Dodaj do ulubionych

Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spokojne

25.07.21, 09:54
W temacie wiecej pomocy instytucjonalnej dla dzieci z niepełnosprawnościami. Zawsze jak jakies specjalistki od autyzmu ktore widza zlych agresywnych autystow jakich my „nie ogladamy” ja widze dokladnie to co w artykule. Moje dziecko bylo w przedszkolu specjalnym - co widzialo to jego. Nie dla wrażliwych
.

oko.press/przerazajace-terapie-dzieci-z-autyzmem-przemoc-i-okrucienstwo-warunkujemy-je-jak-zwierzeta/?u=true#_=_
Obserwuj wątek
    • kiddy Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 09:58
      Ichi, to spotyka także dzieci tzw. wysokofunkcjonujące. W ogóle u nas jest trend "naprawiania" autystów, jakby byli popsutymi zabawkami. Mojego młodego nigdy nie zostawiam samego w poradni, zawsze siedzę pod drzwiami i słucham, co się dzieje na zajęciach. Dużo się naczytałam na grupach o traktowaniu dzieci na terapiach. Masz rację, są często traktowane jak tresowane zwierzęta.
      • ichi51e Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:05
        W zamknietych ośrodkach tudzież domach. Jak moja mama pierwszy raz pojechala do UK w latach 60 pierwsze co ja uderzylo to niepelnosprawni na ulicy - dopiero pozniej zorientowala sie ze u nas po prostu rodzina nie wypuszcza brak udogodnień (jak masz wyjechać jak nie ma windy?) wstyd strach. Do tego jak nie wychodzisz to w koncu przestajesz chciec wychodzic a swiat jawi ci sie jako straszne miejsce. Wiec siedzisz w domu i ogladasz tv np. I wtedy wszyscy maja spokoj.
        • wapaha Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:12
          Niepełnosprawnych ruchowo widuję często ( coraz częściej ) - w szkole, na ulicy, w sklepie, -również jako pracowników
          Upośledzonych , z ZD - takoż samo
          Ale z autyzmem/ ZA - chyba nie - aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że moga nie być aż tak charakterystyczni jak grupy wspomniane wyżej
          Jacy są dorosli autyści ?
          Mam kolege z ZA - wysokofunkcjonującego- bywa przez niektórych określany mianem "dziwak"
          • kiddy Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:20
            Różni są, bardzo. Niektórzy niewerbalni, bez kontaktu, inni z lękami, depresją, a jeszcze inni tacy, że na pierwszy rzut oka nie poznasz, że to autysta. Akurat z racji tego, że mam dzieci tzw. wysokofunkcjonujące i sama mam cechy autystyczne tych radzących sobie wyczuwam dość szybko.
            Powiem wam, że dzieci w spektrum jest dużo więcej niż nam się wydaje. Ja to widzę na zajęciach, placach zabaw, spotkaniach towarzystkich. Masa dzieci ma problemy, różne, nie tylko związane z autyzmem, ale ogólnie rozwojowe. Niestety wielu rodziców nie widzi lub nie chce widzieć problemów.
            • wapaha Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:23
              Niestety zgadzam się - jako laik w temacie ( autyzmu i ZA ) potrafię dostrzec wręcz jaskrawe patologiczne zachowania - nadpobudliwośc i agresja to już niemal nuda, ale np. nerwowe tiki . Syn z kolei był na kolonii z chłopcem- 9 latkiem- brudasem..ale takim co się nie przebiera do spania, kładąc się do łóżka w ubraniu w którym chodził przez cały dzien ( 28 st uncertain ), nie zmieniał majtek, był wręcz zmuszany do wzięcia prysznica itd
            • kryzys_wieku_sredniego Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 15:25
              O czym ty piszesz. Ludzi idealnych pod względem fizycznym i psychicznym jest może z 5% ogólu.
              Można powiedzieć że kazdy jest zaburzony.
              Natomiast osoby które oddstają znacząco od normy to niewieliki promil.
              Czlowiek z natury się przystosowywuje do środowiska w którym żyje, do sytuacji politycznej, to jest nasza główna cecha i dzięki niej żyjemy.
              Ty po prostu wszystkich dopasowywujesz do swojej miary.
          • enigma81 Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:42
            wapaha napisała:

            > Niepełnosprawnych ruchowo widuję często ( coraz częściej ) - w szkole, na ulicy
            > , w sklepie, -również jako pracowników
            > Upośledzonych , z ZD - takoż samo
            > Ale z autyzmem/ ZA - chyba nie - aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że moga nie być
            > aż tak charakterystyczni jak grupy wspomniane wyżej
            > Jacy są dorosli autyści ?
            > Mam kolege z ZA - wysokofunkcjonującego- bywa przez niektórych określany mianem
            > "dziwak"

            Osobę z ZA trudno rozpoznać po wyglądzie.
            Trzeba pogadać, spędzić trochę czasu w towarzystwie albo być wyczulonym na pewne zachowania.

            Zaś dorośli z autyzmem, zwłaszcza głębokim, są zamknięci w domach, w zakładach opiekuńczych etc i na ulicy ich nie spotkasz raczej. Wsparcie dla takich dzieciaków kończy się mniej więcej kiedy wchodzą w dorosłość a później rodzina musi radzić sobie sama.
            • wapaha Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 11:10
              Wsparcie dla takich dzieciaków kończy się mniej więcej kiedy wchodzą w dorosłość a później rodzina musi radzić sobie sama.

              domyślam się-bo podobnie jest i z innymi niepełnosprawnościami

              Bardziej ciekawi mnie czy z racji faktu, że kiedyś autyzm/zaburzenia - nie były tak diagnozowane - czy mamy już ( w pl ) dorosłych/starych autystów
              Osoba pracująca z autystycznymi dziećmi ( do 12 rz ) twierdzi, że prędzej czy później zaliczają oni regres - bez względu na wcześniejsze osiągnięcia, rozwój itd. Z tym, że ona zna temat autystów do pewnego roku życia. Jak jest faktycznie ?
              Ktoś zna dorosłego/seniora autystę ?
              • ichi51e Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 11:22
                Moim zdaniem wiekszosc rodziny TZ jest gdzies na spektrum. Zyja normalnie (kobietom mam wrazenie zyje sie gorzej i maja wiecej problemow ze soba) - mezczyzni z rodziny maja duzo uroku osobistego i dosc rozumu zeby wybrac idealna partnerke do swoich potrzeb i dziwactw. Jak tesc opisuje swoje zycie szkolne to jakbys ksiazke o objawach czytala - wszystko jak na dloni. Nie przeszkadza im to odnosic sukcesy w zyciu zawodowym i byc generalnie lubianymi. Wydaje mi sie ze dla takiego najwazniejsze znalezc swoje bezpieczne miejsce w swiecie tam byc akceptowanym realizowac sie zawodowo i miec partnerke ktora wymaga ale i rozumie.
              • enigma81 Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 11:58
                Ja nie znam.
                Tacy nie zdiagnozowani autystycy mogli być traktować po prostu jak osoby z jakimś zaburzeniem psychicznym i w zależności od stanu - albo umieszczani w ośrodkach albo trzymani z dala od ludzi (zamknięci w domu, gdzieś na wsi umieszczeni).
                Nie mam pojęcia czy są jakieś badania na ten temat ale wydaje mi się, że bez diagnozy i bez terapii tacy ludzie nie żyją długo.
              • arthwen Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 15:23
                Znam i dorosłych i jednego seniora 60+ (ale wysokofunkcjonujących). Większość z potwierdzoną diagnozą. Pracujących, mających rodziny i często również dzieci.
                Na pierwszy rzut oka nie rozpoznasz, chociaż zazwyczaj w towarzystwie/pracy mają opinię dziwaków.
                Niskofunkcjonujących musialabyś mieć w rodzinie, żeby wiedzieć, że są i jak funkcjonują. Kiedyś się nie diagnozowało, więc co najwyżej będziesz mieć informację, że brat tej pani spod siódemki, to masz coś nie teges, ale z domu prawie nie wychodzi albo w ogóle jest w jakimś ośrodku, więc nie rzuca się w oczy.
          • asia_i_p Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 21:53
            Jestem teraz na wczasach w ośrodku nad jeziorem i trzy dni temu przyjechała wycieczka dorosłych autystów. Co dość zabawne, mój siedmioletni syn, na razie diagnoza afazja, ale rediagnozowany w kierunku autyzmu (atypowego, wysokofunkcjonującego), natychmiast, ku mojemu skrępowaniu (ja w przeciwieństwie do niego raczej dzika jestem), dosiadł się do nich i spontanicznie wintegrował.

            Byli bardzo różni. Jeden od razu pobiegł na huśtawkę, a nawet próbował wejść na zjeżdżalnię. Unikał wyraźnie kontaktu wzrokowego. Drugi, zupełnie jak mój syn, usiłował nawiązać przez cały czas kontakt ze mną i z moją córką (ustalił szybko, jak mam na imię, i przez cały czas mówił do mnie pani Asiu). Inny podał nam zabawkę i zachowywał się tak, że minęło trochę czasu nim doszłam, czy to opiekun, czy podopieczny.
            Kiedy widuję autystów w Trzebnicy, w okolicy centrum terapii zajęciowej, też są bardzo różni. No a oprócz tych są jeszcze wysokofunkcjonujący - nasza byla uczennica, już studentka, nasz były uczeń, obecnie kończący zawodówkę (u nas był w gimnazjum) raczej zapowiadają się na samodzielnych. No i jeszcze pamiętam casus niezdiagnozowanego ewidentnego ZA sprzed dobrych paru lat. Kiedy z przejęciem neofitki omawiałam z jego mamą jego możliwe zaburzenie, mama uśmiechnęła się takim samym uśmiechem jak on i dokładnie z taką samą śpiewną intonacją, nie do końca przystającą do tego, co mówiła, powiedziała "Bo wie pani, dobrało się dwoje dziwaków i mają dziwne dziecko". Jeżeli ona też była ze spektrum, to trzeba przyznać, że tak społecznie, jak zawodowo funkcjonowała raczej lepiej niż ja smile
      • kiddy Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:16
        W domach, schowani. Pogrążeni w depresji, bez terapii, jeśli rodziny na to nie stać. Ci, którzy lepiej funkcjonują, pracują, czasem mają rodziny. Ale to nie znaczy, że mają się dobrze psychicznie.
        U nas opieka psychiatryczna, diagnostyka leżą i kwiczą. Moja siostra od lat leczy się na depresję, dopiero rok temu jedna lekarka wpadła na to, że ona prawdopodobnie ma ADHD. Koszt diagnozy, terapii u dorosłego jest bardzo wysoki. A leczenie jednak różni się od leczenia depresji. Ja mam cechy autystyczne, jestem niezdiagnozowana, bo bardzo trudno znaleźć zespół, który zdiagnozuje dorosłego. Poza tym to kosztuje. Mam w domu zdiagnozowanego syna i córkę w trakcie diagnozy. Od początku mieliśmy ogromne szczęście do ludzi. Tak, szczęście, bo mogliśmy trafic dużo gorzej, profesjonalizm, empatia i chęć pomocy niestety nie jest w tym środowisku regułą. Młoda była w tym przedszkolu, co syn, już wtedy zdiagnozowany. Przedszkole integracyjne ze znakomitą opinią, co oni nie potrafią, a u młodej "nie zauważyli" objawów ZA. Okazało się, że oni olewają dzieci jeszcze niezdiagnozowane. Przenieśliśmy córkę, bo tam się źle działo, i w nowym przedszkolu od razu dostaliśmy sugestię, żeby zrobić jej diagnozę. Od razu też dostała opiekę terapeutyczną. Jest źle i będzie gorzej, te dzieci nikogo nie obchodzą, rodzice są zostawieni po diagnozie sami sobie. Dostajesz papier i radź sobie sam.
          • kiddy Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:31
            W zasadzie nie ma znaczenia, czy ZA, czy autystyczne, bo już dawno tego typu zaburzenia określą się jako zaburzenia ze spektrum autyzmu. I słusznie. ZA nie jest łagodniejsza formą autyzmu, wszystkie dzieci z ZA, które znam, mają dużo większe problemy niż moj syn z diagnozą autyzmu.
            Wpadłam na to w czasie diagnozy syna, zresztą wielu rodziców odkrywa, że ma autyzm lub po prostu cechy autyzmu podczas diagnozy swoich dzieci. U mnie to prawdopodobnie idzie po linii żenskiej, moja mama ma podobnie. Dostałam też sugestię, że cos jest u mnie na rzeczy od psychiatry syna i jednej z jego terapeutek. To były kobiety, które obejmowały swoją uwagą także rodziców, bo niestety wg badań rodzice dzieci z autyzmem zapadaja często na depresję. Co ciekawe, dużo częściej niż rodzice dzieci z ZD.
            • wapaha Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:34
              U mnie to prawdopodobnie idzie po linii żenskiej, moja mama ma podobnie

              wiesz cos o babce ?

              Dostałam też sugestię, że cos jest u mnie na rzeczy od psychiatry syna i jednej z jego terapeutek. To były kobiety, które obejmowały swoją uwagą także rodziców

              no to jestem pod wrażeniem
              I...co dalej - dla takiego juz ukształtowanego dorosłego ? bo wyobrażam sobie, że dziecko ciągle jest w fazie rozwoju, wiec można jakoś wpływac/uczyć/kształtowac- i duża w tym rola właśnie rodzica. Ale co może zrobić dla siebie ( a przez to i dla bliskich ) taki świeżo zdiagnozowany dorosły ?
              Czy taką depresję traktuje się tylko farmakologicznie ?
              • kiddy Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:40
                Pamiętam babcię, osoba z ogromnymi problemami, niestety także alkoholiczka.
                Sporo przepracowałm dzieki temu, czego dowiedzialam się w czasie diagnozy i terapii syna. Jestem bardziej świadoma i to pomaga. Jestem na antydepresantach, biorę też leki wyciszające pracę serca, bo mam bardzo pobudzony układ nerwowy. Chodzę na terapię manualną, bo to poburzenie wpływa na całe ciało, jego napięcie, pracę aparatu ruchu. Po drodze trafiłam na świetnego kardiologa, który mi wyjaśnił, jak to pobudzenie wpływa na cały mój organizm. Wypracowałam sobie sposoby pracy, odpoczynku, aktywności. Ale tak do diagnozy syna było mi bardzo ciężko żyć, naprawdę ciężko.
          • mokka39 Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 22:50
            Nie wiem czy ludzi z cechami jest dużo, statystyk nie znam. Ja mam potwierdzone cechy ZA przez psychologa z poradni specjalizującej się właśnie w diagnozowaniu tego typu zaburzeń. Poza tym dodatkowo ADD i depresję. Od zawsze wiedziałam, że jest coś nie tak. Zasady funkcjonowania społecznego, kontakty interpersonalne to była dla mnie czarna magia. Jako dziecko, nastolatka i studentka nie rozumiałam komu i kiedy trzeba mówić dzień dobry, skracałam dystans w sytuacji gdy się absolutnie nie powinno, mówiłam na głos rzeczy, których mówić nie wypada, nie mając tego świadomości. Potem chwilę pracowałam w korporacjach (HR i stanowiska sekretarskie, czyli najgorsze możliwe dla osoby z moimi dysfunkcjami) i zagadnienia typu kogo można wpuścić do szefa, jak prowadzić pogaduszki w kuchni itp. to była tortura. Small talk o pogodzie jawił się jako zadanie ponad siły. To było uczucie jakby np. kazano ci grać w szachy, a nigdy nie grałaś i nawet nie masz pojęcia jakie zasady w tej grze obowiązują.
            Z wiekiem zwykle umiejętności społeczne się nieco poprawiają dzięki doświadczeniu, wieloletniemu analizowaniu i obserwowaniu. To co dla innych jest naturalne, intuicyjne, ty musisz opanować rozumowo. Niemniej wszelkie kontakty międzyludzkie nadal są wyczerpujące i zawsze jest to źródło pewnego dyskomfortu. Cały czas muszę koncentrować się na wypowiedziach rozmówcy, analizować, szukać adekwatnych społecznie reakcji i wypowiedzi. Kiedy dodatkowo masz ADD, to taki proces jest koszmarnie wyczerpujący. Ogólnie, życie z tego rodzaju dysfunkcjami, jeżeli nie ma się specyficznych zdolności pozwalających na pewne odizolowanie społeczne i zawodowe (typu np.praca z domu jako informatyk) jest bardzo męczące, niesatysfakcjonujące i trudno o zawodowe sukcesy. A ponieważ, wbrew stereotypom, ZA niekoniecznie łączy się z wyjątkowymi zdolnościami matematyczno-technicznymi ani wybitnym ilorazem inteligencji, to wiele osób, zwłaszcza kobiet, w życiu dorosłym funkcjonuje nie najlepiej.
        • enigma81 Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 10:45
          kiddy napisała:
          . Przedszkole integracyjne ze znakomitą opinią, co oni nie potrafią, a u mł
          > odej "nie zauważyli" objawów ZA.

          Podobnie w przedszkolu mojego syna - wychowawczyni - pedagog specjalny, poradnia do której młodego skierowano bo niegrzeczny -nikt nic nie zauważył.
          Dopiero wychowawczyni klasy 1-3, która na nasze szczęście akurat robiła podyplomówkę z pracy z dzieciakami autystycznymi poskładała wszystko do kupy i nakierowała nas na miejsce, gdzie zrobiliśmy diagnozę.
          Jakość życia młodego (i nasza też, nie ukrywam) przed a po, zwłaszcza po zmianie dyrekcji w szkole - nie do porównania.
        • asia_i_p Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 22:00
          Kiddy, niech siostra się przejdzie do kobiety od wygaszania odruchów. Znajoma, z zachowania klasyczny ADHD-owiec, konsultowała swojego syna, i przez całą wizytę psycholog zerkała na nią dość łakomie, pod koniec nie wytrzymała i prawie z zachwytem stwierdziła "A pani to ma taki klasyczny niewygaszony odruch Moro". Ponoć ADHD-owcom bardzo potrafią pomóc te ćwiczenia na wygaszanie przetrwałych odruchów niemowlęcych.
    • larix_decidua77 Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 14:54
      ichi51e napisała:

      > W temacie wiecej pomocy instytucjonalnej dla dzieci z niepełnosprawnościami. Za
      > wsze jak jakies specjalistki od autyzmu ktore widza zlych agresywnych autystow
      > jakich my „nie ogladamy” ja widze dokladnie to co w artykule. Moje dziecko bylo
      > w przedszkolu specjalnym - co widzialo to jego. Nie dla wrażliwych

      Jeśli widziałaś jakieś nieprawidłowości to twoim obowiązkiem było to zgłosić a nie rzucać na ślepo oskarżeniami w przypadkowych terapeutów, o których nic nie wiesz.
    • larix_decidua77 Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 15:36
      Artykuł nie jest żadną analizą stanu faktycznego, nie ma w nim za grosz rzetelności. Pani terapeutka miesza, wrzuca wszystko do jednego wora. Albo nie ma wiedzy albo ma ochotę wylać wiadro pomyj na konkurencję. Koce, kamizelki, kołderki obciążeniowe to stymulacja czucia głębokiego z zakresu terapii integracji sensorycznej. Jak najbardziej lubiana przez niektóre dzieci i doroslych. Nie jest tak, że ktoś ma atak agresji i trzyma się go pod kocem. Kołderki, kamizelki używa się do wyciszania, ułatwienia zasypiania, są dostosowane do wagi dziecka oraz stosowane przez określony czas, np. 15 min. To jest dostarczanie potrzebnych dziecku wrażeń. Co do metod behawioralnych, regulujących zachowanie, jedyną karą jaką się stosuje jest odroczenie nagrody. To.jest system motywacyjny, uzgadniany z rodzicem, najczęściej dziecko dostaje punkty, żetony lub maleńki kawałek słodycza. Na wypadek ataku agresji, musi być w szkole procedura. U nas to jest tak, że należy zabezpieczyć pozostałe dzieci (wyprowadzić) i pilnuje się podopiecznego. Jeżeli atak nie mija, wzywa się rodziców, rzadko, za ich zgodą pogotowie. Nikt się nie kladzie na maluchach i nie przyciska ich kolanem. W szkole kładzie się ogromny nacisk na komunikację alternatywną, obrazki, napisy, gesty, dla każdego wg jego możliwości. Czasem rodzice nie chcą się na AAC zgodzić i wożą na prywatne terapie gdzie siłą uczy się mówić. Jest to źle widziane przez terapeutów ale rodzic ma prawo. Ośrodki pracujące stricte metodami behawioralnymi, są najczęściej prywatne i to jest wola ich rodziców by dzieci tam uczęszczały i były w ten sposób uczone. Takie ośrodki chwalą się bardzo dobrymi wynikami ale są oskarżane właśnie o taką tresurę dziecka, nie uwzgledniającą jego potrzeb. W szkole są terapeuci behawioralni ale nie pracuje się w ten sposób jako wyłączny, czasem stosuje się taką metodę żeby wyeliminować jakieś zachowanie trudne, lub czegoś dziecka nauczyć. Można stosować tylko nagrody. Czasem, może raz na 50 uczniów zdarza się dziecko, z którego agresją nie można sobie poradzić w żaden sposób. Ani metodami sensorycznymi ani poprzez komunikację alternatywną ani metodami behawioralnymi ani nawet za pomocą leków. Jeżeli ktoś wie jak pomóc każdemu autyście to poproszę taką osobę niech się zgłosi i pomoże. W mojej placówce są wyłącznie osoby niepełnosprawne intelektualnie. Najczęściej w stopniu znacznym ale też głębokim i umiarkowanym. Lekkich uposledzeń nie mamy. Zaręczam, że nikt nikogo nie dusi, nie wiąże, nie bije ani nie zmusza siłą do mówienia.
      • hanusinamama Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 21:06
        Ale to, ze jednym orodku używa sie zgodnie z przeznaczeniem kamizelki czy kołdry...nie znaczy ze w innym nie stosuje sie przemocy przy jego użyciu. Byłas w kazdym ośrodku?
        Tam nie jest napisane ze to jest standard w kazdym ośrodku...ale ze są takie.
        Pisąłam juz ze pomagam w ośrodku pobytu dziennego dla ludzi z ZD. Pracują tam rózne terapeutki..i rózne rzeczy opowiadały. To ze czasami rodzic nie chce zostawić dziecka samego albo drzwi nie mozna zamykać, bo dziecko zostało juz skrzywdzone w innym miejscu nie raz słyszałam.
      • 3-mamuska Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 21:18
        Na wypadek ataku agresji, musi być w szkole procedura. U nas to jest tak, że należy zabezpieczyć pozostałe dzieci (wyprowadzić) i pilnuje się podopiecznego. Jeżeli atak nie mija, wzywa się rodziców, rzadko, za ich zgodą pogotowie.

        Ojp serio po cholerę wam pogotowie?
        I rodzica wzywać?
        Jakbym tak miała to by karetka stała u nas pod szkola codziennie. Albo musiałby być na stanie.
        I po co rodzica odciągnąć od pracy co on niby zrobi?
        Pogotowie nafaszerować lekami?


        Ja się nie zgadzam na wychowywanie dziecka metoda nagród. To błędne koło.
        A od nagrody łatwa droga do kary.
        Napisałam pismo do szkoły ,o zakaz takich metod. U dzieci z autyzmem /nastolatków jest jak to strzelenie sobie w stopę.

        Tak jak płacenie zwykłym dzieciom za naukę czy sprzątnie własnego pokoju.
    • szeptucha.z.malucha Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 21:37
      Ja mam 16- latka w spektrum A, z regresem, którego początek był w marcu 2020. Na tę chwilę, nie widać światełka w tunelu. Utracił prawie wszystkie kompetencje. Za chwilę będzie poza marginesem, niewidoczny. W sumie już teraz odbieram sygnały, że najlepiej dla systemu jakby zniknął. Dla wielu za trudny, żeby się podjąć. Co będzie po 18, czy max 21 r.ź.? Nie wybiegam w przyszłość dalej niż kilka dni.
    • disco-ball Re: Bedziemy rozmawiac z dzieckiem ktore jest spo 25.07.21, 22:23
      Tak to wyglada. Byłam kiedyś w placówce dla autystow, w takim punkcie przedszkolnym. Mam wrażenie, ze rodzice dzieci tam zapisanych kompletnie nie łapali, jaka krzywdę się dzieciom wyrządza. Dzieci za „grzeczny spacer” dostawały kawałek batonika. Albo ulubiona bajkę. Za „niegrzeczne” zachowanie: „bodziec będzie prezentowany i wycofany”.
      I takie akcje bez najmniejszej próby współpracy z dzieckiem na początku, od razu tresura.
      Potem dorośli autysci opowiadają o traumach z dzieciństwa. O PTSD.
      Bardzo mnie ten temat rusza sad
      Nigdy nie „świece na niebiesko”, bo firma, która to upowszechniła promuje właśnie takie metody.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka