Dodaj do ulubionych

Zerwanie kontaktów z rodziną

30.07.21, 15:05
Jestem już pod koniec swojej drogi, za mną kilka lat terapii, i teraz stoję przed oficjalną, jasną decyzją, aby urwać kontakty z rodzicami i bratem. Są wśród was takie, które to zrobiły? Jak to wygladalo u was, szczególnie jeśli macie dzieci, które miały wcześniej kontakt z dziadkami.

Kurczę, no niby prosta decyzja, ale jednak jest z tylu głowy to uwiązanie. A przecież, jakby tak się zachowywali moi znajomi, to by mi powieka nie mrugnęła przy mówieniu „nara”...
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 15:11
      1) Piszesz list z wyjaśnieniem i wypunktowaniem dlaczego byli ch..mi,
      2) zostawiasz go / wysyłasz im,
      3) zmieniasz numer telefonu,
      4) oni przyjeżdżają, tłumaczą się,
      5) i znów trafiasz na terapię.

      6) a jak nie przyjeżdżają to pytasz się: o k!!!! ale jak to, tak to po prostu?
      7) i znów trafiasz na terapię.
      • georgia.guidestones Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 11:06
        woman_in_love napisała:

        > 1) Piszesz list z wyjaśnieniem i wypunktowaniem dlaczego byli ch..mi,
        > 2) zostawiasz go / wysyłasz im,
        > 3) zmieniasz numer telefonu,
        > 4) oni przyjeżdżają, tłumaczą się,
        > 5) i znów trafiasz na terapię.
        >
        > 6) a jak nie przyjeżdżają to pytasz się: o k!!!! ale jak to, tak to po prostu?
        > 7) i znów trafiasz na terapię.
        Wystarczy w miedzyczasie zmienic miejsce zanieszkania bez informacji o tym. ;>
    • motyllica Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 15:27
      a idź...

      jestem akurat po tej drugiej stronie - kilkukrotne próby różnego kontaktu z osobą, która pamięta tylko to, co chce pamiętać, analizy, wałkowanie po sto razy, jakieś wyimaginowane krzywdy, problemy, wszyscy źli

      chcesz się odcinać to się odcinaj od rodziny, przerwa w kontaktach może dobrze zrobi wszystkim,

      być może jeszcze kiedyś zatęsknisz
    • aguar Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 15:29
      Nie mam teraz czasu dużo pisać, ale ja zerwałam z matką. Dziecko miało wtedy 6 lat i rzeczywiście to był trudny temat do ugryzienia. Przez pewien czas stosowaliśmy uniki, ale potem zdecydowaliśmy mu wszystko wytłumaczyć na miarę jego możliwości zrozumienia, że nie wszyscy rodzice są dobrzy, nie wszyscy kochają swoje dzieci itd. Uznaliśmy to za mniejsze zło niż, aby syn miał relację z osobą, która źle mnie traktuje i której nie ufam. Ja zresztą nie bardzo widzę taką sytuację, że dałoby się szczerze lubić czy nawet kochać moje dziecko będąc niezbyt dobrym dla mnie, bo każde okazane mi wsparcie, pomoc, dobroć wpływa na dobrostan mojego dziecka i odwrotnie. Zrywając z matką dałam jej ultimatum/szansę, aby porozmawiać i ustalić nowe zasady naszej relacji/kontaktów, które będą też brały pod uwagę moje zdanie, ale się nie dało.
    • reszzka Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 15:36
      Jakiś miesiąc temu opisałam tu stosunki panujące w mojej rodzinie i to, czego ode mnie życzyliby sobie moi rodzice. Dostałam mnóstwo odpowiedzi, z czego pewnie jakieś 90% radziło mi się od nich odciąć i iść na terapię. I tak też zrobiłam, po ogromnej awanturze (to nie ja się awanturowałam, matka wpadła w szał jak jej wyjaśniłam, że nie będzie mi planować życia). Zmieniłam maile, numery telefonów, zmierzam się też przeprowadzić. Jest mi trochę dziwnie, ale powoli zaczynam oddychać pełną piersią. Wreszcie nie zaczymam i nie kończę dnia z myślą, czym to mi znowu dowalą i kiedy.
        • lumeria Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 21:24
          Pewnie chodzi o to, ze żadna "oficjalna decyzja" nie jest potrzebna do ograniczenia bądź zerwania kontaktu.

          Mozna ograniczyć, można zerwać, można potem zmienić zdanie, można powrócić do wcześniejszych postanowień. Nie musi być czarno-biało, z formalnym zawiadomieniem o decyzji.

          A dzieciom do życia dziadkowie nie są potrzebni. Przyzwyczaja się do stanu jaki będzie.
            • lumeria Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 14:19
              princesswhitewolf napisała:

              > >A dzieciom do życia dziadkowie nie są potrzebni.
              > Sa. Ale nie konieczni

              Do czego sa potrzebni tacy, którzy są skonfliktowani z matka? Tacy, którzy dowalają matce lepiej by nie byli w życiu dziecka.

              > >Przyzwyczaja się do stanu jaki będzie.
              > Tak a za iles lat zaczną zadawac pytania

              No i zadadzą pytanie i dostaną odpowiedz (np. "Mięliśmy bardzo odmienne poglądy i nie dało się ich pogodzić, wiec było lepiej bez kontaktu"). I dalej będzie ok.
              • princesswhitewolf Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 09:48
                >Do czego sa potrzebni tacy, którzy są skonfliktowani z matka? Tacy, którzy dowalają matce lepiej by nie byli w życiu dziecka.


                Moja wypowiedz byla ogolna a nie dotyczaca wyjatkowych sytuacji. To nie jest tak ze kazda jedna corka ma dowalane przez babcie i dziadka.
              • princesswhitewolf Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 09:50
                >Mięliśmy bardzo odmienne poglądy i nie dało się ich pogodzić, wiec było lepiej bez kontaktu

                Gdyby chodzilo tylko o poglady to sporadyczne kontakty bylby bardzo do utrzymania.
                Mam mnóstwo znajomych z innymi pogladami. Jakos jestem w stanie z nim funkcjonowac.Unika sie tematu.
                • lumeria Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 13:06
                  >Gdyby chodzilo tylko o poglady to sporadyczne kontakty bylby bardzo do utrzymania.
                  >Mam mnóstwo znajomych z innymi pogladami. Jakos jestem w stanie z nim funkcjonowac.Unika sie tematu.

                  Mówimy o tłumaczeniu dziecku. Przy takich tłumaczeniach nie wpada sie w analizę psychologiczna ani w dyskusje jak z dorosłym. Dostosowuje sie poziom wytłumaczenia do wieku. Trochę jak tłumaczenie dziecku dlaczego tatuś po rozwodzie ma je w dupie - nie można go oczerniać i dawać upustu własnej frustracji, bo dziecko odnosi to do siebie. Wiec mowi sie cos neutralnego.
    • kieszonkowa Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 16:30
      Tak, ja jestem po takiej decyzji. Nie żałuje, bilans kosztów i zysków jest zdecydowanie na plus. Podjęłam decyzje bardzo świadomie, dużo myślałam o konsekwencjach - to nie jest łatwa decyzja. Ale odkąd nie mam z nimi kontaktu moje życie jest znacznie lepsze, wolne o dla toksycznego jadu, ciągłych szpil, intryg, atakowania mnie. Są chwile kiedy czuje jak ciężko jest być samej na świecie, nie mieć rodziny, ale tp tylko chwile. Mam na szczęście świetnego męża i jego rodzine, która bardzo lubię z wzajemnością. Nie mamy dzieci wiec tu nie było dylematów. Ale dla mnie osobiście była to jedna z najlepszych życiowych decyzji jaka podjęłam.
      • ludzikmichelin4245 Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 21:33
        kieszonkowa napisał(a):

        > Nie żałuje, bilans kosztów i zysków jest zdec
        > ydowanie na plus.

        Przepraszam, że się czepnę, na dodatek nie w temacie wątku, ale muszę, bo się uduszę big_grin

        1) bilans (aktywa-pasywa = 0)
        2) rachunek zysków i strat (przychody minus koszty = zysk lub strata)


      • berber_rock Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 07:32
        Do dziewczyn, które to zrobiły z sukcesem:
        - a jak podeszlyscie do tematu kontaktów dzieci-dziadkowie?
        - co jeśli dziecko jednak kontakt chce utrzymywać i wydzwania skypem
        - co jeśli dziecko zaakceptowało sytuację, ale jest zaczepiane przez dziadków typu *przekaz rodzicom, ze*
        • aguar Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 08:53
          No ja musiałam mojemu brutalnie powiedzieć, że babcia naprawdę go nie kocha, że jej na nim nie zależy. Bo dziecko najbardziej na świecie potrzebuje zdrowej, szczęśliwej mamy. A babcia zamiast mamie pomagać, aby była zdrowsza, bardziej odprężona, wesoła itd., to powoduje, że mama jest smutna, zła itp. i wtedy ma mniej czasu i chęci bawić się ze swoim dzieckiem. Nie wiem ile on z tego zrozumiał, ale że chyba jednak najbardziej lubił mnie (i tatę), to coś tam dotarło.
          Syn na szczęście sam z siebie nie inicjował kontaktów. Podchody były, ale trzeba było przewidywać sytuacje, kiedy może do nich dojść i unikać.
    • cegehana Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 17:12
      Ja nie ale znam przypadek: kobieta zerwała kontakt z rodziną (dorosła) , nie odpowiadała na telefony i listy (papierowe). Z tymi osobami, z którymi chciała rozmawiać (kuzyni, wspólna babcia, dzieci) widywala się ale nie akceptowała żadnych prób godzenia, rozmowy o tamtych itd. Po latach stało się to oczywistością w rodzinie i nikomu nie chce się rozdrapywac tematu.
    • pani_tau Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 30.07.21, 21:16
      Ależ silne jest to przekonanie, że rodzic, który karmił i odziewal z automatu jest ideałem plus sam fakt, że sprowadził kogoś na świat ma zapewnić mu oddawanie czci boskiej.

      A zasada powinna być taka, że jeśli ktoś cię unieszczęśliwia to się od niego odcinasz, obojętnie czy to bliski krewny czy kolega.
      "Bo to przecież matka/ojciec" jest takim samym pitoleniem jak "a jakby cię matka usunęła to by cię nie było" - no faktycznie, nie sposób się po czymś takim podnieść 😄😄😄.

      • princesswhitewolf Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 11:08
        Tak tylko musisz wziac pod uwagę, ze w niektorych przypadkach to nie rodzic ale zrywajaca jest osoba toksyczna i rozszczeniowa.
        Roznie bywa.

        W ogóle ten watek i rozmyslania " jak to zrobic" swiadcza o checi ukarania.

        Jak sie kogos nie lubi to sie spontanicznie rozluznia relacje a nie rozmysla i planuje.

        • aguar Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 11:35
          Niekoniecznie chęć ukarania. Chociaż często na ukaranie zasługują smile. Przede wszystkim chęć uratowania siebie i swojego związku/swoich dzieci, poprawienia jakości własnego życia, zaprzestania pełnienia jakiejś roli wyznaczonej przez rodzinę pochodzenia. To nie może być spontanicznie, bo spontanicznie u takiej osoby, będącej ofiarą w toksycznej rodzinie, to pojawia się potrzeba postąpić tak, jak ci wdrukowano.
          • huang_he Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 11:52
            Nie dość, że pojawią się potrzeba postąpić tak, jak wdrukowano, to w dodatku osoby postronne osobę zrywającą traktują jak najgorszego zbrodniarza. Dzwonią, zaczepiają na ulicy, przestają mówić dzień dobry. Bo jak mógł, jak mogła. Często chodzi tu nawet o bliską rodzinę, która po prostu nie wie, nie ma pojęcia, jak relacja wygląda. A jak się o tej relacji mówi, to okazuje się, że same słowa nie są w stanie tego przekazać. Tego nie da się przekazać w kilku zdaniach, tu trzeba by napisać książkę. Każdy przykład zachowania toksycznej osoby w słowach potrafi wyglądać nieszkodliwie, a nawet zabawnie. Ktoś inny odczyta to jako wyraz troski. Ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z toksykiem i manipulantem w bliskiej relacji po prostu tego nie zrozumie.

            Bo to nie jest tak, że ta toksyczna osoba lata z nożem, to jest przez lata budowanie kanału dostępu do najgorszych emocji. Jak u psa Pawłowa - u osoby niebędącej pod wpływem toksyka, nieszkolonej, np. słowo "rączka" jest niczym, no po prostu rączka, zdrobniona ręka. U osoby, która całe życie słyszy "rączki pourywało, rączki chore" w kontekście ciągłej krytyki, słowo rączka jest może wywoływać odruch wymiotny.

            Ja, jak słyszę słowo "mamusia", to mam od razu - nienawiść i miłość w jednym, uwiązanie, przywiązanie, krytyka, agresja, płacz, kłótnia. I "niech się mamusia ode mnie odpierdoli", a potem wóda, kłótnia, agresja, policja.

            Spontaniczne rozluźniać relacje to mozna z kimś, z kim jest się połączonym jedną pajęczą nicią. Ot, urwanie i tyle. Ale te relacje często wyglądają tak, że jest się uwięzionym w sieci i spontanicznie się nie da, bo jedną nogę się odklei, to przyklei się ręka, odklei się rękę, przyklei się noga.

            A już najgorsze jest, jak z toksykiem mieszka nietoksyczny drugi rodzic, który jest pod wpływem pierwszego. I nie zostawi go. I toksyk odcina tego drugiego, bo ten drugi jest np. pozbawiony możliwości swobodnej rozmowy przez telefon i dostępu do własnych pieniędzy. Jest albo toksyk+nietoksyk, albo nic.
            Kto nie przeżył, ten nie zrozumie...
            • kosmos_pierzasty Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 17:54
              Fajnie napisałaś. Ale to jest trochę jak rozmowa ze ślepym o kolorach - kto ma podobne doświadczenia, zrozumie wlot, nawet niedopowiedzenia. Tego, kto nie zna takich sytuacji, nawet konkrety nie przekonają "bo to przecież niemożliwe, nie mogło być aż tak źle, coś tam nie tak interpretujesz". Prawdziwie tragiczna sytuacja bez wyjścia wink
            • princesswhitewolf Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 09:30
              >Ja, jak słyszę słowo "mamusia", to mam od razu - nienawiść i miłość w jednym, uwiązanie, przywiązanie, krytyka, agresja, płacz, kłótnia.

              Kto dorosly mowi do matki per " mamusia"?

              Klotnia nie jest niczym nietypowym albo wielce niezdrowym. Ktos komu się wydaje ze istnieja zwiazki oparte o wiecznej milosci i zgodzie jest naiwny. Kazdy czasem sie kloci i ma inne zdanie.
              • zona_mi Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 09:58

                >
                > Kto dorosly mowi do matki per " mamusia"?
                >

                Na przykład osoba, która została do tego wytresowana.
                Znałam trzech doroych braci, którzy do ostrej i dość toksycznej matki zwracali się w 3 osobie właśnie tym określeniem. "Czy mamusia może podać mi sól?"
                Nawet w rozmowie trudniejszej, gdzie trzeba było spróbować się postawić, "mamusia" była niezmiennie.
              • aguar Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 10:10
                Czasem nie da się z kimś kłócić. Np. moja matka przy próbie rozmowy na jakiś nie leżący jej temat, zaczynała głośne, trudne do przerwania monologi, wpadając przy tym w histerię, jakieś płacze, duszności, że jaką jej krzywdę robię w ogóle poruszając ten temat. Generalnie powiedziała swoje dochodząc przy tym do stanu "na granicy śmierci", a potem było trzaśnięcie drzwiami, foch, wielka obraza, a jak jej po kilku dniach przeszło, to lubiła żyć jakby nigdy nic, nie wracając do tematu. Tam w ogóle nie było przestrzeni na moje argumenty i na wysłuchanie mnie.
                • princesswhitewolf Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 10:21
                  To nie jest jednak powod do zrywania kontaktow ale powod do ograniczenia kontaktow.
                  Twoja matka jest klasyczna histeryczka. Rozmawia sie z nimi o pogodzie, pierwszym zabku Ani, modzie na dlugie kiecki, nowej piekarni tam gdzie Bulski mial miesny, przepisie na zeberka w sosie wloskim itd.
                  • aguar Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 12:28
                    Ale po co masz rozmawiać na neutralne tematy z kimś, kto cię krzywdził w dzieciństwie, gdy byłaś bezbronna i zależna od tej osoby, przez kogo masz PTSD i musisz się leczyć, kto nie uznaje tych krzywd, nie przeprasza, nie próbuje zadośćuczynić? Masz udawać, że nic się nie stało i rozmawiać o pogodzie? W imię czego? Co innego z osobą, z którą nie masz takiej przeszłości, a po postu nie chcesz zacieśniać więzów np. z teściową.
                    • kosmos_pierzasty Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 12:51
                      Po co rozmawiać na neutralne tematy? Bardzo popieram zerwanie kontaktów, gdy ktoś jest na to gotowy. Ale jak nie jest, to też nie o to chodzi, by przy tym ptsd i innych problemach dokładał sobie kolejny, w postaci odcinania się na siłę, nawet jeśli miałby to odchorować. Po prostu trzeba rozstrzygnąć, co jest najlepsze dla nas samych. Zadbać o siebie jak najlepiej, nie o jakakolwiek inną osobę, czy osoby, tylko o swój komfort. Jeśli gadki o pogodzie na danym etapie się sprawdzają lepiej niż odcięcie, to też ok. Może w przyszłości się to zmieni. A jak nie, to też nie koniec świata. Tak mi się wydaje.
                  • wkswks Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 12:42
                    Moim zdaniem jest. Matka Aguar to typowa manipulantka, nie da sie jej nic powiedzieć. Poza tym, jak kłótnie wywoływane sa cały czas o te same sytuacje, to
                    Znaczy ze druga strona nie chce sie zmienić. Dalsze próby nie maja sensu, zycie jest jedno i nie należy tracić go na psycholic, nawet jak sa nimi wlasni rodzice. I jeszcze jeden wkręt: jak matka jest pasywno -agresywna a ojciec sie alienuje albo to bagatelizuje, to tez jest winny i tez nie należy brać go pod uwage.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 12:49
                    princesswhitewolf napisała:

                    > To nie jest jednak powod do zrywania kontaktow ale powod do ograniczenia kontak
                    > tow.
                    > Twoja matka jest klasyczna histeryczka. Rozmawia sie z nimi o pogodzie, pierwsz
                    > ym zabku Ani, modzie na dlugie kiecki, nowej piekarni tam gdzie Bulski mial mie
                    > sny, przepisie na zeberka w sosie wloskim itd.

                    I jedne osoby będą w stanie utrzymywać quasi-poprawne, sporadyczne kontakty na dystans, a dla innych wciąż będzie to na tyle eksploatujące (a emocjonalne koszta na tyle przewyższające zyski z podtrzymywania), że korzystniej dla ich psychiki będzie zaniechać kontaktów w ogóle.
                    Dlaczego tak bardzo Ci to przeszkadza?
                • mandre_polo Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 12:24
                  chatgris01 napisała:

                  > princesswhitewolf napisała:
                  >
                  > > Kazdy czasem sie kloci i ma inne zdanie.
                  >
                  > Można mieć inne zdanie i pomimo tego się nie kłócić.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  W każdym związku po etapie motyli w brzuchu wybuchają kłótnie które pozwalają na ustawienie granic. Jedni się rozchodzą bo burzy to ich wizję związku a drudzy negocjują i tworzą zasady.
                  Znam kobietę po kilku rozwodach i licznych związkach nieformalnych bo za każdym razem nie potrafiła przejść przez etap tzw zwykłego życia gdzie partner miał wady, nie potrafila przejść przez etap euforii. Jej ojciec był uległym człowiekiem ale nadużywający alkoholu i szukała partnera który będzie ślepo w nią wpatrzony, nie będzie wtrącał się w sprawy codzienne, finanse
    • princesswhitewolf Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 11:01
      Ja rozumiem ze mozna miec jednego czlonka rodziny toksycznego ale....zrywac kontakty z cala rodzina?

      Znam dwie osoby ktore zerwaly kontakty. Jedna z cala rodzina, 4giem rodzenstwa i rodzicami. Cierpiala na schizofrenie


      Druga zerwala z matka i ojczymem ale nie z bratem. Byla seksualnie wykorzystywana od 6 roku zycia przez ojczyma a matka byla tego swiadoma

    • beataj1 Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 15:35
      Obserwuję temat z drugiej strony. Brat mojego partnera zerwał kontakty z matką.
      Matka na początku symbolicznie pomarudzila, potlumaczyła się przed bliższą i dalsza rodziną, że ona nie rozumie, jest skrzywdzoną i bardzo cierpi. Wiecie, próba zachowania obrazu skrzywdzonej matki cierpietnicy.
      Po odegraniu tych scen ta kobieta zapomniała o drugim dziecku. Serio.

      Do mojego chlopa nie raz lecą zdania o tym ze jest jej jedynym synem, nigdy, ale to nigdy nie mówi o drugim synu. Tak jakby przestał istnieć.
      Nasze dzieci są ukochanymi wnukami, dzieci drugiego syna nie istnieją. A są to już nastolatki i gdyby się uparła mogła by nawiązać z nimi kontakt.
      Nie ma w niej cienia potrzeby.

      Zatem, na początku był żal i deklarowana krzywda. A potem, poprostu zapomniała o tym drugim dziecku.
      • mandre_polo Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 16:19
        Siostra mojego taty zerwała kontakt z jedną ze swoich córek a kiedy była po wylewie i mowa byla upośledzona na migi im mówiła że chce żeby powiadomili jej m. Jaki uśmiech miała na twarzy kiedy okazało się że zrozumieli przekaz matki. Córka nie uznała spełnić woli matki, nie pojawiła się. Takie waśnie mszczą się na kolejnym pokoleniu. Źle emocje dziedziczy się
        • eliksir_czarodziejski Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 19:30
          mandre_polo napisał(a):

          > Siostra mojego taty zerwała kontakt z jedną ze swoich córek a kiedy była po wyl
          > ewie i mowa byla upośledzona na migi im mówiła że chce żeby powiadomili jej m.
          > Jaki uśmiech miała na twarzy kiedy okazało się że zrozumieli przekaz matki. Cór
          > ka nie uznała spełnić woli matki, nie pojawiła się. Takie waśnie mszczą się na
          > kolejnym pokoleniu. Źle emocje dziedziczy się

          Trochę ciężko zrozumieć ten bełkot, ale to nie zle emocje się dziedziczy tylko schematy myślenia i postępowania. Takowe można wyprostować na terapii.
          • mandre_polo Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 31.07.21, 19:38
            eliksir_czarodziejski napisała:

            > mandre_polo napisał(a):
            >
            > > Siostra mojego taty zerwała kontakt z jedną ze swoich córek a kiedy była
            > po wyl
            > > ewie i mowa byla upośledzona na migi im mówiła że chce żeby powiadomili j
            > ej m.
            > > Jaki uśmiech miała na twarzy kiedy okazało się że zrozumieli przekaz matk
            > i. Cór
            > > ka nie uznała spełnić woli matki, nie pojawiła się. Takie waśnie mszczą s
            > ię na
            > > kolejnym pokoleniu. Źle emocje dziedziczy się
            >
            > Trochę ciężko zrozumieć ten bełkot, ale to nie zle emocje się dziedziczy tylko
            > schematy myślenia i postępowania. Takowe można wyprostować na terapii.

            Nie fatyguj się więc silić na odpowiedź
    • zona_mi Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 09:37
      Po wiele lat trwającej "huśtawce" ostatecznie zaprzestałam kontaktów z kimś z bliskiej rodziny. Przekroczyła granice, po której zrozumiałam, że do końca życia nic się nie zmieni i nie chciałam już angażować się emocjonalnie w tę relację, za dużo mnie - i jak się okazało moje dzieci - to kosztowało.
      Uznałam, że nie ma sensu znów próbować się bratać/wyjaśniać/rozumieć/zapominać i zaczynać od nowa, skoro za każdym razem nie było zmian,konczylo się identycznie.
      No więc funkcjonujemy sobie w oddali, otorbiłam się trochę i mam spokój.
      Z czasem przestały na mnie robić wrażenie próby zbliżenia, są jak brzęczenie much.
    • strumien_swiadomosci Re: Zerwanie kontaktów z rodziną 01.08.21, 12:55
      Zerwałam kontakt z ojcem zaraz po maturze, po prostu wyprowadziłam się na drugi koniec Polski i zmieniłam nr telefonu. Niestety, rykoszetem oberwała reszta rodziny, jakieś ciotki, kuzynki, które były całkiem normalne. No ale tak mi było łatwiej.
      Czasem chciałabym odnowić kontakt z jedną kuzynka, która była dla mnie jak siostra, i z jej mamą, która też mi wiele razy pomogła - ale najzwyczajniej w świecie się boję. Ojciec jest alkoholikiem, mógł wylądować pod mostem albo żeruje na całej rodzinie, więc jak się pojawię, to pewnie znowu będzie presja, żebym go ratowała i wyciągała z problemów.
      Dlatego łatwiej jest uciąć kontakt ze wszystkimi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka