Dodaj do ulubionych

Takie (nie)zaskakujące zjawisko

10.08.21, 16:57
Ostatnio D. Tusk wypowiedział się odnośnie macierzyństwa i stwierdził
" I urodzenie dziecka, nie mówiąc już o dwójce, trójce, czwórce, to jest demograficznie fajna rzecz, ale jakże często to jest udręka na najbliższe 20 lat życia, nie ma wsparcia, bo mąż jest przekonany, że jest ok, kiedy żona zaiwania od rana do wieczora, a on ma wzory postępowania od samej góry począwszy - dodał polityk, mówiąc o kobietach, które samotnie wychowują dzieci. Jak dodał, należy podjąć szereg działań, "bez gwarancji natychmiastowego efektu", które pozwolą jednak kobietom odczuć, że są równoprawne, a "macierzyństwo nie zmieni je w niewolnice".
wiadomosci.onet.pl/kraj/donald-tusk-o-macierzynstwie-udreka-na-najblizsze-20-lat-zycia-komentarze/ex19bv5
I onet przedstawił wypowiedź pani, która wskazała jakie aspekty życia w Polsce powodują tę udrękę i wypowiedzi mężczyzn, w większości oburzonych wypowiedzią czytelniczki (a padły z ich strony ostre słowa).
kobieta.onet.pl/wiadomosci/udreczone-matki-maja-dosc/78t7zr0
www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/udreczone-kobiety-w-polsce-komentarze/ck3gjcg,2b83378a
I w tej sytuacji zaskoczyło i zasmuciło mnie kilka kwestii:
1. Że są takie problemy z czytaniem ze zrozumieniem (czytelniczka napisała jedno, a cześć komentujących zrozumiała coś innego). Dla mnie jest to przerażające, bo padły mocne słowa.
2. Że w XXI wieku nadal kobiecie nie wolno przedstawić swojego punktu widzenia, nie wolno narzekać, bo wyleją na nią pomyje.

Pocieszcie mnie, że nie jest tak źle jak wyszło z tych artykułów. Albo, że to jest wymyślone.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Takie (nie)zaskakujące zjawisko 10.08.21, 17:00
      Nie pociesze. Zyjesz w kraju gdzie grom glosowal na PIS a ci wybrali na ministrow oredownikow "cnot niewiescich". A chcialabym pocieszyc.

      No dobra, chyba pociesze: jest jednak pewien spory procent ktory NIE glosowal na PIS, i ktorzy nie maja watykanskiej mentalnosci w ktorej samotna matka to margines spoleczenstwa nie wart spojrzenia.
    • jednoraz0w0 Re: Takie (nie)zaskakujące zjawisko 10.08.21, 17:12
      Niezależnie od reakcji czytelników, ja od lat podziwiam Tuska za jedną umiejętność: Jak powiedzieć, coś, co nie znaczy absolutnie nic, ale ludzie ze skrajnie różnych grup o zupełnie odmiennych poglądach będą w stanie zinterpretować jako manifestacje ich żądań. No bo do tego właśnie sprowadza się deklaracja "należy podjąć szereg działań bez gwarancji natychmiastowego efektu" - na dobra sprawę może zacząć robić to, co PiS czy inni złodzieje, czyli pod pretekstem "działań bez gwarancji natychmiastowego efektu" najpierw zabezpieczy na te działania kasę w budżecie a potem powoła specjalną komórkę ds. działań bez gwarancji długotrwałego efektu, wsadzi tam swoich paru ziomów ze stosownie wysokim uposażeniem i powie im, że właściwie niczego nikomu nie gwarantował a juz na pewno nie szybko, więc w zasadzie wystarczy, żeby robili jakieś pozorowane działania i mówili, że na efekty, no niestety, trzeba poczekać długo, raczej dłużej niż do końca kadencji. Nie mówię, że tak będzie, ale on po prostu nie zadeklarował dokładnie nic, a kobiety mogą poczuć, że wreszcie ktoś nie ich potrzebami zajmie.
    • martishia7 Re: Takie (nie)zaskakujące zjawisko 10.08.21, 20:32
      Były kiedyś takie ciekawe badania, CBOS bodaj robił, który pokazywał prawidłowości co do preferencji w zakresie wielkości rodziny u kobiet i mężczyzn. Skracając - ludzie ok. 18-22, którzy dzieci nie mają, to mają podobne marzenie na temat wielkości rodziny, czyli 2-3 sztuki. Potem te dzieci się pojawiają, i tu dzieją się ciekawe rzeczy. Panowie po 30, którzy mają jakieś bobo, wykazują niemniejszy, a wręcz większy entuzjazm do posiadania kolejnych. Zaś u ich rówieśnic w tej samej sytuacji życiowej - entuzjazm do posiadania kolejnych - znacząco, bardzo znacząco spada. Pod rozwagę wszystkim trajkoczącym o kryzysie demograficznym.
      • trampki-w-kwiatki Re: Takie (nie)zaskakujące zjawisko 10.08.21, 22:05
        W mojej rodzinie było to samo. Ojciec mojego dziecka niemal natychmiast chciał mieć drugie a nawet trzecie. Ja uznałam, że na pierwszym koniec, bo po prostu nie dam rady nigdy więcej. Ale jak się wraca po nadgodzinach i całuje śpiące dziecko w czółko to się człowiekowi wydaje, że to tak pięknie mieć rodzinę.
    • umi Re: Takie (nie)zaskakujące zjawisko 11.08.21, 00:19
      Nie znam calej wypowiedzi Tuska, ale cos Wam wkleje z jednego z linkow:

      "Jak może napisać coś takiego osoba będąca ojcem lub matką? Nawet zwierzęta oddają życie za swoje młode. By stwierdzić, że dziecko powołane do życia jest udręką, trzeba być niżej niż zwierzę."

      To jakis chlop napisal. Jak zaczniecie myslec, ze przedmiotow przyrodniczych jest w szkole za malo, to przypomnijcie sobie ten cytat. Facet jest tak glupi jak kilo gwozdzi a jedyna wiedze o jakichkolwiek procesach biologicznych czerpie chyba z onetu, bo nawet nie programow przyrodniczych.
      Wyjasnienie dla tytch, ktorzy nie wiedza o co chodzi, ale boja sie spytac: Przyroda jest optymalna. Smierc matki oznacza smierc gatunku, takze zwierzeta zwykle nie oddaja zycia za mlode. Samiec oddaje czasem zycie za samice broniac stada. Bo samca moze zastapic nastepny, samicy nie ma jak zastapic. U ludzi jak wiemy wszystko jest na opak, wiec samice sie wykancza, a samce to trutnie. No i samce, jak widac, nie dosc, ze na rodzine nie umieja pracowac, to nawet uczyc im sie o swiecie nie cche i powtarzaja stereotypy rodem z disneyowskich kreskowek. A potem jak bociany wywala male, jest personifikacja zwierzat, oburzenie na ich zwykle odruchy i hejt doroslych ludzi na niczemu niewinne ptaki, ze "qvy nie rodzice" suspicious

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka