Dodaj do ulubionych

Ślub i obrażalska koleżanka z poprzedniego wątku

31.07.21, 10:09
Poszłam na ślub i przyjęcie, szkoda że tak długo męczyłam ten temat. Pójście to była jedyna słuszna decyzja i nie żałuję tego. Było ok, wszyscy zachowywali się bardzo kulturalnie i taktownie, chociaż to nie jest to samo i nasze relacje nigdy nie zostaną naprawione. Zostałam usadzona tak jak się spodziewałam, czyli nie w najbliższym gronie.

Sprawa druga, pisałam z półtora miesiąca temu o bliskiej koleżance, z którą mam codzienny kontakt. Obraziła się na mnie wtedy i ‚karała mnie milczeniem’ jak się okazało dlatego, że nie uprzedziłam jej o tym, że jadę do rodzinnego miasta, tylko napisałam do niej dopiero na miejscu, że jestem. Sama nie wyszła z propozycją spotkania (spotkania są zawsze u moich rodziców, albo spacer w okolicy) i ja też nie napisałam, bo raz że to ja prawie zawsze zapraszam ją do siebie, w dwa- była siostra mojej mamy, która przyjechała pierwszy raz od początku pandemii. W każdym razie ucięła wtedy kontakt ze mną, spotkałyśmy się chyba 2 tygodnie później u moich rodziców, zaprosiłam ją uprzedzając wcześniej że będę. I po kolejnych tygodniach znowu coś zrobiłam, co ją uraziło, przestała się w ogóle odzywać. Trwa to już ponad tydzień. Myślę, że wiem o co chodzi, ale nie wiem czy to powód do obrażania. I czy zostawić tę znajomość kompletnie w spokoju.
Postaram się jak najkrócej. Koleżanka jest na wakacjach i codziennie narzekała na palących ludzi na plaży, wysyłając mi ich zdjęcia. Ten ostatni raz oburzyła się na Niemców, którzy palili shishę. Zwróciłam jej uwagę na robienie obcym ludziom zdjęć. Nie wiem, ja tego nie robię i nie chciałabym żeby mi robiono. Nasza rozmowa z załączniku, ja niebiesko, jej odpowiedzi na szaro. Po ostatniej wiadomości 0 kontaktu. Tzn wysłała mi przed ślubem w urzędowym języku życzenia dobrej zabawy na ślubie, ja jej odpisałam i tyle.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka