Dodaj do ulubionych

Jak trwoga to do corki

27.07.21, 22:18
Opowiadalam na tym forum o mojej dysfunkcyjnej rodzinie pochodzenia. Całe życie miałam rolę czarnej owcy.
Nigdy się nikogo nie słuchałam I zawsze wybierałam własne ścieżki. Coś mi się tam w życiu udało, coś tam się nie udało.
Opowiadalam również, o ostatnich wydarzeniach m.in. o tym że matka przeszła zawał serca.

No i po 40 latach oni przyznali, że w sumie tylko na mnie mogą liczyć, mimo że jestem daleko, a brat z siostra w tym samym mieście.

Tak więc ta najgorsza córka okazała się wcale nie taka zła.
Mieszane mam uczucia. Tak chciałam z siebie to wyrzucić.
Dobrej nocy dziewczyny.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka