Dodaj do ulubionych

bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztuki

07.08.21, 18:22
Miałam okazję niedawno zwiedzić Bolonię. Snując sie uliczkami dotarłam do dzielnicy "artystyczno-studenckiej" obfitującej w cudowne maziaje na elewacjach. Co krok to kolejne szalone dzieło, część z nich to po prostu piękny obraz, część zaangażowana społecznie. Pól dnia tam spędziłam, a mogłabym jeszcze z tydzień... Bolonia trafiła mi się z przypadku, bo odwołano lot z Bergamo, wiec nie szukałam wcześniej żadnych informacji o tym miejscu. Po powrocie zaczełam sprawdzać gdzie byłam i dlaczego tam tak bogato w obrazy uliczne i dokopałam się że to miasto jest stolicą stretartu oraz do niejakiego Blu. Dogrzebałam się do skromnego IG
www.instagram.com/bluwalls/
i jakiś przykładów jego prac

https://www.streetartbio.com/wp-content/uploads/2020/03/452188_0fc530baffa946c093ca42f04280a40e.jpg

https://www.streetartbio.com/wp-content/uploads/2020/03/452188_aaf8683bd3ce4a42b8f4b49b84406334.jpg
https://www.streetartbio.com/wp-content/uploads/2020/03/452188_ac09a78442e44deaa5c99861502cd36f.jpg

Blu jest na kamienicach Warszawy, Poznania, Wrocławia...
www.f7city.pl/swiatowy-street-art-w-polsce-blu/
Jego obrazy są świetne i to jest ten rodzaj sztuki, którą lubię. Po pierwsze dostępna, obecna, będąca częścią ulicy, mojego otoczenia. Po drugie dajaca do myślenia i budząca jakieś skojarzenia, pytania - czy pan w uniformie grający na lufach to personifikacja marszów wojskowych (tongue_out) ? kim są cymbały, którymi uderzajac wyzwala strzał? Co to za taśma zasłaniająca ludziom oczy? Czy to tagliatelle? tongue_out Dzwon kościelny jako tuba mistrzowskie podsumowanie tej instytucji.

Oprócz zaangażowania społecznego doceniam kapitalne wykorzystanie powierzchni. Patrzcie na to:

https://www.buenosairesstreetart.com/wp-content/uploads/2011/07/9-Blu-old-mural-in-Lisbon-painted-May-2010-%C2%A9-BA-Street-Art.jpg

I nic o nim nie wiadomo. Jak sie nazywa, kim jest, co ma na myśli. Na pewno jest z Bolonii i z bliżej nieokreślonych lat 80, tyle informacji. Trochę jak Banksy. Nie wiem czy taka anonimowość to cecha współna streetartowców ale lubię artystów ktorzy nie pchają się przed swoje dzieła. Chyba mam przesyt celebry.



No a poza tym, żeby już nie przynudzać o sztuce, to wiadomo: Występuję o azyl w Bolonii smile Zakochałam się w stolicy Emilia-Romania. Cudny klimat, architektura, zabytki, muzea, kafejki i restauracji z pysznym jedzeniem, wyluzuwani, pełni energii ludzie. Są kraje/ regiony, w których czuję się jak w domu. Należy do nich Emilia-Romania. To moj świat, wiem co mówię bo miałam kiedyś chłopaka który nosił majtki Versace, a to przeciez włoska marka! Moja córka wypisz wymaluj włoszka z urody, aż wszyscy do niej po włosku mówili, a ponieważ ma wybitny dar do języków wrociła mówiąc płynnie po włosku!


Poniżej rózne murale z Bolonii, za wiele ich nie mam, słońce waliło niemiłosienie
Obserwuj wątek
    • siwa-faryzeuszka Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 19:30
      Ja się zastanawiałam nad azylem w rejonie Cinque Terre, gdzie od razu poczułam się jak u siebie, chociaż jednego dnia prawie nie zamordował mnie upał. Tam jeszcze dało radę oszukać system, bo wszędzie dało radę zaparkować domowóz i w nim spać, kiwając system jak Drzymała. Podanie o azyl złożyłam dopiero w Wenecji, bo tu już nie było to tamto, każdy samochód składa się w depozycie na ogromnym parkingu w oddaleniu od placu św. Marka oraz tej studzienki przez którą wyłazi Indiana Jones, ale miły recepcjonista hotelowy pomógł mi napisać podanie i po uzyskaniu azylu istnieje szansa przerobienia domowozu na domołódź.

      Córki nie mam, za to każde jedno z kotów to żywcem Il gatto con gli stivali - myślę że też się wpasują, recepcjonista z hotelu jak zobaczył fotki w moim telefonie to tak powiedział.
      Lokalne specjały włoskie są natomiast genialne, całe życie żarłabym koreczki helskie albo inne rolmopsy, a tu pani w bistro pokazała mi wspaniałe sarde de saor, wenecki przysmak, i nawet jadalny.
      Byliśmy tak podekscytowani, że udało się nam zarazić koty po powrocie ideą zamieszkania we Włoszech, chociaż słowo "azyl" trochę je zaniepokoiło, ale uspokoiliśmy je weneckimi sardynkami i teraz maiuczą z włoskim akcentem.
      Podróżować, podróżować jest bosko!
      • mid.week Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 19:59
        No i elegancko! Wóz drzymały się sprawdził widzę, wszystko swoje na miejscu to i mniej dylematów typu - kto używał przede mną ten kubeczek i dlaczego nie jest z Bolesławca!
        Ja też trafiłam na upał , piekielny, szatański upał, ale dzielnie łaziłam, bo te widoooki, widoooki....
        A słyszeliście cykady? Przez pierwsze 30minut były urocze, potem trochę zbyt głośne, a na koniec miałam ochote kupic muchozol tongue_out
        Wszystkie rejony są fantastyczne i wszędzie będziemy tak bardzo na miejscu, jak ta włoska mamma w oknie big_grin


      • nenia1 Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 20:05
        siwa-faryzeuszka napisał(a):

        > Ja się zastanawiałam nad azylem w rejonie Cinque Terre,

        o, a dla mnie to było jedno z większych rozczarowań, porównywalne chyba jedynie z jeziorem Bled w Słowenii.
        Zupełnie inna kolorystyka na zdjęciach publikowanych z tych miejsc, a zupełnie inna, znacznie bardziej wypłowiała rzeczywistość. Fotoszop na zdjęciach rządzi.
        • siwa-faryzeuszka Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 21:29
          nenia1 napisała:

          > siwa-faryzeuszka napisał(a):
          >
          > > Ja się zastanawiałam nad azylem w rejonie Cinque Terre,
          >
          > o, a dla mnie to było jedno z większych rozczarowań

          no proszę, serio? ja tam między miejscowościami kursowałam kilka dni pieszo i pociągiem, właziłam w każdą najmniejszą uliczkę, nawet mi tłumy nie przeszkadzały. chciałabym zobaczyć, jak to miejsce wygląda poza szczytowym sezonem, kiedy nie da się wejść do wody.
          i kolory też piękne, ale fakt, miałam okulary z filtrem B)
          • nenia1 Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 21:42
            siwa-faryzeuszka napisał(a):

            > no proszę, serio?

            no wstyd się przyznać, serio, bo długo marzyłam żeby zobaczyć Cinque Terre.
            A potem rozczarowanie. Głupio mi się zrobiło bo doszłam do wniosku, że to może
            już zblazowanie mnie dopada. Ale mój partner opowiedział mi wtedy historię, że kiedyś kumpel
            powiedział mu, że zabiera go na najlepsze hamburgery na świecie. I tak mu zachwalał, tak się zachwycał, że
            w końcu jak zaczęli jeść to on sobie pomyślał "dobre, nawet bardzo, ale najlepsze na świecie?"
            I chyba ze mną było tak samo, tak czekałam, tak chciałam, tak się naoglądałam kolorowych zdjęć, że potem
            jakoś ta rzeczywistość wydałam mi się nie taka. Bo w rzeczywistości budynki są jednak znacznie bardziej wyblakłe niż pokazują zdjęcia. Może zboczenie fotografa i pułapka fotoszopa wink
            • siwa-faryzeuszka Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 08.08.21, 12:45
              nenia1 napisała:

              > siwa-faryzeuszka napisał(a):
              >
              > > no proszę, serio?
              >
              > no wstyd się przyznać, serio, bo długo marzyłam żeby zobaczyć Cinque Terre.

              a to może w tym okoliczność, ja w ogóle nie miałam pojęcia dokąd jadę - byłam jak klasyczny amerykański niezorientowany turysta smile coś tam przeczytałam w przewodniku, ale nawet zdjęć nie wyszukałam. dla mnie clou wyprawy miały być miasta uniwersyteckie, Padwa i Florencja no i Wenecja, ale na miejscu okazało się, że region jest tak wciągający, że zostajemy na dłużej, zrezygnowaliśmy tym razem z Padwy i ledwo polizaliśmy Florencję. ale goddemyt, warto było.
              W okolicy mieliśmy najbardziej spektakularną miejscówkę dla kampowozu , do której dostać mógłby się też większy campervan, hucznie polecam: Forte del Muzzerone
    • tiszantul Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 19:45
      "obecna, będąca częścią ulicy, mojego otoczenia. Po drugie dajaca do myślenia i budząca jakieś skojarzenia, pytania - czy pan w uniformie grający na lufach to personifikacja marszów wojskowych? kim są cymbały, którymi uderzajac wyzwala strzał? Co to za taśma zasłaniająca ludziom oczy? Czy to tagliatelle? Dzwon kościelny jako tuba mistrzowskie podsumowanie tej instytucji."

      Znowu to samo, "daje do myślenia" oraz "oglądałam pół godziny/godzinę/pół dnia". Miłośnicy sztuki mogliby po prostu pisać "odzywka numer 1", "odzywka numer 2". Praktyczna porada: rozumiem podekscytowanie, jednak po "uczy myśleć" czy "daje do myślenia" lepiej jednak nie prezentować tych wspaniałych procesów myślowych, bo ich poziom, jak widać wyżej, może być mocno kompromitujący.
      Zasadniczo wszelkie rozpaczliwe "daje do myślenia" używane są najczęściej w sytuacji, kiedy się nie ma nic ciekawego do powiedzenia
      • tiszantul Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 19:49
        "pytania - czy pan w uniformie grający na lufach to personifikacja marszów wojskowych? kim są cymbały, którymi uderzajac wyzwala strzał? Co to za taśma zasłaniająca ludziom oczy? Czy to tagliatelle?"

        Zadawanie pytań jest najczęstszą strategią, bo nie trzeba nic twierdzić, jednak wystarczy wyobrazić sobie odpowiedzi na te pytania, by poczuć całą pustkę tego głośno zachwalanego "myślenia". Zadawanie pytań jest zatem ucieczką od całkowicie pozbawionych znaczenia odpowiedzi, jeden z najprostszych sposobów symulowania życia umysłowego, bardzo popularny w omówieniach wystaw
    • nenia1 Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 19:57
      He, he, przypomniało mi się jak mnie ostatnio pewna forumka z.jebała bo stwierdziłam, że kocham Włochy bo włosi wyssali sztukę z mlekiem matki. Jej zdaniem sztuka włoska umarła razem z Medyceuszami, co za bzdury.

      Piękne to co wkleiłaś, ja ogólnie bardzo lubię sztukę uliczną, w zeszłym roku zaskoczył mnie pewien pan, który maluje murale wiejskie w Polsce, odkryłam jeden na stodole w Bieszczadach, zupełnie przypadkowo w agro gdzie wynajmowaliśmy domek, i potem zaczęłam szukać dalej. Nie jest to co prawda dokładnie w klimacie, w którym wklejasz, ale ma też coś co mnie łapie za serce, mianowicie pewną
      naiwność i prostotę sztuki ludowej, która pokazuje często zwykłą codzienność i zwykłe życie zwykłych ludzi, takie portrety i chwile ku pamięci.
    • wapaha Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 07.08.21, 21:35
      wspaniałe
      sztuka wyszła na ulicę - ja znalazłam kiedyś coś takiego ( wiem że przy twoich zdjęciach to pikuś ale chodzi mi o idęę, o uczucie zostawione na murze, o zaznaczenie czymś wyjatkowym jakiejś chwili, jakiegoś miejsca, również dla innych) To zdjęcie z netu, przypadkowe, ten mój jest trochę inny, jak mi się kiedyś jeszcze uda-cyknę go wink
    • mid.week Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 08.08.21, 14:02
      A tutaj tymczasowe ogrodzenie restaurowanego budynku. Nie musi smętnie dyndać plakatami reklamującymi stomatologa, skup aut czy kampanię wyborczą której wyniki znamy już od kilku lat
      To żaby niejakiego Mr. Savethewall`a. (naprawdę nazywa się Pier Paolo Perretta i podpisuje się trzema krzyżami podobnymi do liter P) Wyczytałam, że ratuje mury ponieważ ....na nich nie maluje smile Nakleja obrazy na papierze i przykleja je do ścian. Frogsy są jakąs dłuższą serią "kiss me", ale nie widziałam żeby mediolańczycy je całowali smile
      • mid.week Re: bładząc po Bolonii i forumowych tematach sztu 08.08.21, 14:19
        fotka z tramwajem przypomniała mi, że nienawidze naszego MPK za wymiane taboru. Dawno temu zaczęto wysyłac stare wagony na emeryturę, a w ich miejsce wprowadzać noszwe modele, ostatnio padło na nieszczęsne skody, które są w środku jak japoński hotel - wszędzie wytłoczony plastik a przestrzeni zero. Wymiana była konieczna, bo stare się ponoć wykolejały. Nowe są o tyle lepsze, że wykolejają się jeszcze częściej a wrocławski przewożnik doczekał się fanpejdża na fb pod wymownym tytułem: Czy wrocławskie MPK dziś już jebło? big_grin
        W Mediolanie mieliśmy okazje pojezdzić ichnimi staruszkami, szacun za utrzymanie ich w takim stanie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka