Dodaj do ulubionych

Czy wasi mężowie

29.07.21, 11:20
wychowują dzieci tzw. twardą ręką? U moich znajomych wygląda to w ten sposób: pierwsza rodzina. Ojciec miły, taki luzak i żartowniś. Wszystko potrafi obrócić w żart. Dziecka nie karze, tylko mu luźno rzuci jakimś tekstem. Nie ma tam kar, facet dużo się bawi z dzieckiem, nie krzyczy, nie denerwuje się. Druga rodzina - facet nerwowy, krzyczący, czasami potrafi przeklnąć w nerwach, rzucić nawet jakimś przedmiotem. Dziecko wychowuje twardą ręką. Jest czasami klaps, ale najczęściej rozkazy, nakazy i kary gdy dzieciak coś przeskrobie. I teraz takie moje spostrzeżenia. Pierwsze dziecko od tego miłego tatusia, rozpuszczone, wiecznie wszędzie go pełno, głośne, gadatliwe, męczące i upierdliwe. Drugie dziecko, od tatusia bardziej twardego jest spokojne, miłe, grzeczne i takie które swoją obecnością w ogóle nie męczy i takie dzieci właśnie lubię. Czyli da się wychować spokojne dziecko. Ale trzeba umieć być twardym.
Obserwuj wątek
      • kornelia_sowa1 Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 20:44
        W tym konkretnym przypadku (post startowy) może to drugie.
        Może nawet na pewno wink

        Natomiast kwestia wychowania to jedno a charakter drugie.

        Ja mam dwoje- Ci sami rodzice, ten sam dom, tacy sami jesteśmy dla nich . Syn zawsze był mega spokojny, zawsze umie się zachować, znaleźć w kazdej sytuacji.

        Córcia- żywe srebro, duuuuuużo głośniejsza, wulkan energii

    • hrabina_niczyja Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:26
      Tak tak pierwsze dziecko normalne, komunikatywne, pewne siebie, nawiązujące relacje. Drugie zwyczajnie zastraszone, idealny Kozioł ofiarny bez własnego zdania, wycofane, wzorowy pacjent gabinetów psychiatrycznych w przyszłości.
    • snakelilith Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:33
      Nie no, pewnie. Tylko po zatrzymywać się na dzieciach? Jak umie się być twardym, jak np. w Koreii Północnej, to można sobie wychować spokojnego obywatela. Miłego, grzecznego, nie męczącego swoją obecnością.
    • lioka Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:34
      Serio? Uważacie, że grzeczne i spokojne dziecko będzie się nadawało w przyszłości do leczenia? big_grin nie, lepiej wychować takiego zbója, co od rana do wieczora się wydziera, wszędzie go pełno. Już teraz wiem, dlaczego większość dzieci tak się zachowuje. Roszczeniowe, pyskate potworki.
      • daniela34 Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:43
        Grzeczne i spokojne- nie. Zastraszone przez tatusia, który sobie od czasu do czasu rzuca przedmiotami- owszem. Albo będzie się nadawało do leczenia (i to bardzo szybko wychodzi), albo ludzie w jego otoczeniu będą potrzebowali pomocy. Przemoc rodzi przemoc.
        • daniela34 Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:46
          Dzieci nie mam, roszczeniowe i pyskate mnie denerwują, ale to nie znaczy, że uważam, że należy wychowywać je w opisany przez ciebie sposób.
          Mnie nikt palcem nie tknął, przedmiotami przy mnie nie rzucał, a byłam grzeczna i spokojna.
          • annaboleyn Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 12:04
            daniela34 napisała:

            > Dzieci nie mam, roszczeniowe i pyskate mnie denerwują, ale to nie znaczy, że uw
            > ażam, że należy wychowywać je w opisany przez ciebie sposób.
            > Mnie nikt palcem nie tknął, przedmiotami przy mnie nie rzucał, a byłam grzeczna
            > i spokojna.

            Mam, roszczeniowości i agresji nie znoszę, opisane sposoby upewniają mnie, że co poniektórzy są do leczenia. Na litość boską.
      • annaboleyn Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 14:25
        lioka napisała:

        > Serio? Uważacie, że grzeczne i spokojne dziecko będzie się nadawało w przyszłoś
        > ci do leczenia? big_grin nie, lepiej wychować takiego zbója, co od rana do wieczora s
        > ię wydziera, wszędzie go pełno. Już teraz wiem, dlaczego większość dzieci tak s
        > ię zachowuje. Roszczeniowe, pyskate potworki.

        Nie, uważamy, że dziecko wychowywane przez przemocowca będzie się nadawało do leczenia. Przemocowiec, swoją drogą, też się nadaje. Choć już chyba za późno.
    • princesswhitewolf Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:49
      >Ojciec miły, taki luzak i żartowniś. Wszystko potrafi obrócić w żart. Dziecka nie karze, tylko mu luźno rzuci jakimś tekstem.

      Ojciec Peppy Pig i Homer Simpson tacy sa i na ekranie nie ma w tym szkodliwosci.


      >wszędzie go pełno, głośne, gadatliwe, męczące i upierdliwe.

      czy to nie w XIX wieku dzieci mialo nie byc slychac?


      >est spokojne, miłe, grzeczne i takie które swoją obecnością w ogóle nie męczy i takie dzieci właśnie lubię

      nalezysz do 13% ktore gdyby mogluy zawrocic czas to by dzieci nie chcialy, tudziez nie masz dzieci?

      Kazde dziecko czasem jest niespokojne i niegrzeczne. Po prostu nie znasz go.
    • jehanette Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:50
      Spadaj do kosza trollu. Przemocowe metody są złe i to że dziecko jest "miłe i spokojne" może być zarówno efektem zastraszenia, jak i zwykłego szczęścia. Co się dzieje w głowie takiego dziecka, to nawet ono się dowie dopiero na terapii.
      A to że dziecko jest gadatliwe i wszędzie go pełno, to normalne. Takie są dzieci, oczywiście jeśli nikt ich nie zastraszy.
    • eukaliptusy Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 11:54
      To czy dziecko będzie „spokojne” czy nie zależy przede wszystkim od wrodzonego temperamentu.
      Oczywiście biciem i zastraszaniem można jakoś zmodyfikować temperament. Na przykład z przeciętnego dziecka zrobić „grzeczne” i wycofane, które boi się żyć.
      Ale przynajmniej pańciom się będzie przyjemniej piło kawkę w ich towarzystwie.
    • mgla_jedwabna Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 12:04
      Twarda ręka? Ja tu widzę właśnie rękę nerwowo latającą, czyli człowieka, który nie potrafi panować nad impulsami. Dziecko jest teraz zastraszone i "spokojne", ale raczej nie ma szans nauczyć się, czy jest opanowanie i konsekwencja. Podejrzewam też, że to pierwsze dziecko jest daleko bardziej empatyczne i skłonne do przyjęcia argumentacji, że np. kogoś boli albo że ktoś się boi.
    • mama-ola Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 12:26
      Moja znajoma poszła kiedyś na wywiadówkę, a tam wywiązała się dyskusja na temat, czy bić dzieci. Jeden pan miał tiki nerwowe, zarzucał głową i zachowywał się niespokojnie. W pewnym momencie wykrzyczał, jąkając się: A móóój ojciec mnie biiii - iił iii wyszeee - edłem nnna luuu - udzi!
    • panna.nasturcja Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 13:50
      Drugie dziecko nie jest wychowywane. Doświadcza przemocy i żyje w strachu, zwyczajnie boi się zachowywać inaczej.
      Wyrośnie z niego człowiek z ogromnymi problemami, i nie, nie od tego powinnismy dążyć jako społeczeństwo.
    • maly_fiolek Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 14:23
      A ja znam spokojne dzieci wychowywane na luzie i bez kar. Znam obecnie dorosłych ludzi, którzy jako dzieci byli bardzo hałaśliwi i upierdliwi do tego wychowywani naprawdę twardą ręką (z laniem pasem).
      • kornelia_sowa1 Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 20:50
        Dokładnie, ja też takich znam

        Ale znam tez takie dzieci, których tatusiowie są wypisz wymaluj to:

        "Ojciec miły, taki luzak i żartowniś. Wszystko potrafi obrócić w żart. Dziecka nie karze, tylko mu luźno rzuci jakimś tekstem."

        a tedzieciaki sa koszmarne- niewychowane zupełnie- cąły świat ma się krecić wokół nich. Jak na imprezie zechcą pokazać biedronkę na trawniku, to wszyscy powinni odejść od talerza i iść z nimi oglądac biedronkę. Tak długo jak zechcę.
        Tak byli nauczenie- ze są najważniejsi . Mogli wszystko. Mają baaaaardzo wyluzowanych rodziców- tzn z czasem jakby mniej. Bo to już nie słodkie bombelki tylko coraz bardziej roszczeniowe wczesne nastolatki


        Trzeba umieć wypośrodkować. I wymagać też trzeba umieć
    • trampki-w-kwiatki Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 14:26
      Hm. Ani ojciec mojego dziecka ani jej ojczym nie krzyczą i nie rzucają przedmiotami, za to są czuli i się z nią bawią. Ale są konsekwentni. W rezultacie dziecko mamy nie tyle spokojne, co opanowane i reagujące na komunikaty. Nikt nie narzeka w jej towarzystwie.
      Nie trzeba być nerwowym zastraszaczem, żeby mieć dobrze wychowane dzieci.
      • joana012 Re: Czy wasi mężowie 29.07.21, 14:41
        A ty lioka nie byłaś przypadkiem wychowywana taką twardą ręką i teraz jesteś grzeczna i uległa wobec swojego przemocowca? Niedawno skarżyłaś się, że on taki niedobry a ty nie wiesz co dalej. A może już go pogoniłaś
        Wrzaski, nerwy i przekleństwa to objaw frustracji i bezsilności. Niby grzeczne dziecko pid tzw twardą ręką to bomba z opóźnionym zapłonem, człowiek niepewny i bez poczucia własnej wartości. Nic dobrego

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka