Dodaj do ulubionych

kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów

03.08.21, 14:26
Którą byście preferowały? Jak dla mnie najsmaczniejsza i najbardziej różnorodna jest galicyjska. Klasyczne polskie potrawy, ale też wpływy kresowe (Ukraina) i niemieckie (Śląsk, Austria Czechy). Do tego blisko do pysznej kuchni węgierskiej i bałkańskiej. Pierogi ruskie, porkolt i zrazy zawijane wink
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 14:33
      galicja to wplywy chyba austriackie byly a nie niemieckie
      • tenjedennick Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 14:41
        Austria rzeczywiście to takie "nietypowe" Niemcy, ale kulinarnie ma sporo wspólnego w Bawarią. Poza tym dawny zabór austriacki to Śląsk Cieszyński no i bliskość Czech, czyli regionów gdzie wpływy niemieckie były silne.

        Generalnie, różnorodność kulinarna CK Monarchii była olbrzymia, jestem więc fanką Makłowicza wink
        • princesswhitewolf Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 14:48
          chodzi ci o jezyk? Austrio Wegry byly konstytucyjna monarchia nie majaca nic wspolnego z Niemcami jako panstwem. Niemcy byli protestantcy a Habsburgowie Katoliccy.. Do konca 1 wojny swiatowej to bylo zupelnie odrebne panstwo.
          • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 14:52
            Nie, nie chodzi o język tylko o pochodzenie mieszkańców. W Czechach mieszkało sporo Niemców (Niemców- nie Austriaków)- takim Niemcem był mój pradziadek. Ich tradycja kulinarna wzbogaciła tradycje czeskie i wyszła mieszanka. Tak byli Niemcami mieszkającymi w monarchii habsburskiej.
            Przy okazji- Niemczy to nie znaczy (nie znaczyło) protestanci. Bawaria to był kraj katolicki.
            • princesswhitewolf Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:47
              to tak jakby mowic ze Polacy maja pochodzenie niemieckie. A nie? Maja. Sa tacy. Stamtad gdzie ja pochodze. Austro wegry to byl melanz i Niemieckie pochodzenie to bylo nie wiecej niz 20 procent

              > Przy okazji- Niemczy to nie znaczy (nie znaczyło) protestanci. Bawaria to był kraj katolicki.

              w wiekszosci protestanci
              • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 17:30
                No i te 20% też miało swoją kuchnie, swoje tradycje i swoje wpływy. I mieszkając na terenie CK Monarchii zostawili swój ślad na tradycjach kulinarnych, zwłaszcza Czech. Wie kuchnia zaboru austriackiego to miks kuchni w tym- czeskiej, wschodniej, węgierskiej, nawet bałkańskiej, austriackiej i niemieckiej.
          • tenjedennick Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 14:55
            Bawarczycy i Nadreńczycy są w większości katoliccy. Zresztą, tak jak pisze daniela, chodzi o wpływy niemieckie w kuchni, bo tego dotyczy wątek. A kulturowo to Śląsk i Czechy to rzeczywiście ogromne wpływy niemieckie, niezależnie od religii.
            • princesswhitewolf Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:48
              > Zresztą, tak jak pisze daniela, chodzi o wpływy niemieckie w kuchni, bo tego dotyczy wątek.

              wplywy niemieckie na polska kuchnie byly od wiekow. W tamtym czasie byl caly zabor niemiecki. Pochodze z miejscowosci na pd wsch godzine od Poznania. Tam byla granica blisko i bylo to pod zaborem niemieckim.
              • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 17:34
                Ale tenjedennick (I ja) piszemy o wpływach nie w zaborze niemieckim (tam to oczywiste) ale o wpływach niemieckich (nie austriackich) w zaborze austriackim. Poprzez osadników niemieckich.
                • princesswhitewolf Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 17:49
                  lee no to kazda kuchnia jest mieszanka rozmaitych wplywow,.
                  • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 17:58
                    Oczywiście. Tylko każda innych. Głównie ze względów geograficznych (bliskie sasiedztwo), ale także politycznych czy historycznych (kuchnia krajów mających kolonie chociazby)
                    • princesswhitewolf Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 18:17
                      ja tam nie widze duzych roznic miedzy polska a niemiecka kuchnia. No dobra, ja pochodze z zupelnego zachodu Polski wiec moze tak gotowano jak w Niemczech
                      • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 18:22
                        No i wracamy do początku, czyli do kuchni zaborów (albo jeśli komuś to się źle kojarzy-kuchni regionów czy kuchni pogranicza). Podejrzewam, że twoja kuchnia domowa w dzieciństwie a mianowicie kuchnia domowaa jeszcze kuchnia domowa dziewczyn z Podlasia, to zupełnie inne historie. Chyba że mówimy o zunifikowanej, stołówkowej kuchni żywienia zbiorowego w PRLu
                        • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 18:22
                          *a moja kuchnia domowa (nie "a mianowicie")
                      • 35wcieniu Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 18:22
                        Nie widzisz to nie widzisz, ale na Twoim pograniczu się Polska nie kończy.
    • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 14:49
      Galicyjska rządzi. Mój ojciec urodził się na dzisiejszej Ukrainie, jego ojciec był Polakiem, a mama- w połowie Czeszką, w połowie Niemką (pradziadek był Niemcem)- kuchnia domowa to mieszanka tych wpływów.
      • gulcia77 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 17:03
        A to masz podobny miszmasz jak ja. Babcia Ukrainka, dziadek pół Węgier pół Polak. To że strony ojca. Ze strony mamy Wielkopolska i Francja. Kuchnia że strony ojca smaczniejsza 😁 Choć ziemniaki po alzacku to też pychotka.
        • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 17:40
          Lubię ten swój miszmasz. Najfajniejszy jest mój ojciec, który pamięta jeszcze swoją babcię-Czeszkę i stosuje czasem czeskie nazwy potraw. Albo czasem ukraińskie przepisy (tu już bez nazewnictwa-babcia nie pozwalała nikomu w domu używać języka ukraińskiego choć go poznali- ze względu na złe wspomnienia)
    • konsta-is-me Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 14:52
      Żadnej.
      Nie ma chyba nigdzie w Europie "rdzennej" wyłącznie kuchni i w ogóle pomysł na kuchnię "zaborców" wydaje mi się śmieszny.
      • tenjedennick Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:00
        Wiem że nie ma ale kuchnia Bałkanów i śr. Europy jest inna niż północnych Niemiec i Skandynawii, a obie są inne od kuchni wschodniej. I tego dotyczyło moje pytanie, która najbardziej wam odpowiada smile
        • konsta-is-me Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:06
          Oczywiście że inna, ale to różnica zapytać "wolicie niemiecka czy węgierska kuchnie" niż "którego zaboru kuchnie wolicie".
          • tenjedennick Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:09
            Tu chodzi o wpływy kulinarne i popularność czy też dostępność pewnych potraw w Polsce.
      • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:01
        Ale to nie jest pytanie o kuchnię zaborców tylko zaborów. Co to znaczy "wyłącznie rdzenna" kuchnia? Kuchnia dawnych zaborów (nie zaborców) to była właśnie kuchnia mieszających się wpływów. I o tym właśnie wątek.
        • konsta-is-me Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:04
          Zaborcy tworzą zabory , więc to niejako to samo ...
          • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:10
            konsta-is-me napisała:

            > Zaborcy tworzą zabory , więc to niejako to samo ...


            No jednak nie. W przypadku kuchni zaboru austriackiego - zaborcą była Austria, a kuchnia zaboru to kuchnia wpływów węgierskich, kresowych, czeskich, żydowskich.
            W przypadku zaboru rosyjskiego- Rosja była zaborcą, ale kuchnia zaboru to kuchnia z wpływami litewskimi, tatarskimi
        • tenjedennick Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:05
          Właśnie. No. kiedyś Pod Bydgoszczą nie znano pierogów ruskich i faszerowanej papryki, a w Nowym Sączu nie przyrządzano kartaczy i blinów.
          • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:15
            No właśnie- ja nie znałam kartaczy dopóki koleżanka w podstawówce nie pojechała na Mazury. Jak wróciła to opowiedziała. U mnie w domu się czegoś takiego nie jadło.
            Tak nawiasem mówiąc- kulinarnie namieszała trochę repatriacja z dawnych Kresów i akcja Wisła.
            • konsta-is-me Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:59
              To fakt.
              Pierwsza typowo polska potrawa jak wymieniam to"pierogi i barszcz" , choć pewnie bardziej popularne będzie"schabowy z kapustą".
      • princesswhitewolf Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:49
        >Nie ma chyba nigdzie w Europie "rdzennej" wyłącznie kuchni

        nigdzie nie ma. Wszedzie przenikaly sie wplywy
    • tt-tka Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:12
      Ja z Kongresowki. I pod slowem, kuchnia, przykladowo, warszawska roznila sie troche lub bardzo od suwalskiej i lodzkiej. Choc zabor ten sam.
      • daniela34 Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:17
        Bo może lepiej niż kuchnia zaborów (choć rozumiem, o co autorce chodziło) mówić o kuchni "pogranicza" jeśli to pogranicze definiować szeroko. Pogranicza geograficznego i pogranicza kultur (wpływy kuchni żydowskiej).
    • mia_mia Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 15:23
      Żadnej, nie przepadam za kuchnią polską, węgierska to dla mnie koszmar, bo lubię surową paprykę, ale ciepłej nie znoszę, śródziemnomorska, Azja, lubię klimaty miejsc gdzie jest ciepło.
    • smoczy_plomien Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 16:29
      Apage Satanas, skąd Ci te kuchnie zaborów przyszły do głowy? Pierogi ruskie w Galicji? A w KP już nie? Jak granica między Prusami a Galicją przebiegała przez Sląsk, to ci Ślązacy po prawej robili roladę, a ci po lewej już nie? A jak granica między zaborem pruskim a rosyjskim w okolicy Torunia zmieniała się, to babki na wsi co rusz zmieniały menu staremu? Kuchnie były tylko lokalne i tradycyjne, córka uczyła się od matki i to, co się gotowało w domu rodziców, to potem gotowała w swoim domu, nawet jak się przeprowadziła albo jej się zabór zmienił. Tak naprawdę jedyna kuchnia zaborcy w Polsce to kuchnia PRL. Wiele osób ciągle uważa, że sałatka jarzynowa to tradycyjna polska kuchnia.
      • melikles Re: kolejny wątek kulinarny - kuchnie zaborów 03.08.21, 19:11
        Ciekawe, ale pierogi ruskie to potrawa typowo galicyjska. Już w lubelskiem czy pod Siedlcami były praktycznie nieznane.
        Zasadnicze dania było podobne niezależnie od zaboru. Jednak przez te ponad 100 lat kuchnie się nieco zróżnicowały właśnie przez potrawy i naleciałości "zaborcze".
        Gulasz z papryką gotowała jeszcze moja prababcia długo przed wojną, kilkadziesiąt km dalej, już w Kongresówce, w ogóle o czymś takim nie słyszano.
        Nawet prozaiczne placki ziemniaczane to potrawa Kresów, na zachodzie Polski kiedyś w ogóle nieznana.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka