Dodaj do ulubionych

czy jest sens komentować zachowanie przyjaciółki

24.07.21, 14:09
Hej,
Mam koleżankę, z którą się znam 40 lat. Bywało różnie, ale ostatnio jesteśmy w dobrych stosunkach. Ona mieszka w moim rodzinnym mieście (2 godz. jazdy samochodem). Napisałam do niej SMS, czy miałaby czas w ten weekend, bo bym chętnie wpadła (było wcześniej mowa o tym, że jakbym była w okolicy, to zaprasza). Ona mi odpisała, że musi skonsultować z mężem, czy nie wymyślił, jakichś wspólnych dla nich planów na weekend, a w ogóle, to czy mogłabym wpaść w poniedziałek.
Czuję się trochę rozżalona, towarzystwem męża cieszy się od 30 lat, a poniedziałek (nawet dla pracujących zdalnie) to jednak jest dzień roboczy, ludzie dzwonią, czasem trzeba być przy kompie, itd. Po pierwsze: czy mój żal jest słuszny?
Po drugie: miałabym ochotę odpisać jej coś zjadliwego, ale chyba tego nie zrobię. Sama pamiętam, że raz się zachowałam wobec innej koleżanki tak, że teraz żałuję, ona mi nic nie powiedziała, chociaż może powinna.
Z kolei inną koleżankę mam taką, która, jak jej się coś nie podoba, to od razu komentuje. I czy ja wiem, czy to odnosi skutek? Nie zawsze uważam, że ma rację, a komentarze wkurzają.
Obserwuj wątek
    • rexona_sport Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:19
      Zastanów się dlaczego uważasz ze koleżanka powinna rzucać wszystko i odwoływać plany z mężem dlatego ze tobie akurat w ten weekend zachciało się przyjechać i co ma bycie z kimś 30 lat do tego - wg mnie jeśli już coś ma to raczej tyle ze jest to osoba dla nas bardzo bliska i wspólne plany mogą być dużo bardziej atrakcyjne niż spotkanie z koleżanką która odwiedza rodzinne miasto.

      Po psychologicznemu to by się pewnie nazywało „dawanie przestrzeni na odpowiedz odmowną”, naucz się tego, to ci pomoże w życiu: zaproponować spotkanie ale uszanować ze ktoś akurat na ten dzień ma inne plany, a już napewno to ze potrzebuje sobie sprawdzić swoj kalendarz. Obrażanie się za to ze ktoś nie potwierdza spotkania natychmiast uchodzi nastolatkom (a sa i nastolatki które ogarniają ze się są pępkiem świata, nawet dla swojej psiapsi).
    • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:26
      Serio masz pretensje ?
      Może mąż nie chce gości na weekend
      Ona musi z tym mężem żyć na codzień, wiec wiadomo ze to nim musi mieć dobry układ.
      Moim zdaniem jej mąż nie ma ochoty na gości weekendowych dlatego zaproponowała poniedzielk.
      Ty się pogościsz, a ona zostanie z naburmuszony mężem. Dowalanie jej nie jest dobrym pomysłem.
        • enigma81 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:57
          obuwiebalowe2 napisała:

          > O.K. no rozumiem. Dla kogoś jest to problem, że ktoś wpadnie na kilka godzin ma
          > ks w sobotę lub w niedzielę. A już pomyśleć o nocowaniu??? Koniec świata

          Kilka godzin w weekend to dużo czasu.
          My z mężem nie za bardzo lubimy gości w weekendy - w tygodniu pracujemy, mąż wraca późno i tak naprawdę nie mamy dla siebie wtedy za dużo czasu. Nadrabiamy właśnie w soboty i niedziele, przy czym są jeszcze dzieci, jakieś sprawy do załatwienia, sprzątanie etc. Jak mamy się z kimś spotkać to wolimy na mieście.
          Konsultację z mężem w sprawie gości w domu uważam za zupełnie naturalną i z jego strony oczekuję tego samego.
        • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:09
          obuwiebalowe2 napisała:

          > O.K. no rozumiem. Dla kogoś jest to problem, że ktoś wpadnie na kilka godzin ma
          > ks w sobotę lub w niedzielę. A już pomyśleć o nocowaniu??? Koniec świata

          Nie no trzeba być pępkiem świata i się komuś do domu wpychać w wolny weekend i jeszcze pretensje ze nie chcą audycji u królowej 😂

          A pomyślałaś ze mąż cię ok prostu nie lubi. Nie chce cię widywać ? Po twojej wypowiedzi ma za co cię nie lubić.
          • fifiriffi Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 07:39
            3-mamuska napisała:

            > obuwiebalowe2 napisała:
            >

            > Nie no trzeba być pępkiem świata i się komuś do domu wpychać w wolny weekend i
            > jeszcze pretensje ze nie chcą audycji u królowej 😂
            >


            No nie do końca tak.
            Jeśli ma się bliska koleżankę, przyjaciółkę i utrzymuje się kontakt, dla mnie normalnym jest , że pisze do niej co robi w weekend? Czy się spotkamy.?

            Jeśli jest naprawdę bliska to nocleg czy kilka godzin u mnie czy u niej , to nie jest znowu tak , że jestem jakąś księżniczką.
            Mnie np rozp...rozwala , jak któraś ma męża 24h na dobe , 7 dni w tyg i nie może się wyrwać na kilka godzin , czy na weekend że znajomymi.
            • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 13:53
              fifiriffi napisał:

              > 3-mamuska napisała:
              >
              > > obuwiebalowe2 napisała:
              > >
              >
              > > Nie no trzeba być pępkiem świata i się komuś do domu wpychać w wolny week
              > end i
              > > jeszcze pretensje ze nie chcą audycji u królowej 😂
              > >
              >
              >
              > No nie do końca tak.
              > Jeśli ma się bliska koleżankę, przyjaciółkę i utrzymuje się kontakt, dla mnie
              > normalnym jest , że pisze do niej co robi w weekend? Czy się spotkamy.?

              Ona nie spytała ,a oczekiwała potwierdzenia ze tak przyjedź. Zdenerwowało ja to ze kolezanka ,musi coś ustawić z mężem i ze może mieć już pany , a nie od razu mówi o tak dla ciebie zawsze.

              >
              > Jeśli jest naprawdę bliska to nocleg czy kilka godzin u mnie czy u niej , to ni
              > e jest znowu tak , że jestem jakąś księżniczką.
              > Mnie np rozp...rozwala , jak któraś ma męża 24h na dobe , 7 dni w tyg i nie moż
              > e się wyrwać na kilka godzin , czy na weekend że znajomymi.
              >
              >
              >
              >
              >
              Wiesz owszem bliska mi osoba nie stanowi problemu bo najwyżej zagonie go garów czy składania prania.
              Kolega męża spędzał z córka u nas cała niedziele, wyjechali o 21. Ale poszli po zakupy i we dwóch gotowali obiad.
              Mała jest świetnym dzieckiem ,bardzo miłym ,dobrze wychowanym rezolutnym. Wiec zupełnie mi nie przeszkadzała.
              Fajnie było. Ale oboje go lubimy jest fajnym kompanem.

              Nie wiem co wy macie z tym mężem 24/7 ludzie pracują. Są poza domem 8-10 godzin dziennie czasem więcej. Doliczając sen mycie to kolejne 9 godzin , dojazd do pracy zakupy i obowiązki domowe i już zostaje czasu niewiele na naprawdę pobycie razem.
              Praca ,sen ,domowe obowiązki ,żona w domu ,mąż w ogrodzie i widują się godzinie dziennie.
              Często w tygodniu nie ma czasu na niektóre rzeczy które się nadrabia w weekend. Nie wspominając o dzieciach lekcjach bajkach myciu czy usypianiu.
              I nie każdy będzie zmieniał palny z dnia na dzień.
              Bo ktoś mu wypalił jadę


              Serio spędzasz czas z mężem 24/7? Bo wiesz ja czasem śpi czy pracuje.
        • hrabina_niczyja Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 17:03
          obuwiebalowe2 napisała:

          > O.K. no rozumiem. Dla kogoś jest to problem, że ktoś wpadnie na kilka godzin ma
          > ks w sobotę lub w niedzielę. A już pomyśleć o nocowaniu??? Koniec świata

          Mam koleżankę, do której zwykle się wpadało i ona wpadała do mnie. Odkąd mieszka z facetem rozumiem, że nie jest tak dyspozycyjna i facet też ma coś do powiedzenia w kwestii gości. Ostatnio wszystkie imprezy są u niej, bo on auwaza, że tak jest lepiej, wygodniej i ma rację. Natomiast kiedy proponuje mi zostanie na weekend zawsze ja pytam, a rozmawiałaś o tym z T. Rozmawiałam, zostań. Ale sama widzę, że tych weekendów było już sporo, więc przy okazji u nich też zapytałam na luzie słuchaj T, bo mi trochę głupio, czy ty nie masz nic przeciwko, że ja tak wam często siedzę na głowie? Sama też czasami odmawiałam i wracałam do domu. To nie jest tak, że dla ludzi to jest problem zawsze, ale może być problem ze za często, że może nie w ten weekend. O co w zasadzie tu się obrażać?
      • agniesia331 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:33
        Żadna z moich koleżanek nie przedlozylaby weekendu z mężem nad spotkanie z koleżanką. Zwłaszcza tak nagle wiadomo, że będziesz też w poniedziałek. To weekendy są czasem gdzie można się wyspać, iść z mężem na rower, porozmawiać oprzy winie
        TP często nie wieczory w tygodniu ale weekendy maja szansę scalicalzemsywo
        W tygodniu człowiek po pracyarzy o tym by zjeść, posiedzieć przy kawie, powie. Ma jakieś swoje zadania do wykonana typu zakupy otp
        Weekend sobota od popołudnia doniedzieli wieczór to czas ma randkę z mężem albo podwójna randkę z przyjaciółmi, pójście w gości, do restauracji, do kina
        I sorry alezwykpemezatkom nie chce się pół dnia w sobotę ogarniać domu i picjcoc sałatek, bo koleżanka przyjdzie.
        Wola to zrobić w przerwie między praca zdalna w poniedziałek.
        • obuwiebalowe2 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:39
          "Weekend sobota od popołudnia doniedzieli wieczór to czas ma randkę z mężem albo podwójna randkę z przyjaciółmi, PÓJŚCIE W GOŚCI, do restauracji, do kina..."
          Czyli jak to ONA idzie w gości to jest OK, w drugą stronę to nie. Zresztą nie byłoby całej sprawy, tylko po co mi mówi "że jak będę w okolicy to zaprasza"
          • agniesia331 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:46
            Bo zaprasza. Przecież możesz do niej iść np na 17.30 lub 18 w poniedziałek. Albo zapytaj o wieczór niedzielny. Mój mąż często ma pomysł a to winko w restauracji a to lody i do parku rowerami, a to zaprasza nas 3 na obiad. Albo umawiamy się, że poogladamy jakiś film. Powiem brutalnie, dla wielu mezatek sobota po południu i niedziela to czas sam na sam z mezem. Jeśli nie idziemy w gości, na grilla, nie robimy imprezki to mamy spontaniczne randki. Kiedy byłam młodsza potrafiłam umówić się w knajpie z koleżanką. Patrząc na ludzi, na zachowania znajomych, też zaczęłam przedkłada dobro swojego związku i dobre samopoczucie męża ponad sobotnie pogawędki z koleżanką. Tym bardziej, że mój mąż lubi weekendy że mna
            • obuwiebalowe2 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 22:00
              Słuchaj droga moja i pozostałe też, nauka czytania ze zrozumieniem to trudna sztuka. Napisałam, że mieszkam w innym mieście o 2 godz. drogi w jedną stronę. Dotarło do pustej główki???? I tamta to wie. Oczekiwanie, że ktoś specjalnie dla ciebie pokona 150 km w specjalnie przez ciebie wyznaczonym dniu i godzinie moim zdaniem równa się przedstawieniu mu rachunku za benzynę. NIe pozdrawiam,
                • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 13:57
                  memphis90 napisała:

                  > No jak dla koleżanki jesteś równie uprzejma, jak coś idzie nie po Twojej myśli,
                  > to nic dziwnego, że nie ma ochoty się z Tobą spotykać...
                  >
                  Co nie ? nie dość ze niewychowana to jeszcze chamska i wredna i dziwić się ze koleżance ze unika spotkania jak może. A mąż ucieka na ryby byle by jej nie wiedzieć raz na 15 wystarczy.

                  Matko co za chamidło. 😳
              • makinetka82 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 09:23
                obuwiebalowe2 napisała:

                > Słuchaj droga moja i pozostałe też, nauka czytania ze zrozumieniem to trudna sz
                > tuka. Napisałam, że mieszkam w innym mieście o 2 godz. drogi w jedną stronę. Do
                > tarło do pustej główki???? I tamta to wie. Oczekiwanie, że ktoś specjalnie dla
                > ciebie pokona 150 km w specjalnie przez ciebie wyznaczonym dniu i godzinie moim
                > zdaniem równa się przedstawieniu mu rachunku za benzynę. NIe pozdrawiam,

                Oho... big_grin no, popisałaś się : D
        • ritual2019 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:42
          Jest to dosc swiezy watek o tym jak to single (konkretnie kobiety) sa, czuja sie izolowane. Tak jak autorka napisala z mezem jest sie czesto, praktycznie codziennie, ale wiekszosc wybralaby czas z mezem, wszak kilka godzin w jeden dzien weekendu z kolezanka toz to zabojstwo dla zwiazku. Potem takie rzepy przyczepione do mezow gdy zostaja same nie maja towarzystwa. A tak w ogole to maz przeciez moglby w spotkaniu uczestniczyc.
          Mam przyjaciolke z ktora widuje sie bardzo rzadko, ale gdy ona przyjezdza, jest w okolicy zawsze znajde dla niej czas, zreszta wspolnie, partner tez.
          • arthwen Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:28
            Wiesz co, w zeszłym tygodniu w sobotę po południu zadzwonił nasz wspólny kumpel, że są właśnie z żoną w Krakowie (dzieci odbierają od dziadków) i czy mamy czas się spotkać. Zadzwonił, zaznaczę, do męża. Mąż mu odpowiedział, że chętnie, ale musi się skosultować ze mną. Plany w sumie mieliśmy, ale dość luźne, a z nimi się dawno nie widzieliśmy, więc wybraliśmy spotkanie.
            Ale nie wyobrażam sobie, że maż mi oznajmia, że wychodzi, bo własnie kumpel zadzwonił, albo że ten kumpel będzie u nas za pół godziny.
            W związku takie rzeczy się konsultuje. Czy się wychodzi samemu, czy razem, czy kogoś zaprasza do domu.
            • ritual2019 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:36
              A ktos twierdzi ze sie nie konsultuje? Jak napisalam jesli nie ma sie bardzo konkretnych planow ktorych zmiana stanowilaby problem to mozna ten czas zrobic bez problemu. Dzien przed weekndem raczej sie wie jakie sie ma plany, wiec to nie jest sorry ale wyjezdzamy ma caly weekend, raczej nie ma sie (choc typowa ematka oczywiscie ma) wypelnionego czasu tak ze nie mozna sie spotkac na 2-3h z kolezanka.
              • enigma81 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:53
                ritual2019 napisał(a):

                > Dzien przed weekndem raczej sie wie jakie sie ma plany

                Można mieć luźny plan typu: może wyskoczymy w weekend nad jezioro. I plan się krystalizuje w tzw międzyczasie, w zależności od ilości obowiązków domowych, pogody czy chęci na dany moment. A w naszym przypadku także godzin weekendowych rozgrywek żużlowych.
                • ritual2019 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:56
                  enigma81 napisała:

                  > ritual2019 napisał(a):
                  >
                  > > Dzien przed weekndem raczej sie wie jakie sie ma plany
                  >
                  > Można mieć luźny plan typu: może wyskoczymy w weekend nad jezioro. I plan się k
                  > rystalizuje w tzw międzyczasie, w zależności od ilości obowiązków domowych, pog
                  > ody czy chęci na dany moment. A w naszym przypadku także godzin weekendowych ro
                  > zgrywek żużlowych.

                  No ten luzny plan jest tak wiazacy ze nie da sie znalezc 2-3h dla kolezanki w ciagu dwoch dni. Jak wiadomo typowe abusurdy ma ematce.
          • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:16
            ritual2019 napisał(a):

            > Jest to dosc swiezy watek o tym jak to single (konkretnie kobiety) sa, czuja si
            > e izolowane. Tak jak autorka napisala z mezem jest sie czesto, praktycznie codz
            > iennie, ale wiekszosc wybralaby czas z mezem, wszak kilka godzin w jeden dzien
            > weekendu z kolezanka toz to zabojstwo dla zwiazku. Potem takie rzepy przyczepio
            > ne do mezow gdy zostaja same nie maja towarzystwa. A tak w ogole to maz przecie
            > z moglby w spotkaniu uczestniczyc.
            > Mam przyjaciolke z ktora widuje sie bardzo rzadko, ale gdy ona przyjezdza, jest
            > w okolicy zawsze znajde dla niej czas, zreszta wspolnie, partner tez.
            >


            Specjalistka się znalazła.
            Akurat w tępie życia zostaje mało czasu dla związku i potem się dziwić ze związku się rozpadają ,bo nie ma kiedy pobyć tak naprawdę razem ,a nie się mijać między myciem kibla a sałatka do obiady i wrzeszczący dziećmi.
            Widać jak lock down pokazał ze partnerzy nie mogą pobyć razem. Bo w pędzie życia mijają się i życie sobie tak płynie. Pokazuje się ze po 30 latach na emeryturze nie potrafią ze sobą wytrzymać.

            Nie porównuj wyjścia do knajpki na kawę z wielogodzinna wizyta koleżanki w domu.
            Zwłaszcza jeśli mąż jej nie lubi.
            Dobrze ze mój mąż nie włada na pomysł zaproszona mi do domu na wiele godzin kolegów ,których co niektórych ledwo znoszę.
            A co dopiero cały weekend z nocowaniem. Brrr.
            • ritual2019 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:26
              3-mamuska napisała:

              > Specjalistka się znalazła.

              No wlasnie w postaci 3-mamuska ktora plecie jak zwykle od rzeczy.

              > Akurat w tępie życia zostaje mało czasu dla związku i potem się dziwić ze związ
              > ku się rozpadają ,bo nie ma kiedy pobyć tak naprawdę razem ,a nie się mijać mię
              > dzy myciem kibla a sałatka do obiady i wrzeszczący dziećmi.

              Jakbys nie zauwazyla to oni malych dzieci nie maja.


              > Widać jak lock down pokazał ze partnerzy nie mogą pobyć razem.

              No wlasnie, bo gdy ludzie spedzaja ze soba zbyt wiele czasu to zaczynaja miec swojego towarzystwa przesyt. Zdrowe pary maja swoich znajomych i spedzaja czesc wolnego czasu osobno.


              > Nie porównuj wyjścia do knajpki na kawę z wielogodzinna wizyta koleżanki w dom
              > u.

              Jaka wielogodzinna? Ty czytasz co ona napisala czy wymyslasz cos sobie?

              > Zwłaszcza jeśli mąż jej nie lubi.

              I znowu, skad taki wniosek? Ematki niektore sa bezdennie glupie.


              > Dobrze ze mój mąż nie włada na pomysł zaproszona mi do domu na wiele godzin kol
              > egów ,których co niektórych ledwo znoszę.
              > A co dopiero cały weekend z nocowaniem. Brrr.

              I znowu, nachlalas sie juz? Troche wczesnie.
          • 21mada Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 00:21
            Masz rację. Ematki piszą jak to mają tabuny znajomych a jak przyjdzie co do czego to się okazuje że nigdy się z tymi znajomymi nie spotykają bo w tygodniu praca i zakupy a w weekend sprzątanie.
            Ci mężowie też nie lepsi - w robocie do 20. albo w ogóle ich nie ma, że tylko w weekendy się widzą. Patologia.
      • 21mada Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 00:17
        3-mamuska napisała:
        > Ona musi z tym mężem żyć na codzień, wiec wiadomo ze to nim musi mieć dobry układ.
        > Ty się pogościsz, a ona zostanie z naburmuszony mężem.
        Widać że żyjesz z jakimś przemocowcem i musisz wokół niego chodzić na paluszkach bo jeszcze pan i władca się naburmuszy a ty będziesz ''musiała z nim żyć na codzień''.
        Patologia.
        • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 14:02
          21mada napisała:

          > 3-mamuska napisała:
          > > Ona musi z tym mężem żyć na codzień, wiec wiadomo ze to nim musi mieć dob
          > ry układ.
          > > Ty się pogościsz, a ona zostanie z naburmuszony mężem.
          > Widać że żyjesz z jakimś przemocowcem i musisz wokół niego chodzić na paluszkac
          > h bo jeszcze pan i władca się naburmuszy a ty będziesz ''musiała z nim żyć na c
          > odzień''.
          > Patologia.



          Hehehe no toś się popisała trollico.

          ZDRADZĘ CI SEKRET . Wiesz tak po cichu na uszko, nie wszystko o czym piszemy na forum dotyczy nas samych bezpośrednio , mam ludzi wokół siebie i różne rzeczy widuje. A to jak kto żyje nie moja sprawa. Sądząc po twoich wpisach nie masz ciekawego życia. 🙈
    • kaki11 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:28
      Rozumiem dlaczego nie podoba ci się poniedziałek, ale jednocześnie nie rozumiem rozżalenia tym, że koleżanka pyta męża o plany weekendowe.
      Zakładam, że mają taki tryb, że często gdzieś się w weekendy razem wybierają i czasem bywa, że ten mąż wymyśli na weekend fajną wycieczkę, sprawdzi pogodę, może zarezerwuje nocleg albo dogada się z jakimiś towarzyszami tego typu wycieczek ale jeśli robi to przed południem nie widząc się z żoną to mówi jej o tym planie wieczorem jak się spotkają. Nie jesteście jak zakładam tak blisko aby czas z Tobą miał być dla niej ważniejszy niż realizujący też jakieś ich pasje czas z mężem, więc naturalnie ona najpierw go dopyta a później napisze ci, czy ma wolny czas czy nie smile
      Odpisz dziewczynie, że poniedziałek Ci nie pasuje, ale niech się odezwie jak będzie widziała czy ma czas w sobotę lub niedzielę i tyle.
        • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:32
          obuwiebalowe2 napisała:

          > No to niech skonsultuje i mi odpisze, a nie pisze, że musi skonsultować, a w og
          > óle to dlaczego w weekend?


          Bo nie ma ochoty na gości w żaden weekend.
          Może w weekend nadrabia ze sprzątaniem, praniem gotuje na cały tydzień pracy ,chce posiedzi z mężem bo w tygodniu się mijają. Poleżeć w piżamie czas relaksu może robią remonty albo nadrabiają czas z dziećmi.

          O ludzie ma prawo nie chcieć cię w swoim domu w żaden weekend.
          • fifiriffi Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 07:48
            3-mamuska napisała:

            > obuwiebalowe2 napisała:
            >
            > > No to niech skonsultuje i mi odpisze, a nie pisze, że musi skonsultować,
            > a w og
            > > óle to dlaczego w weekend?
            >
            >
            > Bo nie ma ochoty na gości w żaden weekend.
            > Może w weekend nadrabia ze sprzątaniem, praniem gotuje na cały tydzień pracy ,
            > chce posiedzi z mężem bo w tygodniu się mijają. Poleżeć w piżamie czas relaksu
            > może robią remonty albo nadrabiają czas z dziećmi.
            >
            > O ludzie ma prawo nie chcieć cię w swoim domu w żaden weekend.
            >

            Ojp
            Gdyby tak miał wyglądać mój weekend to chyba bym sobie palnęła w łeb.
            Cały tydzień pracuję, weekend nie jest od sprzątania i gotowania.
            Żyje aktywnie i taki week by mnie zabił.
            Owszem , fajnie czasami zalec na kanapie i odespać, ale to raczej zimą, latem czy wiosną nie ma czasu ma leżenie, gotowanie czy sprzątanie.

            I uważam, że jak w tyg żoną i maz "się mijają" to w weekend choćby skały s.ały nie zostawia się na 24h z mężem. Trzeba do ludzi i z ludźmi... Bo inaczej człowiek zdziczeje
            • iwles Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 08:25
              "Ojp
              Gdyby tak miał wyglądać mój weekend to chyba bym sobie palnęła w łeb."


              Ale wiesz, że ludzie są różni? Wiesz, czy jednak nie?
              Jeśli ktoś w tygodniu pracuje bardzo aktywnie, w dużej grupie ludzi, to w weekend może potrzebować wyciszenia. Wyobraz dobie, że tacy ludzie bywają. Nawet tacy, którzy takich urlopów szukają. Ciszy, spoko, odludzia.
            • laura.palmer Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 08:36
              fifiriffi napisał:

              > Ojp
              > Gdyby tak miał wyglądać mój weekend to chyba bym sobie palnęła w łeb.
              > Cały tydzień pracuję, weekend nie jest od sprzątania i gotowania.

              A ja bym sobie palnęła, gdybym w tygodniu po pracy musiała jeszcze sprzątać, gotować, itp. Czas na przygotowanie pracochłonnych potraw, czy porządne posprzątanie mam właśnie w weekend.

              > czy wiosną nie ma czasu ma leżenie, gotowanie czy sprzątanie.

              Współczuję

              > I uważam, że jak w tyg żoną i maz "się mijają" to w weekend choćby skały s.ał
              > y nie zostawia się na 24h z mężem.

              Śmieszna jesteś. Jak mam ochotę na weekend z mężem to spędzam weekend z mężem. Konieczność cotygodniowego "wychodzenia do ludzi" brzmi jak koszmar.
            • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 14:11
              fifiriffi napisał:

              > 3-mamuska napisała:
              >
              > > obuwiebalowe2 napisała:
              > >
              > > > No to niech skonsultuje i mi odpisze, a nie pisze, że musi skonsult
              > ować,
              > > a w og
              > > > óle to dlaczego w weekend?
              > >
              > >
              > > Bo nie ma ochoty na gości w żaden weekend.
              > > Może w weekend nadrabia ze sprzątaniem, praniem gotuje na cały tydzień pr
              > acy ,
              > > chce posiedzi z mężem bo w tygodniu się mijają. Poleżeć w piżamie czas re
              > laksu
              > > może robią remonty albo nadrabiają czas z dziećmi.
              > >
              > > O ludzie ma prawo nie chcieć cię w swoim domu w żaden weekend.
              > >
              >
              > Ojp
              > Gdyby tak miał wyglądać mój weekend to chyba bym sobie palnęła w łeb.

              To se palnij.

              > Cały tydzień pracuję, weekend nie jest od sprzątania i gotowania.
              > Żyje aktywnie i taki week by mnie zabił.
              > Owszem , fajnie czasami zalec na kanapie i odespać, ale to raczej zimą, latem
              > czy wiosną nie ma czasu ma leżenie, gotowanie czy sprzątanie.

              To ty nie wszyscy kolejna co myśli ze świat kończy się na jej życiu.
              Są ludzie którzy maja inaczej niż ty nosa ludzie którzy wola dom niż latanie po znajomych. Są tacy co lubią góry inni morze, albo słońce albo śnieg. Ojp serio każdy kusi być taki jak ty i żyć według takich samych zasad? Jedna lubi latać cały weekend i pic inna piec domowe ciasta i lęgnąć na kanwie z mężem. A inna lubi rower.

              >
              > I uważam, że jak w tyg żoną i maz "się mijają" to w weekend choćby skały s.ał
              > y nie zostawia się na 24h z mężem. Trzeba do ludzi i z ludźmi... Bo inaczej czł
              > owiek zdziczeje
              >
              Nie każdy dziczeje ludzie są różni maja różne potrzeby może pozwól każdemu żyć jak lubi bo twój model nie jest jedyny.
              >
              Ludzi mam w pracy , po pracy w tygodniu ,coś ty się tak uparła na te 24/7 ja cześć doby śpię ,wiec nigdy nie jestem z mężem tyle czasu ale skoro ty wampir jesteś to nie musisz sypiać to spędzasz z mężem 24/7


              Poza tym są okresy gdzie nie robi się tylko to co się lubi ,a to co się musi.
              Jak zyjac na wsi latem ma się więcej roboty w polu itp. Zima mniej.

              Kurczę ze tez trzeba to tłumaczyć dorosłej i chociaż średnio inteligentnej osobie.
              Ze raz ze ludzie są różni maja inne potrzeby i inne okresy w życiu.
              A dwa ze każdy powinien żyć jak mu pasuje i nasz styl życia nie jest jedyny i właściwy dla dalej populacji ludności.
        • fifiriffi Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 07:49
          agniesia331 napisała:

          > Ja bym się obraziła na męża gdyby w weekend zaprosił do nas kolegę, którego moż
          > e zaprosić w poniedziałek, wtorek. Chyba, że to byłby kolega ktory mieszka np b
          > daleko i jest tylko ten 1 dzień w naszym miescie.


          Ale umówmy się... prawda jest taka , że faceci nie spotykają się na plotki jak kobiety...
          To w ogóle inna para kaloszy....

          Faceci raczej wychodzą na miasto z kumplami.
          • memphis90 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 08:56
            >Faceci raczej wychodzą na miasto z >kumplami.
            Może w Twojej bańce. W mojej na przykład nie. I pisząc "moja banka" mam na myśli znajomych bliższych i dalszych. Poza tym śmieszy mnie rozróżnienie, że baby na ploty, a chłopy na miasto - i co niby robią zonaci na tym "mieście" — podrywają dupy, chleją do upadłego czy jak, że zakładasz, że w ogóle nie rozmawiają...?
          • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 14:27
            fifiriffi napisał:

            > agniesia331 napisała:
            >
            > > Ja bym się obraziła na męża gdyby w weekend zaprosił do nas kolegę, które
            > go moż
            > > e zaprosić w poniedziałek, wtorek. Chyba, że to byłby kolega ktory mieszk
            > a np b
            > > daleko i jest tylko ten 1 dzień w naszym miescie.
            >
            >
            > Ale umówmy się... prawda jest taka , że faceci nie spotykają się na plotki jak
            > kobiety...
            > To w ogóle inna para kaloszy....
            >
            > Faceci raczej wychodzą na miasto z kumplami.
            >

            Serio ile ty masz lat? 15?
            plotkowanie i wypady w miasto o jojojoj to taka atrakcja spędzać cały weekend na mieście z kumplami no może dla nastolatka studenta to jest atrakcja.

            Niezła z was para ty spędzasz cały weekend obgadując i plotkując, a mężuś lata z kumplami i pije.
            Macie dzieci pewnie babcia cały weekend w wnukami ,bo wy myślicie realizować swoje wielkie pasje plotkarsko-pijackie . 🤣
            Latanie z koleżaneczkami i kumplami cały weekend przez 2 dorosłe osoby ojp, strzeliłabym sobie w łeb.
    • sajant Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:30
      Nie widzę nic niestosownego w tym, że babka chce się skonsultować z mężem, też bym tak zrobiła. Skoro nie byłyście umówione wcześniej jest duża szansa, że coś zaplanowali i nie będą chcieli tego przekładać. Propozycję poniedziałku traktowałabym jako informację, że koleżanka będzie miała tego dnia czas i jeśli chcesz, to zaprasza. Nikt nie wymaga, żebyś się zwalniała z pracy albo zmieniała plany, żeby się umówić w dzień roboczy.
      • obuwiebalowe2 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:35
        Wiesz, a ja to odbieram jako trochę lekceważenie. Ponieważ pisząc do niej, że właśnie mogłabym wpaść w ten weekend informuję ją, że wtedy mam czas. Skoro ona w odpowiedzi informuje mnie, że ma czas w inny dzień, to widać jej nie zależy. Czyli tak generalnie to chętnie, a jak przychodzi co do czego, to w zasadzie może jednak dostosowałabym się do jej potencjalnych - które jeszcze w piątek przed weekendem nie są jej znane - planów.
        • basiastel Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:48
          Twoja logika jest ciut pokrętna. Twoją informację, że masz czas w niedzielę uważasz za normalną, ale informację koleżanki, że ma czas w poniedziałek odbierasz jako lekceważącą i świadczącą, że jej nie zależy??? Ewidentnie stosujesz podwójne standardy. Spotkanie ma pasować i Tobie i koleżance i nie ma co się obrażać i wymuszać spotkanie w Tobie pasującym terminie. Takie pretensje to dziecinada i egocentryzm z TWOJEJ strony.
        • evee1 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:11
          "Ponieważ pisząc do niej, że właśnie mogłabym wpaść w ten weekend informuję ją, że wtedy mam czas. Skoro ona w odpowiedzi informuje mnie, że ma czas w inny dzień, to widać jej nie zależy."
          Nie, to oznacza, że w weekend nie ma czasu, albo wolałaby mieć weekend wolny od gości, bo chce sobie w spokoju poleżeć na kanapie. Nie ma nic wspólnego z zależeniem jej na Tobie lub nie. To jest wyłącznie Twoja interpretacja (niewykluczone nawet, że błędna), na podstawie której postanowiłaś się na nią teraz obrazić.
        • sajant Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 19:41
          obuwiebalowe2 napisała:

          pisząc do niej, że w
          > łaśnie mogłabym wpaść w ten weekend informuję ją, że wtedy mam czas. Skoro ona
          > w odpowiedzi informuje mnie, że ma czas w inny dzień, to widać jej nie zależy.

          Nie, to znaczy tylko tyle, że "ma czas w inny dzień", dokładnie tak jak napisałaś. Dziewczyna może naprawdę mieć zawalony ten weekend. Tym razem po prostu nie udało wam się dogadać, ty wolisz weekend, ona poniedziałek, no niestety, proza życia. Ja bym się nie doszukiwała złej woli koleżanki.

        • przepio Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 21:09
          obuwiebalowe2 napisała:

          > Wiesz, a ja to odbieram jako trochę lekceważenie. Ponieważ pisząc do niej, że w
          > łaśnie mogłabym wpaść w ten weekend informuję ją, że wtedy mam czas. Skoro ona
          > w odpowiedzi informuje mnie, że ma czas w inny dzień, to widać jej nie zależy.

          Mam koleżankę, którą lubię, chętnie z nią rozmawiam przez telefon. Ale drżę, kiedy dopytuje, kiedy się spotkamy. Gdy przychodzi do mnie siedzi pół dnia. Nigdy nie umówiłabym się z nią w weekend, bo jak już wcześniej tu napisano-wolę go spędzić z mężem. W tygodniu mogę się wymówić pracą, umówić na późniejszą godzinę i po 2 godzinach jest po spotkaniu. Mnie to wystarczy. Jej, niestety, nie.
        • fifiriffi Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 07:54
          obuwiebalowe2 napisała:

          > Wiesz, a ja to odbieram jako trochę lekceważenie. Ponieważ pisząc do niej, że w
          > łaśnie mogłabym wpaść w ten weekend informuję ją, że wtedy mam czas. Skoro ona
          > w odpowiedzi informuje mnie, że ma czas w inny dzień, to widać jej nie zależy.
          > Czyli tak generalnie to chętnie, a jak przychodzi co do czego, to w zasadzie mo
          > że jednak dostosowałabym się do jej potencjalnych - które jeszcze w piątek prze
          > d weekendem nie są jej znane - planów.


          I tak I nie...
          Nie ma co drążyć. Za bardzo się wkręciłaś.
          Rozumiem, ze miałaś ochotę spotkać się z koleżanką, że ona musiala , chciala z mężem skonsultować, ale... jakby była blisko, to by wiedziala , że poniedziałek nie bardzo Ci pasuje... I mogłaby napisac, ze w ten week ma plany , ale w następnym dlaczego nie.
          Ja mam zajęte 90% weekendów w te lato, moja szwagierka ccac się spotkać pisze do mnie kiedy możemy... I ja jej aposalam , że mam wolne 3 weekendy pr,ez całe lato i w któryś możemy wspólnie wyjechać.
          Moja siostra cioteczna tez wie , że zostaje nam tylko wrzesień, bo ciągle coś...
          Ale się żadna na nikogo nie obraża.
          A ja zakomunikowałam mężowi, że w który, z wolnych weekendów spotykam się z jedną, albo drugą, albo gdzieś na week wyskoczymy.
          Wszystkie pozostałe weekendy spędzam z nim, to nawet nie pytam "czy mogę " poświęcić pozostałe, wolne na samą siebie.
          • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 14:31
            Moja siostra cioteczna tez wie , że zostaje nam tylko wrzesień, bo ciągle coś...
            Ale się żadna na nikogo nie obraża.
            A ja zakomunikowałam mężowi, że w który, z wolnych weekendów spotykam się z jedną, albo drugą, albo gdzieś na week wyskoczymy.
            Wszystkie pozostałe weekendy spędzam z nim, to nawet nie pytam "czy mogę " poświęcić pozostałe, wolne na samą siebie.

            Czyli spędzisz niemal wszystkie weekendy z mężem ,wiec skały się chyba zesrały (używając twojego języka) ze jednak się da.
            I kto tu jest do męża przyklejony. 24/7 nie dość ze cały tydzień to jeszcze weekend.
            Bo czym się różni bycie z mężem w domu przez weekend ,a czym na wyciekach. Powiem ci ,tylko otoczniem.
        • makinetka82 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 09:29
          obuwiebalowe2 napisała:

          > Wiesz, a ja to odbieram jako trochę lekceważenie. Ponieważ pisząc do niej, że w
          > łaśnie mogłabym wpaść w ten weekend informuję ją, że wtedy mam czas. Skoro ona
          > w odpowiedzi informuje mnie, że ma czas w inny dzień, to widać jej nie zależy.
          > Czyli tak generalnie to chętnie, a jak przychodzi co do czego, to w zasadzie mo
          > że jednak dostosowałabym się do jej potencjalnych - które jeszcze w piątek prze
          > d weekendem nie są jej znane - planów.



          Czyli jak ona dla Ciebie nie ma czasu, to znaczy, że jej nie zależy. : D


          Napisałaś do niej W PIĄTEK???? [b][/b] o ludzie big_grin big_grin: D: big_grinbig_grin big_grin: D big_grin big_grin

          No skandal, nie rzuciła wszystkiego i nie pognała żeby ci zrobić miejsce na kanapie, a to sucz! : D
    • ritual2019 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:35
      No coz, skoro to przyjaciolka ktora w dodatku powiedziala ze gdy bedziesz w okolicy to zaprasza, do tego nie widujecie sie czesto to niefajne zachowanie. Ja rozumiem jakies plany typu wyjazd na caly weekend ale tego chyba nie musialaby konsultowac z mezem bo o tym by raczej wiedziala. Ja bym tego nie komentowala, na propozycje poniedzialku powiedzialabym ze pracuje wiec nie moge. Zostawilabym to tak jak jest i majac plany bycia w okolicy w przyszlosci nie bralabym pod uwage wizyty u niej.
      • obuwiebalowe2 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 14:46
        Wiecie, co, z całego wątku z wyjątkiem jednej odpowiedzi, wnioskuję, że posiadanie dużego domu z ogrodem to za mało, żeby poświęcić komuś 3 godziny czasu, i nie mówię tu o jakimś poświęceniu, odnosiłam wrażenie, że rozmowa byłaby atrakcyjna dla nas nawzajem, ale dziękuję za pouczenie. W ogóle powinnam się poczuć jak arogant, napisać wniosek o odwiedziny na piśmie, a na końcu zaznaczyć, że jako przyjezdna to ja się dostosuję do każdej jej propozycji, nie ona. A już żeby misio po 30 latach został pozbawiony towarzystwa połowicy na 3 godziny któregoś dnia, to jest już w ogóle niesłychane, to woła o pomstę (nie wiem, jeszcze jaką).
        Dziwię się wam bardzo i albo jesteście same takie skrajnie niegościnne i nieużyte, że w ogóle należy 3 razy się zastanowić, zanim napisze się do was SMS z propozycją spotkania na waszym terenie (olaboga), nie, nie mówię o nagłym stanięciu w drzwiach z tekstem (akurat jestem przejazdem), tylko o propozycji spotkania z jednodniowym wyprzedzeniem bez nalegania zresztą, że to ma być u niej w domu. Jesteście straszne, najlepiej skiśnijcie ze swoimi mężusiami i niech was nikt nie odwiedza, po co.
        • enigma81 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:00
          " tylko o propozycji spotkania z jednodniowym wyprzedzeniem bez nalegania zresztą, że to ma być u niej w domu. "

          A widzisz, dla mnie jednodniowe wyprzedzenie za to mało dla koleżanki, z którą widzę się rzadko (czyli nie jest mi mega bliska), a dodatkowo prędzej bym się umówiła na mieście niż w domu w takiej sytuacji.
          Ludzie są różni, wypadałoby to uszanować.
                  • ritual2019 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:41
                    basiastel napisała:

                    > Ale nie dociera, że takie "jak będziesz w okolicy to zapraszam" jest jedynie lu
                    > źną propozycją i nie uzasadnia pakowania się komuś na chatę, gdy ktoś nie ma na
                    > to akurat ochoty?

                    Wiesz, jesli ja mowie kolezance, ktora nie mieszka blisko ze gdy bedzie w okolicy to ma wpasc to tak wlasnie mysle. Oczywiscie ze nie bez uprzedzenia. Jakie pakowanie sie na chate? Przeciez ona pyta czy moze wpasc w weekend na kilka godzin czyli albo sobota albo niedziela. Mnie by to ucieszylo, znalazlabym czas chyba ze nie daloby sie bo akurat nie byloby mnie w domu albo bylabym chora. Serio, nie rozumiem takiej postawy jaka prezentujecie. Moj partner tez jest towarzystki i tez by mu to nie przeszkadzalo. Zreszta mielismy takie sytuacje. Raz to byla moja kolezanka a raz jego szef z ktorym sie przyjazni. Partner oczywiscie zapytal mnie czy jest ok zeby wpadl na 2-3h a ja nie mialam nic przeciwko, bylo calkiem fajnie, pogadalismy i sie zwinal do domu. A dal znac kilka godzin przed wizyta.
                    • enigma81 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 17:44
                      ritual2019 napisał(a):
                      . Mnie by to ucieszylo, Moj partner tez jest towarzy
                      > stki i tez by mu to nie przeszkadzalo.

                      A są tacy, co mają inaczej. Naprawdę trudno to zrozumieć?

                      Poza tym - są koleżanki/przyjaciółki, dla których czas znajdę zawsze i wszędzie, są też inne. Życie.
                    • fifiriffi Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 07:57
                      ritual2019 napisał(a):

                      > basiastel napisała:
                      >
                      > > Ale nie dociera, że takie "jak będziesz w okolicy to zapraszam" jest jedy
                      > nie lu
                      > > źną propozycją i nie uzasadnia pakowania się komuś na chatę, gdy ktoś nie
                      > ma na
                      > > to akurat ochoty?
                      >
                      > Wiesz, jesli ja mowie kolezance, ktora nie mieszka blisko ze gdy bedzie w okoli
                      > cy to ma wpasc to tak wlasnie mysle. Oczywiscie ze nie bez uprzedzenia. Jakie p
                      > akowanie sie na chate? Przeciez ona pyta czy moze wpasc w weekend na kilka godz
                      > in czyli albo sobota albo niedziela. Mnie by to ucieszylo, znalazlabym czas chy
                      > ba ze nie daloby sie bo akurat nie byloby mnie w domu albo bylabym chora. Seri
                      > o, nie rozumiem takiej postawy jaka prezentujecie. Moj partner tez jest towarzy
                      > stki i tez by mu to nie przeszkadzalo. Zreszta mielismy takie sytuacje. Raz to
                      > byla moja kolezanka a raz jego szef z ktorym sie przyjazni. Partner oczywiscie
                      > zapytal mnie czy jest ok zeby wpadl na 2-3h a ja nie mialam nic przeciwko, bylo
                      > calkiem fajnie, pogadalismy i sie zwinal do domu. A dal znac kilka godzin prze
                      > d wizyta.


                      O to, to... właśnie tak.
                • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:50
                  obuwiebalowe2 napisała:

                  > Nie uważasz, że można to zakomunikować grzeczniej, zwłaszcza - dla mających pro
                  > blem z czytaniem i pamięcią - to co napisałam powyżej, że sama powiedziała, że
                  > jakbym była w okolicy, to zaprasza


                  W okolicy nie znaczy ze za każdym razem jak będziesz i każdy termin jej pasuje.
                  Nie ten to inny. Ludzie ile ty masz lat.
                    • fifiriffi Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 08:00
                      enigma81 napisała:

                      > Dla mnie to w ogóle brzmi jak rzucone ot tak, grzecznościowo tylko. Nie traktow
                      > ałabym tego jak otwarte zaproszenie typu: zawsze i wszędzie.

                      Kurcze , no nie wiem...
                      Jeśli mowoe do kogoś... , ze jak bedzie w okolicy to wpadnij i ten ktoś nie staje mi w drzwiach, tylko daje znać dzien , dwa dni wcześniej, to o ile jestem w domu to te moje słowa były prawdziwe... ze mówiąc tak , chce tego kogoś zobaczyć, spotkać się i pogadać.
                      Jeśli te osobę lubie to jej tak mowie... jeśli nie lubię, to nie proponuję tego, tylko np. Zgadamy się kiedy tam będziemy miały czas , czy jakoś tak...
                      Ale jeśli mowie "wpadnij jak będziesz w okolicy , zapraszam, to jak dla mnie nie jest mówienie na odp...rol
                      Bo po co mówić komuś "wpadnij " , jak się tego nie chce?
                      • iwles Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 08:19
                        "Ale jeśli mowie "wpadnij jak będziesz w okolicy , zapraszam, to jak dla mnie nie jest mówienie na odp...rol
                        Bo po co mówić komuś "wpadnij " , jak się tego nie chce?""


                        Ale ona nie będzie w okolicy, żeby przy okazji spotkać się z koleżanką. Ona planuje przyjazd specjalnie tylko do koleżanki.
                        No to wypadałoby uzgodnić termin pasujący obu stronom
                      • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 25.07.21, 14:39
                        fifiriffi napisał:

                        > enigma81 napisała:
                        >
                        > > Dla mnie to w ogóle brzmi jak rzucone ot tak, grzecznościowo tylko. Nie t
                        > raktow
                        > > ałabym tego jak otwarte zaproszenie typu: zawsze i wszędzie.
                        >
                        > Kurcze , no nie wiem...
                        > Jeśli mowoe do kogoś... , ze jak bedzie w okolicy to wpadnij i ten ktoś nie sta
                        > je mi w drzwiach, tylko daje znać dzien , dwa dni wcześniej, to o ile jestem w
                        > domu to te moje słowa były prawdziwe... ze mówiąc tak , chce tego kogoś zobac
                        > zyć, spotkać się i pogadać.
                        > Jeśli te osobę lubie to jej tak mowie... jeśli nie lubię, to nie proponuję teg
                        > o, tylko np. Zgadamy się kiedy tam będziemy miały czas , czy jakoś tak...
                        > Ale jeśli mowie "wpadnij jak będziesz w okolicy , zapraszam, to jak dla mnie ni
                        > e jest mówienie na odp...rol
                        > Bo po co mówić komuś "wpadnij " , jak się tego nie chce?
                        >
                        >
                        >
                        >
                        Widzę ze ci się zmienia na potrzeby wątku ,żeby wyszło na twoje.



                        No właśnie, o ile jesteś w domu ,nie zmieniłabyś planów w piątek gdyś miała z mężem ustaloną wycieczkę na ten weekend? I całe niemal wakacje masz już ustalone, wiec gdyby ci Kolezanka napisała wpadam na weekend to byś odwołała wycieczkę?
                        Przecież ta Kolezanka zrobiła dokładnie to samo.
                        Powiedziała ze spyta męża czy czegoś im nie wymyślił może taki maja układ on planuje ,ona jeździ.
                        Dogadała się z chłopem i napisała ze ok weekend jej psuje. Wiec czym się różni twoje o ile w dany weekend jestem w domu to zaproszenie wpadnij kiedy jesteś w okolicy jest aktualne ,od zachowania jej koleżanki która spytała męża czy coś zaplanował?
                        Może o czym rozmawiali planowali mąż miał poszukać jakiś biletów itp i ona musiała spytać czy coś znalazł i jadą czy jednak zostają w domu.
        • mika_p Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:02
          A jest jakiś przymus spotykania się? I zmiany planów, choćby obejmowały tylko nicnierobienie, tylko dlatego, że ty wpadłaś na spontaniczny pomysł przyjechania do miasta?
          Strzelasz focha jak gówniara tylko dlatego, że koleżanka nie am ochoty na spotkanie w sobotę. Ona też powinna strzelić focha, że ty nie masz ochoty na spotkanie w poniedziałek
        • ritual2019 Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 15:05
          Ja i partner w tygodniu tez nie mamy zbyt duzo czasu dla siebie ale film obejrzymy, zjemy razem obiad, pojdziemy na spacer itp. W weekendy czasu jest wiecej, ale kazde z nas czasem widuje sie ze swoimi przyjaciolmi, czasem spedzamy np cala sobote osobno. Wczoraj po poludnie I wieczor sowdzilismy out (w ubiegly piatek tez) najpierw spotkalismy sie z kolegami partnera a potem odloczylismy sie od nich i spwdzilismy razem. Dzis partner pracuje w ogrodzie, ja przygotowuje jakies jedzenie na grilla, wczesniej bylismy na zakupach wieczorem przychodza znajomi. Gdybym miala spotkac sie z kolezanka jak np ty to jasne ze znalazlby sie czas.
        • panna.nasturcja Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:34
          A co ma posiadanie domu z ogrodem to poświęcenia 3 godzin czasu?
          Te godziny się jakoś inaczej liczą jak mam ogród a inaczej jak nie mam?
          Propozycja spotkania to propozycja a nie obowiązek przyjęcia Cię przez drugą stronę.
          Patrząc jak piszesz i jak się zachowujesz w tym wątku to ja bym Ci nie chciała poświecić nawet godziny czasu. I nie ma znaczenia ile lat temu Cię poznałam.
        • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:49
          Nich pomyśle ile masz lat 15?
          I penwie nie masz mezusia a Kolezanka ma być dostępna kiedy tobie pasuje.

          tylko o propozycji spotkania z jednodniowym wyprzedzeniem bez nalegania zresztą, że to ma być u niej w domu. Jesteście straszne, najlepiej skiśnijcie ze swoimi mężusiami i niech was nikt nie odwiedza, po co.

          Jednodniowy to za mało to raz ,dwa problem właśnie co u mnie w domu. Nie mam ochoty itp w weekend na gości w domu. Żadna Kolezanka nie wpada na taki pomysł i dzięki Bogu bo każda wie i nadrabia tydzień zaległości czasowych w domu. Jak to się mówi chce się pomieszkać w domu.

          Nie skisnę się z mężem bo z koleżankami widuje się w tygodniu, na kawę, do kosmetyczki, w parku na zielona trawkę ,ale piątek wieczorem na wino czy kino.

          W tygodniu u mnie była Kolezanka z dziećmi, bo mamy basen w ogrodzie a ona mieszka w mieszkaniu. Ale zmyła się zanim wrócił mąż, bo tez chciała być w domu jak jej wraca z pracy. Zreszta dzieci już były trochę zmęczone zabawna i słońcem. Stały się marudne.
          Zwłaszcza ze słońce dawało tak popalić ze mąż wracał ledwo żywy i serio nie było ochoty ja gości . Zreszta ja tez ,dobre ze już urlop.

          Poza tym wszystko zależy jaka Kolezanka i jacy koledzy jak lubimy oboje to jest ok.
          A jak wpada taka księżniczka z mentalnością 15-latki i jeszcze narzeka na mężusia i ogólnie pamiętliwa po 20 latach to się nie dziwę.
      • 3-mamuska Re: czy jest sens komentować zachowanie przyjació 24.07.21, 16:38
        ritual2019 napisał(a):

        > No coz, skoro to przyjaciolka ktora w dodatku powiedziala ze gdy bedziesz w oko
        > licy to zaprasza, do tego nie widujecie sie czesto to niefajne zachowanie. Ja
        > rozumiem jakies plany typu wyjazd na caly weekend ale tego chyba nie musialaby
        > konsultowac z mezem bo o tym by raczej wiedziala. Ja bym tego nie komentowala,
        > na propozycje poniedzialku powiedzialabym ze pracuje wiec nie moge. Zostawilaby
        > m to tak jak jest i majac plany bycia w okolicy w przyszlosci nie bralabym pod
        > uwage wizyty u niej.

        Jej może nie pasować ten weekend który ta wybrała na bycie w pobliżu.
        Nie ma w tym niczyjej winy.
        I raczej to nie jest 2 godziny.

        Coś jak w wątku o przyjadę do kapusta x rano ,a wpada o 14 i dziwi się ze Kolezanka musiała już pojechać do innych zobowiązań.