Dodaj do ulubionych

Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych z..

05.08.21, 19:00
... innej strony.
Siedze i czytam watek o sniadaniach w agroturystyce - temat, jak widac po ilosci wpisow - niesamowicie emocjonujacy wink

Jako ze uruchamiam wlasna agroturystke - malo typowa, bo to takie domki w lesie - mam pytanie.
Sniadania beda zanoszone i zostawiane na tarasie domku, na umowiona godzine. W kazdym razie taki jest moj obecny plan. Cos tam lokalnego sie znajdzie, ale w duzej mierze bedzie to sniadanie oparte na produktach zakupionych w sklepie.

I teraz pytanie (do tych, ktorzy w ogole sa zainteresowani sniadaniami na wakacjach): co chcielibyscie w takim koszu dostac? Co by Was najbardziej ucieszylo? Ewentualnie Wasze dzieci? Co jest dla Was takim sniadaniowym hitem? A czego ma nie byc, bo Wam sie robi niedobrze na sama mysl?
Obserwuj wątek
      • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 19:18
        krolewska.asma napisała:

        >
        > Czy do tego koszyka zostawionego przed domkiem nie wejdą mrówki i sroki ?


        Dzieki za uwage - poszukam koszy zabezpieczonym przeciw mrowkom. Wiekszosc robi takie mrowko-przyjazne:

        https://media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/07/89/1f/f3/w-drzewach.jpg
        media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/07/89/1f/f3/w-drzewach.jpg
        Ale na pewno znajde lepsze.


        > I chyba w sumie zamiast jakiegoś koszyka wolałabym sama jechać do marketu i so
        > bie kupić co chce
        > Rozumiem ze w domku jest kuchnia

        Tak, w domku jest kuchnia. Tez mnie zadziwia, ze tyle ludzi chce miec gotowe, zrobione sniadania. No ale chca...

        > Wiec dla mnie bez śniadań

        O.k., dla Ciebie bedzie bez sniadan smile
            • szmytka1 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 19:30
              no dla mnie też jest ok, jak chce mieszkać w domku, jak chce jechać do agroturystyki to chcę jajecznicę z jajek, które moje dzieci pojdą pozbierać z gospodynią do kurnika i ze szczypiorkiem, który zerwą w ogródku. po to wybieram agroturystykę, dla kontaktu z gospodarstwem i jego produktami. Jak napijesz się mleka prosto od krowy i zjesz twarogu robionego w domu, a wszytko przekąsisz włąsnej produkcji kiełbaską, to nie pomylisz tego smaku z produktami z lidla. Wiem, bo mam swoje warzywa, robię własne wędliny a jeszcze nie tak dawno moja matka robiłą twaróg.
                • iwles Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 19:50
                  leosia-wspaniala napisał(a):

                  > I myślisz, że ludzie na wsi mają swoje jaja, swoje mleko, z którego robią swojs
                  > kie masło, maślankę i sery, pieką swoje chleby z własnoręcznie żętego sierpem z
                  > boża, mają swoje owoce, warzywa i mięso? I jeszcze kiełbaskę i szyneczkę wędzą.
                  > I tofu z własnej soi robią tongue_out


                  Dla siebie, to pewnie się nie chce, ale na zarobek ? Czemu nie 🙂
                • szmytka1 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 19:57
                  nie, to wszystko w sklepach bierze się z fabryk, tak nie ma już rodiznnych gospodarstw. Same fermy. A teraz zajrzyj do rocznika statystycznego. Tak, jestem ze wsi, tak znam takie gospodarstwa agroturystyczne, np wygooglaj 7kotów. Wyslą ci jajek i sera, bo wysyłają paczkomatem a proces produkcji obejryzsz na fb. Ja nie kupuję, bo mam jajeczka, mogę wziąć mleko prosto z basenu i jesli chcę, to mogłabym z niego zrobić ser, ale nie lubię więc nie robię. Mam obecnie borówki i zaczynają mi się maliny, warzywa jako taki, konczę sezon ogókowy, zaczynają się pomidory.
                    • 3-mamuska Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 03:37
                      marta.graca napisała:

                      > Zejdź na ziemię. Autorka ma kilka domków. Serio myślisz, że będzie każdemu piek
                      > ła chleby, robiła sery i hodowała owoce i warzywa?
                      >

                      Warzywa sieje się na wiosnę, drzewka rosną żadna filozofia. Wystarczy Zebrać. Przecież nie codziennie będą truskawki czy nie wiadomo jakie te owoce.
                      Ser nie wymaga dużo roboty, a można kupować mleko od sąsiada nie trzeba mieć własnych krów.
                      Jajka od innego i już masz eko.
                      Własna marchew ziemniaki por kiedyś niemal każde domostwo miało na wsi własny ogródek.
                      A można tez się dogadać z sąsiadami ze będziesz kupować u nich.
                      Przecież eko i własne nie oznacza od a-z z własnego ogródka.
                      • krolewska.asma Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 07:59
                        Czy kury biegające ale karmione sztuczna pasza taka sama jak te z ciasnych klatek to tez eko ?
                        Moja znajoma miała taki dylemat , latami kupowała jajeczka „eko „ aż się dowiedziała ze właściciel kur im do dziobków nie podtyka ziarenek eko, ale syfiasta chemiczna karmę która jest najtańsza

                        To eko czy nie w końcu ?
                  • memphis90 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 21:24
                    A w międzyczasie, po ubiciu śmietany na masło do upieczonych o 4 rano bułeczek i opieleniem grządek z ogórkami/szczypiorkiem/pomidorkiem oporządzasz jeszcze turystów (szykujesz im posiłki, zmieniasz pościele, sprzątasz pokoje, oprowadzasz po gospodarstwie i uczysz pacholęta doić kozy)?
                    • szmytka1 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 21:42
                      WIDZISZ, PROBLEM W TYM, ZE CO INNEGO ROZUMIEMY POD SŁOWEM AGROTURYSTYKA. wielkie litery przypadkowo wink DLa mnie agroturystyka, to turystyka wiejska, pobyt w gospodarstwie rolnym, które przy okazji że jest goposdarstwem zarabia jeszcze na wynajmie pokoi. Dla mnie to zasadnicza wartość, ze na łonie natury pojem swojskich produktów i pokażę dzieciom kure, pogłaksam kozę itp. Dla ciebie to byle domki w plenerze. Ja podzielam ten pogląd, cytuję ze str glinka.beskidy.pl "Agroturystyka — różne formy turystyki związane z funkcjonującym gospodarstwem rolnym. Produkcja rolna i hodowla zwierząt stanowią jedne z istotniejszych atrakcji."
                      • memphis90 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 23:02
                        > DLa mnie agroturystyka, to turystyka wiejska, pobyt w gospodarstwie rolnym, które >przy okazji że jest goposdarstwem zarabia jeszcze na wynajmie pokoi
                        Aha. Czyli gospodarstwo zajmujące się hodowlą szczupaka - może spokojnie zajmować się hodowlą szczupaka, a przy okazji wynajmem pokoi, tak? Bo w innych wypowiedziach oczekujesz rzemieślniczego chleba, sera z własnego mleka, dzemów z własnych truskawek oraz własnoręcznie nadziewanych kiełbas, wszystko to po głaskaniu kózek i tuleniu kurczaków, których jajka zużywa się na jajecznicę wraz z zebranym przez gospodynię szczypiorkiem...
                    • escollo Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 22:44
                      Bylam rok temu w agroturystyce, na ok.10 rodzin. Mieli dużo kur, dzieci w ramach atrakcji zbierały te jajka, potem były na śniadanie itd. To samo ziemniaki- za domem pole i dzieci tez chodziły na wykopki a potem były na obiad te ziemniaki. Mieli kilka krów- to samo- jako animacja dojenie krów. Potem były warsztaty robienia masła. I tam faktycznie na podwórku mama właścicielki unikała to masło, potem na stół. Mieli swoje buraki i sporo warzyw. Cześć produktów od zaprzyjaźnionych gospodarzy, obok było tez gospodarstwo pszczelarskie. Ja na Twoim miejscu bym zostawiała w tych koszach dobrej jakości produkty, nawet ze sklepu. Mnie by się nie chciało jeździć z lasu do sklepu i chętnie bym wzięła takie śniadanie, nawet rzeczy z marketu.
                      • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 22:59
                        Mialam juz dawno isc spac, ale nie moge sie oderwac od tego watku. Super, ze go zalozylam - dawno mnie nic bardziej nie zaskoczylo, niz odpowiedzi tutaj. Narazie sklaniam sie do czegos takiego:

                        1. nie bedzie zadnych koszy sniadaniowych
                        2. bedzie oferta dostarczenia z samego rana pod domek swiezych bulek (z Dino). Takie cos jak przez mgle pamietam z dziecinstwa - w blokach pod drzwiami mieszkania rano pojawialy sie butelki z mlekiem i chyba bulki. Wiec tez bedzie troche sentymentalnie wink
                        3. zaloze sobie taki maly sklepik na miejscu, w ktorym mozna bedzie kupic rano jakis dzem, miod, mleko w kartoniku (dla tych, ktorzy sie nie ogarneli dzien wczesniej, wstali i nie maja nic w lodowce na sniadanie)

                        To pomysl na dzis. Jak jeszcze dojdzie tu pare wpisow to pewnie postanowie dawac namiary na najblizszy sklep i na tym zakoncze dyskusje o sniadaniu. Albo odesle do najblizszego hotelu na wakacje wink
                        • memphis90 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 23:18
                          Możesz w cenie pokoju lub za opłatą dodatkową sporządzić "kosz powitalny" z podstawowymi produktami śniadaniowymi na pobyt- i niech tam będzie taka lepsza konfitura/dżem z kraciastą szmatką na wieczku czy krem mleczny BonneMaman, może słoiczek miodu - tu rzeczywiście można kupić lokalnie, można włożyć tzw "tradycyjne" mięsiwo/pasztet w słoiku, też się będzie ładnie prezentować, butelkę "zdrowego" soku malinowego, możesz też miseczkę jajek, kilka pomidorów i ogórków, obowiązkowo wypolerowane jabłuszka, masło. Mleko w kartonie czy nawet butli się nie będzie "ładnie" prezentować, ew takie w szkle. Do tego jakieś precle czy inne niepsujące pieczywo, np ryżowe, ale należałoby je wyjąc z folii, bo mało elegancka. Jak macie własne ryby, to dorzucić tę rybę - koniecznie z dopiskiem, że to produkcja własna. Powinno to zaspokoić pragnienia "prawdziwej agroturystyki z eko-sreko produktami". Jak im się to żarcie skonczy, albo jednak zapragną nutelli do buly, to sobie dokupią w dino. Możesz zapewnić ten poranny serwis bułeczkowy - to jest akurat genialny pomysł i całowałabym po stopach każdego, kto mi dostarczy świeżą bułę rano.
                          • kosmos_pierzasty Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 23:26
                            Sklepik to też fajny pomysł. Postawiłabym na właśnie miody, powidła itp. Soki. A może jakieś rękodzieło dodatkowo na pamiątkę? Przypomniało mi się też, że kiedyś miałam w domku kosz z takimi właśnie rzemieślniczymi produktami, nie tylko spozywczymi, każdy z elegancka etykietką. Cennik dyskretnie obok kosza. Płaciło się przy wyjeździe.
                            • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 23:31
                              kosmos_pierzasty napisała:

                              > Sklepik to też fajny pomysł. Postawiłabym na właśnie miody, powidła itp. Soki.
                              > A może jakieś rękodzieło dodatkowo na pamiątkę? Przypomniało mi się też, że kie
                              > dyś miałam w domku kosz z takimi właśnie rzemieślniczymi produktami, nie tylko
                              > spozywczymi, każdy z elegancka etykietką. Cennik dyskretnie obok kosza. Płaciło
                              > się przy wyjeździe.

                              Kreatywosc emam nie ma granic wink . Do tej pory mialam piec chleb, wyrabiac sery, smazyc powidla, piec wedliny, wedzic ryby, zagniatac placki drozdzowe, wyciskac soki z malin... a teraz jeszcze mam sie wziac za rekodzielo... big_grin big_grin big_grin
                        • mia_mia Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 23:25
                          W tym sklepiku miej domowe produkty, jeśli ta agroturystyka to nie bardzo najtańsza wersja, to ludzie kupią i kiszone po 9-12 i dżemik za majątek i świeże mleko i wszystko, jeśli nie będziesz kłamała. Ile ja bym dała za kanapkę z dobrym chlebem, masłem i pomidorem o smaku pomidora.
                          • hosta_73 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 23:54
                            "W tym sklepiku miej domowe produkty, jeśli ta agroturystyka to nie bardzo najtańsza wersja, to ludzie kupią i kiszone po 9-12 i dżemik za majątek i świeże mleko i wszystko, jeśli nie będziesz kłamała"

                            Autorka pisała, że nie jest w stanie zapewnić lokalnych produktów.
                              • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 00:20
                                kosmos_pierzasty napisała:

                                > Trochę dziwne, że w okolicy nie ma ani drobnych wytwórców, ani pasiek, ani nic,
                                > co by można zaoferować...

                                Nie no, jajka sa.
                                I miod jest (to juz troche dalej - byl w sasiedniej wsi, ale w zeszlym roku zdechly pszczelarzowi wszystkie pszczoly).
                                No i jakies 10 km ode mnie jest Kozia Farma z wysmienitymi serami kozimi. Co prawda rownie drogie jak wysmienite - zaopatruja hotele w Warszawie. I to nie sa zadni typowi rolnicy, jak Wy to sobie wyobrazacie - a udzie, ktorzy rzucili korporacje w Warszawie, bo odziedziczyli stare gospodarstwo na Warmii i zajeli sie kozami. No i tyle z lokalnych produktow.

                                Ludzie, ja sie tutaj wychowalam. Ja pamietam, jak wygladaly tutaj gospodarstwa rolne kilkadziesiat lat temu. Sama chodzilam z kanka do sasiadki po mleko (sasiadka dawno nie zyje, jej syn w miescie, dom trzyma sobie jako rodzaj "letniska" dla rodziny. Inni sasiedzi hodowali krowy i swinie. Maja teraz po ponad 80 lat i zadnych zwierzat. Ich dzieci (mieszkajace w pobliskim miescie) dowoza im zakupy z Biedronki co jakis czas. Trzeci sasiedzi - sasiadka piekla chleb w dochowce - chodzilam tam z moim bratem i dawalismy sie poczestowac jako dzieciaki - dawno nie zyja, syn nawet nie wiem gdzie w swiecie mieszka, domek i sad kupilo malzenstwo lekarzy z niedaleko polozonego miasta i przyjezdzaja na weekendy wypoczywac.
                                  • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 00:39
                                    bialeem napisał:

                                    > Nie brzmi to optymistycznie z jednej strony. Z drugiej - zawsze myślałam, że rz
                                    > ucenie korporacji i wyjazd w Bieszczady, to sny o mchu i paproci (znam jedną, c
                                    > o lepi ceramikę), a tu mówisz, że się sprawdzabig_grin

                                    Jak najbardziej moze sie sprawdzic - ale nie typowa agroturystyka. To rzeczywiscie jest pot, krew i lzy, dla kogos, kto calego zycia nie spedzil pracujac w gospodarstwie rolnym. Sprawdza sie wynajem gdzies nad jeziorem, nad morzem, w gorach, w lesie. Ale to tez musi byc bardzo przemyslane. I lokalizacja, i architektura i wnetrza, odleglosc od duzego miasta, od wody...
                                • kosmos_pierzasty Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 00:43
                                  O myślisz, że goście kupując np. Taki kozi ser będą pytać czy to aby na pewno tutejsi rolnicy z dziada pradziada? Ktoś dobrze napisał - tu chodzi o wyobrażenie wsi, wakacje, bajkę w pewnym sensie, sielankę, a nie realia z chlebem z biedry, itp...
                                  Zresztą możesz przecież same noclegi oferować. Tylko jak zakładasz taki wątek, to wydaje się, że chciałabyś stworzyć coś więcej, a potem wychodzi, że nic 'się nie da'. Bez sensu 🙃
                                  • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 00:53
                                    kosmos_pierzasty napisała:

                                    > Zresztą możesz przecież same noclegi oferować. Tylko jak zakładasz taki wątek,
                                    > to wydaje się, że chciałabyś stworzyć coś więcej, a potem wychodzi, że nic 'się
                                    > nie da'. Bez sensu 🙃

                                    No wlasnie do tej pory oferowalam tylko noclegi. Te sniadania w koszyku to byl tylko taki pomysl, zeby wszystkim bylo fajniej i milej, dobrze jest sympatycznie zaczynac dzien. Niemniej to co moge zaoferowac - biorac pod uwage lokalne warunki i moje checi - wyraznie sie nie sprawdzi. I dobrze ze Was zapytalam, zamiast cos kombinowac.
                        • saszanasza Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 09:47
                          Najpierw zastanów się, czy opłaca ci się w ogóle wchodzić w te śniadania i czy koszt takiego przedsięwzięcia odbierzesz w cenie noclegu. Moim zdaniem to ci się nie zwróci. Lepiej zaproponować niższe ceny za nocleg bez śniadań, niż bawić się w kupowanie, przygotowywanie, przechowywanie i dystrybucję.
                        • volta2 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 13:31
                          w austrii narciarzom świeże bułki podrzuca sie pod drzwi/na klamkę, wtedy narciarz, który wstaje z kurami, bo o 9.30 jest już w pełnym umundurowaniu na stoku, mając peiczywo sam sobie robi szybką jajecznicę czy co tam ma ochotę zjeść.

                          my zawsze korzystamy z tej opcji, nie licząc że będą to bułki robione ręcznie (czasem robie i to żadna filozofia i na dodatek szybko się wypieka, szybciej niż bochen chleba)

                          i to by nam w zupełności wystarczyło, skoro jest kuchnia
                          lokalne produkty do kupienia/zamówienia
                          jedna z naszych austriackich gospodyń miała swoje mleko(krowy stały obok garażu w oborze) i swoje masło, 2x droższe niż sklepowe ale nie wywierała na nas nas presji, że kupić powinniśmy.
                    • 3-mamuska Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 03:41
                      memphis90 napisała:

                      > A w międzyczasie, po ubiciu śmietany na masło do upieczonych o 4 rano bułeczek
                      > i opieleniem grządek z ogórkami/szczypiorkiem/pomidorkiem oporządzasz jeszcze t
                      > urystów (szykujesz im posiłki, zmieniasz pościele, sprzątasz pokoje, oprowadzas
                      > z po gospodarstwie i uczysz pacholęta doić kozy)?
                      >


                      Nie wiedziałam ze codziennie się sprząta każdemu pokoj/domek i trzeba to robić całkiem samemu.
                      I do każdą czynności wykonuje 1 osoba.
                      • memphis90 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 08:51
                        Sprząta się wtedy, kiedy klient wyjeżdża, a przyjeżdża nowy. Plus kiedy coś się dzieje - np kibel wyleje, bo poprzednicy zatkali go pampersem...

                        >I do każdą czynności wykonuje 1 >osoba.
                        A kto niby? Zatrudnisz w gospodarstwie kucharkę do robienia śniadań, gosposię do sprzątania, ogrodnika do ogórków i animatora?
              • hosta_73 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 20:46
                Kupuje co tydzień jajka od znajomej pani (ale jak braknie to dokupuje 0 lub 1 w sklepie) nie raz jadłam swojski twaróg. I za skarby świata nie rozróznię jajka sklepowego od swojskiego (jedynie na miękko, rzeczywiście trochę inny smak) a twaróg zrobiony już ze śmietanką czy jogurtem na słodko czy ze szczypiorkiem jest dla mnie też nie do odróżnienia. Jedyne co poznam, że swojskie to kwaśną śmietanę. Ma inny kolor, konsystencję i trochę smak.
                Może mam jakieś wadliwe kubki smakowe?

                Ps, byłam też świadkiem jak osoba, która nie raz twierdziła, że zawsze pozna się na makaronie, czy gotowiec ze sklepu czy robiony w domu, nie była w stanie wskazać tego domowego. Pani domu było trochę przykro 😏
              • konsta-is-me Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 00:36
                A mnie fascynuje kiedy gospodarz ma czas robić dla każdego donna swiezutka jajecznicę i nalesniczki, oprowadzać dzieciaczki letnikow po kurnikach, wypasać i doic krowy ,karmić świnie, uprawiać własne zboże i jarzynki, wyrabiać śmietanę i sery, potem zbierać truskawki jednocześnie zabawiając wspomniane dzieci, sprzątać pokoje a to wszystko z błogim uśmiechem w sielskiej i anielskiej atmosferze 😂😂😂
                Podejrzewam że tak naprawdę gros produktów jest ze sklepu, a goście wierzą w historyjki pt."osobiście dziś rano upiekłam bułeczki, zebrałam jajeczka,w międzyczasie zrobiłam masło i już biegnę robić kiełbaski na kolację".
                  • memphis90 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 09:01
                    Ale rolnik już ma biznes. Swoje gospodarstwo. Wynajem pokoju turystom to jest z założenia dodatkowy dochód do produkcji rolnej. Może zatrudnić jakaś dziewczynę do sprzątania czy zmywania po śniadaniu, ale nie zatrudni ogrodnika do pomidorków, animatora dla dzieci, piekarza czy nadziewacza kiełbas.

                    Trzeba oczywoscie odróżnić gospodarstwo rolne od "Prawdziwej Agroturystyki" jak zalinkowane powyżej koty - kiedy ktoś kupuje kawał ziemi na wygnajewie z myślą o świadczeniu usług turystycznych i dla uciechy tych turystów zapuszcza 10 kóz, 20 kurczaków i jednego jezozwierza. Wtedy mamy "prawdziwą agroturystykę", w której można z klientami zbierać jajka i robić sobie na warsztatach kozie serki z pozyskanego mleka. I ok, nie ma w tym nic złego - sama będę w takim przybytku, bo dzieciaki zapragnely karmic króliczki i wyprowadzać alpaki na sznurku - ale to jest bajka pt" prawdziwa wieś". To jest produkt stworzony dla klienta.
                • 3-mamuska Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 04:04
                  Kucharka w kuchni ,ktoś do sprzątania.
                  Ktoś inny wypieka chleb i pieczywo ciasta . Mąż idzie nakopać warzyw/ziemniaków z dziećmi. Do zupy maszyna zetrze warzywa.
                  Zresztą zrobienie jajecznicy to takie pracochłonne? Nawet 10 razy w ciągu dnia ,każda to 5 minut. Wędliny, sery kroisz raz trzymasz w pojemnikach w lodowce , myjesz pomidory , potem tyko nakładasz zgodnie z preferencjami danej rodziny . Dorzucasz jajecznicę czy naleśniki i luz. słoiczki z dżemem.
                  Ciasto na naleśniki robisz jedno od rana, w lodowce nic mu się nie dzieje , smażysz po 2-3 na łeb , na 2-3 patelniach.
                  Czasem mam wrażenie ze same kaleki z 1 patelnia i 1 garnkiem miseczką na sałatkę na 0.5 kg i jedna ręka tu piszą. Ja sama w domu smażę naleśniki na 3 patelniach ,w 20 minut mam 30 naleśników. W tym czasie dusi się mięso na farsz , blenderem potraktowane i zawijam czasem jeszcze w gorące naleśniki. W niecała godzinie mam 30 krokietów. Potem tylko usmażyć.
    • kosmos_pierzasty Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 19:11
      Zwracam uwagę na jakość i sposób podania herbaty. Dilmah to jest jednak jakieś minimum. A w ogóle to najlepiej, by w domkach były czajniki elektryczne.

      Dlaczego o tej herbacie. Byłam tego lata w fajnym miejscu, agro, ale ogólnie niezłe wrażenie psuły właśnie takie drobiazgi jak Lipton podany w dzbanku do mleka... Także szkoda psuć w ten sposób ogólny obraz, i niejako zaprzepadzczać w ten sposób ogrom włożonej pracy.

      Co jeszcze... Miło by było mieć do wyboru śniadania wege. I jednak ja bym jskues lokalne produkty dodała do tych ze sklepu, bo to też zmienia postrzeganie. Sama przywiązuję wagę do zastawy. Bolesławiec zawsze robi na mnie dobre wrażenie. I właśnie w takich miejscach bywa. Dla mnie to spory plus.

      A z konkretnych produktów? Dużo różnych warzyw, wybór serów i domowy dżem lub dobry miód by mnie satysfakcjonowały. Ostatnio były też na śniadania sałatki. Wg mnie świetny pomysł.

    • szmytka1 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 19:15
      gorąca jajecznica z jajek wiejskich, masło, ser żółty z dziurami wink Pomidorki z krzaka, chleb z lokalnej piekarni ale nie takiej fabrycznej, tylko rzemieślniczej, sałata, rzodkiewka,koperek na kanapkę, ale w agroturystyce to z ogródka a nie z marketu, mięso pieczone w domu. To lubię na sniadanie. Mąż jeszcze rózne takie twarożki-maziaje lubi, tych ja nie jadam akurat, ale dla niego może być. Jak mam jeść jedzenie marketowe, to dziękuję, proszę bez wyżywienia, sama podjadę do marketu i kupię to, co mi się akurat spodoba i na co mi przyjdzie ochota.
      • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 19:53
        szmytka1 napisała:

        > chleb z lokalnej piekarni ale nie takiej fabrycznej, tylko rzemieślni
        > czej,

        Lokalna piekarnia produkuje najgorsze pieczywo, jakie kiedykolwiek jadlam. Tutaj jak ktos chce przyzwoite pieczywo, to jedzie 20 km do Lidla czy Biedronki i tam kupuje. Myslisz, ze marketowe nie ma sensu? Alternatywy nie ma. Piec nie bede.
        • klementyna156 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 20:01
          cuddly-wuddly napisała:

          > szmytka1 napisała:
          >
          > > chleb z lokalnej piekarni ale nie takiej fabrycznej, tylko rzemieślni
          > > czej,
          >
          > Lokalna piekarnia produkuje najgorsze pieczywo, jakie kiedykolwiek jadlam. Tut
          > aj jak ktos chce przyzwoite pieczywo, to jedzie 20 km do Lidla czy Biedronki i
          > tam kupuje. Myslisz, ze marketowe nie ma sensu? Alternatywy nie ma. Piec nie be
          > de.
          No to niech piecze kucharka czy pomoc kuchenna, którą zatrudnisz. To żadna sztuka przeciez, w dobie covida w każdym domu teraz piekło się chleby i ludzie się rozbestwili ciut,. No coś ekstra, domowego musi być - inaczej po co takie śniadania brać? Wołałabym w takim razie pojechać na dobre śniadanie do lokalnej knajpki i mieć ciepłe dania, do wyboru, nie koszyk z zakupami ze sklepi. Nie nazwałabym tego śniadaniem wcale - po prostu dostarczasz produkty śniadaniowe, sklepowe, tak? To jak zakupy online, tylko bez wyboru dań. No to nie za ciekawa opcja, nie widzę sensu korzystać, skoro nie ma nic pysznego, "domowego" ani wyboru dla jedzącego. Chyba warto zmodyfikować pomysł, dodać coś więcej albo zatrudnić kucharza do wypiekania pieczywa choć.
          • memphis90 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 21:38
            >w dobie covida w każdym domu teraz piekło się chleby
            Nie znam nikogo, kto w ciągu ostatniego 1,5 roku zacząłby piec chleby w domu...

            >Nie nazwałabym tego śniadaniem wcale - po prostu dostarczasz produkty śniadaniowe, sklepowe, tak?
            A w hotelu to niby też dżemiki produkują dla kilkuset gości...? Jest pobyt z opcją śniadania i tyle, ja nie rozumiem skąd to wydziwianie, że chleb musi być rzemieślniczy, a gospodyni ma zabierać dzieci letników na zbieranie szczypiorku i jaj...
            • iwles Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 21:49
              memphis90 napisała:


              > A w hotelu to niby też dżemiki produkują dla kilkuset gości...? Jest pobyt z op
              > cją śniadania i tyle, ja nie rozumiem skąd to wydziwianie, że chleb musi być rz
              > emieślniczy, a gospodyni ma zabierać dzieci letników na zbieranie szczypiorku i
              > jaj...
              >


              Ale czym w takim razie na się różnić agroturystyka od zwykłego pobytu w hotelu, żeby ludzie chcieli korzystać?
              • memphis90 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 23:29
                Tym, że jest w gospodarstwie, są zwierzęta, prace gospodarskie. Natomiast nie każde gospodarstwo uprawia pomidory dla letników, szczypiorek dla letników, kartofle dla letników, kury na jajka dla letników, prosiaki na kiełbaski i kotlety dla letników i krowy na mleko na sery dla letników. A zagon pomidorów "na własny użytek" to tak średnio obsłuży 4 domki letniskowe przez cały sezon.
                • 3-mamuska Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 06.08.21, 04:11
                  memphis90 napisała:

                  > Tym, że jest w gospodarstwie, są zwierzęta, prace gospodarskie. Natomiast nie k
                  > ażde gospodarstwo uprawia pomidory dla letników, szczypiorek dla letników, kart
                  > ofle dla letników, kury na jajka dla letników, prosiaki na kiełbaski i kotlety
                  > dla letników i krowy na mleko na sery dla letników. A zagon pomidorów "na własn
                  > y użytek" to tak średnio obsłuży 4 domki letniskowe przez cały sezon.
                  >

                  Przecież tu nikt nie mówi ze wszytko ma być z jednego gospodarstwa.
                  Może być z od sąsiadów , z wioski obok dobrze dogadane.
            • szmytka1 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 21:52
              a ona otwiera duży hotel czy agro? Moim zdnaiem to otwiera cos na kształt ola kempingowego, bo na pewno eni agro, skoro je sie tam marketowce i nei am całej wiejskiej otoczki. Już wklejałam ale się powtórzę "Agroturystyka — różne formy turystyki związane z funkcjonującym gospodarstwem rolnym. Produkcja rolna i hodowla zwierząt stanowią jedne z istotniejszych atrakcji." glinka.beskidy.pl
              • cuddly-wuddly Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 22:01
                szmytka1 napisała:

                > a ona otwiera duży hotel czy agro? Moim zdnaiem to otwiera cos na kształt ola k
                > empingowego, bo na pewno eni agro, skoro je sie tam marketowce i nei am całej w
                > iejskiej otoczki. Już wklejałam ale się powtórzę "Agroturystyka — różne formy t
                > urystyki związane z funkcjonującym gospodarstwem rolnym. Produkcja rolna i hodo
                > wla zwierząt stanowią jedne z istotniejszych atrakcji." glinka.beskidy.pl

                Nosz, szmytka, ja tez "juz wklejalam, ale sie powtorze":

                >Agroturystyka to "świadczenie usług turystycznych w czynnych gospodarstwach rolnych". U mnie to jest akurat "chow i hodowla ryb". Oszem, czynne. Ryba to zwierze. Naprawde nie mam jajek, mleka od krowy, ziemniakow i pomidorow nie mam. Jesli kogos interesuja odlowy ryb, to moze sobie jesienia obejrzec jak to przebiega. I to by bylo na tyle.<

                To nawet nie jest wies - ot kilka domow polozonych gdzies miedzy lasami. Najblizszy sasiad - kilkaset metrow oddalony - to lesniczy. Zapomnijcie o agro, bo to wprowadza tylko zamieszanie!
        • szmytka1 Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 20:01
          haha lidl, biedra, inter i jeszcze kilka marketów mają u mnie chleb z takiej fabryki-piekarni co mam za oknem, ze 4 dni nie zczerstwieje, tyle ma polepszaczy. pracuje w tej fabryce kuzyn męża. moja siostra za to wiele lat pracuje w piekarni rzemiślniczej, zdobywającej nagory w konkursach branżowych. A to wszytko dzieje się na warmii. Tak loklane nasze biedry mają stąd chleb, ale niedobry, sąsiadko...
        • lumeria Re: Sniadanie w agroturystyce/domkach wakacyjnych 05.08.21, 21:02
          cuddly-wuddly napisała:

          > Lokalna piekarnia produkuje najgorsze pieczywo, jakie kiedykolwiek jadlam. Tut
          > aj jak ktos chce przyzwoite pieczywo, to jedzie 20 km do Lidla czy Biedronki i
          > tam kupuje. Myslisz, ze marketowe nie ma sensu? Alternatywy nie ma.

          > Piec nie bede.

          Naprawdę nie masz co się wygłupiać ze szklanymi pojemniczkami i serwetkami w koszu, jeśli jedzenie to chlam. Ludzie nie są głupi, nie oszukasz. No może niektórych tak, inni zjedzą ale potem nie poleca Cie znajomym.

          Przecież sa maszyny do pieczenia chleba, wrzucasz składniki wieczorem i rano masz świeżo upieczony chleb.

          Ale ogolnie, jesli chcesz isc na taniochę i produkty z biedronki, to musisz mieć dom w bardzo atrakcyjnym miejscu.


          Mnie akurat takie dostarczanie zestawu w koszu nie bardzo sie widzi. Chyba, ze kosz zapakowany według zamówienia. Bo jedni beda chcieli jajecznice na gorąco, inni będą mieli alergie na jajka, itp, itd. Naprawdę po pierwszych paru tygodniach będzie ci się chciało te kosze pakować, myc dodatkowe naczynia, no i wyrzucać niezjedzone produkty? Przecież ich nie zużyjesz bo nie będziesz wiedziała, czy nie byly zapaprane.

          Poza tym byłaś w paru miejscach na agroturystyce by podglądnąć jak to maja zorganizowane?