Dodaj do ulubionych

Wakacyjne obserwacje

31.07.21, 18:44
Nie będzie o monstrualnych kobietach big_grin jestem sobie na wakacjach, ludzie z całej Polski się mieszają, na pewno spoza mojej i ematczynej bańki. Zwróciło moją uwagę kilka przypadków podróży rodzina z nastolatkami+ chłopak/ dziewczyna jednego z dzieci. Nastolatki mlode, szkolne jeszcze choć być może pełnoletnie- tego nie wiem. Praktykujecie? Albo praktykowalyscie z rodzicami? Jak pamiętam z niektórych dyskusji to wyrażane zdanie było raczej 'po moim trupie '.
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 18:57
      Ja nie. Po pierwsze gdzie miałabym zabrać jak mam trójkę dzieci? Po drugie wystarczy mi moja trójka na wakacjach. Następne mnie zwyczajnie krępuje i irytuje. Nawet jeśli jest prawie dorosłe. Jestem introwertykiem, męczą mnie tłumy i duża ilość osób kręcąca się dookoła mnie.
      Ale mam takich znajomych. Zabierają dziewczynę syna. A czasem nawet matkę dziewczyny , z którą są na "ty". Przy czym syn ma 19 lat. Jak dla mnie za dużo osób abym wypoczęła wink
    • alicia033 Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 18:58
      swiecaca napisała:

      > Zwróciło moją uwagę kilka przypadków podróży rodzina z nastolatkami+ chłopak/ dziewczyna je
      > dnego z dzieci. Nastolatki mlode, szkolne jeszcze choć być może pełnoletnie- tego nie wiem. Praktykujecie?

      Tak.

      > Albo praktykowalyscie z rodzicami?

      Tak.
      Ba! 20 lat później zdarzają nam się wspólne wyjazdy (my, dzieci ich i dziadkowie). Potrafimy i dobrze się razem bawić i sobie nie przeszkadzać. A bo co?
      • heca7 Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 19:25
        A w życiu. Moja matka by prędzej umarła. Przecież ona była pewna, że jak wypiję herbatę u chłopaka w domu gadając z jego matką w kuchni to cała Warszawa się o tym dowie i będę szmatą, z którą się nikt nie ożeni bo się puszcza tongue_out
    • eliszka25 Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 19:33
      Z moimi rodzicami nie wchodziło w grę. Nie znam też nikogo z mojego otoczenia, kto w czasach nastoletnich praktykował to ze swoimi rodzicami. Do nas przyjeżdża na wakacje dorosły syn męża ze swoją dziewczyną. Wprawdzie na wspólnym wielodniowym wyjeździe jeszcze nie byliśmy, bo baza jest u nas i wspólnie jeździmy na jednodniowe wycieczki. Tylko to są ludzie 20+. Jak są u nas, to mają do dyspozycji osobny pokój z podwójnym łóżkiem. Z 16- czy 17-latkami raczej sobie nie bardzo wyobrażam.
    • escott Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 19:36
      Nie praktykowałam i nie planuję praktykować, ale się jakoś nie zarzekam strasznie w tej sprawie, może jak wszystko będzie się dobrze zgrywało, jak przede wszystkim córka będzie chciała, chłopak/dziewczyna sympatyczny/a itp.
    • wkswks Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 19:47
      Na chwile obecna mowię nie. Ale nie wiem co bedzie za 10 lat. Syn naszej znajomej maturzysta i jego dziewczyna jeżdżą z jej i jego rodzicami, chodzą nawzajem na imprezy w ścisłym gronie rodzinnym, itp. Moze takie czasy. Na chwile obecna czasem zabieramy jakiegoś koleżankę czy kolegę któregoś z dzieci na wycieczkę.
    • ga-ti Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 19:57
      Z moimi rodzicami nie, nawet nie próbowaliśmy, bo ja na pewno bym nie chciała, krępowałabym się chyba, czy jak, zresztą rodzice pewnie też byliby skrępowani, no taki jakiś dziwny układ.
      Z własnymi dziećmi jeszcze nie miałam okazji, zdarzało się zabierać na jednodniowe wyjazdy znajomych, koleżankę, kolegę, ale jeszcze nie 'chłopaka/dziewczynę'. Nie wiem, czy bym chciała, może jak już by było pewne, że to ten/ta? Ale czy młodzi by chcieli?
      Moja kuzynka tak gościła i zabierała na wyjazdy syna z dziewczyną, że jak młodzi zerwali to kuzynka cierpiała bardziej, niż jej syn, bo tak się zżyła i takie już plany rodzinne miała wink
    • huang_he Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 20:19
      Moje dzieci za małe, ale..
      Mój mąż miał 19 lat, gdy wyjechał na wakacje ze swoją 25 letnią dziewczyną i jej rodzicami na wakacje pod namiot.
      A potem żyli długo i szczęśliwie big_grin
    • przepio Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 20:36
      Nie jeździłam na wakacje z rodzicami i z chłopakiem. Nawet nie wpadłabym wtedy na pomysł, by to zaproponować... Natomiast moi synowie zabierali swoje dziewczyny z nami. Tak gdzies od 19 lat. Dziewczyny miały własne pokoje.
      Nie mam córki, więc nie wiem jakby było, gdyby ona miała jechać.
    • solejrolia Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 20:46
      Wiem o czym piszesz- w ubiegłym roku widziałam takie sytuacje nad Bałtykiem i też mnie to zastanowiło. Nie, nie praktykowaliśmy czegoś takiego. Ani ja jako młodzież z własnymi rodzicami, ani my z córką.
      Jeśli my wyjeżdżam y to córka zostaje w domu, i dogląda dobytku wink mamy trochę zwierząt pod opieką
    • hexella Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 21:18
      nie mam takich doświadczeń ze swojego domu rodzinnego. Generalnie przez całe dzieciństwo pamiętam Jeden wyjazd z ojcem. W młodości, kiedy miewałam już chłopaków, opcja wyjazdu z ojcem i chłopakiem była niewiarygodna jak spotkanie yetiwink
      Teraz czasem zabieramy na wspólne wypady dziewczynę mojego syna (nieletniego).
      Mój sposób wychowywania dzieci jest skrajnie różny od własnych doświadczeń z domu rodzinnego.
    • fibi00 Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 21:53
      Akurat na naszym turnusie też jest taka rodzina z parą nastolatków (na oko mają po ok 16 lat). Ja na razie nie praktykuję a czy będę... Nie wiem. Mam na stanie 14latka i nie wybiegam aż tak przyszłościowo. Ale napewno nie puściłbym 16latkow samych na wakacje, już wolałabym żeby jechali z naszą rodziną. Ale czy mi się coś nie odmieni do tego czasu to nie wiem.
    • e-ness Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 22:15
      Jeszcze nie wiem, bo najstarsze na 14 lat. Ale, z racji tego, że właśnie zakończyłam trzeci, tygodniowy turnus, z przyjaciółmi moich dzieci na naszej działce, to chyba granica pomiędzy kolega/koleżanka a chłopak/ dziewczyna przejdzie niezauważalna dla nas wszystkich.
      Zdecydowanie wole miec dzieci pod swoją opieka, znać ich znajomych, uczestniczyć w ich życiu, niz „ daj kasę jadę na wakacje”
    • volta2 Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 22:15
      na pewno z moimi rodzicami i jakimś tam chłopakiem(lub jego rodzicami) - po moim trupie, już wesele gdzie kogoś zabierałam/byłam zabierana było katorgą

      i taką samą katorgą byłoby zabranie jakiejś panny, choćby nie wiem jak sympatycznej, może gdyby każdy z synów chciał sobie taką pannę zabrać, w tym samym czasie, w to samo miejsce co my, to byłaby to już większa grupa, na pewno kazałabym się trzymać z dala ode mnie(na plaży, w jadalni itp.)
    • kautokeino Re: Wakacyjne obserwacje 31.07.21, 23:07
      Z rodzicami na wakacjach to ja bylam ostatni raz jak mialam 6-7 lat, chlopaka wtedy nie mialam, wiec problem z glowy.
      Nie pamietam ile lat miala corka, jak pierwszy raz na wakacje pojechal z nami jej chlopak, ale chyba 16-17. Wynajelismy apartament z 2 sypialniami polozonymi daleko od siebie, oni dostali mniejsza. Teraz corka ma 23 lata i czesc wakacji spedzilismy razem z nia i jej obecnym chlopakiem. Wypad do Poznania i 3 pokoje w hotelu: w jedym my, w drugim oni, w trzecim mlodziez mlodsza (kuzynki). W jakims malym sklepie spozywczym sprzedawczyli strasznie sie zdziwila, ze my wszyscy razem jestesmy - mialam nawet ochote zapytac co wlasciwie ja zdziwilo, ale z goraca wymieklam. Corka mowi, ze sie pokoleniowo "nie miescilismy" smile O ile na rodzicow wczesnych nastolatek wygladamy, o tyle obecnosc 20+ trudno bylo wpasowac w drzewo genealogiczne - za mlodzi na bycie rodzicami nastolatkow, za starzy na bycie naszymi dziecmi big_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka