Ablacja endometrium

07.08.21, 19:43
Macie jakieś doświadczenia? Może któraś z Was przeszła taki zabieg. Mam ciągłe plamienia na które nie działają leki i wkładka. Wszystkie wyniki dobre, w tym biopsja i histeroskopia. Lekarz zaproponował ablacje i się zastanawiam.
    • snakelilith Re: Ablacja endometrium 07.08.21, 20:15
      Robiłam w zeszłym roku, w wieku lat 53, żałuję, że czekałam tak długo, bo mocne krwawienia oporne na terapię miałm już od kilku lat. Sam zabieg w narkozie ogólnej był bardzo prosty. Robiłam to w Niemczech w klinice dziennej, zabieg o 12, cztery godziny później byłam już w domu. Klasyczną metodą. Zaraz po zabiegu bolało kilka godzin jak trochę bardziej upierdliwa miesiączka, tabletka przeciwbólowa dała radę. Po zabiegu krwawiłam tylko jeden dzień, ale nie bardzo dużo, a potem przez kilka dni tylko bardzo lekkie plamienia. 3 tygodnie później byłam na urlopie i jeździłam na rowerze.
      Najgorsze w tym było przygotowanie do operacji. Musiałam 4 tygodnie przed wziąć zastrzyk ze środkiem wstrzymującym produkcję hormonów, to było coś w rodzaju przejściowej, sztucznej menopauzy. U mnie było to konieczne, by śluzówka była jak najmniej ukrwiona, małam w niej siedzące mięśniaki, które też przy okazji miały zostać wycięte. To odczułam bardzo nieprzyjemnie - uderzenia gorąca, bóle głowy, złe samopoczucie. Ale po miesiącu zastrzyk przestał działać i wszystko wróciło do normy.
      2 miesiące po ablacji dostałam jeszcze raz bardzo słabą miesiączkę, a potem już nie, ale miałam już prawie 54 lata i zdecydowałam się brać progesteron bez przerwy, by te resztki śluzówki już się nie odnawiały. Nie chciałam już więcej krwawić.
      • magda.lena.10 Re: Ablacja endometrium 07.08.21, 22:14
        Dziękuję. U mnie zero mięśniaków, polipów, endometrium w normie. Progesteron nie działa.
        • magda.lena.10 Re: Ablacja endometrium 07.08.21, 22:15
          Mam 39 lat.
          • snakelilith Re: Ablacja endometrium 07.08.21, 23:43
            U mnie progesteron działał przez jakiś czas, a potem przestał. Po ablacji zatrzymał mi miesiączkę. Lekarka mówiła, że wiele kobiet po ablacji nie krwawi często już w ogóle, ale ja nie miałam takiego szczęścia.
    • lanola.x Re: Ablacja endometrium 07.08.21, 22:44
      Zdecyduj się. Pomaga na obfite krwawienia. Ja miałam przy okazji konieczności usunięcia polipa ale nie miałam żadnego hormonalne zastrzyku. Na minus mocne skurcze macicy przez 3 dni czułam się gorzej niż po cesarkach.
      • snakelilith Re: Ablacja endometrium 07.08.21, 23:45
        Ja miewałam o wiele bardziej bolesne okresy niż ten jednodniowy ból brzucha po ablacji.
    • nigdynigdynigdy84 Re: Ablacja endometrium 07.08.21, 22:54
      Nie mam takich kłopotów, ale miała bliska osoba, z jednoczesnym pobraniem wycinka na hist.pat
      Cytologia książkowa, badania idealne, a w wycinku zmiany nowotworowe.
      Warto zrobić, nie męczyć się z krwawieniami.
      • magda.lena.10 Re: Ablacja endometrium 08.08.21, 08:57
        Nie wpływa na wagę?
        • magda.lena.10 Re: Ablacja endometrium 08.08.21, 08:59
          Bóli się nie boję. Przeżyłam histeroskopie beż znieczulenia to przeżyje i to.
          • snakelilith Re: Ablacja endometrium 08.08.21, 12:39
            magda.lena.10 napisał(a):

            > Bóli się nie boję. Przeżyłam histeroskopie beż znieczulenia to przeżyje i to.

            Histeroskopia bez znieczulenia? Rzeźnicy. Ablacja jest nieco poważniejszym zabiegiem, w końcu usuwa się endometrium, a to zabieg chirurgiczny większy od łyżeczkowania. Ale ja też miałam przed abalacją histeroskopię z łyżczkowaniem i różnicy w bólu po zabiegu nie było żadnej.

            Ważne jest, by wykonano ablację precyzyjnie, by nie zostało za dużo resztek. Te będą bowiem dalej reagować na hormony i mogą dalej plamić.
            Ty jesteś jeszcze młoda, więc może cię to dotyczyć. U niektórych kobiet konieczne bywa wtedy powtórzenie zabiegu. I właśnie po to by zredukować to ryzyko stosuje się dziś przed zabiegiem tzw. antyhormony (to co ja dostałam) albo gestageny do zredukowania śluzówki. Wtedy łatwiej chirurgowi usunąć większość endometrium, zwłaszcza w okolicach ujścia jajników.
            Nie wiem też jaką metodę lekarz ci zaproponował. U mnie było klasycznie czyli elektrycznym nożem w połączeniu z rollerball. Są jeszcze metody tzw. 2 generacji (termiczne baloniki itd), ale ja nie wiem, jakie mają korzyści w porównaniu do 1 metody, bo u mnie zw względu na konieczność usunięcia mięśniaków nie wchodziły w grę.
        • snakelilith Re: Ablacja endometrium 08.08.21, 12:22
          A jak ma niby wpływać na wagę? Przecież ablacja nie zmienia twojego statusu hormonalnego. Usuwa się właśnie (większość) endometrium po to, by hormony na niego nie działały.
          Ale u wielu kobiet ablację robi się dopiero po "zakończeniu planowania rodziny", czyli po 40 tce, a to zgrywa się z klimakterium, które samo w sobie oznacza hormonalne huśtawki (które są często przyczyną krawawień) i to może wpyłwać na wagę, ale sama ablacja przecież nie.
    • gosiawu31 Re: Ablacja endometrium 12.02.23, 21:21
      Witam! Mam dokładnie taką samą sytuacje.. Zdecydowała się Pani na zabieg? Powie Pani jak sytuacja wygląda na tą chwilę? Nie wiem co robić, moja Pani dr nie daje gwarancji, że ten zabieg pomoże mi opakować te ciągłe plamienia bo do tej pory próbowałyśmy już tylu różnych sposobów, że sama już zgłupiała.. Jestem jakimś trudnym przypadkiem...
Pełna wersja