Dodaj do ulubionych

Czuję się jak ostatnia przegrana (moje małżeństwo)

14.08.21, 12:48
Kilka lat temu podobnie zatytułowałam wątek, ale wtedy byłam panną i narzekałam na moje staropanieństwo. A teraz po kilku latach małżeństwa, kiedy mamy ewidentny kryzys i chcemy iść na terapię zastanawiam się jak to sie stało że tak mnie do tego małżeństwa ciągnęło? Zatrułam sie alkoholem/lodem, zamiast na leżaku leze w rozmemlanym łóżku, biegam i wymiotuję. Maz poszedł rano po leki, przyniósł bułkę i banana. Co próbuje się do jego odezwać to mówi że mam się nie odzywać, że zepsułam mu wyjazd, że przepadła wycieczka bo nie da się jej anulować. Ja go nigdy nie gnoje jak jest chory, czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie? Przeprosiłam go i powiedzialam ze oddam kasę za wycieczkę ale wg niego wszystko zepsułam. Siedzi obok a ja płacze, cała jestem zapuchnięta i osmarkana, mam tak bardzo dosyć a on gra na komórce. Czy komuś pomogła terapia małżeńska?
Obserwuj wątek