Dodaj do ulubionych

Czy juz czas pozbywać się mieszkan?

12.08.21, 00:44
Jak sądzicie, czy juz czas pozbywać się mieszkan? Czy rynek nieruchomości nie zacznie spadać cenowo na łeb na szyję?

Mam akurat takie 2 mieszkania, jedno na własność a jedno na współwłasność. Zadno nie jest wynajęte bo ktos tam pomieszkuje ale to nie jest problem, w kilka miesięcy można całkowicie je zwolnić.

Ceny są obecnie chyba juz bardzo wysokie. W Poznaniu np 50 m w wlk płycie ok 400 tys.
Obserwuj wątek
    • purchawka2020 Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 12.08.21, 09:06
      Skoro nie wynajmujesz i potrzebujesz spłacać kredyt - sprzedaj, zostaniesz wolnym człowiekiem.
      Nie dość, że płacisz kredyt to jeszcze płacisz z własnej kieszeni czynsze za te mieszkania - kasa w plecy.
      Albo wynajmij i z zysku z najmu płać kredyt za dom. Dom niejako spłaci się częściowo sam a ty zostaniesz z domem i dwoma mieszkaniami.
      Zostań Grażyną i posmakuj tego miodu.
          • riki_i Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 11:51
            Aha, co do "zabezpieczenia dzieci" mieszkaniami to temat na inny wątek. Znam sporo przykładów gdzie owo "zabezpieczenie" wyszło średnio- od sytuacji gdy dziecko wywaliło na stałe zagranicę, poprzez sytuację gdy na dziecku i mieszkaniu od razu zaczął pasożytować jakiś śmieć, skończywszy na sytuacji gdy dziecko natychmiast sprzedało ów "cenny dar" gdy tylko mogło.
              • bywalec.hoteli Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 13:11
                savignonblanc napisał:

                > Ale to już ich sprawa. Sprzedadzą, wynajmą - whatever. Będą mieć na start. Chce
                > , żeby miały łatwiej niż miałam ja.

                A Ty miałaś tak ciężko?

                W sumie to zastanawiam się nad podejściem: zaharowywałem się by mieć mieszkanie/dom, to teraz będę się zaharowywać, żeby dzieci miały mieszkania. Czy to ma sens? A może dzieci powinny sobie same zarobić na mieszkania? Należy dzieciom umożliwić najlepszą edukację i uczyć pracowitości, w razie problemów mieć wyciągniętą rękę, ale nie rozpuszczać przyszłym spadkiem przekazanym już za życia rodziców. To co się dostało bez wysiłku, tego się nie docenia. Wiele razy widziałem. Vide choćby dziedzice bogaczy - utracjusze.
                Później pójdą do pracy i będą narzekać, że przyjezdni zarabiają lepiej i szybciej awansują smile Albo w ogóle nie będzie im się chciało studiować i pracować.
                Ja nie miałem łatwego startu, musiałem się sporo napracować, żeby być w tym miejscu, w którym jestem teraz.
                Dlaczego dzieci nie powinny również się wysilić by do czegoś dojść?
              • riki_i Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 13:22
                Jaki start? Panicz poznał sucz z dzieciorem, szybko dorobił się z nią kolejnej dwójki (później wyszło, że jedno nie jego). Mieszkanie sucz kazała sprzedać i kupić nowe większe, głupi ojciec jeszcze dołożył. Wzięła pożyczkę hipoteczną pod nowe, nie spłacała. Wywaliła z gachem z dziećmi w siną dal zagranicę. Panicz sprzedał zadłużone lokum, kupił małe badziewie na zadupiu 30 km od Warszawy. Pojawiła się nowa pani znów licząca na kasę teścia, problem w tym że teść zmarł i już nie pomoże. W obliczu tego ,państwo sprzedali absolutnie wszystko i wybyli z Polski nie bardzo wiadomo gdzie. Tenże Panicz mial łatwiej niż Ty? Zrozum, jak ktoś jest debilem, albo człowiekiem podatnym na manipulacje innych , żaden "dobry start" w niczym mu nie pomoże, a wręcz zaszkodzi. Ty się kieruj interesem ekonomicznym własnym, a nie wydumanym dobrym startem dla dzieci. Englerty wydały fortune na szkołę aktorską dla laluni w USA, sama ją rzuciła już po 2 latach i wróciła do PL żeby grać po układzie w tandetnych serialach, gwiazdorzyc na pudlach i monetyzowac nazwisko. Opłacało się pakować w nią pieniądze? Dzieci trzeba monitorować na bieżąco i pomagać w miarę potrzeby, a nie tworzyć sobie Świętego Graala typu "na 18stke musi mieć własne mieszkanie".
                • savignonblanc Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 13:36
                  Moje dzieci nie zapowiadają się na debili…
                  Cała trójka jest mocno sfokusowana na gromadzeniu i pomnażaniu oszczędności (najmłodszy pożycza drobne kwoty rodzeństwu i czasem mi, kiedy potrzebuje gotówki - na 20%), córka jest cyniczna i nieco zblazowana i mocno zdystansowana, a najstarszy zawsze ma swoje zdanie i nie daje sobie wchodzić na głowę nawet nam.

                  Nie wykluczam ze któremuś padnie na głowę, ale podstawowa wiedzę o tym ze miłość miłością, ale zabezpieczać się trzeba, wyssały z mlekiem matki 😁
                  • bywalec.hoteli Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 14:02
                    poznańskie geny smile ja jestem dość oszczędny ale jak patrzę na niektórych poznańskich kolegów to są oni w tym niedościgli i nieco absurdalni: typu jazda 2x 500 km (tam i z powrotem) po drogach krajowych Polski w jeden dzień, żeby oszczędzić 106 zł za autostrady i nie wydawać na nocleg na miejscu.
                    • riki_i Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 14:38
                      Może i poznańskie geny, jeśli jest tak jak pisze, no to ok. Aczkolwiek prawdziwość deklaracji poznaje się dopiero " w praniu".

                      Co do Twych kolegów , to mają chyba nierówno pod kopułą, czas jazdy też ma swoją wartość finansową, pomijam już spalanie na krajówce i na autostradzie (oczywiście, można jechać 90 km/h za tirem i lekko zwalniać przed fotoradarami wink ).

                      Młodość ma swoje prawa, ja tez kiedyś robiłem jednego dnia podróż w zachodniopomorskie i z powrotem. A dziś jestem zły jak mam pojechać 230 km na daczę teściowej i stukrotnie wolę pociąg. Pewne rzeczy przychodzą z czasem i z wiekiem .
                • savignonblanc Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 13:43
                  I jeszcze jedno. Dla mnie to właśnie monitorowanie i przewidywanie potrzeb. Za 4-5 lat najstarszego czeka wyprowadzka. Śpię spokojniej wiedząc, ze będzie miał lokum. Jeszcze spokojniej kiedy słucham i jego planie podnajmu jednego pokoju koledze i zarabianiu na tym na opłaty.
                  Będzie chciał studiować w innym mieście? Kasa z wynajmu pójdzie na wynajem w innym mieście.
                  Myśle, ze kiedy człowiek nie musi martwić się o takie rzeczy, może się (o ile nie jest debilem) skoncentrować na nauce, karierze itp.
                  Myśle, ze bylibyśmy z mężem o wiele dalej gdyby na początku odpadły nam stresy i koszty związane z lokum.
                  • riki_i Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 14:48
                    savignonblanc napisał:

                    > . Za
                    > 4-5 lat najstarszego czeka wyprowadzka. Śpię spokojniej wiedząc, ze będzie miał
                    > lokum. Jeszcze spokojniej kiedy słucham i jego planie podnajmu jednego pokoju
                    > koledze i zarabianiu na tym na opłaty.

                    Ok, ok, ok. Ale kolega może się okazać fajniusio imprezowy i nastąpi przełożenie priorytetów. Albo pojawi się laska, która nie będzie chciała słuchać o koledze w pokoju obok, za to chętnie uszczęśliwi syna swoją osobą. "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga ,opowiedz mu o swoich planach ".


                    > Myśle, ze bylibyśmy z mężem o wiele dalej gdyby na początku odpadły nam stresy
                    > i koszty związane z lokum.

                    Ba! A ja byłbym dalej gdyby pewna ubeczka na uczelni nie utrąciła mojego długoterminowego pobytu w Szwajcarii. Było, minęło. Dziecko żyje w innym realu niż Ty 30 lat temu.
          • bywalec.hoteli Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 11:49
            No ciekawe. Ja często myliłem się w swoich ocenach i przewidywaniach dotyczących rynku nieruchomości, choć decyzje podejmowałem rozsądne i dobre (choć czasem zbyt ostrożny byłem).
            Na ten moment jest jedno mieszkanie do szybkiego sprzedania i drugie za pół roku.
          • black_halo Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 14.08.21, 08:26
            Fakty:
            1. wyz demograficzny z lat 50tych wchodzi w wiek, kiedy zejscie z tego swiata staje sie coraz bardziej prawdopodobne.
            2. wyz demograficzny z lat 90tych jest zakredytowany od mniej wiecej 2007 roku do 2037 - setki tysiecy ludzi z kredytem, przekraczajacym cene mieszkan, nawet teraz
            3. wyz demograficzny sprzed 10 lat to zaledwie 400 tys dzieci

            Wnioski - osoba urodzona ok. 1955 roku ma dzisiaj 65 lat. Jesli jest facetem to pozyje ok. 8 lat, jesli kobieta - 15 (statystyka czysta). Osoba urodzona w 2010 ma dzisiaj 11 lat, pelnoletnia bedzie za 7 a w doroslosc wejdzie za 12 czyli mniej wiecej wtedy dziadkowie tej osoby przeniosa sie do nieba.

            Statstyczna osoba majaca dzisiaj 11 lat posiada 2 pary dziadkow, ktorzy w wiekszosci gdzies mieszkaja. Jesli naprawde ma pecha to ma wiecej niz jedna sztuke rodzenstwa i do podzialu za 10-15 lat beda 2 mieszkania na 3-4 sztuki wnukow. Ale niektore osoby rodzenstwa nie maja a jednoczesnie zarowno dziadkowie jak i rodzice jakies mieszkania posiadaja. Wiosek - taka osoba odziedziczy 2 mieszkania/domy dziadkach. Oczywiscie drugie moze wynajac ale komu? Kolegom i kolezankom w swoim wieku, ktorzy tez w wiekszosci odziedziczyli mieszkania?
            • savignonblanc Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 14.08.21, 09:21
              To jest optymistyczne założenie. Z tym, ze znam dzieciaki, które nadal mieszkają w mieszkaniach spółdzielczych, czy jeszcze gorzej - w komunalnych. Wiec najwyżej odziedzicza prawo do zamieszkiwania lokalu.
              Z męża strony można było i będzie liczyć tylko długi. Po moich rodzicach jest 60 metrów mieszkanie, które będzie dziedziczył mój brat. Bo tak dawno temu postanowiłam. Owszem, po nim póki co będą dziedziczyć moje dzieci. Ale brat jest młodszy, oboje żyjemy zdrowo, wiec liczyć na jakiś spadek po dziadkach moje dzieci nie bardzo mogą. I zakładam ze nie jest to sytuacja wyjątkowa tylko raczej powszechna. W tych mieszkaniach, które teraz spłaca wyż o którym wspomniałeś, nie zostaną sprzedane po spłacie kredytu, bo ci ludzie będą musieli gdzieś mieszkać. Spłacający wieloletnie kredyty to w większości ludzie po prostu harujący na swoje lokum. Przy dobrych wiatrach liczą na to, ze mieszkanie pokryje koszty ich utrzymania w domu opieki.
            • riki_i Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 14.08.21, 15:27
              black_halo napisała:

              > Fakty:
              > 1. wyz demograficzny z lat 50tych wchodzi w wiek, kiedy zejscie z tego swiata s
              > taje sie coraz bardziej prawdopodobne.
              > 2. wyz demograficzny z lat 90tych jest zakredytowany od mniej wiecej 2007 roku
              > do 2037 - setki tysiecy ludzi z kredytem, przekraczajacym cene mieszkan, nawet
              > teraz
              > 3. wyz demograficzny sprzed 10 lat to zaledwie 400 tys dzieci
              >
              > Wnioski /.../


              Znam te wszystkie argumenty na pamięć, bo były mielone na 1001 sposobów przez autora bloga "W domach z betonu", który czytałem gdzieś tak z 8 lat temu. Facet z wielkim zacięciem sprawnego intelektualisty brandzlował się tezą o nieuchronnym spadku cen mieszkań, płodząc kilometrowe analizy oparte na gigantycznej ilości danych statystycznych. Zaczął się rozkręcać w mieszkaniowym dołku cenowym 2013 r. i dość zabawnie było patrzeć, jak rzeczywistość zadaje coraz większy kłam jego twierdzeniom. W końcu się po prostu wyłączył, bo dalsze pisanie w tym stylu byłoby już połączeniem humoreski z seppuku.

              Ceny mieszkań nie zależą tylko od demografii. W sytuacji wysokiej inflacji i zerowych stóp procentowych ludzie uciekają z pieniądzem w dobra trwałe. Bogatych stać na to, aby utrzymywać puste lokale (btw we wściekle drogich osiedlach apartamentowców w Londynie na kilkaset okien często palą się światła raptem w kilkunastu. Ruscy oligarchowie taki zakup traktują jako coś na kształt lokaty bankowej). Po drugie, lokalizacja. Warszawa wzorem wszystkich krajów niedorozwiniętych, jest wciąż magnesem dla przyjezdnych i wciąż "puchnie". Trudno sobie wyobrazić, że nagle zacznie się kurczyć. Po trzecie, imigracja. Do Polski, również za rzekomo ksenofobicznego PiS-u , wlewa się szeroka fala imigrantów. Widzę to na ulicach Warszawy, bo chodzi nie tylko o kraje b. ZSSR, ale i egzotykę. Ci ludzie muszą gdzieś mieszkać. Po czwarte, mieszkania się starzeją, technologia budowy od lat 80tych zmieniła się kilka razy, bloki z czasów tow. Gomułki są katastrofą, podobnie jak pierwsze dzieła Józka Wojciechowskiego z lat 90tych. Ludzie będą się przeprowadzać, zamieniać mieszkania. Być może pojawi się ciśnienie np. na domy (do tej pory w Warszawie dom było sprzedać dużo trudniej niż nowe mieszkanie w apartamentowcu).

              Reasumując, ceny mieszkań nigdy nie spadną drastycznie (pomijam wojnę , zarazę i tego typu historie), aczkolwiek poziomy cen mogą się wahać. Obecnie chyba tylko osobnik chory na umyśle kwestionowałby fakt wyraźnej górki cenowej, która -aczkolwiek może jeszcze chwilowo pójść w dalsze poziomy abstrakcji-, to jednak długoterminowo musi zaliczyć jakiś zjazd - imo co najmniej o 15-20%.
    • srubokretka Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 13:36
      Ceny beda szly do gory wolniej jeszcze przez pol roku. Pozniej wszystko bedzie uzaleznione od lokalizacji. Np w Wawie ceny sie zatrzymaja, ale nie powinny spadac. Po otwarciu granic mieszkania beda potrzebne wynajmujacym z zagranicy.
      Jak uspokoja sie z plandemia, to ceny w malych miastach spadna, ale raczej nie zawrotnie ( zdalna praca i inflacja).
      Do tej pory ceny byly wywindowane z powodu paniki. Do ludzi powoli dociera, ze ktos ich w h laduje. Straca ci, ktorym wiejska sielanka nie podejdzie i pozbyli sie nieruchomosci w miastach.
      • purchawka2020 Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 13:56
        Przewiduję szybkie wyprzedaże wiejskich posiadłości kupionych na fali paniki.
        3/4 to będą te ruiny z rozgrzebanym remontem - jak już dotrze do inwestorów, że to skarbonki bez dna i zamiast grzać stare gnaty w Grecji z obiadem podstawionym pod nos muszą co tydzień walczyć z przeciakającym dachem, zatkaną kanalizacją, organizować wywóz szamba, koszenie pokrzywisk itd.
          • srubokretka Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 14:40
            a ile rozwodow przez to bedzie... Za irracjonalne zachowanie niesteczy czasami trzeba slono zaplacic. Dlatego wylaczylam tv juz ponad rok temu i cichutko na tylku siedzialam w spokoju. Zadnych gwaltownych, nieprzemyslanych ruchow wink
            Lepiej uczyc sie nabledach innych ludzi. Np mozna sobie poczytac o goraczce zlota w Usa. Przydala sie wiedza o zmianach systemow gos, politycznych i ich ofiarach.
        • srubokretka Re: Czy juz czas pozbywać się mieszkan? 13.08.21, 14:49
          > i zamiast grzać stare gnaty w Grecji z obiadem podstawionym pod nos muszą

          dokladnie. Wlasnie "cieple kraje" byly przyczyna dlaczego nie kupilam w lutym domu na poludniu. Jak przeliczylam ile rocznie bede musiala wydac kasy i poswiecic czasu na te przyjemnosc, to sie okazalo, ze to bedzie kula u nogi. Przyjemnosc beda z tego moze mialy moje dzieci, jak im zostawie tyle kasy , zeby to dalej utrzymywac. Ambicji stac sie idiota nie mam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka