Dodaj do ulubionych

Razem czy osobno?

09.08.21, 12:21
Nie, nie o ortografii bedzie, a o wyposazeniu big_grin

Jak kupujecie utensylia kuchenne? Czy szukacie zestawow spelniajacych warunek "pasowania" do kuchni: kolor, material, sposob przechowywania/ekspozycji (stojak/wieszak)? Czy moze patrzycie tylko na uzytkowosc, wiec macie single od sasa do lasa?

Ja mam kazda (doslownie) rzecz z innej firmy lub serii. Wszystkie zestawy jakie widzialam, maja zazwyczaj 1 rzecz dokladnie taka jaka chce, 1-2 od biedy sie nadajace oraz 2-3 takie, ktore stanowia przeciwienstwo mojego wyobrazenia o wygodzie. Wzdryga mnie na mysl o kupieniu zestawu 5-6 elementowego tylko dla tego jednego lu dwoch jego czesci, na szczescie w temacie utensyliow nie przeszkadza mi roznorodnosc smile Ktos ma zestaw skladajacy sie w 100% z "pozadanych" elementow? Albo wszystko z jednej serii, kupowane na sztuki?

Kubki na forum sa czesto wspominane, wiec wiem ze frakcja "rozne, rozniaste" jest silna. Ja wole zestaw takich samych i tu roznorodnosc by mi (u mnie) przeszkadzala.

Reczniki: chyba nikt nie ma "po hotelowemu" (wszystkie w jednym kolorze), ale zwracacie uwage na to, zeby wszyscy mieli z tej samej serii? U nas reczniki sa zunifikowane seria i rozmiarem, i wymiana recznikow jednego domownika pociagnie za soba wymiane pozostalych. Plus reczniki maja pasowac do siebie kolorami, moj wewnetrzny dyktator dopuszcze jedynie wybranie sobie kto wezmie ktory kolor wink

Posciel: jak lozko podwojne, to posciel taka sama, czy specjalnie dwie rozne? U mnie poziom sfiksowania siega dopasowania koloru poscieli do koloru przescieradla smile Nikt juz nawet nie pyta "co za roznica", tak dobrze mnie domownicy znaja big_grin

Generalnie jest wam dopasowanie ( i kupowanie razem lub osobno) obojetne, czy macie silna opinie w tych tematach i musi byc tak jak Wy chcecie? A moze inny domownik w jakims temacie rzadzi?
Obserwuj wątek
    • bialeem Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 13:55
      Utensylia mam kupowane systematycznie raczej z jednej parafii (sztampowe czerwone KA), ale oczywiście nie wszystko. Jak kupuję coś nowego, co będzie stało na wierzchu, to pilnuję żeby pasowało stylistycznie. Niestety dużo rzeczy też dostaję. Te już nie pasują,ale używam, bo często są to rzeczy przydatne.
      Ręczniki mam w komplecie, ale.. nie wszystkie. Kilka starszych jest innych.
      Pościele mam w kompletach, ale zmrużę oko jak coś będzie niedopasowane.
        • mayaalex Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 15:13
          u mnie prawie wszystko z ikei i schowane w szufladach (mam w kuchni sporo szuflad), nie lubie trzymania rzeczy na wierzchu. Kupilabym chetnie jakies bardziej wypasione ale na razie mam na liscie do zrobienia/kupienia/urzadzenia za duzo pilniejszych punktow smile
        • bialeem Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 17:35
          Mam otwieracz, łyżkę do lodów, trzepaczkę i łopatkę czerwone KAtongue_out

          Takie utensylia mam o dziwo z zestawu i cholernie niepraktyczne, bo w formie miedziowanego kompletu od mamy, którego nie da się myć w zmywarce. Nastawiam się na kupno nowego kompletu, ale już w swoim domu, a aktualnie wynajmuję. Tylko durszlak mam plastikowy, a zgniataczka do ziemnioli z ikei.
    • beataj1 Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 14:20
      Osobno. I to osobno z przytupem.
      Ostatnio podczas jakiejś imprezy zauważyłam, że nawet szklanki do napojów mam różne. I to RÓŻNE. Mam zatem małe szklanki z flamingami, średnie z nadrukiem w kwiatki, duże gładkie białe, jakieś takie pękate w groszki itd. I z każdego rodzaju max 2 sztuki.

      Talerze też po 1-2 sztuki z rodzaju.
      Inne utensylia kuchenne kupowane w ramach ochoty nastroju - zatem konsekwentnie niekonsekwentne.

      Cygański tabor na LSD.
      • kautokeino Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 14:54
        beataj1 napisała:

        > Cygański tabor na LSD.


        Lubie to!

        Ja mam takie same talerze od prawie 30 lat. Przyzwyczailam sie nie tylko do tego, ze sa takie same, ale tez do tego, ze to wlasnie te. Nie wiem co zrobie, jak sie skoncza, chociaz na razie beztrosko wyciepuje do smietnika za kazdym razem jak ktorys sie lekko uszczerbi.
    • volta2 Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 14:25
      to oczywiste, że kolor prześcieradła musi być dopasowany do koloru pościeli
      a ręczniki mają kolorystycznie zgrywać się z kolorem łazienki?
      za zestawami też nie przepadam
      kupuję rzeczy pojedyncze, dokładnie te, które mi są potrzebne

      niedawno kupowałam "szable" fiskarsa i latałam z centymetrem do szuflady, sprawdzać, czy się zmieści na długość.
      • kautokeino Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 14:43
        Niektorzy maja biale przescieradla i "pasuja do wszystkiego". Ja mam tylko kolorowe, stad inna odmiana oczywistosci smile

        Nie wiem co to jest "szabla" w odniesieniu do utensyliow kuchennych, ale nie dopasowuje niczego do szuflady, tylko szukam odpowiedniego miejsca jak juz cos kupie. Wiekszosc rzeczy mam w doniczce, bo przez 20 lat nie potrafilam znalezc szklanego wazonu o odpowiednich parametrach (sie nie poddaje i wciaz szukam).
    • 1matka-polka Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 14:31
      Narzedzia kuchenne mam od sasa do lasa, gdyz sluza mi jedynie swoja funkcja uzytkowa, albowiem estetyczna mnie nie interesuje, bo wszystko jest pochowane, wiec sie nie napawam.
      Kubki mam rozne. Aczkolwiek staram sie, zeby te kubki czesciowo do siebie pasowaly, mimo, ze kazdy z innej parafii, umiem dosyc dobrze łączyc paski z grochami, kwiatkami i innymi wzorami.
      Reczniki maja pasowac do lazienki i do siebie nawzajem, maja rozne kolory ale sa raczej gladkie. Czyli nie kupuje kompletow, tylko dobieram kolorystycznie.
      Posciel dobrana do sypialni. Bo lezy na wierzchu. Przescieradlo stanowi integralny element zestawu posxielowego.

      Dopasowanie jest dla mnie wazne ale nie potrzebuje kompletow, bo umiem laczyc wzory i kolory.
      • kautokeino Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 14:49
        Czyli jeden recznik moze byc z jednej serii, a drugi z innej, byle oba byly gladkie i pasowaly kolorem? Identyczne nie beda, nawet jak nie maja wygolonego paska, to roznia sie faktura, rozmiarem, obszyciem - u kogos moze bym nie zauwazyla, u siebie bym byla z tym nieszczesliwa. Za to zupelnie mi nie przeszkadza, jesli ktos mi z tego powodu wspolczuje lub uwaza mnie za wariatke wink

        Posciel i przescieradlo najczesciej nie jest kompletem i pochodzi (przynajmniej u mnie) z roznych zrodel. Niemniej mam swoje pary i biada temu, kto mi taka pare rozlaczy!
        • 1matka-polka Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 15:05
          "Czyli jeden recznik moze byc z jednej serii, a drugi z innej, byle oba byly gladkie i pasowaly kolorem?"

          Tak.

          "Posciel i przescieradlo najczesciej nie jest kompletem"

          U mnie tez nie jest kompletem kupionym w tym samym zrodle, tylko kompletem skompletowanym przeze mnie.
      • kautokeino Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 15:02
        1matka-polka napisała:

        > Narzedzia kuchenne mam od sasa do lasa, gdyz sluza mi jedynie swoja funkcja uzytkowa, albowiem estetyczna mnie nie interesuje, bo wszystko jest pochowane, wiec sie nie napawam.


        Ja sie nie napawam, ani mnie moj "tabor" nie razi, ale mam na wierzchu z racji uzytkowych. Duzo ludzi ma w szufladach i zawsze mnie to lekko dziwi, bo szuflade trzeba otworzyc i w niej grzebnac, a ja ze swojej doniczki wyciagam jednym ruchem. Doniczka stoi kolo kuchenki, jest na wyciagniecie reki. A od kiedy kilka lat temu kupilam nowy stojak na noze, to jestem wniebowzieta! Teraz miesci mi sie tam 8 sztuk (albo i wiecej, ale na razie mam 8), tez o roznych raczkach, bo zupelnie nie rozumiem czym sie kieruja dobierajacy "komplet" producenci (dla mnie kazdy komplet wyglada jak zdekompletowany i przypadkowy juz w momencie kupna).
    • srubokretka Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 15:04
      Mam dopasowane sztucce do stolu.

      >macie silna opinie w tych tematach i musi byc tak jak Wy chcecie?

      Zdecydowanie tak. Powoli zaczyna mnie byc na to stac. Od 3 lat wymieniam sobie rzeczy w domu na takie, ktore mi sie podobaja i ktore napewno zostana.
    • mayaalex Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 15:09
      dopiero od trzech lat mam wlasne mieszkanie, wczesniej wynajmowalam i to zazwyczaj z zalozeniem (mylnym oczywiscie) ze pewnie bedziemy tam mieszkac rok-dwa i nie warto inwestowac w wyposazenie wiec dopiero teraz robie wszystko naprawde po swojemu. W mieszkaniu fajne jest to, ze pierwsi wlasciciele zrobili je w wersji total look (niekoniecznie w 100% w moim guscie ale bardzo konsekwentnie i z naprawde swietnych materialow) wiec to mi dalo baze do dalszych dzialan - wszedzie mam egzotyczne, dosc ciemne drewno i bialy oraz ciemnozielony marmur (to samo drewno wszedzie na podlodze, w tym w lazienkach, marmury w korytarzu, kuchni i lazienkach). Dlatego do kuchni chce kupic bialego KA a potem, jak juz padnie obecny czajnik, rowniez bialy czajnik (nastepny bedzie toster). Reczniki do rak i do naczyn w kuchni mam zielone.
      Reczniki w lazienkach mam zawsze z jednej “rodziny’ ale czekam az beda do wymiany bo chce miec dwa odcienie zieleni plus biale. Posciel zawsze w komplecie, to co pod spodem musi pasowac do tego, co na wierzchu (a wierzch do tapety w sypialni wink
      Mam sporo indywidualnych kubkow ale ostatnio zostaly przeniesiona na mniej uzywana polke a kupilam wreszcie dokladnie taki zestaw sniadaniowy, jaki chcialam, sa w nim 4 kubki wiec mam komplet. Sztuccow specjalnie kupilam dwa komplety zeby zawsze bylo wystarczajaco duzo z tej samej serii.
      Przyjemniej mi jak wszystko jest takie podobierane do siebie, lubie jak nic sie nie gryzie ze soba.
    • maly_fiolek Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 15:30
      Ja mam kolorowy misz-masz smile.
      Lubię zmieniać kolory i wzory, dlatego kapa pasująca do pastelowej sypialni przestała pasować po położeniu obłędnej kwiatowej tapety na ścianach.
      W kuchni cenię jakość i funkcjonalność, dlatego praktycznie każde AGD jest innej firmy (kupione po dokładnej analizie!), niektóre mają fronty, inne stoją osobno. Podobnie jest z narzędziami kuchennymi. Szklanki, talerze to galeria różności bo dzieci tłuką, czy to podczas zmywania, czy przenoszenia posiłków. Mam pojedyncze sztuki z 4 zestawów.
      Garnki. Nigdy nie kupowałam zestawów bo jeden czy dwa się wykorzystuje, a reszta stoi. Kupuję gdy odczuwam potrzebę używania. Sztućce - w miarę jeden zestaw.
      Kubki - bardziej kolorowo niż na paradzie równości - w większości prezenty lub pamiątki smile.
      W miarę jednolite są meble, ale też nie zawsze bo zdarza się przenieść biurko ławę lub wygodne krzesło do innego pokoju.
      • 1matka-polka Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 16:20
        "W miarę jednolite są meble, ale też nie zawsze bo zdarza się przenieść biurko ławę lub wygodne krzesło do innego pokoju."

        Ja mam takie meble, ze wszystko pasuje do wszystkiego. Debowe stoly i komode, szare krzesla, czarne biurowe krzesla na kolkach, biale szafy i biale besty z Ikei...
        • maly_fiolek Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 10:12
          A ja mam meble pasujące do funkcji, w kuchni mocno praktyczne, łatwe do czyszczenia, w pokojach chłopców kolorowe - co muszę zmienić, bo moi młodzieńcy dziećmi nie są. Ale szkoda bo meble wysokiej jakości i kompletnie niezniszczone sad.
      • kautokeino Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 16:40
        O, to, to! Z garnkami mam to samo, po co mi zestaw garnkow? Przez 15 lat malzenstwa (+ dziecko) mialam 3 garnki na raz i nigdy nie czulam potrzeby miec wiecej. Teraz mam 5 i nie moge sie pozbyc wrazenia, ze ich sie za duzo zrobilo big_grin
          • maly_fiolek Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 10:17
            Mam jeden wielki, kupiony na imprezę rodzinną i od tamtej pory nieużywany uncertain.
            Najwięcej używam 5 garnków - dwóch 5-litrowych, jednego 10-litrowego i dwóch dwu-litrowych.
            Kupiłam żeliwny, niestety za ciężki i przez to niepraktyczny uncertain.
    • kaki11 Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 15:38
      Mało rzeczy w kuchni stoi u mnie na blatach (praktycznie tylko czajnik i zestaw noży, pozostałe więc kupuję pod względem praktycznym a nie wizualnym. Mam więc zestaw podstawowy garnków i jeden większy zupełnie inny, talerze kupowałam kompletami, ale kompletów jest kilka, i do siebie nie pasują, ale wszystkie są dla nas estetyczne. Formy do wypieków już każda jest z innej parafii. Szpatułki mam z kompletu, chochlę już zupełnie inną i tak można wymieniać wszystko. Ma być praktycznie.
      Kubki to już całkiem od sasa do lasa- jakieś komplety, jakieś pamiątki, prezenty, coś upatrzone w sklepie jako ładne albo dostane jako gadżet reklamowy. Nie wyobrażam sobie kupić kompletu kubków i wyrzucić bo 2 się zbiją a później kupić nowe.
      Ręczniki kupowałam dwa razy z dwóch różnych serii, plus jakieś dostałam, więc używamy różnych. Nie pasują do siebie kolorami, grubością, czy wzorami. Każdy używa takiego który akurat weźmie. Podobnie jak z większością rzeczy, jak jakiś się zniszczy to się go wyrzuci, jak będzie za mało to dokupi się jakikolwiek inny. Identyczna sytuacja z kuchennymi ściereczkami.
      Pościel na łóżku mamy taką samą (poduszki + kołdra) ale już Jaśki inne, choć jakoś tam dopasowane. Prześcieradła mamy jednokolorowe i neutralne zwykle jakoś się wpasowują w pościel ale nie są kompletem. Nie miała bym problemu gdyby np. przedarła się jedna poduszka i w związku z tym co którąś zmianę jedna poduszka była by ubrana inaczej. Mamy kilka zestawów pościeli zarówno naszej jak i gościnnej (mniejsze poszwy bo tak wyszło) i każdy zestaw jest inny. Skoro ciągle są kompletne ubieram kompletem bo jednak wygląda fajniej ale jak się komplety posypią to ok.
      Z innych rzeczy: w łazienkach mamy komplety łazienkowe (mydelniczki, kubeczki) kupnie razem (w komplecie +dokupiona dodatkowa mydelniczka z pompką) bo to ładniej wygląda, ozdoby choinkowe mamy 2 komplety + jakieś pojedyncze rzeczy które nam się napatoczyły.
      Generalnie jeśli mogę coś kupić w komplecie i jest fajne to kupuję, ale w większości rzeczy nie mam na to parcia, wolę zużyć coś co nie jest w komplecie niż wyrzucać, żeby rodzinne ręczniki w łazience albo rodzinne kubki do śniadania do siebie pasowały, w wypadku większości rzeczy nie ma to dla mnie aż takiego znaczenia smile
      • 1matka-polka Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 16:16
        "Nie miała bym problemu gdyby np. przedarła się jedna poduszka i w związku z tym co którąś zmianę jedna poduszka była by ubrana inaczej."

        Ja mam u corki posciel w kolorową kratke i poszewki na poduszki kupione osobno ale w jednym z kolorow z tej kratki...
        • kautokeino Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 16:45
          Moje dzieci wrecz lubia inna poszewke na poduszke, niz na koldre, wiec jak sie cos zdekompletuje, to nie placze tylko oddaje im wink U siebie w sypialni musze miec "komplet", obie koldry i obie poduszki takie same. Gdybym trafila na poduszki, ktore by mi do koldry pasowaly, to moge wymienic, ale obie na raz.
        • kaki11 Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 21:57
          I to też może fajnie wyglądać, Być może gdybym zobaczyła gdzieś sprzedawane osobno poszwy na poduszki, które pasowały by do zdekompletowanej kołdry to bym dokupiła smile ale tak, bez parcia, że muszę.
    • strumien_swiadomosci Re: Razem czy osobno? 09.08.21, 17:48
      Mam w tym temacie konflikt estetyki z praktycznością a wręcz ekologią. Mam sporo ręczników, każdy z innej bajki, część jeszcze z domu rodzinnego, część chłop przyniósł ze sobą. No i nie będę ich wywalać tylko dlatego, że nie pasują kolorystycznie do płytek i siebie nawzajem. To samo z pościelą.
      Tylko czasami mi oko bieleje jak patrzę na takie wymuskane łazienki czy sypialnie wink
    • alpepe Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 10:21
      Ręczniki różne, najważniejsze, by każdy wiedział, którym się ma na bieżąco wycierać. Pościel zunifikowana, ostatnio ja i córka mamy pościele 200x200 i 2x80x80, więc wymiana jest rotacyjna. Prześcieradła i powłoczki mają do siebie pasować kolorystycznie. Co do kuchni, to mam czarne, w miarę pasujące do siebie, maszynka na kapsułki i toster oraz czajnik, oba kitchen aid z tej samej serii. Tylko stary thermomix się wyłamuje, w sumie, mogłabym go pomalować na czarno, tak teraz myślę, są przecież farby do plastiku. Motywy przewodnie w mojej kuchni to biel na wysoki połysk, również na ścianach, biały piekarnik, biała płyta, biały wyciąg, biała lodówka, czarne sprzęty małogabarytowe, ciemny blat roboczy, by czarnego nie było takiego, który by mi się podobał w kuchniach na zamówienie i miedziane detale, takie jak uchwyty do szafek, dekor na lampie i samodzielnie zrobiony z trzech, wiszący na białym sznurku pojemnik na owoce.
    • solejrolia Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 10:51
      Dużo rzeczy mam różnych, bardzo różnych, a mało kompletów,bo rzeczy są kupowane w różnym czasie (w tym mam dużo PRLu), oraz dokupowane wg potrzeb- coś się zużyło, trzeba dokupić nowe.
      Ale jednocześnie wszystko z sobą pasuje! Dlatego zachowuję względny wizualny ład.
      Nie lubię pstrokacizny i nadmiaru wzorów, połączeń bardzo intensywnych kolorów, silnych kontrastów. Nie lubię.
      I zazwyczaj wybieram neutralność, ponadczasowość.
      Połączenie na stole typu szkło i biała porcelana, to z sobą zawsze pasuje. Czy w dodatkach utensyliów czarne + stal inox- to raczej nie gryzie się z sobą nigdy.
      Ściereczki w miarę zużycia też wybieram niekrzykliwe.
      Pościel- Powłoki mogą być albo delikatnie wzorzyste, albo jednokolorowe, a prześcieradło w innym kolorze, byle nie było bardzo kontrastowo. O, lubię gradację koloru wink np pościelić łóżko w kolorystyce turkusowej - ciemnoturkusowe kołdry+ jaśniejsze poduszki- to komplet, do tego szaro granatowe prześcieradło, i jaśki jaśniejsze ale też turkusowe.
      Ręczniki- po prostu ciemne, granatowe, grafitowe itp. , ale zdecydowanie gładkie. I to, że są z różnych serii, już nie przeszkadza, bo mimo wszystko są podobne do siebie.
    • 18lipcowa3 Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 11:33
      eczniki: chyba nikt nie ma "po hotelowemu" (wszystkie w jednym kolorze), ale zwracacie uwage na to, zeby wszyscy mieli z tej samej serii? U nas reczniki sa zunifikowane seria i rozmiarem, i wymiana recznikow jednego domownika pociagnie za soba wymiane pozostalych. Plus reczniki maja pasowac do siebie kolorami, moj wewnetrzny dyktator dopuszcze jedynie wybranie sobie kto wezmie ktory kolor wink



      Padłam......
    • chatgris01 Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 12:00
      kautokeino napisał(a):

      > Reczniki: chyba nikt nie ma "po hotelowemu" (wszystkie w jednym kolorze),

      Ja mam-wszystkie białe suspicious
      To samo z pościelą.
      Serie i producenci różni, ale kolor jednolity, bo po latach użytkowania oraz przeprowadzek wyszło, że to najpraktyczniejszy kolor, i do prania, i do każdej łazienki/sypialni pasuje.
      Używam do zdarcia.

      Kuchenne utensylia mam jednolite o tyle, że wszystkie z nierdzewnej stali chirurgicznej, producentów paru, ale podobne stylowo.
      • kautokeino Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 13:46
        Duzo was tam w domu? Bo ja przy 3 stalych i 2 dochodzacych domownikach wole wszystkich bialych nie miec. W ten sposob mam pewnosc, ze mojego nikt nie ruszy (jak sie miedzy soba wymienia, to mnie nie boli), a w dodatku ja lubie kolorowe reczniki (znaczy kilka jednokolorowych) i zamiast w obrusach i serwetkach, to sie w tym temacie spelniam wink
        • chatgris01 Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 14:47
          Niedużo, dwoje. Każdy ma swoje miejsce do wieszania i się nie mylą.
          Miałam dawniej kolorowe (pościele też), ale po pierwsze kolory blakły w praniu i całkiem jeszcze dobre (nie wytarte, nie zaczynające się strzępić) rzeczy zaczynały wyglądać niechlujnie, a po drugie, uzbierać z dwóch osób wsady w osobnych kolorach trwało zbyt długo, a gdzie to w międzyczasie przechowywać?-przy białych wkładam wszystko razem i raz na tydzień odpalam pranie w wysokiej temperaturze, dopiera się do białości i mogę zużywać aż do podarcia.
          No i jeszcze kwestia dopasowania do koloru łazienki, pierwsza miała ściany białe i zielone, druga wściekle lazurowe, aktualna szaro-łososiowe, za każdym razem kupować nowe ręczniki pod kolor? A białe mi pasują do wszystkiego (z kolorami sypialń było podobnie).
          • kautokeino Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 15:00
            Jak znam mojego meza, to nawet jak zostaniemy sami, to sie bedzie mylil tongue_out

            Ja nie zbieram recznikow jednego koloru, pranie na 60C im nie szkodzi i wszystkie kolorowe jada razem. Na 90C juz dawno nie pralam, i pewnie juz nie bede. Za to dopasowania do koloru lazienki naprawde wpolczuje, bo pewnie wszystkie 3 by mnie wprawialy w zly humor (w bialo-zielonej pewnie nie ten odcien zieleni, lazurowa brzmi swietnie, a w praktyce mogl byc koszmar, a szaro-lososiowy jets dla mnie zbyt depresyjny). Ja mam lazienke biala-szara, bo taka chce, i reczniki moge sobie wprowadzac prawie dowolne.
            • chatgris01 Re: Razem czy osobno? 10.08.21, 15:16
              kautokeino napisał(a):

              > lazurowa brzmi swietnie, a w praktyce mogl byc koszmar,

              Kolor sam w sobie był śliczny, ale bardzo chłodny, co w połączeniu z pojedynczą szybą w oknie oraz niedostatecznym ogrzewaniem (przed włączeniem farelki temperatura w zimie rano wynosiła całe 12 stopni) sprawiało, że czułam się, jakbym usiłowała się wykąpać na Antarktydzie (odcień pasował nieźle do lodowców).

              a szaro-lososiowy jets dla mnie zbyt depresyjny).

              To w sumie nawet nie jest łosoś, tylko jasnobrzoskwiniowy. Niemniej, już trzeci kolor i diametralnie różny od poprzednich.
              Zielony nawet nie był zły, to była jasna zieleń, taki nasycony seledyn.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka