Dodaj do ulubionych

emama radzi: szkodzi strażnik miejski

31.07.21, 08:00
Emama wie dużo. Może wie też co zrobić z taka sytuacją.
Strażnik miejski nie umiał zdjąć z koła samochodu blokady. "Zdjął" siłowo, uszkadzając nadkole. Przy zwróconej uwadze wyparł się, że to zrobił, napiął się mentalnie, pokrzykiwał, że uszkodzenie już tam wcześniej było. Musiałam go uspokajać. Nie chciał początkowo podać nazwiska, za to mnie spisał do kajeciku. Nie wiem jeszcze ile będzie mnie kosztowało usunięcie tej rysy i wgniecenia. Jest w takim miejscu, że pójdzie szybko rdza. Pewnie zrobię to za swoje pieniądze.
Ale mam do Was pytanie. Co mogę w takiej sytuacji zrobić?

Mam nazwisko pana, mam zdjęcie uszkodzenia, mam zdjęcie numeru auta, którym strażnicy podjechali.
Mogę wystąpić do policji o zapis z kamery z osiedlowego bloku, bo panowie mieli pecha i wszystko odbyło się pod czujnym okiem monitoringu.
Ale potem co? Skarga do szefów? Droga sądowa? Powództwo cywilne, żeby zwrócili koszty naprawy?

Pan odwracał kota ogonem i będzie pewnie słowo przeciwko słowu. Gdyby zachował się jak człowiek i przeprosił.... ale zaczął tak z taką wprawą odwracać kota ogonem, że myślę, że to nie pierwszy raz coś narobił.

pozdrawiam
dorota
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka