opieka szacunek .Piszę o Niemczech Tylko kobiety mogą wszystko jeśli tylko chcą Trzymaj jestem pełen podziwu dla Ciebie .
          • taniarada Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 18:53
            chicarica napisała:

            > Taniarada, co ty tak front zmieniłeś? Wizyta w kraju pochodzenia otworzyła ci o
            > czy czy postanowiłeś że tą metodą może jeszcze jakąś babę wyhaczysz?
            >
            Ja tam mieszkam ponad 20 lat i zmieniłem poglądy gdy kobiety protestowały przeciw aborcji .Oraz pod wpływem pewnej uroczej i młodej osoby .Na brak kobiet nie narzekam . Nick ma swoje problemy by wdawać się w romanse .Zresztą ja ją lubię.Jak chcesz do mnie pisać to po 18 .Bo wtedy przyjeżdżam z pracy.Ach te kobiety.
        • taniarada Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 19:01
          leyla76 napisała:

          > W Polsce to jakaś paranoja. Moja mama miała udar, sparaliżowana prawa strona al
          > e troche władzy w nodze. Tata musiał ja ciągnąć z trzeciego piętra bez windy na
          > komisje. Najpierw pojechał sam z papierami, nie zaakceptowali. Chora musi przy
          > jechać sie pokazać.
          Trzeba to zmieniać,Wy kobiety dużo możecie.Pamiętam przed laty .Wpisałem ojca na rehabilitację .I tu był szok .Gdy umarł to decyzja przyszła po pięciu latach Teraz mam trzy anioły .Matkę co zmarła jak miałem 5 lat.Siostra młodsza ode mnie .To ona mnie uczyła życia i ojciec co starał się za trzech by nas wyżywić.
    • bi_scotti Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 13:59
      Ontario - zalezy od celu w jakim jakiekolwiek "zaswiadczenie" dany czlowiek (czy jego rodzina) chce pozyskac. Moj Sredni jest wybitnie niepelnosprawny, zadnych zaswiadczen nie posiada, bo o zadne privileges z tytulu swojej niesprawnosci nie musial sie dotad starac. Gdyby jednak musial np. przestac pracowac i musial zaczac polegac na short/long term disability payments i/lub support/home support, wtedy musialby pozyskac odpowiednie zaswiadczenia i jest to droga przez meke uncertain Bureaucracy jest wszedzie, to jest przypadlosc miedzynarodowa a gdy do tego dochodzi uzeranie sie z insurances, no to juz w ogole ... glowa mala sad Moze jest jakis kraj, w ktorym that's easy, ale szczerze mowiac watpie - komunikajac sie od lat z ludzmi opiekujacymi sie swoimi relatives w roznych krajach swiata wiem, ze nigdzie nie jest simple. Life.
      • piesfafik Re: Do mieszkających wszędzie (byle za granicą) 19.07.21, 17:06
        W US tez wszystko zalezy od tego czy ktos szuka ochrony prawnej ( np w kwestiach dotyczacych dyskryminacji) czy chce dostac rente, czy tez potrzebuje pewnych ulatwien dla niepelnosprawnych ( np karta parkingowa). Do spraw typu parkowanie wystarczy zaswiadczenie od lekarza, w sprawach antydyskryminacyjnych sad moze uznac ze soba skarzaca nie jest jednak niepelnosprawna , w sprawach rent trzeba udowodnic nie tyle niepelnosprawnos co fakt ze ta niepelnosprawnosc uniemozliwia prace zarobkowa. Nie trzeba tego udowadniac bez przerwy ale mozna te rente stracic jezeli zarobki przekrocza pewnie bardzo male minimum.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka