Dodaj do ulubionych

Ateista, a konieczność bycia na mszy?

30.07.21, 13:20
Jutro pogrzeb treściowej, msza będzie w kaplicy, ja stara ateuszka poczekam przed kaplicą (nie tylko ze względu na mszę, a bardziej z powodu otwartej trumny- no nie i już)
Ale nie bardzo wiem co z naszym 16 latkiem jeśli będzie w tym czasie w kaplicy?Od urodzenia jest trzymany z dala od kościoła, nawet nie wie jak się zachować w czasie mszy, ma sobie poprostu stać/siedzieć podczas gdy inni będą np klęczeć?
Do bycia ze mną koło kaplicy nie zmuszę...Co robić drogie bravo ? Będzie sporo przyjezdnej rodziny wierzącej, nie zamierzam robić młodemu szybkiego kursu zachowania w czasie mszy, a nie chcę też żeby czuł się źle i skupił na sobie uwagę tych bogobojnych.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:21
      Niech zrobi jak uwaza. Z grzeczności wstaje siada klękać nie musi.
    • lauren6 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:22
      Siadasz sobie grzecznie z tyłu i nie uczestniczysz w klękactwie.
    • spanish_fly Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:25
      Ja w takich okolicznościach wchodzę do kościoła i staję gdzieś z tyłu - nie klękam, nie żegnam się itp.
      • str8.up Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:29
        Robię dokładnie tak samo. Zazwyczaj się zresztą zamyślę I nie orientuje się kiedy co się robi (chociaż za młodu do kościoła chodziłam co niedziela).
      • disco-ball Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 23:19
        Ja tak samo.
    • leni6 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:26
      Prosta instrukcja, jak inni siedzą to siedziec, jak inni stoją lub klęczą to stać.
      • bulzemba Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:36
        Stać gdy inni klęczą? Ja rozumiem że z szacunku dla innych. Ale będzie się mocno wybijał z tłumu. Lepiej siedzieć. Nie będzie aż tak zgorszenia siać.
        • reinadelafiesta Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:23
          Jest ateistą, ma takie poglądy, dlaczego ma się z tym kryć?
          • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:27
            Bo będzie więcej gadania niż to warte 🤦
            • reinadelafiesta Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:53
              Rozumiem, ale z drugiej strony jest to pierwszy krok do późniejszych postaw typu "ochrzczę, bo co ludzie powiedzą, dziecko pójdzie do komunii bo też chce dostać ładne prezenty, wezmę ślub kościelny dla tej sukni". Na ematce królują poglądy potępiające takie postawy, dlatego trochę się dziwię, skąd tu nagle taka zachowawczość? Mamy takie poglądy, uczmy się ich od młodości bronić i mieć w nosie, co inni powiedzą, niech się na żałobie po zmarłym skupią.
              • memphis90 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 09:35
                Grzeczność i szacunek wobec zmarłych to są zachowawcze postawy, które trzeba tępić, za to ugruntowywać i bronić "wdupiemania" oraz buractwa?
                • reinadelafiesta Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 13:07
                  Nie bardzo wiem, z czego wyciągnęłaś wniosek, że popieram buractwo i wdupiemanie. Wydaje mi się, że z całego dialogu wynika jasno: jestem za tym, żeby - podczas gdy inni klęczą - chłopak wstał. Właśnie ze względu na szacunek dla cudzej religii i żeby nie zachowywać się jak burak. A że to stanie będzie się bardziej rzucać w oczy i może spowodować komentarze? No trudno, własnych poglądów trzeba bronić. Reasumując: jestem przeciwna niepodnoszeniu tyłka z ławki podczas gdy inni klęczą, tylko dlatego, żeby się nie rzucać z własną niewiarą w oczy, dla mnie to jest właśnie wstęp do hipokryzji w późniejszym życiu. O to mi chodziło, o motyw niewstawania gdy inni klęczą. Czy teraz wyraziłam się jasno?
                  • snajper55 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 23:25
                    reinadelafiesta napisała:

                    > Nie bardzo wiem, z czego wyciągnęłaś wniosek, że popieram buractwo i wdupiemani
                    > e. Wydaje mi się, że z całego dialogu wynika jasno: jestem za tym, żeby - podcz
                    > as gdy inni klęczą - chłopak wstał. Właśnie ze względu na szacunek dla cudzej r
                    > eligii i żeby nie zachowywać się jak burak.

                    Według mnie stojący gdy inni klęczą zachowuje się jak burak. Albo demonstruje w ten sposób, jak najbardziej odróżniając się od klęczących, swą pogardę dla ich kultu.

                    S.
                    • reinadelafiesta Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 01.08.21, 07:33
                      Dla mnie z kolei ktoś kto siedzi, gdy inni klęczą nie wygląda dobrze, choć rzeczywiście, pewnie nie rzuca się to tak w oczy jak stanie. Moim zdaniem najlepiej jest chyba, jak ktoś taki w ogóle zajmie gdzieś miejsce z tyłu, niekoniecznie w pierwszej ławce - mniej dylematów to rodzi. A tak naprawdę, gdyby każdy pilnował własnego nosa zamiast oceniać innych, to w ogóle nie byłoby tematu.
          • ichi51e Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:31
            Ale po co?
          • konsta-is-me Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:11
            reinadelafiesta napisała:

            > Jest ateistą, ma takie poglądy, dlaczego ma się z tym kryć?
            >
            Ale nie musi się z tym kryć, tylko pytanie co robi w kościele?
            Nie lubię takiej hipokryzji.
            Niech poczeka na zewnątrz, po co ma siedzieć w kościele ?
            • memphis90 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:55
              >co robi w kościele?
              >Nie lubię takiej hipokryzji.
              Możesz nie lubic, ale to zadna hipokryzja. Wszedł, bo okazuje szacunek zmarłemu. Bo okazuje wsparcie rodzinie zmarłego. Bo matka mu kazała. Bo nogi go bolą i gorąco na zewnątrz, więc wszedł usiąść.

              Uczestnicząc biernie w cudzym obrządku religijnym nie trzeba klękać, zegnać się, ale z grzeczności wypada wstać, kiedy inni wstają.
            • snajper55 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 21:12
              konsta-is-me napisała:

              > Ale nie musi się z tym kryć, tylko pytanie co robi w kościele?
              > Nie lubię takiej hipokryzji.
              > Niech poczeka na zewnątrz, po co ma siedzieć w kościele ?

              A dlaczego ma czekać na zewnątrz? Trumna jest w kościele i tam jest miejsce dla żegnających zmarłego.

              S.
          • little_fish Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 17:07
            Kryć się nie musi, ale po kiego grzyba ma wstawać jak inni klęczą? Chyba że w ogóle ma "miejsce stojące", to tak. Natomiast jak siedzi w ławce, to podczas klęczenia też niechęć siedzi.
          • kornelia_sowa1 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 09:43
            Ależ wcale nie musi się kryć. Może wręcz ogłosić, afiszować się, obwieścić za pomocą social mediów.

            Rozumiem, ze z szacunku dla babci/może ojca będzie uczestniczył w pochówku- no więc jeżeli myślą przewodnią jest szacunek, to nei pora ani miejsce na manifestacje .
            Bo tak naprawdę , wbrew temu co myślicie, raczej ludzi zbulweruje fakt, ze ktoś się nie umie zachowac w świątyni katolickiej niż to że jest ateistą.


            Jakbyście pojechały na ślub arabski, to pewnie robiłybyście to co inne kobiety mimo, ze nie jesteście muzułmankami.

            Zresztą wolna wola, moze się nawet położyć.
            Z jednej strony ma być manifest- nie klękne bo nie wierzę a z drugiej -wejdę do kościoła bo wypada.
            Przezabawni ci ateiści
        • borsuczyca.klusek Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:56
          Lepiej stać. Siedzenie wywoła większe zgorszenie.
          • bulzemba Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:59
            Stojącego bardziej widać więc bardziej zgorszy
            • reinadelafiesta Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:05
              No to niech się gorszą.
              • borsuczyca.klusek Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:12
                reinadelafiesta napisała:

                > No to niech się gorszą.
                >

                Też racja 🤷‍♀️
            • memphis90 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:57
              Nikogo nie zgorszy. Są osoby, które nie mogą klękać podczas mszy , w takiej sytuacji takie osoby stoją, nie siedzą. Więc jeśli ktoś będzie rozkminial, to prędzej dojdzie do wniosku, że młodzian klękać nie może i tyle. A jak zobaczy młodziana siedzącego na d..., to pomyśli, że prostak.
          • snajper55 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:30
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Lepiej stać. Siedzenie wywoła większe zgorszenie.

            Czyli lepiej siedzieć. 🙂

            S.
        • mama303 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:15
          bulzemba napisała:

          > Stać gdy inni klęczą? Ja rozumiem że z szacunku dla innych. Ale będzie się mocn
          > o wybijał z tłumu. Lepiej siedzieć. Nie będzie aż tak zgorszenia siać.

          nawet wierzący wcale nie musi klękać, tak mnie uczył ksiądz na katechezie jeszcze
        • mika_p Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:42
          > Ale będzie się mocno wybijał z tłumu. Lepiej siedzieć. Nie będzie aż tak zgorszenia siać.

          A jak pójdzie na mecz międzynarodowy i będą grać hymn obcego państwa, to też niech siedzi, po co ma szacunek okazywać.
    • huang_he Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:37
      Bogobojni to chyba powinni byc skupieni na mszy, a nie na tym, czy ktoś klęczy czy stoi czy siedzi.
      Moje ateistyczne dzieci ogarnęły zachowanie w kościele w minute i to w jednej z pierwszych ławek (slub bliskiej osoby). Jak wszyscy wstają, to i oni. Jak siedza, to i oni. Jak wykonują znaki rękami, to oni nie. Jak ludzie klęczą, to oni siadają. I tyle.
      • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:40
        I chyba tak będzie najlepiej, będzie wstawał z innymi i siedział gdy inni klęczą, to malutka kaplica na cmentarzu, ludzi będzie sporo, nie ma gdzie się ulokować w kącie z tyłu.
      • z_lasu Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:59
        Robię identycznie. Znak pokoju przekazuję zgodnie z przyjętym w danym miejscu obyczajem.
        • borsuczyca.klusek Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:13
          z_lasu napisała:

          > Robię identycznie. Znak pokoju przekazuję zgodnie z przyjętym w danym miejscu o
          > byczajem.

          Znak pokoju jest najgorszy, zwłaszcza jak ktoś się uprze rękę podawać 😒
          • ichi51e Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:16
            Serio tak trudno obcej osobie uścisnąć reke?
            • borsuczyca.klusek Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:28
              ichi51e napisała:

              > Serio tak trudno obcej osobie uścisnąć reke?
              >

              Mnie ciężko, bo jestem niedotykalska.
              • z_lasu Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:48
                A w sytuacjach biznesowych?
                • borsuczyca.klusek Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 17:13
                  z_lasu napisała:

                  > A w sytuacjach biznesowych?

                  Też nie lubię, ale mówi się trudno 😒
            • snajper55 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:33
              ichi51e napisała:

              > Serio tak trudno obcej osobie uścisnąć reke?

              W dobie koronawirusa?

              S.
          • z_lasu Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:47
            > Znak pokoju jest najgorszy, zwłaszcza jak ktoś się uprze rękę podawać

            Ale to - jak rozumiem - z przyczyn pozaświatopoglądowych?

            W dobie covida gdzieś jeszcze praktykują podawanie ręki?
    • asia_i_p Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:40
      Wiesz co, ja już od paru lat jestem bardzo niepraktykująca, ale przy takich postach czuję, jak się jeżę. No ci "bogobojni" z reguły jednak nie są psychopatami, na pogrzebie ryczą z żalu/ wspominają zmarłego i mają wywalone na to, co robią inni. Ojciec twojego syna stracił matkę i twój syn może po prostu być koło ojca i go wspierać, stojąc, siedząc, klęcząc, leżąc, czy co tam się trafi. I skupić się na tym ojcu, a nie na tym, jak krzywym okiem na niego patrzy ciotka ze Szczecina.
      • cosmetic.wipes Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:06
        Dokładnie. Byłam kościele na pogrzebie teściowej, żeby wspierać męża. Miałam totalnie wywalone co pomyśli dalsza rodzina czy sąsiedzi. Bliscy wiedzą, że nie wierzę, więc z nimi nie było żadnych problemów.
    • umi Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:43
      Powtarza sie po innych. Dokladnie tak, jak przy wjezdzie do kazdego innego wyznania. Tu sa trzy pozycje tylko: stac, siedziec, kleczec.
      Wariant drugi - wejsc i usiasc z tylu i sobei obserwowac. To dla tych, ktorym powtarzanie czynnosci moze jakos przeszkadzac.
      Wariant trzeci - dziecie nie ma gier na komorke? Ladna pogoda jest, zawsze mozna posiedziec i pograc, albo pozwiedzac nagrobki w poblizu.
      • memphis90 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 09:38
        To jest jego babcia.... I 16 latek ma grać na komoreczce w czasie jej pogrzebu...?
    • loganberry Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:44
      Ale po co uprawiać gimnastykę wg jakichś dziwnych reguł. Ludzie albo mają na to w ogóle wywalone, albo jak mają się zgorszyć brakiem klękania, to wstawaniem zamiast klękania tez się zgorsza.
      Idę i albo siadam, albo staję, i tak sobie trwam do końca.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:45
      Nie zwiedzałaś świątyń innych wyznań?
      Zwiedzałaś ogrody japońskie gdzie są poustawiane różne figurki? Modlilas się do nich?
      Po co tworzyć problemy tam gdzie ich nie ma.
    • sojka.99 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:52
      wygląda jak podpucha uncertain dlaczego miałabyś go zmuszać do pozostania poza kaplicą, boisz się że spłonie jak tam wejdzie?

      ludzie kulturalni mają to do siebie że potrafią się zachować w różnych sytuacjach, na ślub przyjaciółki w obrzędzie żydowskim też byś nie poszła jako stara ateuszka?
      • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:58
        sojka.99 napisał(a):

        > wygląda jak podpucha uncertain dlaczego miałabyś go zmuszać do pozostania poza kaplicą
        > , boisz się że spłonie jak tam wejdzie?
        >
        > ludzie kulturalni mają to do siebie że potrafią się zachować w różnych sytuacja
        > ch, na ślub przyjaciółki w obrzędzie żydowskim też byś nie poszła jako stara at
        > euszka?
        Do niczego nie zamierzam go zmuszać 🤦
        Pytam jak ma się zachować żeby to miało ręce i nogi, bo zapewne tylko nasza dwójka ze wszystkich nie uczestniczy czynnie we mszy.
        Rozróżniasz ślub od pogrzebu z otwartą trumną?Nie chcę i nie muszę tego oglądać.
        • sojka.99 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:03
          nie napisałam że musisz, w ogóle możesz w tym czasie do spa iść
          • sojka.99 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:06
            a, o tym zmuszaniu to sama napisałaś, sama tego nie wymyśliłam
        • kwietny_kwiatek Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:12
          pasquda77 napisała:

          > Pytam jak ma się zachować żeby to miało ręce i nogi, bo zapewne tylko nasza dwó
          > jka ze wszystkich nie uczestniczy czynnie we mszy.
          Załóż mu ortezę na kolano. Wyreklamuje go od klękania smile
          • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:16
            kwietny_kwiatek napisała:

            > pasquda77 napisała:
            >
            > > Pytam jak ma się zachować żeby to miało ręce i nogi, bo zapewne tylko nas
            > za dwó
            > > jka ze wszystkich nie uczestniczy czynnie we mszy.
            > Załóż mu ortezę na kolano. Wyreklamuje go od klękania smile
            Hahahaha nawet mam w domu 😂
    • feniks_z_popiolu Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:54
      Przepraszam, że nieco z boku tematu ale gdzie praktykuje się jeszcze "otwartą trumnę"?

      A co do samego zachowania syna, jeśli nie chce wzbudzać sensacji to niech robi to co inni i będzie OK.
      Mój mąż w takich razach wybiera tył kościoła i po prostu albo stoi cały czas albo siedzi. Może i syn by się zdecydował na takie rozwiązanie. Bo stanie poza kaplicą na pogrzebie babci a nawet teściowej to takie trochę niehalo sad



      • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:56
        Tam, gdzie nie praktykuje się kremacji i rodizna sobie życzy.
        • panna.nasturcja Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:05
          Kremacja nie ma tu nic do rzeczy.
          Bywa nasza z otwartą trumną a później kremacja.
          • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:14
            Czyli są faktycznie dwie uroczystości?
            1) msza z bliskiemi
            2) złożenie do grobu też z bliskimi?
            Nawet w różne dni? I dwa razy ksiądz się pojawia?
            • panna.nasturcja Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:07
              Owszem, a czemu nie?
              Zazwyczaj ta druga uroczystość jest tylko dla najbliższej rodziny, pierwsza dla wszystkich.
              Byłam na takiej uroczystości, gdy msza była w miejscu zamieszkana zmarłego a urna chowana była w grobie rodzinnym, kilkaset kilometrów dalej.
      • bovirag Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:56
        Jeśli już musze uczestniczyć w jakikolwiek kościelnym spędzie to staje sobie z samiutkiego tyłu, nie klękam, nie śpiewam. Jestem ciałem, ale nie uczestniczę.
      • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:00
        feniks_z_popiolu napisał:

        > Przepraszam, że nieco z boku tematu ale gdzie praktykuje się jeszcze "otwartą t
        > rumnę"?
        >
        > A co do samego zachowania syna, jeśli nie chce wzbudzać sensacji to niech robi
        > to co inni i będzie OK.
        > Mój mąż w takich razach wybiera tył kościoła i po prostu albo stoi cały czas al
        > bo siedzi. Może i syn by się zdecydował na takie rozwiązanie. Bo stanie poza ka
        > plicą na pogrzebie babci a nawet teściowej to takie trochę niehalo sad
        >
        >
        >
        No choćby w rodzinie chłopa mego, niestety, byłam przeciwko ale moje zdanie nie ma tu znaczenia.
        • iwles Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:05

          Trumna jest otwarta przestrzeń mszą.
          Przed rozpoczęciem mszy jest zamykana i już więcej nie otwierana.
          • iwles Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:06
            iwles napisała:

            >
            > Trumna jest otwarta przestrzeń mszą.


            Przed mszą.
          • taniarada Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:07
            iwles napisała:

            >
            > Trumna jest otwarta przestrzeń mszą.
            > Przed rozpoczęciem mszy jest zamykana i już więcej nie otwierana.
            >
            Jakie mądre dziecko .
            • default Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:21
              No chyba nie zawsze. Dwa lata temu byłam na pogrzebie kuzynki i trumna była otwarta przez całą msze, potem jeszcze ludzie (ci co chcieli) podchodzili się pożegnać. Zamknięto dopiero przed wyniesieniem z kościoła. W Częstochowie to było.
              • taniarada Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 17:02
                default napisała:

                > No chyba nie zawsze. Dwa lata temu byłam na pogrzebie kuzynki i trumna była otw
                > arta przez całą msze, potem jeszcze ludzie (ci co chcieli) podchodzili się poże
                > gnać. Zamknięto dopiero przed wyniesieniem z kościoła. W Częstochowie to było.
                W Częstochowie ,a w którym kościele? Ogólnie obowiązuje :Trumna jest zamknięta i obowiązuje zakaz jej otwierania (rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 07.12.2001 w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz.U. Nr. 153, poz. 1783).
                • default Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 18:26
                  Nie pamiętam, nazwy (wezwania) kościoła, ulicy zresztą tez nie. Ale trumna była otwarta, stała na katafalku, wysoko, wiec w sumie zwłok nie było widać, ja dopiero po jakimś czasie się zorientowałam, ze nie ma wieka.
                  • default Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 18:30
                    Przypomniałam sobie, ten:
                    pl.m.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Rafa%C5%82a_Kalinowskiego_w_Cz%C4%99stochowie
                • snajper55 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 21:18
                  taniarada napisał:

                  > W Częstochowie ,a w którym kościele? Ogólnie obowiązuje :Trumna jest zamknięta
                  > i obowiązuje zakaz jej otwierania (rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 07.12
                  > .2001 w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz.U. Nr. 153,
                  > poz. 1783).

                  Rozporządzenie nie określa kiedy trumna jest zamykana. Może być zamknięta po mszy. Po zamknięciu nie można jej otwierać.

                  S.
        • feniks_z_popiolu Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:10
          Noo, domyśliłam się skoro to pogrzeb teściowej. Ale bardziej zaskoczona jestem, że to się jeszcze praktykuje. Daaawno, paręnaście lat nie widziałam.
      • ichi51e Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:02
        Wszedzie gdzie rodzina sobie zażyczy.
      • bulzemba Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:52
        Rok temu w mojej rodzinie na Śląsku była otwarta trumna. Nadal nie mogę wyjść z szoku bo to miastowe ludzie, ta rodzina...
        • iwles Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:57
          bulzemba napisała:

          > Rok temu w mojej rodzinie na Śląsku była otwarta trumna. Nadal nie mogę wyjść z
          > szoku bo to miastowe ludzie, ta rodzina...


          Podczas mszy? No to też jestem w szoku.
          Zawsze jest tak, że przed rozpoczęciem nabożeństwa ksiądz prosi o zamknięcie trumny.
          • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:02
            Czyli otwarta trumna tylko w czasie różańca?Przed mszą jest właśnie różaniec...dla mnie widok zmarłego w trumnie to naprawdę koszmar, nawet obcej osoby.
            • borsuczyca.klusek Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:31
              Jest tak jak dziewczyny piszą otwarta trumna podczas różańca. Przed samą mszą jest zamykana. Czasem różaniec odmawia się jeszcze w domu albo jest oddzielna kaplica.
          • bulzemba Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:02
            Nie wiem czy na mszy. Wiem tylko że nieboszczyka sobie oglądali. Nie byłam na tym pogrzebie, wtedy były limity do kilku osób więc nie chciałam zabierać miejsca najbliższym.
      • arkanna Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:10
        Byłam na pogrzebie w marcu, kwietniu i maju☹️Otwarta trumna była na Podlasiu i Mazowieckim
      • kachaa17 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 20:06
        Na wsiach na Podlasiu np.
    • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:57
      Zostaw to 16-latkowi. Myślę, że powinien sam zadecydować (mam dziecko w tym samym wieku i tej samej sytuacji.)
    • rb_111222333 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:57
      Taka bliska rodzina (wnuk) to raczej powinien być z pierwszych ławkach, a nie gdzieś z tyłu - w końcu to ostatnie pożegnanie z babcią. Co do reszty się zgadzam - siadać i wstawać jak reszta.
      • damartyn Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:00
        Ale po co taka ostentacja. Na śluby tez nie chodzisz?
        • silenta Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:50
          A widziałaś na ślubie otwartą trumnę?
    • jowita771 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 13:59
      Może nie siadać w ławce, tylko stać całą mszę. Może siedzieć w ławce. Jeśli nie czułby się komfortowo siedząc, gdy inni wstają, to niech też wstanie. Ja wstaję, gdy wstają, gdy klękają, to siadam. Nie rzucam się w oczy, ale też nie klękam, bez przesady. Moja córka robi to samo.
      • jowita771 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:00
        Gdybym nie siedziała w ławce, tylko stała w czasie mszy, to w trakcie klękania też bym stała. Klękać w kościele już nie będę nigdy.
        • taniarada Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:19
          jowita771 napisał:

          > Gdybym nie siedziała w ławce, tylko stała w czasie mszy, to w trakcie klękania
          > też bym stała. Klękać w kościele już nie będę nigdy.
          >
          Na starość przyjdziesz lub w chorobie Nigdy nie mów nigdy .To wygláda jak manifestacja. Ale nikogo to nie wzrusza
          • matacznik Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:44
            taniarada napisał:


            > Na starość przyjdziesz lub w chorobie Nigdy nie mów nigdy .
            >
            Dlaczego w takich zapowiedziach zawsze jest "na starość" albo "w chorobie"?
            Dlaczego nikt nie prognozuje: "dostrzeżesz piękno stworzenia" albo "poczujesz dobroć Boga"?
            • ichi51e Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:47
              Bo religie oparte sa na strachu
            • taniarada Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:21
              matacznik napisał:

              > taniarada napisał:
              >
              >
              > > Na starość przyjdziesz lub w chorobie Nigdy nie mów nigdy .
              > >
              > Dlaczego w takich zapowiedziach zawsze jest "na starość" albo "w chorobie"?
              > Dlaczego nikt nie prognozuje: "dostrzeżesz piękno stworzenia" albo "poczujesz d
              > obroć Boga"?
              Boga dobrego nie dostrzegamy .Tylko tego okrutnego.Na tym forum nikt nie widzi dobroci matecznik .Czy to jasne.
            • jowita771 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 21:17
              Bzdury. Jest dokładnie odwrotnie, to katolicy jak przychodzi choroba, to walą do szpitala i zdaja się na naukę, a nie na wiarę. Jak któryś biskup ostatnio dostał udaru w czasie mszy, to jakoś tez do szpitala szybciutko go zabrali. Jak trwoga, to do lekarza.
          • cosmetic.wipes Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:11
            taniarada napisał:

            > Na starość przyjdziesz lub w chorobie Nigdy nie mów nigdy .

            🤣
          • snajper55 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:23
            taniarada napisał:

            > jowita771 napisał:
            >
            > > Gdybym nie siedziała w ławce, tylko stała w czasie mszy, to w trakcie klę
            > kania
            > > też bym stała. Klękać w kościele już nie będę nigdy.
            > >
            > Na starość przyjdziesz lub w chorobie Nigdy nie mów nigdy .To wygláda jak mani
            > festacja. Ale nikogo to nie wzrusza

            Obudź się. Ludzie przestają wierzyć w wasze, katolików, bajki. Dlaczego ja, chory starzec, miałbym biegać do jakiegoś kościółka i klękać? A może jestem za młody albo za mało chory?

            S.
      • taniarada Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:16
        jowita771 napisał:

        > Może nie siadać w ławce, tylko stać całą mszę. Może siedzieć w ławce. Jeśli nie
        > czułby się komfortowo siedząc, gdy inni wstają, to niech też wstanie. Ja wstaj
        > ę, gdy wstają, gdy klękają, to siadam. Nie rzucam się w oczy, ale też nie klęka
        > m, bez przesady. Moja córka robi to samo.
        >
        Można być inteligentnym na tym forum i uczuć nie obrażać. Matka mi mojej byłej czyli teściowa to ze świadków Jehowy .Nigdy do kościoła nie chodziła .Teściu żarliwy katolik zmarł
        .Nawiasem po co oni wzięli ten ślub Siedziała w pierwszym rzędzie przy mężu .Proboszcz po całej liście pochwał dla teścia ,zwrócił się do teściowej .Że nie wszyscy są katolikami .Tak mnie wkur.Ledwo mnie moja była powstrzymała .Ale nie był bym sobą .Gdy po uroczystości na cmentarzu ,gdy odprowadzałem proboszcza do auta to powiedziałem nie musiał to ksiądz mówić .Ale ona nie wierzy w Boga.A musi .Chętnie wtedy bym mu dał w dziób .Choć jestem katolikiem .
    • taniarada Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:05
      Co robić co robić.Uwazaj na kropidło bo jak krople spadną to jeszcze uczulenia dostaniesz dziecko Boże.
    • mamamisi2005 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:07
      Byłam jakiś czas temu na pogrzebie sąsiadki. Był katolicki z mszą. Byłam z tyłu, więc chcąc nie chcąc miałam widok na pozostałych żałobników. Poza nielicznymi wyjątkami nikt za bardzo nie ogarniał prawidłowego zachowania. Ksiądz dawał znaki kiedy wstać, czy usiąść i sam sobie odpowiadał. Na koniec podziękował za uczestnictwo, że to dla zmarłej było ważne.
    • yennefer.00 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:07
      Ale ugryzie Was ten kościół czy co? Na siłę będą Was tam namawiać do wiary? Jak jest pogrzeb teściowej, to wypada być w kościele, a dzieci też uczyć przestrzegania norm społecznych i kultury
      • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:09
        A ty masz misję nawracania dorosłych? Ugryzie cię stanie forumki poza kościołem? Mogłabyś znać normy społeczne i dać doroslym ludziom żyć.
        • yennefer.00 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:27
          Nie ugryzie i nie mam misji. Nikogo do niczego nie zmuszę, tylko odpowiadam na pytanie wątku. Jak się jest dorosłym, to można uszanować pewne normy, przecież nie chodzi o naginanie swoich wartości, ale raczej odpowiednie zachowanie do okoliczności i tyle. Ja bardzo się cieszę, że w naszych czasach ludzie coraz mniej zmuszają się do tego, czego nie chcą, ale też tracą w tym rozsądek, jak rozkapryszone dzieci
          • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:49
            Mam alergię na słowo "wypada".


            • memphis90 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 09:44
              No to niedobrze, bo funkcjonujemy jako społeczeństwo dzięki pewnym umowom odnośnie tego jak się zachować, a jak nie. Np nie wypada pierdziec przy stole w restauracji czy dłubać w zębach, nie wypada głośno omawiac problemu stulejki przez głośnomówiący w metrze, nie wypada używać wulgaryzmów. No, ale rozumiem - często widzę osoby, które "mają alergię na to co wypada"...
              • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 14:09
                Umiesz czytać ze zrozumieniem stron?
                Pójdę twoim tropem. Wypada doczytać i wypada się douczyc. Mam alergię na słowo "wypada", a nie na to co wypada robić.
        • sojka.99 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:34
          mae224 napisała:

          > A ty masz misję nawracania dorosłych? Ugryzie cię stanie forumki poza kościołem
          > ? Mogłabyś znać normy społeczne i dać doroslym ludziom żyć.

          jednakowoż normy społeczne zakładają, że najbliższa rodzina idzie na pogrzeb
          • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:53
            Przecież ta rodzina sie wybiera, nie przekręcaj faktów.
          • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:54
            sojka.99 napisał(a):

            > mae224 napisała:
            >
            > > A ty masz misję nawracania dorosłych? Ugryzie cię stanie forumki poza koś
            > ciołem
            > > ? Mogłabyś znać normy społeczne i dać doroslym ludziom żyć.
            >
            > jednakowoż normy społeczne zakładają, że najbliższa rodzina idzie na pogrzeb
            Przestań kobieto pisać bzdury, wybieramy się na pogrzeb wszyscy, napisałam już że jeśli będzie zamknięta trumna to będziemy też na mszy!!!
            • sojka.99 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 17:58
              widziałam że na szczęście zmieniłaś zdanie, choć jeszcze w pierwszym poście się nie wybierałaś
              • iwles Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 18:04
                sojka.99 napisał(a):

                > widziałam że na szczęście zmieniłaś zdanie, choć jeszcze w pierwszym poście się
                > nie wybierałaś


                ???
                Nigdzie nie napisała, że się na pogrzeb nie wybiera.
                Pisała tylko, że niekoniecznie chce być w środku kaplicy podczas mszy, że woli być na zewnątrz, bo nie chciałaby oglądać otwartej trumny.
                • sojka.99 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 18:08
                  ta trumna to tylko jeden z powodów przecież:
                  "ja stara ateuszka poczekam przed kaplicą (nie tylko ze względu na mszę, a bardziej z powodu otwartej trumny- no nie i już)"

                  • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 18:22
                    Czytaj ze zrozumieniem 🤦
                    Ani słowa o tym, że się nie wybieram... napisałam wyraźnie że, będę pod kaplicą w której jest msza jeśli trumna będzie otwarta
      • iwles Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:12

        Myślę, że i tak sporo ludzi będzie stać przed kaplica, a nie w środku. Więc nie ma co na siłę się pchać do środka.
        Jeżeli wnuk sam z siebie chce być w środku, to jak najbardziej.
      • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:17
        yennefer.00 napisała:

        > Ale ugryzie Was ten kościół czy co? Na siłę będą Was tam namawiać do wiary? Jak
        > jest pogrzeb teściowej, to wypada być w kościele, a dzieci też uczyć przestrze
        > gania norm społecznych i kultury
        Dla mnie normą społeczną jest pożegnanie bliskiego, wspomnienia o nim, a nie msza na odpier...ol za 500 zł i bujnięcie się z tacą wśród zgromadzonych 😡
        • iwles Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:19

          Ale żegnanie bliskiego odbywa się na zasadach zmarłego. Uszanuj to. Nie kpij.
          • baatexja Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:39
            Oj , nie zawsze na zasadach zmarłego. Nieraz na zasadach bardziej przebojowej rodziny i to nie najbliższej.
            • jehanette Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:56
              Dokładnie, to żywi to organizują i robią to na własnych zasadach.
            • sojka.99 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:36
              baatexja napisał(a):

              > Oj , nie zawsze na zasadach zmarłego. Nieraz na zasadach bardziej przebojowej r
              > odziny i to nie najbliższej.

              no to w tym przypadku jest na zasadach m.in., syna zmarłej, a partnera wątkodawczyni.
              Nadal nie warto brać udziału w czymś na co nie mamy w 100% wpływu?

              Czy mąż którejś z was też znalazłby takie zrozumienie w tym że nie chce towarzyszyć wam w pożegnaniu matki?
          • snajper55 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:10
            iwles napisała:

            > Ale żegnanie bliskiego odbywa się na zasadach zmarłego. Uszanuj to. Nie kpij.

            Nie. Żegnanie odbywa się na zasadach organizatora pogrzebu, czyli zazwyczaj rodziny. Zmarły, że tak powiem, nie ma w tej sprawie nic do gadania. Wielokrotnie uczestniczyłem w katolickich pogrzebach ateistów.

            S.
    • leosia-wspaniala Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:16
      Niech sobie siedzi z tyłu i tyle. Albo i z przodu - w końcu to babcia. 16-latek chyba jakieś podstawy zachowania się w dowolnej świątyni ma i choćby na filmach nabożeństwa widział? Niech wstaje, jak inni wstają i siada, kiedy klęczą.
      • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:24
        Toteż napisałam, że tak zrobi.
        Jeśli trumna rzeczywiście na czas mszy będzie już zamknięta to będziemy na mszy razem, więc nie będzie, jedyny który nie klęka.
        Temat uważam za zamknięty.
        • iwles Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:36

          Jeszcze jedno ci napisze, żebyście byli przygotowani:
          często na środku kaplicy, tuż przed trumna, jest przygotowanych kilka specjalnych miejsc dla bajblizszych: np.wspolmalzonka, dzieci, wnuków. Od was zależy, czy syn będzie chciał tam siedzieć. Może byc tak, że miejsca dla wnuka zabraknie.
          Tak tylko pisze, w razie gdyby coś.
    • jehanette Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:47
      Podpatrzyłam u męża-ateusza: siąść sobie na samym końcu kościoła, pod ścianą, nie w rzędach ławek w głownej nawie - zwykle są tam takie ławki pod ścianą. I sobie siedzieć, nie wstawać, nie klękać, po prostu siedzieć jeśli się ma wolę być w kościele. Można też stanąć pod ścianą. Zakładam że 16latek generalne zasady zachowania pt. wyciszony telefon, brak rozmów zna i stosuje na co dzień, bo to jest uniwersalne.
      Mnie pogrzebowe msze przygnębiają, są takie zdepersonalizowane, dęte i bez emocji. Jeśli młody był związany z babcią to może też go przygnębić, jest pewien że chce być na mszy? Ateiście nic ona nie wnosi w życie i żałobę.
      • pasquda77 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 14:59
        Właśnie gdyby to był kościół to nie było by problemu, usiedliśmy w mniej widocznym miejscu i już.A to jest niewielka kaplica, nawet pewnie wszyscy chętni się nie zmieszczą, nie ma jak być z boku, wyłącznie ramię w ramię z kimś innym i to dosłownie z każdej strony.
        • ichi51e Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:01
          Tym lepiej nikt nie bedzie zwracała uwage stoicie kleczycie ponprostu miejsca nie ma
        • jehanette Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:03
          A mąż, tj syn zmarłej, gdzie będzie? Bo może syn z ojcem po prostu.
    • lilia.z.doliny Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:06
      Tak jak byscie sie zachowali gdyby nabozenstwo bylo w obrzadku muzulmanskim - czekamy na uboczu, nue uczestniczymy, szacunek.zmarlemu okazujemy podczas , ze tak ujme, clou programu czyli w czasie grzebania zwlok
      • memphis90 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 09:53
        A propos clue programu - to podoba mi się zwyczaj amerykanski, że trumna przykrywana jest kwiatami, żałobnicy żegnają się ze zmarłym, składają kondolencje i już. Nasz zwyczaj, że spuszczaniem trumny do dołu i zasypywaniem górą ziemi odbieram jako skrajnie traumatyczny dla najbliższych. Koleżanka opowiadała mi, że w czasie pogrzebu dziecka chciała do ziemi dopasc i pazurami odgrzebywać tę trumnę i dziecko... Moja babcia, to myslalam, że wskoczy do tej dziury za trumną, musieliśmy ją przytrzymać. Straszne to jest.
        • stavros2002 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 11:42
          Niech dziecko wejdzie do kościoła. Może pokocha Boga smile
    • sarah_black38 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 15:29
      pasquda77 napisała:

      > Jutro pogrzeb treściowej, msza będzie w kaplicy, ja stara ateuszka poczekam prz
      > ed kaplicą (nie tylko ze względu na mszę, a bardziej z powodu otwartej trumny-
      > no nie i już)
      >

      Podczas mszy pogrzebowej trumna jest zamknięta!. Wesprzyj męża - jego matka umarła, a nie skupiasz się nad tym co ludzie powiedzo tongue_out

      Poza tym jak nie wiesz jak masz się zachowac to sie zachowaj przyzwoicie, jak nie wiesz co masz powiedzieć to zamilcz. Stare prwady mojej kochanej babci.

      Boże jak ja się cieszę, że nie bedę miała synowej ... !!!!
    • snakelilith Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:00
      Przeleciałam pobieżnie cały wątek i z mojego puntku widzenia wszystko zależy od twojego stosunku do zmarłej i jej światopoglądu. Jeżeli osoba była ci bliska i do tego wierząca, to chcąc wyrazić jej szacunek idziesz do tego #&§*'@*'§ !! kościoła i klękasz jak wyszyscy. Mój mąż jest cudzoziemcem i nie jest nawet ochrzczony, ale zrobił to, bo lubił zmarłego. W innym przypadku, gdy zmarła osoba wisi ci koło doopy, albo sama była ateistką, to albo nie idziesz na pogrzeb wcale, albo idziesz tylko na cmentarz.
      • ichi51e Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:04
        ale jakie to ma znaczenie dla zmarłego czy uklęknie czy postoi? co zmarły nie wiedział ze są ateistami czy jak?
    • lwica_24 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:03
      Nie za bardzo wierzę w tę otwartą trumnę, na wielu pogrzebach byłam ( fakt, nie na zapadlej wsi), ale nigdy otwartej trumny nie było. Była w miejscu pożegnań, ale potem byla zamykana.
      Zaś co do zachowania w czasie mszy - jak juz koniecznie muszę być ( ślub,pogrzeb) to jestem wmieszana w tlum i stoję. Nie klękam, nie udaję, że sie modlę tylko stoję.
      • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 16:16
        Pochowałam w zeszłym i w tym roku 3 osoby. W marcu 2020 trumna była otwarta w kaplicy przed pogrzebem.
        Dwie pozostałe przed kremacja w domu pogrzebowym.
        • lwica_24 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 17:06
          Moja mama zmarla w 2019 roku. Była kremowana. Trumna została zamknieta przed kremacja w chwili, gdy mąż zidentyfikował zwłoki.
          • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 21:59
            Więc jest to decyzją rodziny, organizującej pogrzeb. Chyba że trwają obostrzenia pandemiczne i z tego, co wiem, w ostatnim roku takie były. Z postu wynika, że już nie obowiązują.
          • memphis90 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 09:58
            Przepraszam, ale jak to technicznie wygląda? Trzeba zawsze dokonywać identyfikacji? Czy ta kremacja była niezależnie od pogrzebu, a sam pogrzeb z urną później? Bo spotkałam się z opcją, w której wszyscy żałobnicy obserwują wjazd trumny do pieca - dla mnie to horror.
            • mae224 Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 31.07.21, 10:08
              Nie ma czegoś takiego, jak obowiazkowa identyfikacja. To może w sytuacji wypadku albo braku dokumentów? Pożegnanie przed kremacją, w pandemii to było max 3 lub 4 osoby. Kremacje kilka dni wcześniej, pogrzeb dla większej grupy później.
    • cegehana Re: Ateista, a konieczność bycia na mszy? 30.07.21, 17:08
      Nie ma konieczności bycia na mszy może być chęć. Jeśli jest to oczywiście zachowujemy się tak by nie przeszkadzac gospodarzom miejsca.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka