Dodaj do ulubionych

Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować.

07.08.21, 20:40
To ematko radź, bo mi się ciśnienie lekko podniosło. Otóż mam koleżankę, koleżanka ma faceta i ten facet absolutnie nie zgadza się na nasze spotkania we dwie. Czyli ona nie bywa u mnie bez niego, nie wyjdzie na kawę, drinka, kina. Generalnie ja mogę jechać do nich, ale samej jej nie puści i koniec. No i teraz miałyśmy wyjechać w przyszłym tygodniu we dwie na 2-3 dni. Właśnie mi napisała, że będzie musiała zabrać córkę, bo on jej samej że mną nie puści, więc mu powie, że jadę we dwie ona i córka, a ja mam się nie przyznawać, że też będę. Zatkało mnie i nic nie odpisałam. Rezerwację już zrobiłam i poszło z mojej karty, odwołać nie mogę, więc pewnie i tak pojadę tylko pytanie czy z nią. Szczerze to mam ochotę walnąć focha, zabrać kogoś na jej miejsce i olać dalsze dyskusje z nią. Poczułam się trochę jak qwa, z którą jaśniepan boi się puścić własną babę, żebym jej nie zbalamuciła. W poniedziałek mam zaproszenie do nich na grilla, nie idę, pier..ę już to, że żeby mieć z nią kontakt wiecznie muszę jeździć tylko do niej, a teraz się jeszcze ukrywać jak jakiś mafiozo. Jak się zachować droga emamo? Zerwać kontakty? Znamy się z nią długo, więc trochę bez sensu, ale z drugiej strony czy w tych kontaktach tylko ja powinnam się dostosowywać, żeby jej się dobrze żyło? Zgrzyta mi.
Obserwuj wątek
    • piesiedwa Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:45
      Dziewczyna jest prawdopodobnie z przemocowcemuncertain
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:46
      Nie, to jest pan zaburzony, koleżanka skończy przywiazana do kaloryfera, ewentualnie będzie mogla isć do pracy ale będzie kontrola.
      Jak ci słabo zależy to rozluźnij kontakt żeby poczula, że coś jest nie tak w jej związku.
      Nie zapraszaj na kawe z panem, bo to nie twój kolega.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:48
        A i nie wchodź w uklady, ze ty nic nie mówisz i jakies tajemnice, bo w razie awantury to będzie, że yo ty zorganizowalaś i yo ty jesteś winna.
        Niech żyje w piekiełku skoro tak lubi.
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:08
        To niech skonczy, dorosła jest. Zależy mi na znajomości z nią, bo znamy się już sporo lat. Ale z drugiej strony ta relacja nie sprawia, że czuję się z tym dobrze. W pewnym stopniu czuje, że ona mną w jakiś sposób manipuluje i nagina naszą znajomość pod niego. A to mi się nie podoba. Uświadamiać już nie mam zamiaru. Forum wystarczająco mi uświadomiło, że robię ludziom za matkę, ciągnę w ich problemach, a na koniec po mnie jeżdżą jak po kobylce. Dlatego już nie.
        • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:17
          Po prostu wpierdzielasz się w nie swoje emocjonalnie sprawy, przeżywasz, angażujesz, rozkminiasz.
    • mgla_jedwabna Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:50
      Uświadom koleżankę, że jest w związku z przemocowcem.
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:54
        Nie mam na to ochoty. Nie chcę już być niańka w relacjach z ludźmi i wiecznym workiem na ich problemy. Trochę się dostosowałam i faktycznie jeździłam do nich, żebyśmy mogły się spotkać. Ale kuźwa jestem dorosłym człowiekiem i chciałabym normalnie wyjść z nią na kawę, spokojnie pogadać bez dodatkowych uszu, zaprosić do siebie. Też mi to ciąży, a teraz jeszcze ten klimat wyjazdu 🙄
        • nigdynigdynigdy84 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:21
          Hrabina, jak jesteś u tej koleżanki, to gdzie jest ten typ? W pokoju obok czy na krzywy ryj się dosiada i z Wami przesiaduje podsłuchując?
          • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:38
            A chodzi sobie gdzieś obok. On nawet na imprezach się nie dosiada. Ostatnio byłam ja z chłopem, inni jej znajomi w parach, więc towarzystwo męskie też było i miałby z kim gadać, a on naprawiał wiatrak i mył grilla. Generalnie problem wyszedł już jakiś czas temu jak do mnie przyjechała. Raz on po nią przyjechał koło 23 i zabrał do domu, a raz musiała przenocować, bo żeśmy sobie winka polały. Strzelił focha, zrobił jazdę, ta mu jakieś zdjęcia wysłała, filmiki, że w domu jesteśmy, że same, płakała cała noc, wsiadła w auto koło 4 i pojechała. Tak mnie wtedy przeorała ta sytuacja, że stwierdziłam lepiej ja tam będę jeździć niż takie jazdy mam mieć we własnym domu. No, ale to też nie rozwiązanie, bo to narasta. No teraz to się wqiłam już, bo jedzmy, jedzmy, ona musi odpocząć i takie tam. No to zarezerwowałam to SPA, tydzień nic nie mówiła, aż mi dziś zasolila, że inaczej to on jej nie puści. Noż qwa.
            • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 09:49
              Ta babka ma świadomość, że to przemocowe zachowanie?
              "uroczo", że mu filmiki wysyła i w ogóle, ale przyjdzie dzień, o ile już nie nadszedł, że wytłumaczy się nie dość wiarygodnie i zarobi w ryj.
              • agonyaunt Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 11:50
                Jak po winku wsiada w samochód, to słusznie zarobi.
                Robienie jazdy za picie to nie przemoc. Facet może mieć po prostu dosyć alkoholizującego się towarzystwa żony.
                • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 12:25
                  Chyba czytamy inne wątki.
                  Za czytanie bez zrozumienia też powinno się zbierać w ryj 🤷‍♀️
                  • agonyaunt Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 13:39
                    Czytamy ten sam, tylko różnie go interpretujemy. Dla jednych "nie puści" oznacza przemocowca, inni zastanawiają się skąd się to wzięło.

                    >Za czytanie bez zrozumienia też powinno się zbierać w ryj 🤷‍♀️

                    Zależy co się czyta. W większości przypadków czytanie bez zrozumienia nie powoduje niebezpiecznych konsekwencji dla osób postronnych. W przeciwieństwie do jazdy po pijaku.
                    • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:21
                      Facet, który twierdzi, że gdzieś cię "nie puści", a jak "puści", to wpada i sprawdza czy aby na pewno tam jesteś, nie pozostawia pola do interpretacji.
                      Oczywiście to wątek hrabiny, więc równie dobrze facet, który raz czy dwa widział hrabinę w akcji, mógł stwierdzić, że to osoba, z którą lepiej się nie spotykać, ale tak to można dyskutować w każdym wątku, że nie jest jak autor pisze, tylko zupełnie odwrotnie.
                      • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:26
                        Może facet nieudolnie chce zmusić panią, żeby poświęciła czas swojej córce w ostrym kryzysie, zamiast włóczyc się po grillach i SPA z koleżankami.
                        • agonyaunt Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:18
                          >Może facet nieudolnie chce zmusić panią, żeby poświęciła czas swojej córce w ostrym kryzysie, zamiast włóczyc się po grillach i SPA z koleżankami.

                          No otóż. Swoją drogą co trzeba mieć w głowie, żeby w takiej sytuacji w ogóle proponować koleżance wyjazd? Wychodzi na to, że to usilne pakowanie dziecka do psychiatryka to był sposób na zorganizowanie sobie towarzystwa koleżanki, a nie rzeczywista chęć pomocy.
                        • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 14:03
                          Jeśli to ten sam pan, któremu żywi dzieci i opłaca rachunki pani z nastolatką, to nie sądzę, żeby aż tak troszczył się o jej córkę.
                        • aqua48 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 14:18
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Może facet nieudolnie chce zmusić panią, żeby

                          Facet który do czegokolwiek udolnie, lub nieudolnie ZMUSZA panią jest do odstrzału...
                          • lauren6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 15:53
                            To niech się odstrzeli i uwolni od pijuski, która zaniedbuje ich związek, dom, a przede wszystkim potrzeby swojej nastoletniej córki chorującej na depresję.
    • tt-tka Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:54
      Powiedz kolezance otwartym tekstem, ze nie masz ochoty widywac tego pana, ergo zapraszasz tylko ja, moze przybyc sama albo wcale i ze nie bedziesz uczestniczyc w jej klamstwach.
      Jesli bedzie potrzebowala pomocy - pomozesz (o ile chcesz i masz mozliwosci), ale pana z soba/u siebie nie zyczysz sobie i kropka.
    • nenia1 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:55
      Powiem ci jak to się zakończyło u mojej bliskiej koleżanki, też mnie wkurzało jak ciebie, nie potrafiłam jej zrozumieć, tym bardziej, że znałyśmy się długo i przegadałyśmy sporo ze sobą, była fajną dziewczyną a nagle po jej ślubie zaczęły się takie dziwne akcje. Niemniej zawsze była też osobą dość zamkniętą, więc wtedy też się nie skarżyła. Skończyło się tak, że on połamał jej nos jak spała. Była na tyle silna, że w końcu wtedy przełamała się i odeszła od niego. W sumie nie wiem co ci doradzić, bo nie jestem psychologiem, sygnalizuję ci tylko co może być faktyczną przyczyną jej zachowania. Ona może być po prostu ofiarą przemocy.
    • riki_i Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 20:55
      Hrabina, Ty to masz ciągle mocarne sytuacje.

      Historia jak z życia bardzo młodych dziewczyn.

      Ogólnie, jak kobieta ma takie jazdy z facetem, a nie jest już młódką, to pachnie przemocowcem jak cholera.

      Ja bym olał tę koleżankę, bo jeśli gość ma takie jazdy, to może tam znienacka wparować z obłędem w oczach, szukać kochanka pod łóżkiem i rzucać qrwami w Twoją stronę. A po co Ci takie akcje?
    • borsuczyca.klusek Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:01
      Jestem zbyt dorosła, by uczestniczyć w takich cyrkach. Cudze choroby mnie nie interesują, więc poluznilabym znajomość.
    • veryvery Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:10
      Pytałaś się go co ma przeciwko jej wyjściom z tobą?
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:13
        A po co? To nie jest mój kolega, on się pojawił sporo lat po tym jak już się znałyśmy. To chyba ona go powinna o to zapytać, a nie ja. W końcu to jej on nie chce puścić, ja jestem wolnym człowiekiem i chodzę gdzie i z kim chce.
        • veryvery Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:29
          Ok, luzik. Jakoś wydało mi się że utrzymujesz z nim kontakty towarzyskie. Błędne wrażenie odniosłam
          • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:31
            Utrzymuje na zasadzie część, bo gdybym ja jej nie odwiedziła, a mieszkają razem to byśmy się wogóle nie widziały. Więc tak, od dłuższego czasu to ja bywam u niej w domu co też mnie wkurza powoli. Jednak jaki by ten kontakt nie byl to nie z nim się na coś umawiałam.
            • borsuczyca.klusek Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:34
              Jak długo trwa już ten chory układ?
            • veryvery Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:35
              I jakie wrażenie sprawia? Wygląda 'normalnie' czy widać że to control freak? I jak traktuje koleżankę?
              • zosia_1 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:46
                A to orzemocowcy wyglądają inaczej? Np mają 3. oko, zeza lub krzywy uśmiech? Przemocowcy zwykle na zewnątrz są bardzo miki, ba w towarzystwie dla swoich żon też tak mili, że często, gęsto niejedna koleżanka zazdrości takiego miłego męża. Dopiero jak goście wyjdą zaczyna się piekło
                • veryvery Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:51
                  Pytając czy wygląda normalnie miałam na myśli jego zachowanie się, czy sprawia wrażenie że coś z nim nie tak. Rany no to chyba oczywiste że nie pytałam czy ma trzecie oko
      • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:16
        Dlaczego ona miałaby rozmawiać o tym z obcym typem?
    • angazetka Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:14
      Powiedzieć koleżance, że to chore akcje przemocowca i że to ci nie odpowiada. I że nie odpowiadać powinno także jej.
    • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:15
      Wybacz, ale to jakaś głęboko żenująca akcja, sceny jak u dwudziestolatek, które dopiero zaczynają mieszkać same i z chłopakami jeszcze z liceum.
      Najprościej byłoby mieć własne życie, rozumiesz, takie w którym Twoim podstawowym towarzystwem nie są koleżanki i masz z kim jechać na weekend.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:20
        No co ty, Natalia S. chwalila się kiedyś, że mąż ją nigdzie nie puszcza samą, znaczy się do fryzjera moze isć ale juz na kawę z koleżankami to tylko z nim.
        No takie to urocze 🤮
        • primula.alpicola Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 02:19
          "No co ty, Natalia S. chwalila się kiedyś, że mąż ją nigdzie nie puszcza samą"

          Z Simone Susinna jakoś ją puscił samą.
          N/t hrabino, olej faceta, koleżanka niech załatwia sprawy sama. Jeśli ją lubisz, jedź z nią.
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:20
        Własne życie nie oznacza, że nie można pojechać z koleżanką. Też uważasz, że związek odbiera prawo do spędzania czasu z innymi ludźmi? Aha.
        • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:25
          Nie, ale ogranicza czas i emocje, poświęcane na takie towarzyskie rozkminy.
          • iwles Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:49
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie, ale ogranicza czas i emocje, poświęcane na takie towarzyskie rozkminy.


            Ale tej kolezance nie ogranicza, ona chętnie by się spotykała. Jedyne, co ją ogranicza, to brak zgody faceta.
            • 3-mamuska Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 02:12
              iwles napisała:

              > triss_merigold6 napisała:
              >
              > > Nie, ale ogranicza czas i emocje, poświęcane na takie towarzyskie rozkmin
              > y.
              >
              >
              > Ale tej kolezance nie ogranicza, ona chętnie by się spotykała. Jedyne, co ją og
              > ranicza, to brak zgody faceta.
              >
              >


              Miałam taka koleżankę w pracy. Lat niemal 50. Ale szczupła fajna ładna babeczka.
              Facet po nią przyjeżdżał do pracy musiała minute po skończonej pracy być na zewnątrz bo inaczej był foch. Jak dzwoniła ze musi zostać dłużej i żeby przyjechał pół godziny później to ,potem stała zimno nie zimno pół godziny na parkingu. Raz kusiła wrócić sama co wiązało się z pół godzinnym marszem do autobusu.
              Tez z nią gadałam ze to jest chore i ogólnie. Aż w którymś monecie przyznała się, ze kiedyś go zdradzała. Nie rozeszli się bo mieli poważne problemy z córka ona nie mogła pracować, i dużo było zawirowań w ich życiu wtedy ,no dużo się działo zostali razem. Ale od tamtej pory on tak reaguje.
              Niby niefajnie, ale pierwsze 10 lat tak nie robił daj jej swobodę wolność nie kontrolował i ona sama mówi ze na dobre im to nie wyszło. Ze żałuje gdyby wiedziała jak tak mu zeruje psychikę to by nigdy mu się nie przyznała , dziś czuje się winna i ulega. Bo raz ze go zdradzała dwa ze powiedziała mu o tym, bo ja sumienie gryzło.

              Trochę się poprawiło jak mieliśmy imprezę byli razem i poznał wszystkich.
              Wiec różnie bywa.
          • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:57
            Jeżeli związek w jakiś sposób ogranicza prawo do spotkania się z innymi ludźmi, wyjazdu do spa z koleżanką, rozmów ze znajomymi, czy też jakiekolwiek rozkminy to należy się z takiego związku ewakuować, bo to nie jest związek, a jedynie układ, w którym wyłącznie jednej osobie ma być dobrze. Więc pozwól, że jednak pozostawię sobie odrobinę przestrzeni na własne rozkminy i malowanie paznokci w gronie koleżanek.
            • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 22:05
              Jeżeli związek w jakiś sposób ogranicza prawo do spotkania się z innymi ludźmi, wyjazdu do spa z koleżanką, rozmów ze znajomymi, czy też jakiekolwiek rozkminy to należy się z takiego związku ewakuować, bo to nie jest związek, a jedynie układ, w którym wyłącznie jednej osobie ma być dobrze.

              co do zasady, każdy związek ogranicza, bo zabiera czas i wypada uzgadniać różne rzeczy
              natomiast dyskusyjna jest skala owego uzgadniania
            • hanusinamama Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 00:46
              Jedna moja koleżanka singielka tez pewnie sądzi, ze jej znajome z partnerami i/lub dziećmi są ograniczane bo nie mamy czasu (ani tez chęci) na wyjazdy z nią....
              • cruella_demon Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:41
                hanusinamama napisała:

                > Jedna moja koleżanka singielka tez pewnie sądzi, ze jej znajome z partnerami i/
                > lub dziećmi są ograniczane bo nie mamy czasu (ani tez chęci) na wyjazdy z nią..
                > ..
                >
                O jezu mam taką koleżankę.

                Wszyscy w otoczeniu mają już dzieci, panna sama, żadnych zobowiązań ani obowiązków poza pracą nie ma, w domu jej się samej nudzi i wiecznie nagabuje żeby gdzieś z nią iść albo się spotkać. Jak słyszy odmowę to foch. " Bo co to za problem poświęcić godzinkę, czy dwie".
                Nie rozumie tępa dzida tłumaczeń, że dla kogoś kto ma rodzinę, to jest problem, bo po pracy chce pobyć z dziećmi. Mam dzieci przedszkolne, które wcześnie chodzą spać, jak poświęcę popołudnie dla niej, to jak wrócę, dzieci będą już się kładły. A znowu wieczorów w środku tygodnia też nie mam zamiaru tracić, gdy muszę przygotować się do pracy, zrobić jakieś żarcie (chłop jest od sprzątania na szczęście), czy odpocząć, obejrzeć jakiś film z mężem albo pójść na siłownię. Bardzo chętnie się spotkam, ale z raz w tygodniu, a laska by chciała codziennie i wiecznie marudzi, że nikt się nie chce z nią spotykać. Otóż chce, ale nikt nie ma czasu na codzienne ploty. Ludzie samotni są kompletnie bez wyobraźni.
                • lauren6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:58
                  Tak samo odbieram posty hrabiny, która wyraźnie napisała, że oczekuje spotkań/wyjazdów kilka razy w tygodniu, bo inaczej znajomość się nie liczy. Strasznie toksyczna osoba.

                  Inna sprawa, że ta konkretna koleżanka ma nastoletnią córkę z dużymi problemami. Zamiast poświęcić temu dziecku czas czy dorobić, żeby dziewczynka mogła wyjechać na wakacje, koleżanka woli przez pół nocy upijać się z hrabiną.
                  Co mnie specjalnie nie dziwi, bo już w wątku wcześniejszym ustaliliśmy, że ta baba jest mocno walnięta i nie nadaje się na matkę. I taki świr jest najlepszą psiapiółą hrabiny. To też coś nam mówi o samej hrabinie.
            • 3-mamuska Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:33
              hrabina_niczyja napisała:

              > Jeżeli związek w jakiś sposób ogranicza prawo do spotkania się z innymi ludźmi,
              > wyjazdu do spa z koleżanką, rozmów ze znajomymi, czy też jakiekolwiek rozkminy
              > to należy się z takiego związku ewakuować, bo to nie jest związek, a jedynie u
              > kład, w którym wyłącznie jednej osobie ma być dobrze. Więc pozwól, że jednak po
              > zostawię sobie odrobinę przestrzeni na własne rozkminy i malowanie paznokci w g
              > ronie koleżanek.

              Nie zrozumiałaś ona z nim jest i pozwala na to bo wie ze to jej wina. Wie ze to ona zepsuła iść związek.
              Ogólnie nie ma innych problemów facet jest w miarę ok , spędzają fajnie czas we dwójkę wyjazdy, żartują lubią siebie. Ta jedna rzecz kuleje. Na imprezy chodzą razem, na kawę z Kolezanka nie ma problemu czy inne aktywności żeby wyszła. Maja swoje ustalanie zasady ona alko nie pije, wiec jej nie żal wieczornego winka z koleżankami.
              Zreszta sporo kobiet wyrasta z winka z koleżankami to dobre dla małolat i ryczących czterdziestek samotnych .
              • iwles Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:41

                "Nie zrozumiałaś ona z nim jest i pozwala na to bo wie ze to jej wina. Wie ze to ona zepsuła iść związek."


                i tak do końca życia będzie żyła w poczuciu winy ???
                JPRDL surprised
        • tt-tka Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:45
          hrabina_niczyja napisała:

          > Własne życie nie oznacza, że nie można pojechać z koleżanką.

          Czasem oznacza. U tej kolezanki na przyklad.

          >Też uważasz, że zw
          > iązek odbiera prawo do spędzania czasu z innymi ludźmi? Aha.

          Ja nie, ale fagas kolezanki najwyrazniej. A ona sie temu nie przeciwstawia. Co najwyzej probuje sobie ukrasc kawalek swobody i wciaga w to, czy tez probuje, osoby trzecie.
      • alicia033 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:23
        triss_merigold6 napisała:

        > Najprościej byłoby mieć własne życie, rozumiesz, takie w którym Twoim podstawowym towarzystwem nie są koleżanki i masz z kim jechać na weekend.


        Bynajmniej, koleżanki do wspólnego spędzania czasu bardzo warto mieć.
        Ale zdrowo myślące koleżanki, a nie takie uwikłane w przemocowy związek.
        • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:25
          Warto, natomiast nie angażujące w takie dylematy.
      • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 09:40
        triss_merigold6 napisała:

        > Najprościej byłoby mieć własne życie, rozumiesz, takie w którym Twoim podstawow
        > ym towarzystwem nie są koleżanki i masz z kim jechać na weekend.

        A tu akurat bardzo nie masz racji.
        Warto mieć koleżanki i życie towarzyskie również poza związkiem, a nie, że twój facet jest "najlepszym przyjacielem" i na wino tylko z facetem, na weekend tylko z facetem, do kina tylko z facetem. Brrrr.
        Sprawdza się to w normalnych związkach, a jak jest w nienormalnych, to właśnie czytamy.
        Ten pajac to przemocowiec.
        • 3-mamuska Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 02:14
          Czasem nie ma czasu na winko/kino z koleżankami ,bo ledwie czasu starcza dla związku.
          • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:44
            Jak nie ma czasu, to się nie umawiasz, proste, a nie umawiasz się, ale tylko pod okiem faceta, a o tym jest wątek.
    • szpil1 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:17
      Ja bym pojechała sama lub z kimś innym, ale koleżance szczerze i dobitnie wytłumaczyła dlaczego.
    • kwietny_kwiatek Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:19
      Zapłaciłaś juz rezerwację dla 2 osób. Da radę dokwaterować dziecko?
      • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:21
        Koleżanka miałaby skłamać, że jedzie z córką, a Hrabina nie przyznawać się do wspólnego wyjazdu kiedy przyjdzie do nich na grilla. Dramatyczne zagęszczenie częstotliwości kontaktów.
        • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:25
          Co ty Trisia nie powiesz? Nie każdy żyje wyłącznie w chałupie. Ludzie lubią wychodzić, jadąc kolacje ze znajomymi, bywac u nich. Kumasz już? Ludzie nie żyją tylko na własnej kanapie, z własnym chłopem i na ematce.
          • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 09:57
            Postaraj się rozróżnić spędzanie czasu ze znajomymi od spędzania czasu ze znajomymi, którzy potrzebują do tego kłamstw, wykrętów i alibi, bo inaczej zarobią w pysk.
            Baw się z kim chcesz, zresztą najwyraźniej nie masz wyboru, bo nie ma w twoim otoczeniu nikogo normalnego, ani koleżanek, ani facetów.
            Ale nie bądź zaskoczona, co z tego może wyniknąć, w każdym razie będzie materiał na nowy wątek.
            • hanusinamama Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 00:46
              Amen
      • szpil1 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:23
        kwietny_kwiatek napisała:

        > Da radę dokwaterować dziecko?

        Przecież nie chodzi o to, że dziecko też ma jechać, ale o to, że koleżanka ma zakaz - wydany przez fagasa koleżanki - spotykania się z hrabiną sam na sam. Rozumiesz tę subtelną różnicę?
        • 3-mamuska Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 02:16
          szpil1 napisała:

          > kwietny_kwiatek napisała:
          >
          > > Da radę dokwaterować dziecko?
          >
          > Przecież nie chodzi o to, że dziecko też ma jechać, ale o to, że koleżanka ma z
          > akaz - wydany przez fagasa koleżanki - spotykania się z hrabiną sam na sam. Roz
          > umiesz tę subtelną różnicę?


          Może facet ma niezbyt dobra opinie o hrabinie ,same ematki wytykały jej majtki od obcego chłopa.
          Wiec całkiem możliwe ze hrabina ma takie towarzystwo ze chłopu nie pasuje.
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:23
        Ależ nie ma opcji dokwaterować dziecko, bo to mial być wyjazd dwie dorosłe kobiety w spa. I nie ma opcji, że raptem mam tolerować dziecko, bo ktoś ma problem w domu i to nie z opieka do dziecka, a z chłopem. Więc i tak pojadą dwie dorosłe osoby, zabiorę kogoś innego i po problemie.
    • piekna_remedios4 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:20
      jeju hrabina, Ty masz naprawdę wyjątkowych znajomych i historie, skąd ty ich bierzesz?
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:37
        Mam ich po prostu dużo 😄 Taki lifestyle bezdzietnej singielki, która zawsze miała czas, lubiła bywać i nie lubiła być w domu sama 😄
    • trampki-w-kwiatki Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:33
      Po moim trupie.
      Wygaszam takie znajomości.
    • snakelilith Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:36
      A mąż wie, że koleżanka używa go jako argument do rozluźnienia relacji? big_grin
      • mimfa Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 05:43
        Też coś tak czuję.
        • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 14:59
          To masz covid, bo straciłaś węch.
          • hanusinamama Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 00:48
            PO wuj miałaby z tobą jechac? Abyś jej faceta obsmarowała na forum - udowadniając sobie i nam, ze lepiej być singielką niz w parze?
      • hanusinamama Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 00:47
        To samo pomyślałam. Ta koleżanka ma jeden problem: nie umie być asertywna.
        • tt-tka Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 01:03
          hanusinamama napisała:

          > To samo pomyślałam. Ta koleżanka ma jeden problem: nie umie być asertywna.
          >

          Ta kolezanka ma znacznie wiecej problemow, a inni z nia jeszcze wiecej, konkretnie jej corka. Przeczytaj watek linkowany wczesniej.
        • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 01:09
          To i tak mniejszy niż ty masz, bycie tępą dzidą, która musi się czepnąć jak rzep byle się doczepić nawet jak nic z wątku nie rozumie jest znacznie gorsze.
      • cruella_demon Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:50
        snakelilith napisała:

        > A mąż wie, że koleżanka używa go jako argument do rozluźnienia relacji? big_grin
        >

        Jestem tego samego zdania.
        Pisałam wyżej, że też mam taką namolną koleżankę której się nudzi samej w domu i wiecznie chce się spotykać. Więc często, dla świętego spokoju kłamię że dzieci nie mam z kim zostawić albo mąż mnie nie puści.
        Tak, mąż wie że robi za wymówkę wink zresztą on też czasami mówi, że żona mu nie pozwala big_grin
        • snakelilith Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 11:05
          cruella_demon napisała:


          > Pisałam wyżej, że też mam taką namolną koleżankę której się nudzi samej w domu
          > i wiecznie chce się spotykać. Więc często, dla świętego spokoju kłamię że dziec
          > i nie mam z kim zostawić albo mąż mnie nie puści.


          Też mi się już zdarzało. Mąż jako wymówka świetnie się do tego nadaje, bo dobrze wie, że takie "hrabiny" nigdy w życiu nawet nie odważą się go o to zapytać. A ja gram ofiarę zazdrośnika i mam święty spokój.
          Cała ta historia mnie więc bardzo bawi. Nie wierzę ani trochę w męża przemocowca. Tak naprawdę przemocowcem jest tu hrabina, ta dziewczyna jest tak męczącą i upierdliwą egomanką, że trzeba trzymać się od niej z daleka. Już w wątku z jeziorem i dziećmi na doczepkę było to widać. Biedna koleżanka może to w końcu zrozumiała, tylko aserytwności nie starcza by podjąć zdecydowane kroki.
          • iwles Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 11:41

            " A ja gram ofiarę zazdrośnika i mam święty spokój."


            a czemu nie powiesz szczerze, że jest męcząca, masz jej dosyć i nie chcesz się spotykać?
            Brak odwagi ?
            czy nie lubisz palić za sobą mostów, bo może kiedys ta koleżanka jeszcze ci się do czegoś przyda ?
            • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 11:49
              Pewnie dlatego, że sporadyczne spotkania z tą osobą są fajne, ale trzeba uważać, żeby nie zalęgla się w domu i tonować namolnosc.
            • snakelilith Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:42
              iwles napisała:



              > a czemu nie powiesz szczerze, że jest męcząca, masz jej dosyć i nie chcesz się
              > spotykać?
              > Brak odwagi ?

              Dlatego, że nie jestem idiotką. Czasem pielęgnuje się kontakty z przróżnymi ludźmi, to może być rodzina, albo towarzystwo, które może być fajne, jeżeli nie przekracza pewnej granicy. A że do wielu ludzi subtelne sygnały nie trafiają, a walić im na głowę z grubej rury nie ma potrzeby, to używa się wymówek różnego rodzaju, w zależności od tego na co reagują.
              • cruella_demon Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:46
                Trzeba mieć chyba ZA żeby w ogóle takie durne pytanie zadać.
          • lauren6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 11:46
            Ależ w tym związku jak najbardziej może być przemoc psychiczna/ekonomiczna. W wątku o tnącej się nastolatce jak najbardziej było widać, że w tym domu dzieje się coś bardzo niedobrego, skoro dziewczynka ma depresję, a matka ryczy pod prysznicem.

            Co nie zmienia faktu, że facet może mieć 100% racji co do znajomości z hrabiną. Może uważać, że hrabina im się narzuca, ma zły wpływ na partnerkę (spontaniczne całonocne chlanie, choć się uzgodniło z partnerem powrót tego samego dnia) i jeszcze wtrąca się im w życie rodzinne (pomysły o wakacyjnym pobycie w psychiatryku dla nastolatki).
          • cruella_demon Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 11:59
            Już został zlinkowany inny wątek w którym wyszło, że hrabina bardzo toksycznie wyebała się w tą rodzinę. Córkę psiapsi chciała na 2 miesiące oddelegować do psychiatryka. Sama psiapsi nie lepsza, bo na wakacje dla dziecka jej nie stać, ale na wyjazdy z hrabiną do spa już tak i na chlanie po nocach.
            Nie dość, że zaczęłam tego chłopa rozumieć, to jeszcze mu współczuję.
            • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:06
              Raz on po nią przyjechał koło 23 i zabrał do domu, a raz musiała przenocować, bo żeśmy sobie winka polały. Strzelił focha, zrobił jazdę, ta mu jakieś zdjęcia wysłała, filmiki, że w domu jesteśmy, że same, płakała cała noc, wsiadła w auto koło 4 i pojechała.

              czyli niestabilna, nieodpowiedzialna kobiecina wracała nayebana samochodem od Hrabiny

              Cóż, gdyby koło partnera kręcił się kolega o takim ciśnieniu towarzyskim, to partnera miałby absolutnego bana na kontakty, a typa bym za próg nie wpuściła.
              • iwles Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:23
                triss_merigold6 napisała:


                >
                > czyli niestabilna, nieodpowiedzialna kobiecina wracała nayebana samochodem od H
                > rabiny
                >


                błąd logiczny: nie pojechała "od hrabiny", tylko "DO faceta", który swoją zaborczością zmusił ją do tego, by zamiast najpierw wytrzeźwieć, stawiła się na jego rozkaz do domu.
                • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:34
                  A może "do domu, w którym mieszka z dziećmi"?

                  Wiesz, umówienie się na kawę po południu nie oznacza, że o północy pani będzie w stanie niekontaktującym z przepicia. Nie powinna prowadzić, to jasne i jeśli Hrabina była trzeźwiejsza, to jako rzekomo troskliwa, powinna była idiotce zamówić taksówkę.
                • 3-mamuska Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:34
                  iwles napisała:

                  > triss_merigold6 napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > > czyli niestabilna, nieodpowiedzialna kobiecina wracała nayebana samochode
                  > m od H
                  > > rabiny
                  > >
                  >
                  >
                  > błąd logiczny: nie pojechała "od hrabiny", tylko "DO faceta", który swoją zabor
                  > czością zmusił ją do tego, by zamiast najpierw wytrzeźwieć, stawiła się na jego
                  > rozkaz do domu.


                  Mogła wezwać taxi sama powinna pomyśleć.
                  I sorry facet może ma racje skoro, jedzie do koleżanki hrabiny tak się uchlewają ze nie może wrócić na noc , to się nie dziwę ze facet nie chce żeby miał taka osoba wpływ na jego rodzine.

                  Może tu walce nie chodzi o to ze on żonę krótko trzyma ,a o to ze reputacje hrabiny w realu i stad takie podejście. Różnie bywa.
                  • cruella_demon Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 12:47
                    Nie musi być reputacja, wystarczy że się z hrabrabiną regularnie upija, bo już wiemy że dla autorki raz na 2 tygodnie to za rzadko.
                    • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:10
                      Jeżeli związek w jakiś sposób ogranicza prawo do spotkania się z innymi ludźmi, wyjazdu do spa z koleżanką, rozmów ze znajomymi, czy też jakiekolwiek rozkminy to należy się z takiego związku ewakuować, bo to nie jest związek, a jedynie układ, w którym wyłącznie jednej osobie ma być dobrze.

                      Hrabiny wizja związku
                      • cruella_demon Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:18
                        Hrabiny wizja związku

                        No ma jasną odpowiedź dlaczego ciągle jest sama.
                        • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:23
                          Nie, to odpowiedź, dlaczego pary ograniczają z nią kontakty. Na każde większe spotkanie towarzyskie wlecze nowego typa, uważa że koleżanki powinny być dostępne wyjazdowo i pogaduszkowo kiedy tylko zapragnie, nie liczy się z cudzym czasem i zobowiązaniami.
                          • cruella_demon Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:24
                            A to też.
                            • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:29
                              Reasumując, namolna afektowana dzida z nadmiarem czasu.
                      • 3-mamuska Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:28
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Jeżeli związek w jakiś sposób ogranicza prawo do spotkania się z inny
                        > mi ludźmi, wyjazdu do spa z koleżanką, rozmów ze znajomymi, czy też jakiekolwie
                        > k rozkminy to należy się z takiego związku ewakuować, bo to nie jest związek, a
                        > jedynie układ, w którym wyłącznie jednej osobie ma być dobrze.

                        >
                        > Hrabiny wizja związku


                        A tu się muszę zgodzić i dziwić się ze hrabina jest sama. A partnerzy tylko z doskoku.
                        I dobrze skoro tak lubi i w normalnym związku by się dusiła.
                        Ale jak się żyje z mężem i dziećmi to nie ma swobody i latania gdzie się chce na ile się chce.
                • lauren6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:00
                  Czy ten facet kazał jej prowadzić po pijaku? Zrobił jej awanturę (w 100% popieram) i ona sama z siebie do niego wróciła. Choć powinna była zostać u hrabiny do wytrzeźwienia lub wracać komunikacją nocną/taksówką.

                  Sam fakt prowadzenia auta po pijaku świadczy o tym, że pani ma problem z piciem. Sorry, takie akcje nie zdarzają się osobom, które od czasu do czasu wypiją sobie piwo lub kieliszek wina do obiadu. Takie postępowanie jest jednym z wyznaczników niepanowania nad piciem, czyli alkoholizmu.
                  • triss_merigold6 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 13:05
                    Hrabina troskliwa, wiedząc że ma koleżankę idiotkę i alkoholiczkę, powinna była wezwać pani taksówkę, żeby nie wsiadała do samochodu.
                    Awanturę popieram, nie wyobrażam sobie, żeby facet odwalał mi taki numer.
    • asia.sthm Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:36
      > Czyli ona nie bywa u mnie bez niego, nie wyjdzie na kawę, drinka, kina.

      I ty w takiej sytuacji wyciagasz ja 2-3 dni zeby czego dokonac?
      Facet jest przemocowcem a ty wyraznie chcesz zeby napiac wszystkie cieciwy do oporu.
      Albo chcesz kolezance pomoc albo chcesz doprowadzic do katastrofy. Nie wciagaj jej w sytuacje, z ktorych bedzie musiala sie tlumaczyc i najprawdopodobniej splacach dlugi za przewinienia.
      Facet jest przemocowcem, a kolezanka potrzebuje fachowej pomocy, a nie ciebie do nakrecania napiecia.
    • piekna_remedios4 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:40
      oj przestań, hrabina ma swój urok i nie wątpię, że takie osoby jak jej znajomi mogą istnieć. A nawet jeśli nie, to fajnie poczytać te historie
    • semihora Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:45
      Serio? Chcesz zrywać znajomość przez jakiegoś kretyna? Raczej pomóż jej uświadomić sobie, że wdepnęła w gooowno.
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 21:51
        A co ja jestem darmowy psycholog dla wszystkich? Dorosła jest. Chciała jechać, termin wybrany pod jej urlop, nikt nie zmuszał. A, że w domu nie wyszło, to niech zrobi tak, żeby wyszło. Nie chciałabym zrywać kontaktów, ale pomagać nie zamierzam.
        • iwles Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 22:04

          Ale następnym razem, jak przyjdzie do ciebie na kawę razem z nią powiedz zdziwiona: a ciebie q...a ktoś zapraszał?
          • nigdynigdynigdy84 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:26
            Szczerze chamsko, ale jakby mi ten fagas wlazł do mieszkania, to tak bym zapytała.
            Ale jest szansa że on wtedy powie: wychodzimy i zabierze koleżanke od hrabiny również.
            • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:42
              Ale on już mi kiedyś wlazł do mieszkania. Przyjechał po nią z głupia. No, ale nie będę robiła jazdy, bo chłop po babę przyjechał. Zapytałam czy coś zje, czegoś się napije i tyle. W życiu nie pomyślałam, że to jest początek grubszego tematu.
          • umi Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:28
            Lepiej grzeczniej, np. X, co sie stalo, ze przyszedles? Wpadles na babski wieczor? suspicious A potem sadzasz chlopa i niech slucha o stopkach i maseczkach. O ile jest normalny, dlugo nie wytrzyma suspicious Chyba, ze nie jest normalny, wtedy problem.
          • latarnia_umarlych Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 10:08
            iwles napisała:

            >
            > Ale następnym razem, jak przyjdzie do ciebie na kawę razem z nią powiedz zdziwi
            > ona: a ciebie q...a ktoś zapraszał?
            >

            Szlocham.
            To chyba najlepsza rada
    • fragile_f Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 22:10
      Przecież nie dokwaterujecie dziecka na tym etapie, poza tym cała akcja jest chora. A co jak córka coś wygada i gość wpadnie do Ciebie z awanturą? Inna opcja jest taka, że dziecko bedzie siedziało z wielka tajemnica i dusiło ją w sobie. Obydwie mozliwosci są koszmarne.

      Szczerze mowiac, to powiedzialabym kolezance ze nie bede sie bawic w takie konspiracje, zwlaszcza z dzieckiem w tle. Pewnie nie posłucha, uzna ze przesadzasz, wkurzy sie na Ciebie - jedyne co mozesz jej powiedziec to to, ze powinna sie wkurzyc na meza, nie na Ciebie.

      Pojedz z kims innym i tyle. Po co wchodzic w czyjs porabany układ?
    • agonyaunt Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 22:31
      > Otóż mam koleżankę, koleżanka ma faceta i ten facet absolutnie nie zgadza się na nasze spotkania we dwie.

      Cóż, biorąc pod uwagę całokształt Twoich dokonań, to wcale nie jestem pewna kto tu jest czarnym charakterem smile
    • nota_bene0 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 22:38
      Ja bym powiedziała jej, że nie będę kłamać, że niby na ten wyjazd nie jadę. I nie mówiłabym nieprawdy. Niech zdecyduje sama. No niestety, może tak też być, że wasza przyjaźń się zakończy. To sama zobaczysz. Pewnie kiedyś zrozumie, jak zakończy relacje z tym dziwnym facetem, ale to już decyzja o waszej przyjaźni będzie leżeć po Twojej stronie. Na pewno nie kłamałabym. Masz na pewno inne koleżanki, jeśli ta sobie pójdzie. Masz swoją wartość i tego się trzymaj.
    • mid.week Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 22:43
      Ty też musisz się ukrywać podczas tego wyjazdu. W ten spsób zachowasz symetrię relacji. Ubierz kaptur, domaluj sobie wąsy i skardaj się ukradkiem.
      • chatgris01 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 22:56
        I nie zapomnij mówić "karramba" !
        • mid.week Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 23:03
          koniecznie! Oby tylko pogoda deszczowa dopisała
          • gajmal Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 07.08.21, 23:15
            Uważaj, bo jak to jakiś dziwny typ to może kontrolować jej wydatki i jak się zorientuje, że ona może nie być na wyjeździe tylko z dzieckiem to jeszcze przyjedzie i Ciebie pobije....
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:10
        Dzięki ematce mam nawet odpowiedni strój 😂
        • mid.week Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 03:14
          To mój, ale mogę pożyczyć
      • rosapulchra-0 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 09:28
        Nie ubieraj kaptura!! Załóż kaptur.
    • panna.nasturcja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:07
      Jeżeli koleżanka mówi Ci prawdę (jesteś pewna, ze to nie ona posługuje się niby zabranianiem przez faceta, bo nie chce do Ciebie jeździć?) to jest w związku z przemocowcem. Takie zachowania u przemocowców bardzo eskalują a z czasem przemoc będzie dotyczyć tez córki.
      Skoro to Twoja koleżanka i Ci na niej zależy to jej to powiedz, ewentualnie zaoferuj pomoc.
      Ale już doczytałam, ze nie zamierzasz z nią nawet pogadać. To po co wątek skoro los koleżanki jest Ci obojętny?
      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:16
        Wątek dotyczy MNIE i tego jak Ja mam się zachować w tej sytuacji i czy może da się zrobić tak, żeby kontaktów nie zrywać, bo faktycznie trochę mi szkoda. I czy myślę prawidłowo, że mnie to uwiera. Nie dotyczy losu koleżanki i proszę nie wjeżdżaj mi na poczucie winy, że powinnam się rzucić z pomocą, bo tego nie zrobię. Każdy ma jakiś swój los i jest za niego odpowiedzialny. Naprawdę nie chcę i nie muszę być odpowiedzialna za los wszystkich moich koleżanek. Dokładnie nie mam zamiaru tłumaczyć dorosłej osobie w czym tkwi, bo jest dorosła. Więc w tym temacie się odzywać nie będę. Natomiast coś powiedzieć muszę, a na pewno to, że ja nie będę brała udziału w tych konspiracjach.
        • panna.nasturcja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:49
          Nie wjeżdżam Ci na poczucie winy.
          Naiwnie myślałam, że jesteś człowiekiem i masz odrobinę empatii by z koleżanką na tyle bliską, że chciałaś z nią jechać we dwie na babski wypad, pogadać.
          Nie czyni Cię to za nikogo odpowiedzialną i nie zobowiązuje do jakiejkolwiek pomocy dalszej jeśli jej nie zaproponujesz.
          Czyni Cię to istotą ludzką. Li i jedynie.
          • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 01:15
            Empatia działa w dwie strony. Nie tylko ja musze mieć empatie. I dlatego też powstał ten wątek, bo relacja oparta tylko na empatii jednej strony to chyba nie jest relacja dobra. No i właśnie ja się teraz w niej poczułam źle. Nie ma już takiej siły, żeby jedna Hrabina wykazywała się tylko empatia, wsparciem i pomocą dla innych. Co zresztą forum już mi dość dobrze uświadomiło i akurat w tym miało rację.
            • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 10:06
              Ale że ta empatia to z twojej strony?
              Popłynęłaś 😂
      • mrs.solis Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:18
        Berga sie obrazila,wiec hrabina probuje rozruszac forum 😜
        • panna.nasturcja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:51
          Raczej słabo.
          Nie pomyślała nawet, że ludzie zauważą przemoc i do tego się odniosą, myślała, że będzie o niej, że powinna się odciąć, olać, że jest taka fajna, wyzwolona i super.
          A wychodzi, że jest nieczułą...
          • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 01:12
            Myśl co chcesz. Tak jestem człowiekiem i mam prawo jako człowiek asertywnie chronić też siebie przed problemami wszystkich innych ludzi. Też swoje przeżyłam, też swoje musiałam przepracować, też z wielu tematów wyciągnąć wnioski. Dlatego wybacz, ale nie czuje się nieczułą..., bo daje sobie prawo do spokojnego wyjazdu, wypoczynku i relaksu zamiast kombinowania i roztrząsania cudzych problemów. Każdy człowiek ma prawo do bycia dobrym przede wszystkim dla siebie i dbania o siebie i nie ma obowiązku bycia ratownikiem dla wszystkich. Wyraźnie napisałam, że nie chciałam zrywać kontaktu, dostosowałam nasze spotkania do tego typa, jeździłam do niej, ale więcej nie zrobię. Nikt nie ma obowiązku całe życie pełnić roli ratownika dla wszystkich wkoło.
            • panna.nasturcja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 01:18
              Tak, chroń siebie przed koleżanką, która jest ofiarą przemocy, wraz z córką.
              Chroń i nawet z nią nie pogadaj, bo jeszcze Ci honoru ubędzie.
              Dbaj o siebie, nie pomagaj nikomu, choćby dobrym słowem.
              ...
              A potem obudzisz się z ręką w nocniku.

              Jeśli piszesz prawdę i nie jest to Twoja forumowa kreacja (nie w tym wątku tylko w ogóle) to niczego nie przepracowałaś, po prostu odchyliłaś wahadło w drugą stronę.
              Zapłacisz za to gorzką cenę.
              • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 01:55
                Nie bądź śmieszna. Z ręką w nocniku to się można obudzić nawet jako wolontariusz dla wszystkich strapionych. Już ty się nie martw o moją rękę i mój nocnik. A chronić to dorosła kobieta powinna swoje dziecko i sama siebie przede wszystkim, a nie oczekiwać ochrony od otoczenia. Poza tym wiesz co odwal się, bo ja dla niej zrobiłam już więcej niż może ty zrobiłaś dla kogokolwiek przez całe swoje życie. Dlatego nie dawaj sobie prawa do wpieprzania się co i kto powinien z sobie dawać i jak komuś pomagać. I tyle w temacie.
                • panna.nasturcja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 02:08
                  Nie daję sobie prawa do włażenia w Twoje życie.
                  To Ty mi je dajesz opisując naintymniejsze szczegóły swojego życia na otwartym forum dyskusyjnym.
              • tt-tka Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 01:57
                Przykre to, ale ja sie zgadzam z hrabina - jezeli ktos zaczyna mnie wkrecac we wlasne klamstwa, ewakuuje sie szybko.
                jak i kiedy pogadac z kolezanka ? W obecnosci tego pana czy na wyjezdzie, na ktory nie moga udac sie razem, bo rezerwacja byla robiona na dwie osoby, a zmiescic sie zdaniem kolezanki maja trzy ?
                • panna.nasturcja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 02:06
                  Skoro mogą pogadać o tym by okłamać partnera, że jedzie z córką a nie Hrabiną to znaczy, że jakoś ze sobą bez niego rozmawiają, choćby przez telefon, maile piszą, nie wiem.
                  Więc i powiedzieć jej raz, że to są objawy przemocy też można.
                  Hrabina nie chce.
                  • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 02:18
                    Hrabina to jej dzieciaka uratowała przed być może samobójstwem. Więc nie pierd...l mi jaka to Hrabina bez serca i bezduszna sucz. Hrabina chciała też z matką wyjechać i nawet specjalnie wziąść wolne, żeby się matka też trochę zrelaksowała po ostatnich wydarzeniach. Ale sorry, więcej Hrabina dla dorosłych bab robić nie będzie. Psychologa jej dałam, starczy. Nich ją uświadamia.
                    • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 10:08
                      Obracasz się w skrajnie patologicznym środowisku. Masakra.
                    • nigdynigdynigdy84 Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 10:27
                      Hrabina, jak koleżanka ma popieprzonego partnera to nie Twój problem.
                      Wątpię że jakby była bita, albo więziona czy coś w tym stylu to by myślała o wyjeździe.
                      Typ po prostu jest zaburzony, koleżanka boi się stracić misiaczka i tyle.
                      Jedz na wakacje z kimś innym i w dupie miej ta porąbana paniusie, co to do WC nie pójdzie bez swojego chloptasia
                      • hrabina_niczyja Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 15:18
                        Oczywiście, że nie jest bita. Na razie jest tylko śledzona na mapach Google i zamknięta w domu i ma wychodne na trasie dom, praca, sklep, dzieci. I tak cud, że mozna do niej przyjeżdżać.
                        • m_incubo Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 09.08.21, 09:17
                          Aha, i z tą koleżanką, o której wiesz, że ma wychodne tylko do pracy i do biedronki umawiasz się na tydzień w spa?
                          Brakowało ci tematu na wątek czy co?
                          To ta sama baba, która woli siedzieć zamknięta w pokoju przez misia, niż zająć się własną córką?
                          Masz jakichś niepatologicznych ludzi wokół siebie czy tylko samych zyebów? 😲
    • umi Re: Facet mojej koleżanki, czyli jak się zachować 08.08.21, 00:25
      Nie wiem, ale watek ma juz dwie szostki w lidzbie postow. Jeszcze troche brakuje do trzech suspicious

      Jesli sie nie da dokwaterowac tej corki, to i tak z nia nie pojedizesz, chocby skaly s,raly. Takze problem solved.

      Nie mam pojecia, co bym zrobila w takiej znajomosci, gdybym miala. Mozliwe, ze spytalabym chlopa o co chodzi z tym banem na wizyty. Mozliwe tez, ze gdybym lubila kolezanke i czas z nia, to olalabym wlazenie w ich wewnetrzna sytuacje i przyjaznilabym sie gdyby mi to pasowalo, a gdyby facet zaczal fikac, ostrzeglabym, ze jak nie skonczy, to powiadomie policje. Skoro sie z nim nie przyjaznisz ani nawet nie kolegujesz, to jego niewidzialni przyjaciele i ich obawy nie sa Twoim problemem. Jesli Tobie sie dobrze z nia spotykac, to i Tobie sie dobrze zyje w te relacji, nie tylko jej. Jesli natomiast czujesz sie robiona w hooya albo pomijaja czy co tam, to albo wyjasnij to sobei z kolezanka i moze zmieni zachowanie, albo sie wymiksuj bez wjasnienia. Opcja druga jest lepsza w sytuacji, kiedy na danej osobie Ci za bardzo nie zalezy jako znajomej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka