Dodaj do ulubionych

Jaką macie filozofię?

23.07.21, 15:31
Wobec potencjalnych problemów?

A) Wychodzę z założenia, że, 'kommt Zeit, kommt Rat', czyli że jak przyjdą problemy, to ogarnę, bo mam wystarczający potencjał;

B) Robię, co mogę teraz, by zapobiegać ewentualnym przyszłym komplikacjom, niezależnie od kosztów różnego rodzaju, jakie muszę ponieść. Jestem gotowa na poświęcenia już dziś, by mieć większą kontrolę nad przyszłością.
Obserwuj wątek
    • panna.nasturcja Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 15:35
      Jeżeli coś przewiduję i mogę zapobiec to działam w tym kierunku.
      Jeżeli na coś nie mam wpływu to nie martwię się na zapas, przyjdzie czas, będzie rada.
      Ale staram się być gotowa, jestem ubezpieczona od różnych nieszczęść, chodzę na badania kontrolne do lekarzy, jeżdżę bezpiecznym samochodem. Na pewne sprawy mam wpływ.
    • snakelilith Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 15:38
      Oba punkty oddzielnie są mi za ekstremalne. A samo w sobie jest naiwne, a B prowadzi do natręctw. U mnie jest kombinacja, z założeniem, że nie da się wszystkiego przewidzieć, więc z punktu B wystarczy jakieś ogólne rusztowanie, wszystko inne podpada pod A.
        • snakelilith Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 15:59
          Istnieją jednak punkty orientacyjne, przy których ocena ryzyka przestaje być aż tak subiektywna. Założmy, że ryzykiem jest bieda na starość, to zapobiegające temu stanowi działania jak zdobycie wykształcenia, wypracowanie emerytury i zgromadzenie pewnych środków finansowych plus własna nieruchomość, będą obiektywnie całkiem dobrym planem. Nie gwarancją, ale jednak minimalizacją ryzyka. Z dugiej strony, można jednak dojść do wniosku, że jestem młoda nie mam się czym martwić, trochę dorabiam na czarno podróżując po świecie, wydaję co mam, bez żadnych oszczędności i planów, a jak przekroczę 60 tkę, to zobaczę. Też może się udać, ale statystycznie szanse są mniejsze.
          • kosmos_pierzasty Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 16:37
            Owszem, dużo mniejsze. Jednak to, że się w tej kwestii zgadzamy, nie oznacza jeszcze, że to obiektywna ocena. Zresztą zestarzeje się każdy, a jak nie, to zabezpieczenie będzie zbędne. A co z bardziej losowymi wydarzeniami, jak wypadki, itp?
            • snakelilith Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:29
              Przecież napisałam, że istnieją rzeczy nieprzewidywalne. Ale zakładanie, że umrze się młodo, więc można sobie zawracanie sobie głowy starością odpuścić, uważam za mocno naiwne. Nawet nie pasujące do twojego punktu A, bo ten przewiduje, że ma się wystarczający potencjał. Otóż w późnym wieku ten potencjał mocno się kurczy i to nie jest subiektywna ocena. To fakt.
              • kosmos_pierzasty Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:32
                Ależ akurat z tym w ogóle nie próbowałam polemizować. Na starość IMHO należy się zabezpieczać. Ale co np. z wypadkami czy innymi zdarzeniami, które dotyczą małego procenta populacji? To jest troszkę coś innego.
                • snakelilith Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 18:01
                  Nie wiem, o co pytasz. Na samym początku napisałam, że wszystkiego nie da się przewidzieć. Więc zabezpieczam się na przypadek standardowego życia i standardowych zagrożeń, a jak trafi mi się coś nadzwyczajnego, co dotyczy tylko małego procenta populacji, to trzeba sobie radzić, tak jak w opisywanym przez ciebie przypadku A. Nie można być przygotowanym na absolutnie wszystko.
        • bergamotka77 Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 16:27
          W ciągu 3 miesięcy zmarly 3 osoby w mojej rodzinie, w różnym wieku, także po 30-tce. I choc nie na covid to mam poczucie, że nigdy nie wiemy ile jeszcze czasu mamy więc lepiej korzystać z życia, póki trwa, nie odkładać nic na później. Nie myśleć nadmiernie o emeryturze bo można jej nie doczekać jak dwie z tych osób.
        • kosmos_pierzasty Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 16:38
          Ale to przecież i przed pandemią nie było wiadomo, co będzie... Każdy zawsze może umrzeć, każdy zawsze może stracić kasę (choć można temu zapobiegać w oparciu o prawdopodobieństwo, jednak to co innego niż gwarancja, gwarantowane nie jest nic).
          • triss_merigold6 Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:32
            Ale przed covidem nie robili mi cyrków z zamykaniem teatrów i knajp znienacka, z jakimś ograniczaniem ferii. Z kolei projektowana transformacja energetyczna oznacza skokowy wzrost cen biletów lotniczych i celowe zamordowanie masowej, dostępnej turystyki, czyli nie wiem, czy za np. 4 lata będę sobie mogła pozwolić na takie wakacje.
            • kosmos_pierzasty Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:37
              A to jest jeden z aspektów tego problemu. Jak oceniasz regulacje, o których piszesz? Raczej nie ma innego wyjścia? Może ostatnimi czasy konsumpcja jednak była za bardzo rozbuchana? Inna sprawa, że Zachód się nią nasycił, a Polska pewnie nie, stąd może wynikać pewne rozczarowanie takimi decyzjami.
    • eliszka25 Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 16:19
      Nie ma albo - albo, jest kombinacja tych dwóch. Nie spędzam życia na obmyślaniu, co też mogłoby mi się przydarzyć i jak się przed tym zabezpieczyć, ale też nie idę zupełnie na żywioł. Mamy stosowne ubezpieczenia, dobrane do naszych potrzeb, poduszkę finansową, badamy się co jakiś czas, szczepimy itp. Z drugiej strony mam świadomość, że wszystkiego nie da się przewidzieć i w razie czego będziemy działać, jak będzie trzeba.
    • leia33 Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:06
      Długo już żyję i wiem, że życie jest bardzo przewrotne, a los potrafi być złośliwy. Dlatego robię, co mogę, żeby uniknąć kłopotów, ale jestem przygotowana, że jednak mimo wysiłków nadejdą.
      • kosmos_pierzasty Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:34
        Chyba mam podobne podejście. Aczkolwiek nie jestem gotowa poświęcić wiele teraz w imię nieznacznego zwiększenia szans na lepsze kiedyś. Ale jakieś rozsądne trochę, oczywiście , chętnie przeznaczę na zabezpieczenie, jeśli tylko leży to w zakresie moich wpływów.
    • jolie Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:36
      Kiedyś przeważało u mnie B. Ale życie pokazałoby mi, że po pierwsze - los uderza znienacka, a po drugie - nie zawsze rozsądek jest nagradzany. Zatem balansuję między A a B.
      • kosmos_pierzasty Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:40
        A jak podchodzisz do ryzyka? Że jednak to coś, co zignorowałaś, uderzy w Ciebie, ale postanowiłaś nie zabezpieczać się przed tym, bo "różnie może być, duża szansa, że nie trafi na mnie"? To jest wg mnie trudny temat. Faktycznie może być różnie. Jednak jeśli prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś problemu jest stosunkowo duże, a zabezpieczeni przed nim łatwe, to ja chyba jestem gotowa trochę stracić, by mieć spokojną głowę.
        • jolie Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 17:51
          Staram się ryzyko minimalizować, zwłaszcza jeśli koszty zabezpieczenia nie są duże. Ale efekt i tak bywa różny, czasami to tylko zapewnianie sobie spokoju ducha przez jakiś czas.
        • snakelilith Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 18:15
          kosmos_pierzasty napisała:

          > Jednak jeśli prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś problemu jest stos
          > unkowo duże, a zabezpieczeni przed nim łatwe, to ja chyba jestem gotowa trochę
          > stracić, by mieć spokojną głowę.

          Jeżeli prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś problemu jest stosunkowo duże, to nie zabezpieczenie się przed taką sytuację nie jest żadną subiektywną oceną ryzyka, a lekceważeniem faktów i zwykłą głupotą.
          Różnica w życiowej koncepcji jest w przypadkach, gdy prawdopodobieństwo jest stosunkowo małe, ale gdyby jednak wystąpiło, to konsekwencje byłyby poważne. Na przykład, jadąc w Alpy wykupuję ubezpieczenie od wypadku w górach. Nigdy mi się nic nie zdarzyło, ryzyko oceniam na stosunkowo niewielkie, bo wiem gdzie chodzić i jak się zachowywać, ale gdybym potrzebowała akcji ratunkowej helikopterem, to jest dosyć droga impreza. Osoba z grupy A nie wykupi polisy, bo po co? Jak się zdarzy, to się zapłaci, ale raczej nie trzeba będzie płacić, bo prawdopodobieństwo wypadku jest znikome. Osoba z grupy B wykupi zawsze, bo małe koszty teraz są jej milsze, niż ewentualne wysokie koszty w przyszłości.
    • kaki11 Re: Jaką macie filozofię? 23.07.21, 18:09
      Bliżej mi do A, ale B też stosuję.
      Nie staram się przewidzieć problemów, zabezpieczyć na każdą możliwą ewentualność i nie poświęcam się szczegulnie dziś aby jutro mieć jak największą kontrolę, ale też nie mam całkiem olewczego stosunku do przyszłość, jeśli wiem, że dziś nie zrobię rzeczy X to za rok będę miała/prawdopodobnie będę miała poważny problem to rzecz X wykonam i jakieś tam głównie finansowe zaplecze mam ale totalnie nie żyje zabezpieczaniem się na przyszłościowe problemy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka