Dodaj do ulubionych

Wyprowadzka od męża - jak zrobić?

03.08.21, 09:18
Ostatnio był tu taki wątek o wypaleniu się małżeństwa. Poczytałam sobie - jako bym o sobie czytała - i rady, które daliście wątkodajce dały mi do myślenia o przyspieszeniu procesu.
Zaczynam rozważać praktycznie jak rozstać się z mężem.
Na stanie dziecko na początku liceum - z lękami społecznymi i depresją - zapewne również spowodowane przez średnią atmosferę w domu - co prawda nie ma alkoholu, przemocy , awantury jakieś i kłótnie są sporadyczne ale w powietrzu wisi jakieś napięcie a dziecko jest typem megawrażliwca. W drugą stronę też to działa - choroba dziecka - w jej najcięższym stadium kilka lat temu wypaliła nas energetycznie i nerwowo. Obecnie panuje constans – staramy się ni wchodzić sobie w drogę, żeby się wzajmenie nie drażnić, czasami wybuchnie jakaś drobna gównoburza, życie toczy się codziennym rytmem, jakiś czas temu uznaliśmy, że już nie chce nam się starać i zobaczymy jak będzie.
Nie znęcajcie się - wiem – że jest za późno, być może powinniśmy rozstać się wcześniej ale raz było lepiej , raz gorzej, mogę uznać, że oboje staraliśmy się uratować ten związek a teraz chyba już całkiem zdechło.

Mam stabilna pracę, zarabiam średnio ale posiadam też nieruchomości, które wynajmuje oraz prace dodatkową - żadne tam kokosy ale dam radę się utrzymać, wystarczy jeszcze na wakacje i przysłowiowego dentystę.
Dom, w którym mieszkamy - jest mojego męża, odziedziczył go po dziadku więc nie mam do niego żadnych praw ( i nie chcę mieć). Dorobku wspólnego nie mamy poza kilkoma gratami.

Mam do wyboru dwa mieszkania do wyprowadzki.
1/ Mieszkanie - 35 m2 - w bardzo dobrej lokalizacji. Dziecko ma 20 minut do szkoły pieszo lub autobusem - to jest dla mnie czynnik kluczowy, leży poza tym 10 minut spacerem od domu mojego męża, z którym dziecko jest związane. Poza tym świetne, wszytskomające osiedle w typie małego miasteczka ze sklepami, kanjapmi, ryneczkiem, obok lasu. Mieszkanie jest malutkie ale ma dwa pokoje osobną kuchnię, jest ustawne i foremne. Należy ono do mojego brata - brat mieszka w Stanach, powodzi mu się świetnie, pretensji do mieszkania nie zgłasza, nie interesuje się. Ja to mieszkanie wynajmuję ludziom, czerpię korzyści, płacę czynsze, mieszkałam w nim kiedyś więc "mentalnie" jest moje. Mieszkanie nadaje się do generalnego remontu, po 15 latach wynajmu. Mam oszczędności zgromadzone , które wystarczyły by na remont taki jak bym chciała - z wymianą okien, drzwi, patroszeniem wszystkiego. Mogę też zrobić remont w zakresie niezbędnym – czyli wymienić obleśne meble kuchenne, zrobić malowanie, wymianę włączników i kontaktów i ogólny home – standing. Łazienka jeszcze kilka lat pociągnie, dzięki temu, że dizajn jej jest bardzo prosty i biały wygląda nawet dość współczesnie. Wymieniłabym może tylko armaturę typu wanna, kibelek ale czy to ma sens?
2/ Drugie mieszkanie – 50 metrów, neleży w połowie do mnie i do mojego ojca. 2 pokoje, w lepszym stanie, można bez problemu dorobić jeszcze jedną małą sypialnię, nie wymaga w zasadzie większego remontu ale położone jest na drugim końcu miasta i w nie tak fajnej dzielnicy – typowe blokowisko. I do ojca i do szkoły – ponad godzina jazdy autobusem.

Co robić?
1. Wprowadzić się do małego mieszkania po minimalnym remoncie, z perspektywą kilku lat . Jak dziecko zacznie studia i zrobi prawo jazdy - wprowadzić się do większego.
2. Od razu wprowadzić się do większego z perspektywą „na zawsze” i dwa lata dręczyć dziecko dojazdami . Uwierzcie mi – są koszmarne.
3. Wyremontować małe mieszkanie i wprowadzić się tam „na zawsze” ale jak mówiłam – to mieszkanie nie jest moje. Za 10 lat bratu może się odwidzieć albo jego spadkobiercom. Mogę też pertraktować wymianę nieruchomości ale to potrwa a mi i tak się będzie wszystko ślimaczyć.

Jak widzicie mam mętlik w głowie, nie bardzo mam z kim o tym pogadać bo chcę uniknąć jak najdłużej się da rodzinnych ględzeń.

Poza tym czuje się zablokowana nadmiarem obowiązków, które na mnie spadną bo to ja się wyprowadzam i to wszystko będzie na mojej głowie. Małżonek położy się na kanapie i będzie tak leżał i zrzędził ( jest to jedna z przyczyn mojej decyzji – nie jestem w stanie wyegzekwować od niego nawet wyniesienia śmieci). Wszystko - czyli remont, przeprowadzka, emocjonalne ogarnianie dziecka i siebie, oczywiście finansowo też – koszty remontów no i utrata dochodów z jednego wynajmowanego mieszkania. Boję się też o dziecko, że zanim mu się polepszy od świętego spokoju to najpierw mu się pogorszy i zostanę sama z remontem, przeprowadzką i dzieckiem w rozsypce. I tak jestem sama - ale bez remontu wink Boję się też okresu pomiędzy ogłoszeniem decyzji a przeprowadzką i nerwów z tym związanych.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 09:39
      Mały remont w mieszkaniu brata, nowa deska wc, dodatki. Duży remont wypadałoby uzgodnić.
      Dziecko będzie miało blisko do ojca i do szkoły. Zdecydowanie wygodniejsza opcja. Jak okrzepnie, podniesie się nastrój, zacznie działać terapia/leki, to będziecie myśleć co dalej, aktualnie komfortowe dotarcie do szkoły i/lub domu ważniejsze.
    • taniarada Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 09:41
      Lubię takie wątki Mam akurat przerwę .Wybierz zestaw 1 i wyrywaj od tego trutnia.Dorobisz się wyremontujesz większe. Zapewniam Cię facetów i kobiet samotnych nie brakuje .Randki na Fejsie bo tych portali jest sporo .Raz się wpisałem i nie mogę się opędzić .Tylko trzeba uważać na łobuzów .Bo kobietę łatwo oszukać zwłaszcza samotną .Drugie gdzie jest powiedziane że tylko kobieta ma wychowywać dziecko i zadręczać się tym .Jak nie chce mu się nic robić to go puść z torbami .
        • taniarada Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 11:58
          kardigan666 napisała:

          > smile
          > Mam tak dosyć facetów na dzień dzisiejszy, że nie przewiduję aktywności w tym k
          > ierunku. Będę napawać się samotnością.
          Twój wybór co Ty będziesz robić .Rzuciłem Ci tylko pomysła.Ja też nie przewiduję by obca kobieta szwendała się po moim domu .Wszedłem tylko z ciekawości na dwa portale .Polski i niemiecki .Efekt przeszedł oczekiwania .Do seksu nie trzeba stałego związku .Ale w Twoim przypadku dziecko potrzebuje opieki .Ja nie mam takiego obowiązku co Ty.Więc to jest ta różnica.
    • ola_dom Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 09:45
      Będziesz w trudnej sytuacji - więc wybiesz miejsce, w którym sama czujesz się lepiej, w którym będzie Ci dobrze - teraz, w najbliższym czasie.
      Z tego, co piszesz, dość jasno widać, że jest to mniejsze mieszkanie.
      A co będzie za kilka lat, gdzie będziesz mieszkać, z kim, etc. - tego nikt nie wie. Nie teraz planuj dalekiej przyszłości, tylko najbliższy czas.
      Tym bardziej, że z opisu małe mieszkanie wygląda o wiele "przyjaźniej". W trudnym czasie wszystko ma znaczenie - fajna dzielnica i miłe otoczenie również.
    • la_mujer75 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 09:48
      Myślę, że bym odświeżyła (ale nie jakoś za bardzo inwestowała) mieszkanie brata- to mniejsze.
      Tam bym zamieszkała, aby dziecko miało przez te dwa ostatnie lata łatwiej. Do końca szkoły*. Dziecko i tak będzie miało ciężko. Nieważne, że między Tobą, a mężem źle się układa. Dzieciak i tak w jakiś sposób przeżyje wasz rozwód, a piszesz, że to wrażliwiec.
      A potem zobaczyła, jak się sytuacja rozwija.

      * No, chyba, że należy założyć, że i kolejne dwa lata dzieciaki będą się wiecej uczyły on-line niż stacjonarnie sad
    • annaboleyn Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 10:02
      Team małe mieszkanie i nieduży remont. Po pierwsze - lepiej nie wydawać większości oszczędności. Po drugie - ani Ty, ani tym bardziej dziecko nie potrzebujecie męki uciążliwych dojazdów, to naprawdę potrafi odebrać chęć do życia. Potrzebujecie spokojnego, miłego, przyjaznego otoczenia, a takie wydaje się mieszkanie brata.
      .
      Powodzenia i trzymam kciuki, podejmujesz dobrą decyzję.
    • ursula.iguaran Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 10:03
      Zdecydowanie opcja 1.
      Nie dokładałabym dziecku w depresji i w trakcie rozwodu rodziców już wiecej na głowę. Nawet jeśli jest już nastolatkiem.
      Zatrudniłabym ekipę do odmalowania, jeżeli podłogi bardzo zniszczone położyłabym panele, w kuchni wymieniłabym szafki.
      Syna poprosiłabym o zaprojektowanie swojego pokoju, zrobiłabym zabawę z kupowania dodatków. Zrobiłabym wszystko żeby syn miał choć trochę radości z nowego miejsca.

      Ale to ja - u mnie dzieci są zdecydowanie na pierwszym miejscu.
    • trampki-w-kwiatki Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 10:51
      Ja bym wybrała mieszkanie brata na tę chwilę, super ważne jest otoczenie w którym zamieszkasz, czas dojazdów, lokalizacja. Ale z bratem wyczyść sprawy - za wszelkie zakupy, remonty zbieraj faktury i chowaj do teczki. nigdy nie wiesz co się wydarzy, brat może nagle umrzeć a jego spadkobiercy każą ci się natychmiast wyprowadzić i będziesz w dudzie, bo pieniądze, które zainwestujesz w mieszkanie utoną. Generalnie przygotowałabym się do formalnego załatwienia z bratem sprawy własności, zamieniła się na mieszkania - bratu możesz przekazać udział w tamtym mieszkaniu oraz dopłacić różnicę w cenie.
      Powodzenia. Wiem, że uważa się powszechnie, że rozwód to zło i dramat, ale wcale nie musi tak być. Spokojnie przeprowadzony rozwód potrafi dać poczucie sprawczości, dmie wiatrem w żagle. Fajnie, że dziecko będzie mieć blisko do ojca, będzie mogło przemieszczać się między domami rodziców kiedy chce. Moja sąsiadka tak to właśnie rozwiązała, jej nastolatki krążą od ojca do matki nawet w ciągu jednego dnia i bardzo to sobie chwalą.
      Trzymam kciuki! Najtrudniejsze są te pierwsze kroki smile
        • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:00
          A jakie to wielkie korzyści ma się z wynajmu z 35 m2? Akurat tyle, by policzyć sobie za dbanie o nieruchomość, by na zarosła pleśnią. Gdyby brat chciał ze Stanów wynająć firmę, która o to wszystko się troszczy, to musiałby za to zapłacić. Ale rozumiem, że siostra powinna robić to za darmo i wstydliwie cieszyć się, że brat daje jej parę złoty zarobić? Qrwa, 35m, to już dawno mógł jej podarować albo tanio sprzedać. Na co mu ta klatka?
          • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:04
            Najwidoczniej dla autorki dosyć istotna pozycja, skoro sama ją ujmuję w swoich obawach: "oczywiście finansowo też – koszty remontów no i utrata dochodów z jednego wynajmowanego mieszkania."

            Jeśli ktoś zarabia 2000 zł a z wynajmu tej 35 m klitki ma 1000 zł, to jest to dość istotne.

            Zarośnięcie pleśnią? U mnie na osiedlu stoją puste mieszkania, po kilka-kilkanaście lat, u moich rodziców w poprzednim miejscu zamieszkania było mieszkanie stojące (nadal) od 1995 r. puste, właściele przylatują tam raz na 10 lat. Nic nie zarasta pleśnią, skąd te standardy?
            • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:17
              Istotne to może być dla kogoś, kto przemyśla sobie właśnie wyprowadzkę w dwie osoby na ciasne 35 m2, a nie dla brata ze Stanów, któremu podbno dobrze się powodzi. Porównuję go wtedy do kogoś takiego jak ja i ja mieszkam na 90m2 w dwie osoby. Na samą myśl o 35m robi mi się duszno. Nie potrzebowałabym więc tego mieszkania do niczego.
              A pleśń to jest przenośnia, choć też może się zrobić, gdy mieszkanie nie jest ogrzewane w zimie i przez wiele lat nie wietrzone. Kompletne nie wyobrażam sobie, że mieszkanie można zostawić kilkanaście lat bez dozoru, tym bardziej, że brat najwyraźniej tego mieszkania nie odwiedza. Nie wierzę też, że do opisywanego przez ciebie mieszkania nikt przez 10 lat nie zagląda. Bredzisz.
              • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:24
                Istotne dla autorki wątku, choć sama pytałaś, jakież to mogą być korzyści dla autorki wątku. A są i sama je podnosi, więc nie marginalizuj wpływu do budżetu z tej pozycji.
                Brat może wiele, ale nie musi. Nie musi zaglądać do tego mieszkania, mógłby zrobić przelew raz na 5 lat za czynsz i przeglądy. Nie musi wynajmować. Mógłby. Mógłby wiele - przy niewielkim wkładzie finansowym (mam znajomych posiadających agencje nieruchomości i oni zajmują się takimi przypadkami).
                Nie wiem skąd wyskoczyłaś z pomysłem, że siostra powinna robić coś za darmo? I tak, siostra cieszy się z możliwości czerpania dochodu z tego mieszkania.

                Nie interesuje mnie też, w co wierzysz. smile Nikogo też nie interesuje od czego robi ci się duszno. Ani nikogo nie interesuje na ilu metrach mieszkasz w dwie osoby. smile Ale cieszymy się razem z tobą, na pewni autorce jest miło czytać, jak to Snake mdleje na myśl o samodzielnym mieszkaniu w 35 m mieszkaniu, podczas gdy autorka rozważa zamieszkanie w takim w dwie osoby. Och, potrafisz pomoc!
                • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:48
                  thank_you napisała:


                  Nie wiem, co ty nowu bredzisz i kompletnie mnie to nie interesuje.
                  Jeżeli wrócimy do meritum i z tego wynajmu faktycznie wychodzi 1000zł miesięcznie, to jest to ledwo 200 euro. 200 euro, które płaci brat siostrze za to, że dogląda nieruchomości, dba pewnie o rachunki i o ty by mieszkanie pozostało przez lata mieszkalne. Także o to, by nikt się tam nie włamał i mieszkania nie zajęli bezdomni. To mieszkanie jest też pewni w jakimś budynku, należy do jakiejś wspólnoty, ktoś tam coś remontuje, ktoś musi być osobą kontaktową spółdzielni i tą funkcję spełnia pewnie też siostra.
                  Ja u siebie musiałabym obcej osobie za taką usługę więcej zapłacić, brat w Stanach pewnie też. Więc to jest sytuacja win-win, bo inaczej brat miałby z tego tylko koszty. Pytanie do czego on to mieszkanie w ogóle jeszcze potrzebuje, bo mógłby się kłopotu pozbyć sprzedając go po rodzinnej cenie siostrze.
                  • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:52
                    snakelilith napisała:

                    > thank_you napisała:
                    >
                    >
                    > Nie wiem, co ty nowu bredzisz i kompletnie mnie to nie interesuje.

                    Gdzie bredzę? Bo widzę, że twoje zaburzenia urojeniowe znowu osiągają maksimum.

                    Skoro to jest zaledwie 200 euro, to po co siostra się po nie schyla i jeszcze chce się wprowadzać do takiej klitki urągającej ludzkiej godności? wink


                    • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:57
                      Włam do mieszkania i zajęcie go przez bezdomnych też jest urocze i świadczy o tym, że jednak w Polsce mamy cywilizację - poza skrajnymi melinami u nas takie rzeczy się nie dzieją, a autorka opisuje osiedle jako przyjazne i komfortowe, a nie nęcące bezdomnych (tak, u nas bezdomni nie rozkładają się ze swoim majdanem na głównych ulicach miast, w odróżnieniu od zachodu Europy). Ba, pustemu mieszkaniu nic się nie stanie. smile Ale możesz dalej sobie roić, jak to masz w zwyczaju.

                      Brat zapłaciłby firmie obsługującej wynajem i jeszcze by na tym zarobił, a nie stracił. A jeśli chciałby po prostu utrzymać mieszkanie, to nie dziwne, ze musiałby płacić czynsz - ciężko na to patrzeć jak na stratę, to po prostu jeden z kosztów posiadania mieszkania.
                      • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:02
                        Pozwolił siostrze tam mieszkać, nie interesuje się, czy ona czerpie korzyści z wynajmu - i ok. Dlatego wstrętne są dla mnie pomysły zbierania faktur, aby ewentualnie odebrać swoje nakłady od spadkobierców. Gdybym była w takiej sytuacji, to wyśmiałabym siostrę żądającą zwrotu z faktur. A mając drastycznie różną sytuację materialną i siostrę w kłopocie - darowałabym jej to mieszkanie, formalnie.
                        Tylko tu siostra powinna zacząć temat, ryzykując, że brat będzie miał inny pomysł na mieszkanie.
                        • aqua48 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:08
                          thank_you napisała:

                          >wstrętne są dla mnie pomysły zbierania faktur, aby ewen
                          > tualnie odebrać swoje nakłady od spadkobierców.

                          Dla Ciebie mogą być wstrętne, życie jednak pokazuje, że są sytuacje gdy bywają bardzo, choćby w konkretnej odpowiedzi na zarzut - przecież ty tylko korzystałaś z tego mieszkania latami, przydatne. Inwestowanie w CUDZĄ własność zawsze obarczone jest ryzykiem.
                          • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:13
                            Ale ona nie tylko z niego korzystała, ale także czerpała z niego dochód. Naprawdę, gdybym zostawiła mojej siostrze mieszkanie, ona czerpałaby z niego korzyści przez 20 lat, a potem wystąpiłaby o zwrot kosztów remontu, to zabiłabym ja śmiechem.
                            Gdybym była na miejscu siostry korzystającej z mieszkania brata, to nigdy bym się nie zająknęła o jakikolwiek zwrot, bo uznałabym, ze zyski przerosły koszty.

                            I wiem co mówię, bo jestem w najlepszej sytuacji materialnej z całego rodzeństwa, w tym mam niepełnosprawną siostrę i robię wszystko, aby polepszyć jakość jej życia.
                        • kardigan666 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:18
                          Widzę, że tamat się odgałęził na sprawy własności.
                          Nie, darowanie mieszkania nie jest potrzebne, nie będę tez żądać spłaty faktur za remont.
                          Mam swoje mieszkanie ale mieszkają tam moi rodzice - przecież ich nie eksmituję smile Oraz mieszkanie na pół z ojcem. Na ulicy więc nie wyląduję.
                          Z bratem mam dogadane, jak podzielimy się nieruchomościami po śmierci rodziców ( oby żyli wiecznie) bo dopóki żyją to jest bardzo skomplikowane.To inny temat i ogólnie zrobione jest to bez sensu ale chwilowo się podziałami nie zajmujemy. Wiem, ze to bez sensu ale tak jest.
                          Rozwiązanie nr 1 - czyli mały remont i mieszkanie tam przez kilka lat w zasadzie jest najbardziej sensowne. Brat trzyma mieszkanie, bo pieniądze z jego sprzedaży nie są mu do niczego potrzebne. Powodzi mu się naprawdę bardzo dobrze i stac go na wszelkie zbytki i inwestycje.Nie oczekuję też że da mi to mieszkanie bo niby czemu? Umówiłam się z nim , że nie jest nim zainteresowany na pewno przez kilka następnych lat i mogę sobie tam wynajmować, mieszkać czy co chcę. Nawet sprzedać je mogę bo mama pełnomocnictowo. Generalnie sobie ufamy.
                          Wynajmuje to mieszkanie i faktycznie - ja płace czynsze i opłaty ( również za czas przestojów), wzywam i opłacam konserwatorów instalacji, kontaktuję się z administracją i sąsiadami itd. Gdybym go nie wynajęła stałoby puste.
                          • tairo Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:32
                            Skoro status mieszkania brata jest stabilny, to nie ma co się zastanawiać - szybki remont-odświeżenie i akcja ewakuacja.
                            Pomieszkacie tam jakiś czas, odpoczniesz od męża i wtedy będziesz myśleć, co dalej.

                            Tylko jedna rada praktyczna, zanim zaczniesz wykonywać jakiekolwiek ruchy w kierunku rozstania i wyprowadzki: zabezpiecz wszelkie ważne dokumenty (fizycznie wynieś z domu) i ureguluj kwestie finansowe na wypadek, gdyby małżonek na wieść o twojej decyzji nagle się uaktywnił i postanowił poutrudniać. Mało prawdopodobne raczej, ale po co ryzykować.
                    • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:07
                      thank_you napisała:


                      > Skoro to jest zaledwie 200 euro, to po co siostra się po nie schyla i jeszcze c
                      > hce się wprowadzać do takiej klitki urągającej ludzkiej godności? wink

                      Nie rozśmieszaj mnie. 200 euro z punktu widzenia niezbyt zamożnej rozwódki z dzieckiem w Polsce to suma nie do pogardzenia. Dla brata w Stanach, któremu dobrze się powodzi, to jest nic. Ty wiesz, ile kosztuje w Stanach życie?
                      Więc idź leczyć swoje kompleksy gdzie indziej.
                      • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:11
                        snakelilith napisała:



                        > Nie rozśmieszaj mnie. 200 euro z punktu widzenia niezbyt zamożnej rozwódki z dz
                        > ieckiem w Polsce to suma nie do pogardzenia. Dla brata w Stanach, któremu dobrz
                        > e się powodzi, to jest nic. Ty wiesz, ile kosztuje w Stanach życie?
                        > Więc idź leczyć swoje kompleksy gdzie indziej.

                        Czyli jednak?? Niemożliwe, bo 3 posty wcześniej pytałaś: A jakie to wielkie korzyści ma się z wynajmu z 35 m2? marginalizując dochód siostry z mieszkania brata, sugerując, ze to nic.

                        Nie, nie wiem ile kosztuje życie w USA. Tak jak nie wiem ile kosztuje mnie moje życie. Nie mam kompleksów, więc nie muszę ich leczyć, tak jak nie muszę dowartościowywać się w wątku kobiety, która nie posiada swojego domu chwaleniem się, ze mieszka się na 90 m w 2 osoby, a w 35 m mieszkaniu dostałoby się klaustrofobii (mieszkając tam samodzielnie).
                        • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:19
                          thank_you napisała:


                          >
                          > Czyli jednak?? Niemożliwe, bo 3 posty wcześniej pytałaś: A jakie to wielkie
                          > korzyści ma się z wynajmu z 35 m2?
                          marginalizując dochód siostry z mieszkan
                          > ia brata, sugerując, ze to nic.

                          Przestań manipulować, bo ci to nie wychodzi. Od samego początku pisałam o wątpliwych korzyściach dla brata, bo to ty sugerowałaś, wielce oburzona, że łaskawie rezygnuje z lukratywnego wynajmu na rzecz siostry. Jego ta suma za wynajem nie wzbogaci, a mieszkanie gdzieś w kraju pierdylion kilometrów od miejsca zamieszkania generowałoby mu tylko koszty, które siostra z niego zdejmuje.
                          • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 15:32
                            kardigan666 napisała:

                            > Tak, mam korzyści. Grosz do grosza i będzie kokosza. Nie wypieram się. Korzyść
                            > jest dla mnie taka średnia, fajnie jak jest ale jak jej nie bezie to też sobie
                            > poradzę.

                            To, jak regulujecie własność, to wasza rodzinna sprawa. Ale nie daj sobie wmówić przez niektóre pomylone, że masz dług wdzięczności wobec brata, bo zostawia ci pieniądze wynikające z dochodu za wynajem. Ty dbasz latami o to mieszkanie, załatwiasz sprawy organizacyjne, wywiązujesz więc mu przysługę, którą on honoruje niewielką dla niego sumą. I to jest w porządku, co do złotówki w rodzinie nie trzeba się rozliczać.
                            Jeżeli chcesz jednak inwestować większą forsę w to mieszkanie i finansować remont z własnej kieszeni, to lepiej zadbaj o to, by sprawy były jaśniej uregulowane, bo nie wiadomo jak potraktują cię "spadkobiercy".
                            • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 17:01
                              Jesteś ślepa czy tylko głupia? Nikt niczego jej nie wmawia, autorka sama wie, jak powinien zachować się przyzwoity człowiek, napisała: "Widzę, że tamat się odgałęził na sprawy własności.
                              Nie, darowanie mieszkania nie jest potrzebne, nie będę tez żądać spłaty faktur za remont."


                              Nikt nie wmawia autorce, że ma dług wdzięczności, sama jesteś pomylona, jeśli coś takiego "wyczytałaś" - urojenia jak się patrzy.
                • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:34
                  tairo napisała:

                  > Przez 2-3 lata można pomieszkać na 35 metrach, jeżeli oszczędzi to koszmarnych
                  > dojazdów i życia z nastolatkiem na niezbyt fajnym blokowisku.


                  Ale ja tego nie neguję. Dla autorki to mieszkanie może być w porządku. Ale dla brata to tylko kłopot.
                  • tairo Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:25
                    Skoro nie negujesz, to po co piszesz te dramatyczne opowieści, jak to byś się dusiła na 35 metrach?

                    Dla brata może kłopot, a może zabezpieczenie na stare lata, jakby mu się odwidziało starzenie pod "ochroną" amerykańskiej służby zdrowia, albo dla dziecka. Nie wiesz.

                  • ninanos Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 21:01
                    Ale bredzisz strasznie w tym wątku, faktycznie własność mieszkania za kilkaset tysięcy to największy kłopot brata. Brat jakby chciał to za 1/3 kwoty z wynajmu mieszkaniem zajęłaby mu się firma, ale udostępnił mieszkanie siostrze i super.
                    • thank_you Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 21:14
                      33% to bardzo wysoka stawka, myślę ze niespotykana na polskim rynku, stawki są zdecydowanie niższe. A te teksty "dbasz o mieszkanie, zajmujesz się" są śmieszne - mieszkanie do generalnego remontu, a ta opieka to pewnie x spotkań z ewentualnymi wynajmującymi (co można by było zrzucić na agencje nieruchomosci).
                      Jasne, że brat postąpił super, że nie chce tych pieniędzy z wynajmu. Też bym tak zrobiła. Oburzyłam się jedynie na te brednie wyżej (o zbieraniu faktur i ewentualnym wystąpieniu o zwrot nakładów) - bezczelność ludzka nie zna granic.
    • snakelilith Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 11:19
      Widać, że wisisz na tym mieszkaniu 1, co trochę zrozumiałe, bo lokalizacja lepsza. Ale to klitka, ja mieszkałam jako studentka na 36 m2 z jednym pokojem kuchnią, łazienką i przedpokojem, i wszystko było tam mikro. Nie wyobrażam sobie, by nie było wam tam ciasno, tym bardziej, że tam są 2 pokoje. Jezu...... Ale każdy musi sam wiedzieć.
      W takim przypadku jednak ureguluj sprawę z bratem. Niech ci to mieszkanie podaruje, albo sprzeda po symbolicznej cenie do spłaty w najbliższej przyszości, kiedy ci się sytuacja ułoży. Po co mu to? A jak macie w miarę dobre układy, to może ci tym pomóc.
      • waleria_s Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 17:02
        Myślę, że dla syna to może być ogromny przeskok i to na niekorzyść. Zmiana z domu na małe mieszkanko na pewno nie będzie taka łatwa do zaakceptowania. Musisz baaardzo dobrze przemyśleć, czy w tym mieszkaniu możliwy jest taki remont, żeby spokojnie pomieściły się dwie osoby. Mieszkałam z partnerem w czymś podobnym, niby dwa pokoje, ale wszystko mikroskopijne i to było ciężkie. Nie było mowy o większym sprzęcie kuchennym, kupnie ekspresu, jakiegoś robota, bo szafki za małe i wypełnione po brzegi, na blacie też było ekstremalnie mało wolnej przestrzeni.
      • taniarada Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:06
        taka-sobie-mysz napisała:

        > Ja bym zdecydowanie wybrała mieszkanie nr 1. Są 2 pokoje,to najważniejsze, że n
        > ie kawalerka. Do ojca będzie miał blisko, a to też ważne po rozstaniu.
        To już wszyscy wybrali . Zestaw nr 1 .Teraz dla Emilii trzeba znaleźć faceta .Emila nie chce .Ale przydał by się taki po wygranej w lotto.Prawda myszka .Śmieci by wyniósł ,zrobił remont ,nakarmił koty .I codziennie świeże bułki .
    • tairo Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 12:22
      Kolejny głos na opcję 1, z drobnymi modyfikacjami: wciągnąć dziecko w trochę pomocy przy remoncie, niech poczuje, że ma moc sprawczą, nawet jeśli to będzie taka mała rzecz, jak pomalowanie swojego nowego pokoju na ulubiony kolor. Nie szaleć z remontem łazienki.
      Pomieszkać tam, aż dziecko skończy liceum i wtedy reewaluować sytuację na spokojnie, bo może się mocno zmienić.
    • volta2 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:10
      co do meritum się nie wypowiem, bo się od męża nie wyprowadzam, nie mam doświadczenia

      ale bardzo mnie przygnębił wpis o obleśmych meblach w mieszkaniu na którym zarabiasz, straszne to.... grażyny biznesu w akcji (oczywiście, co druga tu, ale się nie przyzna)

      druga sprawa to dzieciak - po co go gdzieś zabierasz? jest w kruchym stanie, nie lepiej, by został u ojca? ojciec wie, że masz taki plan(mój by mi tętnicę prędzej przegryzł, niż pozwolił wyprowadzić dzieci z komfortowego własnego mieszkania do jakiejś klity z obleśną kuchnią -
    • kobietazpolnocy Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:30
      Współczuję sytuacji, ale skąd pewność, że dziecko będzie chciało się z tobą wyprowadzić?
      I że, przy opcji 1, mąż pozwoli na przeprowadzkę dziecka do gorszych warunków?

      Piszesz tak, jakby wszystko było na twojej głowie i zależało tylko od ciebie, a ten mąż nadal będzie leżał bezczynnie na kanapie. Myślę, że między wyrzuceniem śmieci, a rozwodem i rozłąką z dziećmi jest wielka przepaść.
      Akurat zarówno opcja 1 jak i 2 są OK dla mnie, ale jako tymczasowe rozwiązanie. Jesteś gotowa na to, co zrobić za kilka lat?
      Co z dzieckiem po liceum? Będzie studiować w innym miejscu, czy zostaje w waszym mieście, itd.?
          • daniela34 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 13:57
            Rodzice się rozstają - jeden rodzic się wyprowadza, drugi zostaje. Licealista mówi: "Chcę mieszkać z rodzicem A". Drugi rodzic nie pozwala. Jak to robi? I skąd założenie, że to rodzic, który nie pozwala był tym, który wcześniej wdrażał procedury wychowawcze.
            W sytuacji rozstania rodziców i nastolatka jeśli rodzic, z którym dziecko chce mieszkać nie jest alkoholikiem, narkomanem, nie mieszka pod mostem, to będzie z nim mieszkać.
              • daniela34 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 14:04
                Nie bardzo widzę odniesienie. W sytuacji rozstania rodziców wiadomo, że do 18-tki minimum dzieci będą mieszkać z jednym z nich. Jeśli nastolatek chce mieszkać z rodzicem A, rodzic A nie ma nic przeciwko, wręcz chce, to jak "nie pozwala" rodzic B? Bo rozmawiamy o dokładnie takiej sytuacji.
                  • daniela34 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 14:39
                    Mówię o tej konkretnej sytuacji autorki i odnoszę się do wypowiedzi kobietyzpółnocy, że ojciec nie pozwoli na wyprowadzkę w gorsze warunki. Jeśli matka będzie chciała i nastolatek będzie chciał to jak ojciec "nie pozwoli"?
                    Co do możliwej depresji dziecka- może nie jest w stanie określić, co jest dla niego lepsze, a może uważa, że mały pokój w małym mieszkaniu jest lepszy niż stałe zamieszkiwanie z rodzicem, który-na przykład-neguje chorobę nastolatka. To już jest gdybanie. Tego nie wiem i nie chcę się bawić w przypuszczenia. Pytałam tylko, co robi rodzic, żeby "nie pozwolić" zamieszkać z drugim rodzicem. Nastolatkowi. W sytuacji, w której ten drugi rodzic jest wydolny wychowawczo, a warunki mieszkaniowe nie stanowią zagrożenia dla życia/zdrowia dziecka.
                    • kobietazpolnocy Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 14:51
                      Rany, no może wreszcie się ocknąć. Walczyć o przekonanie dziecka do pozostania z nim, jeśli mu zależy. A jeśli rozstanie jest nieuniknione, wspólnie wymyśleć najlepsze rozwiązanie. Autorka pisze, że jest tym ważniejszym rodzicem, ale to wszystko może się okazać mniej ważne, jeśli dziecko jednak będzie wolało zostać w obecnym miejscu zamieszkania, zakładając że jest dla niego bardziej komfortowe (również emocjonalnie).
                      Może też nie robić nic i nawet się ucieszyć, że będzie miał spokój. Tego nie wiemy.
                      • daniela34 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 15:28
                        No pewnie, że może. Ja nie wiem, czy autorka słusznie ma pewność, ze dziecko będzie wolało wyprowadzkę z nią od pozostania w dawnym domu. Nie wiem, czy ojciec będzie chciał "walczyć" o dziecko czy nie. Odniosłam się do stwierdzenia "ojciec nie pozwoli", ale to już sobie niżej wyjaśniłyśmy. Miałaś na myśli co innego niż ja. Ok. Jasne. Idźmy dalej.
            • kobietazpolnocy Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 14:48
              Serio, naprawdę nie rozumiesz? Chyba jasne jest, że nie mówimy o prawnym niepozwalaniu, pani prawnik.
              Po prostu ciężko mi sobie wyobrazić, że ten mąż tak sobie będzie dalej leżał na kanapie, a żona z jedynym dzieckiem będą gorączkowo załatwiać przeprowadzkę, remont i papierologię.
              Żona to jeszcze pal sześć, może istotnie odczuje ulgę, skoro się od lat nie dogadują. Ale jedyne dziecko?
                • kobietazpolnocy Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 15:40
                  Może być nawet i "sprzeciwi się", w sensie będzie miał opory. A że prawo stanowi tak a nie inaczej, to inna sprawa.

                  Przyznam, nie siedzę w takich sprawach jak ty. Ale nawet autorka pisze, że dziecko męża lubi, więc nic nie wskazuje na to, by tam był jakiś poważny konflikt z nim jako ojcem. Być może on jest raczej z tych ojców bardziej biernych, którym trzeba potrząsnąć, by się zorientował, że problemu lekceważyć już się nie da.
                  No nic, my tu sobie tylko gdybamy. Może być i tak, że tego akurat faceta przeceniam.
              • taniarada Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 04.08.21, 05:04
                kobietazpolnocy napisał(a):

                > Serio, naprawdę nie rozumiesz? Chyba jasne jest, że nie mówimy o prawnym niepoz
                > walaniu, pani prawnik.
                > Po prostu ciężko mi sobie wyobrazić, że ten mąż tak sobie będzie dalej leżał na
                > kanapie, a żona z jedynym dzieckiem będą gorączkowo załatwiać przeprowadzkę, r
                > emont i papierologię.
                > Żona to jeszcze pal sześć, może istotnie odczuje ulgę, skoro się od lat nie dog
                > adują. Ale jedyne dziecko?
                Dzieci ponad wszystko.Skąd takie przekonania bierzesz.To nie te czasy .Dziecku też przejdzie .Zresztą truteń może go zabierać.Co za farmazony .
    • umi Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 14:31
      Chyba opcja nr 1, najlatwiejsza. Z miesznania wiekszego dalej bedziesz miala przychod, wiekszy niz z tego malego pewnie.

      Nie na temat, ale moze Ci sie kiedys przyda - meza wyrzucania smieci uczy sie tak, ze uzgadniasz, ze on wyrzuca (uzgodnienie jest bardzo wazne, jak nie powiesz, wiekszosc sie nie domysli), a potem nie wyrzucasz za niego. Jak nie wyrzuci to stoja i gnija albo zawalaja okolice kosza. I tyle. Jak denerwuja, nie patrzy sie w tamta strone.
      • volta2 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 15:19
        ja się nie umawiam
        teraz mieszkamy w klimacie 40+ stopni w dzień i niewyniesienie śmieci skutkuje robalami na pół kuchni, smród to przy tym pikuś(ja nie mam węchu akurat)

        gdybym liczyła, że mój spracowany mąż będzie wieczorem pamiętał, że kiedyś się umawiał na wywalenie śmieci to bym do kuchnie nie wlazła

        ja wydaję polecenie tuż po tym, gdy mąż mi oznajmia, że idzie spać. idź, wyrzuć, dobranoc. moje polecenia nie podlegają negocjacjom, niesubordynacji nie radziłabym nikomu w moim pobliżu, gdy w grę wchodzą robaki
        • umi Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 15:29
          Tak tez mozna i z cala pewnoscia jest skutecznie. Ale autorka chyba nie umie tak. Jak ktos nie umie, to moze wykorzystac moja metode. Maz tez bedzie mieszkal z robakami. Tamten lezy na kanapie, a smieci nie umie wyrzucic, wiec moze byc to wina nie przepracowania a w dupiemania tego, co zona mowi.
          • volta2 Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 15:41
            wiesz, jak mi mój by nie wyniósł, to bym nie uznała tego za wdupiemanie, tylko za objaw zmęczenia, zajmowania się innymi sprawami, brakiem czasu.
            ja też jak siedzę na kanapie, to może być to brane za wdupiemanie, a może jednak niekoniecznie. ja do śmieci nie pójdę, bo się boję żmij i szczurów.
            • umi Re: Wyprowadzka od męża - jak zrobić? 03.08.21, 15:46
              W smieciach w pl nie ma zmij. Moga byc szczury teoretycznie. Ale jesli jestes plci zenskiej, to wiem na pewno, ze kobita smieci nie wyrzuca tu jesli chlop jest. Bo nie wypada. Tak jak nie wypada, zeby ulica szla para i kobieta dzwigala siatki, a pan szedl swobodnie z pustymi rekami. Wiec i tak bez roznicy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka