Dodaj do ulubionych

Dlaczego nexie...

28.07.21, 10:58

Czy tam neksie maja taki problem z eks swoich partnerów?

Bez szczegółów bo sa dosc charakterystyczne.
Dlugoletni związek od czasów LO. Para się rozstaje w wyniku romansu pana. Byl romans plus obrzydliwe zachowanie obojga kochanków w bonusie. Pani ogarnęła się co łatwe nie bylo ze względu na okoliczności. Otrzepala się, poprawiła koronę i po kilku latach ma naprawdę fajne życie i świetnego partnera, a z byłym mężem ma kontakt sporadyczny ze względu na wspolna nieruchomość. Do neksi byla zona nie odezwała się ani razu z założeniem zeby nie tykać gooovna. I teraz tak. Okazuje się że neksia niezdrowo interesuje się życiem byłej żony. Raz zablokowana powraca by śledzić ja z innego konta. Po dłuższym czasie dostaje prztyczka w nos i rozpoczyna się lament ze hejt, ataki personalne, no dramat. Ex maz również się wypowiada, pouczajac ex zone ze nieladnie się zachowała.

Zakładam ten wątek niekoniecznie zeby komentować te konkretna sytuację, ale zastanawia mnie zjawisko. Ze czasem ta była zona nic neksi nie zrobi, to neksia przyczynia się do rozpieprzenia związku a często icalej rodziny. Tak wiem ze wiekszosc winy spoczywa na niewiernym mężu, moze tez częściowo na byłej żonie bo w małżeństwie moglo się już dłużej nie układać. Ale nie jest tak ze neksia jest niewinna lelija.
I pisze tu o sytuacji gdy byla zona zachowuje się z klasą a nie toczy wojny podjazdowe z eksem o dzieci, dom itp.
Po wuj tak sie eksytowac życiem byłej zamiast zająć się wlasnym? Czy tak juz musi być ze eks zona to największy wróg?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:04
      Też nie kumam a też często to widuję. O ile w drugą stronę (czyli eksia niezdrowo zainteresowana neksią) potrafię sobie to jakoś psychologicznie wytłumaczyć jeśli to neksia była powodem rozstania, o tyle nijak nie rozumiem w tym kierunku. Chyba, że jak w tym filmie: "facet jak sobie kupuje nowy samochód to o starym mówi z sentymentem"- miś do neksi chwali eksię i neksia ma kompleks.
      • homohominilupus Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:20
        Dwie moje bliskie koleżanki mialy taka sytuacje w dzieciństwie, porzucone przez ojca, który zaliczył nowa rodzinę. I w tych obu przypadkach neksia zachowywała się jakby ta była żona i dziecko nowego męża jej zagrażały.
        No nie ogarniam.
        A inna sprawa ze taki facet to zupełnie juz nie ma jaj, odciąć sie od wlasnego dziecka przez to ze nowa zona mu truje doope.
      • aandzia43 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:31
        Też w drugą stronę mogę zrozumieć bóle i motywacje byłej żony jakiegoś faceta i jej niezdrowe zainteresowanie nową babą byłego męża. Silne przeżycia, ból, nierozwiązane sprawy, poczucie krzywdy - ok. Ale jeśli obecna kobieta mężczyzny łazi za byłą, wypowiada się, czepia się i kręci dymy to znaczy że ma poważnie nasrane pod sufitem.
    • sasanka4321 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:32
      Ja to ciagle spotykam w odwrotna strone - eksie przez lata a nawet dziesieciolecia niezdrowo zainteresowane neksiami. W te strone, o ktorej Ty piszesz, widzialam to raz. A wynikalo to z braku umiejetnosci postawienia granic przez pana, ktoremu eksia kazala, kiedy odwozil dziecko, odkurzyc i posprzatac pokoj dziecka (bo ona jest zmeczona a dziecko wspolne), pojechac i przywiezc kilka zgrzewek mineralnej (bo to ciezkie a dziecko tez pije) i tak w kolo macieju. W sumie wygladalo to z zewnatrz troche tak, jakby pan prowadzil zycie na dwa domy.
      • homohominilupus Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:36
        W opisanej sytuacji dzieci brak, a więc odpada duzo konfliktów o kasę, podzial obowiązków no i przede wszystkim kontaktów z ex.
        Byl natomiast wzgledny spokój i dogadywanie sie miedzy eksmalxonkami w sprawach finansowych, kulturalny rozwód bez darcia szat i z klasą.
      • hanusinamama Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:36
        Straaaaaaaaaaaszne. Facet miał posprzatac w pokoju WŁASNEGO dziecka. Szok Panie. Trzeba było sobie nie brać gościa z przychówkiem.
        Pan prowadzi zycie na dwa domy bo w tym "ex domu" nadal ma dziecko.
        Nie wiem czy to pocieszy ale to dość częste ze nexie są obrażone, ze pan sie z dziemci tez nie rozwiódł...
    • bulzemba Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:33
      Baba wie że misiek jest łatwy do wyrwania. A jakby nie było jego ex to kobieta z którą chciał układać sobie życie.

      Kiedyś mnie zastanawiało jak baby się nie boją że facet który raz porzucił zrobi to znowu. Jak widać boją się.
    • lauren6 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 11:48
      Powodem jest to otrzepanie się i poprawienie korony przez ex. Ona jest atrakcyjną kobietą dla misia, który już raz był w niej bez granic zakochany, wzięli ślub, pewnie mieli wspólny majątek i dzieci. Nexia już zdążyła spowszednieć jak znoszone kapcie. Dotarło do niej, że pan raz wyjęty ze związku może zostać wyjęty po raz kolejny. Słusznie czuję się zagrożona, jednak niepotrzebnie swoje obawy kieruje w pierwszej kolejności pod adresem ex żony.
    • biala_ladecka Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 12:08
      Myślę, że jest taki typ kobiety, która musi mieć wroga na horyzoncie, bo bez konkurentki łasej na wdzięki pana, on staje się nieatrakcyjny. A jak żadna połasić się nie chce, to trzeba sięgnąć do awaryjnego worka tych, co kiedyś, coś...
    • hrabina_niczyja Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 12:15
      Bo są tak niepewne swojej pozycji przy partnerze, że dostają świra jak była pojawia się na horyzoncie. I niestety w większości przypadków to nie są ich urojenia, a fakty, gdzie pozycja neksi jest tak słabiutka, że partner z którym żyje szybciej ją zdmuchnie niż weźmie jej zdanie pod uwage.
    • mama-ola Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 12:24
      Ciekawość chyba? Niektórzy się fascynują celebrytami, inni - osobami, które znają. Myślę, że neksia wchodzi na konto eksi, żeby widzieć: przytyła/nie przytyła, ma kogoś/nie ma itp. No, ciekawska jest. A jakby zobaczyła coś niekorzystnego albo że ktoś jej dowalił, to się cieszy - w sumie guilty pleasure, raczej niewinne (o ile sama niczego nie pisze i nie komentuje).
    • joaaa83 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 12:36
      W pewnym momencie do neksi dociera, że to niekoniecznie eksia była beznadziejną babą, a za rozpad związku odpowiedzialny może być misio. Spada jej samoocena i szuka potencjalnego zagrożenia. Myślę, że baaardzo rzadko takim zagrożeniem jest eksia, ale jednak jest to kobieta, która często ze względu na wspólne dzieci, zawsze pozostaje obecna w życiu misia. No i już kiedyś zawróciła mu w głowie.
    • volta2 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 12:51
      nie znasz dnia ani godziny, patrząc na powroty do byłych nawet w holiłudach, nexie nie czują się pewnie. nawet tutejsza forumka przyznała, że ex ciągle siedzi jej w głowie i mędzi o nim w co trzecim wątku. trochę jak w trójkącie można się poczuć, dziwisz się, że nie mogą pozostać obojętne na obecność byłej?
      • sasanka4321 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 13:38
        volta2 napisała:

        > nie znasz dnia ani godziny, patrząc na powroty do byłych nawet w holiłudach, ne
        > xie nie czują się pewnie. nawet tutejsza forumka przyznała, że ex ciągle siedzi
        > jej w głowie i mędzi o nim w co trzecim wątku. trochę jak w trójkącie można si
        > ę poczuć, dziwisz się, że nie mogą pozostać obojętne na obecność byłej?

        Ile powrotow do bylych widzialas w zyciu? Hollywood pomijam, bo ani tam nie mieszkam, ani nie czytam Pudelka. Wierze, ze czasem sie to zdarza, ale to jest raczej w granicach bledu statystycznego. Ja nie spotkalam takie sytuacji nigdy. Nie mowie tu o parach w separcji, ktore sie na jakis czas rozstaja, zeby przemyslec swoj zwiazek, ale o parach, ktore rozstaly sie lata temu i oboje sa w nowych zwiazkach. Jedyne co widuje, to to, ze neksia zostaje zostawiona dla nastepnej neksi. Nigdy dla eksi.
        • hrabina_niczyja Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 13:54
          Ja jeden za to spektakularny. Moja dawna przyjaciółka, rozwód z hukiem, walka o kasę, widzenia z dzieckiem, ploty i robienie z faceta geja i zoofila. Potem kolejny związek, drugie dziecko, rozstanie i ten sam cyrk. Aż któregoś razu na fejsiku zdjęcia z byłym, znaczy się z pierwszym.
        • volta2 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 21:53
          trochę tego widziałam
          całkiem dużo w związkach młodzieńczych nie finalizowanych ślubem(niedawno pisalam, że kolażanka po 20 latach małżenstwa się rozwodzi, bo mąż wrócił do pierszej miłości z liceum)
          mnie samej też zdarzyło sie na imprezę przyjść z nowym facetem a wyjść z exem, nie wiem do dziś jakim cudem, sie znalazł na tej samej imprezie
      • trampki-w-kwiatki Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 13:40
        No więc jak ktoś żyje w takiej dusznej atmosferze, to ja się nie dziwię, że nowy element układanki zaczyna świrować.
        Jak wszystko jest czysto poukładane to nikt nikomu nie zagląda tam, gdzie nie potrzeba.

        Swoją drogą jest taka kategoria ludzi, którzy lubią kontrolować kontakty partnera ze światem zewnętrznym i jakikolwiek kontakt z jakąkolwiek osobą płci przeciwnej uważają za zagrożenie. A co dopiero z osobą, z którą kiedyś partner/ka uprawiał/a seks. Ale to jest obsesja i powinno się ją leczyć.
        • hrabina_niczyja Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 14:00
          Są też takie, że będą kontrolować i eksow i obecnych. I im się tak to wszystko pierd...li, że obecnym potrafią klepać jak to eks kupił kota i po co mu kot i ona teraz mu tego kota jedzie zabrać, bo on się tym kotem nie zajmie. A potem latają do tego kota, żeby kontrolować czy na pewno ten eks powinien mieć kota. A potem dzwonią do obecnego, że kot eksa zachorował i ona teraz jedzie z nim do weta i potem będzie tego kota doglądać i leki mu podawać no i jak to opierdzirlila eksa i czy ty sobie wyobrażasz jaki to gówniarz niedojrzały? 😄 To jest komedia 😄
    • mimfa Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 13:39
      Często związki powstałe z romansów potrzebują dodatkowych emocji w związku, nie potrafią tak sobie po prostu żyć bez tego dreszczyku, konkurowania itd. Zajęty facet, o którego trzeba było walczyć wydawał się zdobyczą, no a jak ex odpuści to może pojawić się niepewność, że może jednak to nie taki skarb. Takie mam obserwacje, chociaż oczywiście nie generalizuję.
    • aguha Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 14:28
      Ostatnio dowiedziałam się, że znajomi się rozwodzą. Okazało się, że do rozwodu przyczyniła się w pewnym stopniu była żona znajomego. Dowiedziała się, że obecna, a w zasadzie już prawie była (chyba są już po sprawie rozwodowej) kilkanaście lat temu zdradziła. Oczywiście życzliwie doniosła - małżeństwo się rozpadło. Nie chcę oceniać znajomej, dlaczego wtedy to zrobiła😞. Podobno to było na początku związku. Jednak przez lata żyli zgodnie i pewnie, gdyby nie donos byłej żony, to pewnie nadal byliby małżeństwem. Co najtragiczniejsze, jak na razie nikt z tej trójki nie ułożył sobie życia osobistego. Szkoda mi tylko dzieci znajomych.
    • nenia1 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 16:23
      homohominilupus napisała:

      > czasem ta była zona nic neksi nie zrobi, to neksia pr
      > zyczynia się do rozpieprzenia związku a często icalej rodziny. Tak wiem ze wie
      > kszosc winy spoczywa na niewiernym mężu, moze tez częściowo na byłej żonie bo
      > w małżeństwie moglo się już dłużej nie układać. Ale nie jest tak ze neksia jest
      > niewinna lelija.


      i masz odpowiedź. Mało jest ludzi z umiejętnością autorefleksji, większość chce po prostu dobrze
      o sobie myśleć i "zniekształca" rzeczywistość tak, żeby nie oni wyszli na tych gorszych, w tym wypadku moralnie. A nawet jeśli nawet częściowo uznają, że ich zachowanie może być źle ocenione, do szukają do takiego zachowania uzasadnienia, najczęściej robiąc z ex potwora.
      Głupio tak powiedzieć "przyczyniłam się do rozwalenia małżeństwa miłej i sympatycznej kobiecie, która teraz musi wychowywać sama z dwójkę małych dzieci" o wiele lepiej "dzięki mniej gnębiony przez złą zołzę człowiek pozna co to szczęście w życiu, a dzieci odetchną od codziennych awantur robionych ich biednemu ojcu przez wariatkę".
      To podobne zjawisko jak uzasadnianie sobie, dlaczego nie oddaje się komuś pieniędzy. Pożyczając ludzie są pełni entuzjazmu, że na pewno oddadzą, ale jak termin się zbliża, zaczyna się wyszukiwanie wymówek, i czasem ten, który pożyczył swoją kasę nagle staje się człowiekiem, który z różnych względów "nie zasługuje" na oddanie.
      • guacamole2020 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 18:16
        Myślę, że żaden rodzaj samooszukwania, nie jest w stanie zdjąć tej szkarłatnej litery, znamienia kłamcy czy Kaina wink. Ex, a zawlaszcza Ex która przeszła "drogę bohatera" w oczach świata, ale nawet i w oczach nexi nosi diadem "moralnej wyższosci" Ta osoba cierpiała, doznała wielkiej krzywdy, źli ludzie chcieli zniszczyc jej życie (a nawet ja), przeszła przez czysciec. A Nexia co? No własnie dno. Całe życie "ta co rozwaliła małżeństwo". W oczach misia również. Dopamina sie wyrównała i misio rzecze "chcę moje życie z powrotem, miałem swietne życie, zobacz na Ex, co to za kobieta, a ty co?". Jedyne co zdaje się działać to ta gra: śledzenie ex - blokada - skarga do misia - a misio widac w roli rodzica - broni dziecka, jak wiekszosc matek by bronila "krzywdoznego" bombelka. Skoro działa to gra jest grana, może trwać lata, do czasu az komus sie znudzi.
    • umi Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 19:39
      Eeee.... Na zlodzieju czapka gore? I raz odczepiony wagonik ma zepsute to cos, czym sie je podlacza do lokomotywy (nie wiem, jak to sie nazywa po pl)? Wiec boja sie, ze znow mu sie zamek odczepi i sie przyczepi do kolejnej ciuchci?
    • kornelia_sowa1 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 20:04
      Oj, w moim otoczenie raczej totalnie eksie i neksie się olewają.
      Jest jeden wyjatek

      Eksia nie trawi neksi, która mąż poznał już jak jego wredna żona zniszczyła to małżeństwo do cna.
      Eksi nie lubi nikt i wszyscy znajomi poszli za nim.
      Neksia jest miła i ja lubią wszyscy

      Eksia zatruwa neksi życie-były życzliwe rady, żeby dała sobie spokój bo on nic niewart, były anonimy do pracy podobno, etc

      Ale Eksia to była, jest i będzie wariatka. Gdyby nie rozwód, prześladowała y kogoś innego po prostu
    • iksa.78 Re: Dlaczego nexie... 28.07.21, 22:01
      No coś w tym jest. Znam osobiście przypadek neksi, która dorobiła się 3 dzieci z panem, mającym 1 dziecko - z poprzedniego związku.
      Neksia traci energię na walkę ze złą i podłą eksią, bo tamta ośmieliła się i bierze na ich wspólne dziecko alimenty...
      Neksia przy tym śledzi rodzinę eksi : jej siostrę w mediach społecznościowych, celem wyniuchania co tamta wypisuje itp.
      Że niby oczernia jej męża w sieci, a ten płaci te alimenty...
      • homohominilupus Re: Dlaczego nexie... 29.07.21, 09:23
        Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Duzo z Was odnosiło się do tamtej konkretnej sytuacji opisanej w wątku startowym. Jestem eks żoną i utwierdzacie mnie ze neksia ma jednak nierówno pod sufitem ze swoją obsesja na moim punkcie. Czy mam się jej obawiać? Moj eksmąż dal jej moj numer telefonu. Czy ona moze mi jakiś realnie zaszkodzić? Mieszkam w innym kraju.
    • aluap1980 Re: Dlaczego nexie... 29.07.21, 09:46
      Jestem neksią tzn. poznałam męża po jego rozwodzie (żona odeszła do innego). Nie zauważyłam u siebie problemu o którym piszesz. Nie interesuje mnie w ogóle ex żona, nie rozmawiam z nią, nie nawiązuję żadnych kontaktów. Nie interesuje mnie ona nawet nawet w sprawach związanych z dziećmi, które mieszkają z nami. Po prostu na co dzień żyję swoim życiem. EX żona to jakaś odległa przeszłość mojego męża. Nikt ważny. Moje bliskie koleżanki, które związały się z facetami po rozwodzie również nie są zainteresowane ex żonami, bo niby po co? Może trochę przesadzasz twierdząc, że nexie interesują się życiem ex żon.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka