Dodaj do ulubionych

Fauna ogrodowa i nie tylko...

26.07.21, 12:56
U mnie w tym roku niesamowity wysyp motyli - kilka dni temu rusałka pawik dominowała, obecnie cytrynki. Zawsze było ich całkiem sporo, ale takich ilości jeszcze nie widziałam.

Poza tym: trzmiele (mam ze dwa gniazda), pszczoły się trafiają, świerszcze. I drobnica typu mrówki czy komary i inne pełzająco/wijąco/kroczące...
Winniczki. Jeż.
I ptaki, mnóstwo ptaków.Zarówno pod kątem zróżnicowania taksonomicznego, jak i ilościowego.

A co u Was mieszka w ogrodach?

A po drugie.
Co zrobić ze szczawikiem rożkowatym? Walczyłam z podagrycznikiem i myślałam, że to cholerny chwast. Ale to pikuś przy tym szczawiku.
Sąsiad miał zanieczyszczone ziarna traw. U niego skończyło się zakładaniem nowego trawnika, ale cholera zdążyła się rozsiać po okolicy. I mimo, że wyrywam ten szczawik (tak, wiem, z korzeniami/kłączami), pojawia się go coraz więcej sad Macie jakieś pomysły, jak się go pozbyć?


Obserwuj wątek
    • thea19 Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 13:12
      u mnie jak zawsze - ptaków dużo różnych bo karmię i poję, ropuszki różne, jaszczurki, winniczki i wstężyki i coraz mniej pomrowów, motyle (najładniejsze to modraszki), trzmiele i pszczoły, jeża też mam ale ostatnio widać tylko dziurki na trawniku i małe kupki. Wieczorami jest nalot batmanów.
    • szmytka1 Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 13:16
      Ja mam ogródek działkowy, u sąsiadów widziałam zająca, na alejkach spotykam jeże. Ptaki żrą mi borówki. Zeszłego roku miałam w jagodach dużo jaszczurek, w tym roku nie widziałam ani razu. Mąż mówi, że kiedyś zaskronca spotkał, ja na szczęście nie. Robactwa jest duzo. Teraz szczególnie takich co u mnie się nazywa ślepaki, mucha taka boleśnie gryząca, niektórym to puchnie i mają odczyn alergiczny. Bardzo przyciągam wszelkie robactwo, śmierdząca jestem czy co, gryzą mnie strasznie.

      A za oknem mieszka sarnia rodzina, w tym roku to jest matka z bliźniakami.
      • wipsania Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 14:33
        U mnie też gruby zwierz w postaci głównie saren. Dziki też bywają - nie widziałam ich na naszej łące, ale niestety ślady bytności ewidentne. Największe co było, to dwa łosie zeszłej zimy.
        Z drobnicy to w tym roku też mnóstwo mrówek, komary jakoś bardziej, motyli też dużo, niestety włącznie z bielinkiem kapustnikiem i muszę kalafiory romanesco z larw obierać. Pomrowy też dorodne.
        Trawników nie posiadamy, roślinność dzika, łąkowa, koszona tam gdzie trzeba przechodzić albo przejechać. Reszta puszczona na żywioł i albo wyjedzą krowy sąsiada, albo chwasty wyrosną powyżej głowy. W tej chwili pięknie kwitnie cykoria podróżnik, ale tylko patrzeć, jak zacznie panoszyć się nawłoć - bardzo inwazyjna, opanowała już okoliczne pola, których nikt nie uprawia
    • em_em71 Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 13:54
      Nie mam pomysłu na szczawik, też wyrywam, głównie z kamieni (mąż używa chemii, ale nie ma go aktualnie, więc nikt nie pryska).
      Kiedyś miałam zwinki, ale koty sasiada mnie ich pozbawiły.
      Ptaki: kosy, wróble, sikory, dzięcioły, szpaki, pleszki, kopciuszki gile, od czasu do czasu kowalik, zięba, kapturka. Zimą regularnie meldował się krogulec. Nad okolicą bieliki, codziennie, wygląda jakby przepychały się o terytorium, bo dochodzi do zwarcia i niezły jazgot temu towarzyszy. Na początku lata zauważyłam na drzewie samicę puszczyka, poza tym dają się slyszeć. Nietoprze, głównie karliki, pod rynnami. Po znajdowanych odchodach- jakieś futerkowe, raz widziałam coś większego: szop/jenot /?/.
      Motyli sporo różnych, bo i kwiatów mam dużo.
      I takie maleństwo wielkości palca ostatnio przebiegło mi drogę.
      • geigo Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 18:51
        em_em71 napisała:

        > I takie maleństwo wielkości palca ostatnio przebiegło mi drogę.

        Gąsienica nastrosza lipowca tuż przed przepoczwarczeniem smile (wtedy zmieniają kolor na taki właśnie lila-fiolet). Będzie z tego śliczny zawisak, ale dopiero na przyszłą wiosnę.

        Moja fauna co prawda nie ogrodowa, tylko rodosowa, ale nawet na takim skrawku trochę zwierza jest - zwinki w ilościach hurtowych, gryzonie (myszy i norniki), bywają jeże. Dużo ptaków śpiewających - na przykład zięby, dzwońce, kulczyki, różne pokrzewki, kosów tyle, że człowiek się o nie potyka, grzywacze itd. Dość często słychać kukułki. Masa trzmieli, pszczół miodnych i różnych samotnych - murarek, miesierek, pszczolinek i innej drobnicy. Chrząszcze od dużych kruszczyc do maleńkich pchełek skaczących po chrzanie, od czasu do czasu trafiają nawet bogatki z rodzaju Agrilus i Anthaxia. Motyle dzienne to głównie rusałki i bielinki, czasem wpadają modraszki i czerwończyki. Nocnych też skolko ugodno: przeróżne sówki, gąsienice zmrocznika wilczomleczka na wilczomleczu sosnce i fruczaki gołąbki ("śmieszne ćmy z dziobami" wink ) przy kwiatach, czasem pokazują się przezierniki. Pasikoniki w przynajmniej 4 gatunkach, od wielkiego, hałasującego w późnoletne wieczory pasikonika zielonego, przez ekspansywnego długoskrzydlaka po cichego, niedużego nadrzewka, do tego stada koników polnych w trawie. Zatrzęsienie mrówek, w tym nawet leśne, czarno-czerwone rudnice. Przeróżne pająki, łącznie z efektownym tygrzykiem. No i niestety kleszcze i komary do kompletu wink

    • czarna_kita Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 14:05
      U mnie tak samo, pełno motyli na lawendzie ( mam dosyć sporo), trzmiele, pszczoły... Mam też dwie lipy które akurat kwitną więc cale aż brzęczą. Mam dwa jeże, kreta- tego mam nadzieję chwilowo bo pies już waruje przy kopcach. A z racji mieszkania przy lesie i rzece to mnóstwo ptaków, sarny, zające i inne jelonki. Oczywiście lisy też 😤 . Mrówek w tym roku jakiś wysyp co mnie już wkurza bo gdziekolwiek nie stanę na trawie to zaraz mrówki oblyzą. Miałam też pszczolinki w ziemi koło wjazdu. Dzieciaki chętnie obserwowały jak budują norki.
    • kosmos_pierzasty Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 14:09
      W nocy się pruły żurawie, ale to raczej obok. Tamże widziałam sarny, jelenie, zające, lisy, łosia, wilka, dziki, borsuka, łasicę... Co małe, to włazi na teren działki. Na działce spotkałam ropuchy, jaszczurki, wiewiórki... Z ptaków to dudki, dzięcioły zielone i inne, kruki, myszołowy, kanię raz widziałam, sokoły, różne sikory, kosy, drozdy, sójki, trznadle, bociany łażą nieraz obok. Motyli jest tłum prawdziwy od wiosny do jesieni, chyba wszystkie, jakie występują w Polsce. Ciem cała masa. Trzmiele i te śmieszne ćmy z dziobami, przypominające kolibry. Dziś jedna wielka ćma sobie ucięła drzemkę na naszym koszyczku na sztućce smile Szarańczaki, świerszcze, mrówki (w sensie mrowiska mamy). Nietoperze jeszcze (czasem wlatują do domu).
      Liczne to towarzystwo big_grin
    • hanusinamama Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 14:09
      Ja co roku od czerwca do sierpnia (do połowy zależy jaka pogoda) nie kosze głównego trawnika. Rosnie tam wtedy wszystko ( w tym roku nawet mikołajek z rabaty wydmowej mi się na twawie wysiał i rośnie), po skoszeniu i koszeniu juz do jesieni jakos trawa specjalnie nie cierpi. Mam wrażenie ze lepiej sie ma niz koszona i podlewana często (tak robiliśmy wczesniej).
      Szczawik mi rośnie w wielu miejscach...czasami troche go ograniczam ale zostawiam tez w kilku miejsach bo pięknie zadarnia. Na trawniku tez jest i zauwazyłam ze nie niszczy mi trawy. Co ciekawe na dzikiej łace go nie ma, tam chyba inne rośliny i wysokie trawy go wypierają.
      • snakelilith Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 16:02
        Żaby to sprawa wilgotności i są lepsze oraz gorsze lata. Parę razy bliśmy na przykład w tym samym regionie urlopowym, zawsze w tym samych czasie i za każdym razem sprawa żab wyglądała inaczej. Czasem cały mur domku był nimi wyklejony, a czasem nie było w okolicy ani jednej.
        U mnie w tym roku jest znowu dużo ważek, a też w ostatnich latach ich nie było. Też już się martwiłam, że zniknęły na zawsze, a wcześniej było ich w regionie zatrzęsienie.
    • loira Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 17:17
      Ptaki - duźo rozmaitych, w tym kardynały, kolibry i jakiś rodzaj sowy. Najbardziej wkurzające są drąc się od rana sójki błękitne, ale cóż, taka ich natura. Poza tym wiewiórki, króliki, jaszczurki, motyle i ćmy, osy murarki, dzikie pszczoły, ropuchę, świetliki,modliszki, cykady (i węże które uwielbiają młode cykady). O, i jeszcze tarantule i skorpiony bywają, ale to z rzadka.
    • mamtrzykotyidwa Re: Fauna ogrodowa i nie tylko... 26.07.21, 19:02
      U nas też wysyp motyli, na dodatek takich, których nigdy tu nie było, do tego gniazdo szerszeni w drzewie, murarki dziurek narobiły tuż prze drzwiach wejściowych i sobie tam mieszkają, koniki polne, trzmiele, osy, ważki i inne owady, ptaków mnóstwo, bo są stare drzewa i krzaki, stada szpaków, bo mi się morwa zasiała na działce i ma mnóstwo owoców, winniczków zatrzęsienie, żaby, ropuchy, myszy, nornice, krety, szczury, jeże, wiewiórki, kuny i kto wie, co tam jeszcze w nocy wyłazi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka