Dodaj do ulubionych

Jest sobie problem- sąsiedzi brudasy i jak ich ...

20.07.21, 17:50
...zmusić,by trzymali porządek w częściach wspólnych?

Sprawa taka:
Kamienica z dwoma mieszkaniami (wlasnościowe) strychem i podwórzem ,strych i podwórze podzielone na dwie rodziny,każda ma swoją część, ale są i te części wspólne-klatka schodowa,schody na strych,część podwórza.
Jedna z rodzin,wielodzietna strasznie "syfi" na tych częściach wspólnych-schody na strych zawalone dziecięcymi butami, zabawkami, siatkami ze słoikami i pustymi butelkami po piwku,slalom trzeba robić, by wejść na górę, na podeście na klatce stare szafki kuchenne wypełnione ich rupieciami,pełno reklamówek ze starymi ciuchami przy drzwiach od piwnicy,na strychu kawałki desek,folie budowlane,wory z rupieciami,wchodzące także na część drugiej rodziny,podobnie na podwórku, na którym dodatkowo straszy stara "szklarnia " robiona chałupniczym sposobem, z powybijanymi szybami i dachem, bo glowa rodziny kiedyś miała ambicje hodować i sprzedawać pomidory,ale od kilku lat jakiś nie ma zapału a rozebrać tego "gó...a" też jej się nie chce.Dla dzieciaków basen i trampolina,zachodzące na część drugiej rodziny,ponadto wiecznie naprawiany skuter na środku podwórza, z kupą części obok plus sznury z wiecznym praniem.Wszystko jednej rodziny,drudzy proszą o porządek, ale słyszą,że przy dzieciach się nie da...
Wstyd kogoś zaprosić w "obejscie" ,bo wygląda jak cyganski obóz. Druga rodzina zdesperowana już i nawet gotowa sprawę sądową założyć, tylko,no właśnie, o co ? Czy można zmusić syfiarzy ,do trzymania porządku w częściach wspólnych i nie zasyfianiu części drugiej rodziny (basen, trampolina) ,może są jakieś przepisy przeciwpożarowe choćby i mogliby dostać mandat za stwarzanie zagrożenia tymi tonami starych szmat ,desek i uj wie czego ?
Przede wszystkim chodzi o względny porządek na klatce i podwórzu, bo naprawdę wstyd ,jak ktoś obcy przychodzi...
Co tu robić?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka